Dodaj do ulubionych

dziewczyny spróbowałam- polecam:)

23.11.05, 20:08
Hej dziewczynki, witam Was bardzo serdeczniesmile)
Zaglądam na to forum juz od dosyc dawna, zaczerpnęłam stąd dużo inspiracji
przed swoim weselem, no a teraz jestem już po i chciałam się z Wami podzielić
moim pomysłem bo może któraś z Was też zechce z niego skorzystać.
Otóż moja sukienka ślubna była dosyć kosztowna (za samą suknię zapłaciłam
6700) no i same rozumiecie, że bałam się, że ulegnie zniszczeniu (np. że
zaczepie obcasem o superdługi tren). W związku z tym kiedyś w rozmowie z moim
narzeczonym pomyśleliśmy, że moznaby ja ubezpieczyć. Początkowo narzeczony
miał wątpliwości czy to w ogóle będzie możliwe, ale chcąc zapewnic mi komfort
spokojnej zabawy podzwonił do róznych towarzystw ubezpieczeniowych no i
okazało sie, że istnieje taka możliwość, zatem zdecydowałam się i musze Wam
powiedzieć, że teraz z perspektywy czasu jestem bardzo zadowolona!!
Sukienka faktycznie została troche uszodzona, bowiem nad ranem niezbyt
trzeźwy wujek mojego męża oblał mnie barszczykiem. Mi nic się nie stało-
wiecie, kilka warstw materiału uchroniło mnie przed poparzeniem, ale sukienka
jest do wyrzuceniasad( Trochę szkoda, bo chciałam ja sprzedać, no ale cieszę
się, że goście dobrze się bawili, a ja odzyskam choć część pieniążków...
Niestety nie da się uniknąć róznych wypadków podczas wesela, dlatego
serdecznie polecam wszystkim pannom młodym takie rozwiązanie. Pieniążki za
polisę nie są duże, zresztą spokój w tym wyjątkowym dniu jest bezcenny,
prawda?!smile)

Pozdrawiam serdecznie wszytskie przyszłe panny młode i już mężatki, bardzo
miło tu na tym Waszym forum, więc teraz chyba będę pisać częściej, mimo, że
juz jestem po ślubiewink
Całuski i papatki- Bożenkasmile
Obserwuj wątek
    • twitti Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 23.11.05, 20:11
      niezly pomyslsmile) tylko pewnie ubezpieczenie kosztowalo drugie tyle...
      • misiulka84 Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 23.11.05, 20:24
        wiesz, szczerze mówiąc to tę polisę dostałam od mojego ukochanego, troskliwego
        narzeczonego- to miała byc taka polisa na spokojny początek naszego wspólnego
        życia- hihiwink
        ale wiem, że kosztowała ok. 150 zł, z tym, że to chyba zależy od wartości
        sukienki i zakresu polisysmile

        Pozdrowienia i papatki- Bożenka
        • mabra1 Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 24.11.05, 08:33
          a mi się wydaje, że to nowa reklama sad mylę się?
          • vinea Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 24.11.05, 08:46
            Myślę, że masz rację sad

          • pantarejka Zgadzam się. To nowa reklama. 29.11.05, 13:04
    • nie.migotka Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 24.11.05, 08:51
      Mi to pachnie reklamą z kilometra smile

      I jeszcze osławiony nietrzeźwy wujek z czerwonym barszczykiem ;]
      Mało kreatywne. Koń by się uśmiał.

      Dziękuję za wesoły poranek smile))
      • kewah Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 24.11.05, 08:56
        Albo reklama, albo skonczona idiotka.
        • mabra1 Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 24.11.05, 09:11
          to teraz poprosimy o telefon do Pani agentki ubezpieczeniowej smile))
          Pozdrawiam
    • zeebr Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 24.11.05, 09:34
      Tak jej było fajnie na tym forum, że wpisała się dopiero pierwszy raz smile
      Niezła jest.
    • magdalaena1977 Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 24.11.05, 10:30
      Nie bardzo rozumiem co miałoby dac ubezpieczenie sukni przeciętnej pannie
      młodej. Przeciez większosc pań kupuje suknię jako produkt jednorazowego użytku a
      możliwosc sprzedaży traktuje opcjonalnie
      Prawdziwe zagrożenie leży w zniszczeniu sukni przed jej wykorzystaniem np.
      oblanie barszczykiem w przeddzień wesela wink Ale co pomogłoby wtedy
      ubezpieczenie ? Przeciez juz nie zdażysz uszyć sobie nowej .
      • makumbala Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 24.11.05, 10:56
        To juz lepiej sobie biust upezpieczyc na wypadek poparzenia barszczykiem,który
        wyleje na nas podpity wujek Zenek
    • krolik1102 Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 26.11.05, 12:27
      Za suknię 6700? PLN?
      • martyna1985 Jasne, że reklama 26.11.05, 13:13
        Jasne, że reklama, zwłaszcza, że w jakimś wątku napisała że ślub w lipcusmile)
    • fanta-girl a ile wyplacili? 26.11.05, 14:57
      reklama, nie reklama, ale ciekawi mnie ile sie wyplaca odszkodowania w przypadku
      takiej sukni? Powiedzmy za 6 tys.

      I czy to jest uwarunkowane typem slubu: np wesele calonocne itd.

      Bo jesli kwota jest duza, to moze warto, zamiast potem zastanawiac sie jak sprzedac?

      A z barszczu jak sie uprzec mozna chyba sprac.
      • ozana1 Re: a ile wyplacili? 26.11.05, 15:38
        mam lepszy pomyslsmile co dziewczyny powiecie na to, zeby zamiast ubezpieczc
        suknie, zabrac ze soba na przyjecie weselne swoj prywatny reczniczek i dobry
        sprawdzony vanish i troche proszku albo plynu do prania , bardziej
        zestresowanym polecam jeszcze mala gabeczke ,na wszelki wypadek ,taki
        niezbednik mozna zostawic w samochodzie rodzicow np albo przekazac
        wlascicielowi restauracji niech przechowa w bezpiecznym miejscu , kosztuje gora
        20 zl a jaki konfort psychicznysmile


        pozdrawiam ozanasmile
        • ozana1 Re: a ile wyplacili? 26.11.05, 15:47
          jeszcze mi cos wpadlo do glowy rozszezam wersje dla zestresowanych, mozecie
          zabrac ze soba suszarke do wlosow zeby mokra plame od razu wysuszyc wtedy nie
          zostanie zaciek smilesmilesmilesmilei zawsze mozna fryzure poprawicsmile
          ozanawink
    • misiulka84 Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 27.11.05, 13:30
      wiecie, nic już nie pisałam, bo zrobiło mi się przykro, że moje dobre chęci
      zostały od razu uznane za reklamę i potraktowane bardzo zimno i z góry, a ja
      przecież naprawdę nie miałam zamiaru niczego reklamować- nie wymieniłam nawet
      (i teraz to już napewno nie wymienię) nazwy towarzystwa ubezpieczeniowego,
      wychodząc z założenia, że zainteresowane dziewczyny i tak je znajdą...

      ale skoro któraś pytała ile wypłacono mi odszkodowania to postanowiłam jednak
      napisać. Ślub braliśmy pod koniec października (22), a szkodę zgłosiłam dopiero
      jakieś dwa tygodnie potem, więc na dniach powinnam dostać odszkodowanie i wtedy
      będę wiedziała...

      jeśli chodzi o samodzielne pranie vanishem to ja bałabym sie ryzykowac
      szczególnie jeśli sukienka jest pokryta koronką- vanish mógłby chyba wyrządzić
      jeszcze więcej szkodysad(

      a na koniec chciałam poprosić koleżankę która stwierdziła, że pisałam o ślubie
      w lipcu, żeby raz jeszcze dokładnie sprawdziłą kto to pisał- bo napewno nie ja,
      choć może nick był podobny!!

      pozdrawiam was mimo wszytsko- Bożenka
      • fanta-girl Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 27.11.05, 15:47
        no dobrze, nie przejmuj sie smile

        duzo reklam, wiec wszyscy przewrazliwini.

        wpisz sie ponownie jak bedziesz znac kwote jaka Ci wyplacili.
        • cezar8 Re: dziewczyny spróbowałam- polecam:) 29.11.05, 21:03
          A my chcemy wykupic ubezpieczenie. Czesc gosci przylatuje do nas z daleka i w
          przypadku jakiegos wypadku.......... Powaznie o tym myslimy jako o calosci a
          nie tylko o sukni bo tym sie nie przejmuje!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka