b.biel
05.04.09, 22:13
Jakiś czas temu wraz ze znajomymi byliśmy w Radissonie na
weekendowym bufecie Surf&Turf. Było cudnie - pyszne i świeże ryby,
duży wybór rewelacyjnych mięs. A do tego pyszne owoce morza na
przystawki, rewelacyjne desery. Wówczas bufet kosztował ok. 90 zł. i
uznaliśmy, że bylibyśmy w stanie zapłacić dużo, dużo więcej, bo
jedzenie było tak pyszne.
Wczoraj poszłam tam kolejny raz i przeżyłam absolutny szok. Kiepski
wybór przystawek, choć trzeba przyznać, że np. krewetki były
rewelacyjne. Małże być może też, ale nie byliśmy w stanie tego
ocenić, gdyż ostała się tylko jedna, w dodatku zanurzona w wodzie z
topiącego się lodu. Wybór mięsa to był chyba wybór z jego dwóch
rodzajów, średnio ciekawie wyglądało to... Ryb wybór był, ale
niestety niektóre nie grzeszyły świeżością. Wybrałam "morskiego
diabła" (ten rodzaj ryb akurat był świeży;) i muszę stwierdzić, że
przygotowany był poprawnie. Ale w sumie zjadłam samą rybę, trudno
bowiem było coś do niej dodać - nic nie pasowało, a i tego co już
było na stole - było po prostu mało. Dwa rodzaje zup można było
znaleźć obok ryb, choć znalezienie ich było wyzwaniem. Znajdowały
się w dwóch małych garnkach, było ich tak mało, że chyba chochelką
trzebaby drapać po dnie by coś zjeść.
Desery wyglądały dramatycznie - po prostu spływały z patery.
I to wszystko (czyli na przystawkę krewetki i troszkę warzyw, bo
tylko to było jadalne + ryba + wino) za jedyne 120 zł.
Stanowczo odradzam. Olbrzymie rozczarowanie.