prismi
30.06.08, 11:28
Czy jest tu ktos, kto nie chce wieczoru panienskiego, nie przejmuje
sie czym pojedzie do slubu a samochod ubierze wlasnorecznie prostymi
różami, bo nie lubi tych szarf slubnych i wielkiego bukietu na
masce, i nie bedzie mial tablic rejestracyjnych ot. "mloda para",
nie stroi kościoła bo on sam w sobie jest wyjątkowy- w koncu to
miejsce gdzie jest Bóg, nie organizuje oczepin bo to żenada i uwaza
ze samo wydarzenie slubu jest wystarczajaca radoscia aby sie dobrze
bawic (jak ktos nie potrafi to cóż...), nie szuka zawieszek na wódke
weselną (po co???) ani pudełek na ciasta dla gości?
Nikogo nie oceniam, prosze nie polemizować itd. po prostu szukam
takich osób o takim nastawieniu. Nie oceniam innych, bo niektóre
posty, porady są dla mnie cenne.