Rower - styl życia czy desperacja

06.01.10, 12:01
Na rowerach jeżdżą teraz tylko najwytrwalsi
Czy mamy szanse za swojego żywota doczekać się lepszych warunków dla rowerzystów?
"Polska jest najniebezpieczniejszym w UE krajem dla rowerzystów. Ginie ich u
nas cztery razy więcej niż w innych krajach Wspólnoty."
    • tajnos.agentos Re: Rower - styl życia czy desperacja 06.01.10, 12:15
      box12 napisał:

      > Na rowerach jeżdżą teraz tylko najwytrwalsi

      Bzdura. Rower nie jest tylko zabaweczką dla rozwydrzonych szczyli.

      > Czy mamy szanse za swojego żywota doczekać się lepszych warunków dla rowerzystó
      > w?

      A co to jest "rowerzyści"? Jakaś grupa specjalnej troski?

      > "Polska jest najniebezpieczniejszym w UE krajem dla rowerzystów. Ginie ich u
      > nas cztery razy więcej niż w innych krajach Wspólnoty."

      Polscy rowerzyści są najniebezpieczniejsi w całej Europie. To są samobójcy.
      • Gość: arek Re: Rower - styl życia czy desperacja IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.10, 12:53
        za rządów PO to nic dziwnego
      • qqbek Re: Rower - styl życia czy desperacja 06.01.10, 13:06
        tajnos.agentos napisał:

        > Bzdura. Rower nie jest tylko zabaweczką dla rozwydrzonych szczyli.
        Sam się w kwietniu/maju przesiadam do dojazdów do pracy. Nie mam po co pakować
        się do centrum samochodem. Tak więc zgodzę się w pełni.

        > A co to jest "rowerzyści"? Jakaś grupa specjalnej troski?
        Jasne, że tak ;)
        Dla niektórych to tylko oddziały zamknięte. Jechałem jesienią ul.Krochmalną, 4
        pasy i przejście dla pieszych (ale nie przejazd dla rowerzystów, przynajmniej
        znak sugerował, że tylko dla pieszych:). No i na przejście, z pełną prędkością,
        wtargnęła grupka 4-5 młodych ludzi. Ja wyhamowałem, wyhamował gość po lewej ode
        mnie, wyhamował gość po prawej ode mnie (wszystko z piskiem opon), za gościem po
        prawej jechał Mercedes Sprinter (nie bus, tylko blaszak, zaznaczam)... nie
        wyrobił się z hamowaniem, musiał awaryjnie wjechać na pas zupełnie po prawej,
        żeby nie wjechać w zad temu po mojej prawej, hamowanie zakończył w połowie
        przejścia. Dwóch "rowerzystów" zsiadło z rowerów i pukając się w czoła skopało
        Mercedesa (koła, zderzak), po czym wsiedli na rowery i pokazując "ptaszki"
        oszołomionemu kierowcy pojechali dalej, wzdłuż ulicy Nadbystrzyckiej.

        > Polscy rowerzyści są najniebezpieczniejsi w całej Europie. To są samobójcy.
        Delikatnie powiedziane.
        Jazda po chodnikach, jazda po przejściach dla pieszych (w tym wtargnięcie przed
        pojazdy)... to pikuś, bo jako, że najczęściej ma miejsce w terenie zabudowanym,
        to i szanse na przeżycie rowerzysta ma jakieś.
        Ale to co się dzieje po zmroku, to już horror. Nie ma chyba innego kraju w całym
        cywilizowanym świecie, w którym tak powszechnie praktykowana by była jazda na
        rowerze bez najbardziej podstawowych elementów zwiększających bezpieczeństwo.
        Już nawet nie mówię o światłach, bo te ma co drugi-trzeci (tylne, z przodu może
        co piąty), ale nawet odblasków. Ciemna kurtka, ciemne spodnie... ciemno we łbie
        od kilku piw.
        Do tego w sezonie wakacyjnym w miejscowościach "turystycznych" dochodzą rowery z
        wypożyczalni, rzecz jasna pożyczy sobie rodzina na dwa-trzy dni... ale
        właściciel wypożyczalni boi się o kradzieże wyposażenia, tak więc rower nie ma
        żadnego oświetlenia, a odblaski już dawno poodpadały. No i robią się sytuacje
        jak ta, której uczestnikiem byłem w sierpniu pod Zwierzyńcem... droga w środku
        lasu, wąska, już po zmroku, ciemno jak w... no i jedzie sobie rodzinka, całą
        szerokością szosy (bo wąska, a jechać obok siebie raźniej), bez jednego odblasku
        na rowerze... dobrze, że jedno z dzieci miało kask, a na nim był mały pasek
        odblaskowy... bo w przeciwnym wypadku zauważyłbym ich na sekundę przed
        uderzeniem. Tak udało mi się wyhamować niemalże na ich kołach. Otworzyłem okno,
        zapytałem (grzecznie!), czy im życie niemiłe... jedyny komentarz jaki usłyszałem
        - "z drogi dzieci, jedzie pan buc w BMW".
        Miałem ochotę gościa pobić, przy żonie i dzieciach.
        Nie dość, że mój refleks im życie uratował, to jeszcze taki komentarz...
        niedzielni rowerzyści to nawet nie samobójcy, to mięso drogowe.

        Z drugiej strony coraz więcej widzę rowerzystów przygotowanych do jazdy,
        prawidłowo zachowujących się na drodze i prawidłowo sygnalizujących swoje
        zamiary. Tak więc powoli, ale idzie ku lepszemu.
        • tajnos.agentos Re: Rower - styl życia czy desperacja 06.01.10, 13:20
          Ja też od czasu do czasu jeżdżę na rowerze - głównie dla przyjemności i do głowy
          by mi nie przyszło, by ten fakt wykorzystywać do robienia jakichkolwiek zadym.
          Po prostu - nie pcham się tam, gdzie nie ma warunków. Zachowanie, jakie opisałeś
          natomiast jest czynem karalnym. Jeśli jednak policja ma ważniejsze zadania od
          ścigania takich gnoi, myślę że najwyższy czas zacząć organizować jakieś
          społeczne grupy samoobrony przed rozwydrzonymi szczylami. Jak takiemu jednemu z
          drugim skopią dupsko, szybko nauczą się żyć w społeczeństwie ludzi.
          • folkatka Re: Rower - styl życia czy desperacja 06.01.10, 16:44
            Mnie do szewskiej pasji doprowadzają kolesie zjeżdzający na pełnej szybkości po
            Grodzkiej w kierunku zamku. Naprawdę, parę razy sie o mnie dosłownie otarli.
            Strach pomysleć, co by było, jakby np. na ich tor jazdy nagle wtargneło np. małe
            dziecko.
            Lubię rower, ba - uwielbiam. Ale takie coś to po prostu powinno być karane
            mandatami.
          • qqbek Re: Rower - styl życia czy desperacja 07.01.10, 09:11
            tajnos.agentos napisał:

            > Ja też od czasu do czasu jeżdżę na rowerze - głównie dla przyjemności i do głow
            > y
            > by mi nie przyszło, by ten fakt wykorzystywać do robienia jakichkolwiek zadym.

            Bo używasz roweru a nie czynisz z niego ideologii.
            Niektórzy niestety nie potrafią.

            > Po prostu - nie pcham się tam, gdzie nie ma warunków. Zachowanie, jakie opisałe
            > ś
            > natomiast jest czynem karalnym. Jeśli jednak policja ma ważniejsze zadania od
            > ścigania takich gnoi, myślę że najwyższy czas zacząć organizować jakieś
            > społeczne grupy samoobrony przed rozwydrzonymi szczylami. Jak takiemu jednemu z
            > drugim skopią dupsko, szybko nauczą się żyć w społeczeństwie ludzi.

            Obawiam się, że nawet złapanie gnoi i próba "ręcznego" wytłumaczenia im swoich
            racji nie byłyby dobrym wyjściem. Co do policji zaś:
            Po pierwsze Policja w Polsce jest od lepienia mandatów kierowcom i ścigania
            bardziej "medialnych" przestępstw. Za jazdę rowerem po chodnikach i przejściach
            powinna ścigać straż miejska... ale ona jest od lepienia mandatów za
            nieprawidłowe parkowanie (wszędzie, tylko nie "pod latarnią" - jeśli nie
            wierzysz, przejdź się chodnikiem ulicy DeTramecourta od strony klubu
            strzeleckiego, ulicą Spokojną (od strony starostwa) lub ulicą Chmielną (cała
            długość od domu dziecka po klinikę okulistyki)... o ile dasz radę- a raczej nie
            dasz, ze względu na gęsto poparkowane na zakazach pojazdy; dla odmiany, żeby
            udowodnić, że rejon ten jest pod szczególną opieką, zostaw samochód w połowie na
            zakazie na ulicy Partyzanckiej lub na 3Maja... mandat murowany w godzinę,
            zostawisz na de Tramecourta na cały dzień samochód i nic tobie nie zrobią).
            Po drugie - trudno ująć sprawców, jeśli sam tego nie zrobisz, to policja i tak
            ma raczej nikłe szanse ich wykryć.
            Po trzecie - jeśli złapiesz gnoi i trochę sponiewierasz, narażasz się na zarzut
            przekroczenia granic obrony koniecznej i duże przykrości (z wyrokiem karnym za
            pobicie włącznie). Bo gnoje to w Polsce gatunek pod szczególną ochroną. Do tego
            bywają jeszcze gnoje z ustosunkowanymi rodzicami, praktycznie bezkarni, o ile
            ograniczają się do wykroczeń i występków.
            Po czwarte - od wczoraj w Polsce tajnosie mieszkasz? ;) Takie trochę "wishful
            thinking" prezentujesz... może i dobrze, ale nie do końca realistycznie :)
            • et11 Re: Rower - styl życia czy desperacja 07.01.10, 10:38
              na tle badań jednak desperacja:
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7423525,Polska_najgorszym_krajem_dla_rowerzystow_w_calej_Unii_.html
              • tajnos.agentos Re: Rower - styl życia czy desperacja 07.01.10, 11:49
                Czyich badań? Rowerowych ekstremistów oraz ich tub propagandowych?:D
                • et11 a jaka to 08.01.10, 15:20
                  różnica, czy ilość wypadków liczy rowerowy terrorysta czy pedałowy
                  rewizjonista czy księgowy z GS-u?
                  • qqbek Re: a jaka to 08.01.10, 15:32
                    et11 napisał:

                    > różnica, czy ilość wypadków liczy rowerowy terrorysta czy pedałowy
                    > rewizjonista czy księgowy z GS-u?

                    Z danych Policji za 2008 rok wynika, że wypadki z udziałem
                    rowerzystów były przyczyną 16 zgonów (poza rowerzystami) i ponad 4500
                    "rozstrojów zdrowia ponad 7-dni".
                    Rower to pojazd, jego miejsce jest na jezdni,
                    najnowszą
                    ] inicjatywę ustawodawczą PO o kant zadu bym potłukł.
                    Do tego (znów dane ze statystyk Policji za 2008 rok) niemalże 50%
                    wypadków z udziałem rowerzystów jest powodowane przez samych
                    rowerzystów.

                    Niechże liczy te wypadki Policja... ona daleko bardziej bezstronna
                    pozostanie niż zmanipulowana przez lobby rowerowe prasa.

                    (żeby nie było- jak wyżej, sam dojeżdżam w sezonie rowerem do pracy)
                    • et11 Re: a jaka to 08.01.10, 17:11
                      racja,niech liczą
                      link do tego zestawienia
                      www.policja.pl/dokumenty/zalaczniki/1-46733.pdf
                      dużo ciekawsze są wyniki samochodziarzy
                      ale to ,to mnie rozwaliło:
                      wyciąg z tabelki o wypadkach rowerzystów /nie umiem skopiować z pdf
                      to cytuję:
                      przyczyna:
                      niedostosowanie prędkości do warunków ruchu
                      ilość:120
                      zabitych:1
                      rannych:124
                      musiały być przynajmniej dwa tandemy
                    • tajnos.agentos Re: a jaka to 08.01.10, 17:38
                      Według policyjnych statystyk, w roku 2008 (raportu za rok 2009
                      jeszcze nie ogłoszono) ogółem miało miejsce 29054 wypadki drogowe
                      (najwięcej w obszarze zabudowanym i na drogach jednojezdniowych o
                      dwóch kierunkach ruchu, najczęściej zderzenia boczne i najechania na
                      pieszego) - 5437 zabitych, 62097 rannych.
                      W tym:
                      - z winy kierujących (pojazdami - także rowerami, najwięcej z
                      winy kierującychsamochodami osobowymi, kierowcy w wieku 20 do 29
                      lat) 38318 wypadków, 3659 zabitych, 51346 rannych;
                      - z winy kierujących rowerami 2205 wypadków, 231 zabitych,
                      2048 rannych;
                      Ogółem, rowerzyści uczestniczyli w 5150 wypadków - 449
                      zabitych, 4927 rannych.
                      Można więc spokojnie powiedzieć, że sami rowerzyści odpowiadają za
                      połowę wypadków, w których giną, najczęściej - w obszarze
                      zabudowanym przez nieudzielenie pierwszeństwa i nieprawidłowe
                      skręcanie.
                      Może by tak więc, zamiast dłubać w przepisach nie do wyegzekwowania,
                      wprowadzić obowiązkowe kursy już obowiązujących przepisów dla
                      rowerzystów i przywrócić obowiązek posiadania kart rowerowych jako
                      warunku możliwości poruszania się po drogach publicznych?

                      dlakierowcow.policja.pl/download.php?s=15&id=50396
                      • tajnos.agentos Błąd 08.01.10, 17:41
                        Ogółem było 49054 wypadki a nie 29054.
      • marines Re: Rower - styl życia czy desperacja 13.01.10, 18:36
        tajnos.agentos napisał:

        > Polscy rowerzyści są najniebezpieczniejsi w całej Europie. To są samobójcy.

        Nie, nie są... ale może paru zamachowców/samobójców na rowerach by się przydało - uderza w takiego samochód i wylatuje w powietrze - zaraz blachosmrodziarze by zaczęli mijać rowersów szerszym łukiem ;))
        • Gość: bosman oczywiście!!!! IP: *.lublin.mm.pl 13.01.10, 19:19
          samochody won z drogi bo jedzie marines!!!!
          A może syreny i koguty sobie zainstalujcie i nadajcie sobie uprawnienia pojazdów
          uprzywilejowanych?
          A OC płacić nie łaska? A może rejestrować te wasze zabawki żebym mógł
          identyfikować zajoba który wpadł mi w drzwi i spie...ł?
          Dla jasności: jeżdżę rowerem od pieluch i jeżdżę do tej pory, ale nigdy nie
          robiłem z tego tabu ani z siebie uciśnionego "bohatera" szos.
          • Gość: Adam Re: oczywiście!!!! IP: *.nplay.net.pl 14.01.10, 11:52
            O kurde, naszego Bosmana nie tylko piesi terroryzują!:)))). Rowerowcy też... Skoro tak, to chyba przesiądę się na rower, hehhehehe i dołączę do tej terrorystycznej bandy. Powiedz którędy jeździsz, to chętnie palnę cie w drzwi i zwieje:D.
            Albo nie.
            Zrobię to w godzinach pracy, jak będę zapierdzielał wyładowany towarem.
            A tak na poważnie to wnioskuję, że jesteś osobówkarzem... jednym z tych, który nie widzi problemu w omijaniu na zapałkę rowerowców czy wpieprzanie się na przejścia "bo zieloną strzałkę mam, mnie pod koła rzucać się nie wolno". I jednym z tych, którzy następnie wyją, szlochają i płaczą, gdy im jakiś ciężarowiec za blisko przejedzie.
            • Gość: bosman głupiś...... IP: *.centertel.pl 14.01.10, 12:02
              prymitywny szoferaku. I tępy jak obuch młota którym sam jesteś, skoro nie
              rozumiesz o co chodzi. A jak chcesz w kły, to podaj gdzie cię znaleźć, podjadę i
              poczekam na ciebie aż wjedziesz mi rowerkiem w drzwi. Spadaj jołopie orać za
              kółkiem na chlebek bo tylko to potrafisz. Poniał?
              • Gość: Adam Re: głupiś bosman, głupiś...... IP: *.nplay.net.pl 14.01.10, 12:25
                No oczywiście, masz rację, mój kochany Bosmanku, wzorze cnót, grożący mi obiciem gęby.
                Prawda jest taka, miszczu kierownicy, że nie ma nic gorszego na ulicy niż tzw autoholik w osobówce. Wszyscy go terroryzują, nikt jakoś nie chce uznać jego wyższości na ulicy. Od pieszych po tiry. Pieszy zawsze jakoś rzuca się im pod koła i to nic, że miał zielone światło, no bo przeca ta zielona strzałka się paliła a kodeksie stoi coś o nie rzucaniu się pod koła. Tirowiec jakoś zawsze ich za blisko omija, nie uważa i w ogóle próbuje zabić.

                > poczekam na ciebie aż wjedziesz mi rowerkiem w drzwi. Spadaj jołopie orać za
                > kółkiem na chlebek bo tylko to potrafisz.
                Masz rację. A dzięki temu masz swoje ulubione piwko w Biedronce czy innym Tesco.
                Spadaj poślizgać się na letnich oponkach w swoim B(olidzie) M(łodzierzy) W(iejskiej), dzieciaczku. Tylko zważ, że i ty możesz większemu pod koła się rzucić.
                • qqbek Re: głupiś bosman, głupiś...... 14.01.10, 13:23
                  Tak kwoli sprostowania- BMW jeżdżę ja, Bosman nigdy nie wyrażał swojej
                  preferencji dla tej marki :)
                  Ale lekarz kazał przytakiwać, nieprawdaż?
                  Kiedy koniec przepustki?
                  • Gość: Adam Re: głupiś bosman, głupiś...... IP: *.nplay.net.pl 14.01.10, 13:38
                    > Tak kwoli sprostowania- BMW jeżdżę ja
                    A tak, zauważyłem. I dodam: to widać, słychać i czuć.
                    "kwoli"? A ja sądziłem, że ten wyraz odrobinę inaczej się pisze.
                    • qqbek Re: głupiś bosman, głupiś...... 14.01.10, 14:14
                      Gość portalu: Adam napisał(a):

                      > > Tak kwoli sprostowania- BMW jeżdżę ja
                      > A tak, zauważyłem. I dodam: to widać, słychać i czuć.
                      > "kwoli"? A ja sądziłem, że ten wyraz odrobinę inaczej się pisze.

                      A o Staropolskim słyszał?
                      A o tym "widać, słychać i czuć" wypowiem się jedynie: żal mi Ciebie człowieczku,
                      istotko marna, skoro li tylko stereotypami myśleć potrafisz :)
                      • Gość: bosman nie mów mu o myśleniu..... IP: *.centertel.pl 14.01.10, 14:37
                        bo jeszcze zacznie i krzywdę sobie zrobi.
        • tajnos.agentos Re: Rower - styl życia czy desperacja 14.01.10, 07:41
          A może by tak na każdym rogu zainstalować karabin maszynowy i strzelać do
          rowerkowych popaprańców - piratów?
        • Gość: Adam Re: Rower - styl życia czy desperacja IP: *.nplay.net.pl 14.01.10, 12:07
          > - uderza w takiego samochód i wylatuje w powietrze - zaraz blachosmrodziarze b
          > y zaczęli mijać rowersów szerszym łukiem ;))
          W Lublinie i tak macie nieźle na ulicy, bo są rowerowi gliniarze i to tacy co się pogody nie boją. Sam widziałem jak taki dupnął gościa - oczywiście w osobówce, bo w czym innym - choć dokładnie za co to nie wiem. Stawiam właśnie że głupek przydusił rowerowego do krawężnika. Swoją drogą jak ślepym trzeba być, żeby gliniarza nie rozpoznać i jeszcze wpychać się na niego, oto jest zagadka!
          • tajnos.agentos Re: Rower - styl życia czy desperacja 14.01.10, 12:15
            A ja sam kiedyś widziałem, jak gliniarze dupnęli jednego głupka na rowerku, jak
            jechał po zmroku bez świateł, w dodatku nawalony jak szpadel. Pewnie nieźle im
            się stawiał, bo jeszcze pałą dostał. Więcej takich akcji dopraszam się. Im mniej
            takich głupków na drogach publi8cznych, tym mniej ofiar. Niech siedzą po domach
            albo przynajmniej niech nie jeżdżą po drogach publicznych.
            • Gość: Adam Re: Rower - styl życia czy desperacja IP: *.nplay.net.pl 14.01.10, 12:34
              No i słusznie, że go dupnęli. Tylko ciekawe, że zauważasz akurat pijanych pedalarzy. Ja widziałem kiedyś do czego doprowadził pijany osobówkarz. Inny pijany osobówkarz władował się kumplowi pod naczepę, choć niestety się nie zabił. A szkoda, bo to jedyne lekarstwo na pijaków za kierownicą - eliminacja zanim kogoś zabiją.
              • qqbek Re: Rower - styl życia czy desperacja 14.01.10, 12:41
                Gość portalu: Adam napisał(a):

                > No i słusznie, że go dupnęli. Tylko ciekawe, że zauważasz akurat pijanych pedal
                > arzy.

                Bo więcej ich niż pijanych kierowców. Przejedź się w lecie po nocy drogami
                naszego pięknego województwa.

                > Ja widziałem kiedyś do czego doprowadził pijany osobówkarz. Inny pijany o
                > sobówkarz władował się kumplowi pod naczepę, choć niestety się nie zabił.

                Niestety się nie zabił? To już coś mówi o Tobie, biedny zakompleksiony
                człowieczku... pewnie byś zamordował, gdyby tylko nadarzyła się okazja?

                A szk
                > oda, bo to jedyne lekarstwo na pijaków za kierownicą - eliminacja zanim kogoś z
                > abiją.

                Eliminacja tak... ale fizyczna eliminacja? Już raczej odosobnienie... zarówno
                dla tych, którzy po pijaku siadają za kierownicą (w ZK) jak i tych, którzy
                twierdzą, że szkoda im, że ktoś się nie zabił (dla tych są oddziały zamknięte).
                • Gość: Adam Re: Rower - styl życia czy desperacja IP: *.nplay.net.pl 14.01.10, 13:23
                  > Bo więcej ich niż pijanych kierowców. Przejedź się w lecie po nocy drogami
                  > naszego pięknego województwa.
                  Dziwne, bo akurat jeżdżę i nie przeczę, że spotykam... Ale czy więcej? Nie robiłem badań. Osobówkarzy na podwójnym też spotykałem. Może ty ich nie widzisz, bo sam jesteś osobówkarz? Może z tego samego powodu nie trafia do ciebie parę innych rzeczy? To weź umówmy się i przejedziesz się ze mną i z towarem, naocznie zobaczysz, co ja widzę ze swojej perspektywy.

                  > Niestety się nie zabił? To już coś mówi o Tobie, biedny zakompleksiony
                  A być może, być może... wiesz, co mnie trafia? Święte krowy w osobówkach mnie trafiają! Może się taki uchlać, władować mi się w bok... a ja i tak muszę się tłumaczyć, dlaczego nie przewidziałem, nie pomyślałem itd. A świętej krowie w osobówce wolno zabić, a potem opowiadać bajki niepokalnym wtargnięciu pod koła!

                  I nie zamierzam nikogo zabijać. Wręcz mam nadzieję, że mi się nie uda jak jaki pijak wtarani mi się pod koła. Nie chce za gó... ewentualnie siedzieć.

                  Tak na marginesie jestem przeciwnikiem kary śmierci. Ale na pijactwo za kółkiem nie widzę rady.

                  • qqbek Re: Rower - styl życia czy desperacja 14.01.10, 13:36
                    Gość portalu: Adam napisał(a):

                    > Dziwne, bo akurat jeżdżę i nie przeczę, że spotykam... Ale czy więcej? Nie robi
                    > łem badań. Osobówkarzy na podwójnym też spotykałem. Może ty ich nie widzisz, bo
                    > sam jesteś osobówkarz?

                    Osobówkarz i rowerzysta. Ale ani się z tym kryję, ani z tego wielkiego halo nie
                    robię. Na podwójnym gazie nie jeżdżę ani samochodem ani na dwóch kółkach. Nie
                    twierdzę, że jestem abstynentem też.

                    > Może z tego samego powodu nie trafia do ciebie parę inn
                    > ych rzeczy?

                    Wiem i wiele razy zaznaczałem w moich postach tą wiedzę, jak trudno jest czasami
                    kierowcom ciężarówek. Z resztą nigdy się ludzi wiozących towar/ludzi (to drugie
                    za wyjątkiem busiarstwa) nie czepiam na drodze. Gdybyś czytał, tobyś wiedział.

                    > To weź umówmy się i przejedziesz się ze mną i z towarem, naocznie z
                    > obaczysz, co ja widzę ze swojej perspektywy.

                    Jak masz bezprzewodowy Internet w budzie, to mogę z Tobą jechać nawet na drugą
                    stronę kontynentu. Ja uczyłem się w szkole i nie muszę kręcić fajerą, żeby
                    zarobić na swoją egzystencję.
                    Wiem doskonale, co czują kierowcy TIR-ów (mam jednego w "dalszej rodzinie")
                    odnośnie niektórych kierowców osobówek i jestem im w stanie tylko współczuć.

                    > > Niestety się nie zabił? To już coś mówi o Tobie, biedny zakompleksiony
                    > A być może, być może... wiesz, co mnie trafia? Święte krowy w osobówkach mnie t
                    > rafiają! Może się taki uchlać, władować mi się w bok... a ja i tak muszę się tł
                    > umaczyć, dlaczego nie przewidziałem, nie pomyślałem itd.

                    Skoro się tłumaczyć musisz, to coś "pod kołnierzem" mieć musisz.
                    Fakt, towar sobie stoi, ty marnujesz czas... ale żeby ludzi od razu za ten fakt
                    zabijać, lub ich śmierci pragnąć?

                    > A świętej krowie w oso
                    > bówce wolno zabić, a potem opowiadać bajki niepokalnym wtargnięciu pod koła!

                    Bo gdybyś choć trochę jeździł osobówką, to wiedziałbyś, że nawet na czerwonym
                    zdarza się pieszy, który "wtargnie". Ciężarówkę wszyscy widzą i z dala omijają,
                    osobówki zdarza się im nie zauważyć.

                    > I nie zamierzam nikogo zabijać. Wręcz mam nadzieję, że mi się nie uda jak jaki
                    > pijak wtarani mi się pod koła. Nie chce za gó... ewentualnie siedzieć.

                    Co innego wynikało z poprzednich Twoich wynurzeń.
                    WPROST!

                    > Tak na marginesie jestem przeciwnikiem kary śmierci. Ale na pijactwo za kółkiem
                    > nie widzę rady.

                    Czyli jak Wałęsa- za a nawet przeciw?
                    • Gość: bosman qqbku - Adaśko to....... IP: *.centertel.pl 14.01.10, 14:27
                      prymitywny szoferak, wyrobnik, który z daleka od domu całymi tygodniami dręczy się natrętną myślą czy stara nie poszła w "elegancki świat". W "cywilu" dożyna trzydziestoletniego Golfa którego nawet traktory wyprzedzają i stąd kompleks "osobówkarzy"(taki neologizm wymyślił, yntelygent, rozumiesz). A jak dorwał się do netu zapragnął być "trendy" bo inaczej nie może zaistnieć.Szkoda dla zakompleksionego matołka czasu.Pzdr.
                      • qqbek bosmanie! 14.01.10, 14:36
                        Gość portalu: bosman napisał(a):

                        > prymitywny szoferak, wyrobnik, który z daleka od domu całymi tygodniami dręczy
                        > się natrętną myślą czy stara nie poszła w "elegancki świat". W "cywilu" dożyna
                        > trzydziestoletniego Golfa którego nawet traktory wyprzedzają i stąd kompleks "o
                        > sobówkarzy"(taki neologizm wymyślił, yntelygent, rozumiesz). A jak dorwał się d
                        > o netu zapragnął być "trendy" bo inaczej nie może zaistnieć.Szkoda dla zakomple
                        > ksionego matołka czasu.Pzdr.

                        Nie zmienia to faktu, że właśnie poprosiłem GW o adres IP tegoż biednego
                        szoferaka, by za przykład uczynić go wszystkim tym anonimowym internautom,
                        lżącym i czcze oskarżenia wysuwającym pod adresem tych, którym na czymś jeszcze
                        zależy.

                        A pozwę faceta, niech ma za swoje, dla swojej pieniaczej rozrywki i "dla
                        przyszłych pokoleń".
                        Nic mnie to nie boli, a jeszcze cennych doświadczeń może dostarczyć.
                        A że w razie czego koszta sądowe? Stać mnie!
                        W razie czego to forum, jak żadne inne, świadome być już powinno mojej słowności :)
                        • tajnos.agentos Re: bosmanie! 14.01.10, 14:40
                          Odwaliło? Z niepełnoletnim będziesz się sądził? A nawet jeśli z pełnoletnim - to
                          "na bank" mającym spore problemy emocjonalne"? Toż, w tej sytuacji wybroni go
                          każdy adwokat.:)
                          • qqbek Re: bosmanie! 14.01.10, 14:42
                            tajnos.agentos napisał:

                            > Odwaliło? Z niepełnoletnim będziesz się sądził? A nawet jeśli z pełnoletnim - t
                            > o
                            > "na bank" mającym spore problemy emocjonalne"? Toż, w tej sytuacji wybroni go
                            > każdy adwokat.:)

                            Dlatego też stwierdziłem, że nie straszne mi koszta sądowe.
                            Bo w wypadku niepoczytalności pozwanego sąd mógłby je na pół podzielić :)
                            Jestem jednak optymistą, nadal czekam przeprosin za pomówienia w odrębnym wątku :)
                        • jureek Re: bosmanie! 16.01.10, 13:26
                          qqbek napisał:

                          > Nie zmienia to faktu, że właśnie poprosiłem GW o adres IP tegoż biednego
                          > szoferaka, by za przykład uczynić go wszystkim tym anonimowym internautom,
                          > lżącym i czcze oskarżenia wysuwającym pod adresem tych, którym na czymś jeszcze
                          > zależy.

                          Przeczytałem ten wątek i nie widzę żadnego wpisu, który narażałby Twoje dobra
                          osobiste. Oczywiście, wpisy są chamskie (z obu stron zresztą), ale nie jest to
                          sprawa dla sądu.
                          Jura
                          • qqbek Re: bosmanie! 16.01.10, 13:47
                            jureek napisał:


                            > Przeczytałem ten wątek i nie widzę żadnego wpisu, który narażałby Twoje dobra
                            > osobiste. Oczywiście, wpisy są chamskie (z obu stron zresztą), ale nie jest to
                            > sprawa dla sądu.
                            > Jura

                            Chodzi o inny wątek w osobnej kwestii, w którym "Adam" vel "Troll" (tak
                            przedstawił się w tamtym wątku) poszedł na całość:)
                            Kwestia i tak nieaktualna... GW udostępnia adresy IP tylko gdy podrażniona
                            zostanie przez Policję lub Prokuraturę, jako że w wypadku przestępstw
                            prywatnoskargowych nie sposób zmusić tych organów do działania, to wydobycie od
                            nich adresu IP wymagałoby pozwania wpierw GW, tylko po to, by doczekać
                            przedawnienia pierwszego występku czekając na orzeczenie w sprawie przeciw GW.
                            Aż tak bardzo pieniaczy nie jestem, don Qujote może by się na coś takiego
                            decydował, ja widzę sprawę bardziej realistycznie.
                            Chodziło o uciszenie trolla i tyle mi się udało.
                            Po tym wywodzie jednak, obawiam się, będzie z trollami jeszcze gorzej.
                            • empi Re: bosmanie! 16.01.10, 14:08
                              >to wydobycie od nich adresu IP wymagałoby pozwania wpierw GW,

                              pomieszałeś trochę:). Sam adres IP nic Tobie nie da gdyż posiadając
                              go musisz zwrócić się do providera o podanie danych osobowych jego
                              posiadacza a one są objęte ochroną danych osobowych. Polski
                              Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Michał Serzycki jest
                              zdania, że adres IP należy do danych osobowych. Nie pozywasz Gazetę
                              lecz swojego prześladowcę ukrytego pod IP i na podstawie decyzji
                              odpowiedniego organu Gazeta udostępnia IP i dane posiadacza np.
                              policji (nie Tobie, przecież sam nie zamierzasz wymierać
                              sprawiedliwość :) ).
                              pzdr.
                              • tajnos.agentos Re: bosmanie! 16.01.10, 14:20
                                Nie ma o co "kruszyć kopii". Cały ten wątek jest elementem większej
                                nagonki, podobne powstawały na wszystkich internetowych forach z
                                zadziwiającą koordynacją, powtarzającym się stylem
                                wypowiedzi "dyskutantów" itd... Są grupki różnych "nawiedzonych" -
                                nieważne czy są to rowerkowcy, grafficiarze, "mochery", obrońcy
                                zwierząt zażarcie walczący z futrami i jedzeniem psiego mięsa w
                                Chinach itd., dla których jest to sposobem publicznego zaistnienia.
                                Doskonale sobie zdają sprawę że są marginesem i że ogromnej
                                większości społeczeństwa, dla któłrego rower jest tylko jednym z
                                narzędzi ich działania są obojętne a conajwyżej irytujące. Są
                                niezdolni do widzenia świata innego, jak czarno białe, bez dzielenia
                                na Nas - dobrych i Ich - złych, potrafią tylko wymuszać i uprawiać
                                demagogię... Jedyny sposób - lać na takich z góry, ewentualnie od
                                czasu do czasu się podroczyć.;)
                                • empi Re: bosmanie! 16.01.10, 14:50
                                  Tego typu sprzeczki regularnie pojawiają się na forum. Śmieszy już
                                  mnie napastliwość obu kategorii użytkowników dróg i ulic. Często
                                  obie grupy starają się udowodnić, że to ta druga strona jest
                                  niepotrzebna lub nieuprawniona do korzystania z nich. Liczą też na
                                  całkowite wytępienie "przeciwnika". :)
                                  >Jedyny sposób - lać na takich z góry, ewentualnie od
                                  > czasu do czasu się podroczyć.;)
                                  Słusznie, takie konflikty trzeba sprowadzić do parteru :).
                                  pzdr.
                            • jureek Re: bosmanie! 16.01.10, 15:51
                              qqbek napisał:

                              > jureek napisał:
                              >
                              >
                              > > Przeczytałem ten wątek i nie widzę żadnego wpisu, który narażałby Twoje d
                              > obra
                              > > osobiste. Oczywiście, wpisy są chamskie (z obu stron zresztą), ale nie je
                              > st to
                              > > sprawa dla sądu.
                              > > Jura
                              >
                              > Chodzi o inny wątek w osobnej kwestii, w którym "Adam" vel "Troll" (tak
                              > przedstawił się w tamtym wątku) poszedł na całość:)

                              A konkretnie? Gdzie, w jaki sposób obraził? Pytam, bo z lektury tylko tego wątku
                              wcale jasno nie wynika, że tylko Adam to troll. Ten tajnos.agentos też
                              nieźle po bandzie idzie:
                              "Bo ich nienawidzę. Jak tylko zobaczę jednego, to od razu daję mojemu SUVowi w
                              rurę ile fabryka dała i biorę go na rogi. Rzadko się zdarza, by któryś mi uciekł..."
                              Jura
              • tajnos.agentos Re: Rower - styl życia czy desperacja 14.01.10, 12:44
                Gość portalu: Adam napisał(a):

                > No i słusznie, że go dupnęli. Tylko ciekawe, że zauważasz akurat pijanych pedal
                > arzy.

                Bo ich nienawidzę. Jak tylko zobaczę jednego, to od razu daję mojemu SUVowi w
                rurę ile fabryka dała i biorę go na rogi. Rzadko się zdarza, by któryś mi uciekł...

                Ja widziałem kiedyś do czego doprowadził pijany osobówkarz.

                "A u Was biją Murzynów."

                Inny pijany o
                > sobówkarz władował się kumplowi pod naczepę, choć niestety się nie zabił.

                "A u Was naprawdę biją Murzynów.

                A szk
                > oda, bo to jedyne lekarstwo na pijaków za kierownicą - eliminacja zanim kogoś z
                > abiją.

                Ja to lekarstwo stosuję na codzień. Na drzwiach maluję sobie sylwetki kolejnych
                zaliczonych nawiedzonych rowerkowców. Już niewiele zostało miejsca, chyba będę
                musiał sobie kupić autobus.:P
                • Gość: Adam Re: Rower - styl życia czy desperacja IP: *.nplay.net.pl 14.01.10, 13:07
                  Leczysz się dziecino, prawda? Wszystko będzie dobrze... w każdym razie na pewno nie gorzej.
                  • tajnos.agentos Re: Rower - styl życia czy desperacja 14.01.10, 13:18
                    Tobie na pewno nie będzie gorzej. Już nie może. Osiągnąłeś dno.:D
                    • Gość: Adam Re: Rower - styl życia czy desperacja IP: *.nplay.net.pl 14.01.10, 13:24
                      Wielkiemu Tajnosowi nikt nigdy nie dorówna.
                      • tajnos.agentos Re: Rower - styl życia czy desperacja 14.01.10, 13:36
                        Gość portalu: Adam napisał(a):

                        > Wielkiemu Tajnosowi nikt nigdy nie dorówna.

                        Masz rację, dziecino. Nikt i nigdy.:PPP
                        • Gość: bosman wiesz tajnosku..... IP: *.centertel.pl 14.01.10, 14:33
                          ja jeżdżę z kumplem który poluje na "roweraków" (jak ich wdzięcznie nazywa
                          Adaśko-szoferak) drzwiami od mojej "osobówki".Mówię Ci - ale nabierają
                          przyspieszenia! Owszem, czasem zmieniam szybę ale maskę mam całą no i mogę
                          szybciej i sprawniej odjechać. ;-))))) Pzdr.
                          • tajnos.agentos Re: wiesz tajnosku..... 14.01.10, 14:41
                            W niektórych niemieckich samochodach to nawet na maskach w tym celu montują
                            specjalne celowniki...:)
                            • Gość: bosman o celowniku specjalnie nie pisałem..... IP: *.centertel.pl 14.01.10, 14:48
                              bo jeszcze Adaśko swoim dwudziestotonowym wynalazkiem zacznie polować na takie.
                              Wiesz, z frustratem nigdy nic nie wiadomo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja