Heh- boję się starsznie, mam bardzo chrego obłożnie dziadka, od ponad 7 lat to
już tendencja w dół. Płakać się chce, ale to nie wiadomo czy to będzie pół
roku, rok czy jeszcze 5 lat...I boję się, co się stanie jak zaplanuję datę, a
dziadziuś nas opuści na miesiąc wcześniej...

Nie chcę przesuwać, rezygnować,
j a osobiście bym nie chciala by ktoś przesywal coś z powodu np. zaloby po
mnie (poproszę jedynie o minutkę ciszy i kieliszeczek).
Ale jak wtedy przeprowadzic cala slubna akcje?
Troszke inaczej traktuje zalobe, wiem wiem, nie ma ona nic wspolnego z
wewnetrznym zalem. Przepraszam za trudny temat, wiem ze mozna wyjsc na
bezduszna podla istote, ale ja juz stracilam tate, wiem co to znaczy gdy masz
16 lat i rozrywa sie serce ale ciagle sie jest mlodym