Dodaj do ulubionych

Ostrzegam przed salonem Madonna!!!!

25.10.05, 14:03
Przekonałam się na własnej skórze,ze w salonie tym liczy się jedynie pieniądz
(i to - proszę wierzyć- wcale nie mały, a z profesjonalizmem, na który ciagle
sie powołuje nie ma NIC wspólnego!Obsługa FATALNA i zakłamana.Nie mogłam się
doprosić,żeby pani zapisała mnie na przymiarkę sukni.sama musiałam dzwonić,
wręcz narzucać sie -o telefonie zwrotnym z salonu mogłam jedynie pomarzyć.za
każdym razem gdy rozmwiałam z ta samą panią odnosiłam wrazenie (i nie tylko
ja),ze po raz pierwszy na dany temat z Nią rozmawiam-pani NIGDY O NICZYM nie
pamiętała-że miała dobrać mi biżuterię do sukni,że miała kupić koronkę na
narzutkę,ze miała dopasować biustonosz,ze na welonie mialy być naszyte te
same motywy, które byly na sukni-takie tam szczegóły, ale niezwykle-wbrew
pozorom-ważne.acha, nie wspomnę o tym,ze pani nigdy nie znala daty mojego
slubu!obawiam sie, ze gdybym sama i na przymus nie zapisala się na przymiarke
pani mogłaby zadzwonic do mnie po slubie.klopoty mialam także po slubie-
zostawilam suknie w komisie (nie ukrywam-byl to najprostszy i nawygodniejszy
dla mnie sposób zeby ja sprzedac).Zostawiłam suknie w nadzieji,ze
rzeczywiscie zalezy salonowi zeby ja sprzedac.niestety rzeczywistość znowu
okazała się inna.zadzwoniłam kilka razy do komisu jako klient i za kazdym
razem mówiono mi ze nikt nie oddał w komis tego modelu, gdy dzwoniłam jako
właścielka sukni to mówiono,ze suknia wisi (dla mnie była, dla klienta nie
było).na pytanie jak to jest możlwie pani manager powiedziala jedynie ze
jezeli nie mam zaufania do firmy to moge sobie odebrac suknie, po czym -bez
mojej wiedzy-odesłała suknie do salonu,w którym ja kupiłam.oceńcie sami czy
to jest PROFESJONALIZM?zaznacze jeszcze na koniec ze sukienka kosztowala
prawie 5000 zł.
Obserwuj wątek
    • irishgirl Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 14:12
      to straszne!!
      w którym salonie te baby cie tak potraktowaly??
      powiem szczerze ze ja bylam w salonie Madonny Krakow/Florianska-ale obsluga
      bardzo mila i na wysokim poziomie-pełen profesjonalizm!
      dziwi mnie ze w innych salonach Madonny jest taka fatalna obsługa-bo przeciez to
      nie są tylko jakies tam zwykle salony-bo przeciez zostawiamy tam kuuuupe kasy!!
      • natalicja Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 14:33
        Ja tez mam suknie stamtad (florianska) i nie moge narzekac - jestem wlasnie an
        etapie miedzy kupieniem a mierzeniem, ale bylo bardzo milo zawsze, mimo, ze
        zanim sie zdecydowalam, suknie mierzylam ze 3 razy i panie to bardzo dobrze
        rozumialy. Mimo, ze byla to jedna z tanszych tam sukien.
        W dugiej krakowskeij madonnie tez bylo ok.
        • ozana1 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 27.10.05, 23:17
          Ja wplacilam zaliczke na suknie 30% w Madonnie w Krakowie (rynek 9)i jestem
          bardzo zadowolona Przymierzalam tam 5 sukien polecono mi Planete i ta suknie
          wlasnie wybralam potem tam dzwonilam z pewnymi obawamai ktorych nabawilam
          sie czytajac posty na tym wlasnie forum ! moje obawy zostaly rozwiane nie mam
          najmniejszych podstaw zeby zarzucac cokolwiek obsludze tego salonu, czy watpic
          w ich profesjonalizm Czekaja mnie tam przymiarki,wybieranie dodatkow, do slubu
          jeszcze 9 miesiecy jestem pozytywnie nastawiona ,mysle ze , nie zmienie swojej
          opini na ich temat
          pozdrawiam ozana
      • moni_a5 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 15:35
        tez na początku myslalam,ze nie jest to zwykly salon.nasluchalam sie roznych
        opowiesci o problemach z salonami, dlatego tez poszlam do Madonny.wolalam
        wiecej zaplacic zeby tylko uniknac zdenerwowania.poza tym na pierwszy rzut oka
        rzeczywiście pozytywnie zaskakuje.po pierwszej wizycie bylam wrecz oczarowana i
        szczesliwa,ze trafilam na takich profesjonalistów.moje problemy zaczely sie po
        tym jak juz zamówilam sukienke i oczywiscie wplacilam zaliczke.od tamtej chwili
        wszystko sie zmienilo!pani co tydzien zwodzila mnie.obiecywala ze cos ustali i
        oddzwoni,ale -jak wczesniej pisalam-nigdy nie zadzwonila.
    • adzik27 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 14:14
      o rany!! nie dosc ze tyle kasy sie u nich zostawia to jeszcze olewaja straszne!!!
    • evian77 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 14:20
      o jej! jestem przerażona! właśnie w tym salonie wypatrzyłam sobie wymarzoną
      przeze mnie suknię! akurat nie jestem z Warszawy, ale tam mi najbliżej i wiesz,
      az mi sie odechciało tam jechać! Do Krakowa i Poznania za daleko mam, chodzi o
      Pronovias, mam konkretny model, a po tym co przeczytałam nie mam dobrego
      nastawienia do tego sklepu.Zwłaszcza że jak się zdecyduje na zakup, bede
      musiała jedzic ponad 100 km na przymiarki i inne...Szok - obsługa to przecież
      jeden z priorytetów przy wyborze sukni!
      • doska01 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 14:23
        ALez dziewczyny nie przerazajcie sie!
        To fakt ze juz kilka opinii slyszalam zlych o obsludze ale sa i dobre. Fakt ze
        nie powinno tak byc ze trafimy na zly lub dobry humor ekspedientki, ale jesli
        upatrzylyscie tam sobie suknie to choc warto sprobowac a nie rezygnowac z
        marzen!
        Ja tez slyszalam zle opinie o Susan Blanche w Wawie a jak poszlam to nie moglam
        im nic zarzucic, wszystko na czas i z "pocalowaniem w reke."
        • evian77 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 14:25
          mam nadzieję! Nie zrezygnuję oczywiście z kupowania sukni tam, pojadę i
          zobaczę, ocenię i oby wszystko poszło dobrze smile))
          • gracuuja Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 14:50
            halo, halo... !!

            no ja zuuupełnie się nie mogę zgodzić z koniecznościa przestrzegania
            kogokolwiek przed salonem Madonna... to prawda... ja kupowałam sukienkę w
            grudniu zeszłego roku.. kontakty jakiekolwiek zakończyły się po czerwcu tego
            roku... ale na prawdę BAAAARDZO BAAAAARDZO sobie chwalę ten salon i obsługę p.
            Edyty... (ale tylko Edyty, reszta... to jakieś chodzące nieporozumienia)... a
            suknie kupiłam własnie ze względu na atmosferę panująca w salonie i przyjemne,
            życzliwe podejscie do klienta... nie ukrywam, ze widać, ze liczy się sprzedana
            sztuka... ale... gdzie się nie liczy??!!
            i moze, rzeczywiście Edyta jest lekko zakrecona... ale ja uważam badzo
            sympatyczna. I gdybym miala wybierać suknię jeszcze raz... bez zastanowienia
            poszłabym tylko tam.

            ale to moje zdanie...

            każdy ma prawo do sowojego...

            evian77... proponuję na prawdę starać się trafić do Edyty (mała drobna,
            blondyneczka, krótko obcięta)
            • evian77 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 14:53
              Dzięki za rade, spróbuję sie telefonicznie odrazu z nią umówić.

              Pozdrawiam
              • moni_a5 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 15:49
                rzeczywiście pani jest mila, ale jej humory sa nie do wytrzymania.potrafi
                zepsuc człowiekowi całą radość z jaką wiąże (a raczej z jaką powinien wiązać
                się) ten czas przed slubem.życze zebys nie trafila na zly humor tej pani.jezeli
                tak bedzie na pewno bedziesz zadowolona.
        • moni_a5 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 15:46
          w moim przypadku NIC nie bylo na czas.panie z madonny tak mi obrzydzily ten
          czas przedslubny,ze chwilami załowałam ze wychodze za mąż.co prawda po slubie
          zmienilam zdanie-wszystko poszło zgodnie z planem, wszyscy byli zachwyceni
          sukienka (Pronovias-Tanger) i dlatego darowalam sobie wypowiedzi na temat tego
          salony - pomyslalam akurat trafialam na zly humor pani (choc w takim miejscu
          nie powinny pracowac osoby,ktore nie sa w stanie panowac nad soba i swoim
          charakterem.zbyt drogie sa tam sukienki).ale po następnej przygodzie z komisem
          postanowilam sie wypowiedziec i przestrzec inne dziewczyny!
          • evian77 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 15:56
            widze moni_a5 że obsługa strasznie zalazła ci za skórę! az przykro słuchać, że
            w dzisiejszych czasach w tak eleganckim salonie pracują tacy ludzie! szok!
            przecież to nie jest zwykły sklep... kultura osobista jest wymagana nawet w
            warzywniaku a tu proszę...próbowałaś może rozmawiać z kierownikiem? chyba te
            panie mają jakiegoś przełożonego?
            • moni_a5 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 16:20
              zalazla mi i to bardzo.nie moge po prostu pogodzic sie z ta
              sytuacją.rozmawialam najpierw z pania,ktora przedstawila sie jako
              manager.zgłosilam do niej problem - opwiedzialam krok po kroku co mi sie
              przydarzylo .pani wysluchala, po czym zapewnila, ze przekaze calą sprawe
              wlascicielowi,ktory prawdopodobnie osobiscie do mnie oddzwoni.oczywiscie
              telefonu od wlasciciela sie nie doczekalam.zadzwonilam do pani manager po raz
              drugi.juz nie byla taka mila jak za pierwszym razem.wrecz zarzucila mi ze
              wydzwaniam!i ze namawiam kolezanki zeby dzwonily i dopytywały sie o sukienke w
              komisie (mówie tu o tym incydencie z komisem- gdy dzwonilam jako wlascicielka
              moja sukienka wisiala w komisie,gdy dzwonilam jako klientka takiej sukienki
              nigdy nie bylo w komisie.raz poprosilam kolezanke zeby zadzwonila do tego
              komisu i zeby przedstawila sie jako osoba, ktora chce kupic w komisie dany
              model. co sie okazalo?ze sukienki tanger nikt nie wstawil do komisu!5 minut po
              rozmowie mojej koleżanki z komisem zadzwonilam znowu ja chcąc sprawdzić co się
              dzieje. i po raz kolejny pani mi powiedziala ze moja sukienka wisi i ze nie
              jest jeszcze sprzedana. rozumiesz te sytuację?bo ja nie!wiem jedno - z moją
              sukienka coś sie działo....poza tym za jakis czas zadzwonila do mnie inna pani,
              która równiez przedstawiła sie jako manager (???).i to ona powiedziedziala mi,
              ze moge sobie zabrac sukienke, nie byla jednak w stanie odpwiedziec mi na
              pytanie co działo sie z moja sukienka!!!nie moge pogodzic sie z tym ze tak mnie
              potraktowano.ja jako klient zgłosiłam problem kierownictwu a ono zareagowało
              obojetnością.czy na tym polega profesjonalizm????
              • chihuahuaa Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 16:32
                A ja własnie za 2 tygodnie jade do Madonny na Wilczej na
                pierwsze mierzenie przy krawcowej. Suknia komisowa wiec wcale nie najdrozsza.
                Obsługuje mnie pani Dominika - bardzo symaptyczna. Wogole nie mam z nią
                problemu chociaż jestem troszkę marudna ( a ona cierpliwie to znosi). Jeśli
                chodzi o mierzenie nie ma żadnego problemu - to ja zmieniałam kilka razy datę i
                godzinę. Panie sa bardzo elastyczne na szczęście. Moni a ktora babka cię
                obsługiwala?
                Ja jestem jak narazie zadowolona. Przykro mi, że tobie tak zepsuły ten przjemny
                czas. Nie rozumiem tego, wkoncu one mają chyba jakiś procent od sprzedaży -
                jakąś prowizje czy coś...
                pozdrawiam
                • mija4walles Re: chiuchahuaa 25.10.05, 18:32
                  a ktory model wybralas??????
                  • chihuahuaa Re: chiuchahuaa 25.10.05, 21:37
                    Ja wybrałam model Rubens. Taki spodobał mi sie w internecie i jak poszłam
                    przymierzyć okazało sie ze to był strzał w dziesiątkę. Wogóle sie nie
                    zastanawiałam - suknia idealnie do mnie pasowala. Do tego akurat był rozmiar
                    34 - czyli mój. Także pozostało tylko kilka przeróbek i pranie.
                    Modele komisowe kosztują 50% ceny.
                    Mierzyłam też kilka sukien z nowej kolekcji ( koronkowe) ale jakoś źle w nich
                    wyglądałam ( niezdrowo). Może to wina koloru ( nie do twarzy mi w ecru) i jakoś
                    mnie te koronki postarzały. Suknie pięknie wyglądały na wieszaku i manekinach a
                    na mnie fatalnie.
                    Doszłysmy do wniosku ze wyglądam w nich jak ciocia klocia i zostałam przy
                    pierwszym wyborze czyli Rubensie.
                    Do tego pani Dominika wcale nie namawiała mnie na zakup tych droższych modeli,
                    ktore mierzyłam. Mówiła szczerze co myśli i w sumie miałysmy podobne zdanie.
              • stephka Dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.10.05, 15:28
                dziewczyny prosze was o jedno!
                wystawiajcie swoje suknie na forach internetowych i w komisach internetowych!

                ja byłam w MADONNIE zakochałam się w pronovias rafia... Ale stwierdziłam, że
                niehumanitarnym smile jest to, że suknia kosztująca 4490 zł w wypożyczeniu
                kosztuje 50% + pranie 150zł!!!!!!!! Ale babki widziały jak mi się ona podoba...
                wiec mówią mi ze moge ta suknię kupić za 60-70% ceny... Pytanie - widzaiły
                który to model czemu nie podały dokładnej xceny za jaką mogę ją kupić?

                .........

                Zaczęłam poszukiwania w internecie i.... zadzwoniła do mnie dziewczyna która
                chce sprzedać właśnię tą suknię której szukam!!
                I dogadałyśmy się, że ona zostawiajac swoja w suknie w MADONNIE (Kraków) wie o
                tym,że jej suknia będzie wypozyczana - mierzona - a ona nie mam nic z tego!!
                dla niej jest chyba 30% od wartosci sukni!!
                To oburzajace!!

                Salon ten faktycznie jest tylko dla dziewczyn z duzą kasą które stać na to by
                wydac na raz 5000 zł...
                bo jesli kupią suknię ze sklepu najpewniej jest to suknia komisowa!!!!!!!!!!!!
                a dziewczyna która ją tam wstawiła dostanie z tego marne grosze!!!!

                Faktycznie w MADONNIE pytałam się o to czy mają suknie komisowe - powiedziały,
                ze mają ale żadnej mi nie pokazały...
                najprawdopodobniej taka jest polityka właścieciela...

                A gdy my wchodzimy do sklepu od razu oceniaja nas po wyglądzie - tej nie stać
                (stać) na ta suknię...

                pzdr
                • moni_a5 Re: Dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.10.05, 12:59
                  Chciałabym zaznaczyć, że panie zarówno z warszawy jak i z krakowa kilkakrotnie
                  zapewniały mnie, że sukienki zostawione w komis nie są wypożyczane gdyż jest to
                  wbrew ich polityce (ze względu na troskę o wizerunek produktu).
                  Wyobrażcie więc sobie moje zdziwienie, gdy ilekroć dzwoniłam do salonu w
                  krakowie (przedstawiając się jako pt. klientka) z pytaniem czy czy jest w
                  komisie sukienka odpowiadająca tej którą im pozostawiłam - za każdym razem
                  panie wmawiały mi, że nie było zwrotu takiego modelu. Natomiast, gdy dzwoniłam
                  do salonu i przedstawiałam się jako właścicielka sukni, chcąc sprawdzić czy
                  została sprzedana, za każdym razem uzyskiwałam informację że sukienka cały czas
                  wisi w komisie.
                  Podobna sytuacja miała miejsce gdy zadzwoniła moja koleżanka - pani powiedziała
                  jej, że model o który pyta jest bardzo poszukiwany i że na pewno takiego nie ma
                  w komisie, natomiast może jej taki wypożyczyć. Co więcej okazało się że jest to
                  suknia o rozmiarze 36 (takim jak moja!).... wątpię, że salon zakupił do
                  wypożyczalni suknię w tak małym rozmiarze, bo daje ona niewielki pole do
                  dokonania w niej przeróbek. Zresztą rozmawiałam kiedyś na ten temat z
                  pracownicą salonu ślubnego która powiedziała mi, że do wypożyczania sprowadza
                  się większe rozmiary sukien, bo jest większa możliwość zmiejszenia ( natomiast
                  z 36 jedynie do rozmiaru 34).
                  Ponieważ miałam uzasadnione podejżenia, że coś jest nie tak, zadzwoniłam do
                  manager firmy a ona powiedziała, że było to zwykłe przeoczenie ze strony
                  pracowników salonu. Jednakże ja dzwoniłam 4 razy a koleżanka raz. 5-krotne
                  przeoczenie, chyba za dużo tych zbiegów okoliczności...?
                  Gdy zwróciłam na to uwagę Pani "manager" (ha,ha,ha)- ta odparła moje zarzuty
                  stwierdzeniem, iż "w komisie jest tyle sukien, że pracujące tam panie czasami
                  nie pamiętają(przypominam, że salon mówi o sobie PROFESIONALNY) co mają". Smię
                  twierdzić, że mają tam niezły bałagan...
                  Ponadto chciałabym zwrócić uwagę na fakt, że gdy po raz pierwszy rozmawiałam z
                  panią podającą się za manager (bo za drugim razem rozmawiałam z inną panią,
                  która również podawała się za managera - sporo managerów jak na tę zaściankową
                  jaokść usług...) powiedziała mi, że model Tanger, rozm. 36 w kolorze śnieżna
                  biel była sprowadzona tylko jedna - właśnie dla mnie. Jak można zapomnieć, że
                  ma się w komisie jedną, jedyną sukienkę danego mdelu? wydaje mi się to mało
                  prawdopodobne!

                  Stephka! mam do Ciebie pytanie - skąd dziewczyna, od której kupiłaś suknię
                  wiedziała, że Jej sukienka będzie wypożyczana? Przecież to wbrew polityce firmy
                  (to słowa pani "manager")!!!

                  Mam też pytanie do wszystkich? Czy ktoś widział ten komis? jak on wygląda?,
                  rzeczywiście jest w nim tyle sukni? bo dla mnie to jest wielki kant za ogromne
                  pieniądze!!!

                  Co do ostatniego Twego akapitu, prcownicy warszawskiego salonu faktycznie
                  oceniają po wyglądzie - byłam świadkiem jak pani powiedziała "na dzień dobry"
                  pt. klientce, że jest to salon ekskluzywny i że są w nim wyłącznie bardzo
                  drogie suknie... a może czasami pozory mylą... bez komentarza.

                  Zwracam się z gorącą prośbą do dziewczyn korzystających z usług tej bandyckiej
                  firmy:
                  jeżeli wypożyczałyście w ostatnim czasie białą suknię Pronovias Tanger biała
                  rozm. 36 to skontaktujcie się ze mną...
                  Nie chcę tego tak zostawić, jestem skłonna wystąpić nawet na drogę sądową!

                  Pozdrawiam, M.
                  adres: mjavi@poczta.onet.pl
                  • stephka Re: Dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.10.05, 15:50
                    hej hej

                    > Stephka! mam do Ciebie pytanie - skąd dziewczyna, od której kupiłaś suknię
                    > wiedziała, że Jej sukienka będzie wypożyczana? Przecież to wbrew polityce
                    firmy

                    Wyglada to tak - ona chce odsprzedać mi swoją suknię, ale jest ona teraz w
                    Salonie Madonna... W komisie. I mówi do mnie, ze nie wie czy uda jej
                    się "wydrzeć" suknie z komisu i musi iść zobaczyć suknię bo nie wie w jakim ona
                    jest stanie, bo pewnie ja wypożyczają i na pewno dziewczyny mierzą - wiec
                    dziewczyna myśli trzeźwo i zdaje sobie sprawę z tego jak jest na świecie smile
                    • ania-jak Pronovias_ Jaguar 30.10.05, 19:43
                      Dziewczyny, moze znacie kogos, kto chce odsprzedac suknie Pronovias Jagura lub
                      Joana? Rozmiar 36 lub 38 - jestem tez wysoka:179 cm.
                      Bede wdzieczna.
                      Pzdr.
                      ania
                  • sarenka26 Re: Dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.10.05, 16:22
                    > Co do ostatniego Twego akapitu, prcownicy warszawskiego salonu faktycznie
                    > oceniają po wyglądzie - byłam świadkiem jak pani powiedziała "na dzień dobry"
                    > pt. klientce, że jest to salon ekskluzywny i że są w nim wyłącznie bardzo
                    > drogie suknie... a może czasami pozory mylą... bez komentarza.

                    Tak to prawda! Byłam z przyjaciólka kiedys mierzyc suknie dla niej. ta moja
                    znajoma jest drobna, bardzo dziewczeca - wyglada na nastolatke. Ubiera sie w
                    dżinsy, sweterki - na pewno nie jak osoba zamozna, raczej jak studentka. Panie
                    obslugiwaly ją niechętnie żeby nie powiedzieć nieuprzejmie. Nie wiem jak
                    wlasciciele sklepow moga sobie pozwalac na takich pracowników. Przeciez jest
                    bardzo duzo osob, ktore nie afiszuja sie z tym, ze maja pieniadze i nie musza
                    chodzic na codzien odstawione jak księzniczki, co nie znaczy, ze nie sa dobrym
                    klientem.
                    Czytalam ze ostatnio firmy zaczynaja coraz bardziej zwracac uwage na zachowanie
                    sprzedawców i ekspedientów bo co z tego,ze wydaja grube pieniadze na reklamę
                    gdy sprzedawczyni swoim zachowaniem potrafi zniechecic klienta do zakupu i w
                    rezultacie ucieka on z takiego sklepu i nie wróci tam więcej.
            • mija4walles Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 17:36
              to nie wiesz co masz zrobic
              skontaktuj sie koniecznie z siedziba glowna i wyraz opinie na temat salonu i
              kobiet w nim pracujacych
              posluchaj taki luksusowy salon nie moze sobie pozwolic na zla opinie
              uwierz mi
              bo jedna niezadowolona klientka to 4 nastepne
              radze nie pozostawiac sprawy do ostygniecia
              kurcze a mi sie wlasnie te suknie podobaja
              ten salon to w stolicy??????
              • reszka.ja Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 25.10.05, 22:12
                a ja wlasnie zamowilam sukienke w Madonnie w Krakowie na Rynku Gł. i mam
                nadzieje,ze nie bedzie problemow..... rozmawialam z pania Agata - wydaje sie
                mila i juz gdzies o niej czytalam na tym forum i podobno wszystko z sukienkami
                bylo ok.
    • resetka Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 26.10.05, 08:52
      moni_a5 współczuje .. muszcze przyznac ze juz kolejny raz slysze o tym salonie
      i niekompetencji jego pracowników...a na dodatek przekonalam sie osobiscie. Co
      prawda nie kupowałam tam sukni slubnej (i wiem ze NIGDY bym nie kupila) Moja
      najlepsza przyjaciólka kupowała swoją suknie ślubną w salonie Madonny w
      Warszawie na Wilczej - ile ona miała nerwów przez te panie, które tam
      pracują..jak wybierała sukienkę wszystko bylo super- taka miła drobna
      blondyneczka swietnie jej dobrala suknie i wogóle - no i myslalam,ze bedzie
      super - wyszystko teoretycznie ustalone, dograne,suknia zadatkowana, zamowiona
      i... to wszystko. Pozniej to juz były tylko nerwy. Na poczatku pomyslałam, ze
      moze przesadza z tym, że dzwoni do tego salonu i dopytuje czy sukienka juz
      jest.. ale prawdę mówiąc wyszlo na to że gdyby sama sie nie "doprosiła" o
      przymiarke itp. to pewnie do ślubu poszlaby w......... dresie. Tyle kasy wydała
      na tę suknie a Pani nawet nie mogla spamiętać jej daty ślubu.. TRAGEDIA!!!!!!
      Wiem, że nie tylko moja przyjaciółka miał taki problem - podczas pierwszej
      przymiarki juz po sprowadzeniu sukni byłyśmy swiadkami tego jak jakas
      dziewczyna przyjachała gdzieś z Polski na przymiarkę sukni Pani z salonu (ta
      sama miła blondyneczka) powiedziała jej z takim swoim słodkim uśmieszkiem, że
      suknia nie przyjechała z Krakowa!! rozumiecie to???? Suknia nie przyjechała -
      nikt nie poinformował zainteresowaniej a ta dziewczyna wzieła sobie dzień wolny
      (tak przynajm,niej mówiła) by przyjechac do Wwy i przymierzyc tę suknie!! Na
      jej miejscu zrobiłabym o wiele większą awanturę niż tą która ona zrobila.. no
      ale wiecie.. ona jeszcze nie miała sukni.. a ślub miala jeszcze wczesnijej niż
      moja przyjaciółka..
      tak więc na pocieszenie chyba mogę powiedziec że nie tylko Ty moni_a5 miałaś
      takie przygody z Salonem MADONNA w Warszawe na Wilczej.
      Dziewczyny jesli mogę coś doradzic.. NIE POLECAM TEGO SALONU - jeśli nie macie
      mocnych nerwów..
      • kwiatek02 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 26.10.05, 09:41
        A ja kupowałam suknię w MADONNIE - i wcale nie najdroższy model, wszystko było
        super i na czas, no może poza małym problemem z halka do sukni - ale tu mnie
        panie przeprosiły. Obsługa ok - miła i sympatyczna, suknia piękna. I dodam, że
        jak poszłam tam po raz pierwszy - nie wygladałm na osobę, którą stac na
        jakąkolwiek suknię z tego salonu.
    • lamciad Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 26.10.05, 10:14
      Ja jak narazie mam mile wspomnienia.Suknie przymierzalam w salonie na
      Wilczej/Warszawa.Obslugiwala mnie Pani Dominika.Byla mila i konkretna,doradzila
      te suknie,ktora i dla mnie byla najpiekniejsza.Zdarzalo mi sie potem wpasc do
      salonu 2 razy na szybką przymiarkę,żeby się pokazać siostrze i koleżankom.Nie
      bylo zadnych problemow.
      W sumie suknie kupilam od kogos,bo bylo o wiele taniaj(w salonie
      6200!!!).Poszlam do salonu przymierzyc suknie jeszcze jeden raz i
      poinformowalam Panią,że planuję zakup używanej.Powiedziała ile kosztują
      przerobki i zaprosiła mnie tuz przed ślubem.Naprawde milo wspominam wizyty w
      salonie Madonny.Odwiedzilam jeszcze pare innych salonow w Warszawie i niestety
      obsluga juz nie taka mila.
      • stephka robią przeróbki? 27.10.05, 15:34
        Czyli jeśli zaniose moją suknie kupioną od kogoś z zewnatrz oni zrobia mi
        przeróbki?
    • lorna.doone Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 27.10.05, 14:02
      Ja tez kupowalam moja suknie w salonie Madonny na Wilczej. Wlasciwie to nawet
      dwie - bo kupilam jeszcze suknie wieczorowa do przebrania sie po polnocy. I buty
      i bizuterie. Tak wiec na przymiarki musialam przyjezdzac wiele razy. Nie bylo
      zadnych problemow, suknie byly wlasciwie gotowe na 2 tygodnie przed slubem. Obie
      panie - i Edyta i Dominika super mile! We wszystkim potrafia doradzic.

      Natomiast podczas jednej z moich wycieczek do salonu bylam swiadkiem sceny -
      dziewczyna przyszla z rodzicami na ostatnia przymiarke i odbior sukni - i
      okazalo sie ze pomylkowo suknia zostala za bardzo zwezona i sie nie dopina! Nie
      wiem jak ta historia sie skonczyla ale przyjemnie nie bylo.

      Tak wiec ja wspominam wszystko bardzo milo, ale fakt faktem jakies zgrzyty sie
      trafiaja...
    • madzialenak Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 27.10.05, 18:43
      Dziewczyny czy ja dobrze zrozumiałam????????? spodobała mi się pewna suknia w
      Madonnie, za tydzień wybieram się ją zobaczyć na żywo( wczesniej widzialam na
      www).Ponieważ nie stać mnie na nową, zapytałam w salonie czy w komisie też taką
      dostanę. Pani zapewniła mnie, że nie będzie z tym żadnego problemu, tylko muszę
      wpłacić zaliczkę i suknia będzie na mnie czekała aż do ślubu.Będę mogła ją
      odebrać 3 tyg przed ślubem. Czy to jest tak , że w tym czasie przed ślubem moja
      suknia będzie wypożyczana innym dziewczynom? nawet jak ja już wpłacę za nią
      zaliczkę???????Boże ale się wystraszyłam, teraz się boję , że jak przyjadę na
      kolejną przymiarkę( a mieszkam ponad 80 km od Krakowa) to mogę nie zastać mojej
      sukni bo w tym czasie będzie wypożyczona.Ale się rozpisałam...
      Czy dobrze zrozumiałam sens tych wypowiedzi?
      • chihuahuaa madzielanek... 27.10.05, 22:13
        A kiedy masz slub? Spytaj czy napewno bedziesz mogła suknie odebrac przed samym
        ślubem. Bo z tego co wiem to z komisowymi jest tak ze trzeba odebrać je w miarę
        szybko. Tak było u mnie. Najpierw panie powiedziały ze moge odebrac przed samym
        ślubem ( wrzesien 2006) a jak wpłaciłam zaliczke to sie okazało ze komisowe
        trzeba odbierać jak najszybciej. Ja moją musze odebrac w grudniu najpozniej...
        I tak też zrobię.
        • chihuahuaa Re: madzielanek... 28.10.05, 07:56
          Nie twierdzę, że w twoim przypadku też tak bedzie, ale.... Jak ja poszłam
          pierwszy raz do salonu to panie mnie zapewniały ze suknie bede mogła odebrać
          przed samym ślubem i wpłacić resztę pieniędzy. Potem jak już wybrałam suknie
          komisową i wpłaciłam zaliczkę ( 550zł) to sie okazało ze suknie muszę odebrac
          jak najszybciej bo jest suknią komisową i dziewczyna ktora ją sprzedaje czeka
          na pieniądze i oni nie mogą jej tak przetrzymywać. Trochę byłam w szoku bo na
          początku mowiły co innego i faktycznie ciężko jest zorganizować tyle pieniedze
          przez taki krotki czas. Zaciskam więc pasa i w grudniu muszę wpłacić resztę
          pieniędzy czyli 1550zł - aha w to wliczone jest 50zł za pranie a jeszcze halka
          kosztuje 50zł.
          Więc koniecznie dowiedz sie dokładnie od pań czy SUKNIĘ KOMISOWĄ mogą ci
          przetrzymać przez te pół roku czy rok ( niewiem kiedy masz ślub). Bo potem jak
          już wpłacisz zaliczkę powiedzą ci ze myślały ze ślub masz wcześniej albo ze
          mowiły że możesz odebrac przed ślubem ale suknię nową nie komisową . Wypytaj o
          wszystko. Powiem ci szczerze ze ja sie tak wkopałam bo gdybym wiedziała ze mam
          półtora miesiąca na odebranie sukni za prawie 2000zł to bym sie mocno
          zastanawiała. A tego dowiedziałam sie juz po właceniu zaliczki...
          Ale mam nadzieję ze takie rzeczy dzieją sie tylko w warszawie na wilczej wink)
          Trzymam kciuki zeby u ciebie bylo inaczej. Daj znać jak tylko wszystkiego sie
          dowiesz.
          pozdrawiam
    • paolka25 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 27.10.05, 21:58
      Ja ostatnio odwiedziłam salon Madonny w Poznaniu, byłam tam pierwszy raz z
      wizyta obejrzeć sukienki dostepne na www. Musze przyznac,ze Panie z obsługi
      byly bardzo mile, zachecaly do przymierzenia sukienki, pokazywały rozne modele
      i katalogi oraz udzilily wyczerpujacych informacji. Wiec moge chyba polecic ten
      salon!Ja prawie w 100% jestem zdecydowana na zakup w tym salonie mojej
      wymarzonej sukienki.
    • madzialenak Re: do chihuahuaa 27.10.05, 22:34
      Na serio? pani powiedziała mi, że teraz mam wpłacić zaliczkę czyli ok 30%
      wartości sukni(jakieś 500zł). Zapytałam kiedy będę mogła odebrać suknię a ona
      na to że dopiero przed samym ślubem...(ma być przerabiana na mnie).Teraz już
      zgłupialam- jak sie okaże że mam ją odebrać np. do grudnia, to jak dla mnie-
      katastrofa( względy finansowe).Odp proszę, jeśli wiesz, czy w takim przypadku
      całą resztą pieniędzy trzeba wpłacić na raz?
      • uttaa Re: do chihuahuaa 28.10.05, 11:00
        Czytając wasze wypowiedzi przypomniałam sobie Pania Edytęsmile W sierpniu byłam z
        kolezanką w Madonnie na ostatnim mierzeniu sukni i w sumie odbiorze, który
        notabene nie miał miejsca bo suknia była krzywa u dołu, ale nie w tym rzecz.
        Pani Edyta rzeczywiście jest bardzo dynamiczna i miła, ale gubi się we
        wszystkim co mówi i raz twierdzi, ze suknia jest rzeczywiście krzywa a innym
        razem twierdzi, ze to wina kolezanki, bo ma krzywe biodrosmile)
        Tak czy siak, zabiła mnie jednym stwierdzeniem, otóż kiedy ja i rodzice panny
        młodej oglądaliśmy ją w sukni, Pani Edyta powiedziała: " Proszę przestać
        patrzeć na córkę i skupić uwagę na mnie".
        Generalnie wydaje mi się, że ta osoba nadaję się na bazarową przekupe a nie do
        niby ekskluzywnego salonu.
      • mimblaa do madzialenak 14.11.05, 10:44
        Hej, zaniepokoiła mnie Twoja wypowiedź, ja również wypożyczam tam suknię i
        słabo mi się zrobiło, jak pomyślałam, ze ktoś ją przed moim ślubem a po
        zaliczce moze jeszcze wypożyczyć!.. Czy mozesz napisać, jaki model wybrałaś?
        Dziękuję i pozdrawiam
        • madzialenak Re: do madzialenak 14.11.05, 13:13
          Wybrałam La Sposa Piramide.Zadzwoniłam tam jeszcze raz i zapytałam wprost czy
          po w płaceniu zaliczki moja suknia może być jeszcze wypożyczana- Pani na to że
          oczywiście że nie i jeśli mam takie życzenie mogę ją od razu wziąć do domu( ale
          podejrzewam, że po w płaceniu całości lub jakiejś części pieniędzy).
          Jak będę wiedziała coś więcej lub już wypożyczę to dam znać.
          Pozdrawiam
    • klerken Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 28.10.05, 13:55
      Z tego wszystkiego wynika, że lepiej dać sobie spokój z podejrzanym komisem
      Madonny.
      Lepiej chyba suknię oddać gdzie indziej.
    • gacek1956 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 29.10.05, 21:48
      tak naprawdę to ja bym nie chciał mieć takiej klientki i nikomu nie zycze!z
      tego co tu przeczytałem to kupila a po weselu chciala aby sprzedali jej suknie
      zapewne w pierwszej kolejnosci !!!!! a jaka firma ma interes sprzedawać coś co
      jest używane jak ma sie na sztoku jeszcze wiele nowych sukien !!mogła
      wypożyczyc i było by po sprawie !!!typowy opis dziewczyny która ja pierwsza a
      jak nie to będe tupała nóżkami ,ja jajajajajajajajaja i tylko ja a wychodzą
      same ale DUŻE JAJA heheheheheh NIC ,FATALNA wszystko dużymi literamipo jej
      opisie psycholog wydał by opinie ,poprostu sfustrowana zadymiara furiatka ,bez
      swojego ego która by coś chciała ale nic jej się nie udaje .Mam nadzieje że
      życie ją nauczy szacunku do innych ludzi (bez traktowania z góry jak podgatunek
      zwykłych ludzi )Jeżeli pannica zaczyna życie w taki sposób to zapewne pan
      młody juz dał dyla albo zrobi to w niedługim czasie!!Co jej z całego serca
      życzę . Moja wyrocznia sprawdza sie jak 100/99 .
      • moni_a5 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 31.10.05, 21:52
        do gacka1956: rzeczywiście - kupiła, a po weselu chciała aby salon sprzedał jej
        sukienkę - najlepiej byłoby w pierwszej kolejności, ale nie koniecznie może być
        w drugiej, trzeciej czy nawet w czwartej!!A tak na poważnie - oddałam sukienkę
        w komis, ponieważ salon umożliwił mi to!!!Jest taka praktyka w Madonnie, że
        można zostawić suknię w komisie. Postanowiłam skorzystać z tej możliwości. Z
        tym, że byłam zapewniana, że salonowi zależy na sprzedaży sukienek z
        komisu.Praktyka natomiast pokazała, że wcale tak nie jest. Gacku1956 oskarżasz
        mnie, nie sprawdzając wszystkiego - nie zostawiłabym sukienki w komisie gdyby
        firma nie prowadziła takiego komisu - to po pierwsze, po drugie - czy "firma ma
        interes sprzedawać coś co jest używane" - skoro to robi to zapewne jakiś
        interes ma.Poza tym salon sprzedając sukienkę z komisu zarabia na niej jeszcze
        raz - sprzedaje suknię za 50% jej wartości, zaś klientce oddaje 30%, ale nie
        chodzi tu o procenty, ale o wolę sprzedania takiej sukienki.Przypomnę, bo
        odnoszę wrażenie, że wszystkiego gacku1956 nie przeczytałeś - za każdym razem
        gdy dzwoniłam ja albo moja koleżanka (byłyśmy potencjalnymi KLIENTKAMI) z
        pytaniem o dany model z komisu - otrzymywałyśmy tę samą odpowiedź - "nie
        zwrócono do komisu tego modelu" (a przecież zwrócono - ja ją
        oddałam).Podsumowując, gacku1956 - nie chodzi tu, żeby sprzedano moją sukienkę
        jako pierwszą, nice chodzi też żeby ją wogóle sprzedać (bo mam świadomość z
        tego, że może nie znaleźć się osoba, która chciałaby kupić akurat ten model),
        ale chodzi o WOLĘ jej sprzedania!!!A takiej niestety nie zauważylam!!!
        Co do szacunku do ludzi - to nie ja potraktowałam kogoś z góry,ale ten KTOŚ
        mnie tak potraktował!!!i na koniec, w ripoście na twoje życzenia - musisz być
        bardzo emocjonalnie przywiązany do tego salonu (a może masz z nim COŚ
        WSPÓLNEGO???)skoro nie znając mnie życzysz mi tak bardzo źle. Dla twojej
        wiadomości - planujemy z mężem żyć ze sobą razem póki śmierć nas nie
        rozłączy!!!!!!!!!Dlatego wierzymy, że twoje życzenie nie spełni się i w
        przeciwieństwie do ciebie życzymy ci wszystkiego najlpeszego!Acha, czy to twoje
        życzenie w stosunku do mnie to nie jest przejaw BRAKU SZACUNKU do drugiego
        człowieka, o którym tak głęboko pisałeś???

        już naprawdę na koniec - styl tej wypowiedzi baaardzo nawiązuje do wypowiedzi
        petry24 - czy przypadkiem nie znacie się...
        • ca-mila Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 13.11.05, 15:05
          Nie powinnaś dyskutować z wypowiedziami na poziomie jak powyżej, niezły burak z
          tego gacka.
    • makumbala Ostrzegam przed klientką...!!!! 30.10.05, 08:23
      Tez tak sobie mysle,ze czasami klienci sa dziwni.Jak cos jest nie po ich
      mysli,to od razu biorą sie za pisanie oczerniajacych watków.Pewnie to taki typ
      kobiety,co to wszedzie wysyła pisma i donosy,bo ciagle jej sie cos nie
      podoba.Salon Madonna powinien do wszystkich mozliwych sklepów rozesłać
      ulotkę "OSTRZEGAM PRZED KLIENTKĄ...taką a taką" !
      • kocikk Re: Ostrzegam przed klientką...!!!! 30.10.05, 14:00
        Niestety i ja mam złe wspomnienia z salonu madonny (w Krakowie, na Rynku Gł.).
        Nie chcę oczywicie generalizować, bo pewnie gdybym trafiła na inną obsługującą,
        może wyszłabym wniebozwzięta, no ale tak sie nie stało..
        Od początku: weszłam i spytalam czy mogę cos przymierzyć , po cym bez słowa
        odesłano mnie do katalogów. Pooglądałam, poogladałam (choc i tak wczesniej
        widzialam juz w necie) i poprosiłam o pierwszą (chyba Planetę La Sposy) do
        przymiarki. Pani zapytała tylko "a ile pani ma wzrostu?", powiedziałam: "180cm",
        po czym dostałam odpowiedź: "My mamy mozliwośc zamowienia sukni tylko do 173cm
        (!!), tylko takie sa dostepne, więc tu pani nic dla siebie nie znajdzie,
        najlepiej gdyby pani sobie uszyła". Bez komentarza.

        Dodam tylko, że tydzień później zamowilam sobie sukienke z La Sposy, rozmiar 34,
        do tego fabrycznie jest nawet na mnie troszke za długa. No ale uczyniłam to NIE
        w Madonnie i nie w Krakowie (chociaz tu mieszkam).
        • ladnapanna Re: Ostrzegam przed klientką...!!!! 14.11.05, 13:42
          > do tego fabrycznie jest nawet na mnie troszke za długa.

          a mogę wiedzieć jaki model wybrałaś?
      • moni_a5 Re: Ostrzegam przed klientką...!!!! 31.10.05, 21:33
        do makumbala - tak zgadza się - są klienci dziwni i dziwniejsi, ale co
        ważniejsze, a o czym pani zapomniała - KLIENT ma pewne prawa (niestety w Polsce
        jeszcze wciąż mniej niż sprzedający, ale uczymy się szybko)!!!A chcąc je
        wyegzekwować chwyta się różnych metod - właściciel nie miał czasu,żeby
        porozmawiać z klientką, więc klientka rozmawia na forum.Poza tym w Polsce mamy -
        już od jakiegoś czasu - DEMOKRACJĘ, a wraz z nią wprowadzono m.in. WOLNOŚĆ
        SŁOWA - jest ona zagwarantowana w konstytucji RP. Reasumując, domyślam się, że
        jest pani albo pracownikiem Madonny, albo właścicielem własnej firmy i
        jednocześnie nigdy nie bywa pani klientem, albo - kolejna możliwość - ma pani
        szczęście i ma do czynienia tylko i wyłącznie z uczciwymi sprzedawcami (jest
        ich nie ukrywam sporo) - zazdroszczę!!!
    • petra24 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 30.10.05, 16:33
      Rozchisteryzowana kobieta to wdzieczny material na komedie. Kiedy czytam pani
      wywody-jakze pelne nienawisci i goryczy z powowdu braku nalezytego szacunku i
      uwagi-to mam wrazenie ze byla pani w salonie na zabitej dechami prowincji a nie
      w salonie Madonna w ktorym ja zostalam potraktowana z niesamowita troska.
      Opowiesci ktore pani roztacza na temat tego miejsca sa wrecz chore. Nie wiem
      czy zdaje sobie pani sprawe z konsekwencji prawnych wypowiadania sie imiennie
      na temat ktorej kolwiek ekspedientki z tego salonu. Nie ma pani za grosz klasy
      a oczekuje pani traktowania godnego ksiezniczki. Czy zadaje sobie pani sprawe z
      tego iz nie byla jedyna panna mloda na swiecie. Takich jak pani codziennie sa
      tysiace nie jest pani zadnym wyjatkie. Dziwi mnie tez niebywala zawzietosc pani
      wypowiedzi- wlasciwa jedynie kobietom z dlebokiej prowincji. Skoro byla pani az
      tak pokrzywdzona przez caly okres wspolpracy z tym salonem to dlaczego nie
      sygnalizowal pani swych zastrzezen w trakcie? Pisze pani ze tyle razy musiala
      telefonowac do obslugujacej pania ekspedietki, byly wiec okazje do zarzucenia
      jej braku profesjonalizmu. Dlatego za przejaw tchurzostwa uwazam pani
      wypowiedzi na tym forum, czas i miejsce byly na nie w salonie. Gdyby mnie ktos
      tak potraktowal w zyciu nie kupilabym tam sukni, pani natomiast z wdziekiem
      godnym renaty beger wykluca sie i rzuca watpliwe oskarzenia pod adresem salonu
      w ktorym kupila pani suknie. Jak w takim razie swiadczy to o pani samej???
      PS: Prosze zdradzic jak nosi sie suknie slubna bez stanika, ktory obiecano pani
      dobrac a ktorego pani nie otrzymala??? Pytam bo niebawem odbieram moja suknie
      slubna i chcialabym zaskoczyc czyms mojego przyszlego mezasmile))
      • snake77 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 30.10.05, 17:58
        O pracownicy Madonny wzieli sie za pisanie na forum. Pietra24- jedna z
        pracownic czy managerka? Haha
        • petra24 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 30.10.05, 18:16
          A moze wlasciciel albo pani ktora tam sprzata hahahhaha jasne ze klientka ale
          normalna
        • aanow Do "obrońców z klasą" 30.10.05, 19:53
          Uwielbiam takich "obrońców". Ich kultura jest porażająca! Nie zdają sobie
          sprawy, że swoim zachowaniem jeszcze pogarszają opinię firmy, której tak
          zaciekle bronią.

          Gacku1956! Jeżeli już się wypowiadasz na temat psychologii, to fajnie by było,
          gdybyś miał na ten temat wiedzę choćby podstawową. Radzę Ci z całego serca,
          nigdy w dyskusji nie wypowiadaj słowa "ego", skoro nie masz pojęcia co to jest.
          Wiesz, ego z pewnością każdy ma własne. Co do sprzedaży używanej sukni...
          Jeżeli prowadzą komis i podpisują stosowne umowy z pierwszymi właścicielkami
          kreacji, to mają obowiązek udzielania informacji na temat używanych sukni innym
          klientkom. A jeżeli to się im nie opłaca, to mogą zrezygnować z tej części
          działalności.

          Hmm... Pietra24, dlaczego piszesz cokolwiek o "klasie"? Skopiuj, proszę, swoją
          wypowiedź do Worda i sprawdź ortografię.
      • mija4walles Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 31.10.05, 15:00
        petra24 napisała:

        > Rozchisteryzowana kobieta to wdzieczny material na komedie. Kiedy czytam pani
        > wywody-jakze pelne nienawisci i goryczy z powowdu braku nalezytego szacunku i
        > uwagi-to mam wrazenie ze byla pani w salonie na zabitej dechami prowincji a
        nie
        >
        > w salonie Madonna w ktorym ja zostalam potraktowana z niesamowita troska.
        > Opowiesci ktore pani roztacza na temat tego miejsca sa wrecz chore. Nie wiem
        > czy zdaje sobie pani sprawe z konsekwencji prawnych wypowiadania sie imiennie
        > na temat ktorej kolwiek ekspedientki z tego salonu. Nie ma pani za grosz
        klasy
        > a oczekuje pani traktowania godnego ksiezniczki. Czy zadaje sobie pani sprawe
        z
        >
        > tego iz nie byla jedyna panna mloda na swiecie. Takich jak pani codziennie sa
        > tysiace nie jest pani zadnym wyjatkie. Dziwi mnie tez niebywala zawzietosc
        pani
        >
        > wypowiedzi- wlasciwa jedynie kobietom z dlebokiej prowincji. Skoro byla pani
        az
        >
        > tak pokrzywdzona przez caly okres wspolpracy z tym salonem to dlaczego nie
        > sygnalizowal pani swych zastrzezen w trakcie? Pisze pani ze tyle razy musiala
        > telefonowac do obslugujacej pania ekspedietki, byly wiec okazje do zarzucenia
        > jej braku profesjonalizmu. Dlatego za przejaw tchurzostwa uwazam pani
        > wypowiedzi na tym forum, czas i miejsce byly na nie w salonie. Gdyby mnie
        ktos
        > tak potraktowal w zyciu nie kupilabym tam sukni, pani natomiast z wdziekiem
        > godnym renaty beger wykluca sie i rzuca watpliwe oskarzenia pod adresem
        salonu
        > w ktorym kupila pani suknie. Jak w takim razie swiadczy to o pani samej???
        > PS: Prosze zdradzic jak nosi sie suknie slubna bez stanika, ktory obiecano
        pani
        >
        > dobrac a ktorego pani nie otrzymala??? Pytam bo niebawem odbieram moja suknie
        > slubna i chcialabym zaskoczyc czyms mojego przyszlego mezasmile))

        jezeli fora mialyby byc traktowane przez sad to wszsytkie musialyby zniknac
        poniewaz wszedzie ludzie sobie nawzajem polecaja lub odradzaja
        ja akurat jestem wdzieczna za te wypowiedzi
        kazdy kto "jedzie na marce nie dajac nic od siebie musi ponosic konsekwencje
        oczywiscie nieomieszkam sprawdzic owych salonpow
      • moni_a5 Re: Ostrzegam przed salonem Madonna!!!! 31.10.05, 21:25
        Sz.P. petra24 w odpowiedzi na pani wypowiedź - wdzięcznym materiałem na komedię
        jest raczej pani i "ekskluzywny" salon pt. Madonna. Moje - jak to pani "ładnie"
        ujęła - wywody nie są pełne nienawiści i goryczy. Są to raczej wypowiedzi
        rozczarowanej osoby, która chce ostrzec inne kobiety (w takim m.in. celu
        powstają takie fora).Sam ślub jest już na tyle nerwowym okresem w życiu
        kobiety, że kłopoty z suknią są nie do przyjęcia, zaś zadaniem profesjonalnego
        salonu jest profesjonalne podejście do każdej kobiety - czy to z prowincji, czy
        też z miasta (zauważyłam jakąś ogrooomną niechęć do ludzi z
        prowincji!!!).Rzeczywiście salon Madonna nie jest salonem z "zabitej dechami
        prowincji", choć obawiam się, że na takiej prowincji byłabym lepiej obsłużona -
        niestety potwierdza się stare polskie powiedzenie - Polak mądry po szkodzie!!!
        Ja nie neguję, że pani została potraktowana "z niesamowitą troską" i nie
        oceniam, dlatego też proszę mnie nie oceniać.Ja po prostu stwierdziłam fakt i
        wrzuciłam na forum ku przestrodze!Dlatego proszę nie oskarżać mnie i nie
        oceniać, że moje "opowieści" są chore - nie są to ani opowieści wyssane z
        palca, ani żadne bajki. Odnosząc się do kolejnego pani zdania - pragnę
        zaznaczyć, że ja - monia5 - ani razu nie odniosłam się imiennie do
        którejkolwiek z pań z salonu! Co do następnego zdania w pani wypowiedzi mówię
        TAK "zadaję" sobie sprawę, że nie byłam jedyną panną młodą na świecie, ale cóż
        z tego??? Nie pojmuję pani logiki, acha może dlatego, że jestem , hm jak to
        było, acha już wiem - z głębokiej prowincji - zaczynam się niepokoić pani
        nastawieniem do ludzi z prowincji! Ogólnie rzecz biorąc - z prowincji czy nie
        KAŻDY zasługuje na takie same traktowanie, co więcej im bardziej profesjonalny
        salon tym bardziej obsługa powinna być na wysokim poziomie!Gdybym była
        uosobieniem tchórza (tak na marginesie - do wiadomości pani nie z
        prowincji "tchurzostwo" pisze się przez "ó", tj. TCHÓRZOSTWO) to nie
        odważyłabym się wystąpić na tym forum - nie sygnalizowałam zastrzeżeń
        wcześniej, ponieważ właśnie wtedy zabrakło mi odwagi - przyznaję moja wina,
        powinnam tupnąć nogą (ale wolałam popłakać w poduszkę)! I tak prawdę mówiąc
        gdybym nie została tak a nie inaczej potraktowana po wstawieniu sukni do komisu
        to zapewne w dalszym ciągu bym się nie odezwała, wyznając zasadę co było to
        było. I nie jest to przejaw tchórzostwa, a wręcz przeciwnie! Cenię sobie
        spokój, ale nie lubię gdy ktoś mnie okłamuje! Co do pani poseł, na którą się
        pani powołuje - hm czy KTOŚ nie zarzucał mi konsekwencji prawnyh wypowiadania
        się imiennie na temat innych osób??? Pani petro24!!! jest pani NIEKONSEKWENTNA,
        zarzuca mi pani coś, czego zresztą ja nie robię, za to sama to robi!!!na koniec
        moich wyjaśnień, pragnę zaznaczyć, że pani wypowiedź jest w tonie jednej z pań
        z salonu ... i rzecz jasna nie podaję Jej imienia!!!
    • ania-jak Pronovias_ Jaguar lub Joana 30.10.05, 19:43
      Dziewczyny, moze znacie kogos, kto chce odsprzedac suknie Pronovias Jagura lub
      Joana? Rozmiar 36 lub 38 - jestem tez wysoka:179 cm.
      Bede wdzieczna.
      Pzdr.
      ania
      • chihuahuaa Re: Pronovias_ Jaguar lub Joana 30.10.05, 20:31
        Aniu chyba suknie te są juz chyba z kolekcji 2006 a ona dopiero wchodzi do
        sprzedaży.
        • magdalena-a2 Re: Salon Madonna w Warszawie 31.10.05, 11:19
          no cóż, na tyle obsługiwanych klientek zawsze znajdzie się ktos niezadowolony.
          Ja nie moge o nim powiedziec nic zlego. Jak na razie tylko raz mierzyłam suknie
          w salonie w Warszawie, było bardzo sympatycznie, panie byly pomocne, pokaząły
          mi z 15 sukni beż żadnego mrugnięcia okiem (momo ze slub maialam dopiero za 12
          miesiecy!!!). Ostatnio wpadłam do tego salonu z koleżanką, której chcialam
          pokazac co mi sie podoba. Była godzina 18.55, myslałam, że juz nas nie
          wpuszczą, ale panie były bardzo mile, coprawda nic nie mierzyłam, ale
          podejrzewam, ze nie byłoby z tym problemu, zostaly z nami dłużej, pokazały
          katalogi z nowymi sukniami i dostalyżmy wejsciówki na pokaz sukni na targach.
          Naprawde trudno mi uwierzyc, że może sie tam dziać coś negatywnego. Ja jestem
          na razie z tego salonu najbardziej zadowolona i najpewniej tam kupie suknie.
    • jaga112 Madonna - najlepszy salon!!! 31.10.05, 18:43
      Nie wiem jakie sa waszw doświadczenia i czy nie przesadzacie ale w warszawskiej
      Madonnie zostałam obsłuzona perfekcyjnie. Weszłam z ulicy, niumówiona na
      mierzenie. Mimo tego panie z salonu dbały abym sie nie nudziła, bo musiałam
      poczekac pół godzinki, omawiały w międzyczasie ze mną kilka sukienek, wypytywały
      o preferencje i gust. Po pół godziny mialam w przymierzalni przygotowane
      wytypowane przeze mnie sukienki i kilka sukienek jako sugestia pani Edytki. Było
      miło, cudownie i kupiłam tam piękną sukienkę ktora nie zruinowała mojego
      portfela. Dodatkowo dostałąm rabat - ot tak, po prostu - przy odbiorze okazało
      się ze jeszcze 150 zł mniej zapłaciłam, a poza tym wypozyczenie halki miało
      kosztowac 50 zł ale pożyczono mi ją za darmo. Uważam że to jest najlepszy salon
      z tych w których byłam (Cymbelline, Ona, Marrex - chyba tak sie nazywa ten salon
      na Kruczej). smile a pani Edytka... - fajna babeczka z klasą i pomysłami!!!!
      • krewetka Re: Madonna 01.11.05, 08:08
        ja tez mam niemile wspomnienia z salonu w krakowie ( Florianska), po wejsciu do
        salonu przez 15 min zadna pani do mnie nie podeszla, mimo ze przygladalam sie
        sukienkom, tak byly zajete dziewczyną, ktora mierzyla sukienke, ze innych (
        potencjalnych) klientek nie raczyly zauwazyc. Weszlam tam pierwszy i ostatni
        raz. a sukienke zamowilam gdzie indziej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka