za miesiac z kawalkiem slub a ja mam STRASZNE paznokcie. zawsze
mialam ladne, mocne i szykowalam sie ze bede miala na slubie
naturalne, niezbyt grube. teraz jestem w trakcie generalnego remontu
naszego mieszkanka no i z paznokci niewiele zostalo. smaruje
odzywkami itd ale niewiele to pomaga. bronilam sie przed tipsami ale
chyba niestety bede musiala je miec

tylko sie zastanawiam czy nie
majac nigdy tipsow czy mi nie odpadna na weselu i bedzie kiszka co?
albo moze ordynarne plastiki samemu przylepic i pomalowac? sama nie
wiem. co radzicie?