Dodaj do ulubionych

Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy pr...

10.12.09, 13:27
Obserwuj wątek
    • jwojnar Czy jest na sali minister spraw wewnętrznych? 10.12.09, 15:23
      Jeśli policja ma się różnić od gangsterów nie tylko ubiorami roboczymi, to w
      Lublinie trup powinien słać się bardzo gęsto. Ten skandal świadczy, że w
      Polsce nie ma policji w tym sensie, w jakim jest to rozumiane w cywilizowanych
      krajach. Z taką bandą w mundurach jesteśmy gdzieś pośrodku między bandycką
      Rosją i skorumpowanymi Włochami. I mamy jeszcze im płacić specjalne emerytury
      za trud, poświęcenie i odwagę???
      • Gość: Karlos Re: Czy jest na sali minister spraw wewnętrznych? IP: 146.203.133.* 10.12.09, 15:33
        Poziom etyki tych funkcjonariuszy jest żenujący. Najgorsze, że ich przełożeni
        nie sa wcale lepsi. To hańba, aby przedstawiciele porządku publicznego mieli w
        pogardzie etykę i powinno się wyciągnąć należyte konsekwencje.
        • Gość: lolo Re: Czy jest na sali minister spraw wewnętrznych? IP: 79.139.123.* 10.12.09, 16:17
          Zanim zaczniesz się wypowiadać o sprawach ci obcych, to chwyć do ręki ustawę o
          Policji, poczytaj ( jeżeli potrafisz to i zrozum) co to jest odpowiedzialność
          dyscyplinarna, chyba że masz ochotę awansować do grona głąbów prawniczych którym
          przewodzi przesławny lubelski tropiciel afer Karol.
          • tom.gorecki Re: Czy jest na sali minister spraw wewnętrznych? 10.12.09, 16:39
            > Zanim zaczniesz się wypowiadać o sprawach ci obcych, to chwyć do ręki ustawę o
            > Policji, poczytaj ( jeżeli potrafisz to i zrozum) co to jest odpowiedzialność
            > dyscyplinarna,

            Co z tego, że macie jakąś ustawę, skoro miejsce gdzie ją macie leży ... z tyłu.
            Każdego policjanta.
            • Gość: lidi Re: Czy jest na sali minister spraw wewnętrznych? IP: 77.79.192.* 10.12.09, 17:25
              Jeśli na "państwowym" płace są dużo niższe niż na "prywatnym" i jeśli nie ma tam
              wysokich standardów korporacyjnych, bo nie operuje się własnym, a publicznym
              kapitałem, to nic dziwnego, że dzieją się takie rzeczy.
              • robert.zimnicki Re: Czy jest na sali minister spraw wewnętrznych? 10.12.09, 22:35
                nikt nikogo nie ciągnie na siłę do policji

                można iść do prywaciarza..


                Gość portalu: lidi napisał(a):

                > Jeśli na "państwowym" płace są dużo niższe niż na "prywatnym" i jeśli nie ma ta
                > m
                > wysokich standardów korporacyjnych, bo nie operuje się własnym, a publicznym
                > kapitałem, to nic dziwnego, że dzieją się takie rzeczy.
                • tom.gorecki Re: Czy jest na sali minister spraw wewnętrznych? 11.12.09, 08:17
                  robert.zimnicki napisał:

                  > nikt nikogo nie ciągnie na siłę do policji
                  >
                  > można iść do prywaciarza..


                  Problem nie w tym, gdzie można iść tylko w tym, kto w rezultacie przychodzi do Policji. Wymagania typu sprawność fizyczna i IQ nie za niskie (żeby się nie zastrzelił kijem od szczotki przy zmywaniu podłogi po przesłuchaniu) i nie za wysokie (tak skonstruowane są testy...) to kryteria niezbyt wyszukane i tacy ludzie do Policji przyłażą.

                  Potem facet nie widzi nic złego w tym, że "przyłożył kolbą spultanemu dziadkowi w zęby" (jak podczas sławetnej akcji, gdzie chłopcy wpadli do agencji towarzyskiej przez nie te drzwi) czy próbuje ograniczac wolność babci, co wrzuciła dwa złote jakiejś żebraczce, bierze w łapę od kolegi, co jedzie do domu "po piwku" po to, aby za chwilę nadrobić surowością w przypadku faceta jadącego 70 / 50 w terenie zabudowanym ... drzewami i snopkami.
                  • armin_tucker CH W D P olitykom 11.12.09, 13:31
                    w 100% popieram solidarność policyjną, bo skoro większość społeczeństwa wiesza
                    na nich psy, debilni politycy piszą ustawy i prawo dla swoich kolesi gangsterów
                    i dresiarzy, a nie dla obywateli i organów ścigania, a młody ambitny pełen
                    ideałów początkujący policjant dostaje pierwszą pensję na poziomie 800-900zł,
                    tyle co dealer po podstawówce zarabia w jeden dzień, to jedyne co policjantom
                    pozostaje to koledzy i koleżeńska solidarność...

                    więc zastanów się debilu jeden z drugim, zanim nasmarujesz coś nieprzemyślanego,
                    czy by może swoje żale i wysmęty nie skierować pod inny adres - CH W D P olitykom
          • Gość: mac Re: Czy jest na sali minister spraw wewnętrznych? IP: *.wolomin.net 11.12.09, 15:36
            W Policji nie brakuje HOŁOTY. I żadna ustawa tego nie zmieni.
    • zbyszko Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy pr... 10.12.09, 15:45
      mafia. mafia na naszym utrzymaniu
      • Gość: zezowaty Re: Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy IP: 79.139.123.* 10.12.09, 16:28
        No tak nie do końca. patrząc na to statystycznie 180 mandatów na 8000
        policjantów to tylko coś ponad 2%. A w redakcji GW w Lublinie na 9 osób sam
        przesławny ekolog GW w tym roku ( jak donosi tygodnik Wprost) zainkasował dwa
        wykroczenia i to za coś gorszego bo za zanieczyszczanie naturalnego środowiska,
        czyli wyrobił dla redakcji 22,2% karanych. To pytanie jest oczywiste, kto jest
        bardziej patologicznym środowiskiem? Cyfry nie kłamią.
        • Gość: jerry Patologia w gazecie wyborczej w Lublinie? IP: 212.106.17.* 10.12.09, 21:49
          Kto jest zdania, że Karol A. w patologiczny sposób nienawidzi
          policjantów? Jak może byż zatem obiektywny?
        • Gość: gosc z lodzi Re: Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy IP: *.hsd1.il.comcast.net 11.12.09, 13:55
          Dostali te mandaty - bo bylo udowodnione (zdjecia) i nie mieli wyboru. Ale
          jestem pewien, ze 99% przypadkow wykroczen idzie im płazem. Przecież lolega nie
          da koledze manddatu. Weź to pod uwagę. a, że fotoradary jeszcze się nie
          "skolegowały" to jest problem.
          A to, że mało zarabiają, to nic nie tłumaczy ni nie uspawiedliwia "kolesiostwa".
          Gdyby tym tokiem wszyscy myśleli to wyszłoby, że 90% ludzi powinno robić
          "przekręty".
          I w ogóle - jak można pisać - że w Policji może być "solidarność koleżeńska".
          PRzecież to nic innego jak mafia.....
        • Gość: qwert Re: Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy IP: *.centertel.pl 15.12.09, 12:35
          Właśnie, a czy ktoś zastanowił się dlaczego tak chętnie i z takim zaangażowaniem
          panowie redaktorzy z "gazety wybiórczej" piszą o wpadkach policjantów. A może
          właśnie dlatego,że kilku z nich zostało przyłapanych z ręką w nocniku na łamaniu
          przepisów prawa. Dlaczego o tym nie pisano.
          Ponadto jak ustaliłem pan redaktor potraktował temat wybiórczo. Nie jestem na
          szczęście Policjantem ale mam wśród nich znajomych i ustaliłem, iż zdjęcie z
          fotoradaru nie może być odrzucone z powodu braku naklejki. Zdjęcie ma
          automatycznie nadawany numer i nie można go tak sobie usunąć bo można to potem
          sprawdzić. Odrzucane są tylko zdjęcia z nieczytelną tablicą rejestracyjną.
          A więc panie redaktorze proszę najpierw sprawdzić dokładnie temat a nie pisać
          bzdury o antyradarowych pojazdach.
    • bo-y Re: Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy 10.12.09, 16:02
      Z tak niskimi pensjami nikt normalny do Policji nie idzie. Tak więc mamy
      selekcję negatywną. Niech podniosą wynagrodzenia i jednocześnie wymagania
      stawiane kandydatom, dopiero wtedy będzie normalna Policja.
      • Gość: Lubliniak Re: Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 16:22
        Dodajmy do tego kilka gwaltow w komisariatach w Lublinie, o
        ktorychpisala prasa i tego co dzisiaj zmarl na komendzie to wyjdzie
        bardziej jak w Rosji :-) Pewnie gwalcili tez w czasie wolnym tylko
        wpadli na chwile do "biura"/

        A z komendanta do slaby glina skoro pod wlasna komenda nie zwraca
        uwagi na takie widoczne wykroczenie.

        No i co oni tam robia z tymi dachami i szybami w autach? Dac... co
        drugi dzien?!



        • Gość: gucio Re: Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy IP: 84.201.212.* 10.12.09, 17:15
          no i zostają jeszcze kadry, ciekawe gdzie awansuje słynny śledczy z
          pólnocnej ktoremu to zginęły falsy, to nie umiał zabezpieczyć
          dowodów konsumpcji,czy aby nie zostanie komendantem jak mówią w
          jakimś komisariacie
          • Gość: izi Re: Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy IP: 79.139.123.* 10.12.09, 18:12
            Guciu. gdybyś był ciut mądrzejszy od psa z którym chodzisz na patrol też byś
            awansował. Ale twój fafik ma jednak większe szanse.
    • mw01 Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy pr... 10.12.09, 16:08
      To trochę jak w Ugandzie... Albo jak w PRL!
      • Gość: Znowu ja Re: Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 16:24
        Proponuje w takim razie nadac Lublinowi tytuł "Najbardziej
        praworzadnego miasta w Ugandzie" lub w Somalii :-)
      • Gość: Pingwin Re: Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy IP: 79.139.123.* 10.12.09, 16:35
        prof. Jan Widacki to nie jest przypadkiem facet który miał zarzuty prokuratora
        za nakłanianie do fałszywych zeznań? No cóż jaki redaktor taki
        autorytet
        w komentarzu.Brawo Wyborcza. Spytajcie o zdanie inne autorytety
        kilu z nich jest jeszcze pod ręką. Nie wszyscy muszą od razu siedzieć.
        • Gość: :))) Re: Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy IP: 94.75.67.* 10.12.09, 16:45
          Fakt, masz rację. Gazeta nie powinna już o niczym pisać i wtedy
          policjanci wreszcie by mogli w spokoju zajmować się bandyterką.
          Szkodliwi dziennikarze. Lepsze są pisma jak Rzepa fruwająca w oparach
          absurdu. A o zarzutach prokuratorskich może lepiej zmilcz. To słaby
          argument w kraju, w którym prokuratura i sądy są politycznie posłuszne
          reżimowi.
    • oelefante Policja ma prawo w d... Przykład z Wrocławia: 10.12.09, 17:40
      na pl. Piłsudskiego jest posterunek policji. Do placu dochodzi ulica
      Micińskiego. Jej wylot znajduje się jakieś 50 metrów od komisariatu.
      Micińskiego ma ze 100 metrów długości. Po jednej stronie wolno parkować, po
      drugiej z obu stron ulicy ustawione są zakazy. Mimo to, tam gdzie nie wolno
      parkować ciągle ktoś parkuje. Policjanci wielokrotnie przejeżdżają obok i nie
      reagują.
      Za co płacimy tym trutniom?
    • Gość: Ktoś "...ale niektóre zwierzęta są równiejsze" IP: 74.81.224.* 10.12.09, 18:00
      ...od innych.
    • ajatuse Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy 10.12.09, 19:37
      nie wciskajcie ludziom kitu - policjant jest na służbie na okrągło a
      swym zachowaniem powinien dawać przykład innym.
      Czas już skończyć z kolesiostwem i sprawę załatwić poważnie
    • instruktor_357 Wstyd, wstyd, i jeszcze raz wstyd! 10.12.09, 20:35
      Jak czytam wypowiedzi Wójtowicza to jest mi po prostu wstyd. Nie wiem, czy to
      głupawka totalna opadła komendantów, czy to tępota samego Wójtowicza. Nie
      wiem. Te krętactwa, które wygłasza to poziom menela z podzamcza, tłumaczącego
      się, że to nie on narzygał na chodnik. Co wam do głowy strzeliło??? Mam wśród
      znajomych policjantów, normalni ludzie. Myślę, że wstydzą się też tego
      bredzącego pseudo-rzecznika. A potem jest oburzenie, że wyzywają od "psów",
      "gestapo", itd. Niestety matoł pozostanie matołem, bez względu na to, czy jest
      krawężnikiem czy komendantem. Wstyd. Po prostu wstyd!
      • Gość: Honorata Re: Wstyd, wstyd, i jeszcze raz wstyd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 04:12
        Miałam napisać podobnie jak Ty, ale mnie ubiegłeś. Dla mnie też jest
        to żenujące kiedy pan Wójtowicz oświadcza, że nie interesuje ich
        jakie wykroczenia popełnia policjant prywatnie oraz, że tłumaczenie
        się wymianą szyby lub dachu jest wiarygodne. Wstyd, po prostu wstyd,
        że policjanci wyższego szczebla mogą być tak obcesowi i tak kpić
        sobie ze społeczeństwa, które ich opłaca.
    • pokon Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy pr... 10.12.09, 22:01
      Z powyższego wyjaśnienia wynika,że tylko w "pracy" policjant powinien zachowywac się zgodnie z prawem.Po pracy może byc bandziorem , oszustem, notorycznie łamac prawo...No ładnie..
      • Gość: jerry Re: Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy IP: 212.106.17.* 10.12.09, 22:11
        Ok. Policjanci dostali mandaty za dmuchaną aferę gazety. Adamaszek
        chce głów ich przełożonych, że w prywatnych samochodach nie mieli
        naklejek na szybie. Wszystko się zgadza. Ok. W takim razie niech
        odpowiedzą? Ale, pod jednym warunkiem? Czy za wywożenie śmieci do
        lasu przez Jacka B. odpowiedział ktoś z kierownictwa Gazety. Panie
        Karolu dość tej hipokryzji!
        • Gość: observer Re: Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.12.09, 00:19
          skoro dostali mandaty, wystawione przecież przez ich kumpli
          policjantówm na jakiej podstawie twierdzisz że afera jest dmuchana.
          Gdyby rzeczywiscie tak było nikt by ich przecież nie ukarał. Chyba
          to logiczne
    • tynjus Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy pr... 11.12.09, 09:03
      Panie komendancie Działo. Po raz kolejny rzecznik Wójtowicz swoimi
      wypowiedziami ośmiesza lubelską policję. Policjant popełniając
      wykroczenie, niezależnie od mandatu, powinien ponieść konsekwencje
      dyscyplinarne o czym zdaje się nie wiedzieć Pana rzecznik.
      Wystarczy sięgnąć do przepisów w tym ustawy o Policji i wszystko
      będzie jasne.
    • quant34 Ale co daje szyba bez naklejki? 11.12.09, 12:14
      Wszyscy skupili się na sposobie, w jaki ukarano/nie ukarano policjantów. A
      mnie interesuje po co oni to robili. Koncepcja, zgodnie z którą to ich miało
      uwalniać od fotoradarów jest zbyt naciągana. Jeżeli w Policji grupa ludzi
      zawiązuje porozumienie tego typu, to ono działa na rzecz konkretnych osób. W
      takim przypadku technik obrabiający zdjęcia po prostu wiedziałby czyje zdjęcie
      ma wyparować z kartoteki (i często tak właśnie bywa i to w całym kraju). Taki
      "spisek" jaki opisuje artykuł działałby natomiast na rzecz każdego, kto nie ma
      nalepki, a policjanci nie mieliby żadnego interesu aby im się ktoś podłączył
      do ich patentu. Ci ludzie się znają osobiście i wiedzą kto jakim autem jeździ,
      aby kolega technik mógł niszczyć ich zdjęcia, nie potrzebowaliby czegoś tak
      łatwego do wykrycia jak brak nalepki na szybie. Musi być jakieś inne
      wytłumaczenie. Najwidoczniej brak nalepki na szybie coś daje, przynajmniej w
      Lublinie, a być może tylko wtedy gdy się jest policjantem. Macie pomysł co to
      takiego?
      • Gość: Janina Re: Ale co daje szyba bez naklejki? IP: *.pool.mediaWays.net 11.12.09, 19:38
        Dobre pytanie.
        Ciekawe czy w innych miastach lub wsiach istnieje podobny proceder?
        To nie jest na pewno zaden przypadek, ale celowe dzialanie.
        Pytanie tylko co sie zyskuje ?
    • armin_tucker JAKA AFERA????? 11.12.09, 12:29
      aferą było Watergate, aferą były wieloletnie machloje finansowe CDU, aferą był
      dewiant przez 30 lat trzymający córkę w piwnicy, jakąś tam pomniejszą aferą
      było wreszcie nagranie Rywina, które zresztą Agora opublikowała tylko po to,
      żeby chronić swoje interesy...

      Kilku policjantów jeżdżących bez naklejek TO NIE JEST ŻADNA AFERA!

      Ludzie, na prawdę nie macie już o czym pisać???

      To co robicie fachowo nazywa się inflacją aferalną, gdy z każdego gówna robi
      się AAFEEEERĘĘĘĘ na skalę światową, prawdziwe afery i skandale się dewaluują i
      nikt o nich nie pamięta...
    • armin_tucker Ps. aferą był plagiat redaktorów gw 11.12.09, 12:31
      www.tvn24.pl/12690,1585575,,,plagiat-znika--z-polek,wiadomosc.html
    • rekmare Afera naklejkowa. Policjanci łamali przepisy pr... 11.12.09, 12:48
      I czym tu się emocjonować? Kolega po fachu koledze po fachu, bratu siostry ze
      strony pierwszej żony szwagra... Pomoże? Pomoże! A szanowni utyskujący nie
      pomogą? Pomogą! I nie chodzi tu o tuszowanie wielkich rzeczy tylko o drobne
      "przysługi", które powodują, że czujemy się lepiej.
    • trzech_w_jednym W kuchni pracować i się kotletów nie najeść ??? 11.12.09, 13:58
      b/k
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka