Ślub trochę inaczej..

28.03.08, 15:50
Witam,

może ktoś będzie umiał mi coś sensownego doradzić.
Chciałabym aby na ślubie kościelnym była tylko rodzina a na cywilnym, który
byłby wcześniej o jakiś miesiąc inni - znajomi, ludzie z pracy, którzy będą
chcieli na moim ślubie być.

Chodzi o to, że nie chcę nikogo spoza rodziny zapraszać do kościoła. Chcę by
ślub kościelny był moją osobistą sprawą. Dostałam przez ostatnie parę lat
sporo powiadomień o ślubach i najczęściej pojawiałam się w kościele więc
wyobrażam sobie że ludzie będą się dziwić lub obrażać że nie odwzajemniłam się
jeśli nie powiadomię ich w ogóle; (za niektórymi nie przepadam po prostu za
bardzo i nie chcę robić wyjątków).

Wiem, że to dziwne rozwiązanie. Proszę o konstruktywne komentarze i nie
pytajcie czemu tak wydziwiam.
    • karolin-k Re: Ślub trochę inaczej.. 28.03.08, 16:52
      nie widze problemu
      robisz dwa rodzaje zaproszen i już

      jednych zapraszasz na cywilny
      a drugich na koscielny

      rozumiem, ze tylko rodzina jest na przyjeciu/obiedzie po ślubie
      kościelnym
      jesli nie, to tez mysle że zapraszasz tylko bliskich znajomych, wiec
      powinni zrozumiec, ze slub cywilny w kwietniu, a przyjecie w maju

      nie widze problemu smile, nie martw się
      • eu_nika Re: Ślub trochę inaczej.. 29.03.08, 16:35
        Dzięki za odpowiedź, właśnie tak planuję zrobić..

        Pozdrawiam!
    • sisigma Re: Ślub trochę inaczej.. 29.03.08, 10:10
      Po prostu nie robisz żadnych zaproszeń. Ślub kościelny możesz zrobić w jakimś
      oddalonym od waszego miejsca zamieszkania kościele. Nie sądzę, żeby się ludziska
      pchali jak nie będziesz ich zapraszać ani powiadamiać. Oba śluby mogą się odbyć
      w różnych terminach, cywil w jedną sobotę, kosciół w kolejną. Jeśli zrobisz oba
      jednego dnia i dasz gościom do zrozumienia że sobie nie życzysz ich obecności w
      kościele dwie godziny później - mają prawo się obrazić, bo kościół to jednak
      miejsce publiczne i przyjść moze każdy.
      Osobne zaproszenia na pewno nie spełnią swojej funkcji, powszechny zwyczaj jest
      taki, że na ślub moze przyjść każdy, z zaproszeniem czy bez, osoby zaproszone na
      cywilny będą się czuły zobowiązane do pojawienia się w kościele.
      U nas mieliśmy takich znajomych którzy przychodzili jako niewierzący albo z
      innych wyznań, nie przyszli sie moze modlić ale przyszli dla nas.
      Swoją drogą dziwię się, że chcesz się pozbawić w takim dniu obecności bliskich i
      życzliwych osób, bo zakładam, że do wrogów się na śluby raczej nie chadza...
      • eu_nika Re: Ślub trochę inaczej.. 29.03.08, 16:34
        > Swoją drogą dziwię się, że chcesz się pozbawić w takim dniu obecności bliskich
        > i
        > życzliwych osób, bo zakładam, że do wrogów się na śluby raczej nie chadza...

        Właśnie o to chodzi że chcę zapewnić sobie towarzystwo osób mi bliskich i
        życzliwych. To że czuję się w obowiązku kogoś zaprosić ze znajomych to nie
        znaczy że jestem z nimi blisko i mi to pasuje tylko że nie chcę żeby się ludzie
        dziwili czy obrażali. Nie pasuje mi to ale próbuję znaleźć złoty środek. A
        powodów akurat do takiego zachowania mogę mieć wiele. Poza tym uroczystość
        będzie niestandardowa bo przysięgę przed Bogiem składać będzie tylko jedna osoba
        więc to kolejny powód by nie wtajemniczać wszystkich w moje osobiste sprawy.

        Wydaje mi się że jeśli ludzie nie będą znali terminu ślubu to na nim się nie
        pojawią. Zamierzam o nim poinformować tylko rodzinę i nie sądzę by ktokolwiek
        sprawdzał w kościele kiedy i o której jest uroczystość. Oczywiście nikt nikogo z
        kościoła wyrzucać nie może.. Tylko nie rozumiem po co się pchać jeśli ewidentnie
        widać że mi to nie na rękę.
        • sympatyczna1980 Re: Ślub trochę inaczej.. 29.03.08, 23:44
          ale czy wstydzisz sie ze przysiege bedzie skladac tylko jedna osoba...? Ja bym
          miala w d.... co ludzie powiedza na ten temat i tak w tym dniu liczy sie co
          innego.....
          • paulakasia Re: Ślub trochę inaczej.. 30.03.08, 16:24
            To nieco niespotykane rozwiązanie, ale to Twój ślub i to Ty decydujesz. A jeśli
            ktoś sie obrazi, to jego problem.

            www.paulaimichal.weselny.pl
Pełna wersja