Dodaj do ulubionych

Ślub bez gości...

29.04.07, 12:35
Witam,
planujemy z moim chłopakiem ślub w ciągu najbliższego roku. Wiele razy rozmawialiśmy jak sobie wyobrażamy uroczystość. Oboje stwierdziliśmy, że chcemy aby ślub był skromny i tylko dla bardzo najbliższej rodziny. Jesteśmy niewierzący i ślub odbędzie się w USC. Jesteśmy ze sobą ponad 5 lat, mieszkamy ze sobą, więc ślub traktujemy raczej jako formalność. Chcemy, żeby na ślubie byli jedynie rodzice i świadkowie. A dopiero na wesele zaprosić większą liczbę gości. Moi rodzice uważają, że to nienajlepszy pomysł, natomiast rodzice chłopaka nie mają nic przeciwko ("to wasz ślub").
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • a_weasley Albo rybki, albo akwarium 29.04.07, 12:47
      krycha1981 napisała:

      > chcemy aby ślub był skromny i tylko dla bardzo najbliższej rodziny.
      <ciach>
      > dopiero na wesele zaprosić większą liczbę gości.

      Jakieś mi to dziwne. Wesele jest oprawą ślubu. Osobiście w obliczu zaproszenia
      na wesele bez zaproszenia na ślub nie wiedziałbym, jak zareagować, w każdym zaś
      razie byłoby mi bardzo niemiło.
      Tak na zdrowy rozum wesele to jest opcjonalna część artystyczna, a ślub to część
      oficjalna. Ewentualnie robi się cichy ślub i wtedy nie prosi gości ani na część
      oficjalną, ani na część artystyczną (lub zgoła w ogóle tej ostatniej nie ma).
      Być może jestem staroświecki.
      • glupie_kocie Re: Albo rybki, albo akwarium 29.04.07, 14:22
        Zgadzam się z A_weasley'em. Dla nas najważniejsze jest to, by nasi bliscy i
        przyjaciele dzielili z nami ten najważniejszy, jak do tej pory, moment naszego
        życia. A dopiero potem, by się z nami nim weselili. I tak tez podchodza do tego
        nai przyjaciele.
        Obawiam się, ze jeśli wybierzesz taką opcję, jak nam opisałaś, czeka Cię mnóstwo
        pytań od niepewnych gości, którzy mogą się obawiać, że "przeoczyłaś" zaproszenie
        na ceremonie ślubną.
        Chyba opcja ze imprezą w inny dzień, jest wygodniejsza.

        N&N
      • mapi9 Re: Albo rybki, albo akwarium 30.04.07, 01:56
        pierwsze słysze o czyms takim.Do tej pory spotykałam się z tym że na ślub
        przychodzą wszyscy a na wesele wybrani.Jak to bedzie co będą swiętować goście
        na weselu których nie było na ślubie?
    • nionczka Re: Ślub bez gości... 29.04.07, 12:48
      Ja lubie chodzic na sluby, ale wszytsko zalezy do gosci. W Hiszpanii, gdzie
      mieszkam, bardzo czesto goscie nie stawiaja sie na ceremonii tylko dopiero na
      przyjeciu. Nikt sie o to nie obraza. Ceremonie traktuja jakos cos
      intymniejszego (albo nie ida bo jest w kosciele) a wspolna zabawa i swietowanie
      zaczyna sie dopiero na przyjeciu. Wiec mozna i tak. Ale wszystko zalezy od
      podejscia gosci. Ja bym sie nie obrazila, ale ja w ogóle nie jestem obrazalska.
      Moze wybadaj najpierw teren, zastanów sie jak moga zareagowac Twoi goscie.
      • a.bc Re: Ślub bez gości... 29.04.07, 13:08
        Ja uważam,że to jest bez sensu- najwazniejsza część wieczoru gości ominie.
        A po co w takim razie robicie wesele w tym samym dniu co ślub? weźcie ślub, a
        za tydzień zaproście gości na imprezę- to przynajmniej będzie miało rece i nogi.
        Czytając co poniektóre posty zastanawia mnie jedno z czego to wynika,że ludzie
        za wszelka cene chca skomplikowac rzeczy proste? czy to jest chęć zwrócenia na
        siebie uwagi?
    • gatta26 Re: Ślub bez gości... 29.04.07, 13:12
      Byłam kiedyś świadkiem na takim ślubie. W sumie to w USC byli tylko młodzi i
      świadkowie. Było... dziwnie... Wydaje mi się, że najbliższa rodzina ( ta które
      będzie u Was na przyjęciu) powinna uczestniczyć także w uroczystości w USC.
      • kingusia1974 Re: Ślub bez gości... 29.04.07, 14:51
        W Holandii podobnie jak w Hiszpanii, na ceremonii ślubu w urzędzie stawia sie
        tylko najblizsza rodzina a na wesele przybywa reszta.
        • annajustyna Re: Ślub bez gości... 29.04.07, 14:58
          Tak jest w Niemczech, zwlaszcza jesli slub jest tylko cywilny (moze dlatego, ze
          w kosciele zazwyczaj wiecej miejsca?).
          • epox123 Re: Ślub bez gości... 29.04.07, 17:29
            bierzemy ślub w USC,robimy duże wesele,ale w USC nie pomieszczą nam się wszyscy
            goście i ze względu na to przy rozdawaniu zaproszeń będziemy o tym wspominać i
            tłumaczyć ,że zrobiliśmy poprostu dwie opcje kto chce przyjechać do USC to
            przyjedzie,a reszta przyjedzie już na wesele-oczywiście wcześniej będziemy
            dzwonić do naszych gości,bo organizujemy transport
            • mapi9 Re: Ślub bez gości... 30.04.07, 01:59
              dlaczego porównujecie Polske do innych krajów?
              • nionczka Re: Ślub bez gości... 30.04.07, 09:38
                Zeby uswiadomic sobie, ze nie ma jednego mozliwego rozwiaznia i jednej tradycji.

                Czesto blizsze nam sa rozne tradycje z innych krajów europejskich niz z innych
                regionów Polski. Poza tym nie porównujemy Polski do krajów "egzotycznych" tylko
                do unijnych, do naszych sasiadów jak Niemcy czy do teoretycznie katolickich jak
                Hiszpania.
    • krycha1981 Re: Ślub bez gości... 30.04.07, 14:36
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Jak widać nie wszędzie nasze rozwiązanie zostałoby uznane za dziwne.
      Dlaczego chcemy tak zrobić? Ślub wiąże się z koniecznością kontaktu z instytucją zwaną państwem, nie mamy ochoty poświęcić na to więcej czasu niż to konieczne. Dlatego ślub ma być krótki, tyle co trzeba wysłuchać formułki, podpisać papiery i idziemy.
      Podoba mi się pomysł zorganizowania "wesela" w innym dniu niż ślub. Pewnie i tak zrobilibyśmy w ten sposób, ponieważ ślub ma być w środę.
    • chmurcia4 z tej samej beczki... 30.04.07, 14:47
      • chmurcia4 Re: z tej samej beczki... 30.04.07, 14:50
        ... wstaliśmy z pomysem w czwartek 12 kwietnia...
        poszliśmy do USC i ustaliliśmy datę.
        nie byłoby nic dziwnego w tym, gdyby nie fakt, że:
        - ślub odbył się tydzień po wizycie w USC (21-04-07);
        - na ślubie byliśmy tylko my i świadkowie;
        - przygotowania na weselich we wrześniu trwały od 3 lat i każdy się szykował


        .................. i nie żałuję nic a nic, a nawet jestem spokojniejsza, bo już
        mam męża z krwi i kości i nikt nie obgadywał mnie za plecami (że suknia nie
        taka, że zły makijaż itp.)

        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka