Dodaj do ulubionych

Tym też żyje naród?

19.11.09, 17:09
Raz-hazard, dwa - krzyże. Ostatnio i grypa (co bardziej zrozumiałe).
Tym zyją dzis srodki masowego przekazu. A naród? Właśnie,ale kto
dzis pyta naród? Naród ma żreć telewizyjno-prasową papkę.
Obserwuj wątek
    • wampir-wampir Re: Tym też żyje naród? 19.11.09, 17:13
      Co chcesz? Co roku panuje grypowa histeria. Nie bądź sama. Przyłącz
      się do histerii ;-)))
      • _aaa_ Re: Tym też żyje naród? 19.11.09, 18:51
        Ja się wrednie z tej mody wyłamałam wczoraj.
        Poleciałam do doktora i na pytanie wyraźnie zadowolonej z mojej wizyty lekarki - co, grypka? - odpowiedziałam, że chyba nie, bo fakt słabo mi co nieco, ale to chyba przez tę temperaturę bliską nieboszczykowi, no i coś złośliwie mi w gardle siedzi i tnie żyletką.
        - Tylko angina - pani doktor była wyraźnie rozczarowana.

        Za to mężczyzna mojego życia ucieszył się conajmniej zaskakująco.
        - Uuuuuu, na takie gardło to tylko lodzik. Wracam w piątek, coś poradzimy hehe.

        No tak, znowu ta medycyna ludowa zamiast penicyliny.

        ps. joanno, zapuść sobie w domu jednostkę mocno nieletnią, a gwarantuję, że w telewizji nic poza kanałami tematycznymi dla dzieci nie obejrzysz.
        • elan13 przełom w medycynie? 19.11.09, 21:34
          _aaa_ napisała:

          > no i coś złośliwie mi w gard
          > le siedzi i tnie żyletką.
          > - Tylko angina - pani doktor była wyraźnie rozczarowana.
          >
          > Za to mężczyzna mojego życia ucieszył się conajmniej zaskakująco.
          > - Uuuuuu, na takie gardło to tylko lodzik. Wracam w piątek, coś
          poradzimy hehe.

          To może być sensacja, rewelacja, przełom w laryngologii - naturalna
          metoda leczenia nieżytów gardła oraz anginy witaminą M podawaną z
          aplikatora naturalnego!

          Kiedyś krzyczeli na plaży: moja babcia chorowała, zjadła loda,
          wyzdrowiała!
          Może niebawem usłyszymy: moja żona chorowała,
          zrobiła mi loda, wyzdrowiała!
          • Gość: gosc Re: przełom w medycynie? IP: *.147.169.128.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.11.09, 22:07
            Nie dziw nie Elanie,
            przecież dziwki nie znają innego sposobu pomocy bliźniemu i sobie przy okazji
            (wypchany portfel).

            :-)

            • Gość: gosc Re: przełom w medycynie? IP: *.147.169.128.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.11.09, 22:08
              Nie dziw się Elanie

              ;-)
            • wampir-wampir Re: przełom w medycynie? 19.11.09, 22:11
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > Nie dziw nie Elanie,
              > przecież dziwki nie znają innego sposobu pomocy bliźniemu i sobie
              przy okazji
              > (wypchany portfel).

              Ciekaw jestem Gościu czy w realu tez jesteś taki odważny jak przed
              kompem. Może będę miał okazję się przekonać? Spotkasz się ze mną? Z
              przyjemnością obiję Ci ryj.

              >
              • Gość: gosc Re: przełom w medycynie? IP: *.147.169.128.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.11.09, 22:31
                Jakże subtelny sposób okazywania swojego niezadowolenia i rozmijania w poglądach
                z przedmówcą.

                Bądź łaskaw nie kłopotać się już więcej w rozmowie ze mną.



                • wampir-wampir Re: przełom w medycynie? 19.11.09, 23:13
                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                  > Jakże subtelny sposób okazywania swojego niezadowolenia i
                  rozmijania w poglądac
                  > h
                  > z przedmówcą.

                  Masz odwagę wyzywać kobietę na forum, miej odwagę spotkać się z
                  facetem, który Ci po męsku wytłumaczy, że to nie uchodzi.


                  > Bądź łaskaw nie kłopotać się już więcej w rozmowie ze mną.

                  Ja wcale nie miałem zamiaru z Tobą rozmawiać. Zaproponowałem inne
                  rozwiązanie.
                  >
                  >
                  >
                  • Gość: gosc Re: przełom w medycynie? IP: *.147.234.222.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.11.09, 23:46
                    Lubię nazywać rzeczy po imieniu, co najwyraźniej wprawia niektórych w
                    zakłopotanie, a u narwańców wyzwala agresję słowną.
                    Nie zmusi mnie to wszakże do godzenia się na zafałszowywanie rzeczywistości.

                    • wampir-wampir Re: przełom w medycynie? 19.11.09, 23:53
                      Gó... wiesz, Gościu. Wlazłeś tu i wydaje Ci się, że nazwałeś coś po
                      imieniu. Ale zgoda, Twoje prawo. Ja mam odmienne zdanie i gotów
                      jestem go bronić nie tylko na forum. A Ty? Strach Cię obleciał na
                      myśl o utracie netowej anonimowości i moich pięściach? Zaryzykuj.
                      Może okaże się, że jestem cherlak i to Ty będziesz górą w tym
                      starciu. Ale zaryzykuj. Bądź facetem, a nie dupkiem, za którego jak
                      dotąd mam wszelkie dane, by Cię uważać.
                      • Gość: gosc Re: przełom w medycynie? IP: *.147.99.88.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 00:13
                        Nie rzutuj swojej "kultury" na forum, bo wypadasz blado na tle osób mających coś
                        do powiedzenia (por. wszystkie swoje wpisy pod postami niejakiego Elana spod
                        szczęśliwej 13).



                        • wampir-wampir Re: przełom w medycynie? 20.11.09, 00:24
                          Czyli jednak dupek... Tak myślałem.
            • _aaa_ Re: przełom w medycynie? 20.11.09, 13:10
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > Nie dziw nie Elanie,
              > przecież dziwki nie znają innego sposobu pomocy bliźniemu i sobie przy okazji
              > (wypchany portfel).
              >
              > :-)
              >


              Miła Pani, jak donoszą wiarygodne źródła, najlepiej opłacane prostytutki, świadczą usługi "bliźniemu" nie tylko za pomocą ciała, właczają w zabieg równieź intelekt. Jest sugestia, że to on własnie odgrywa role priorytetową.

              Co do samego określenia "dziwka".
              Rozumiem, że chiała mnie Szanowna Pani obrazić (ciekawe skąd pomysł, że ja się tym przejmę). Trzeba było użyć jednak słowa "prostytutka", czyli osoba czerpiąca dochody ze świadczenia usług seksualnych.
              "Dziwka" jest słowem dotyczacym nie tylko czynności z zakresu erotyki. Ogólnie dotyczy sprzedajności z pogwałceniem swoich przekonań, upodobań lub innych zasad w myśl korzyści materialnych.
              Proszę o tym pamiętać, pracując w nie koniecznie tym zawodze, w którym by Pani chciała i sprawdzając stan konta bankowego na koniec okresu rozliczeniowego.

              Pisze Pani, że lubi nazywać rzeczy po imieniu. W wiekszości znanych mi sytuacji, jest to ogromną zaletą. Nie ma przecież nic gorszego niż niedomówienia. Proszę więc podczas najblizszej bytności w hipermarkecie zapytać pani w kasie, czy kocha swoja pracę. Zapewne w 99% dostanie Pani odpowiedź przeczącą. Proszę się zatem nie krępować, i powiedzieć jej co Pani o niej sądzi:)))
              • Gość: gosc Re: przełom w medycynie? IP: *.147.198.156.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 13:29
                Jeżeli nie dostrzegasz żadnej różnicy pomiędzy dziwką a sprzedawczynią w
                sklepie, to jak można prowadzić z tobą jakąkolwiek dyskusję.

                Dziwka to osoba całkowicie skoncentrowana na czynnościach seksualnych,
                stanowiących dla niej podstawowe lub dodatkowe źródło utrzymania.
                Kobieta tego pokroju nie wzbudza sympatii ani szacunku otoczenia.
                Przekonana o własnej wyższości (na zasadzie kompensacji), nierzadko zabiera głos
                w publicznych debatach, zaciekle broniąc swoich skłonności nimfomańskich.

                Często jest to kobieta zewnątrzsterowna, mająca tendencje do łatwego wchodzenia
                w uzależnienia. Narcystyczna - traktuje własne ciało jako oś wokół której buduje
                iluzoryczne poczucie wiecznej atrakcyjności.
                Lękowa- bacząca by nie popełnić błędu, nie stracić stałych klientów.
                Itd, itp.
                • _aaa_ Re: przełom w medycynie? 20.11.09, 14:10
                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                  > Jeżeli nie dostrzegasz żadnej różnicy pomiędzy dziwką a sprzedawczynią w
                  > sklepie, to jak można prowadzić z tobą jakąkolwiek dyskusję.
                  >
                  > Dziwka to osoba całkowicie skoncentrowana na czynnościach seksualnych,
                  > stanowiących dla niej podstawowe lub dodatkowe źródło utrzymania.
                  > Kobieta tego pokroju nie wzbudza sympatii ani szacunku otoczenia.
                  > Przekonana o własnej wyższości (na zasadzie kompensacji), nierzadko zabiera gło
                  > s
                  > w publicznych debatach, zaciekle broniąc swoich skłonności nimfomańskich.
                  >
                  > Często jest to kobieta zewnątrzsterowna, mająca tendencje do łatwego wchodzenia
                  > w uzależnienia. Narcystyczna - traktuje własne ciało jako oś wokół której buduj
                  > e
                  > iluzoryczne poczucie wiecznej atrakcyjności.
                  > Lękowa- bacząca by nie popełnić błędu, nie stracić stałych klientów.
                  > Itd, itp.


                  Ok, podałaś definicję prostytutki. Fakt, że dziwka nia bywa, ale to tylko jeden z wielu aspektów znaczenia tego słowa...rozumiem, że ten fascynuje Panią najbardziej:)
                  • Gość: gosc Re: przełom w medycynie? IP: *.147.234.253.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 14:19
                    znajomość cech osobowościowych danego człowieka nie oznacza od razu fascynacji
                    nim samym






                    • _aaa_ Re: przełom w medycynie? 20.11.09, 14:28
                      Gość portalu: gosc napisał(a):

                      > znajomość cech osobowościowych danego człowieka nie oznacza od razu fascynacji
                      > nim samym
                      >
                      Taaak, nie oznacza, to prawda. Mamy tu do czynienia jednak z "danym" człowiekiem czyli ze mną...
                      Tak z ciekawości więc, w którym miejscu, podanej przez Panią definicji słowa "dziwka" ja się byłam uprzejma znaleźć?:)
                      • Gość: gosc Re: przełom w medycynie? IP: *.146.38.83.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 14:42
                        właściwie,
                        mieścisz się w całości w przytoczonym powyżej opisie

                        zresztą rób co chcesz, to twoje życie



                        • _aaa_ Re: przełom w medycynie? 20.11.09, 15:24
                          Gość portalu: gosc napisał(a):

                          > właściwie,
                          > mieścisz się w całości w przytoczonym powyżej opisie
                          >
                          > zresztą rób co chcesz, to twoje życie
                          >
                          >

                          Tak postawioną tezę, należy poprzeć dowodami. Bez tego pani wniosek podpada pod "naruszenie dóbr osobistych". Ale nie badźmy takimi formalistami i portaktujmy to jedynie jako prymitywną chęć dokuczenia.

                          • Gość: gosc Re: przełom w medycynie? IP: *.147.103.29.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 20:55
                            Prymitywne
                            jest przede wszystkim twoje myślenie
                            wyłącznie o niskich instynktach

                            żegnam
                            • _aaa_ Re: przełom w medycynie? 20.11.09, 21:06
                              Gość portalu: gosc napisał(a):

                              > Prymitywne
                              > jest przede wszystkim twoje myślenie
                              > wyłącznie o niskich instynktach
                              >
                              > żegnam


                              Miła Pani...no nic, mam nadzieje, że żyłka Pani nie pękła i jeszcze nie raz przeprowadzimy tak pasjonującą dyskusję, o tym, co się Pani wydaje, że ja mam na myśli:))))
                            • wampir-wampir Re: przełom w medycynie? 20.11.09, 21:19
                              Gość portalu: gosc napisał(a):

                              > Prymitywne
                              > jest przede wszystkim twoje myślenie
                              > wyłącznie o niskich instynktach
                              >
                              > żegnam

                              A ja chciałbym wiedzieć, jak nazywa się w psychologii sprowadzanie
                              seksu, z którym nie wiedzieć czemu kojarzą się nicki _aaa_ i wampir-
                              wampir do najniższych instynktów. Czy taki pogląd nie jest
                              przypadkiem efektem nieudanego życia erotycznego lub zupełnego jego
                              braku? Broń Boże nie chcę Pani urazić. Zapytałem, bo ciekawi mnie
                              fachowa opinia.
                              • Gość: gosc Re: przełom w medycynie? IP: *.147.103.29.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 21:58
                                dziękuję za troskę,
                                na swoje życie seksualne nie narzekam,
                                gorzej z natarczywymi znajomymi przeniesionymi z reala do Internetu
                                - tak mnie sobie upodobali, że nie potrafią się już oderwać
                                Ciekawe czego to syndrom ?
                                :-)

                                nie sil się na grzeczności, gdyż w twoim wykonaniu wyglądają wyjątkowo komicznie

                                • wampir-wampir Re: przełom w medycynie? 20.11.09, 22:12
                                  Ależ ja się nie silę, ja nawet grzeczny nie jestem tylko auto- i
                                  ironiczny, jak u Długosza:
                                  www.zwoje-scrolls.com/zwoje32/text16p.htm
                                  No a że czasem tak się kończy? Cóż Droga Pani, takie jest życie...
                                  • Gość: gosc Re: przełom w medycynie? IP: *.147.7.92.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 22:23
                                    na szczęście
                                    - takie jest życie

                                    nic dwa razy się nie zdarza
                                    nawet dwa te same błędy

                                    adieu


                                    • wampir-wampir Re: przełom w medycynie? 20.11.09, 22:26
                                      Ależ zdarza się, proszę mi wierzyć... A błędy wciąż popełniamy te
                                      same... No ale nie namawiam, nie jestem desperatem...
                                      • Gość: gosc między wierszami IP: *.147.113.67.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 22:36
                                        dobrze się składa, gdyż
                                        szans już nie ma

                                        i chyba żaden czytelnik tego wątku
                                        nie ma co do tego
                                        najmniejszych wątpliwości



                                        • wampir-wampir Re: między wierszami 20.11.09, 22:40
                                          Droga Pani, czytelnicy tego wątka nie mają pojęcia o naszych
                                          wirtualnych przygodach. Ja sam nie od razu się zorientowałem, czego
                                          ów wątek dotyczy. A że szans nie ma? Cóż, bywa, bywa, bywa...
                                          • wampir-wampir Re: między wierszami 20.11.09, 23:01
                                            Miałem się już położyć, ale jednak napiszę, że zraniła mnie Pani
                                            poddając pod osąd czytelników, to co się między nami wydarzyło. Ale
                                            Pani zawsze domagając się dla siebie specjalnych względów bywała
                                            niedelikatna wobec innych. Szkoda,że na zakończenie tej wcale nie
                                            najbrzydszej historii nie umiała Pani powściągnąć tej cechy...
                                            • _aaa_ Re: między wierszami 21.11.09, 09:44
                                              wampir-wampir napisał:

                                              > Miałem się już położyć, ale jednak napiszę, że zraniła mnie Pani
                                              > poddając pod osąd czytelników, to co się między nami wydarzyło. Ale
                                              > Pani zawsze domagając się dla siebie specjalnych względów bywała
                                              > niedelikatna wobec innych. Szkoda,że na zakończenie tej wcale nie
                                              > najbrzydszej historii nie umiała Pani powściągnąć tej cechy...


                                              Wielka też szkoda, że matka szanownej Pani, nie nauczyła jej Trzech Magicznych Słów, które tak bardzo nam ułatwiają życie:))))
                                              • wampir-wampir Re: między wierszami 21.11.09, 10:12
                                                Bo widziz _aaa_ Szanowna Pani jest fachowcem. Z tych co to najpierw
                                                człowieka zanalizują, a potem błotem obrzucą nazywając to terapią
                                                prowokatywną. Tylko, że ja się na królika doświadczalnego nie
                                                zgłaszałem i Ty też chyba nie.
                                                • _aaa_ Re: między wierszami 21.11.09, 10:26
                                                  Budzi sie czasem we mnie zwierzę, ale nie jest to królik, fakt:)
                                                  Co do szanownej Pani, to jak już ten wątek stał sie tak frywolny za sprawa mojego gardła, to napisze coś, co mi sie przypomniało czytając odpowiedź Szanownej Pani na pytanie o udany sex.

                                                  Pewien mój wielce sympatyczny kolega, po mniej więcej takiej samej wymianie zdań z komś tam, jak my tu prowadzimy, nie wytrzymał i mówi:
                                                  - Wiesz jak to jest w meskiej szatni? Chłopaki lubia sobie porównywac swoje instrumenty. Czasem jest jednak tak, że wszyscy grzecznie w reczniczkach latają. No to z kimplem lubimy wypuscic kota. Pytam: no jak tam panowie, to co w końcu jest ważniejsze - wielkość czy technika? - Technikaaaaaa!!!! - ryczą ci najbardziej w reczniki schowani. - O, kolejni z małymi ptakami, rży wówczas kumpel.

                                                  Coś w tym jest napewno. W ręczniku oczywiście. Małe też przecież bywa piękne:)))
                                                  • wampir-wampir Re: między wierszami 21.11.09, 10:48
                                                    _aaa_ napisała:

                                                    > Coś w tym jest napewno. W ręczniku oczywiście. Małe też przecież
                                                    bywa piękne:))

                                                    He, he... dobre. No ja nie miałem żadnych wątpliwości, że o ręcznik
                                                    Ci chodzi... :D
                                                    > )
                                • _aaa_ Re: przełom w medycynie? 21.11.09, 10:38
                                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                                  > dziękuję za troskę,
                                  > na swoje życie seksualne nie narzekam,
                                  > gorzej z natarczywymi znajomymi przeniesionymi z reala do Internetu
                                  > - tak mnie sobie upodobali, że nie potrafią się już oderwać
                                  > Ciekawe czego to syndrom ?
                                  > :-)

                                  Megalomanii Szanownej Pani:)
                                  Oraz pewnej dosyć (uzyje znowu tego słowa, a co) prymitywnej próby zamiany agresora w ofiarę...Jak by Szanowna Pani nie zrozumiała, to podaje przykład: ktoś wbiega do pokoju podczas przyjecia, na środku robi kupę a potem podnosi wrzask, że śmierdzi. Nastepnie szuka winnego przez kogo kupe musiał zrobić i kto za ten smród ponosi winę. W tym przypadku na ofiare najlepiej nadaje sie gospodarz, bo jak by nie wydał przyjęcia, to by nie było zajścia. Może też być osoba, najbardziej wyróżniająca się spośród gości, bo po co tu przyszła?:)

                                  Takie gry i zabawy towarzyskie.
                                  • wampir-wampir Re: przełom w medycynie? 21.11.09, 11:03
                                    Droga Pani, na netowych natarczywców jest sposób. Wystarczy założyć
                                    stałe konto i w ustawieniach wygasić ich nicki :)
          • _aaa_ Re: przełom w medycynie? 20.11.09, 10:52
            elan13 napisał:
            > To może być sensacja, rewelacja, przełom w laryngologii - naturalna
            > metoda leczenia nieżytów gardła oraz anginy witaminą M podawaną z
            > aplikatora naturalnego!
            >
            > Kiedyś krzyczeli na plaży: moja babcia chorowała, zjadła loda,
            > wyzdrowiała!
            Może niebawem usłyszymy: moja żona chorowała,
            > zrobiła mi loda, wyzdrowiała!



            Brawo elanie, za kierunek w którym podryfowału Twoje skojarzenia.
            Co to pod tą świetą, narodową główka się roi:)

            Nie wiem czy wiesz, ale lody faktycznie działają dobroczynnie na obolałe gardło. Nie tylko babki znachorki to doradzają, ale i laryngolodzy sugerują terapię zimnymi deserami (oczywiście nie zamarznietymi "na kość" i nie koniecznie od razu całe opakowanie). Problem w tym, że od dziecka byłam nimi raczona przy okazji kolejnych angin i cóż, mam do nich awersję, stad złośliwy rechot mojego domowego mężczyzny.

            Wiesz co, ale w sumie nie krepuj się, napisz coś jeszcze o Swoich analnych fantazjach, chętnie poczytam czego to brak Ci jeszcze w życiu:)))
            • elan13 zawstydzona <_aaa_> 21.11.09, 21:48
              _aaa_ napisała:

              > Brawo elanie, za kierunek w którym podryfowału Twoje skojarzenia.
              > Co to pod tą świetą, narodową główka się roi:)
              >
              > Nie wiem czy wiesz, ale lody faktycznie działają dobroczynnie na
              obolałe gardło
              > . Nie tylko babki znachorki to doradzają, ale i laryngolodzy
              sugerują terapię z
              > imnymi deserami (oczywiście nie zamarznietymi "na kość" i nie
              koniecznie od raz
              > u całe opakowanie). Problem w tym, że od dziecka byłam nimi
              raczona przy okazji
              > kolejnych angin i cóż, mam do nich awersję, stad złośliwy rechot
              mojego domowe
              > go mężczyzny.
              >
              > Wiesz co, ale w sumie nie krepuj się, napisz coś jeszcze o Swoich
              analnych fant
              > azjach, chętnie poczytam czego to brak Ci jeszcze w życiu:)))


              Biedna <_aaa_> zawstydziła się i wycofuje się infantylnie
              tłumacząc, że chodziło o lody - takie truskawkowe, lub waniliowe.
              Przeczytajmy raz jeszcze:

              Za to mężczyzna mojego życia ucieszył się conajmniej
              zaskakująco. Uuuuuu, na takie gardło to tylko lodzik. Wracam w
              piątek, coś poradzimy hehe.


              Z czego miałby się cieszyć szanowny konkubent, gdyby chodziło o
              zwykły "lodzik" waniliowy? W dodatku jego uciecha była, jak
              czytamy, co najmniej zaskoczeniem (a o raczeniu w dziecięctwie
              lodami na migdałki przecież wiedział)! I wreszcie - gdyby chodziło
              o "lodzika" waniliowego, to <_aaa_> mogłaby go sobie kupić w
              sklepie i zaaplikować samodzielnie, natomiast szanowny konkubent (i
              jego aplikator) był do tego niezbędny, dlatego kazał czekać na
              siebie do piątku, żeby oboje mogli "coś poradzić hehe".

              Ubawiły mnie setnie twoje <_aaa_> tłumaczenia i chyba tylko naiwny
              <wampir> w nie uwierzył. Co do moich jakoby analnych fantazji -
              przyznam szczerze, choć wiem, że wyjdę na zacofanego, nieobytego w
              świecie i obowiązujących tam modach (patrz choćby Roman Polański)
              prowincjusza. Ja po prostu nie mam analnych fantazji :(((
              • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 21.11.09, 22:08
                elan13 napisał:

                > Biedna <_aaa_> zawstydziła się i wycofuje się infantylnie
                > tłumacząc, że chodziło o lody - takie truskawkowe, lub waniliowe.
                > Przeczytajmy raz jeszcze:
                >
                > Za to mężczyzna mojego życia ucieszył się conajmniej
                > zaskakująco. Uuuuuu, na takie gardło to tylko lodzik. Wracam w
                > piątek, coś poradzimy hehe.


                Nie wiem skąd pomysł, ze _aaa_ mogłaby się zawstydzić? Rozmowy o
                seksualnych fantazjach są naszym chlebem powszednim. Kolega w swej
                monotematyczności nie dostrzega życia tego forumu.

                > Z czego miałby się cieszyć szanowny konkubent, gdyby chodziło o
                > zwykły "lodzik" waniliowy?

                Skąd wiesz, że konkubent?

                W dodatku jego uciecha była, jak
                > czytamy, co najmniej zaskoczeniem (a o raczeniu w dziecięctwie
                > lodami na migdałki przecież wiedział)!


                A niby dlaczego miałby wiedzieć? Myślisz, że są parą od dzieciństwa?


                I wreszcie - gdyby chodziło
                > o "lodzika" waniliowego, to <_aaa_> mogłaby go sobie kupić w
                > sklepie i zaaplikować samodzielnie, natomiast szanowny konkubent
                (i
                > jego aplikator) był do tego niezbędny, dlatego kazał czekać na
                > siebie do piątku, żeby oboje mogli "coś poradzić hehe".


                Gdyby _aaa_ była zdrowa, to mogłaby się szlajać po spożywczakach. Ja
                też gdy mam anginę potrzebuję obsługi połowicy. Nic w tym dziwnego.


                >
                > Ubawiły mnie setnie twoje <_aaa_> tłumaczenia i chyba tylko naiwny
                > <wampir> w nie uwierzył.


                Nie taki znowu naiwny. Poczytaj czasem coś oprócz swoich
                antysemickich wypocin, to będziesz wiedział.


                Co do moich jakoby analnych fantazji -
                > przyznam szczerze, choć wiem, że wyjdę na zacofanego, nieobytego w
                > świecie i obowiązujących tam modach (patrz choćby Roman Polański)
                > prowincjusza. Ja po prostu nie mam analnych fantazji :(((


                Zgadzam się w 100%. Ty nie możesz mieć fantazji erotycznych.
                Analnych, oralnych czy dopochwowych. Ty jesteś aseksualny.
              • tajnos.agentos Re: zawstydzona <_aaa_> 21.11.09, 22:46
                elan13 napisał:

                > Ubawiły mnie setnie twoje <_aaa_> tłumaczenia i chyba tylko naiwny
                > <wampir> w nie uwierzył. Co do moich jakoby analnych fantazji -
                > przyznam szczerze, choć wiem, że wyjdę na zacofanego, nieobytego w
                > świecie i obowiązujących tam modach (patrz choćby Roman Polański)
                > prowincjusza. Ja po prostu nie mam analnych fantazji :(((

                Jeśli chodzi o obowiązujące w świecie analne mody, to znacznie
                lepszym przykładem byłbyniejaki Paetz. Biskup Paetz.
              • _aaa_ Re: zawstydzona <_aaa_> 21.11.09, 22:48
                elan13 napisał:

                > Biedna <_aaa_> zawstydziła się i wycofuje się infantylnie
                > tłumacząc, że chodziło o lody - takie truskawkowe, lub waniliowe.



                Elanie, czy posądzasz mnie o brak kontroli nad moimi palcami...i językiem:))). O, i jeszcze padł zarzut, że sie tłumaczę. No, śmiało sobie poczynasz, nie powiem byczusiu:)


                I wreszcie - gdyby chodziło
                > o "lodzika" waniliowego, to <_aaa_> mogłaby go sobie kupić w
                > sklepie i zaaplikować samodzielnie, natomiast szanowny konkubent (i
                > jego aplikator) był do tego niezbędny, dlatego kazał czekać na
                > siebie do piątku, żeby oboje mogli "coś poradzić hehe".


                No popatrz, wierzysz w miedzynarodowy jude-spisek, w Jezusa co po wodzie chodził wierzysz a nie jesteś w stanie pojąć, że ktoś ma wstręt do jakiejś potrawy a co za tym idzie, dobrowolnie sam jej sobie nie zaaplikuje.
                Podejrzanie to wyglada:)

                Co do moich jakoby analnych fantazji -
                > przyznam szczerze, choć wiem, że wyjdę na zacofanego, nieobytego w
                > świecie i obowiązujących tam modach (patrz choćby Roman Polański)
                > prowincjusza. Ja po prostu nie mam analnych fantazji :(((



                Oj, "jakoby" nie doczytałeś co napisałam. Poprosiłam o wszelkie inne, bo o analnych masz jak widać doskonałe pojęcie, których w życiu nie zaspakajasz. Tez takich nie masz?


                ps. no i znowu musze to napisać - smutny człowiek z ciebie elanie.
                • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 21.11.09, 22:56
                  Biedny Elan, nie rozumie, że na forum nie wywleka się tajemnic
                  alkowy. Gdybym to ja zaproponował Ci lodzika, to co innego.
                  Moglibyśmy strzelić sobie miłą pogawędkę. Ale nie prowokuję, jeszcze
                  nie ma 23 i Empi nie tylko zacznie żałować, że zdjął czerwonego
                  ptaszka z tego wątku (zdjął ptaszka, o rany...), ale przegoni nas
                  stąd na cztery wiatry ;-)))
                  • empi Re: zawstydzona <_aaa_> 21.11.09, 23:02
                    Ptaszek, jeśli już mowa w kategoriach erotycznych, nadal wisi, przy
                    temacie :). Dzieje się tak gdy np. przy jednym z postów wisi. Jak
                    rozumiem stanowi on zachętę do wejścia w temat?
                    pzdr.
                    • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 21.11.09, 23:13
                      No wisi faktycznie (ale jak już jesteśmy przy erotyce, to czy on na
                      pewno wisieć powinien? już po 23). To ja miałem jakieś zwidy. Czy
                      stanowi zachętę? Nie wiem. Mnie on zwraca uwagę na ten wątek. Nie
                      muszę go szukać, od razu wchodzę (skojarzenia seksualne są tym razem
                      bezpodstawne, absolutnie nic złego nie miałem na myśli).
                      • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 21.11.09, 23:16
                        E, jednak go nie ma. Dobrze się przyjrzałem. Może portal znów
                        szwankuje?
                        • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 21.11.09, 23:36
                          Znów jest. Ja już nie wiem, może za długo siedzę przy kompie. No ale
                          moja lepsza połówka wybrała się wczoraj z dzieciakami na nocne
                          kupowanie w Plazie. Że to niby takie okazyjne. To teraz siedzę na
                          Allegro, żeby Jej udowodnić, gdzie są prawdziwe okazje.
                          • _aaa_ Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 00:12
                            wampir-wampir napisał:
                            To teraz siedzę na
                            > Allegro, żeby Jej udowodnić, gdzie są prawdziwe okazje.


                            I tu Cię rozumiem:)))) A jakie przy tym emocje (po tym też niekiepskie).

                            Jakiś miesiąc temu kupiłam sobie okazyjnie pianino. Ładne i niedrogo, okazyjnie wręcz (108 zł...tez długo nie wierzyłam:P).
                            Jak juz emocje zakupowe opadły, to skontaktowałam się ze sprzedającym i wówczas dopiero się zaczęło. Pianino mieszkało na 9 pietrze w Warszawie. O Warszawie wiedziałam i nie był to problem. 9 pietro jednak spowodowało, że emocje nabrały na nowo wigoru, a informacja, że pianino było 30 lat temu wniesione po schodach, bo do windy nie wlazło, doprowadziły je do orgazmu wielokrotnego:)))
                            Dalej było jak w amerykańskiej komedi, ale to opowieśc na inny wątek:)

                            - Kochanie, kupiłam pianino.
                            - ...
                            - No co, nie cieszysz się???? Fortepian bys wolał?
                            - ...
                            - No, halooo, zaniknąłeś?
                            - Taaaaa, mowa mi zaniknęła. Coś ty kupiła?
                            - Pianino, przecież mówie. Ładne, stare i w dobrym stanie. Pan A. je zrobi i bedzie jak nowe. Okazja była, stówka i 9 piętro.
                            - ...rozumiem....znaczy sie nie rozumiem. To gdzie ono jest i przede wszytkim, po co ono jest???
                            - Jak to po co? Przypominam, że sam mówiłeś, że w domu powinien być instrument, żeby Mała mogła grać...mówisz i masz:)
                            - Mówiłem...mówiłem, znowu mówiłem. Cholerna złota rybka. A wedke dała, co by je ściągnąć z tego wieżowca, czy jaja sobie robisz????

                            Bardzo lubię Allegro, bardzo, bardzo. Tyle radości wnosi do domu:))))
                            • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 00:36
                              Słuchaj, my mamy podejrzanie wiele wspólnych upodobań. Zaraz się tu
                              zlecą i nas zadziobią. Nieważne, że bez powodu.
                    • _aaa_ Re: zawstydzona <_aaa_> 21.11.09, 23:54
                      empi napisał:

                      > Ptaszek, jeśli już mowa w kategoriach erotycznych, nadal wisi, przy
                      > temacie :). Dzieje się tak gdy np. przy jednym z postów wisi. Jak
                      > rozumiem stanowi on zachętę do wejścia w temat?
                      > pzdr.


                      Żeby spełniał ekschibicjonistyczne warunki zachęty, to zdecydowanie powinien stać. Jak Ty nic empi nie rozumiesz:)))
                      • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 21.11.09, 23:58
                        Toż przecie pisałem... A teraz trza będzie zatytułować posta
                        <zawstydzony Empi>... ;-)))
                    • Gość: piołun Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.lublin.enterpol.pl 22.11.09, 09:03
                      Nieco się dziwię, że "aaa" nie skomentowała jeszcze zasygnalizowanej tu kwestii
                      "wiszącego ptaszka". Wiadomo bowiem, że najlepiej jest gdy on nie wisi.

                      Wystawianie swego czerwonego ptaszka drogi empiku musi mieć uzasadnienie
                      i martwi mnie, że tak wybiórczo kasujesz moje wypowiedzi. Wszak prawdziwa cnota...

                      • Gość: konkubent uradowan Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.chello.pl 22.11.09, 10:22
                        Gość portalu: piołun napisał(a):

                        > Nieco się dziwię, że "aaa" nie skomentowała jeszcze zasygnalizowanej tu kwestii
                        > "wiszącego ptaszka". Wiadomo bowiem, że najlepiej jest gdy on nie wisi.
                        >
                        > Wystawianie swego czerwonego ptaszka drogi empiku musi mieć uzasadnienie
                        > i martwi mnie, że tak wybiórczo kasujesz moje wypowiedzi. Wszak prawdziwa cnota
                        > ...



                        Zrobiła to poniekąt:)
                        forum.gazeta.pl/forum/w,62,103220997,103330382,Re_zawstydzona_60_aaa_62_.html?wv.x=2
                        • Gość: piołun Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.lublin.enterpol.pl 22.11.09, 10:30
                          W rzeczy samej, przeoczyłem.
                • elan13 Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 00:20
                  _aaa_ napisała:

                  > No popatrz, wierzysz w miedzynarodowy jude-spisek, w Jezusa co po
                  wodzie chodzi
                  > ł wierzysz a nie jesteś w stanie pojąć, że ktoś ma wstręt do
                  jakiejś potrawy a
                  > co za tym idzie, dobrowolnie sam jej sobie nie zaaplikuje.
                  > Podejrzanie to wyglada:)


                  Dobra, dobra, jak się ma wstręt do lodów, to się ich nie jada, a
                  nie czeka na konkubenta, który nimi nakarmi, dzisiejsza medycyna
                  dysponuje znacznie skuteczniejszymi specyfikami na gardziołko i
                  anginę.

                  Zamiast się <_aaa_> wykręcać, napisz lepiej o efektach "lodzikowej"
                  kuracji, czy poskutkowała i czy dawca był usatysfakcjonowany, skoro
                  już zaczęłaś, nie wstydź się zwierzeń.

                  Współczuły raz sąsiadki pani koliberek
                  Pani mąż to ma raczej mały kaliberek
                  Owszem, odrzekła żona nie wstydząc się zwierzeń
                  Lecz za to na sekundę do dwustu uderzeń!

                  • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 00:34
                    elan13 napisał:

                    > Dobra, dobra, jak się ma wstręt do lodów, to się ich nie jada, a
                    > nie czeka na konkubenta, który nimi nakarmi, dzisiejsza medycyna
                    > dysponuje znacznie skuteczniejszymi specyfikami na gardziołko i
                    > anginę.
                    >
                    > Zamiast się <_aaa_> wykręcać, napisz lepiej o
                    efektach "lodzikowej"
                    > kuracji, czy poskutkowała i czy dawca był usatysfakcjonowany,
                    skoro
                    > już zaczęłaś, nie wstydź się zwierzeń.
                    >

                    Ty kobietą nie jesteś, więc w mordę możesz zarobić. Podaj datę i
                    godzinę, ja się dostosuję. I prawdziwego Żyda wreszcie zobaczysz i
                    na własnej szczęce poczujesz. O! Nie rezygnuj bohaterze.
                    • Gość: gosc Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 00:38
                      intelekt szwankuje
                      to chociaż pięści muszą pójść w ruch
                      • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 00:42
                        Gdy chodzi o obronę kobiety, intelekt nie ma nic do rzeczy.
                        Zapewniam, że o Panią też bym się bił. To kwestia samczych zasad.
                        Tacy już jesteśmy, czy się to Pani podoba, czy nie.
                        • Gość: gosc Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 00:56
                          Od pierwszego mojego wpisu na tym forum, doskonale wiedziałeś z kim masz do
                          czynienia.
                          Pomimo tego, bezmyślnie mnie obrażałeś, stając po stronie dziwki.

                          Jak to zachowanie ma się do "samczych zasad" ?

                          • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:01
                            Poznaliśmy się na tym forum jakieś dwa lata temu. Nie pamiętam
                            dokładnie. I od początku brałaś mnie za faceta znanego z reala.
                            Tłumaczyłem Ci sto razy, że się mylisz. Jak mam Cię przekonać? Jeśli
                            chcesz, to się po prostu umówmy. A po stronie dziwek nie stawałem.
                            Nie ma tu żadnej, choć gdyby była też pewnie bym się nie wahał. To
                            tylko sposób zarabiania na życie przecież.
                            • Gość: gosc Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 01:06
                              rozejrzyj się dokładnie, zanim zawyrokujesz o braku dziwki na tym forum

                              obrażałeś mnie wielokrotnie, ani razu nie przepraszając ...
                              • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:11
                                Ja Cię obrażałem? Kiedy? No naprawdę przesadzasz, nadinterpretujesz
                                i bierzesz do siebie. Nie wiem co? Może wpisy, które Cię nie
                                dotyczą. Ale jeśli rzeczywiście Cię uraziłem, choćby nieświadomie,
                                to bardzo przepraszam. Uwierz, że nie miałem takich intencji.


                                pl.youtube.com/watch?v=JuSZEBuDUC4
                            • _aaa_ Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:20
                              wampir-wampir napisał:

                              > Poznaliśmy się na tym forum jakieś dwa lata temu. Nie pamiętam
                              > dokładnie. I od początku brałaś mnie za faceta znanego z reala.
                              > Tłumaczyłem Ci sto razy, że się mylisz. Jak mam Cię przekonać?

                              Zacznij przepraszać jak sugerowała:)

                              Ciekawe za kogo mnie bierze, bo tego 70latka to ja nie kojarzę. Mój męzczyzna fakt dwudziestu nie ma i jak każdemu, zdarza się i jemu kiepsko wygladać, ale nie na 70 lat, bez przesady zatem. 45, no 49 jak jest bardzo źle. Czyli nie ma się czego czepiać. Czynny zawodowo, niech utrzymuje.
                              Co do utrzymywania mnie własnie, to sie nie wypieram. Pewnie, że lubię jak płaci rachunki, nie jestem feministką przecież:) Ja mu obsługe domowa zapewniam - pranie, sprzątanie, gotowanie, sex (w tym oralny) - czyli model rodzinny lansowany przez polityków LPR. O co wiec chodzi?
                              • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:35
                                _aaa_ napisała:

                                > Zacznij przepraszać jak sugerowała:)

                                Przeprosiłem :)
                                >
                                > Ciekawe za kogo mnie bierze, bo tego 70latka to ja nie kojarzę.

                                Ja się domyślam za kogo. Za Weronkę z Krakforum chyba, np. z tego
                                poniższego wątku, choć ręki sobie nie dam uciąć.
                                forum.gazeta.pl/forum/w,61,74856332,74856332,Panie_Wojtku_sto_lat_.html

                                >O co wiec chodzi?

                                Zapewne o to, że zdaniem mojej forumowej Znajomej łajdaczę się po
                                forach, a nie powinienem.

                                Nie Ty pierwsza tak oberwałaś. Ale dotąd żadna kobieta aż tak
                                dotkliwie. Przykro mi :(
                                • Gość: gosc Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 01:45
                                  nie rób zamieszania, W.

                                • _aaa_ Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:46
                                  wampir-wampir napisał:

                                  > Przeprosiłem :)


                                  Dobry wampir:)


                                  > > Ciekawe za kogo mnie bierze, bo tego 70latka to ja nie kojarzę.
                                  >
                                  > Ja się domyślam za kogo. Za Weronkę z Krakforum chyba, np. z tego
                                  > poniższego wątku, choć ręki sobie nie dam uciąć.
                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,61,74856332,74856332,Panie_Wojtku_sto_lat_.html

                                  Przeczytałam tylko kawałek i nie jestm weronka jednak. Lubię Mana, ale nie wzbudza on we mnie porządania cielesnego...coś w rodzaju, co za dużo...:)))


                                  >
                                  > >O co wiec chodzi?
                                  >
                                  > Zapewne o to, że zdaniem mojej forumowej Znajomej łajdaczę się po
                                  > forach, a nie powinienem.

                                  A nie powinieneś? Co zatem można robić jak nie łajdaczyć sie w długie jesienne noce? Modlić?:)


                                  >
                                  > Nie Ty pierwsza tak oberwałaś. Ale dotąd żadna kobieta aż tak
                                  > dotkliwie. Przykro mi :(


                                  Spokojnie. Kimkolwiek by ta Pani Szanowna nie była, nie jest w stanie mnie obrazić. Za malutka jest:)
                                  Poza tym jak mi się znudzi "dziobanie glisty" to ją zostawię niech nawet i ósemki wykręca. Znajdę sobie inną jak będę, i kiedy będę miała na to ochotę.
                                  • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:57
                                    _aaa_ napisała:

                                    > >
                                    > > Zapewne o to, że zdaniem mojej forumowej Znajomej łajdaczę się
                                    po
                                    > > forach, a nie powinienem.
                                    >
                                    > A nie powinieneś? Co zatem można robić jak nie łajdaczyć sie w
                                    długie jesienne
                                    > noce?


                                    No ja też nie rozumiem tych obiekcji. Bardzo lubię kobiety.
                                    Wszystkie! Szczególnie w jesienne noce. Ale najbardziej to jednak
                                    moją realną żonę. Mam szczęście wciąż być szaleńczo zakochany :)



                                    > > Nie Ty pierwsza tak oberwałaś. Ale dotąd żadna kobieta aż tak
                                    > > dotkliwie. Przykro mi :(

                                    > Spokojnie.

                                    No to się cieszę, że się nie przejęłaś. Głupio by mi było, gdybyś
                                    przez taką bezsensowną wymianę zdań nie mogła na przykład zasnąć.
                                  • Gość: g. Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 01:58
                                    A za kogo ty się uważasz, szmato jedna ?

                                    Ani te twoje wpisy nie grzeszą lotnością ani ciekawością.
                                    Nie wnosisz nic do dyskusji.
                                    Wpatrzona jesteś w siebie, egocentryczna i leniwa.

                                    A na dodatek myślisz, że wszystko można załatwić przez łóżko.
                                    :-)))))))))))
                          • _aaa_ Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:08
                            Gość portalu: gosc napisał(a):

                            > Od pierwszego mojego wpisu na tym forum, doskonale wiedziałeś z kim masz do
                            > czynienia.


                            Nie no, nie przesadzajmy. Do tej pory CV Szanownej Pani nie jesteśmy w stanie sie doczekać.


                            > Pomimo tego, bezmyślnie mnie obrażałeś, stając po stronie dziwki.
                            >
                            > Jak to zachowanie ma się do "samczych zasad" ?

                            Tak mówią stare żony (rencistki i emerytki), którym do głowy przyjść nie może, że dziwka jest fajniejsza. No i nie gada tyle, bo ma czym innym usta zajęte:)

                            To co z tym CV?
                            • Gość: gosc Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 01:15
                              seks z ukochaną kobietą
                              przewyższa wszystkie numerki
                              wszystkich dziwek razem wziętych
                              • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:19
                                Sex z ukochaną kobietą przewyższa wszystko. Tak jak real przewyższa
                                wirtual. Za dużą wagę przywiązujesz do netowych igraszek. Za bardzo
                                emocjalnie do tego podchodzisz. To niezdrowe. Nie dokuczam Ci.
                                Zwyczajnie się martwię.
                              • _aaa_ Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:22
                                Gość portalu: gosc napisał(a):

                                > seks z ukochaną kobietą
                                > przewyższa wszystkie numerki
                                > wszystkich dziwek razem wziętych


                                Tu się zgadzam z Szanowną Panią...jeden warunek, że kobieta faktycznie jest ukochana przez męzczyznę, a nie tylko jest o tym przeświadczona:)
                                • Gość: gosc Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 01:31
                                  ... w takim razie
                                  ....nie kracz,
                                  bo jeszcze zostaniesz zupełnie sama.
                                  • _aaa_ Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:35
                                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                                    > ... w takim razie
                                    > ....nie kracz,
                                    > bo jeszcze zostaniesz zupełnie sama.

                                    Szanowna Pani gubi kosekwencję. To w końcu dziwka czy ukochana kobieta siedemdziesięciolatka?
                                    Wprowadźmy troche porządku. jakies słupki i podpunkty moze?


                                    :)
                                    • Gość: gosc Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 01:39
                                      Znasz mężczyznę, który darzy dziwkę
                                      prawdziwym uczuciem ?

                                      :-)
                                      • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:41
                                        Ja czytałem "O moich smutnych dziwkach" Marqueza. To książka o
                                        uczuciach.
                                        • Gość: gosc Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 01:47
                                          to o dziwkach, nie miłości
                                      • _aaa_ Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:50
                                        Gość portalu: gosc napisał(a):

                                        > Znasz mężczyznę, który darzy dziwkę
                                        > prawdziwym uczuciem ?
                                        >
                                        > :-)

                                        Dziwkę czy prostytutkę?

                                        W sumie to znam co szczerze kochają i taka i taką.
                                        Nie wiem tylko czy bezwarunkowa miłość, to to "prawdziwe uczucie" o które Szanownej Pani chodzi. Może ona jest jednak jakaś podróbka. Nie mam kwalifikacji, żeby to ocenić na 100%:)
                                        • Gość: gosc Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 02:06
                                          a skąd takich adoratorów dziwek znasz ?
                  • _aaa_ Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 00:52
                    elan13 napisał:
                    > Dobra, dobra, jak się ma wstręt do lodów, to się ich nie jada, a
                    > nie czeka na konkubenta, który nimi nakarmi, dzisiejsza medycyna
                    > dysponuje znacznie skuteczniejszymi specyfikami na gardziołko i
                    > anginę.

                    Wow, ale mnie sprytnie podszedłeś. Medycynę również...po cholerę zatem ludzie miliony na te "babcine sposoby pozbycia się..." wydają? Imbecyle zakłamane, co? Soczek z malin do herbaty hehe. Już my wiemy jaki soczek:))))
                    >
                    > Zamiast się <_aaa_> wykręcać, napisz lepiej o efektach "lodzikowej"
                    > kuracji, czy poskutkowała i czy dawca był usatysfakcjonowany, skoro
                    > już zaczęłaś, nie wstydź się zwierzeń.

                    Elanie, elanie...aż tak cię to interesuje? Może poszepczę ci o tym do ucha, co? O tym jak mi wkładał, a potem to włożone mi rosło w gardle...i rosło, i płynęło po brodzie. Może poszepczę ci o tym, ale czy potem zaśniesz bez poluzowania gumki w porcientach?:)

                    No? Dawaj nr telefonu, czemu inni mają mieć radość z tego co może być tylko twoje?...nawet nie wiesz jaki mam zmysłowy głos...

                    Lubisz mutujących chłopców elanie?:)))
                    • Gość: Uwaga... Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 01:02
                      Proszę Państwa,
                      w taki sposób działa ku...
                      patrycja c.

                      W identyczny sposób podeszła już wielu naiwnych facetów, którzy stracili przy
                      niej masę kasy
                      • _aaa_ Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:11
                        Gość portalu: Uwaga... napisał(a):

                        > Proszę Państwa,
                        > w taki sposób działa ku...
                        > patrycja c.
                        >
                        > W identyczny sposób podeszła już wielu naiwnych facetów, którzy stracili przy
                        > niej masę kasy


                        W identyczny czyli jaki?

                        Ja do spania, a tu zaczyna sie robić ciekawie:))))
                        • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:13
                          No, ja też się zainteresowałem. Wal!
                        • Gość: gosc Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 01:18
                          dosyć kiepski,
                          bo nie wszyscy się nabrali
                    • elan13 Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:18
                      _aaa_ napisała:

                      > Wow, ale mnie sprytnie podszedłeś. Medycynę również...po cholerę
                      zatem ludzie m
                      > iliony na te "babcine sposoby pozbycia się..." wydają? Imbecyle
                      zakłamane, co?
                      >
                      > Elanie, elanie...aż tak cię to interesuje? Może poszepczę ci o
                      tym do ucha, co?
                      > O tym jak mi wkładał, a potem to włożone mi rosło w gardle...i
                      rosło, i płynęł
                      > o po brodzie. Może poszepczę ci o tym, ale czy potem zaśniesz bez
                      poluzowania gumki w porcientach?:)
                      >
                      > No? Dawaj nr telefonu, czemu inni mają mieć radość z tego co może
                      być tylko twoje?...nawet nie wiesz jaki mam zmysłowy głos...
                      >
                      > Lubisz mutujących chłopców elanie?:)))

                      Moje zainteresowanie wiąże się raczej z nadzieją na wspomniany
                      wcześniej przełom w medycynie. Ale widzę, że nieźle się
                      rozkręcasz...

                      Po raz kolejny muszę się przyznać do zacofania w tej dziedzinie.
                      Mutujący chłopcy? Ni cholery mnie nie kręcą te nowe mody!

                      W kwestii poszeptania przez telefon, wybierz raczej <wampira>,
                      zobacz jaki chłopak jest nagrzany. On jest gotów popełnić
                      samobójstwo proponując walkę wręcz, taki rycerzyk :))) Dała byś mu
                      choć wstążkę...
                      • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 01:39
                        elan13 napisał:

                        > W kwestii poszeptania przez telefon, wybierz raczej <wampira>,
                        > zobacz jaki chłopak jest nagrzany. On jest gotów popełnić
                        > samobójstwo proponując walkę wręcz, taki rycerzyk :))) Dała byś mu
                        > choć wstążkę...


                        Więc jednak się wycofujesz? Ale dlaczego? Pokaż w realu jakiś
                        chojrak.
                      • Gość: czytacz poboczny Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.chello.pl 22.11.09, 02:27
                        elan13 napisał:

                        >
                        > Moje zainteresowanie wiąże się raczej z nadzieją na wspomniany
                        > wcześniej przełom w medycynie. Ale widzę, że nieźle się
                        > rozkręcasz...
                        >
                        > Po raz kolejny muszę się przyznać do zacofania w tej dziedzinie.
                        > Mutujący chłopcy? Ni cholery mnie nie kręcą te nowe mody!
                        >
                        > W kwestii poszeptania przez telefon, wybierz raczej <wampira>,
                        > zobacz jaki chłopak jest nagrzany. On jest gotów popełnić
                        > samobójstwo proponując walkę wręcz, taki rycerzyk :))) Dała byś mu
                        > choć wstążkę...


                        Elan, spróbuj trzymać formę, bo zaczynasz być jak natrętny pijaczek na przystanku MPK.
                        Napisz o co cię Pani prosiła, albo przeproś i zmykaj tropić żydowskich agentów. Nic tu po tobie.
                        • Gość: gosc Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 02:31
                          Daj spokój,
                          Elan się nie złapie w tak prymitywnie zastawioną pułapkę.

                          Za to Go cenię.
                          Zresztą, chyba nie ja jedna.
                          • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 02:38
                            Gość portalu: gosc napisał(a):

                            > Za to Go cenię.
                            > Zresztą, chyba nie ja jedna.

                            Fakt, Ursus też się do tego przyznaje.
                            • Gość: gosc Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 02:57
                              Miejmy nadzieję, że i Ty będziesz kiedyś należał do naszego grona.

                              :-)

                              • wampir-wampir Re: zawstydzona <_aaa_> 22.11.09, 03:05
                                Ja? Parszywiec o semickiej urodzie? Nie żartuj sobie. Dzieli nas
                                przepaść.
                                • Gość: A ja myślę, Re: zawstydzona <_aaa_> IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 03:20
                                  że znacznie mniej niż zakładasz.
                                  Ale czas pokaże.

                                  :-)
              • Gość: gosc Drogi Elanie, IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 00:13

                szkoda klawiatury na taką szmatę
                utrzymywaną przez 70-latka,
                i obsługującą przy okazji
                *******
                ;-)




                • wampir-wampir Re: Drogi Elanie, 22.11.09, 00:23
                  Widzę, że Państwo oboje obeznani z sytuacją rodzinną naszej
                  forumowej Znajomej. Ciekawe jakim cudem? A od obelg i wylewania
                  pomyj proszę się jednak powstrzymać. To już nawet nie jest
                  prowokatywna, to jest zwykłe chamstwo.
                  • Gość: gosc Re: Drogi Elanie, IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 00:27
                    > od obelg i wylewania
                    > pomyj proszę się jednak powstrzymać. To już nawet nie jest
                    > prowokatywna, to jest zwykłe chamstwo.

                    rzekł Pan Wielce Kulturalny
                    :-))))))))))))))))))))))))
                  • _aaa_ Re: Drogi Elanie, 22.11.09, 00:34
                    wampir-wampir napisał:

                    > Widzę, że Państwo oboje obeznani z sytuacją rodzinną naszej
                    > forumowej Znajomej. Ciekawe jakim cudem? A od obelg i wylewania
                    > pomyj proszę się jednak powstrzymać. To już nawet nie jest
                    > prowokatywna, to jest zwykłe chamstwo.


                    Tak, jestem pod wrażeniem ooooooogromnym:)
                    Wiesz co jest w tym wampirze najbardziej zabawne. To, że elan zyskał poplecznika na poziomie, od którego cięzko będzie mu się odbić:))))
                    Strasznie musiał by się zacząć tłumaczyć i wić...
                    Pozwolisz, że zmienie ciut temat. Do wicia zagaję.
                    Pisaliśmy tu sobie za dnia chyba o zwierzetach, co w nas siedzą.
                    Przyznam Ci sie do tego co tou mnie jest.
                    Nie jest to zwierzę, tylko taki paskudny dziesięciolatek dziobiący glistę patykiem.
                    - Ej, synu, co ty tam robisz?
                    - Dziobię. Glistę.
                    - Rany, meczysz ją.
                    - Nieeeee, dziobię tylko.
                    - A po co?
                    - Bo lubię.
                    - Sadysta jesteś?
                    - Nieeeeee, tak tylko lubie popatrzeć jak sie wije. O, Pani popatrzy jakie fajne U zrobiła. Pani tak umie?

                    Lubie czasem sobie wpaść na forum i dziobnąć. Niech się powiją, gimnastyka to w końcu jest, dla palców i głowy:)
                • _aaa_ Re: Drogi Elanie, 22.11.09, 00:25
                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                  >
                  > szkoda klawiatury na taką szmatę
                  > utrzymywaną przez 70-latka,
                  > i obsługującą przy okazji
                  > *******
                  > ;-)


                  ooooooooooooo, Szanowna Pani nam się pojawiła:))))
                  A już martwiłam się, że jednak ta żyłka pękła i pozbawiła nas tak miłej "specjalistki".

                  To pisze Pani, że szmata. Ok, niech będzie szmata, nie zmieniajmy tego, nie przeszkadza mi to:)

                  Proszę mi tylko powiedzieć, co jest złego w tym, że 70-latek kogoś utrzymuje w zamian za obsługę? Co w tym jest złego. Może go po prostu stać na to, nie każdy z tego co wiem ma emeryturę w wysokości 600 zł, a nawet, jak obsługujący nie ma szczególnych wymogów, to jakoś i za te 600 przeżyją. A może problem dotyczy wieku? Jak by miał 71 lat to było by juz correct?

                  No?:)
                  • Gość: gosc Re: Drogi Elanie, IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 00:31
                    Normalny 70-latek, z normalną emeryturą
                    nie wyrzucałby swoich pieniędzy w błoto.
                    • _aaa_ Re: Drogi Elanie, 22.11.09, 00:42
                      Gość portalu: gosc napisał(a):

                      > Normalny 70-latek, z normalną emeryturą
                      > nie wyrzucałby swoich pieniędzy w błoto.


                      Dosyć to tajemnicze. Czymże jest zatem to mityczne błoto zatem?
                      Ach, i jaka jest ta "normalna" emerytura"? Jakieś widełki niech Pani Szanowna Specjalistka przynajmniej poda, bo ja nie jestem zorientowana jednak.
                      Ja wogóle z cenami na bakier jestem. Rozumie Szanowna Pani z jakiego powodu oczywiście...ale chyba mnie za to nie skrócą o głowę jak pewna Madame Deficit. Ja Proszę Pani wiem, że ciastka chleba nie zastąpią. Tuczą po za tym przecież i zęby psują.

                      :)))
                      • wampir-wampir Re: Drogi Elanie, 22.11.09, 00:46
                        A ja bym radził dorosnąć Pani wreszcie. Pani jest już przecież
                        pełnoletnia. Takie gó...arskie reakcje Pani nie przystoją.
                        • _aaa_ No dopsz... 22.11.09, 01:03
                          Późno się jakoś zrobiło.
                          Wampierze, pozostawię Cię pozwolisz i padnę w pościeli biel.
                          Konkubent:P mam nadzieję zasną wreszcie zamroczony wiadrem leków przeciwbólowych (o, to własnie efekt lodzikowania - za złśliwy rechot i znęcanie sie na de mna w czasie choroby bozia go bólem zęba pokarała a pani dentystka dołozyła od siebie. To sie nazywa sprawiedliwość i babska komitywa:P).
                          Pozostawiam Cię z nabrzmiałym elanem. Jeśli poda numer telefonu do siebie, to nastękaj mu w słuchawkę w moim imieniu, chyba, że wytrzyma do rana to zrobię to osobiście. Każda pora na sex jest dobra, szczególnie oralny:)))
                          • Gość: * [...] IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 01:09
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • wampir-wampir Re: No dopsz... 22.11.09, 01:16
                            No to śpij dobrze. Ja Cię chętnie zastąpię, jestem wszak nocnym
                            zwierzęciem. Hmm, no trochę mi nie halo, że w tym stękaniu, ale
                            spróbuję. Czego się nie robi dla przyjaciół :-)))
                          • Gość: gosc Re: No dopsz... IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 01:27
                            A może opowiemy jak zrobiłaś "karierę" w klinice ?
                            Jak dostałaś pracę ?




                            • _aaa_ Re: No dopsz... 22.11.09, 01:33
                              Gość portalu: gosc napisał(a):

                              > A może opowiemy jak zrobiłaś "karierę" w klinice ?
                              > Jak dostałaś pracę ?
                              >
                              Opowiedzcie, rano chetnie poczytam.
                              Moja mama ucieszy się, że zostałam lekarzem. I to w ciągu kilku nocnych godzin...jak tu w czary zatem nie wierzyć:)
                              • Gość: gosc Re: No dopsz... IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 01:42
                                czyżbyś była na tyle tępa, by nie kojarzyć pozamedycznych zawodów
                                obecnych w takim miejscu ?
                                • _aaa_ Re: No dopsz... 22.11.09, 01:52
                                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                                  > czyżbyś była na tyle tępa, by nie kojarzyć pozamedycznych zawodów
                                  > obecnych w takim miejscu ?


                                  Dyrektorem szpitala zostałam???????
                                  Wow, wrózka z Pani. Taka prawdziwa Barbie - Calineczka:)))
                                  • Gość: g. Re: No dopsz... IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 02:02
                                    raczej "Z dyrektorem szpitala"
                                    • wampir-wampir Re: No dopsz... 22.11.09, 02:07
                                      Daj już spokój z tym łóżkiem, kochankami i co tam jeszcze masz na
                                      myśli. To niezdrowe jest Pani Doktor. Naprawdę niezdrowe.
                                      • Gość: gosc Re: No dopsz... IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 02:09
                                        posiadasz w sobie odrobinę empatii ?



                                        • wampir-wampir Re: No dopsz... 22.11.09, 02:15
                                          Tak i dlatego od dłuższego czasu usiłuję sprowadzić tę jatkę do
                                          normalnej dyskusji. Przede wszystkim z troski o Ciebie, choć pewnie
                                          znów mi nie uwierzysz. Tymczasem zeżarłem całą marchew, która miała
                                          być antidotum na fajki i zapaliłem. A byłem na dobrej drodze, by
                                          rzucić, ech...
                                          • Gość: g. Re: No dopsz... IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 02:23
                                            To chociaż Ty nie mąć na tym forum.

                                            Przykro mi z powodu Twojego powrotu do szkodliwego nałogu.

                                            Oszczędzaj się trochę.
                                            • wampir-wampir Re: No dopsz... 22.11.09, 02:29
                                              Ja przecież nie mącę. Próbuję Ci wytłumaczyć, że takie pyskówki
                                              donikąd nie prowadzą. A jeśli to faktycznie ja stałem się niechcący
                                              przyczyną Twojej wściekłości, to nie warto. Pisałem Ci wielokrotnie
                                              jaki jestem popaprany. Chcesz więcej i prawdziwiej to wklikaj sobie
                                              w wyszukiwarkę innego mojego nicka. Tylko uprzedzam, to wcale nie
                                              będzie przyjemna przygoda.

                                              Pozdrawiam

                                              zagubiony.monte
                                              • Gość: gosc Nie, IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 02:53
                                                to nie Twoja wina.
                                                Nienawidzę prostytutek, ot co.

                                                Przejrzałam Montego
                                                :-)
                                                • wampir-wampir Re: Nie, 22.11.09, 03:03
                                                  Nienawiść to straszne uczucie. Nieważne kogo dotyczy. Poczytaj sobie
                                                  Maska. A czy nie moja wina? No nie wiem, ja ciągle mam poczucie
                                                  winy. Zajrzyj kiedyś na Duplikat, choć nie wiem czy będzie Ci się
                                                  chciało zapisywać - to zamknięte forum, a przekonasz się jaki ze
                                                  mnie drań. Naraziłem kobietę mojego życia na to, że obudzi się obok
                                                  zimnego trupa. A Ty piszesz, że nie moja wina. Wariactwo nie
                                                  usprawiedliwia wszystkiego, na pewno nie usprawiedliwia.
                                                  Mimo "odmiennych stanów świadomości" pozostajemy ludźmi i jak
                                                  wszyscy odpowiadamy za swoje podłości.
                                                  • Gość: gosc i wszyscy..... IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 03:14
                                                    mamy również możliwość naprawy swoich przewinień.


                                                  • Gość: gosc Słuchaj, IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 03:16
                                                    więcej szczegółów na priv. , bo i temat jest zbyt delikatny.

                                                  • wampir-wampir Re: Słuchaj, 22.11.09, 03:21
                                                    OK, ale najpierw napiję się kawy.
                                                  • Gość: gosc OK IP: *.147.49.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 03:29
                                                    powiedzmy, że trzeba korzystać póki faza się nie zmieni ;-)
                                                    i na forum pozostają nocne Marki
                                                  • wampir-wampir Re: OK 22.11.09, 03:40
                                                    Skorzystałem, odpisałem :-)))
                                                  • veroni_minerali Re: OK 22.11.09, 03:49
                                                    Odpiszę jutro.

                                                    Pozdrawiam i życzę spokojnej końcówki nocy.
                                                    :-)
                                                  • wampir-wampir Re: OK 22.11.09, 03:54
                                                    Tja, spokojnej. Jeśli po drodze do Tesco nie oberwę bejsbolem. Ale
                                                    trudno, całe mleko dzieciakom wyżłopałem, to muszę iść. Twardym
                                                    trzeba być, nie miętkim.

                                                    Dobranoc :-)))
                                                  • wampir-wampir Re: OK 22.11.09, 06:12
                                                    Wróciłem szczęśliwie, nie zagubiłem się we mgle. To tak jakby się
                                                    kto martwił, choć pewnie nie, bo niby dlaczego? Kobiety już tak
                                                    mają, że najpierw wypruwają z nas flaki, a potem najspokojniej kładą
                                                    się spać ;-))) Ale nic to, coś Wam wkleję na dzień dobry:

                                                    www.youtube.com/watch?v=_FGGHpooOnk
                                                    I tak oto wątek się wyczerpał, które to stwierdzenie kieruję pod
                                                    adresem Szanownej Redakcji, co wątkiem niniejszym raczyła
                                                    zareklamować forum Lublin. Poczułem się znów Droga Redakcjo jak
                                                    nadworny błazen, którym wcale być nie chcę. Proszę więc
                                                    najuprzejmiej jak umiem, znajdźcie sobie ciekawsze tematy.
                                                  • Gość: # Re: OK IP: *.147.131.187.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 08:17
                                                    a ja musze dodac dla porządku, że nieprawidłowości, o których była mowa nie
                                                    dzieją sie w Lublinie, lecz w innym miescie - to w kwestii formalnej

                                                    ładne mi "dzień dobry" , Wampirze
                                                    :-/



                                                  • wampir-wampir Re: OK 22.11.09, 08:26
                                                    Sorry, ale jestem wypruty. Nie mam siły się domyślać ani stylu
                                                    analizować, więc nie wiem czy to Ty, czy nie Ty. A jeśli jednak Ty,
                                                    to czy chodzi o Weronkę, jak przypuszczałem? Zresztą nieważne. Muszę
                                                    się teraz położyć na 3-4 godziny. A piosenka fajna i pasowała do
                                                    mojego nastroju, to wrzuciłem. W końcu też czasem mogę ponarzekać.
                                                    No idę spać. Do miłego :)
                                                  • Gość: gosc Re: OK IP: *.147.131.187.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 08:36
                                                    nie wiem nic o żadnej Weronce - pisałam o procederze z "aaa"


                                                    śpij lepiej
                                                    :-)
                                                  • wampir-wampir Re: OK 22.11.09, 10:43
                                                    Pisałaś, że te nieprawidłowości miały miejsce w innym mieście, to
                                                    pomyślałem o Krakowie. Z Lublina jest _aaa_, a z Krakowa Weronka.
                                                    Już były te dwie Panie mylone. Pewien wielbiciel Weronki nie
                                                    wierzył, że _aaa_ To nie Ona. Takie księżycowe qui pro quo, jak to
                                                    na Krakforum.
                                                    Się nie wyspałem, ale za to idę na proszony obiad. Od razu mi się
                                                    humor poprawił. Jak ja lubię jeść, mniaaam :D
                                                  • Gość: piołun Re: OK IP: *.lublin.enterpol.pl 22.11.09, 11:10
                                                    Przepraszam czy tu biją? Taki niesmaczny żarcik mi się nawinął gdy ci odpisuję.
                                                    Ale ogólnie smacznego na tym proszonym..., wampirze.

                                                    Trochę żałuję, że nie dociekałeś co ci odpisałem w trakcie naszej ostatniej
                                                    wymiany zdań. Mą końcową wypowiedź skasowano z powodu krytyki moderatora i
                                                    mógłbyś pomyśleć, że cię obraziłem.
                                                    A to nieprawda, tylko głupio wyszło. Zresztą, po(j)szło.
                                                  • _aaa_ Dzień dobry 22.11.09, 11:17
                                                    Jedenie bywa niebywale przyjemne...podobnie jak konsumpcja:)

                                                    Widzę, że po moim odejściu, atmosfera zdecydowanie złagodniała...
                                                    Wampirze, a tak na poważnie z rana. Przeczytałam to co Szanowna Pani
                                                    pisała i czy ona chce czy nie, to mnie kobieta zmartwiła.
                                                    "Nienawidzę prostytutek". Tu nie chodzi o sam fakt nienawiści jako
                                                    takiej...jest to nienawiść ukierunkowana w stronę kobiet, które
                                                    jeśli w jakikolwiek sposób mogą stanowić dla Szanownej Pani
                                                    konkurencję, zagrożenie (głównie wyimaginowane) postrzegane są od
                                                    razu jako prostytutka, czym kierują na siebie jej atak...Mało to
                                                    zabawne. Szczególnie dla Szanownej Pani.
                                                    Nic to, nie mój biznes, Szanowna Pani jest dorosła.


                                                    ps. kąsając obiadowo, uważaj byś na bigotkę nie trafił, bo możesz
                                                    faktycznie na skutek zakażenia fanem elana zostać.
                                                    Krew nie woda wszagrze:))
                                                  • _aaa_ ups 22.11.09, 11:22
                                                    wszakrze...jednak nad palcami nie panuję:)
                                                  • wampir-wampir Re: ups 22.11.09, 11:41
                                                    No jak Ci służą do nie-wiadomo-czego, to nie panujesz!!! Święte
                                                    oburzenie!!!
                                                    Żartowałem...;-)))
                                                    Ja też przestałem panować, ale ja się nabawiłem niedawno całkiem
                                                    przyziemnego zespołu uciskowego nerwu łokciowego. Od klikania to
                                                    świństwo, żeby zaraz nie było, że od nie-wiadomo-czego, no i czekam
                                                    na operację. Wstyd się przyznać, ale nawet zacząłem po cichu mieć
                                                    nadzieję, że to świecowanie pomoże i pójdzie precz bez krojenia. Ale
                                                    jak pisał Elan, ja naiwny jestem ;-)))
                                                  • _aaa_ Re: ups 22.11.09, 12:04
                                                    wampir-wampir napisał:
                                                    Ale
                                                    > jak pisał Elan, ja naiwny jestem ;-)))

                                                    ...jak dziecko we mgleeee...właśnie, rano było jak w mlecznej mazi, nomen omen powodu wyprawy do Tesco:)

                                                    Tak się zastanawiałam po cholerę Ci te świece w uszach i to w poniedziałek. Świeta Łucja w końcu dopiero za kilkanascie dni. Trening przed płąnącym wiankiem zatem?:)...ale skoro chodzi o łokieć...
                                                    Mam w Warszawie takiego zaprzyjaźnionego pana Krzysia, co świecuje, diagnozy przez ścianę stawia, czakry zamyka lub otwiera w ramach potrzeby i ogólnie energię organizmowi porządkuje, żeby samopas nie łaziła. Jest on jednak przede wszystkim świetnym masazystą i zna się na kościach ogólnie i stawach. Przez to wybaczyłam mu te diagnowy podprogowe i opowieści laku wiedeńskiego o udraznianiu mojej tarczycy za pomocą gongów:)
                                                    Jak chcesz, podeslę ci kontakt do tego jegomości.
                                                    Przy okazji na pewno znajdzie Ci chora tzrustkę, ale u wszystkich taka ona jest, a pan Krzyś ma chyba nadmiar olejku z rokitnika, który musi sprzedać bo sie zepsuje.
                                                    Aaaaaaa i dodatkowy bonus bedziesz miał. Pan Krzys gada, o ile to możliwe, wiecej niż przeciętny stomatolog. Opowiada chetnie i tresciwie, a najfajniej jak zacznie gadać o swojej pracy i pacjetach. Sporą ich częśc stanowią sąsiadki z znajdującej sie nad jego gabinetem Agencji Towarzyskiej...te historie są bezcenne, za resztę niestety trzeba płacić w gotówce.

                                                    :)
                                                  • wampir-wampir Re: ups 22.11.09, 12:12
                                                    No może skorzystam, jak takie cenne historie można usłyszeć...;-)))
                                                    Ale ja generalnie nie jestem fanem sposobów ludowych czy mało
                                                    radykalnych. Tabsy a nie psychoterapia, operacja a nie
                                                    rehabilitacja. Ale nadzieję mam, nie powiem. Bo skoro już się przez
                                                    ciekawość zdecydowałem zobaczyć co to to świecowanie, to może jakiś
                                                    cud się zdarzy i choróbsko pójdzie precz...;-)))
                                                  • empi Re: ups 22.11.09, 12:27
                                                    >Bo skoro już się przez ciekawość zdecydowałem zobaczyć co to to
                                                    >świecowanie, to może jakiś cud się zdarzy i choróbsko pójdzie
                                                    >precz...;-)))
                                                    Radziłbym Ci zwierzyć się na forum z Twojej przypadłości. Zapewniam,
                                                    że skonsultujesz swoje choróbstwo wszechstronnie. Konsylium forumowe
                                                    już niejednemu pomogło. :)
                                                    pzdr.
                                                    p.s. świecowanie masz na jutro wyznaczone?
                                                  • wampir-wampir Re: ups 22.11.09, 12:39
                                                    Świecowanie jutro o 17. A zwierzać się nie będę. Byłem u dobrego
                                                    neurochirurga. Mam komplet badań, postawioną diagnozę, nic tylko
                                                    kroić i czekać na efekty. Na jakimś medycznym forum czytałem o takim
                                                    samym przypadku. Gość chodził kilka miesięcy na rehabilitację i było
                                                    coraz gorzej, a w końcu i tak go pokroili. To najlepszy sposób.
                                                    Konsultowałem to zresztą z moją osobistą Panią Doktor (przemiłą,
                                                    prześliczną, i w ogóle naj) i też mi zalecała ciachanie. No ale
                                                    gdybym wrócił zdrów z tego świecowania, to jednak byłoby super :-)))
                                                  • empi Re: ups 22.11.09, 13:31
                                                    no tak, to coś jednak z główką? :)
                                                    pzdr.
                                                  • wampir-wampir Re: ups 22.11.09, 13:33
                                                    Wszystko to od główki. Bez główek czymże byśmy byli?

                                                    ;-)))
                                                  • Gość: gosc Do widzenia IP: *.147.145.166.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 12:12
                                                    Nie przykładaj do mnie swojej miarki.

                                                    Po wczorajszej klęsce w zastawieniu sideł na Elana, widzę, że kiepska jesteś
                                                    nawet w swoim fachu.

                                                    :-)
                                                  • _aaa_ Re: Do widzenia 22.11.09, 12:56
                                                    Pani się żegna? aaa to szkoda:)

                                                    A powaznie, ja to o co pani ma znowu pretensje napisałam jak najbardziej poważnie. Rozczaruję tez Panią. Z przykrościa musze stwierdzić, że nie jestem osobą za którą mnie Pani bierze (przykrość tym większa, że już zaczęłam kombinować, której to koleżance sie naraziłam, której nie chce sie do mnie zadzwonić i naupychac od najgorszych osobiście)...nie jestem tak barwna jak ta Pani, o którą toczy sie dyskusja. Szkoda też mi tej kariery w szpitalu, co maiałam nadzieję zrobić:(, ale swój zawód też lubię, więc chyba to przeżyję.
                                                    Sprawdziłam tez rano date urodzenia mojego ukochanego, bo to człowiek zyje pod jednym dachem od ponad 6 lat, ale nic nie wiadomo.
                                                    Nie, nie ma 70 lat. Andrzejem Łapickim też sie nie okazał, chociaż ma to co coś, co czyni pana Andzreja tak czarującym mężczyzną, bez wzgledu na wiek - klasę i poczucie humoru (przyjemnie jadowite oczywiście:).

                                                    Tak więc, służę Szanownej Pani na emailem w razie potrzeby:)
                                                  • Gość: gosc Re: Do widzenia IP: *.147.140.134.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 13:15
                                                    Co do tego, że lubisz swój zawód nie ma najmniejszych wątpliwości - w końcu
                                                    zapewnia ci byt na wysokim poziomie.

                                                    Dzięki swojemu wczorajszemu występowi potwierdziłaś słuszność wszystkich moich
                                                    wcześniejszych uwag na twój temat.
                                                    Wystarczy jedynie prześledzić wpisy z obecnego wątku, do czego zachęcam
                                                    zainteresowanych i dociekliwych czytelników.

                                                    Wbrew pozorom, nie każda prostytutka odznacza się tak potężnym stopniem
                                                    zakłamania i zdemoralizowania.
                                                    To twój znak rozpoznawczy. Ponadto zdradza ciebie styl pisania i ataki słowne na
                                                    wybrane osoby.





                                                  • _aaa_ Re: Do widzenia 22.11.09, 13:41
                                                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                                                    > Co do tego, że lubisz swój zawód nie ma najmniejszych wątpliwości - w końcu
                                                    > zapewnia ci byt na wysokim poziomie.
                                                    >
                                                    > Dzięki swojemu wczorajszemu występowi potwierdziłaś słuszność wszystkich moich
                                                    > wcześniejszych uwag na twój temat.
                                                    > Wystarczy jedynie prześledzić wpisy z obecnego wątku, do czego zachęcam
                                                    > zainteresowanych i dociekliwych czytelników.
                                                    >
                                                    > Wbrew pozorom, nie każda prostytutka odznacza się tak potężnym stopniem
                                                    > zakłamania i zdemoralizowania.
                                                    > To twój znak rozpoznawczy. Ponadto zdradza ciebie styl pisania i ataki słowne n
                                                    > a
                                                    > wybrane osoby.
                                                    >


                                                    No dobra, glista mi sie znudziła. Nic juz nowego nie wykręci:(
                                                  • Gość: gosc Re: Do widzenia IP: *.147.140.134.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 14:09
                                                    no tak,
                                                    zapomniałam, że moralność to dla ciebie za trudne słowo
                                                  • _aaa_ Re: Do widzenia 22.11.09, 14:37
                                                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                                                    > no tak,
                                                    > zapomniałam, że moralność to dla ciebie za trudne słowo

                                                    A cóz to takiego ta moralność w Pani rozumieniu?
                                                  • Gość: gosc Re: Do widzenia IP: *.147.42.134.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 15:19
                                                    no, nie mówiłam, że za trudne dla ciebie słowo
                                                    :-)

                                                    sięgnij do słownika
                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 14:58
                                                    kobieto, aleś się uwzieła.
                                                    nawet jeśli 3a robi komuś laskę to jej sprawa.
                                                    jeśli zarabia sexem to też jej broszka.
                                                    co ci do tego???
                                                    zazdrościsz jej?
                                                    w wolnym kraju żyjemy i prawo nie zabrania sexu puki co
                                                    i bycia na czyimś utrzymaniu.
                                                    z jakiej racji możesz decydować co ktoś robi ze zwoim ciałem i
                                                    pieniędzmi?
                                                  • Gość: gosc Re: Do widzenia IP: *.147.42.134.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 15:17
                                                    chłopie,
                                                    niech sobie robi co chce,
                                                    ale nie kosztem ciężkiej pracy innych, którzy są odsuwani od awansu, możliwości
                                                    zatrudnienia itd.itp.

                                                    Jeśli się wreszcie ode mnie odczepi i ja dam jej święty spokój.







                                                  • Gość: inż w Re: Do widzenia IP: *.centertel.pl 22.11.09, 15:42
                                                    wiesz, jak czytam po kolei, to ty wpadłaś i ją zwyzywałaś od dziwek.
                                                    trudno więc uważ cię za ofiarę w tym konflikcie a 3a za babkę, która
                                                    się ciebie czepiła.

                                                    obie jesteście dla mnie całkowicie anonimowe. piszesz, że ona żyje
                                                    kosztem innych, ich pracy, stanowisk.
                                                    ona temu zaprzecza.
                                                    której mam więc wierzyć? zazwyczaj oskarżyciel stawiając zarzuty
                                                    przedstawia też dowody. jeśli ich nie masz, to po tym co czytam mam
                                                    prawo przypuszczać, że to zwykła pyskówka przez ciebie zaaranżowana.
                                                    przedstaw zatem dowody na swoje oskarżenia.
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.39.20.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 15:58
                                                    czy dowodem może być stara metoda stosowana przez osobę, tzn. kradzież hasła z
                                                    mojego konta ????

                                                    słuchaj,
                                                    czyż ona nie potwierdziła swoimi wpisami (gł. do Elana) moich oskarżeń o
                                                    prostytucję ?
                                                    czyżby nie okazała się zwykłą dziwką ?

                                                    Wobec anonimowych, nie znanych mi osób nigdy nie pozwoliłabym sobie na podobne
                                                    oskarżenia !
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.39.20.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:05
                                                    myślę tu przede wszystkim o takim wpisie autorstwa "aaa":

                                                    " Elanie, elanie...aż tak cię to interesuje? Może poszepczę ci o tym do ucha,
                                                    co? O tym jak mi wkładał, a potem to włożone mi rosło w gardle...i rosło, i
                                                    płynęło po brodzie. Może poszepczę ci o tym, ale czy potem zaśniesz bez
                                                    poluzowania gumki w porcientach?:)

                                                    No? Dawaj nr telefonu, czemu inni mają mieć radość z tego co może być tylko
                                                    twoje?...nawet nie wiesz jaki mam zmysłowy głos...

                                                    Lubisz mutujących chłopców elanie?:))) "
                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 16:19
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > myślę tu przede wszystkim o takim wpisie autorstwa "aaa":
                                                    >
                                                    > " Elanie, elanie...aż tak cię to interesuje? Może poszepczę ci o
                                                    tym do ucha,
                                                    > co? O tym jak mi wkładał, a potem to włożone mi rosło w gardle...i
                                                    rosło, i
                                                    > płynęło po brodzie. Może poszepczę ci o tym, ale czy potem
                                                    zaśniesz bez
                                                    > poluzowania gumki w porcientach?:)
                                                    >
                                                    > No? Dawaj nr telefonu, czemu inni mają mieć radość z tego co może
                                                    być tylko
                                                    > twoje?...nawet nie wiesz jaki mam zmysłowy głos...
                                                    >
                                                    > Lubisz mutujących chłopców elanie?:))) "


                                                    to dowód, że jest dziwką? z tego wynika tylko tyle, że jest złośliwa.
                                                    zauważ, że nie napisała co jej jest wkładane i co jej rośnie.
                                                    logicznie rzecz biorąc to mogła byc to łyzka z tymi lodami, które
                                                    rosły jej w gardle. mojej żonie ciągle w gardle cos rośnie albo
                                                    staje. wybredna jest.
                                                    a ten elan to co? jak napalony nastolatek się dopominał.
                                                    też jakiś twój znajomy?
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.45.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:42
                                                    nie bądź śmieszny
                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 16:12
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > czy dowodem może być stara metoda stosowana przez osobę, tzn.
                                                    kradzież hasła z
                                                    > mojego konta ????


                                                    na to też powinnaś przedstawić dowód. poza tym jak ona mogła ci to
                                                    hasło ukraść? mogła co najwyżej włamać się do twojej skrzynki
                                                    pocztowej. jeśli tak było, to trzeba było zawiadomić admina, policję
                                                    czy kogo tam byś chciała. dalej nie przedstawiasz nic co przemawiało
                                                    by za twoim oskarżeniem.

                                                    >
                                                    > słuchaj,
                                                    > czyż ona nie potwierdziła swoimi wpisami (gł. do Elana) moich
                                                    oskarżeń o
                                                    > prostytucję ?
                                                    > czyżby nie okazała się zwykłą dziwką ?


                                                    przykro mi, ale nie wiem w którym miejscu jest ten dowód. podaj
                                                    link. coś mogłem przeoczyć. dużo tego.


                                                    >
                                                    > Wobec anonimowych, nie znanych mi osób nigdy nie pozwoliłabym
                                                    sobie na podobne
                                                    > oskarżenia !


                                                    mam nadzieję.
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.45.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:55
                                                    bezpośrednio po jednej z podobnych pyskówek miałam wirusa na mojej skrzynce
                                                    mailowej (na innym portalu)


                                                    kto niezaangażowany w całą sprawę mógłby przesłać mi podobny prezent ?

                                                    ;-)
                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 17:01
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > bezpośrednio po jednej z podobnych pyskówek miałam wirusa na mojej
                                                    skrzynce
                                                    > mailowej (na innym portalu)
                                                    >
                                                    >
                                                    > kto niezaangażowany w całą sprawę mógłby przesłać mi podobny
                                                    prezent ?
                                                    >
                                                    > ;-)


                                                    ktokolwiek. nie masz chyba o tym bladego pojęcia. wirusy wysyłane są
                                                    stadami. bawią się w to tysiące dzieciaków na całym świecie. nie
                                                    czuj więc się szczególnie wyróżniona. jesteś dla nich obiektem
                                                    statystycznym.
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.45.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 17:08
                                                    gdyby chodziło o jeden wirus, pewnie w ogóle bym tego ze sobą nie skojarzyła,
                                                    niestety wirusów było KILKA


                                                    a przesłane były JEDNOCZEŚNIE do kilku moich skrzynek na różnych portalach
                                                    bezpośrednio po podobnej awanturze
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.39.20.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 15:44
                                                    Lata lecą, a twoje metody działania nie ulegają żadnej zmianie,
                                                    jak np. kradzież hasła na mojej skrzynce gazetowej.

                                                    I jak tu ciebie z kimś pomylić ?????????????????????????????

                                                    ;-)))))))))))))))))))

                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 16:07
                                                    nic nie kumam, ja ci ukradłem hasło?
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.39.20.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:11
                                                    włamanie do komputera, zalogowanie na skrzynkę i zmiana hasła


                                                    stare metody szmaty c.

                                                    i jak ja mam jej nie rozpoznawać ????

                                                    kto inny miałby interes by kraść mi hasło ze skrzynki gazetowej ????????



                                                    ;-)))))))))))))))))


                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 16:14
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > włamanie do komputera, zalogowanie na skrzynkę i zmiana hasła
                                                    >
                                                    >
                                                    > stare metody szmaty c.
                                                    >
                                                    > i jak ja mam jej nie rozpoznawać ????
                                                    >
                                                    > kto inny miałby interes by kraść mi hasło ze skrzynki
                                                    gazetowej ????????


                                                    acha. dalej jednak nie łapię jak ona i po co hasło kradła.
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.42.74.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:21
                                                    Jakieś dwa lata temu pisałam ważny projekt, który następnie wysłałam do ośrodka
                                                    naukowego w Warszawie . Nie mogłam doczekać się odpowiedzi, ale pomyślałam, że
                                                    pewnie mają dużo spraw w jednej z lepszych placówek naukowych.
                                                    Rok później spotkałam profesora do którego wysłałam ową pracę. I cóż od niego
                                                    usłyszałam ?
                                                    Kilka razy wysyłano do mnie zawiadomienie odnośnie mojego projektu, ale nie
                                                    uzyskano żadnej odpowiedzi z mojej strony.

                                                    Wreszcie udało się załatwić sprawę, chyba korespondencyjnie (przez pewną
                                                    lubelską placówkę, z którą jestem obecnie związana).



                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.42.74.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:24
                                                    Miałam też problemy w komunikacji mailowej z moim kolegą, z którym wspólnie
                                                    pisaliśmy inny projekt.
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.42.74.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:28
                                                    Kolejny przypadek:

                                                    wysłałam około pół roku temu jeszcze inny projekt do tym razem lubelskiego
                                                    ośrodka i znów nie dostawałam żadnej odpowiedzi.
                                                    W końcu, po mojej interwencji, nadeszła odpowiedź.
                                                    Zdziwiona kobieta z którą o tym rozmawiałam, zauważyła, że przecież wysłała mi
                                                    notatkę ws. mojego przedsięwzięcia.
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.45.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:37
                                                    byłam nawet wstępnie porozmawiać o tym na policji

                                                    i owszem, powiedziano, że przyjmą zawiadomienie, ale muszę podać wszystkie
                                                    powiązane z tą osobą nazwiska.

                                                    Mieszkam obecnie w innym mieście (Lublin), nikt oprócz tej smarkuli c. nie
                                                    utrudnia mi pracy (gł. w sieci), ani nie niszczy prymitywnie moich kontaktów ze
                                                    znajomymi, więc uznałam, że nie będę mściwa wobec kilku facetów (wysoko
                                                    postawionych) i nie podam ich personaliów.
                                                    Oni w niczym mi teraz nie przeszkadzają.

                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 16:45
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > byłam nawet wstępnie porozmawiać o tym na policji
                                                    >
                                                    > i owszem, powiedziano, że przyjmą zawiadomienie, ale muszę podać
                                                    wszystkie
                                                    > powiązane z tą osobą nazwiska.
                                                    >
                                                    > Mieszkam obecnie w innym mieście (Lublin), nikt oprócz tej
                                                    smarkuli c. nie
                                                    > utrudnia mi pracy (gł. w sieci), ani nie niszczy prymitywnie moich
                                                    kontaktów ze
                                                    > znajomymi, więc uznałam, że nie będę mściwa wobec kilku facetów
                                                    (wysoko
                                                    > postawionych) i nie podam ich personaliów.
                                                    > Oni w niczym mi teraz nie przeszkadzają.
                                                    >


                                                    no i?
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.45.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:51
                                                    uspokajam, że faceci nie będą mieli żadnych kłopotów
                                                    bo i nie sprawiają mi teraz żadnych trudności

                                                    podkreślam jeszcze raz : zależy mi tylko na świętym spokoju i nie mieszania się
                                                    w moje kontakty ze znajomymi oraz (NAJWAŻNIEJSZE) -nie utrudniania mi mojej
                                                    pracy !!!!!!!
                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 16:30
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > Miałam też problemy w komunikacji mailowej z moim kolegą, z którym
                                                    wspólnie
                                                    > pisaliśmy inny projekt.

                                                    też się zdarza. trzeba było założyć pocztę na innym portalu. swojego
                                                    czasu O2 gubiło emaile wiadrami bo im serwer padał. wybiurcza też
                                                    nie była do niedawna doskonała.
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.45.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:45
                                                    chodziło o inny portal

                                                    co ciekawe,
                                                    zakładałam różne skrzynki, na różnych portalach i wszędzie miałam ten sam kłopot
                                                    !!!!!!!!!!!!!!


                                                    to też uznasz za przypadek ????

                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 16:28
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > Jakieś dwa lata temu pisałam ważny projekt, który następnie
                                                    wysłałam do ośrodka
                                                    > naukowego w Warszawie . Nie mogłam doczekać się odpowiedzi, ale
                                                    pomyślałam, że
                                                    > pewnie mają dużo spraw w jednej z lepszych placówek naukowych.
                                                    > Rok później spotkałam profesora do którego wysłałam ową pracę. I
                                                    cóż od niego
                                                    > usłyszałam ?
                                                    > Kilka razy wysyłano do mnie zawiadomienie odnośnie mojego
                                                    projektu, ale nie
                                                    > uzyskano żadnej odpowiedzi z mojej strony.
                                                    >
                                                    > Wreszcie udało się załatwić sprawę, chyba korespondencyjnie (przez
                                                    pewną
                                                    > lubelską placówkę, z którą jestem obecnie związana).
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    i co z tego wynika? czasem emaile nie dochodzą podobnie jak poczta
                                                    tradycyjna.
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.45.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:47
                                                    owszem,

                                                    ale tak jakoś dziwnie się zdarzało, że zawsze nie dochodziły WAŻNE maile,
                                                    podczas gdy reklamy i inne (nieistotne) wiadomości sypały się tonami
                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 16:55
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > owszem,
                                                    >
                                                    > ale tak jakoś dziwnie się zdarzało, że zawsze nie dochodziły WAŻNE
                                                    maile,
                                                    > podczas gdy reklamy i inne (nieistotne) wiadomości sypały się
                                                    tonami


                                                    bo są agresywniejsze i jest ich więcej.
                                                    jeśli pisałaś tak ważne rzeczy jak twierdzisz, to jest z twojej
                                                    strony skrajną nieodpowiedzialnością powierzanie korespondencji
                                                    publicznym portalom.

                                                    ok, ale dalej nie dałaś dowodu, że to ta c. ukradła ci skrzynkę.
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.45.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 17:01
                                                    hasło, nie skrzynkę


                                                    powtarzam raz jeszcze:

                                                    będę mieć święty spokój - zapomnimy o całej sprawie
                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 17:04
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > powtarzam raz jeszcze:
                                                    >
                                                    > będę mieć święty spokój - zapomnimy o całej sprawie


                                                    a dlaczego go nie masz, bo nie rozumiem.

                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.45.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 17:13
                                                    a chociażby dzisiejsza sytuacja:

                                                    - chcę porozmawiać mailowo ze znajomym i nagle okazuje się, że mam zmienione
                                                    hasło do skrzynki


                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 17:22
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > a chociażby dzisiejsza sytuacja:
                                                    >
                                                    > - chcę porozmawiać mailowo ze znajomym i nagle okazuje się, że mam
                                                    zmienione
                                                    > hasło do skrzynki




                                                    już pisałem, zgłoś spra adminowi, a jak to nie poskutkuje to jak
                                                    będziesz mieć dowody złóż zawiadomienie na policji.
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.130.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 18:09
                                                    a po co z jednym głupim hasłem lecieć na policję ?

                                                    Do komisariatu mogłabym się udać, gdyby po raz kolejny uniemożliwiono mi
                                                    korespondencję z ośrodkiem w Warszawie.

                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 18:21
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > a po co z jednym głupim hasłem lecieć na policję ?
                                                    >
                                                    > Do komisariatu mogłabym się udać, gdyby po raz kolejny
                                                    uniemożliwiono mi
                                                    > korespondencję z ośrodkiem w Warszawie.
                                                    >


                                                    No przecież już raz poleciałaś. coś panna kręcisz.
                                                  • empi Re: Do widzenia 22.11.09, 18:24
                                                    Przecież pisałem wcześniej, ostrzegałem :) Wszyscy fajnie się
                                                    wkręcają :)
                                                    pzdr.
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.130.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 18:27
                                                    Poszłam niedługo po tym jak spotkałam profesora z Warszawy, który zdziwił się
                                                    dlaczego nic mu nie odpisuję !

                                                    Ta sprawa wkurzyła mnie maksymalnie, bo jakby tego było mało w zastanawiających
                                                    okolicznościach zniknął też list z Warszawy przesłany na adres placówki
                                                    naukowej, gdzie wcześniej przebywałam.

                                                  • inzynierwiewor Re: Do widzenia 22.11.09, 18:33
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > Poszłam niedługo po tym jak spotkałam profesora z Warszawy, który
                                                    zdziwił się
                                                    > dlaczego nic mu nie odpisuję !
                                                    >
                                                    > Ta sprawa wkurzyła mnie maksymalnie, bo jakby tego było mało w
                                                    zastanawiających
                                                    > okolicznościach zniknął też list z Warszawy przesłany na adres
                                                    placówki
                                                    > naukowej, gdzie wcześniej przebywałam.
                                                    >



                                                    to ta legendarna dziwka na pocztę uczelni też się włamała???
                                                    poniosło cię tym razem.
                                                  • Gość: veroni Re: Do widzenia IP: *.147.130.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 18:47
                                                    list miał trafić do kierownika placówki

                                                    i pewno leży gdzieś tam do tej pory.
                                                    Szkoda tylko, że nikt nie pofatygował się odesłać mi go chociaż na adres domowy.

                                                  • empi netykieta 22.11.09, 16:22
                                                    nie pisz w tym samym wątku pod różnymi nickami.
                                                    pzdr.
                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.42.74.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:30
                                                    Ależ Empi, chcę używać mojego nicka ze skradzionej skrzynki gazetowej
                                                  • empi Re: netykieta 22.11.09, 16:49
                                                    ja tylko uprzedzam innych, że bawisz się :). Więc niech i oni bawią
                                                    się, świadomie.
                                                    pzdr.
                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.45.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 16:59
                                                    wiesz Empi,
                                                    zawsze lepiej mieć dowód, że podobne rzeczy miały już miejsce
                                                    (chociażby - ten wątek)

                                                    nieważne, że smarkula zmieniła płeć
                                                    ;-)


                                                    Niestety opisane przeze mnie rzeczy miały miejsce naprawdę.
                                                  • inzynierwiewor Re: netykieta 22.11.09, 17:12
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > wiesz Empi,
                                                    > zawsze lepiej mieć dowód, że podobne rzeczy miały już miejsce
                                                    > (chociażby - ten wątek)

                                                    ten wątek jest jedynie dowodem na to, że kilka osób nie miało nic
                                                    lepszego do roboty więc pisało co im się chciało.
                                                    >
                                                    > nieważne, że smarkula zmieniła płeć
                                                    > ;-)
                                                    >
                                                    >
                                                    > Niestety opisane przeze mnie rzeczy miały miejsce naprawdę.


                                                    niestety nie potrafiłaś tego udowodnić, całe to pisanie ma tylko
                                                    wartość towarzyską. 3 a może napisać to samo o tobie i jeśli nie
                                                    przedstawi wiarygodnych dowodów nie będzie to miało jako oskarżenie
                                                    żadnego znaczenia.




                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.45.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 17:19
                                                    nie ma jedynie wartości towarzyskiej,

                                                    w moim mieście zostały przychylnie nastawione do mnie osoby, które mogą
                                                    potwierdzić moje zarzuty


                                                    to, co z tym spokojem ?

                                                    będę go miała ?

                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 17:53
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > to, co z tym spokojem ?
                                                    >
                                                    > będę go miała ?

                                                    To zależy tylko od Ciebie :-))) Weź głęboki wdech i przeczytaj
                                                    uważnie, to co mam do napisania. Też kiedyś miałem wrażenie, że ktoś
                                                    mi ukradł hasła do forumowych kont i skrzynki. Wysłałem mu nawet
                                                    obraźliwego maila. Do zarzutów na forum publicznym się wprawdzie nie
                                                    posunąłem, ale do administracji portalu napisałem list.
                                                    Odpowiedzieli, że wszystko OK. No to zmieniłem hasło. Kilkakrotnie.
                                                    I wiesz co? Nie działało, nie mogłem się zalogować. Na poczcie
                                                    googlowej miałem to samo. Wpadłem w histerię - bo tam korespondencja
                                                    służbowa, bankowa i inne ważne sprawy. Też zmieniłem hasło i znowu
                                                    to samo. Po kilku próbach resetowania kompa, które nic nie dały,
                                                    zrobiłem reinstalkę systemu. Włączyłem i jeszcze gorzej, cały net mi
                                                    wysiadł, do innych programów też nie miałem dostępu. Poddałem się,
                                                    poszedłem błagać o pomoc brata informatyka. I wiesz co się okazało?
                                                    Że przy instalce systemu nie przesłałem jakichś kodów gdzie trzeba.
                                                    Przez ponad rok wszystko działało i w końcu wysiadło. Wyłącznie z
                                                    mojej winy. Zabrałem się sam za coś, o czym miałem niewielkie
                                                    pojęcie. Brat posiedział z godzinę przy lapku i naprawił. Mówił, że
                                                    to było banalnie proste. Bez problemu odzyskał wszystkie moje hasła
                                                    i do dziś jest OK - poczta dochodzi. Wybierz się do informatyka,
                                                    opowiedz spokojnie co się dzieje z kompem, a na pewno znajdzie
                                                    rozwiązanie Twoich problemów. I nie oskarżaj pochopnie o kradzież z
                                                    włamaniem, bo po wszystkim będzie Ci równie głupio jak mnie kiedyś,
                                                    _aaa_ z pewnością nie jest zainteresowana Twoją korespondencją. Ani
                                                    prywatną, ani służbową. Idź do fachowca, załatw sprawę i napisz czy
                                                    wszystko działa - też lamer.
                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.130.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 18:06
                                                    Słuchaj,

                                                    gdyby chodziło tylko o tą jedną sprawę nie robiłabym takiego szumu, ale ten
                                                    drobny incydent przelał czarę goryczy, rozumiesz ?

                                                    Zresztą dobrze się stało, może wreszcie dadzą mi spokój....

                                                    Tak jak napisałam wcześniej, zapomnimy o całej sprawie, niech sobie żyją jak
                                                    chcą, byle by nie przeszkadzali (przeszkadzała) mi w pracy.

                                                    Jeśli będę mieć święty spokój, to nawet podziękuję !

                                                    Tylko proszę o nieingerowanie w moją skrzynkę mailową (to apel do nich).
                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 18:25
                                                    Nie histeryzuj. Nikt Cię nie prześladuje. To tylko Twoje wrażenia. U
                                                    mnie wszystko się posypało od razu, bo sam zacząłem grzebać i
                                                    naprawiać - dobre, naprawiać. Ale wtedy wydawałem się sobie bardzo
                                                    mądry. Naściągałem jakichś antywirów, programów antyszpiegowskich,
                                                    hi jacka. I w rejestrze coś namieszałem. Ty się nie grzebiesz, więc
                                                    sprawa może się ciągnąć dłużej. Zrób tak, jak napisałem. Idź z tym
                                                    do fachowca. Jezu Empi, Ty się znasz na kompach, uspokój Ją jakoś,
                                                    bo ja lamer jestem, nie umiem Jej tego inaczej wytłumaczyć.
                                                  • empi Re: netykieta 22.11.09, 18:34
                                                    Przecież pisałem, że dajecie się wkręcać, veroni to gosc. Jak to
                                                    dobrze, że jutro masz to świecowanie :)
                                                    pzdr.
                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 18:39
                                                    empi napisał:

                                                    > Przecież pisałem, że dajecie się wkręcać, veroni to gosc. Jak to
                                                    > dobrze, że jutro masz to świecowanie :)
                                                    > pzdr.

                                                    No wiem, że gość. Sam się zorientowałem. Ale Ona ma problem
                                                    techniczny moim zdaniem, a nudzi o jakimś spisku i włamaniach.
                                                    Zresztą się nie znam. Ja prosty wariat jestem. Ale jutro mnie
                                                    wyświecują i będzie git.
                                                  • empi Re: netykieta 22.11.09, 18:44
                                                    >Ale Ona ma problem techniczny moim zdaniem

                                                    Dowiedz się jutro o 17.00 czy ten zabieg pomaga na naiwność :) Czy
                                                    Ty zawsze kobietom w sprawch ich problemów tak bezgranicznie ufasz?
                                                    pzdr.
                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 18:52
                                                    No, ja naiwny jestem. Dlatego tak się za mną uganiają.
                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.130.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 18:58
                                                    może Empi chciałby być bardziej naiwny od Ciebie ?

                                                    ;-)
                                                  • _aaa_ Re: netykieta 22.11.09, 21:25
                                                    empi napisał:

                                                    > >Ale Ona ma problem techniczny moim zdaniem
                                                    >
                                                    > Dowiedz się jutro o 17.00 czy ten zabieg pomaga na naiwność :) Czy
                                                    > Ty zawsze kobietom w sprawch ich problemów tak bezgranicznie ufasz?
                                                    > pzdr.
                                                    >


                                                    empi, panna ma faktycznie problem, poważnie piszę. Można to nazwać technicznym. Jak jej się to rozwinie to sobie krzywdę zrobi.
                                                    Laska ma jakiś zespół paranoidalno-depresyjny a takimi chorobami nie ma żartów.
                                                    Fajnie jak ktoś taki szaleje tylko w wirtualnym świecie. Niestety to nie znika z chwilą wyłączenia kompa:(((
                                                    Jak na złość w ciągu ostatniego roku trafiły mi sie dwie takie klientki. Masakra. Człowiek głupieje, bo nie wie gdzie jest granica pomiędzy dwoma światami. Na moje nieszczeście obie były mi polecone przez osoby, o których miałam (i mam zresztą) bardzo dobrze zdanie i w zyciu nie posądziła bym je o chęć zrobienia mi głupiego żartu.
                                                    Na szczęście, w przypadku pierwszej straciłam tylko sporo osobistego czasu. W drugim przypadku...z drugim jest i łatwiej i trudniej, bo pani była prezesem w spółce zoo, więc nawet po jej odstrzeleniu, co niedawno wreszcie nastapiło, powództwo do sądu trafia nie przeciwko niej osobiście, a przeciw spółce. Jest więc szansa, że mój czas i praca oraz osób ze mną współpracujących jednak zostanie rozliczona.
                                                    Niesamowite jest dla mnie to, jak osoby o takim defekcie psychicznym potrafią wkręcać w jakies absurdalne sytuacje całkiem zdrowo rozsądkowych ludzi.
                                                    Ech, świat:)
                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 21:45
                                                    Ja też uważam, że to poważna sprawa. Coś niecoś przeżyłem i miałem
                                                    okazję się napatrzeć. No nie wiem czy nie trzeba będzie lokalizować
                                                    przez IP, żeby udzielić pomocy.
                                                  • empi Re: netykieta 22.11.09, 21:48
                                                    W techniczny problem uwierzył wampir i inzynierwiewor . Wampir jutro
                                                    pojmie, że się dał nabrać, po świecowaniu uszu :). Ćwiczymy ten
                                                    zabieg już od kilku lat.
                                                    pzdr.
                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 21:54
                                                    Empi to nie musi być trolling. To tak właśnie wygląda. Sorry za dwa
                                                    posty, nie dojrzałem że już jest.
                                                  • empi Re: netykieta 22.11.09, 21:59
                                                    Hm...może... Przy okazji problemów zdrowotnych. Byłem dzisiaj w
                                                    aptece, niestety. W pewnym momencie elegancka pani poprosiła o
                                                    szczoteczkę do zębów anal B, dla męża. Nawet określała ją jakoś tak
                                                    bliżej. Ty wiesz coś na temat takowych? Jakaś nowość? Na receptę
                                                    może, nie przyuważyłem tego czy ta pani miała.
                                                    pzdr.
                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 22:07
                                                    Idź sobie na forum ANALityczno mORALizatorskie. Tam Cię uświadomią ;-
                                                    ))) A szczoteczka Oral B, od dawna na rynku. Wiem bo używam. Pani
                                                    się przejęzyczyła zabawnie :D
                                                  • empi Re: netykieta 22.11.09, 22:10
                                                    Aha, pani się przejęzyczyła :). Myślałem, że już ze mną trochę coś
                                                    nie tak i gotów byłem uwierzyć w przydatność takowej. :)
                                                    pzdr.
                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 22:22
                                                    Ty to lepiej reklamy zacznij oglądać. Nie będziesz się głupio
                                                    dziwił ;-)))
                                                  • Gość: v. Re: netykieta IP: *.147.80.21.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 22:06
                                                    Ależ Adminku,
                                                    jak do tej się nie zorientował, to jutro też nic nie zauważy

                                                    Ależ z nas wspaniały team, Empi
                                                    ;-)
                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 21:52
                                                    _aaa_ napisała:

                                                    > empi, panna ma faktycznie problem, poważnie piszę. Można to nazwać
                                                    technicznym.
                                                    > Jak jej się to rozwinie to sobie krzywdę zrobi.
                                                    > Laska ma jakiś zespół paranoidalno-depresyjny a takimi chorobami
                                                    nie ma żartów.

                                                    Ja też tak myślę Empi. Coś niecoś przeżyłem i miałem okazję się
                                                    napatrzeć. Może trzeba będzie lokalizować przez IP, żeby udzielić
                                                    pomocy.
                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.80.21.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 21:58
                                                    to bardzo ciekawe.

                                                    trafiła do mnie dziewczyna, która miała silnie rozwinięte skłonności
                                                    nimfomańskie, potocznie mówimy o erotomanii.

                                                    Nie mogła wytrzymać 45 minut, gdyż - jak twierdziła- musi natychmiast wyjść na
                                                    ulicę i z pierwszym napotkanym mężczyzną uprawiać seks.
                                                    Nie zauważała w tym absolutnie nic niestosownego - taki wyniosła wzorzec z domu
                                                    rodzinnego - jej matka była prostytutką. Ojciec ciągle chodził na boki. Pełna
                                                    swoboda obyczajów.
                                                    Nie zdołała wykształcić w sobie żadnych zasad etycznych. Zdawała się nie
                                                    rozumieć co ludzie mają na myśli wspominając o trwałych związkach, rodzinie.
                                                    Funkcjonowała na dosyć prymitywnym poziomie i od samego początku wiadomo było,
                                                    że raczej niemożliwy jest rozwój w kierunku bardziej dojrzałych mechanizmów
                                                    społecznych.
                                                    Współczułam jej widząc, że pewne treści przeżyciowe były dla niej kompletnie
                                                    niedostępne i przez to bardzo zubażały jej doświadczanie siebie w świecie.

                                                    Właściwie nie trafiłaby do mnie gdyby nie ciągłe choroby weneryczne, które
                                                    łapała na potęgę i sugestia lekarza o potrzebie zmian w jej sferze psychicznej.

                                                    Ostatecznie osiągnęła jakąś poprawę, ale - z tego co wiem- wciąż ma kłopoty ze
                                                    znalezieniem stałego partnera.

                                                    Biedna kobieta.
                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.130.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 18:50
                                                    nie przejmuj się,

                                                    silny facet jesteś

                                                    nawet jak Cię pokrajają - przeżyjesz !

                                                    ;-)
                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.130.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 18:40
                                                    Przecież nigdzie tego nie ukrywałam, Empi.

                                                    :-)
                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 18:45
                                                    empi napisał:

                                                    > Przecież pisałem, że dajecie się wkręcać, veroni to gosc. Jak to
                                                    > dobrze, że jutro masz to świecowanie :)
                                                    > pzdr.

                                                    No wiem, że gość. Sam się zorientowałem. Ale Ona moim zdaniem ma
                                                    problem techniczny. Ale co ja tam wiem. Ja prosty wariat jestem. Na
                                                    szczęście jutro mnie wyświecują i będzie git.
                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.130.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 18:37
                                                    Nie histeryzuję !
                                                    Nie chodzi o żadne prześladowanie, tylko o utrudnianie pracy- to wszystko.

                                                    Oprócz jednej osoby, która towarzyszy mi na większości forów, na których się
                                                    pojawiam, nikt mi w niczym nie przeszkadza.
                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 18:50
                                                    Ależ nikt się za Tobą nie ugania po forumach i nie utrudnia Ci
                                                    roboty. Ludzie mają ciekawsze pasje. Lodziki choćby. Napisałem Ci,
                                                    co ja zrobiłem i co Ci radzę. Więcej pisać nie będę, bo jeśli nie
                                                    mam racji, to musiałbym zjechać w niebezpiecznym kierunku i podać Ci
                                                    namiary na specjalistkę od świra.
                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.130.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 18:55
                                                    mam nadzieję, że będę mieć spokój

                                                    miłego wieczoru,
                                                    veroni
                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 19:18
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > mam nadzieję, że będę mieć spokój

                                                    Po co mieć nadzieję, jak można mieć pewność:

                                                    dr nauk medycznych Halina Dubas- Ślemp
                                                    specjalista psychiatrii
                                                    Farmed, ul. Koryznowej 2G
                                                    tel. do rejestracji 81 747 67 77
                                                    przyjmuje w piątki

                                                    >
                                                    > miłego wieczoru,
                                                    > veroni

                                                    Mam nadzieję, że będzie miły. Jeśli _aaa_ będzie mieć trochę czasu,
                                                    to być może utniemy sobie pogawędkę na temat doznań oralnych
                                                    związanych z kotletami. Skojarz sobie, jak chcesz.
                                                  • _aaa_ Re: netykieta 22.11.09, 19:54
                                                    wampir-wampir napisał:

                                                    >
                                                    > Mam nadzieję, że będzie miły. Jeśli _aaa_ będzie mieć trochę czasu,
                                                    > to być może utniemy sobie pogawędkę na temat doznań oralnych
                                                    > związanych z kotletami. Skojarz sobie, jak chcesz.


                                                    Będzie miała. Położy dziecko i jego ojca spać, to przyleci pod pozorem pracy pokotlecić co nieco:)
                                                    Ogromnie mnie ten schab po neoficku ciekawi.

                                                    Puki co ide progeniturę dusić, bo mi zaraz sufit na głowę spuści.
                                                  • wampir-wampir Re: netykieta 22.11.09, 20:37
                                                    _aaa_ napisała:

                                                    > Będzie miała. Położy dziecko i jego ojca spać, to przyleci pod
                                                    pozorem pracy po
                                                    > kotlecić co nieco:)
                                                    > Ogromnie mnie ten schab po neoficku ciekawi.

                                                    Super, opiszę Ci ze szczegółami na końcu wątka. A tymczasem też
                                                    muszę uśpić przychówek, bo rano znów będą jęczeć, że do szkoły i
                                                    przedszkola trzeba wstawać. Jutro poniedziałek niestety. Najgorszy
                                                    dzień w tygodniu, gdy ma się do czynienia z nieletnimi osobnikami
                                                    płci obojga.
                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.81.60.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 21:05
                                                    co Ty chrzanisz, Wampir ?

                                                    Za kogo Ty w ogóle mnie uważasz, co ?

                                                    Zwariowałeś do reszty ?

                                                    Czy sądzisz, że w Internecie nie można spotkać znajomych ?

                                                    Żałosny jesteś.
                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.81.60.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 21:14
                                                    Pewnie, zaraz będziesz próbował mi wmówić, że znikające maile to normalka.

                                                    Co za pajac.

                                                  • inzynierwiewor Re: netykieta 22.11.09, 18:29
                                                    Gość portalu: veroni napisał(a):

                                                    > nie ma jedynie wartości towarzyskiej,
                                                    >
                                                    > w moim mieście zostały przychylnie nastawione do mnie osoby, które
                                                    mogą
                                                    > potwierdzić moje zarzuty

                                                    rozumiem, że są to świadkowie. no właśnie, czego? włamania do
                                                    skrzynki emailowej?
                                                    >
                                                    >
                                                    > to, co z tym spokojem ?
                                                    >
                                                    > będę go miała ?
                                                    >



                                                    a co ja wrózka jestem?
                                                    panna, podsumowując dotychczasową korespondencję.
                                                    nie znasz się kompletnie na necie to raz. jesteś nieodpowiedzialna
                                                    powierzając ważne sprawy zawodowe publicznym portalom - to jak
                                                    siadać na kiblu w publicznej toalecie.
                                                    nie przytoczyłaś żadnych dowodów na to, że 3 a jest jakąs panną o
                                                    którą jesteś niewątpliwie chorobliwie zazdrosna.
                                                    3a chyba miala rację pisząć, że nie trawisz żadnych kobiet, jeśli w
                                                    pobliżu są faceci (dobrze ustawieni i wysoko postawieni - twój
                                                    tekst).
                                                    laska, masz problem, ale nie ze skrzynką tylko swoją głową.
                                                    jeśli faktycznie masz z kimś problem, to forum nie jest miejscem
                                                    gdzie go możesz załątwić.
                                                    brak ci odwagi by lasce w twarz wygarnąć i chowasz się za ekranem
                                                    monitora?
                                                    czas dorosnąć panienko.
                                                  • Gość: veroni Re: netykieta IP: *.147.130.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 18:44
                                                    ale zazdrosna o co ?
                                                    o tych facetów ?

                                                    żebyś wiedział co Ty pleciesz !
                                                    :-))))))))))))

                                                  • Gość: gosc Re: OK IP: *.147.135.133.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 13:01
                                                    skwituję to tylko tajemniczym uśmiechem

                                                    i zarazem dodam, że obserwując Pana poczynania na forum
                                                    serdecznie podziękuję Mu za korespondencję

                                                    kłaniam się,
                                                    gosc
                                                  • wampir-wampir Re: OK 22.11.09, 13:13
                                                    To do mnie było? Nie chciałbym znów popełnić jakiegoś faux pas.
                                                    Zwłaszcza, że ostatnio nie poczynałem sobie zbyt zuchwale na
                                                    forumie. Nie wiem dopradwy o Co chodzi Tobie/Pani. Jak widzisz nie
                                                    wiem nawet jak pisać. Zagubiłem się we mgle. A korespondować lubię,
                                                    ale i nie muszę. Przeżyję, proszę się nie kłopotać :-)))
                                                  • wampir-wampir Re: OK 22.11.09, 13:21
                                                    Przejrzałem tytuły postów i trochę mi się rozjaśniło. Jeśli dobrze
                                                    rozumiem, nie zadowoliły Cię/Pani moje wyjaśnienia dotyczące braku
                                                    powiązań między Paniami Weronką i _aaa_? A może o mityczną już
                                                    niemal Weronkę znów chodzi? No naprawdę nie wiem, a jak zacznę się
                                                    znów gubić w domysłach, to na pewno gafę jakąś strzelę i znów będę
                                                    musiał Cię/Panią przepraszać. Poproszę o wyjaśnienia zatem. Chyba mi
                                                    się to należy po nieprzespanej przez Ciebie/panią nocy?
          • Gość: piołun Re: przełom w medycynie? IP: *.lublin.enterpol.pl 20.11.09, 13:03
            Elan dałeś plamę. Twoje teksty są zwykle rozsądne lecz nie tym razem. Czytacze
            GW tego nie lubią. Odgryzłeś się na tej mającej sklonności do erotomaństwa "a"
            trojga imion, bo nieraz wyszarpała ci kawałek wątroby.
            Teraz radzę wziąć ochroniarza.
            • _aaa_ Re: przełom w medycynie? 20.11.09, 13:13
              Gość portalu: piołun napisał(a):

              > Elan dałeś plamę. Twoje teksty są zwykle rozsądne lecz nie tym razem. Czytacze
              > GW tego nie lubią. Odgryzłeś się na tej mającej sklonności do erotomaństwa "a"
              > trojga imion, bo nieraz wyszarpała ci kawałek wątroby.
              > Teraz radzę wziąć ochroniarza.


              E tam zaraz ochroniarza...chyba, że przed sobą samym.
              Mam czasem wrażenie, że elan ma w sobie ogromne, jeszcze nie odkryte pokłady masochizmu:)))
              • Gość: piołun Re: przełom w medycynie? IP: *.lublin.enterpol.pl 20.11.09, 13:26
                Wybacz - rzecz całą tak ponętnie opakowałaś, że też miałem ochotę zapytać
                przynajmniej o smak twych ulubionych lodów (ta liczba mnoga to świadomie i celowo).
                Coś mnie jednak tknęło, by nie pytać, bo lody na publicznym forum to zawsze
                śliski temat. Nie pierwszy elan się wy...(o,o Netykieta) znaczy wywrócił.
                • tajnos.agentos Re: przełom w medycynie? 20.11.09, 13:53
                  Elan i rozsądek... Gdyby to napisał niezalogowany osobnik ukrywający się pod
                  ksywą Ursus, tobym się uśmiał ale tak to muszę sprawę potraktować z politowaniem.
    • Gość: gosc Re: Tym też żyje naród? IP: *.147.169.128.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.11.09, 22:15
      Redukcja nie popłaca, Joanno.
      Jeśli chcesz wiedzieć, co spędza sen z powiek krajanom, może zrób sondę wśród
      napotkanych na ulicy obywateli.
      W ogóle, skąd pomysł, że ludzie nie mają innych tematów do rozmów jak tylko
      zniekształcone streszczanie zasłyszanych gdzieś wiadomości ?
      Polityka to jedno, życie - drugie.

      :-)
    • Gość: Autor Re: Tym też żyje naród? IP: *.lublin.enterpol.pl 20.11.09, 00:35
      Co to jest ten "naród"? Jakiś element grilla, rożen?
      Bo normalni ludzie mają wymienione przez Ciebie tematy w głębokim
      poważaniu. Jak masz mózg to "naród" jest Ci niepotrzebny a i "społeczeństwo"
      tylko sporadycznie. W prawdziwym świecie jest bardzo dużo naprawdę bardzo
      fajnych zajęć.
      • tajnos.agentos Re: Tym też żyje naród? 20.11.09, 07:37
        Gość portalu: Autor napisał(a):


        > W prawdziwym świecie jest bardzo dużo naprawdę bardzo
        > fajnych zajęć.

        Słusznie. Ja na ten przykład lubię piwo.:)
    • Gość: piołun Re: Tym też żyje naród? IP: *.lublin.enterpol.pl 20.11.09, 08:39
      Ech, babuszka, a za Waszej młodości to było inaczej?
      Pytał kto kiedy o coś naród? Raczej się słyszało: "mołczi i ruki pa szwam".
    • Gość: gosc Re: Tym też żyje naród? IP: *.147.97.83.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 09:44
      Masz odpowiedź Joanno, czym żyje naród- agresją i ubliżaniem.

      Nie rozumiem jak Empi może ignorować "czerwony kosz", prostactwo i chamstwo w
      wykonaniu W., tolerowanie jego wybryków czy obrażanie przez niego kobiet
      pojawiających się po raz pierwszy na forum.

      Zastanawiam mnie także dlaczego słowna prostytucja na forum jest akceptowana i
      nie wzbudza sprzeciwu nikogo poza mną ?

      A może ktoś zna odpowiedź na moje wątpliwości ?

      pzdr,
      gosc
      • empi Re: Tym też żyje naród? 20.11.09, 09:49
        nie mam obowiązku czytania wszystkich postów, tak mówi regulamin
        którego znajomość i Ciebie także obowiązuje.Forum jest otwarte,
        posty ukazują się na żywo, bez potrzeby akceptacji administratora
        czy moderatora. Czerwony kosz jest po to byś Ty mógł, klikając w
        niego, wyrazić, zasygnalizować swoją wolę usunięcia wpisu.
        pzdr.
        • Gość: gosc Re: Tym też żyje naród? IP: *.147.97.83.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 09:56
          Mała poprawka:
          jestem kobietą, Empi.

          Idąc za Twoją radą, spróbuję po raz kolejny zaalarmować o łamaniu zasad w tym wątku.

          pzdr
          • Gość: joaśka Re: Tym też żyje naród? IP: *.lublin.mm.pl 20.11.09, 10:22
            I tak wątek schodzi na psy, czyli (tutaj) lody...
            • _aaa_ Re: Tym też żyje naród? 20.11.09, 10:59
              Gość portalu: joaśka napisał(a):

              > I tak wątek schodzi na psy, czyli (tutaj) lody...


              O matko, nie wiedziałam, że te biedne kilka gałek lodów waniliowych narobi tyle zamieszania.

              Pani "gość" gratuliję skojarzeń i taktu. Oczywiście jestem też pod wrażeniem giętkosci języka i znajomości półświatka.
              Nie zapytam jednak czy winika ona z praktyki czy to tylko zasłyszane rewelacje:)
              • Gość: joaśka Re: Tym też żyje naród? IP: *.lublin.mm.pl 20.11.09, 11:24
                Internet, p."aaa", uswiadomi nawet 100 latki (i 100 latkow) pod
                warunkiem, ze klawiatury nie pomylą ze sznurkiem w toalecie (vide:
                Szwejk!).
              • Gość: gosc Re: Tym też żyje naród? IP: *.146.181.143.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 12:24
                A ja gratuluję monotematyczności.

                Swoją drogą- stosowany przez ciebie język również pozostawia wiele do życzenia.

                :-)
            • Gość: gosc Re: Tym też żyje naród? IP: *.147.102.44.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 12:05
              Błąd.
              Wątek odzwierciedla aktualny stan polskiego społeczeństwa systematycznie
              ogłupianego przez mass media.

              :-)

              • tajnos.agentos Re: Tym też żyje naród? 20.11.09, 13:54
                Gość portalu: gosc napisał(a):

                > Błąd.
                > Wątek odzwierciedla aktualny stan polskiego społeczeństwa systematycznie
                > ogłupianego przez mass media.
                >
                > :-)

                Nie podoba się? Zmień społeczeństwo.:P
                • Gość: gosc Re: Tym też żyje naród? IP: *.147.234.253.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 14:03
                  Wpływ na społeczeństwo wywieram każdego dnia
                  ;-)
                  podobnie jak każdy człowiek

                  A zmianę forum planuję w najbliższym czasie
                  :-)

                  Ukłony,
                  gosc
                  • tajnos.agentos Re: Tym też żyje naród? 20.11.09, 14:05
                    No i dobra. Jak się mówi - krzyż na drogę i trampki. Ja zostaję bo się mi tu
                    podoba.:PPP
                    • Gość: gosc Re: Tym też żyje naród? IP: *.147.234.253.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 14:13
                      dla mnie cały świat bywa niewystarczający .....
                      :-)

                      dlatego trudno mi usiedzieć na jednym miejscu


                      pozdrawiam,
                      aha - dzięki za te wirtualne trampki, z pewnością się przydadzą
                      ;-)
                      krzyżem też nie pogardzę


          • tajnos.agentos Re: Tym też żyje naród? 20.11.09, 10:48
            Rzeczywiście. Wypowiedzi ktoś, kto posługuje się takim językiem:
            forum.gazeta.pl/forum/w,62,103220997,103236773,Re_przelom_w_medycynie_.html
            powinne być natychmiast usuwane.
            • wampir-wampir Re: Tym też żyje naród? 20.11.09, 11:47
              Tja, nazywać _aaa_ dziwką to wypada, ale o dupka święte oburzenie.
              A, przepraszam nie wiedziałem, że kobieta. Z kobietą bić się nie
              będę. Ale rozmawiać też nie zamierzam. Nie ma o czym, z kimś kto nie
              wie, że nie moralny pion o elanopodobnym zabarwieniu lecz poziom
              trza trzymać na forumie.
            • Gość: gosc Re: Tym też żyje naród? IP: *.147.102.44.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 12:00

              Wskaż konkretny punkt netykiety w którym zabrania się wpisów zawierających
              literówki.

              • wampir-wampir Re: Tym też żyje naród? 20.11.09, 12:21
                Netykieta zabrania obrażania rozmówców oraz nakazuje zapoznanie się
                z forum i jego uczestnikami, zanim zacznie się na nim pisać. Ty
                swoją przygodę z forumem zaczęłaś od nazwania _aaa_ dziwką na
                podstawie chorych domysłów Elana. I o tę dziwkę chodzi. Nie mam
                pojęcia, jak można to podciągać pod literówkę.
                Weź przeproś jak cywilizowany biały człowiek i nie brnij dalej, bo
                się ośmieszasz.
                • Gość: piołun Re: Tym też żyje naród? IP: *.lublin.enterpol.pl 20.11.09, 12:56
                  Przyganiał kocioł garnkowi...
                  forum.gazeta.pl/forum/w,62,103220997,103241835,Re_przelom_w_medycynie_.html
                  ...a druh empik zamiast reagować proponuje klikanie
                  w koszyczki i kasuje wybiórczo (co też mu zarzuciłem w innym wątku)
                  Przypomina się czytadło: "wszystkie zwierzęta były równe, ale jedne równiejsze
                  niż inne" - za dokładność cytatu nie ręczę.
                  • wampir-wampir Re: Tym też żyje naród? 20.11.09, 13:10
                    A jak inaczej nazwać faceta, który obraża kobietę na publicznym
                    forum i unika starcia z innym samcem? Zareagowałem całkiem
                    naturalnie. Czepiasz się.
                    • Gość: Piołun Re: Tym też żyje naród? IP: *.lublin.enterpol.pl 20.11.09, 13:20
                      Złamałeś Netykietę, któryś tam z punktów (zapytaj fachowca empika). I nie
                      chodzi o dupka lecz pięści.
                      Gdyby o zęby szło, którymi zaczynasz swe uczty - można rzecz w żart obrócić.
                      • wampir-wampir Re: Tym też żyje naród? 20.11.09, 13:47
                        Że bić się chciałem w obronie niewiasty? O to Ci biega? A
                        chciałem... nie straszyłem gościa przecież, nie wzywałem do linczu
                        ino męskie tete a tete proponowałem zaznaczając w dodatku, żem być
                        może cherlak i nos dam sobie rozkwasić.
                        • Gość: piołun Re: Tym też żyje naród? IP: *.lublin.enterpol.pl 20.11.09, 14:05
                          Poprzednio napisałem o co.
                          Wyluzuj, przyjdzie walec...

                          • wampir-wampir Re: Tym też żyje naród? 20.11.09, 14:08
                            Zrozumiałem, ale nadal uważam że się czepiasz. Przemek z siekierą po
                            forum biega, a Ty mi gołych pięści żałujesz?
                            ;-)))
                            • Gość: piołun [...] IP: *.lublin.enterpol.pl 20.11.09, 14:16
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • empi netykieta 20.11.09, 14:21
                                Trzymaj się tematu dyskusji, nie zaśmiecaj jej swoimi powtarzającym
                                się w każdym wątku uwagami na mój temat. Kieruj je na
                                forum@gazeta.pl . Podobne posty będą usuwane.
                                pzdr.
                                • Gość: piołun Re: netykieta IP: *.lublin.enterpol.pl 20.11.09, 17:28
                                  Odpowiedziałem jedynie na sugestie poprzednika nikogo nie obrażając.
                                  Poczytaj sobie mój post, a potem Netykietę.
                            • _aaa_ wampirze mrrrrrrr....:) 20.11.09, 14:33
                              Nie wiem czy zauważyłeś, ale gdziekolwiek obydwoje się znajdziemy (w jakimkolwiek wątku) i cokolwiek byśmy nie napisali, wzbudzamy bardzo gorące uczucia natury erotycznej:))))

                              Jak widać polityka, polityką ale świat i tak wokół majtek najchetniej sie kręci.
                              • wampir-wampir Re: wampirze mrrrrrrr....:) 20.11.09, 14:53
                                Bo w nas jest sex, gorący jak wulkan...;-)))
                                • _aaa_ Re: wampirze mrrrrrrr....:) 20.11.09, 15:25
                                  Apropo's gorącego, to co z tym świecowaniem uszu?:)
                                  • wampir-wampir Re: wampirze mrrrrrrr....:) 20.11.09, 16:51
                                    Zapisałem się na poniedziałek. Już się doczekać nie mogę...
                                    • Gość: joaśka Re: wampirze mrrrrrrr....:) IP: *.lublin.mm.pl 20.11.09, 17:30
                                      www.youtube.com/watch?v=KMPQoL4nCNo Moze warto posluchac?
                                      • wampir-wampir Re: wampirze mrrrrrrr....:) 22.11.09, 11:08
                                        Zawsze warto spróbować żyć szczęśliwie :-))) A nad forumem pojawił
                                        się napis: Boisz się grypy? Porozmawiaj o tym! Tak oto
                                        wracamy do punktu wyjścia, czyli pierwszego Twojego postu, Joanno.
                                        Tylko coś mi mówi, że dyskutanci nie będą tacy gorliwi w tym
                                        temacie, a i czytelników nie za bardzo to zainteresuje. Jednak
                                        magiel zawsze górą, z perwersyjną przyjemnością stwierdzam ;-)))
                                        • Gość: joaśka Re: wampirze mrrrrrrr....:) IP: *.lublin.mm.pl 22.11.09, 12:34
                                          Własciwie,jak zwykle zreszta, wątek poszedł na slepy tor. Nie chce
                                          mi sie zawracać "pojazdu", gdyz to juz nie na moje zdrowie.
                                          • _aaa_ Re: wampirze mrrrrrrr....:) 22.11.09, 13:02
                                            Gość portalu: joaśka napisał(a):

                                            > Własciwie,jak zwykle zreszta, wątek poszedł na slepy tor. Nie chce
                                            > mi sie zawracać "pojazdu", gdyz to juz nie na moje zdrowie.

                                            Może i tor jest slepy, ale trzymamy sie tematu przecież. Po prostu grypa nic nie znaczy w obliczu chuci niemal zwierzecych.
                                            Poza tym, popatrz jak się pieknie ilosciowo watek rozwija.

                                            A tak przy bożej niedzieli, co tam u Państwa na obiad?:)
                                            • Gość: joaśka Re: wampirze mrrrrrrr....:) IP: *.lublin.mm.pl 22.11.09, 13:10
                                              Wazniejsza jakosć,a ilosc...ba, sama mogłabym jeszcze dwa razy
                                              wiecej wystukac mimo mej osiemdziesiatki, ale czasy takie, ze
                                              doswiadczenie (w tym zyciowe) nic nie znaczy dla pokolenia przełomu.
                                              • _aaa_ Re: wampirze mrrrrrrr....:) 22.11.09, 13:35
                                                Gość portalu: joaśka napisał(a):

                                                > Wazniejsza jakosć,a ilosc...ba, sama mogłabym jeszcze dwa razy
                                                > wiecej wystukac mimo mej osiemdziesiatki, ale czasy takie, ze
                                                > doswiadczenie (w tym zyciowe) nic nie znaczy dla pokolenia przełomu.

                                                Nie, no. Pisać nawet powinnaś. Może bym werszcie zrozumiała, dlaczego emeryt nie może wydawać swoich pieniedzy wedle widzimisie, nawet jeśli było by to wyrzucaniem ich w błoto. Taki tu bowiem problem został poruszony.
                                                No właśnie. Pani Szanowna oburzała się, że 70cio latek kogoś tam utrzymuje. CZy równie naganne było by, gdyby utrzymującą była kobieta 80cio letnia?:)
                                              • wampir-wampir Re: wampirze mrrrrrrr....:) 22.11.09, 13:41
                                                Wstukiwać to by można, a i tak księżycowy rekord z Krakforum jest
                                                nie do pobicia. I tamten wątek ciągle żyje swoim życiem, choć z Pań,
                                                które się tak zaciekle na nim kłóciły pozostała tylko jedna.
                                                Napisałbym w tym miejscu chętnie gdzie jesteś Weronko?, ale
                                                zrezygnuję. Nie dlatego, że boję się znów podpaść, ale dlatego że
                                                Ona tu nigdy nie zaglądała. Mało to dla mnie pochlebne, ale dla
                                                Weronki nigdy nie byłem aż tak atrakcyjny, by mnie inwigilowała po
                                                forumach.

                                                A co do obiadu? Ja idę do brata kato-neo-fity. U takich to
                                                tradycyjnie schabowy z kapustą, na pierwsze rosół, na popitkę
                                                wyborowa. To by się kolega Ursus ucieszył ;-)))
                                                • _aaa_ Re: wampirze mrrrrrrr....:) 22.11.09, 13:53
                                                  wampir-wampir napisał:

                                                  > A co do obiadu? Ja idę do brata kato-neo-fity. U takich to
                                                  > tradycyjnie schabowy z kapustą, na pierwsze rosół, na popitkę
                                                  > wyborowa. To by się kolega Ursus ucieszył ;-)))

                                                  Kochany, przy takiej wiadomości wszelkie inne bledną niczym głodny wampir.
                                                  I że brat powiadasz wraz ze chrztem w jedynie słusznym obrzadku ten schabowy z wyborową przeją i kurę z gnoja w rosole?????
                                                  Passsssjonujące. Pisz! Łaknę takich opowieści, bo u mnie to tylko wszyscy w dugą strone nawiewają. Porzucają wierzę przodków i ich kuchnię, na wegetarianizm przechodząc lub sushi. Kompletny upadek.
                                                  :)))
                                                  • Gość: joaśka Refleksja nie tylko dla młodych IP: *.lublin.mm.pl 22.11.09, 14:02
                                                    Smutne powinno byc zycie, kiedy 90 proc. przyjaciol i znajomych z
                                                    młodosci spotka sie dzis tylko na cmentarzach...Fakt,ze ciagle
                                                    poznaje sie nowych,ale głownie w internecie...
                                                  • wampir-wampir Re: wampirze mrrrrrrr....:) 22.11.09, 22:54
                                                    _aaa_ napisała:

                                                    > Kochany, przy takiej wiadomości wszelkie inne bledną niczym głodny
                                                    wampir.
                                                    > I że brat powiadasz wraz ze chrztem w jedynie słusznym obrzadku
                                                    ten schabowy z
                                                    > wyborową przeją i kurę z gnoja w rosole?????
                                                    > Passsssjonujące. Pisz! Łaknę takich opowieści, bo u mnie to tylko
                                                    wszyscy w dug
                                                    > ą strone nawiewają. Porzucają wierzę przodków i ich kuchnię, na
                                                    wegetarianizm p
                                                    > rzechodząc lub sushi. Kompletny upadek.
                                                    > :)))

                                                    OK. Już jestem wolny. Zacznę więc od prezentacji - babcia Żydówka,
                                                    dziadek agnostyk, ich latorośle chrzczone, komunizowane jak każe
                                                    polski obyczaj, ale nie naganiane na siłę do jedynie słusznego
                                                    obrządku, więc mało religijne. Mężów też obojętnych religijnie
                                                    poznajdowały i z jednego z tych związków brat i ja.
                                                    Ja wiadomo - parszywiec o semickiej urodzie. Z wyboru, bo się w
                                                    kulturze żydowskiej zakochałem w nastoletniości, a brat wręcz
                                                    przeciwnie - katolik zapatrzony w polską tradycję, choć nie
                                                    fanatycznie. Ale praktykujący. O 12 msza, potem obiad. Koniecznie
                                                    kotlety ze świni bitej przez chłopa, rosół z takiegoż kurczaka i
                                                    najlepsza polska gorzałka. Przyznam, że na codzień takie kulinaria
                                                    mi nie leżą, ale w niedzielę - mniaaaaaaaaaaaaaaaam. Orgia zmysłów.
                                                    Suchy trochę ten opis, ale jak mi pomożesz pytaniami to pociągniemy
                                                    temat, daj Bóg w przyjemne rejony ;-)))
                                                  • _aaa_ Re: wampirze mrrrrrrr....:) 25.11.09, 22:46
                                                    wampir-wampir napisał:

                                                    > OK. Już jestem wolny. Zacznę więc od prezentacji - babcia Żydówka,
                                                    > dziadek agnostyk, ich latorośle chrzczone, komunizowane jak każe
                                                    > polski obyczaj, ale nie naganiane na siłę do jedynie słusznego
                                                    > obrządku, więc mało religijne. Mężów też obojętnych religijnie
                                                    > poznajdowały i z jednego z tych związków brat i ja.
                                                    > Ja wiadomo - parszywiec o semickiej urodzie. Z wyboru, bo się w
                                                    > kulturze żydowskiej zakochałem w nastoletniości, a brat wręcz
                                                    > przeciwnie - katolik zapatrzony w polską tradycję, choć nie
                                                    > fanatycznie. Ale praktykujący. O 12 msza, potem obiad. Koniecznie
                                                    > kotlety ze świni bitej przez chłopa, rosół z takiegoż kurczaka i
                                                    > najlepsza polska gorzałka. Przyznam, że na codzień takie kulinaria
                                                    > mi nie leżą, ale w niedzielę - mniaaaaaaaaaaaaaaaam. Orgia zmysłów.
                                                    > Suchy trochę ten opis, ale jak mi pomożesz pytaniami to pociągniemy
                                                    > temat, daj Bóg w przyjemne rejony ;-)))
                                                    >
                                                    >

                                                    No pieknie. Jak mnie zatkało w niedzielę, to teraz odpuściło wrażenie.
                                                    Wampirze, i Ty sie dziwisz, że z elanem i Ursusem jezyka wspólnego znaleźć nie potraficie.
                                                    Swoja drogą to ładne. Takie to wymieszane, że trudno doszukać sie grzechu bo w jaki obrządek by miał godzić:)))
                                                  • wampir-wampir Re: wampirze mrrrrrrr....:) 25.11.09, 23:23
                                                    W starozakonny. Schab to schab, koszerny nigdy nie będzie. Ale ja
                                                    nie jestem religijny. Tylko tak, na wypadek wszelki świeczki w
                                                    menorze zapalam w piątkowy wieczór. No nigdy nie wiadomo, co nas
                                                    czeka, można trafić do szelochu...;-))) A może i ta rodzinna
                                                    celebracja niedzieli przed katolickim piekłem mnie uratuje, kto
                                                    wie...;-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka