red.cherry
19.05.08, 10:59
Wybraliśmy wspólnie z narzeczonym miejsce, w którym odbędzie się
wesele. Głównym kryterium przy wyborze była mała odległość między
kościołem a domem weselnym. Dogadaliśmy się z szefem i poszliśmy
obejrzeć salę. Niestety, rozczarowałam się. Sala niby ładnie
umalowana na biało, ale dość mała. Dookoła sali są jakby filary i
goście mają siedzieć na werandzie. Państwo młodzi, czyli my i
rodzice na parkiecie, a reszta za nami. Jakoś dziwnie to wygląda. Do
tego na białych ścianach co kawałek wisi obrazek w ... czarnej
ramie. Nie wiem jak przystroić salę, żeby wyładniała. Myślałam o
tym, żeby przy każdym obrazku powiesić balony. Zmienić sali ni
zamierzamy, bo terminy gonią i juz zapłaciliśmy. Kurczę, jak ci
goście za nami będą siedzieć?