Dodaj do ulubionych

GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI?

04.08.05, 00:18
Proszę o wyjaśnienie, gdzie się podziały moje wątki, m.in. "Adresaci moich
postów", oraz o ich przywrócenie. Zdaje się, że mamy wolność słowa, poza tym
nie używałem słów powszechnie uchodzących za obraźliwe, ani w żaden inny
sposób nie naruszyłem regulaminu.
Obserwuj wątek
    • ardzuna Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 00:36
      Trollujesz przecież.
      • dafni Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 08:59
        Sprawdź maila. Poinformowałam Cię w nim o skasowaniu Twojego wątku.
        Masz rację, istnieje wolność słowa i wyrażania własnych poglądów.
        Co myślisz, to Twoja sprawa, ale nie możesz obrażać innych użytkowników forum.
        Pomijając fakt braku elementarnej kultury naruszyłeś netykietę. I chyba jesteś
        na tyle inteligentnym facetem, że wiesz, że obrażanie nie musi polegać na
        stosowaniu wulgaryzmów.

        Nie mam pojęcia jaką przyjemność czerpiesz z siania tu fermentu...

        Mam jeszcze prywatne pytanie - nie mógłbyś zmienić forum?
        Rozumiem, że dręczą Cię różne kwestie, ale tu jak widzisz nie bardzo ludzie
        chcą z Tobą dyskutować.



        • cheri-bibi Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 09:20
          nie zgadzam sie z Toba dafni - NIEKTÓRZY ludzie nie chcą dyskutować z mike2005.
          Ja lubię poczytać jego wypowiedzi, a kasowanie wątków i upominanie aby opuścił
          forum, bo niekótrym nie podoba się Jego ideologia to chyba lekka przesada. W
          końcu nie każdy ma grać jak mu inni zagrają...
          • dafni Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 10:27
            Podobnie jak każdy ma prawo się wypowiedzieć, ja mam prawo zapytać mike'a o to
            czy nie mógłby dać sobie spokoju. Druga sprawa, że skasowanie wątku nie było
            przesadą, ponieważ szanowny kolega naruszył netykietę.
            Poza tym napisałam, że ludzie nie bardzo chcą z nim rozmawiać (o czym śiwdczy
            chociażby brak zainteresowania jego prowokacyjnymi wątkami), a nie że nikt nie
            chce z nim rozmawiać.

            Pozdrawiam
            • cheri-bibi Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 10:47
              dafni napisała:

              > Podobnie jak każdy ma prawo się wypowiedzieć, ja mam prawo zapytać mike'a o
              to
              > czy nie mógłby dać sobie spokoju.

              Jasne, tylko takie pytanie ze strony szanownej "opiekunki forum" jest
              postrzegane inaczej niż to samo pytanie zadane przez forumowiczka-szaraczka.


              > Druga sprawa, że skasowanie wątku nie było
              > przesadą, ponieważ szanowny kolega naruszył netykietę.

              mike2005 bardziej, ze tak to nazwe rzuca sie w oczy i szybko stal sie tu dosyc
              slawna osoba, znam inne watki, ktora takze czesto naruszaja netykiete a jednak
              pozostaja na forum. Nie wiem jak bylo z tym watkiem, w jaki sposob naruszyl on
              netykiete? Moze mike Ty mi to wytlumaczysz? o jaka wypowiedź chodzi?

              > Poza tym napisałam, że ludzie nie bardzo chcą z nim rozmawiać (o czym śiwdczy
              > chociażby brak zainteresowania jego prowokacyjnymi wątkami), a nie że nikt
              nie
              > chce z nim rozmawiać.
              >
              > Pozdrawiam

              nie ludzie nie chcą z nim rozmawiać, tylko niektorzy ludzie nie chca z nim
              rozmawiac, a jego wątki nie narzekają na brak zainteresowania. Czasem cwiczenia
              intelektualne przez wymyslanie trafnych ripost moga sie komus bardzo przydac w
              cwiczeniu jego miesnia zwanego mozgiem.

              A tak bardziej na serio to zauważyłam pewną tendencję wśród forumowiczów, jak
              im się nie podoba czyjaś wypowiedź, to ten ktoś od razu jest zakrzyczany,
              zwyzywany itp... itd... A sensowne wypowiedzi w tym czasie giną w tłumie...
              Podczas, gdy to rozmowa i próba przekonania do innych teorii świadczy tak
              naprawde o inteligencji to wlaśnie wrony biorą góre. Świetne przykłady to wątki
              o temtyce kościelno-religijnej, kalendarzykowo-pigułkowej, czy materialno-
              ekonomicznej. Czyzbys dafni tez byla wrona? Czemu nie zostana pousuwane watki,
              ktore pojawiaja sie tu juz conajmniej po raz 50-ty?
              • a_weasley Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 17:33
                cheri-bibi napisała:

                > nie ludzie nie chcą z nim rozmawiać, tylko niektorzy ludzie nie chca z nim
                > rozmawiac, a jego wątki nie narzekają na brak zainteresowania.

                Jego wątki na ogół przeradzają się w dyskusję o nim. I o tym, czy mu
                odpowiadać, czy zlekceważyć.

                > A tak bardziej na serio to zauważyłam pewną tendencję wśród forumowiczów, jak
                > im się nie podoba czyjaś wypowiedź, to ten ktoś od razu jest zakrzyczany,
                > zwyzywany itp... itd... A sensowne wypowiedzi w tym czasie giną w tłumie...

                Akurat tak się ciekawie składa, że często prezentuję poglądy niepopularne (nie
                silę się na oryginalność, samo mi tak wychodzi). I bronię ich na ogół uparcie,
                i nie wszystkim się podobają zarówno one same, jak i sposób, w jaki ich bronię.
                Ludność daje temu wyraz, nieraz w ostrej formie, ale jakoś nikt, odpukać, nie
                kwestionuje sensu mojej obecności tutaj.
                Może dlatego, że ja prezentuję te poglądy w różnych sprawach, a Mike2005
                obsesyjnie wraca do tego samego?

                > Czemu nie zostana pousuwane watki,
                > ktore pojawiaja sie tu juz conajmniej po raz 50-ty?

                Są, owszem, tematy-bumerangi. Osobiście jestem za tym, żeby albo wtedy odsyłać
                do starego wątku, albo po prostu go podnieść, albo żeby moderator - o ile ma
                taką możliwość techniczną - sklejał wątki.
                Tyle, że typowe bumerangi - takie, jak na przykład ostatnio lista prezentów i
                prowadzenie panny młodej do ołtarza przez ojca - wracają po miesiącu czy
                kwartale, a nie po tygodniu. I kolejny wątek zakłada na ogół inna osoba.
                Natomiast tutaj chodzi o zamieszczanie wątków stale w tej samej sprawie przez
                tę samą osobę co tydzień.
    • mike2005 Droga Dafni, 04.08.05, 13:57
      Wskaż mi proszę, w którym miejscu naruszyłem netykietę. Jak do tej pory, nikogo
      nie obraziłem, wyraziłem jedynie moje zdanie - miałem do tego niekwestionowane
      prawo.
      Ponawiam prośbę o przywrócenie wątku pt. "Adresaci moich postów" i proszę o
      zaprzestanie usuwania "niewygodnych" postów. Jeżeli to nie nastąpi, zmuszony
      będę zmienić taktykę forumowania. Czy pamiętasz, jaki tytuł nosi drugi epizod
      (nowej trylogii) Gwiezdnych Wojen? Wiesz już chyba, co mam na myśli...

      To miało być tusmile
      • annajustyna Re: Droga Dafni, 04.08.05, 15:19
        Staniesz sie Mike´do kwadratu czy bis??? smile))
    • domi_mikolka Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 16:42
      a ja tam się zgadzam z dafni w stu procentach. co to znaczy "niewygodne wątki"?
      dla kogo niewygodne? ja uważam, że one są po prostu męczące, w kółko jedno i to
      samo. jak widzę posty z podpisem mike2005 to już teraz omijam je szerokim
      łukiem - to tylko sianie zamętu i leczenie własnych kompleksów jakimiś
      półśrodkami, że już nie wspomnę o zaśmiecaniu forum...
      • byhanya Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 17:19
        tematy mika byly jakie byly. wydaje mi sie,ze nie chodzi to o zakladanie
        tematow jako takich, ale GRUBYMI NICMI SZYTE niestosowne aluzje, ktore wylazily
        spomiedzy lini.
        moze byly bardziej na miejscu, gdyby mike podejmowal dyskusje. niestety jego
        meczacy i uparty sposob pisania i odpowiadania narobil niemilego zametu na
        forum.
        • dagny1001 Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 17:27
          No właśnie, Mike, oburzasz się, a nie odowiadasz na mój post z wątku o prostytucji
          • mike2005 Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 20:42
            dagny1001 napisała:
            > No właśnie, Mike, oburzasz się, a nie odowiadasz na mój post z wątku o
            prostytucji

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=27245227&a=27315283
            - czy o ten post Ci chodzi? Powiem tak: ludzie powinni w pierwszej kolejności
            myśleć głową, a potem innymi częściami ciała. Chyba już znasz moje poglądy na
            pewne tematy. A jak już ktoś skrajnie biedny musi się hajtać, to niech
            przynajmniej nie unieszczęśliwia tego trzeciego...

            • byhanya Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 20:54
              Widze ze mike jest skrajnym materialista i ma wszystkich (albo prawie) za
              material rozplodowy i wdodatku materialnie na granicy glodu.
              nie trafia do mnie - jak cie nie stac to sie nie zen/wychodz za maz.
              ale co to znaczy stac?????
              jeden ksiadz (nie bede sie chwalic kto) powiedzial tak. do malzenstwa nie
              trzeba niczego innego jak tylko powolania!
            • byhanya Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 21:00
              moze jeszcze wytlumacze ci "wazenianie sie"w majatek czy wychodzenie bogato za
              maz na ZWIERZATKACH.
              PAW
              • byhanya Re: cd 04.08.05, 21:08
                PAW ma piekne piora. zeby zdobyc partnerke pokazuje jej swoj ogon.
                jakolki wybieraja partnera wedlug symetrycznosci ogona a ludzie???
                wedlug wlasnych upodoban. dla jednych wylkadnikiem jest majatek, dla innych
                oczytanie dla trzecich wielkie serce i chec wspolzycia.
                teraz powiedz mi i innym taka rzecz. co soba przedstawiasz?
                intligencje???? (dzieki niej jest sie wstanie wspolzyC z innymi)
                majetnosc???? (zabezpieczenie materialne owszem ale mozna wtedy wpasc w
                paranoje ze partner nie chce mnie tylko kase)
                urode???? (ddobry poczatek - na pierwszy rzut oka eliminuje choroby)

                dodam jeszcze ze chec wspolzycia seksualnego to nie ruja to chec bycia tak
                blisko siebie ze BLIZEJ SIE NIE DA!!!!
                sam papiez mowil o pieknie wspolzycia seksualnego malzonkow!!!
    • an20 Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 04.08.05, 17:57
      zmykaj Mike na inne forum, bo tu ciagle psujesz atmosfere. W koncu stanie sie
      tak ze jak tak dalej bedziesz postepowal i pisal obrazajace ludzi posty to we
      wszytkich forach bedziesz niemile widziany.
    • niunia1981 Do niejakiego Mike'a 04.08.05, 21:17
      ANALIZA PSYCHOLOGICZNA: Mike to zapewne ojciec bogatej corki, ktora w
      przeciwienstwie do tatusia patrzyla sercem a nie kieszenia i poslubila biedaka.
      Teraz urodzilo im sie dziecko i biedny Mike musi sponsorowac cala trojke.
      Zgadlam, zgredziku? Jesli tak - prosze nagrode (jestem materialistka)...
      • dafni Re: Do niejakiego Mike'a 04.08.05, 22:51
        To ja też chcę walczyć o nagrodęsmile Ja proponuję taką wersję: miał kiedyś
        dziewczynę, ale zostawiła go dla kumpla z masą kasy.
        • byhanya to ja tez do konkursu 04.08.05, 22:53
          facet ma kase ale za kazdym razem jak znjdzie dziewczyne to wydaje mu sie ze
          wziela go dla kasy. =P
        • mike2005 Re: Do niejakiego Mike'a 05.08.05, 00:41
          dafni napisała:
          > To ja też chcę walczyć o nagrodęsmile Ja proponuję taką wersję: miał kiedyś
          > dziewczynę, ale zostawiła go dla kumpla z masą kasy.

          ...i wtedy zrozumiał, że można podcierać się magisterkami i certyfikatami
          językowymi, doktoratami palić w piecu, ale co z tego, jeżeli wykształcenie nie
          będzie poparte zarobkami na odpowiednim poziomie, więc wziął się za trzaskanie
          kasy przez duże "K" i teraz innym doradza to samosmile
          • mike2005 Re: Do niejakiego Mike'a 05.08.05, 00:44
            A teraz raz jeszcze bardzo ładnie proszę o przywrócenie wątku mojego autorstwa
            pt. "Adresaci moich postów" - dla mnie był on jednym z ważniejszych, jakie
            założyłem, dawał on pełniejszy obraz reprezentowanych przeze mnie poglądów na
            pewne tematy.
            • dagny1001 Re: Do niejakiego Mike'a 05.08.05, 10:44
              Drogi Mike. Zapewne zdajesz sobie sprawę z tego, że większość społeczeństwa
              zarabia i będzie zarabiać mniej niż średnia krajowa, co jest oczywistym prawem
              statystycznym. Według Ciebie więc większość ludzi nie powinna brać ślubu?
              Piszesz też o "unieszczęśliwianiu tego trzeciego". Moi rodzice również zarabiają
              niewiele, a zapewniam Cię, że jestem bardzo szczęśliwą osobą. Podobnie większość
              moich znajomych. Sory, ale chyba żyjesz w innym świecie.
              • salsa11 Re: Do niejakiego Mike'a 05.08.05, 10:56
                oj Mike, jaki biedny, szykanowany - żadnej wolności słowa! oddajcie mój (głupi)
                post świnie, ojojojoj - przecież ten post nic nie reprezentował!
              • mike2005 Re: Do niejakiego Mike'a 05.08.05, 13:07
                dagny1001 napisała:
                > Sory, ale chyba żyjesz w innym świecie.

                Być możesmile
                • dagny1001 Re: Do niejakiego Mike'a 05.08.05, 13:14
                  Mike, stać Cię na więcej, proszę o bardziej konkretną odpowiedź
          • sabina Re: Do niejakiego Mike'a 05.08.05, 11:24
            Mike znam wiele osob ktore zaczynaly od niczego. Razem zbudowaly niezly
            majatek, duzy dom, domek letniskowy w super miejscowosci, trzy samochody,
            dobrze prosperujaca firma. I co ? O ile w czasach gdy gniezdziliu sie w
            kawalerce wspierali sie na wzajem i twierdzili ze razem moga wszystko, teraz
            rozwodza sie. Pieniadze nie sa zadna gwarancja udanego zwiazku.
            P.s. wyprowadz sie wreszcie od rodzicow, bez tego nie masz szans nawet na
            dorosniecie. Nie mowiac o malzenstwie .
            • mike2005 Re: Do niejakiego Mike'a 05.08.05, 13:08
              sabina napisała:
              > P.s. wyprowadz sie wreszcie od rodzicow, bez tego nie masz szans nawet na
              > dorosniecie. Nie mowiac o malzenstwie .

              A kto powiedział, że mieszkam z rodzicami?
          • an20 Re: Do niejakiego Mike'a 05.08.05, 11:58
            mike2005 napisał:

            > ...i wtedy zrozumiał, że można podcierać się magisterkami i certyfikatami
            > językowymi, doktoratami palić w piecu, ale co z tego, jeżeli wykształcenie nie
            > będzie poparte zarobkami na odpowiednim poziomie, więc wziął się za trzaskanie
            > kasy przez duże "K" i teraz innym doradza to samosmile

            To na kiepska dziewczyne trafiles jak zostawila Cie dla kasy. Teraz pewnie sam
            jestes bo nie ma dla Ciebie odpowiednio bogatej kobiety i trujace posty
            drukujesz. Tylko wielki zal pozostaje, ale zycie toczy sie wlasnym torem i tego
            nie zawrocisz. mozesz tylko zmienic siebie..
            • mike2005 Re: Do niejakiego Mike'a 05.08.05, 13:08
              an20 napisała:

              > mike2005 napisał:
              >
              > > ...i wtedy zrozumiał, że można podcierać się magisterkami i certyfikatami
              > > językowymi, doktoratami palić w piecu, ale co z tego, jeżeli wykształceni
              > e nie
              > > będzie poparte zarobkami na odpowiednim poziomie, więc wziął się za trzas
              > kanie
              > > kasy przez duże "K" i teraz innym doradza to samosmile
              >
              > To na kiepska dziewczyne trafiles jak zostawila Cie dla kasy. Teraz pewnie sam
              > jestes bo nie ma dla Ciebie odpowiednio bogatej kobiety i trujace posty
              > drukujesz. Tylko wielki zal pozostaje, ale zycie toczy sie wlasnym torem i
              tego
              > nie zawrocisz. mozesz tylko zmienic siebie..

              A Wy wszystko na poważnie bierzeciesmile
              • an20 Re: Do niejakiego Mike'a 05.08.05, 13:18
                ale sie wysililessmile))
    • greta18 Re: GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE WĄTKI? 05.08.05, 12:12
      Słuchajcie - ponawiam prośbę jednej z forumowiczek (chyba Amalita) - nie
      odpowiadajcie mu.
      On jest prze-szczęśliwy, kiedy nas to wkurza i wylewamy pomyje na niego.
      Wiecie dlaczego? Bo tylko wtedy jest w centrum "zainteresowania" - a inaczej go
      nie wzbudzi niz poprzez "wkładanie kija w mrowisko".

      Olać faceta, a sam sie zamknie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka