Gość: wiesiu Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 10:18 Uważam ze winni temu są pani leja i wyborcza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.dublin.corp.yahoo.com 09.03.09, 10:35 nie parkingi tylko chciwość chciwość chciwość... zejjdzcie w dół z cenami to odrazu znajda sie klienci! a jak nie to spier...cie! nikt po was plakac nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tina Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.187.243.3.ip.airbites.pl 09.03.09, 10:38 Restauratorzy sami na siebie ukręcili bicz. W większości restauracji czy tez kawiarni położonych w centrum ceny były skalkulowane pod zamożnego turystę z zagranicy (podkrslam zamożengo, bo dla przecxiętnego krakowskie ceny tez sa zbyt wysokie), a ci akurat przestali juz do nas tak chętnie przyjeżdżac. Czemu nie należy się dziwic, bo dla tych, co bywaja w swiecie, Kraków az tak wiele do zaoferowania nie ma. Nikt, ani restauratorzy ani miasto nie pomyśleli w odpowiednim czasie o mieszkańcach misata czy turystach polskich zjeżdzających do Krakowa z całego kraju, a akurat dla Poaków Kraków to wazne miasto. Ceny cenami a jakośc obsługi to druga sprawa. Mieszkam w Krk, przez ostatnich kilka lat obiady nie az tak rzadko zdarzało mi się jadac na miescie. Kiedy kolejny raz otrzymałam nie o końca to, co zamówiłam, kiedy kolejny raz ciepłą przystawkę podano mi równoczesnie z zupą a zimny deseser razem z głównym daniem, kiedy w kawairni, w której od lat zamawiam to samo cisto, podano mi jego jakis stary, wysuszony kawałek, poważnie zastanawiałam sie, ile w tym stołowaniu się poza domem zostało dla mnie przyjemności. Jako że było jej coraz mniej albo i wcale, właściwie od kilku miesięcy nie pokusiłam się o rodzinny obiad na mieście. Wolę poswięcić więcej czasu na jazdę i na taki pojechac poza Kraków, gdzie jak na razie troche więcej dbają o klienta... Zagadnienie wyjść rodzinnych- menu dla dzieci, mniejsze porcje, to osobny temat. W większości restauracji dziecko traktowane jest jak intruz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norma Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 11:08 W Krakowie jego mieszkańcy są traktowani jak intruzi. Ciągle coś im się nie podoba i przeszkadzają "w rozwoju", a przecież WŁADZE (ta urzędnicza i ta z wyboru) mają takie ambitne plany! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peterek Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.ijp-pan.krakow.pl 09.03.09, 10:39 z krakowskich restauracji zazwyczaj wychodzę głodny, pomimo rachunku całkiem niemałego (duży talerz, mała porcja). Czy piwo w Rynku musi kosztować 12 zł? Czy w menu wszystko musi być osobno (ziemniaki, surówka, mięso). Boję się nieraz wejść, bo zwyczajnie nie potrafię skalkulować ceny. Nachalna pazerność restauratorów odrzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: 195.188.191.* 09.03.09, 14:13 >w menu wszystko musi być osobno (ziemniaki, surówka, mięso) to jest nawet zabawne jak do jakiegos miecha niezbyt dobrze zrobionego za 50 zeta trzeba se jeszcze ziemniaka za 10 dokupic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 21:46 nie musi, ale kosztuje. nie wiem jak się mają knajpy, ale piwo na rynku to straszny snobizm. w promieniu 3 minut piechotą od rynku jest knajp zatrzęsienie, knajpki na Brackiej, Grodzkiej, masie innych ulic, ceny 5-6PLN...... rynek=lans, lans zwykle kosztuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.devs.futuro.pl 09.03.09, 10:55 Cóż za cudowne wieści. Rzec by się chciało: NARESZCIE! Może mi ktoś zarzucić krakowską zawiść ale naprawdę ucieszył mnie ten tekst niezmiernie. Krakowscy "restauratorzy" nie potrafili zadbać nawet i tych upragnionych turystów. Bo przecież skoro są ich miliony to właściwie o co chodzi? Menu przetłumaczone na angielski tak że dzieciak z gimnazjum by się uśmiał? Ceny z Londynu a jakość z podłej stołówki? Obsługa z rynsztoka? Nosił wilk razy kilka... a teraz Ci, którzy tu na stałe są i chcieliby regularnie, przyjemnie i kulturalnie spędzać czas i coś dobrego przy okazji zjeść wiedzą już gdzie kuchnia i obsługa nastawiają się na jeden raz. Olać ich i ich podłe żarcie. Szczęśliwie jest jeszcze parę knajp gdzie nie piszczą ze strachu przed kryzysem ale może to dlatego, że Ci którzy te miejsca prowadzą wiedzą iż powodzenie w gastronomii nie jest zależne od najbliższego parkingu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bywalec i bardzo dobrze! IP: *.89.108.10.static.crowley.pl 09.03.09, 10:55 Złe i za drogie knajpy muszą upaść! Normalna kolej rzeczy. Restauracje powstają i upadają na całym świecie - jeśli mają niedobre jedzenie i rżną klientów. 10-8 lat temu można było dobrze (taniej lub drożej) zjeść w co 2-giej krakowskiej restauracji. Dziś zjedzenie dobrego obiadu za słuszną cenę graniczy z cudem, a wiadomość "tu dobrze zjesz" jest niemal bezcenna. Drodzy restauratorzy! Zachłysnęliście się tanimi turystami, którzy zeżrą wszystko, co im się poda i jeszcze w dodatku za to przepłacą, to teraz macie! Tak się kończy brak pamięci o stałych, lokalnych klientach. Wiedziałem, że prędzej czy później nadejdzie czas zemsty. I w końcu nadszedł ten dzień! Alleluja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakusek Re: i bardzo dobrze! IP: 94.254.145.* 09.03.09, 17:06 Jacy "turyści", tacy restauratorzy i lekkie panienki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norma Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 11:00 Większość ludzi chce tyłek wwieźć do knajpy - vide Kazimierz. Wieczorem sznur samochodów, jak na Zakopiance po weekendzie. Strach przechodzić przez ulicę. A po piwku wyjeżdżają, więc uważajcie piesi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ololo gospoda u zdzicha ...totalne dno!!!!! IP: *.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net 09.03.09, 11:13 kelnerka naublizala mi i moim gosciom rozplakala sie i wykrzyczala ze jak sie ma pieniadze to mozna wszystko poczym uderzyla taca w stol i poszla !!!!!!!!to sie nazywa pelna KULTURA!!! brawo za obsluge !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antydemokrata.pl Corleone IP: *.devs.futuro.pl 09.03.09, 11:41 w corleone pizza wielkości kołaczyka z dwoma oliwkami za 25 zł. w trakcie oczekiwania na zamówienie zapłakana kelnereczka mówi pani menedżer, że rezygnuje bo nie wytrzymuje w takich warunkach, odwiązuje fartuszek i wychodzi.pani menedżer nawet się za nią nie ogląda. na gości też nie patrzy... Odpowiedz Link Zgłoś
antyliberal22 Re: gospoda u zdzicha ...totalne dno!!!!! 09.03.09, 12:15 Gość portalu: ololo napisał(a): > kelnerka naublizala mi i moim gosciom rozplakala sie i wykrzyczala > ze jak sie ma pieniadze to mozna wszystko poczym uderzyla taca w > stol i poszla !!!!!!!!to sie nazywa pelna KULTURA!!! brawo za > obsluge !!! no i co z tego, może miała zły dzień? Może szef ją orżnął na wypłacie, może chłopak ją rzucił? To też człowiek. Ale historyjka śmieszna, fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: gospoda u zdzicha ...totalne dno!!!!! 09.03.09, 18:38 Widocznie naczytała się w kobiecej prasie o "asertywności" i o tym, że "ma prawo czuć się rozdrażniona". Tylko że w owej prasie nie piszą o skutkach takich zachowań. Odpowiedz Link Zgłoś
antyliberal22 Re: gospoda u zdzicha ...totalne dno!!!!! 09.03.09, 21:20 a skutki są takie, że jakiś kolo poczuł się "łobrażony" do tego stopnia, ze aż na forum o tym napisał, haha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gordon Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 11:19 Pamiętam jak dziś. Był słoneczny ciepły dzień gdy ulicami Rynku Głównego przechadzała się manifestajca organizacji lgbt niosąc na flagach pokojowe hasła i wzywając do równości i miłości. Naraz w ten sielankowy krajobraz wtargnęła w czarnych, ciężkich buciorach watacha łysych osłów mamroczących: kto nie skacze jest pedałem, a dalej "cały rynek jest pedałem". Przy kawiarnianych stolikach /widać to było nawet w TV/ przerażone, wylęknione twarze turystów pokazywały ich kompletne zaskoczenie i strach o własne życie. TERAZ ODPOWIEDZCIE SOBIE NA PYTANIE DLACZEGO NIE MA TURYSTOW W KRAKOWIE. Zdawało by się, że lewicowy Prezydent miasta nie dopuści do czegoś podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piokuk Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: 82.160.57.* 09.03.09, 12:20 trudno, na szczęście większość nie ma chorych preferencji seksualnych Odpowiedz Link Zgłoś
antyliberal22 Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? 09.03.09, 12:21 po takim przezyciu drugi raz się nie odwiedza jakiegoś miejsca. Po co narażać swoje zdrowie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antydewiant Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 14:21 Pedał jesteś i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 21:47 oho, widzę, że odzywają się zwolennicy wolności zgromadzeń.....dla wybranych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria trudno sie dziwic IP: *.bham.ac.uk 09.03.09, 11:40 Kilka lat temu w piekny cieply jesienny dzien postanowilismy zjesc obiad w ogrodku Chlopskiego Jadla przu Rynku Glownym. Po dluzszym czekaniu podeszla do nas kelnerka i oznajmila glosem nie znoszacym sprzeciwu, ze jezeli chcemy zjesc musimy wejsc do srodka. Nie skorzystalismy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada Re: trudno sie dziwic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 15:10 Bylismy z goscmi z Irlandii w restauracji "Chłopskie Jadło",w grudniu 2008r.Wewnątrz sami turysci zachodni,jedzenie b.drogie ( golonko na miodzie,tak twarde, sama kosc),do tego jakies przystawki cena astronomiczna. Turysci byli zszokowani cenami.W Dublinie o wiele taniej jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prospero Golonka na miodzie po seczuansku? IP: 72.14.174.* 09.03.09, 20:51 Toz to musi dzialac wymiotnie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Liczymy na podniesienie jakości jedzenia i obsługi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 11:48 Liczymy na podniesienie jakości jedzenia i obsługi. Bo trochę przez ostatnie lata na psy zeszło wiele restauracji. Liczyli się tylko turysci a jak ktoś nie mówił po angielsku lub włosku itp to kelnerzy mieli gdzieś. A teraz może będzie normalnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hlmale Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 12:15 Od dawna mówiłem że w Krakowie nic nie ma do zwiedzania, a dostać się tam, zaparkować... Więc niech się nie dziwią krakusy, że raz ktoś odwiedził i doszedł do wniosku że to zwykłe miasto...<br> osobiście wolę Budapeszt. Zawsze jest ciepło, jest przyjemniejszy klimat. Zbukwersowała mnie wypowiedź pani z tego artykułu, żeby dla mieszkańców były programy lojalnościowe, a dla turystów drożej. Nikt już nie chce jeździć tam gdzie drogo, bo wolę nawet za spartańskie warunki w Wenezueli wiecej zapłacić, niż szpanować taką nicością jak KRAKÓW... zwykłe polskie miasto Odpowiedz Link Zgłoś
antyliberal22 Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? 09.03.09, 12:32 W Krakowie - Polakom - to odpowiadał ten "klimat" pubów, ogródków piwnych, ładnych wystrojów, piwnic - piwko na rynku albo w pubie, jakieś jedzonko, spacerowanie - to było przyjemne. Do czasu gdy wszystkich było stać na to. Teraz, zeby tak "pobawić" sie w Kraku - pozwiedzać puby przez cały dzień n.p. trzeba by wydać kupę forsy, kilka razy więcej niż w mniejszym mieście. N.p. w Pszczynie zjem sobie pyszne, duże golonko lub ekstra roladę z kluskami (fakt - w popeerelowskiej, więc nie pięknej) restauracji za 13-15 zeta i nie mogę się po tym ruszać. Piwo za 4 zł. Ile w Kraku musiałbym za to samo dać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pisałem Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 21:49 wyżej, nie wiem jak jedzenie, bo to trochę nie na moją kieszeń, ale w okolicy Rynku (najbliższej! a przeciez jeszcze zatrzęsienie knajp na Kazimierzu..) piwo po 5-6zl to nie jest jakaś egzotyka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANDY Jak im się nie podobali Anglicy,a chcieli turystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 12:36 to mają,bo prawdziwi turyści to zwiedzają a nie przesiadują w knajpach,wreszcie wrócą z cena do poziomu polskiego obywatela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: 62.87.192.* 09.03.09, 12:36 Bylem ostatnio w Krakowie. Ceny w restauracjach kosmiczne, dużo wyższe niż w Warszawie. Jak panowie restauratorzy tak dalej będą "golić" klientów to nie mają co liczyć na turystów krajowych. Odpowiedz Link Zgłoś
jestembond Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? 09.03.09, 12:49 Gość portalu: smakosz napisał(a): > samochodem - po butelce wina? Od tego są taksówki. Jakiej butelce? Butelce PO winie chyba, bo jakoś tak się dzieje, że butelka "wina" w restauracji znacznie bardziej zalatuje wodą, niż butelka wina za 20 PLN z marketu... Dla mnie synonimem upadku jest Chłopskie Jadło. 5 lat temu kupowaliśmy sobie największy z kotletów z menu i ... jedliśmy go we dwójkę, bo porcja była OLBRZYMIA. Kosztowało to coś 30 PLN z dodatkami. Niedawno postanowiliśmy sprawdzić jak tam teraz jest... Kotlet solo kosztował coś koło 30 PLN. Za obiad dla dwóch osób zapłaciliśmy 100 PLN i wcale się jakoś nie najedlismy. O smaku wypowiadać się nie będę - moja śp babcia była dobrą kucharką, i wiem jak smakuje prawdziwe polskie tradycyjne jedzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łobuuuss Chłopskie jadłow to już przegięcie na całej linii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 18:16 Chłopskie jadło to już przegięcie na całej linii Kotlet schabowy w cenie połowy świniaka u chłopa. Coca cola 0.2l w cenie 6-8 zł W ogóle kto wymyślił takie butelki na coca cole - małe to ani się napić nie da ani na lizać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DD Re: Chłopskie jadłow to już przegięcie na całej l IP: *.ramtel.pl 09.03.09, 20:02 CO do butelek 0,2l - osobiście udusiłbym tego bałwana co maczał palce w wypuszczeniu na rynek tego małego potworka. A potem po kolei dałbym po dupie tym, że za tego małego potworka żądają więcej niż za handlarze za 2l w sklepie. Restauratorzy - w dupach wam się poprzewracało i dobrze się dzieje, że macie problemy - przy cenach jakie oferujecie tylko prawdziwy desperat nie próbowałby zjeść w domu. Pamiętam jeszcze czasy placek po węgiersku u Babci Maliny kosztował 9 zł - dzisiaj jest to 17. Wtedy u was jadłem - dzisiaj albo jem gdzie indziej albo gotuję w domu. Nastawiliście się na zagranicznego klienta dupą do studentów i mieszkańców się odwracając to teraz padajcie na pysk jeden z drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prospero Co to jest polskie jedzenie? IP: 72.14.174.* 09.03.09, 20:56 Sledzik po zydowsku? Barszcz ukrainski? Schnitzel wiedenski? Pierogi ruskie? Moze zurek, ale tez nie mam pewnosci. Polakom sie w czerepach poprzewracalo i udaja Paryzan, kiedy Polska to zascianek Europy! Odpowiedz Link Zgłoś
antyliberal22 Re: Co to jest polskie jedzenie? 09.03.09, 21:29 wymieniasz polskie potrawy nazwane "zagranicznie", ale polskie, bałwanie. Jeszcze wymień karpia po żydowsku, fasolkę po bretońsku albo śledzia po japońsku:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: om Po co? Przecież mamy galerie handlowe IP: *.fdk.airbites.pl 09.03.09, 13:01 Przecież mamy galerie handlowe. Tam zawsze jest miło, i jest gdzie zaparkować... Gratulacje dla miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
edik55 Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? 09.03.09, 13:06 Mnie nie dziwi, że zwijają interes. Dziwi mnie natomiast, że szukają przyczyn wszędzie, tylko nie u siebie. Pójdziesz do drogiej restauracji, to to patrzą na Ciebie jak na wroga, bo zajmujesz miejsce obcokrajowcom. Idziesz do tańszej, to usłyszysz: "a co pan chce za te pieniądze?" Wkurzało mnie, gdy na Szewskiej, czy Floriańskiej otwierali fastfoody, a dziś sam tam wchodzę, bo szybko, w miarę czysto i bez pretensji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polecam Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 21:51 kebaby z baraniny na grodzkiej (część przy rynku), akropol lub na przeciwko - mniam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mayorkacz a mieszkancy to co?? IP: *.chello.pl 09.03.09, 13:06 restaratorzy zachwowują sie jak typowi skapi niemyslacy ludzie. W krakowie mieszka 500 tys ludzi, naprawde nie ma tu potencjalnych klientow?? Oczywiscie ze sa, ale kto pojdzie do restauracji fatalna, niedoszkolona obslugą i cenami nieadekwatnymi do ilości, jakosci i po prostu plac przecietnego obywatela? Jakos restauratorzy nie pomysla o mieszkancach za to rzewnie placza za turystami, zalosne. Jasne turystow dalo sie grabic na calego ale realia sie zmienily. Sama bym chetnie poszla do fajnej resturacji i nie tylko ja, ale takich, na poziomie dostepnym normalnemu czlowiekowi po prostu brakuje...Wydaje mi sie ze mozna inaczej, mieszkajc za granica kilka lat chodzilismy do restauracji bardz czesto, ale tam poziom byl po prostu lepszy a ceny adekwatne do mozliwaosci...one jakos mogly sie utrzymac a tutaj ...? Ale jak sie mysli o latwej kasie to rzeczywiscie lepiej zwinac interes... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AA Re: a mieszkancy to co?? IP: *.chello.pl 09.03.09, 20:25 > restaratorzy zachwowują sie jak typowi skapi niemyslacy ludzie. W krakowie > mieszka 500 tys ludzi, naprawde nie ma tu potencjalnych klientow?? Nie 500 tys tylko 760 tys plus 200 tys studentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan lol Re: a mieszkancy to co?? IP: *.pai.net.pl 09.03.09, 23:12 Gość portalu: AA napisał(a): > Nie 500 tys tylko 760 tys plus 200 tys studentów. xDD Odpowiedz Link Zgłoś
jan-ru Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? 09.03.09, 13:08 Niech jeszcze ceny podniosą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 13:29 Masm jedbną trylko prosbę do Pani Lei(mianownik: Leja), niechże nie robi "planów marketingowych" dla krakowskiej gastronomii,a przyjmie rolę SŁUŻEBNĄ wobec lokalnego biznesu, czyli taką jaką powinna pełnić lokalna administracja. Pozdrowienia z Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lEn Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.198.cgg.com 09.03.09, 14:30 niechże nie > robi "planów marketingowych" dla krakowskiej gastronomii,a przyjmie > rolę SŁUŻEBNĄ wobec lokalnego biznesu, czyli taką jaką powinna > pełnić lokalna administracja. co za bzdura - lokalna administracja ma służyć ludziom a nie lokalnemu biznesowi. Lokalny biznas zapomniał o mieszkańcach miasta kilka lat temu i niby teraz ma być przez miasto wspierany ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Wrocław !!!!! IP: *.iitd.pan.wroc.pl 09.03.09, 13:30 Wrocław to fajne miasto jest :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jakpalikot Wypchaj się 09.03.09, 19:47 Gość portalu: piotr napisał(a): > Wrocław to fajne miasto jest :)))))) Wypchaj się. I wcale mi nie będzie żal kiedy niemcy odbiorą swoją własność, ćwoku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrocławianin Re: Wypchaj się IP: 195.160.253.* 10.03.09, 11:21 Sam sie wypchaj. Nam tez wcale nie będzie żal ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Zapyziałe miasto IP: *.ghnet.pl 09.03.09, 13:44 Kraków, dzięki działaniom władz staje się zapyziałem miastem III kategorii - a propos - co z Centrum Kongresowym ? Jakoś cisza w tym temacie - a to jest jak na razie jedyny obiekt, który pozwoliłby zmienić tą sytuację - stadiony na Euro na pewno nie będą takim elementem, po rozegraniu 2 meczy pójdą w zapomnienie... Odpowiedz Link Zgłoś
olewca Pluliscie na angoli, to teraz macie. 09.03.09, 14:06 W tej branży szacunek do klienta jest najważniejszy. Nacjonalizm nie popłaca. Angol - wróg, szwab - wróg. Pamiętam reportaże w TV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: Pluliscie na angoli, to teraz macie. IP: *.ghnet.pl 09.03.09, 14:11 Dla angoli należy wybudować specjalną międzynarodową izbę wytrzeźwień i po problemie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spaślak Re: Pluliscie na angoli, to teraz macie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 14:32 Nie będę tu na TYM forum przypominał kto z imienia i nazwiska robił ogólnopolskie kampanie nastawione przeciw turystom z Anglii i nagłaśniał w ogólnopolskich mediach (ku uciesze innych miast polskich) że Kraków to miasto pijanych "angoli" - w tym miejscu chciałbym przeprosić obywateli Wysp Brytyjskich za takie traktowanie i czynienie zbiorowej odpowiedzialność za ekscesy kilku waszych rodaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Pluliscie na angoli, to teraz macie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 21:12 Otworzyli restaurację z rzekomo argentyńskimi stekami na Kazimierzu. Ceny jak cholera, obsługują podgupiaste dzieweczki, gwarno od podpitych młodzików. A ceny ? jak cholera! Te ceny nie do przyjęcia w obecnym kryzysie. Stąd pustki w restauracjach. Także w tej "argentyńskiej" puste stoliki w week-end! Wracam do Mc Donald'sa na Floriańskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lajkonik Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.blutmagie.de 09.03.09, 14:13 Szkoda że jest kryzys, ale jak się takich cepów żywi to nie ma co się dziwić. Wam to do baru mlecznego żreć a nie po restauracjach chodzić. Restaracje w Krakowie są na wsyokim poziomie, a wam tylko drogo i drogo, nie potrafi się jeden z drugim zachować a tu szczeka. Wypad, ile ja juz nachlanych musiałam wywalać, wulgarni i chamscy to jest krakowska klientela, we Wrocławiu czy Warszawie to jest nie do pomyślenia. Tam jest kultura, pracowałam tu i w Krakowie, takich buraków jak w Krakowie to nie ma nigdzie, już pijani angole są lepiej wychowani i mają pieniądze, nie to co wy wy, biedaki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krk Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 14:54 Jak ci się, wieśniaro, Kraków nie podoba to wypad! Nikt cię tutaj nie zapraszał i ostatnie co jest nam, rodowitym Krakusom, potrzebne to przyjezdne wieśniary z Pierdziszowa Dolnego i ich narzekania. Nie podoba ci się Kraków, to spadówa! Poradzimy sobie bez tobie podobnych cepów ze wsi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAJA Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 15:00 Gość portalu: krk napisał(a): > Jak ci się, wieśniaro, Kraków nie podoba to wypad! Nikt cię tutaj > nie zapraszał i ostatnie co jest nam, rodowitym Krakusom, potrzebne > to przyjezdne wieśniary z Pierdziszowa Dolnego i ich narzekania. Nie > podoba ci się Kraków, to spadówa! Poradzimy sobie bez tobie > podobnych cepów ze wsi... PRZESTAŃ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graaf Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: 78.146.122.* 09.03.09, 17:10 Widze, ze inteligencja w Krakowie jest na takim samym poziomie jak resturacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bywalec Re: Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.89.108.10.static.crowley.pl 09.03.09, 15:05 "Cepów"? Przeczytaj moja droga chociażby recenzje kulinarne z ostatnich 2 lat z GW i odpowiedz, ile było recenzji tak naprawdę pozytywnych, polecających daną knajpę bez żadnych zastrzeżeń? ILE?! Jeśli wszyscy restauratorzy traktują klientów - potencjalnych STAŁYCH klientów - to gratuluję. Właśnie macie tego efekty! Powinniście zostać zlicytowani i już NIGDY nie otworzyć jakiejkolwiek knajpy, nawet budki z hot-dogami! To właśnie przez takich jak Ty przestałem chodzić do krakowskich restauracji, a kiedyś łaziłem średnio raz w tygodniu. I nie z powodu kasy, tylko z powodu żenującego poziomu, jaki w knajpach panuje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gerard Krakowskie restauracje: czas zwijać interes? IP: *.icpnet.pl 09.03.09, 14:20 Piwo 13 zł, zupa 10, danie główne 60 zł. I co jeszcze dziwi tych pożal się Boże Restauratorów. Ze ludzie już nie tak głupi i nie dają się okradać???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna, kelnerka wypchajcie się IP: 66.199.235.* 09.03.09, 14:36 dlaczego na pierwszym mniejscu masz piwo? widać że jesteś pijak. pożal się Boże klientela, wam to puszkę piwa w biedronce kupować i na parkingu pić a nie do restauracji się pchać. Nie powinno się takich jak wy obsługiwać, tu drogo tam drogo, gdyby nie to że nie mam wyjścia to dawno bym was olała, zresztą lepiej byście nie wiedzieli co wam żryć podajemy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: wypchajcie się IP: *.europe.hp.net 09.03.09, 14:40 niedlugo naprawde nie bedziesz miec wyjscia - my juz was olalismy - bedziesz musiala pracowac w biedronce :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podano do stołu Kelnerki "żryć podają" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 15:07 Gość portalu: Joanna, kelnerka napisał(a): > Nie powinno się takich jak wy obsługiwać, tu drogo tam drogo, gdyby > nie to że nie mam wyjścia to dawno bym was olała, zresztą lepiej > byście nie wiedzieli co wam żryć podajemy I tu jest hund begraben. Najlepsza (auto)recenzja tzw. "krakowskiej gastronomii". Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Dokladnie: nie tylko zreszta gastronomi 09.03.09, 19:30 Podobnie traktuje sie turystow na Wawelu. Zlo konieczne przeszkadzajace w "pracy". Re: Kelnerki "żryć podają" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Hahaha :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 15:09 Żabko niekumata, to my (klienci) was olaliśmy, a nie na odwrót :) Kolejna królewna śnieżka się znalazła, pożałowania godne... Z takim roszczeniowym i materialistycznym nastawieniem w stosunku do klientów, to ty się lepiej w burdelu, a nie w gastronomii, zatrudnij. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolejna królewna Re: Hahaha :) IP: *.foebud.org 09.03.09, 15:49 Ty pracujesz w burdelu widzę. To miejsce dla takich jak ty. Ale jak idziesz do restauracji to żryj co ci młocie do koryta naleją. Ale raczej cię do restauracji nie wpuszczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Hahaha :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 16:07 Byłbym wdzieczny gdybyś nie myliła swojego (i swojej matki przy okazji) miejsca zatrudnienia z moim :) Widać po języku, że jesteś kompletną wieśniarą... no ale co się dziwić, skoro w twojej rodzinnej stodole cała twoja prostacka rodzinka "żarła" to co do "koryta" gospodarz nasypał. Jak ci się coś nie podoba, to spadówa na swoją wioskę, nikt cię tutaj do Krakowa nie zapraszał. Do takich buraków jak ty to powinno się strzelać na rogatkach miasta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: księżna Re: Hahaha :) IP: *.the-wired.org 10.03.09, 08:04 słuchaj głąbie, to że czworaki spłonęły w których cię matka na barłogu urodziła to trudno. to że całą twoją rodzinę przekwaterowali na hutę to też mogę odpuścić. ale to że tłuku wiejski głos zabierasz to już urąga przyzwoitości. Ja i moja rodzina jest w Krakowie od wieków, fakt że gmin z którego pochodzisz zawsze napływał to idzie się przyzwyczaić, ale zamknij mordę proszę. Tu są kobiety i dzieci. Co do strzelania, to mi się wydaje że wystarczyło by takiego jak ty wieśniaka wybatożyć, a będzie wiedział ze morda w kubeł. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Hahaha :) 09.03.09, 17:31 Jakbyś nie zauważyła - to nie klienci płaczą w artykule, że ich restauratorzy olewają, tylko właściciele restauracji piszczą cienkimi głosikami, bo w związku ze skandalicznymi cenami, kuchnią na poziomie baru mlecznego z PRL i kelnerkami po 4 klasach podstawówki (ukończonych w wieku 16 lat) zostali olani przez klientów. A w restauracji to ja płacę i ja wymagam - a kelnerki, kucharze i cała reszta towarzystwa jest tam po to, żebym miała ochotę tam jeść, a nie "żreć co do koryta naleją". Inna sprawa, że biorąc pod uwagę poziom tych restauratorów, kucharzy i kelnerek - to rzeczywiście do restauracji przyszli z chlewów, więc trudno im się odzwyczaić. A i jedzenie podobnej jakości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bywalec Re: wypchajcie się IP: *.89.108.10.static.crowley.pl 09.03.09, 15:12 Tak, tak - JUŻ was olaliśmy! Zrobiliście z Krakowa, to co zrobiły kiedyś warszawskie cwaniaczki z okolicami Starego Rynku. Nikt normalny z W-wy tam nie zje. Sami na to ciężko zapracowaliście przez ostatnie 4-3 lata, więc nie ma co się żołądkować. Powtarzam - złe i za drogie knajpy upadają wszędzie: w Londynie, Rzymie, Paryżu, Nowym Jorku i Krakowie. To normalna kolej rzeczy. Problem polega na tym, że tych złych i za drogich knajp jest w Krakowie o wiele więcej, niż w innych miastach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokojnie Re: wypchajcie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 22:02 w Krakowie jeszcze nie zdążyły pobankrutować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azyt powaznie takie ceny? IP: *.fbx.proxad.net 09.03.09, 15:07 to sie nie dziwie, ze zwijaja inetres? Odpowiedz Link Zgłoś