p79
28.02.06, 18:59
U mnie jest trochę gorzej.Planujemy ślub na sierpień, a jak do tej pory nic
jeszcze nie załatwiliśmy. Na początek chcemy odbyć nauki przedmałżeńskie,a to
w zasadzie co do organizacji ślubu mało wnosi. Problem polega na braku
kasy...Nie bardzo sobie wyobrażam powrót do domu w sukni, którą wypożyczę(bo
taniej), ale w marcu pojadę do miastwczka skąd pochodzę i mam nadzieję, że
tam ceny będą inne i tam też coś załatwię. Póki co to jestem trochę podłamana
bo ja bym była skłonna wziąć jakiś kredycik i to rozwiązałoby wiele problemów
ale mój narzeczony się nie zgadza bo już mamy jeden bardzo duży i nie chce
kolejnego, twierdzi,że po ślubie też trzeba żyć. A ja jak na razie nie wiem
jak ten DZIEŃ będzie wyglądał i to mnie martwi.Jesli któraś z Was robi
maleńkie przyjęcie to proszę o podpowiedzi. I jeszcze jedno trzymajcie kciuki
bo jakoś się udało...