Dodaj do ulubionych

ślubne Strachy na Lachy ;-)

06.09.06, 09:24
Jako rzekłam - wątek o okołoślubnych koszmarach/demonach/upiorach.
Co wzbudza(ło) w Was największy strach i czy rzeczony strach miał faktycznie
aż tak wielkie oczy.
Ja powiem ogólnie - bałam się, że nie dam rady załatwić wszystkiego w dwa
miesiące. Okazało się, że wystarczyły dwa-trzy tygodnie, teraz to już nudy wink
Obserwuj wątek
    • justm Re: ślubne Strachy na Lachy ;-) 06.09.06, 09:40
      suknia. spędzała sen z powiek.
      potem bałam się samej siebie i stresu w tym dniu, swojego i męża.
      suknia była wspaniała, sam ślub jak dotąd najpiękniejszym dniem mojego życia.
      • bacha1979 Re: ślubne Strachy na Lachy ;-) 06.09.06, 09:43
        Kłopoty z resteuracja, które sie pojawiły 2 miesiące przed zaplanowanym weselem.
        Nerwó co nie miara, ryczałam wtedy jak bóbr.A z tych drobnych- to rzecz jasna -
        czy żarełko będzie dobre, pogoda i tym podobne drobiazgi.
        Pogoda w sumie też mnie martwiła, bo na tydzień przed "naszą" sobotę
        zapowiadali deszczową, a deszczu w dniu ślubu nie chciałam mieć...
      • zara.m Re: ślubne Strachy na Lachy ;-) 06.09.06, 09:45
        Ja sie obawiam dwóch rzeczy - że o czymś zapomnimy, że czegoś nie umówimy, nie
        zdążymy itp. oraz że będę się wzruszać i nie będę mogła wydobyć z siebie głosu
        w kościele. Nie specjalnie lubię publiczne wystąpienia wink
        Nie wydaje mi się, żeby to były wielkie problemy - chyba jednak mają wielkie
        oczy. Mój J. mówi, że ja sie po prostu muszę czymś troszkę martwić - jak się
        nie martwię, to się martwię, że się niczym nie martwię smile
        • bacha1979 Re: ślubne Strachy na Lachy ;-) 06.09.06, 09:47
          Mój J. mówi, że ja sie po prostu muszę czymś troszkę martwić - jak się
          > nie martwię, to się martwię, że się niczym nie martwię smile



          zara.m napisała:

          zara, może Ty jesteś jakś zodiakalną bliźniaczka mojego Męża?? Bo on też tak
          ma. smile
          • zara.m Re: ślubne Strachy na Lachy ;-) 06.09.06, 10:04
            Tego nie wiem smile ale chyba mam to po mamie. Ona też taka jest. Mam tylko
            nadzieję, że nie dojdę nigdy do jakiejś paranoiki. Na razie występuje to u mnie
            w rozmiarze do przyjęcia wink
    • ravyn Re: ślubne Strachy na Lachy ;-) 06.09.06, 09:51
      po pierwsze ksiedza (juz na swoim chrzcie ugryzlam jednego w palec wink, tego ze
      musialam isc na bierzmowanie, do spowiedzi, kolosalnych cennikow, gromow z nieba
      za wspolne mieszkanie - poszlam do duszpasterza akademickiego, wszystkie strachy
      poszly w zapomnienie i jest fajniej niz bylo smile

      po drugie jak weszlam pierwszy raz na forum, to przerazilam sie, ze w 3 miesiace
      to ja nie mam szans na slub z 2 imprezami, a chyba sie uda i koszt nie jest
      przerazajacy smile

      po trzecie - nadal sie boje ludzi w kosciele, wiem, ze mi wszyscy dobrze zycza,
      ale bedzie ich tyyyylu i beda sie na mnie patrzec, a ja mam przemaszrowac przez
      kosciol i jeszcze nie miec wpadki w czasie ceremonii

      po czwarte - boje sie soboty, slub o 12, o 7.30 fryzjer, a tu kursowanie przez
      cala wawe w te i we wte, tu sie ubrac, tu narzeczony ma dojechac, a tu zeby
      korkow nie bylo, zeby samochod nie padl, zebysmy sie nie spoznili, tu cos innego...

      tych dwoch ostatnich jeszcze nie zweryfikuje, czy takie bezpodstawne wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka