tres_jolie Re: Planowanie ślubu a przeszłość 18.12.06, 15:41 Za wcześnie kliknęłam Ja wiem że każdy ma przeszłość. I wiem, że trzeba się pogodzić z nią- zrobiłam to już dawno. Ale jak żyć, kiedy ona się pcha drzwiami i oknami? Otóż od 2 lat jestem z cudownym człowiekiem. Bywają między Nami kłótnie,ale jesteśmy szczęśliwi i planujemy już Wielki Dzień. Problem który się pojawia wiąże się z moją przeszłością. Byłam wcześniej z innym człowiekiem. Oszukiwał mnie. Cierpiałam przez niego i ogólnie cieszę się że nie jestem z nim. Jestem teraz szczęśliwą młodą kobietą przygotowującą się powoli(na razie bardzo powoli ) do wspólnego życia z Mężczyzną który mnie kocha. Ale niestety przeszłość daje o sobie znać. Gdziekolwiek ostatnio wejdę pojawia się tamten człowiek. Przez przypadek dostrzegłam, że o mały włos a miałabym(musiałabym) mieć z nim kontakt na pewnym europejskim sympozjum. Nie chcę wracać do tamtego czasu. To jest jak wspomninie o jakimś tragicznym wydarzeniu. Nie wiem co będzie dalej. Tylko dobry Bóg ochrania mnie chyba przed kontaktem z nim. W tej chwili nie wiem nawet czy ubiegać się ponownie o udział w szanowanej organizacji, bo nie chcę się z nim spotkać. Mój Ukochany jest dla mnie wsparciem, ale też nie może zniesć tego. Ja wiem że to głupio wszystko brzmi, ale dla mnie jest to wspomnienie jak o ... nie wiem o czym... Zrobiłam wszystko żeby się odciąć od przeszłości a tu nagle to wraca. Poradźcie mi co robić! Póki Mój Ukochany nie wrócił do domu Odpowiedz Link Zgłoś
greene3 Re: Planowanie ślubu a przeszłość 18.12.06, 16:11 Żyj swoim życiem dziewczyno!!! Zapomnij o nim. Wiem, że to nie łatwe, ale jakbyś miała problem to zawsze możesz poszukać dobrego psychologa. Dopiero jak będziesz mogła spać spokojnie mimo spotykania twojego byłego faceta, będziesz mogła być spokojna. Wiem co mówię. Przeszłości nie da się przekreślić, trzeba się z nią pogodzić i żyć dalej. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
litorija Re: Planowanie ślubu a przeszłość 18.12.06, 16:56 Rzeczywiście czasem, zwłaszcza w krótkim okresie czasu po zerwaniu, człowiek stara się unikać za wszelką cenę kontaktu z osobą, która ją zraniła (tu: oszukiwała). Z drugiej strony, dlaczego miałabyś zrezygnować ze swoich planów zawodowych edukacyjnych etc. Może po prostu staraj się go traktować jak powietrze? Odpowiedz Link Zgłoś