Dodaj do ulubionych

Zapraszanie znajomych

21.06.06, 08:51
Poszliśmy do najlepszego kolegi lubego zaprosić go na ślub i wesele. Na
zaproszeniu było napisane imię i nazwisko kolegi plus osoba towarzysząca.
Chłopak co chwilę pokazuje się z nową dziewczyną dlatego trudno było wpisać
konkretną osobą.Wziął zaproszenie, podziękował i powiedział, że oczywiście
przyjdzie z byłą dziewczyną mojego.Powiedział, że teraz są razem, kochają się,
itp.Narzeczony powiedział, że jej nie chce widzieć na naszym weselu.Spotykali
się 4 lata,po rozstaniu rozpuściła nieprzyjemne plotki na jego i mój temat. Po
tej sytuacji luby powiedział, że nie chce jej znać. Jego kolega powiedział, że
jeśli przyjdzie to tylko z nią.Sytuacja nieciekawa, zostawiliśmy zaproszenie i
poszliśmy do domu.Widziałam, że mojemu jest przykro, że najlepszy kolega
postawił go w takiej sytuacji.
Mam nadzieję, że mimo wszystko kolega przemyśli sprawę i jeśli nie chce
zakończyć tej przyjaźni, przyjdzie bez niej.
Obserwuj wątek
    • ilekobietamalat Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 08:54
      ech, nie ma jak przyjaciele.
      wcale bym sie nie zdziwila gdyby przyjaciel mojego tez tak zrobil (nie przepada
      za mna, do tego stopnia ze probuje umawiac mojego niemeza na randki:/)
    • ciaraciara Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 08:59
      głupia sprawa... szczerze mówiąc to nie chciałabym by jakiś moj "były", pojawił
      się na moim ślubie, nie wspomne już o byłej mojeg przyszłego...
      • twitti Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 09:03
        a z drugiej strony przeciez jesli oni sa zakochani, beda ze soba wiec
        automatycznie bedziecie ich czesto spotykac..chyba ze to chwilowe zauroczeniesmile
        mysle ze moze powinniscie olac sytuacje, zawsze mozecie ich na weselu unikacsmile
        • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 09:18
          W to zakochanie szczególnie jej trudno uwierzyć. Luby twierdzi, że zrobiła to
          specjalnie, żeby być na weselu.Nie sądzę, żeby wspólne spotkanie wchodziły w
          grę. Zresztą nie wiem, czy ta przyjaźń przetrwa po tym wszystkim.
          • twitti Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 09:19
            no niby tak, ale przeciez jak juz dostal zaproszenie to moze przyprowaddzic
            kogo chce.. szkoda tylko ze moze to zepsuc wam przyjecie..
            • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 09:22
              Widać jak traktował tę przyjaźń i co jest dla niego najważniejsze.
              • twitti Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 09:25
                a powiedzieliscie mu co was boli? bo moze sie nie domysla.. najlepiej najpierw
                szczerze porozmawiac.. i tak na prawde to trudna sprawa.. bo moze nie przyjsc,
                ale wtedy glupio bo to jednak bliski kolega twojego narzeczonego, a jak z nia
                jest na prawde i chce przyjsc to glupio bez niej..

                nie wiem, pogadajcie szczerze - zwlaszcza twoj narzeczony niech z nim pogada!
                • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 09:33
                  powiedział mu, że nie chce jej widzieć na weselu, ze wzgledu na jej zachowanie i
                  plotki, które rozpusciła. Dodał, że nie tylko na weselu jej nie chce ale nawet
                  na ulicy stara się przechodzić na drugą stronę, żeby jej nie oglądać. i o tym
                  wszystkim jego kolega wiedział
                  • twitti Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 09:35
                    i co on na to? nie moze zrozumiec ze macie do niej uraz?
                    • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 09:39
                      "Przesadzasz stary a ja ją kocham". Łudzę się, że może ten związek nie utrzyma
                      się do wesela. Nawet nie ze wzgledu na mnie ale ze względu na narzeczonego.
      • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 09:05
        Jeśli relacje między nimi były inne to jeszcze rozumiem. Każde z nich ułożyło
        sobie z kimś innym i jest ok. Ale jego kolega doskonale wie, jakie "łączą" ich
        stosunki.
        • tadaam Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 09:08
          Myslę, że to fatalny pomysł - ja jakbym zobaczyła była mojejo narzeczonego,
          wyszłabym z wesela/slubu z hukiem - też ze względu na rózne rzeczy o których tu
          pisać nie będę. Idiotycznie by wyszło, wiem, ale potem przez 30 lat oglądać na
          zdjęciach własną i Jego wkur$%$^ minę to jakoś nie bardzo mi pasuje. to ma byc
          RADOSNY dzień do cholery...
          • agnieszka5661 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 09:39
            głupia sprawa... dobrze, że chociaż o tym wiecie, bo jakby okazało się dopiero
            na weselu to by był dopiero kwas. W bardzo niezręcznej sytuacji Was stawia. Może
            to przemyśli...
            • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 09:43
              W Kościele jeszcze byłaby szansa, że jej nie zobaczy gorzej na sali Ale dziwię
              się jej, że po tym wszystkim chce przyjść na wesele. Przecież spotka się z jego
              rodzicami.
              • azova Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 10:46
                Fatalna sprawa... Dziewczyna musi mieć niezły tupet... kolega zresztą też...
                Doskonale Cię rozumiem, bo mnie spotkała trochę podobna historia. Moja
                najlepsza przyjaciółka zniszcyła w jeden dzień kilkanaście lat przyjaźni.
                Ostatnio zakomunikowała mi że spotyka się z moim byłym z którym byłam przez dwa
                lata i który planowała mi się oświadczyć... ale nie zdążył bo odeszłam... A
                teraz ona się z nim spotyka...
                Planowałam poprosić ją o swiadkowanie, bo od lat wiedziałam, że to może być
                tylko ona. Życie zweryfikowało jednak moje plany. No i koleżanka (już nie
                przyjaciółka) jest rozczarowana, bo nie dość że nie będzie świadkiem, to
                jeszcze nie jest zaproszona na ślub. Nie chcę oglądać mojego byłego tego dnia,
                nawet jeśli już kilka lat nie jesteśmy ze sobą, a zapraszając ją naraziłabym
                się na towarzystwo byłego przy weselnym stole... Niby nic do niego nie mam bo
                rozstaliśmy się w miarę spokojnie, ale to zawsze jakiś element przeszłości, a
                ja teraz wkraczam w nowe zycie i przeszłość zamykam za sobą.
                A poza tym jeszcze by ktoś coś głupiego powiedział i byłby kwas... A po co mi
                to...

                Tobie jednak pozostaje teraz liczyć na to że kolega się opamięta i nie zrobi
                twojemu lubemu przykrości. Może odpuści sobie wesele i przyjdzie tylko do
                Kościoła złożyć życzenia... Skoro twój luby wyraźnie powiedział, że nie chce
                jej widzieć, to może ze względu na lata przyjaźni kolega nie zrobi mu takiego
                numeru. Głowa do góry, będzie dobrze!!
                • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 11:15
                  Ma lub mają jeszcze dwa tygodnie, żeby podjąć decyzję. Na jej opamietanie, to
                  chyba nie ma co liczyć. Pozostaje tylko wiara w kolegę.Dowiedziałam się, że
                  kolegi brat, który też jest zaproszony, trochę mu nagadał. Też jest zdziwiony
                  całą tą sytuacją. Dopiero teraz dowiedział się z kim spotyka się jego brat.
                  • maya28 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 11:27
                    W niezłej sytuacji Was postawi.. ja bym radziła powiedzieć mu jasno, ze jeżeli
                    jego osobą towarzyszącą ma byc ta osoba, to niech zrozumie, ze w ziązku z tym,
                    wolicie aby nie przychodził na ślub i wesele, bo chcecie miec miła atmosfere
                    tego dnia na własnym weselu. Musi zrozumieć. Z resztą wątpiłabym w prawdziwą
                    przyjaźń tego kolegi, przyjaciel takich akcji nie robi.
                    • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 11:40
                      Z tego co wiem wcześniej nie mieli żadnych konfliktów. Kolega zawsze przychodził
                      do mojego, jeśli miał jakiś problem, żeby się wygadać. Teraz nie powiedział
                      nikomu z kim się spotyka.Może się bał reakcji, nie wiem.

                      • azova Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 12:53
                        Na pewno bał się reakcji, bo skoro wiedział jak tamten związek się skończył i
                        jakie są relacje Twojego lubegi tej dziewczyny to miał powody się bać. Pewnie
                        dziewczyna go omotała i chłopak zanim się zorientował był już w jej sidłach.
                        Skoro jednak macie kogoś jeszcze po swojej stronie, kto próbuje wyperswadować
                        koledze pomysł uczestnictwa z tą dziewczyną w Waszej ceremonii to może jest
                        nadzieja, że ten kolega pójdzie po rozum do głowy i nie pojawi się z nią tego
                        dnia.
                        Mimo wszystko - nawet jak się bał reakcji to i tak go to nie usprawiedliwia.
                        • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 13:08
                          mnie zastanawia ona, ciekawe jak wyobraża sobie np. składanie życzeń. Podejdzie
                          do nas i złoży życzenia szczęścia na nowej drodze?
                          • maya28 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 15:24
                            Widziałam już takie przypadki. Generalnie to sensacja dla tłumu, i stres dla
                            panny młodej. Tamta dziewczyna przyszła tylko na ślub, nie mogli jej zabronić,
                            miłe to nie było, ale chyba tak adziewczyna sie nie kieruje takimi względami.
                            Jeżeli to jest krótki związek tego przyjaciela, to nie wiadomo, czy nawet nie
                            jest z nim po to, aby popsuć Wam wieczór. Bardzo dziwna historia, ze nawet brat
                            przyjaciela nie wiedział ze on sie z nią spotyka, nie uważasz? Kobiety są
                            czasami chore..
                            • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 07:54
                              Chłopak jest nawet fajny, przystojny ale ma pecha do dziewczyn, zawsze trafi na
                              nieodpowiednią. Dlatego nie mówi już nic o swoich dziewczynach ani bratu ani
                              rodzicom. Jego mama powiedziała mu, że zawsze znajdzie sobie dziewczynę, przez
                              którą ma tylko kłopoty. I niestety miała rację. Wydaje mi się, że on za wszelką
                              cenę chce mieć kogoś bliskiego ale szuka nie tam gdzie trzeba. Mam nadzieję, że
                              nic nie wyjdzie z tego związku.Nie tylko ze względu na to, że nie chcemy jej na
                              weselu ale dla jego dobra.
                • 17m82 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:54
                  no cóż... ona zawsze była niezłe ziółko...
                  • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:56
                    może się zmieniła, wydoroślała
    • anulka_1 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 12:50
      ojej! Ja bym widoku byłej dziewczyny mojego narzeczonego na weselu nie zniosła
      i moj narzeczony tez nie. Wiem ze w takiej sytuacji narzeczony wprost
      powiedziałby koledze ze tej dziewczyny nie chce widziec na swoim weselu, przede
      wszystkim dlatego ze nie chce robic mi (narzeczonej) przykrosci. W tym dniu
      oboje powinniscie czuc sie komfortowo, a jej obecnosc ten wasz komfort jednak
      zakłóci.
    • marvel_maid Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 13:36
      Jest takie powiedzenie "strzeż mnie Boże od przyjaciół, przed nieprzyjaciółmi
      sam się obronię".
    • kaprylda81 Re: Zapraszanie znajomych 21.06.06, 15:14
      "Byli" nie powinni znaleźć się ani na ślubie ani na weselu. Ja wiem, że
      obecność byłej mojego narzeczonego, która składałaby mi życzenia to ostatnia
      rzecz jakiej bym chciała grrrr... obawiam się tego, że przylezie
      nieproszona,była na weselu jego siostry i to mi już przeszkadzało.Chyba że się
      jej otwarcie powie, że ja sobie tego nie życzę... Ja z kolei kręciłam przez
      chwilkę z kolegą narzeczonego zanim go poznałam, ale myślę że mój narzeczony
      nie będzie chciał go zapraszać, mam taką nadzieję...Czułabym się nieswojo, mimo
      że to była bardzo krótka i mało ważna znajomość.
    • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 08:51
      Jeśli zapraszacie z osoba towarzyszącą, to zapraszany ma prawo sam ją sobie
      wybrać, noim zdaniem to wy zachowaliście sie bez klasy.
    • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 08:54
      i w ogóle za chwilę pewnie na mnie napedniecie, ale nie ma nic zlego w tym,
      żeby była dziewczyna/facet na slubie się zjawili. Na moim slubie był były mąż
      ze swoją nową żoną i byla mojego męża. I byli zaproszeni. Trzaba umieć być ze
      sobą i rozstac się z klasa.
      • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 09:30
        Każdy ma prawo do własnego zdania.Jeśli jesteście w dobrych stosunkach i
        chcieliście ich zaprosić, to w porządku. Ale narzeczony nie chce jej widzieć i
        wyraził swoje zdanie na ten temat.
        • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 10:54
          ale zaprosiliście kolegę z osobą towarzyszącą a teraz chcecie mu wybrać tę
          oosobę, a to juz nie fair.
          • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:04
            Został poinformowany, że narzeczony nie chce jej widzieć, co z tym zrobi
            zobaczymy. Chciałabyś oglądać na swoim ślubie i weselu kogoś, z kim nie chcesz
            mieć nic wspólnego, kto rozpowiada na Twój temat przykre rzeczy? Bo ja nie.
            • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:10
              Oczywiście, że bym nie chciala, zreszta nie można lubić wszyatkich,ale nie
              można wybierac osób towarzyszących dla znajomych. Przeciez na weselu na którym
              bedzie wiele osób możecie się nawet nie zetknąc (poza zyczeniami). Ja np. nie
              lubie mojej szwagierki, opowiadała głupie rzeczy na moj temat po calej rodzinie
              ale nie przyszło mi do głowy robic problemu z jej obecnosci na moim weselu.
              Naprawdę, niepotrzebnie sami się nakręcacie. Nie sądze, żeby na waszym weselu
              mówiła o was zle rzeczy (zresztą nikt z gości by jej chyba na to nie pozwolił)a
              przecież czerwonego barszczyku celowo na ciebie nie wyleje. Lepiej było (moim
              zdaniem) przyjąc decyzje kolegi z godnościa i nie robić hecy.
              • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:21
                Nikt nie awanturował się z powodu jej ewentualnego przybycia.A wesele nie będzie
                duże więc trudno będzie jej nie zauważyć.
                • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:26
                  jeśli wesela nie bedzie, to już w ogóle nie wiem o co ten szum? o zaproszenie
                  wyłącznie na ślub?
                  • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:30
                    Wesele nie będzie duże.
                    • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:44
                      tzn. jakie? U mnie bylo 60 osób i poza zyczeniami ani razu nie musialam z
                      nielubiana szwagierką gadac...
                      • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:46
                        30 osób
      • arieska Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:37
        trusia29 napisała:

        > i w ogóle za chwilę pewnie na mnie napedniecie, ale nie ma nic zlego w tym,
        > żeby była dziewczyna/facet na slubie się zjawili. Na moim slubie był były mąż
        > ze swoją nową żoną i byla mojego męża. I byli zaproszeni. Trzaba umieć być ze
        > sobą i rozstac się z klasa.

        To sie tylko tak latwo mowi-"z klasa". Nie zawsze tak ladnie sie w zyciu uklada,
        widocznie z waszymi bylymi lacza was lepsze stosunki. Natomiast byla
        narzeczonego autorku postu juz raz probowala "zgnoic" mu opinie rozsiewajac
        plotki. Slowem gowniara niepotrafiaca pogodzic sie z tym,ze facet ja rzucil.
        Wobec takiego zachowania niestety jest spora "szansa" na jej kolejne wystepy.
        Trudno,zeby mlodzi na wlasne zyczenie psuli sobie krew w tak waznym dla nich
        dniu. Czasem do chama trzeba po chamsku, bo w innym jezyku (takim z klasa
        chociazby) nie zrozumie.
        • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:40
          jakie wystepy twoim zdniaem moze zrobic na slubie??? zrobilaby raczej wstyd
          sobie a inni goście na pewno by nie pozwolili na występki. Powtarzam raz
          jeszcze - same się nakręcacie. A moim zdaniem jednak można z klasą i bez
          chamstwa, ale jak widac każdy robi jak uważa.
          • arieska Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 15:30
            trusia29 napisała:

            > jakie wystepy twoim zdniaem moze zrobic na slubie??? zrobilaby raczej wstyd
            > sobie a inni goście na pewno by nie pozwolili na występki. Powtarzam raz
            > jeszcze - same się nakręcacie. A moim zdaniem jednak można z klasą i bez
            > chamstwa, ale jak widac każdy robi jak uważa.

            Nie jestem chamidlem,jesli to zamierzalas powiedziec. Byc moze mialam mniejsze
            szczescie do ludzi niz Ty i wiem,ze nie zawsze da sie sprawy zalatwic elegancko
            i tyle, nawet przy dobrych checiach. Co do "wystepow"-nie wiem, co by to moglo
            byc,ale nigdy nie jest tak,ze osoba wyglupiajaca sie na weselu szkodzi tylko
            sobie. Psuje tez zabawe i wspomnienia innym, to nie dziala wylacznie w jedna
            strone. A autorka postu i jej narzeczony przeciez i tak postapia w sposob, jaki
            uznaja za sluszny.
            • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 15:54
              Nie sugerowalam że jesteś chamidlem, ty Ty napisalaś ze czasem trzeba
              postępowac po chamsku, a ja sie po prostu z tym nie zgodzilam. I nadal obstaje
              przy swoim zdaniu.
      • annajustyna Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:44
        Taa, apotem wypisywac na forum, ze sie rozwiodlam, bo mnie tlukl...Chyba cos Ci
        sie pomylilo, Trusia...Moze nowoczesnosc ze zdrowym rozsadkiem???
        • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:51
          Nie poyliło mi sie moja droga, wcale. Owszem, to byl powód naszgo rozwodu 4
          lata temu. Przed rozwodem wyprowadzilam się , nasze stosunki jako tako sie
          unormoway, zrobilismy noratialny podzial majatku a rozwód byl bez orzekania o
          winie, 2 rozprawy i koniec. Załozyl potem nową rodzine a ja swoja. Spotkaliśmy
          się 1,5 miesica temu w rodzinnym miescie i moj obecny mąż ich zaprosil.
          Przyjechali, złozyli zyczenia i pojechali. A na przyszłosc zastanów sie, zanim
          coś napiszesz. Zwykle twoje posty sa bardziej wywazone niż ten ostatni.
          Pozdrawiam smile
          • annajustyna Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:28
            Teraz to ja juz nie rozumiem...Historia jak z telenoweli...Najwazniejsze, abys
            byla szczesliwa z aktualnym mezem, czego Ci z calego serca zyczesmile))).
            • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:39
              Kontaktów z nimi utrzymywac nie zamierzam (może kartka na świeta?). Nawet nie
              spodziewalam sie ze przyjada (wczesniej slyszalam plotki o ich bliskim
              rozwodzie), zaproszenie było ustne, ale doceniam ten krok z ich strony -
              przyznam, ze było mi milo. A tak w ogóle, to agresja nie byla wyłącznym (choc
              glownym) powodem rozwodu - byly tez zdrady i ogólny brak zrozumienia, sama nie
              wiem co bylo pierwotne a co wtorne. PS. Czytam czesto Twoje posty i cenię cie
              za szacunek okazywany innym, za wywazone poglądy (bliskie zresztą moim, moze
              poza stosunkiem do religii)i umiejetnosć dyskutowania (a nie pyskówki) i
              zdziwilam się troche Twoim postem. Pozdrawiam smile
              • annajustyna Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:45
                Wypadek przy pracysmile))). Tez pzdr!!!
        • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:52
          a z tego co wiem, to nawet się leczyl z powodu swojej agresji
          • annajustyna Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:30
            To troche go tlumaczy, ale mimo wszystko w kontekscie poprzednich postow o
            nieszczesliwym malzenstwie, troche szokujaco zabrzmiala informacja o jego
            obecnosci na slubie...Moze ja faktycznie jestem starej daty?wink)). Pzdr!
            • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:42
              może i jestes, ale ja w takim razie tez, bo zwykle zgadzam sie z Twoimi
              poglądami smile jego obecności się nie spodziewalam, jak wyzej napisalam smile
    • arieska Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:28
      Przykra sprawa, najwyrazniej panna owinela go sobie wokol palca. Skoro taki
      niestaly w uczuciach i co chwila inna "milosc",a teraz nagle sie upiera,ze tylko
      z nia przyjdzie...Wolalabym owego kolegi rowniez na slubie nie ogladac niz
      narazic sie na nieprzewidywalne zachowanie ex. Juz raz plotkami udowodnila,ze
      nie potrafi sie zachowywac dojrzale i trudno w tym wypadku ja olac.
      • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:32
        Może nie doceniamy siły tego uczucia i to jest naprawdę miłość.Chociaż trudno w
        to uwierzyć.
        • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:42
          a nie bylo ani jednej osoby, ktora w wasza milość nie wierzyla?? ani zadnej
          (poza ta dziewczyną), która kogos z was nie lubi?
          • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:54
            szczerze? to na początku ja nie wierzyłam, że cokolwiek będzie. Może dlatego,że
            kilka lat wcześniej się rozstaliśmy i nie wiedziałam, co sądzić o jego wizycie u
            mnie.
            • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 11:58
              no widzisz, dajcie im szanse. Jesli Twoj Narzeczony nie zmieni swojego
              stanowiska, to straci przyjaciela.
              • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:03
                ale ja nie jestem w stanie zmienić jego stanowisko, on jej nie chce. Pierwszy
                raz widziałam go tak wściekłego, jak dowiedział się, że ona ma przyjść.
                • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:07
                  dziwne to jest, porozmawiaj znim i spróbuj mu wytłumaczyc, ze przy takim
                  tsanowsiku straci kumpla i nie najlepsze ogólne wrażenie zrobi
                  • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:16
                    a kolega zrobi dobre wrażenie, jak z nią przyjdzie? Biorąc pod uwagę jakie
                    relacje łączą narzeczonego z byłą.
                    • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:20
                      jeśli sa para to moim zdaniem nie można mieć o to do niego pretensji. Gdyby
                      przyszedł bez niej, ona miała by sluszny zal do niego. Wyobrażasz sobie, żeby
                      ktoś zaprosil twojego narzeczeonego bez Ciebie? A nawet jeśliby uznać, że
                      zachował się nieładnie (mnie się tak nie wydaje), to czy to znaczy że jak on to
                      wy tez? Akurat zlych zachowan nie nalezy nasladowac
                      • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:26
                        "Akurat zlych zachowan nie nalezy nasladowac"
                        Z tym się zgadzam ale przecież nie powiem do lubego, żeby machnął ręką i nie
                        przejmował się, że ona będzie na weselu.
                        • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:27
                          a dlaczego nie powiesz? wlasnie powiedz! Moze on ze wzgledu na ciebie tak się
                          upiera? Jeśli zrozumie, ze ty jakos sobie poradzisz z tym to też odpusci? Nie
                          powinnas go utwierdzac w zaciętości.
                          • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:35
                            Nie sądzę, żeby robił to ze względu na mnie.Może dla mnie nie stanowi to
                            takiego problemu. Na początku, jak dowiedziałam się, że naopowiadała o mnie, to
                            miałam ochotę powiedzieć jej co o niej sądzę. Ale stwierdziłam, że to nie ma sensu.
                            Ok, powiem a potem na sali będę unikać jej? Obkręcać się tak, żeby on jej nie
                            oglądał?
                  • annajustyna Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:31
                    No i co 6z t5ego, ze straci? po co mu kumpel. ktory nie liczy sie z jego
                    odczuciami w tak waznym dniu???
                    • annajustyna Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:32
                      Sorry za literowkisad((
                    • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:43
                      a zakochanemu wytlumaczysz, zeby z ukochana kobieta nie przyszedł? dla niego
                      teraz ona jest najwazniejsza, zreszta kazda z nas chce być taka dla swojego
                      mężczyzny, czyż nie?
                      • annajustyna Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:45
                        Nie powinien przyjsc wcale...
                        • trusia29 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:48
                          ale oni mu powiedzieli, zeby przyszedl bez niej... to uwazam za przesadę
                      • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 12:46
                        Oczywiście ale ja też chcę jak najlepiej dla lubego i nie chciałabym narażać go
                        na stres oglądania jej w takim dniu. Dużo wymagam?
                        • anulka_1 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 13:03
                          Nie dużo. Masz prawo sie tego domagac. Jesli to ma narazic na stres
                          ktorekolwiek z Was - to ta dziewczyna nie powinna przychodzic. Nawet jesli to
                          zrani / czy narazi na stres Waszego kumpla. W tym dniu to Wy i Wasze
                          samopoczucie jest najważniejsze. Chcecie dzielic sie Waszym szczesciem z
                          najblizszymi, z przyjaciolmi, z ludzmi ktorzy wam dobrze zycza i z ktorymi sie
                          dobrze czujecie. Tu nie chodzi o kaprys, ze nie chcecie widziec jakiejs tam
                          nielubianej kolezanki, tylko o bylą dziewczynę narzeczonego, ktora w dodatku
                          robila wam problemy. Ja bym w tym punkcie nie ustąpiła.
                          • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 13:10
                            Dzięki za te słowa.Nie sądzę, żeby narzeczony ustąpił.Powiedział kategorycznie
                            nie .Widocznie ma swoje powody.
    • athandavan Zapraszanie znajomych 22.06.06, 13:18
      Z tego co piszesz, ty i twoj narzeczony rozmawialiscie tylko z jego
      przyjacielem, a nie z byla dziewczyna.

      Stad tez, skad wiesz, ze ona tak strasznie chce przyjsc na wasz slub???? Moze ja
      takze ta cala sytuacja, a przede wszystkim zachowanie jej nowego chlopaka
      zawstydza...
      • dark8 Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 13:36
        z nią nie rozmawiał, przedstawił sprawę koledze i na jego oświadczenie, że
        przyjdzie z nią powiedział, że jej nie chce. Ma jeszcze czas, żeby odpowiedzieć.
        • athandavan Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 15:36
          Wiec moze ona wcale nie chce na Wasz slub przyjsc? Nie znacie jej zdania w tej
          kwestii. Jesli dziewczyna ma choc odrobine taktu, to zakladam sie, ze stara sie
          uniknac swojej obecnosni na Waszym slubie jak moze.
          • a.bc Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 16:27
            Fopa popełniła by ta dziewczyna godząc sie na takie zaproszenie. Bedziecie
            mieli okazję ocenić,czy ma klase czy jest zwykłą ....małpą
    • chosia Re: Zapraszanie znajomych 22.06.06, 16:41
      Ten wasz kolega musial byc niezle skolowany: najpierw dajecie mu zaproszenie z
      "osoba towarzyszaca" a w nastepnym zdaniu domagacie sie, zeby przyszedl sam wink
      Nic dziwnego, ze wyszla glupia sytuacja. Juz chyba lepiej bylo mu dac
      zaproszenie jednoosobowe. Moze sprobujcie jeszcze raz, na spokojnie z nim
      pogadac. Jesli to dobry kumpel, to na pewno uda sie znalezc wyjscie z sytuacji.
      • marti_kan Re: Zapraszanie znajomych 23.06.06, 02:11
        Wiem jedno, że takie sprawy są bardzo delikatne .
        Jeśli przypuszczaliście, że koleś będzie z tą akurat dziewczyną na weselu to
        trzeba było go tylko zaprosić na sam ślub.
        Może ona nie jest taka zła, ale skoro Wy tego nie wiecie jak się zachowa to
        pamiętajcie, że macie więcej do stracenia !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka