Hej dziewczynki, witam Was bardzo serdecznie

)
Zaglądam na to forum juz od dosyc dawna, zaczerpnęłam stąd dużo inspiracji
przed swoim weselem, no a teraz jestem już po i chciałam się z Wami podzielić
moim pomysłem bo może któraś z Was też zechce z niego skorzystać.
Otóż moja sukienka ślubna była dosyć kosztowna (za samą suknię zapłaciłam
6700) no i same rozumiecie, że bałam się, że ulegnie zniszczeniu (np. że
zaczepie obcasem o superdługi tren). W związku z tym kiedyś w rozmowie z moim
narzeczonym pomyśleliśmy, że moznaby ja ubezpieczyć. Początkowo narzeczony
miał wątpliwości czy to w ogóle będzie możliwe, ale chcąc zapewnic mi komfort
spokojnej zabawy podzwonił do róznych towarzystw ubezpieczeniowych no i
okazało sie, że istnieje taka możliwość, zatem zdecydowałam się i musze Wam
powiedzieć, że teraz z perspektywy czasu jestem bardzo zadowolona!!
Sukienka faktycznie została troche uszodzona, bowiem nad ranem niezbyt
trzeźwy wujek mojego męża oblał mnie barszczykiem. Mi nic się nie stało-
wiecie, kilka warstw materiału uchroniło mnie przed poparzeniem, ale sukienka
jest do wyrzucenia

( Trochę szkoda, bo chciałam ja sprzedać, no ale cieszę
się, że goście dobrze się bawili, a ja odzyskam choć część pieniążków...
Niestety nie da się uniknąć róznych wypadków podczas wesela, dlatego
serdecznie polecam wszystkim pannom młodym takie rozwiązanie. Pieniążki za
polisę nie są duże, zresztą spokój w tym wyjątkowym dniu jest bezcenny,
prawda?!

)
Pozdrawiam serdecznie wszytskie przyszłe panny młode i już mężatki, bardzo
miło tu na tym Waszym forum, więc teraz chyba będę pisać częściej, mimo, że
juz jestem po ślubie

Całuski i papatki- Bożenka