joannabarska
09.11.09, 18:52
Lech Wałęsa twierdzi, że kilka godzin przed upadkiem muru
berlińskiego przewidział, że ten upadnie i powiedział o tym byłemu
kanclerzowi Niemiec. Jednak, zdaniem byłego prezydenta, "jeszcze raz
Zachód nie chciał posłuchać nas, Polaków. Były prezydent podkreślił
w wywiadzie dla włoskiego dziennika "La Republica", że obaj
niemieccy politycy - kanclerz Helmuth Kohl i szef dyplomacji Hans-
Dietrich Genscher, przebywający wówczas w Warszawie, nie chcieli mu
uwierzyć. "Tak, jak Zachód nie chciał wierzyć Polsce w 1939 roku w
sprawie Hitlera i w 1945 roku w sprawie Stalina, ale w 1989 roku
przewidywaliśmy piękną wiadomość, a nie tragedię" - dodał Wałęsa.
SKOPIOWALAM TO, ale nie wiem juz skąd, nie mniej jednak widzę, ze
Lech Wałesa coraz bardziej wpada w zachwyt nad samym sobą. Nie
neguję tu jego zasług z przeszłosci,ale...