Dodaj do ulubionych

Slub bez wesela??? Jak to wyglada...???

02.10.06, 22:12
Planuje z moim narzeczonym slub bez wesela.Zastanawiam sie tylko jak to
bedzie wygladalo, jezeli pojedziemy do Kosciola wziasc slub a co potem...?
Jezeli pojedziemy prosto po Kosciele do domu to chyba dziwnie bedzie
jakos.Czy ktos mial sam slub?Jak to wygladalo?
Obserwuj wątek
    • glupie_kocie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 02.10.06, 22:20
      Może tu znajdziesz jakieś ciekawe propozycje?
      <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=43924099&v=2&s=0"</a>
      Właśnie się zaczytuję w tym wątku, bo też nie robimy wesela.
    • glupie_kocie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 02.10.06, 22:23
      Poszłam po naukę wstawiania linków na Gazecie wink
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=43924099&v=2&s=0
      Działa? wink
      • maja99491 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 02.10.06, 22:57
        Dzieki za podpowiedz wink
        • glupie_kocie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 02.10.06, 23:34
          A proszę. smile
          Jeszcze jedna tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=29580326&v=2&s=0
          A Ty masz już jakiś pomysł?
          • maja99491 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 01:44
            Wlasnie sie zastanawiam jak to zrobic zeby fajnie wyszlo. A Ty juz cos
            ustalilas?
            • glupie_kocie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 12:06
              Ustalać nie, bo mamy jeszcze czas, ale są plany. Po ślubie planujemy obiad (a
              właściwie z racji pory) kolację rodzinną na 21 osób. Po kolacji natomiast
              imprezę w knajpce dla wszystkich znajomych. Najprawdopodobniej wynajmiemy albo
              salę, albo całą knajpę. Chcielibyśmy by każdy przyniósł muzykę przy jakiej lubi
              sie bawić, by dla każdego było coś miłego. Albo wcześniej mi podrzucić, ja
              zrobię jakąś składankę z tego. Z wywiadu ze znajomymi wynika, ze nie musimy
              opłacać całego wieczoru, wystarczy "wjazd" i ew. pierwszą kolejkę plus jakiś
              szampan na toast (ew. myślimy o torcie).
              Martwi mnie tylko co zrobić z ta dziurą pomiędzy ślubem a imprezą. Pewnie od
              razu wyśle znajomych do knajpy i będę liczyła na pomoc najbliższych przyjaciół
              na czas naszej nieobecności wink
              Problem polega też na tym, że ślub i kolacja będą w Wieliczce a impreza zapewne
              z braku lokalu w Krakowie.
              • ashton Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 12:59
                Kocie, a nie lepiej w takim układzie byłoby zrobić kolację rodzinną po ślubie,
                a imprezę w knajpie tydzień później na przykład?
                • cantatea Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 13:25
                  > Kocie, a nie lepiej w takim układzie byłoby zrobić kolację rodzinną po
                  > ślubie, a imprezę w knajpie tydzień później na przykład?

                  Zależy skąd ma się znajomych. Ja np. miałam kilku przyjezdnych i nie chciałam
                  ich ciągać przez pół Polski dwukrotnie - osobno na ślub, osobno na imprezę.
                  • glupie_kocie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 13:28
                    A Ty robiłaś coś podobnego? I jak poszło?
                    • cantatea Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 15:37
                      > A Ty robiłaś coś podobnego? I jak poszło?

                      Mi się bardzo podobało. Goście też tak twierdzili, ale wiem, że goście ślubno-
                      weselni zawsze tak mówią, więc to dla mnie żaden wyznacznik.
                      Ślub był na 16 (msza + życzenia do ok.17.30), obiad rodzinny trwał ok. 2
                      godzin, impreza w knajpie zaczynała się od 20. Goście "imprezowi" jakoś się
                      sobą przez ten czas zajęli, wszyscy z resztą ze zrozumieniem przyjęli
                      konieczność ugoszczenia rodziny obiadem (szczególnie, że prawie cała rodzina
                      była przyjezdna).
                      • ashton Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 16:00
                        Dobrze że rodzina nie kręciła nosem, że dla nich to obiad dwugodzinny
                        powiedzmy, a dla znajomych impreza nocna...
                        • cantatea Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 16:18
                          > Dobrze że rodzina nie kręciła nosem, że dla nich to obiad dwugodzinny
                          > powiedzmy, a dla znajomych impreza nocna...

                          Może kręciła - nie pytałam. Po prostu wszyscy byli uprzedzeni o tym, jaki ma
                          charakter obiad poślubny i mogli przybyć lub nie. U mnie rodzina raczej dobrze
                          wychowana, więc stawili się w komplecie i nie narzekali. Zaznaczam, że była to
                          wyłącznie najbliższa rodzina - rodzice, chrzestni, rodzeństwo i dziadek.
                          Szczerze mówiąc, gdyby nie to, że właściwie cała rodzina była przyjezdna,
                          rozważałabym całkowity brak takiego obiadu. No ale skoro jechali specjalnie dla
                          mnie taki kawał drogi, to niegrzecznością byłoby odesłać ich do domu głodnych.
                • glupie_kocie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 13:27
                  Niestety nie. Na nasz ślub przyjadą ludzie z całej Polski, a być może także zza
                  granicy. Specjalnie ustalaliśmy ślub na koniec długiego weekendu, by mogli to
                  połączyć (ci z Polski) np. z wycieczką po Krakowie przy jego okazji.
                  Koleżanka kilka lat temu też miała podobną "dziurę" ale ślub był w Krakowie, w
                  centrum, więc po prostu poszliśmy sobie wszyscy do knajpki, a potem na przyjęcie
                  weselne. Obyło sie bez zgrzytów.
                  • tchiopentalik Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 15:09

                    Mój szwagier miał ślub bez wesela.
                    Wyglądało to tak uroczystość w kościele a po kościele był obiad w domku dla
                    zaproszonych gości . ( ilość gości akurat w tej sytuacji była 30 ) po obiadku
                    był tort a po torcie para młoda nas opuściła i wyjechała sobie tam gdzie
                    zaplanowali.
                    • grupa25 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 15:51
                      Też planuję ślub bez wesela. U mnie mniej więcej ma to tak wyglądać: najpierw
                      ślub (tylko cywilny) dla wszystkich tzn. rodzina i przyjaciele, ponieważ ślub
                      odbędzie się w tym samym miejscu gdzie restauracja to tuż po ślubie wszyscy idą
                      na obiad (znowu rodzina + przyjaciele), w międzyczasie trochę przebieram się (w
                      lżejszą sukienkę) i potem idziemy/jedziemy z przyjaciółmi i zainteresowanymi z
                      rodziny na imprezę do klubu do centrum miasta (też Kraków smile. Obiad/kolacja
                      będzie lekki więc mam nadzieję, że to przeżyjemy wink.
                      • ozi29 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 17:54
                        Pytasz jak to wygladasmile??? Według mnie lekko mowiac KIEPSKI POMYSLsad Nie wiem
                        czy postanowiliscie tak ze wzgledu czysto finansowego czy moze od tak sobiesmile
                        ale jezeli o mnie chodzi to czułabym sie dziwnie po takim slubie... nie wiem mi
                        sie slub zawsze kojarzył z weselem .Nie mowie ze zaraz na 100 osob lub wiecej -
                        bo kazdy robi jak uwaza... nie mniej jednak tak bez niczego to dziwnie... zeby
                        nie powiedziec SMUTNOsad
                        nasz wielki dzień
                        • glupie_kocie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 00:32
                          Jak to "bez niczego"?
                          Czy koniecznie wyznacznikiem dobrej zabawy ma być kapela, disco polo,
                          przyśpiewki, wódka na stole i prezenty za kilkaset złotych? Nie może być
                          przytulna knajpka, muzyka taka, jaką naprawdę wszyscy lubią, luźna atmosfera w
                          gronie przyjaciół a nie ciotek, które "wypada zaprosić"? A my pomyśleliśmy, że
                          wszyscy Ci, którzy nie przychodzą na wesela, bo ich nie stać u nas w końcu
                          odetchną z ulgą. Bo przecież w powszechnej opinii wesele musi się Młodym zwrócić
                          suspicious W związku z czym licząc prezenty i ciuchy na ostatnie wesele koleżanki poszła
                          cała moja pensja (cała, bo marna, Boże broń nie szastałam kasą). Sprawę
                          przedyskutowałam ze znajomymi i większość z nich _naprawdę_ woli taką formę
                          zabawy. I my także. Jesteśmy takimi dziwadłami wink które nigdy nie tęskniły za
                          "prawdziwym" weselem.
                          Oczywiście rozumiem Twoje podejście i moja odpowiedź nie jest formą ataku.
                          Chciałam Ci tylko pokazać, że nasza decyzja nie jest efektem pustej kieszeni.
                          Niestety nie pierwszy raz spotkałam się z takim podejściem tradycjonalistek
                          ślubnych. Ale jest ono błędne. Nawet gdybym wygrała w totolotka, nie
                          zdecydowałabym się na wesele, tak samo jak nie założyłabym sukni-bombki, czy nie
                          pojechała do ślubu białą, długa limuzyną. To do mnie po prostu nie pasuje.
                          Pozdrawiam i... życzę Ci wyśmienitej zabawy na Twoim weselu smile
                          • ozi29 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 07:43
                            Boze dziewczyno a rob sobie co chcesz ...po co odrazu te uniesienia a piszesz
                            ze to nie jest forma ataku, dziwne...
                            • ozi29 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 07:46
                              a tak przy okazji z tym bez niczego nie bylo do Ciebie tylko do autorki
                              tekstu!!! A tak na marginesie to nie musisz pisac jakie to wspaniale sa male
                              przyjecia itd itp bo kazdy ma inne zdanie na ten temat i pozwol ze ja pozostane
                              przy swoim...
                              • ozi29 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 07:56
                                Wogole moja odpowiedz byla do autorki tekstu... ale trudno ....
                                • glupie_kocie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 11:07
                                  Ozi, z przykrością stwierdzam, że jesteś nieuprzejma.

                                  Post mój był pisany zdecydowanie spokojnie i z przyjaznym nastawieniem do
                                  przeciwników mego zdania, także Ciebie. Niczego nie narzucałam, nie
                                  powiedziałam, że wesela są "be", uwzględniłam tylko plusy mojego (i kilku
                                  forumek) rozwiązania. W przeciwieństwie do Ciebie, która nawet usiłujesz
                                  zabronić mi wyrażania swojej opinii:

                                  >A tak na marginesie to nie musisz pisac jakie to wspaniale sa male
                                  >przyjecia itd itp bo kazdy ma inne zdanie na ten temat i pozwol ze ja pozostane
                                  >przy swoim..."

                                  Proszę Cię uprzejmie! Nie śmiałabym i na pewno nigdzie nie naciskałam na zmianę
                                  Twego zdania. Zaznaczę tylko, że to forum dyskusyjne. _Dyskusja_ polega na
                                  wymianie zdań. Różnych zdań. Dyskutowałyśmy o temacie, nie osobach. Skąd więc
                                  nagle przeszłaś do rozmowy o Tobie i o mnie?
                                  Bo merytorycznie w żaden sposób nie odniosłaś się do tego co napisałam, nie
                                  odpowiedziałaś na moje pytania, choć post mój zasłużył na aż trzy odpowiedzi.
                                  Radzę krócej a konkretniej.
                                  Jeśli nie życzysz sobie, by odpowiadały Ci inne osoby niż te, którym jakoby
                                  odpisujesz (pisałaś nieomal bezpośrednio pod moim postem więc mogłam go
                                  potraktować jako odpowiedź dla mnie), to wstaw tą uwagę w sygnaturkę i nikt Ci
                                  nerwów nie będzie niszczył. Tylko sama zachowuj porządek odpowiedzi.

                                  Swoja drogą zastanawiam się skąd to zaskoczenie po weselach, że połowa rodziny
                                  jest niezadowolona, czepia się każdego niedociągnięcia, znajduje dziury w całym.
                                  Jeśli nawet te osoby, które wiedzą ile nerwów i pracy kosztują przygotowania,
                                  nie mają w sobie ani krztyny wyrozumiałości w tym temacie.
                                  • ozi29 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 14:08
                                    Powiem tak krotko i na temat: z Twojej powyzszej wypowiedzi nic nie
                                    wywnioskowalam... pytasz o konkretne odpowiedzi na pytania... Moja droga na
                                    jakie pytania jak ja wogole do Ciebie nie pisalam tylko pomylilam sie i akurat
                                    pod Twoja odpowiedzia wcisnelam swoja a ty pomyslalas ze to do Ciebiesad Ale
                                    namieszalam znowu... OK szkoda gadac...
                                  • ozi29 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 14:10
                                    Mowisz ze jestem nie uprzejma dzieki bardzo!!! ale jak mam byc uprzejma skoro
                                    ty odrazu cos do mnie "pijesz"....
                                    • ozi29 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 14:17
                                      A zreszta lepiej jak nie bedziemy ze soba dyskutowac juz na ten temat!!!Jezeli
                                      Cie urazilam czymkolwiek to przepraszam!! Uwierz ze zrobilam to nieswiadomiewink
                                      • glupie_kocie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 15:11
                                        Chciałam się dowiedzieć, co znaczy "bez niczego", czyli - w domyśle wg mnie -
                                        czego ważnego mogłoby zabraknąć na naszej imprezie, by była udana.
                                        Podyskutuję z Tobą z przyjemnością, bo po porady i dyskusje weszłam na to forum.
                                        Jak wspominałam, zależy mi by moi goście byli zadowoleni. A konstruktywne,
                                        krytyczne uwagi na pewno mi w tym pomogą.
                                        Wierz mi, że i ja nie zamierzałam Ciebie w żaden sposób urazić. Bo i z jakiego
                                        powodu? Bo wolisz wesele po swoim ślubie? A kimże ja jestem, by Tobie (czy komuś
                                        innemu) dyktować, co jest dla Ciebie dobre? Jestem juz dużą dziewczynką i
                                        nietolerancyjną tylko gdy komuś sie dzieje krzywda. Dawno już wyrosłam z chęci
                                        zmiany świata i ludzi według mojego "widzimisię" wink
                                        Nawiasem mówiąc, kilka miesięcy temu byłam na 100% klasycznym, wiejskim weselu i
                                        doskonale się bawiłam. Ale to zasługa rodziny Młodych. Na moją nie mogę liczyć,
                                        stąd taka a nie inna forma. Chrzestnych np. nie będzie, bo nie utrzymują ze mną
                                        kontaktu, pomimo moich starań. Zresztą chrzestna - kobieta wybitnie nieżyczliwa
                                        - potrafiła na weselu swego własnego syna obgadać rodzinę jego żony (bardzo
                                        sympatyczną, wiem, bo się z nią bawiłam).
                                        Na obiad zaproszę "rodzinę", czyli najbliższych mi ludzi, niekonieczniecznie
                                        związanych więzami krwi. W większości starsze, mniej wytrzymałe, chore osoby,
                                        którym bardziej odpowiada nasiadówka, niż tańce. A impreza dla tych, którzy będą
                                        chcieli potańczyć. Będzie pewnie i tort i szampan. Gdzie tu miejsce na smutek? I
                                        czy tak naprawdę wiele się różni od wesela? Zapewne głównie tym, że koleżanki
                                        nie będą tak narzekać na figurę, jak po weselnym obżarstwie wink
                                        • ozi29 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 15:51
                                          Dobrze odpowiem tylko na to pytanie i koniecsmile jak wiesz autorka postu
                                          ma "problem" dotyczacy ich slubu bez wesela.. nie pisze nic na temat ani
                                          przyjecia malego, kameralnego w gronie przyjaciół ani nie opisuje zadnej innej
                                          formy wesela... Dlatego tez wyrazilam swoje zdanie na temat slubu bez zadnego
                                          przyjecia w przenosni "bez niczego"! Po prostu ja uwazam ze tak jakoss dziwnie
                                          i tyle koniec kropka . To jest moje zdanie i nie mam zamiaru nikomu wyjasniac
                                          dlaczego tak napisalam...
                                          • ashton Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 15:55
                                            Moja wizja idealnego ślubu (pewnie nieraz ją przytaczałam): para młoda +
                                            świadkowie, krótka ceremonia w kościele, po kościele idziemy we czwórkę do
                                            knajpy na dobry obiad. I tyle.
                                            Oczywiście nie została ona zaakceptowana nawet przez mojego Narzeczonego, że o
                                            rodzinie nie wspomnę.
                                            W takim układzie jeśli koniecznie chciałabym postawić na swoim, wyglądałoby to
                                            beznadziejnie, wszyscy by się obrazili i zamiast wesela byłby smutek wink
                                            Natomiast jeśli rodzina i znajomi uszanują to, że absolutnie żadnego przyjęcia
                                            ma nie być - nie widzę przeszkód.
                                            • glupie_kocie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 16:16
                                              Czytałam Twoją relację ślubną. Faktycznie wyglądało to inaczej, niż sobie
                                              zaplanowałaś. Ale podkreślę jeszcze raz - bukiet cudnej piękności smile
                                              W moim przypadku najsilniej protestował Tata. Wiadomo, chciałby "wydać" swoją
                                              córeczkę z należytą pompą wink Ale gdy dokładnie przedstawiłam Mu co i jak,
                                              stwierdził, że naprawdę świetnie to sobie wymyśliliśmy. I zupełnie mnie tym
                                              zaskoczył! Do tej pory nigdy dyskusja z Nim nie była taka prosta wink Co się z
                                              tymi ojcami dzieje przed ślubem wink
                                              Tak więc gdy pokonaliśmy największą przeszkodę (ponad 100 kg żywej wagi big_grin)
                                              jestem pełna optymizmu na przyszłość.
                        • glupie_kocie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 00:45
                          Zapomniałam o jeszcze jednym, oczywistym argumecie za "moim" rozwiązaniem.
                          Pozwala nie wybierać wśród znajomych. Wiesz jaką niesamowitą sprawą jest
                          zaprosić naprawdę _wszystkich_ przyjaciół, by się z nami weselili w ten dzień?
                          Bez żadnych ograniczeń! Bez wybierania ważniejszych i mniej ważnych,
                          fajniejszych i mniej fajnych. Bez pytań o osoby towarzyszące. Sprawiliśmy
                          znajomym niesamowitą radość tym faktem i oni bardzo to doceniają. Cieszą się,
                          oferują pomoc, nawet ci, początkowo bardziej konserwatywni weselnie.
                          Przypuszczam, że "dziura" poślubna nie będzie stanowić dla nich żadnego
                          problemu. Przynajmniej jak na razie nic takiego nie słyszałam, a szczegółowo
                          wypytuję znajomych i słucham ich sugestii.
                          • cantatea Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 04.10.06, 08:49
                            > Pozwala nie wybierać wśród znajomych. Wiesz jaką niesamowitą sprawą jest
                            > zaprosić naprawdę _wszystkich_ przyjaciół, by się z nami weselili w ten dzień?
                            > Bez żadnych ograniczeń! Bez wybierania ważniejszych i mniej ważnych,
                            > fajniejszych i mniej fajnych. Bez pytań o osoby towarzyszące.

                            Ja też to podkreślę, bo było to też przyczyną decyzji o takiej a nie innej
                            formule zabaw poślubnych. Wiele razy byłam na cudzych ślubach, gdzie po
                            ceremonii i życzeniach młoda para odpływała w otoczeniu rodziny i kilku
                            przyjaciół, a grono pozostałych znajomych organizowało sobie wspólną imprezę na
                            własną rękę albo szło do domów. Ja chciałam uniknąć sytuacji, gdy moi
                            przyjaciele przyjeżdżają na mój ślub, a potem zostawiam ich samych sobie, bo
                            mam wesele, a tam trzeba wyliczyć gości co do sztuki. Dlatego u mnie nie było
                            gości "tylko ślubnych", których w przypadku "tradycyjnych" wesel nie zaprasza
                            się do wspólnej zabawy. Była rodzina - najbliższa, ugoszczona obiadem - oraz
                            pozostali goście - bawiący się na nocnej imprezie w knajpce. Aha, no i nie były
                            to zbiory rozłączne wink nasze rodzeństwo było się i tu, i tu.
    • marsupilami25 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 15:55
      Ja też będę mieć ślub bez wesela, w gronie najbliższej rodziny. Może trochę
      szkoda, bo znam więcej osób z którymi chciałabym podzielić radość tego
      wyjątkowego dnia, ale niestety nie mam takiej opcji.
      Nie przejmowałabym się na Twoim miejscu "co ludzie powiedzą" w przypadku gdy
      nie robicie tradycyjnej imprezy. Zrozumieją.
    • dr_kaczusia Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 17:53
      z rozwiazan z jakimi sie spotkalam:

      1) slub, po slubie obiad dla rodziny mlodej w domu mlodej, dla rodziny mlodego w
      domu mlodego, a oni i swiadkowie do knajpki w miasto (wg mnie bez sensu)

      2) slub, rodzina na obiad do restauracji, swiadek z kluczami i goscmi do domu
      mlodych, ok 22 mlodzi wracaja, impreza domowa do rana (wg mnie ok, goscie sie
      swietnie potrafia soba zajac, a i co nieco przygotowali do jedzenia wink, jest to
      rozwiazanie analogiczne do tego co same proponujecie w knajpkach, a wg mnie czas
      miedzy slubem, a impreza mozna wykorzystac, np. na zwiedzanie miasta jak ktos
      przyjezdny lub gdzies sie udac "na piwo" wink)

      3) slub i obiad dla rodziny (rodzina lubi sobie posiedziec wiec nie ma opcji, ze
      wyjda po 2h wink), za tydzien impreza dla znajomych (jedyny mankament wg mnie, ze
      "emocje" tego dnia juz nieco opadna)

      4) mozna tez nie robic nic dla znajomych i zamknac sie w obiedzie
      • ozi29 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 17:57
        Kaczusia zdejmij ta sukienke natychmiast bo jak na nia patrze to moja mi sie
        przestaje podobacwink
        • dr_kaczusia Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 18:21
          alez ja juz dawno zdjelam smile
          a w razie co... moja caly czas wolna smile jesli tylko wymiary sie zgadzaja to Ci
          ja sprzedam od reki smile
          • ozi29 kaczusia nie kus;))) 03.10.06, 19:40
            Jak by nie to, ze ja chce nowke tak sie jakos uparlam ze ma byc z prosto z
            salonu i juzwink)) to bym sie zastanowilawink nie kus dziewczyno nie kuswink))
            hmmmmmmmmm cudowink
    • oddie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 19:14
      My też planujemy ślub bez wesela - tylko małe przyjęcie dla najbliższych w
      restauracji. Zawsze chciałam uniknąć wesela, tego tłumu nieznanej mi bliżej
      rodziny i znajomych znajomych; poza tym małe przyjęcie pozwala na większą
      elegancję - obiad w super restauracji, do tego dobre winko (a nie np. wódka,
      brr..), wszystko po prostu z klasą (koszty są przy tym mniejsze niż dużego
      wesela). Byłam już na podobnym ślubie u znajomych - i byłam pod wrażeniem smile
      • ozi29 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 19:41
        licz sie z tym iz nie kazdy lubi winkowink)))
        • kaga9 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 23:48
          Ech, Ozi, naprawdę myslisz, ze brak wesela to kiepski pomysł??wink Dla mnie
          wesela same w sobie, jeśli ktoś je lubi, kiepskim pomysłem nie są, ale moje-
          tak, byłoby. Nie jestem zżyta z moją rodziną (nie licząc rodziców)i wcale nie
          miałam ochoty spędzać z nimi tego dniasmile
          • kaga9 Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 03.10.06, 23:51
            ..a odnosząc się do Autorki wątku- po ślubie był tort i szampan w przytulnej
            kawiarence, i goście zwinęli się zaraz potem do domu.smile
            • ozi29 do kaga 9 04.10.06, 07:49
              Autorka tekstu pyta o opinie, wiec jakbyscie nie zauwazyly co niektorewink to
              gdzrcznie odpowiadam- to jest moje zdanie!!! Czy nie moge go miec???? a wy jak
              chcecie to wogole sie nie zencie co mnie to obchodzi ludzie...
              • mysiunia2001 My też bierzemy ślub bez wesela. 04.10.06, 12:42
                Ale najpierw cywilny bierzemy 14 pażdziernika z małym przyjęciem dla ok 20
                osób. A w przyszłym roku kościelny.Planujemy cała rodzinke i wszytskich
                znajomych zaprosić do kościoła a po kościele wyjedziemy w podróż
                poślubną.Zastanowimy sie jeszcze nad jakims obiadem dla najbliższych.
              • kaga9 Re: do ozi 29 05.10.06, 01:06
                Ozi, jestem jedną z ostatnich osób na forum, które agresywnie wyżywałybby się
                na poglądach innych. Mój post przy odrobinie dobrej woli naprawdę można
                odczytać jako przyjazną wymianę zdań, bo tym też miał byćsmile Którym to niby
                sformułowaniem "nie pozwoliłam" Ci mieć swoich poglądów? Podpisano: co
                niektórawink
        • oddie Re: Slub bez wesela??? Jak to wyglada...??? 05.10.06, 16:55
          to się zamówi drinki dla tych co to nie lubią wina tongue_out
    • gardenia_nowak my zrobiliśmy weselny piknik 04.10.06, 14:28
      po ślubie - który odbył się w USC w gronie najbliższej rodziny (6 osób +
      świadkowie + 2 znajomych robiących zdjęcia)
      spotkaliśmy się z naszymi gośćmi (sztuk 60) o 14:00 w ogródku, byl catering,
      wino i piwo z alkoholu, ostatni goście wyszli przed 18:00.
      Wieczorem poszlismy na imprezke do mojego brata - z jego znajomymi nie zwiazaną
      z naszym slubem - wrócilismy około północy do domu.
    • lubna u nas nie będzie wesela 04.10.06, 16:54
      co prawda wszelkie szczegóły i marzenia obgadamy jutro,
      zaplanowaliśmy sobie na to caaaaluchny wieczór
      i już się nie mogę doczekać smile

      pewne jest to, że nie będzie wesela,
      jeszcze się wahamy, czy robić obiad uroczysty
      (boimy się, że będzie drętwo, skoro nasi znajomi
      i rodziny się nie znają - i nie chcą poznać.. sad

      czy może krótki obiad z moimi rodzicami i bratem,
      a potem jakaś potańcówka albo nasiadówka w naszej
      ulubionej kawiarence z gorącą czekoladą i drinkami...

      jutro wszystko ustalimy i dam znać, jaki mamy plan,
      bo wiem, że to fajnie porównać cudze pomysły ze swoimi smile
      • glupie_kocie Re: u nas nie będzie wesela 04.10.06, 17:08
        Lubna trzymam kciuki za jutrzejszą rozmowę. Planowanie to niesamowita frajda! smile
        Daj znać co ustaliliście!
        Pozdrawiam smile
        • lubna Re: u nas nie będzie wesela 04.10.06, 17:47
          Dam znać, choć już drżę na myśl o komentarzach w stylu że "stypę urządzamy" wink Myślę jednak, że nawet na kameralnej, malutkiej uroczystości może być super wesoło, jeśli zaprasza się super wesołych gości wink
          • glupie_kocie Re: u nas nie będzie wesela 04.10.06, 18:00
            Dokładnie smile Trzeba dobrać gości weselnych, a nie pogrzebowych wink Z
            doświadczenia wiem, że jak ktoś się będzie chciał doczepić, to dziurę w całym
            znajdzie. A powodzenie poślubnego wieczora od gości właśnie zależy, nie od
            Młodych. Mój Luby i ja np. nie możemy zdzierżyć disco-polo i weselnych orkiestr,
            na dodatek nie umiemy klasycznie tańczyć, a jedynie się gibać i pogować, co -jak
            wspomniałam - nie przeszkodziło nam się doskonale bawić na typowo wiejskim
            weselu. Przyjaciółka była szczęśliwa, czyż więc to nie jest powód by się
            weselić? smile))
            A wszelkim zrzędom weselnym mówię stanowcze "żegnam"!
            • maja99491 Re: u nas nie będzie wesela 05.10.06, 15:21
              Strasznie dziekuje za podpowiedzi zwlaszcza Tobie "glupie_kocie".wink
              Stwierdzilismy, ze u nas bedzie slub a potem male przyjeciew gronie najblizej
              rodziny w jakiejs eleganckiej restauracji, ale to dopiero pewnie blizej
              lata.Poniewaz,obydwoje jestesmy zagranica przygotowanie zrobienia wesela w
              Polsce zajeloby nam duzo czasu na co nie mozemy sobie tez pozwolic. Takze
              najlepsza wersja dla nas to slub, male przyjecie i podroz poslubna...moze
              Egipt ??? wink
              • glupie_kocie Re: u nas nie będzie wesela 06.10.06, 20:03
                Cieszę się, że pomogłam smile
                Życzę bezstresowych przygotowań, cudnego ślubu i wpaniałych wrażeń w trakcie
                miodowego miesiąca.
                I proszę o relację na forum, jak się wszystko udało smile
                • maja99491 Re: u nas nie będzie wesela 07.10.06, 23:45
                  Dziekuje i nawzajem zycze wszystkiego co najlepsze.Relacje postaram sie zdac na
                  forum. Czekam rowniez na Twoja relacje winkBo juz nie pamietam czy wspominalas
                  kiedy zamierzacie wziasc slub.Pozdawiam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka