moni_a5
25.10.05, 14:03
Przekonałam się na własnej skórze,ze w salonie tym liczy się jedynie pieniądz
(i to - proszę wierzyć- wcale nie mały, a z profesjonalizmem, na który ciagle
sie powołuje nie ma NIC wspólnego!Obsługa FATALNA i zakłamana.Nie mogłam się
doprosić,żeby pani zapisała mnie na przymiarkę sukni.sama musiałam dzwonić,
wręcz narzucać sie -o telefonie zwrotnym z salonu mogłam jedynie pomarzyć.za
każdym razem gdy rozmwiałam z ta samą panią odnosiłam wrazenie (i nie tylko
ja),ze po raz pierwszy na dany temat z Nią rozmawiam-pani NIGDY O NICZYM nie
pamiętała-że miała dobrać mi biżuterię do sukni,że miała kupić koronkę na
narzutkę,ze miała dopasować biustonosz,ze na welonie mialy być naszyte te
same motywy, które byly na sukni-takie tam szczegóły, ale niezwykle-wbrew
pozorom-ważne.acha, nie wspomnę o tym,ze pani nigdy nie znala daty mojego
slubu!obawiam sie, ze gdybym sama i na przymus nie zapisala się na przymiarke
pani mogłaby zadzwonic do mnie po slubie.klopoty mialam także po slubie-
zostawilam suknie w komisie (nie ukrywam-byl to najprostszy i nawygodniejszy
dla mnie sposób zeby ja sprzedac).Zostawiłam suknie w nadzieji,ze
rzeczywiscie zalezy salonowi zeby ja sprzedac.niestety rzeczywistość znowu
okazała się inna.zadzwoniłam kilka razy do komisu jako klient i za kazdym
razem mówiono mi ze nikt nie oddał w komis tego modelu, gdy dzwoniłam jako
właścielka sukni to mówiono,ze suknia wisi (dla mnie była, dla klienta nie
było).na pytanie jak to jest możlwie pani manager powiedziala jedynie ze
jezeli nie mam zaufania do firmy to moge sobie odebrac suknie, po czym -bez
mojej wiedzy-odesłała suknie do salonu,w którym ja kupiłam.oceńcie sami czy
to jest PROFESJONALIZM?zaznacze jeszcze na koniec ze sukienka kosztowala
prawie 5000 zł.