samwieszkimjestem
01.02.06, 23:50
Ja odpowiadam:
-najwcześniej za dwa lata
-jak skończę studia
-jak będę dużo zarabiać / jak będzie nas stać
-jak mi kupicie mieszkanie - to jak jestem wściekła
-jak mi zasponsorujecie wesele - to jak też jestem wściekła, a poprzednia
wypowiedź nie poskutkowała
-jak się zdecydujemy, to napewno damy wam znać
CO jeszcze można powiedzieć, kiedy do rodziny (mojej) nie trafia prosty fakt,
że mój chłopak pracuje w Krakowie, ja studiuję w Warszawie, a chcemu mieszkać
na Śląsku Cieszyńskim, gdzie jest mój rodzinny dom. Ciągle i ciągle pytają.
Niekiedy mam ochotę powiedzieć, że będziemy żyli bez ślubu. ALe to oszołomy,
nie miałabym potem życia.
CO IM POWIEDZIEĆ, ŻEBY DALI MI SPOKÓJ?!