Dodaj do ulubionych

Katolikiem być...

11.01.10, 17:11
Można pisać np., że za „komuny” lepiej radzono się ze śnieżycami i
mrozami, ale to niczego nie da, choć dziwne jest, że przy takim
bezrobociu mamy to, co mamy. „Komuna” w obliczu klęsk żywiołowych
mobilizowała wojsko i były efekty. Dziś mamy Afganistan ,ale to
zupełnie inny problem. Tu chciałam poruszyć problem opieki nad
ludżmi starszymi, niepełnosprawnymi. Za „komuny” harcerze
organizowali akcje „Niewidzialna ręka”, sąsiedzi pomagali sąsiadom,
młodzi starym, a dziś każdy dba tylko o siebie. Kapitalizm jest
straszny ,a Polacy to podobno w 95 proc. katolicy. Zapewne lepsi
są buddyści. Ale po śmierci ma byc jak w raju!
Obserwuj wątek
    • zubelz Re: Katolikiem być... 11.01.10, 17:44
      Dziś mamy Afganistan ,ale to
      zupełnie inny problem. Tu chciałam poruszyć problem opieki nad
      ludżmi starszymi, niepełnosprawnymi. Za „komuny” harcerze
      organizowali akcje „Niewidzialna ręka”, sąsiedzi pomagali sąsiadom,
      młodzi starym, a dziś każdy dba tylko o siebie

      dzis ma wystarczyc modlitwa za chorych i opuszczonych.
      • mikesz6 Re: Katolikiem być... 11.01.10, 18:01
        Z tą "niewidzialną ręką" to chyba Barska jednak przesadziła.A "niewidzialna ręka
        rynku"to niby co?Jej działanie widać ,ze aż miło popatrzeć.Ale nie przypadkiem
        10 mln w 1980 roku...Rozmarzyłem się...szkoda gadać.
        • Gość: JB Re: Katolikiem być... IP: *.lublin.mm.pl 11.01.10, 18:44
          10 milionów? A 10 lat pozniej ile? A ile dzisiaj? Połowa PZPR był w
          S!
          • Gość: Leszek Re: Katolikiem być... IP: *.chello.pl 11.01.10, 20:23
            Gość portalu: JB napisał(a):

            > 10 milionów? A 10 lat pozniej ile? A ile dzisiaj? Połowa PZPR był
            w
            > S!
            Poza tym te rzekome 10 mln to lipa !
            • zubelz Re: Katolikiem być... 11.01.10, 20:33
              Gość portalu: Leszek napisał(a):

              > Gość portalu: JB napisał(a):
              >
              > > 10 milionów? A 10 lat pozniej ile? A ile dzisiaj? Połowa PZPR był
              > w
              > > S!
              > Poza tym te rzekome 10 mln to lipa !
              w tym szkoly,emeryci i rencisci.
    • mwt Re: Katolikiem być... 11.01.10, 20:57
      Joanno, czy to ma znaczyc, ze potrzebujesz 'niewidzialnej reki'?
      Jesli tak, daj znac...

      klaniam,
      wisia
      • wampir-wampir Re: Katolikiem być... 11.01.10, 21:01
        Koniecznie. Niewidzialna ręka to także ja ;-)))
      • Gość: JB Wisia IP: *.lublin.mm.pl 11.01.10, 21:44
        Wisia,dziekuje,ale ja mam dobra rodzine, a najwazniejsze,ze z glowa
        jest OK~!
        • mwt Re: Wisia 11.01.10, 22:09
          Nie dziekuj, pomyslalam sobie, ze moze snieg Cie 'uwiezil' w domu...
          Ale skoro nie ma sprawy, to...

          Zdrowka!
          wisia
        • Gość: arcydiabeł Re: Wisia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 08:29
          a najwazniejsze,ze z glowa
          > jest OK~!

          Skoro z głową u towarzyszki jest ok to czemu szanowna "forumowa czerwona caryca"
          takie głupoty co chwila wypisuje?:)
          • Gość: bosman nie czytaj arcydiable.... IP: *.centertel.pl 12.01.10, 15:49
            P.Joanny bo i tak nie zrozumiesz. To teksty dla inteligentnych a nie ćwoków z
            kruchty.
            • Gość: arcydiabeł ty to bosmanku umiesz robawić:))))))))) IP: *.chello.pl 12.01.10, 17:16
              To teksty dla inteligentnych a nie ćwoków z
              > kruchty.

              Tak bez wątpienia teksty barskiej są dla "inteligentnych" spad znaku sierpa i
              młota:). Wy lewacy to jednak zabawna grupa społeczna:).
              • Gość: bosman arcy.... IP: *.lublin.mm.pl 12.01.10, 20:44
                popuściłeś w majtasy ze śmiechu?
                • Gość: arcydiabeł Re: arcy.... IP: *.chello.pl 12.01.10, 21:46
                  > popuściłeś w majtasy ze śmiechu?

                  Nie pochlebiaj aż tak sobie:).
    • Gość: A Re: Katolikiem być... IP: *.chello.pl 11.01.10, 22:28
      Raj po śmierci nie dla każdego joanno, nie dla każdego...
      Tak mi się widzi, że tylko dla tych, którzy czynili dobro.
      Dla grzebiących może jakie odśnieżanie jeno...
      Dzisiaj do samotnych, chorych, potrzebujących, dociera Caritas
      (nawet, jeśli to wzbudza szyderstwa),organizacje państwowe,
      harcerze, wolontariusze i osoby prywatne. Jestem w temacie od 17
      lat, chętnie podyskutuję. Bez podjazdów w stronę katolików czy też
      przedstawicieli innych religii.
      • Gość: aron Re: Katolikiem być... IP: *.lublin.enterpol.pl 12.01.10, 07:15
        za komuny 90% społeczeństwa nie było stać nawet na samochód, a jak ktoś
        go miał to nie mógł go w mróz odpalić. Trzeba było trzymać w domu
        akumulator.
        • Gość: JB Re: Katolikiem być... IP: *.lublin.mm.pl 12.01.10, 08:40
          Za sanacji nie było w Polsce telewizorow,a za tzw.komuny telefonow
          komorkowych. A telefony komorkowe mogly powstac dlatego,ze w 1957 r,
          ZSRR wypuscil pierwszego w dziejach sputnika,co rozdrazniło i
          zmobilizowało USA. Na glupoty aronow itp. nie powinno sie
          reagowac.Czynie wyjatek,niech,jak mawiaja dzis mlodzi,sam sie wali!
          • empi Re: Katolikiem być... 12.01.10, 12:05
            > A telefony komorkowe mogly powstac dlatego,ze w 1957 r,
            > ZSRR wypuscil pierwszego w dziejach sputnika,co rozdrazniło i
            > zmobilizowało USA

            Ci Amerykanie to naprawdę zdolni ludzie:)
            Jak się dowiedzieli, że Ruscy wysłali sputnika w dniu 4 października
            1957 roku wzięli się szybko do roboty i już po 14 miesiącach wysłali
            swojego satelitę 18 grudnia 1958 roku. Było potem już tak wiele
            razy, co Ruskie zrobili Amerykańce zaraz powtórzyli. Im się
            normalnie chyba nie chciało:)
            pzdr.
            • tajnos.agentos Re: Katolikiem być... 12.01.10, 12:12
              ...Bo hamerykańce mieli Wernera von Brauna - głównego konstruktora rakiet V1 i
              V2, byłego hitlerowca i członka NSDAP, który robił im cały kosmiczny program.
              Ruskim natomiast z całego niemieckiego programu rakietowego udało się schwytać
              tylko płotki z.:P
              • tajnos.agentos Re: Katolikiem być... 12.01.10, 12:14
                Za szybki jestem...
                www.germanistyka-ngl-betrieb.ukw.edu.pl/braun/wernher_von_braun.htm
              • empi Re: Katolikiem być... 12.01.10, 12:53
                Czy za Twoim wywodem nie kryje się przewrotna myśl, że telefony
                komórkowe zawdzięczmy nauce hitlerowskich Niemiec? :)
                pzdr.
                • tajnos.agentos Re: Katolikiem być... 12.01.10, 12:56
                  empi napisał:

                  > Czy za Twoim wywodem nie kryje się przewrotna myśl, że telefony
                  > komórkowe zawdzięczmy nauce hitlerowskich Niemiec? :)
                  > pzdr.

                  Jaaaaa? To Ty to napisałeś...:)))
    • Gość: arcydiabeł Re: Katolikiem być... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 08:27
      ""Komuna” w obliczu klęsk żywiołowych mobilizowała wojsko i były efekty. "

      O tak tu pełna zgoda. Komuna bez wątpienia miała niezwykle duże doświadczenie w
      mobilizowaniu wojska:).
      • mikesz6 Re: Katolikiem być... 12.01.10, 08:51
        Arcydiable tylko proszę bez fałszywej skromności.Toć przecież nasza wolna i
        demokratyczna tęż od czasu do czasu mobilizuje.Co prawda już nie zima rzuca
        wyzwania ale... bratnie narody Iraku ,czy Afganistanu.
        • dociek Re: Katolikiem być... 12.01.10, 11:55
          Nie jestem nim od czasu pierwszej komunii, więc nie wiem, jak być?
          Jednak słyszę niekiedy takie opinie, że wyrobiłem ponad normę
          dobrych uczynków, by znaleźć się w katolickim niebie ;) Niestety,
          przypinanie sobie lub innym szyldu wyznawcy, czy działacza nie
          zmieni danej osoby z bydlaka w anioła, egoisty w altruistę, oszusta
          w społecznika, prymitywnego brutala i gwałciciela w przyjaciela
          zwierząt i dzieci. Nie można jednakowoż generalizować Joanno. Tym
          bardziej, że miniony czas młodosci z perspektywy lat ukazuje nam się
          przez różowe okulary dobrych wspomnień. O złych staramy się jak
          najmniej pamiętać.
          • Gość: JB Re: Katolikiem być... IP: *.lublin.mm.pl 12.01.10, 14:59
            Nie generalizuję, Doćku, ale lektura niektorych postow nakazuje mi
            rozpalać stosy. Tak,tak,po chrzescijansku wlasnie. Osobnicy, ktorzy
            za tzw.komuny nie byli nawet zygotami, dzisiaj stają w pierwszym
            szeregu sparszywiałych kundli z prawicy.Tolerowac tego nie mam
            zamiaru, choc pisanie na lubelskim (i nie tylko) forum stanowi
            swoisty masochizm.
            • wampir-wampir Re: Katolikiem być... 12.01.10, 15:38
              Też mnie zastanawia ten rozkwit antykomunizmu po komunizmie. A
              przysiągłbym, że w 1988-1989 przeciwników systemu była garstka.
              Przynajmniej w Lublinie. Nie żebym ze wszystkimi był wtedy po
              imieniu. Na "tykanie" pani Dany Winiarskiej czy pana Wacka Białego i
              innych wspaniałych osób tamtego okresu byłem za gó...arzowaty, ale
              jednak ludzie się wtedy znali i jakoś nie rozpoznaję w forumowych
              krzykaczach znajomych z dawnych lat.
              • lech.niedzielski Re: Katolikiem być... 12.01.10, 16:08
                wampir-wampir napisał:

                > Też mnie zastanawia ten rozkwit antykomunizmu po komunizmie. A
                > przysiągłbym, że w 1988-1989 przeciwników systemu była garstka.
                > Przynajmniej w Lublinie. Nie żebym ze wszystkimi był wtedy po
                > imieniu. Na "tykanie" pani Dany Winiarskiej czy pana Wacka Białego
                i
                > innych wspaniałych osób tamtego okresu byłem za gó...arzowaty, ale
                > jednak ludzie się wtedy znali i jakoś nie rozpoznaję w forumowych
                > krzykaczach znajomych z dawnych lat.
                Odwaga staniała, rozum zdrożał.
              • Gość: JB Re: Katolikiem być... IP: *.lublin.mm.pl 12.01.10, 16:13
                Dana to potem zona Jacka Kuronia, a Wacek,niestety,nie zyje...
                • wampir-wampir Re: Katolikiem być... 12.01.10, 16:51
                  Taaak sporo czasu minęło... Ale wiesz Joasiu, nawet dawni młodzi
                  radykałowie z tamtego towarzystwa odznaczają się jakąś ogładą.
                  Czasem stykam się z ich wypowiedziami i nie zauważam plucia jadem i
                  nienawiścią. Chyba i Piotrek Semka mimo prawicowych poglądów potrafi
                  powściągnąć język. Tak mi się zdaje, ale może nie mam racji, nie
                  śledzę dokładnie jego publicznej aktywności.
                  • Gość: JB Re: Katolikiem być... IP: *.lublin.mm.pl 12.01.10, 17:28
                    Jak człowiekowi leca lata, to diabli go biora. Byle te przystojne!
              • dociek Re: Katolikiem być... 12.01.10, 17:41
                Nie ma się czemu dziwić. W czasach PRL polskie społeczeństwo w
                zdecydowanej większości miało tzw. "narodowego wspólnego wroga" -
                zasadniczo "ruskich" i wszelkie ich pochodne wraz z tzw."komuchami"
                i kadrą partyjną. "Walka" z tymi wrogami, poza wyjątkami, polegała
                zasadniczo na dowcipach, kpinach i narzekaniu. Co absolutnie nie
                przeszkadzało w byciu członkiem partii i "popieraniu jej linii".
                Niektórzy działacze opowiadali właśnie najostrzejsze
                dowcipy "przymykając oko". Już zabory i kolejne okupacje
                wykształciły w Polakach specjalizację i profesjonalizm w oporze
                wobec oficjalnej władzy. To właśnie są korzenie "powszechnej
                opozycji polskiej". Polskie piekiełko z pełnym koniunkturalizmem.
                Wiatr historii zmieniał kierunek, chorągiewki z lewa przegięły się
                na prawo. Jesteśmy jako zbiorowość doskonałym stadem owiec, które
                się daje wodzić na manowce. Wiedzieli o tym jako pierwsi - księża,
                wiedzą i "komuchy" i "prawiczki". I tak nam się zrodziła
                narodowa "opozycja" - powszechna, podobnie jak powszechny jest
                polski katolicyzm. Zgodna z aktualnym, oficjalnym "tryndem".
                • Gość: JB Re: Katolikiem być... IP: *.lublin.mm.pl 12.01.10, 19:44
                  Dociek- "polskie spoleczenstwo"? Ja np nie mialam chyba tego samego
                  wroga.A ksiedza dzis przepedzilam z domu i powiedzialam,ze
                  zwariowal, skoro proponowal mi modlitwe. Nigdy nie byłam az tak na
                  nie w stosunku do czarnych...
                  • sothink Re: Katolikiem być... 12.01.10, 22:48
                    to Ty katabacha do domu wpuszczaj??? bój się Boże:) skropi ci całe mieszkanie i
                    klątwę jaką rzuci
            • Gość: arcydiabeł Re: Katolikiem być... IP: *.chello.pl 12.01.10, 17:24
              Uważasz, że tamten czas krytykują tylko ci co wtedy jeszcze na świat nie
              przyszli? Jeśli tak to chyba cię powaliło.
              Czy uważasz, że o historii mogą dyskutować tylko ci co w danym okresie żyli?
              Jeśli tak to o I wojnie światowej za bardzo nie podyskutujemy, o rozbiorach nie
              wspominając.
              Niestety towarzyszko z gów.a czekolady nie zrobisz.
              • wampir-wampir Re: Katolikiem być... 12.01.10, 17:48
                Gość portalu: arcydiabeł napisał(a):

                > Uważasz, że tamten czas krytykują tylko ci co wtedy jeszcze na
                świat nie
                > przyszli? Jeśli tak to chyba cię powaliło.
                > Czy uważasz, że o historii mogą dyskutować tylko ci co w danym
                okresie żyli?
                > Jeśli tak to o I wojnie światowej za bardzo nie podyskutujemy, o
                rozbiorach nie
                > wspominając.
                > Niestety towarzyszko z gów.a czekolady nie zrobisz.

                Może nie odzywaj się jak nie rozumiesz o czym mowa. Po co się
                kompromitować?
                • Gość: arcydiabeł Re: Katolikiem być... IP: *.chello.pl 12.01.10, 19:36
                  Chyba ty nie wiesz o co chodzi. Barska co chwilę stwierdza, że tylko ona wie
                  najlepiej bo ona wtedy żyła, a ci co wtedy nie żyli to nie powinni zabierać
                  glosu. Tak więc sam się nie kompromituj wampirku. Zresztą post nie był do ciebie
                  • wampir-wampir Re: Katolikiem być... 12.01.10, 19:40
                    Może i stwierdza, ale akurat nie w tym wątku. Ja w każdym razie nie
                    zauważyłem. Masz coś do Joaśki, to załóż sobie wątka i się wyżal,
                    zamiast się wtrącać bez sensu do rozmowy.
                    • Gość: arcydiabeł Re: Katolikiem być... IP: *.chello.pl 12.01.10, 19:49
                      A najmocniej przeprasza, szanowny wampir to odpisał na post kierowany do niego,
                      że poucza innych?
                      • wampir-wampir Re: Katolikiem być... 12.01.10, 20:01
                        ??? Na jaki post???
        • Gość: arcydiabeł Re: Katolikiem być... IP: *.chello.pl 12.01.10, 17:36
          Mi bardziej mikeszu chodziło o wewnątrz państwową mobilizację wojska:)
          • Gość: JB Re: Katolikiem być... IP: *.lublin.mm.pl 12.01.10, 21:54
            Arcy - sam sie mianowales arcydiablem, wiec nie szczekaj.
            • Gość: arcydiabeł Re: Katolikiem być... IP: *.chello.pl 12.01.10, 22:36
              > Arcy - sam sie mianowales arcydiablem, wiec nie szczekaj.

              Nie wiem jak u towarzyszki w domu, ale u mnie się mówi, rozmawia:).

            • Gość: bosman raczej..... IP: *.lublin.mm.pl 12.01.10, 22:41
              arcy-jołopem.
              • Gość: arcydiabeł Re: raczej..... IP: *.chello.pl 12.01.10, 23:05
                > arcy-jołopem.

                ale żeś pojechał:) Naprawdę wykazałeś się bosmanku intelektem:). Musiało cię to
                kosztować wiele energii:)
                • Gość: bosman wręcz przeciwnie..... IP: *.centertel.pl 13.01.10, 11:38
                  po prostu tak jak bym puścił baka przechodząc koło ciebie.
                  • Gość: JB Re: wręcz przeciwnie..... IP: *.lublin.mm.pl 13.01.10, 13:04
                    Bosmanie, rozmowa z tym arcydiablem nam ubliza...On nawet nie
                    szczeka, ale wyje! Szkoda czasu!
                    • Gość: arcydiabeł [...] IP: *.chello.pl 13.01.10, 17:34
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: JB Re: wręcz przeciwnie..... IP: *.lublin.mm.pl 14.01.10, 18:00
                        Arcydiable,zaplujesz sie na smierc,moze i dobrze,bo podwładni zbyt
                        szaleja "na dnie" bez ciebie. A swoja droga na miejscu empiego
                        bardziej bym z takim chamstwem walczyła.
                        • Gość: arcydiabeł Re: wręcz przeciwnie..... IP: *.chello.pl 18.01.10, 19:07
                          Towarzyszka o walce z chamstwem pisze?:). Trochę samokrytyki by się przydało
                        • lech.niedzielski [...] 24.01.10, 09:57
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • empi netykieta 24.01.10, 10:36
                            Brak własnego komentarza.
                            pzdr.
                  • Gość: arcydiabeł Re: wręcz przeciwnie..... IP: *.chello.pl 13.01.10, 17:35
                    > po prostu tak jak bym puścił baka przechodząc koło ciebie.

                    Czyli jakby nie patrzeć śmierdzisz:)
                    • Gość: JB Re: wręcz przeciwnie..... IP: *.lublin.mm.pl 14.01.10, 20:40
                      Jakkolwiek by patrzec,arcydiable. Uzywasz rusycyzmow. Hahaha..
                      • Gość: arcydiabeł Re: wręcz przeciwnie..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 08:52
                        I jaki z tego morał?
              • lech.niedzielski Re: raczej..... 22.01.10, 10:01
                Gość portalu: bosman napisał(a):

                > arcy-jołopem.
                Papież Innocenty III twierdził: "Każdy kto próbuje stworzyć własny
                wizerunek Boga niezgodny z dogmatem Kościoła musi być bez litości
                spalony".
    • Gość: Paul Barska byc - nie zdrowo zyc;-). IP: *.nwrknj.east.verizon.net 13.01.10, 18:17
      joannabarska napisała:

      > Można pisać np., że za „komuny” lepiej radzono się ze śnieżycami i
      >
      > mrozami, ale to niczego nie da, choć dziwne jest, że przy takim
      > bezrobociu mamy to, co mamy. „Komuna” w obliczu klęsk żywiołowych
      > mobilizowała wojsko i były efekty. Dziś mamy Afganistan....etc.
      Co to wszystko ma wspolnego z "byciem" katolikiem? Sama Tow. Barska
      nie wie chyba. Tow. Barska, dobierajcie no lepiej tytuly do waszych
      tekstow. Dla dobra "sprawy". Z partyjnym pozdrowieniem.
      Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: JB Re: Barska byc - nie zdrowo zyc;-). IP: *.lublin.mm.pl 14.01.10, 20:42
        Niezdrowo nie pisze sie razem,Paul?
    • sothink Re: Katolikiem być... 14.01.10, 14:16
      zdrowie.onet.pl/1593641,2041,,,,moj_psychomaz,psychologia.html
      "Konfrontacja z rzeczywistością okazała się wyjątkowo bolesna. „Od osób trzecich
      dowiedziałam się, że wielokrotnie mnie zdradzał. Twierdził, że jest bardzo
      religijny, cytował Biblię, regularnie chodził do kościoła. Kiedy ktoś mu
      wytknął, że uczynił wiele krzywdy innym, szedł do spowiedzi, po czym radośnie
      oznajmiał, że «licznik mu się wyzerował»”.

      typowa Polska katolicka postawa z którą w rzeczywistości wielokrotnie się
      spotkałem. Protestanci już 500 lat temu odkryli że spowiedź konfesjonałowa
      prowadzi to patologii, a Kościół Katolicki w XXIw. nie może(albo nie chce)
      przeprowadzić odważnej reformacji.
      • empi Re: Katolikiem być... 14.01.10, 14:19
        jak to w filmie, w dodatku thrillerze Stephena Kinga :)
        pzdr.
      • folkatka Re: Katolikiem być... 16.01.10, 17:20
        Na podstawie jednego patologicznego przypadku wyciągasz ogólny wniosek. To
        bardzo głupie. Myślisz że nie ma psycholi wśród protestantów?
        Juz Ci starałam sie wyjaśnić że takie podejście jakie reprezentował ten koleś
        nie miało nic wspólnego z własciwie pojmowaną spowiedzią. Prawdopodobnie - choć
        na sto procent tego nie stwierdzę - te jego "spowiedzi" były nieważne.
        A za atrykuł dziękuję. Bardzo ciekawy. Poznałam kiedys osobiście jednego
        psychopatę. Bardzo nieprzyjemna historia.
        • sothink Re: Katolikiem być... 17.01.10, 15:34
          ależ skąd na podstawie jednego? właśnie mnóstwo widziałem takich
          przypadków np. sąsiadka(notoryczna złodziejka) mojej matki - na
          pytanie dlaczego kradnie skoro jest katoliczką odpowiedziała "ale ja
          przecież chodzę do spowiedzi i wyczyszcza mi się grzech". No i tak
          spora cześć mało-rozumnych katolików sobie tak to tłumaczy.
          Oczywiście folcia Ty nawet nie wiesz że w Watykanie rozmawia się o
          tym i większość się zgadza z tym(z kwestią zniesienia celibatu też),
          problem polega na tym iż boją się że tak duże zmiany wprowadzą
          potworny chaos i nie wiadomo jak ugryź tematy. Ty to bronisz, hehehe,
          a nawet nie wiesz jak jest, śmieszna jesteś:)))
          • Gość: folkatka Re: Katolikiem być... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 18:50
            To o czym piszesz to kwestia bardzo niskiej kultury religijnej naszego
            społeczeństwa, za które też i księża ponoszą odpowiedzialność - i to w znacznej
            mierze. Natomiast prawidłowo przeprowadzona spowiedź "konfesjonałowa" (bo
            traktuje to umownie) jest czyms bardzo cennym i jest w stanie wiecej dać
            człowiekowi niż publiczna spowiedź protestancka. Lecz Ty, wielki ekspercie od
            chrześcijaństwa, nigdy tego nie pojmiesz.
            Natomiaqst co do drugiego punktu - to po prostu kłamiesz. O niczym takim w
            Watykanie się nie rozmawia, o zniesieniu celibatu również. Ostatnio ten temat
            był poruszany przy okazji konwersji części anglikanów na katolicyzm. Byli wsród
            nich i żonaci duchowni. Jeżeli uważasz ze jest inaczej, to znaczy naprawde chcą
            zrobić tak jak napisałeś - to proszę, udowodnij. Poprosze o konkretne źródła
            tych rewelacji.
            Wiem że nie znajdziesz.
            Sam jesteś śmieszny.
            • sothink Re: Katolikiem być... 17.01.10, 19:55
              spowiedź konfesjonałowa jest sztuczną usługą rozgrzeszenia
              wprowadzoną przez Watykan do dojenia kasy od bogatych grzeszników. Co
              bardziej postępowi katolicy już 500 lat temu wiedzieli że prowadzi to
              do patologii, a na prostsze umysły działa w sposób nieporządany -
              "ukradnę, pobije, wyspowiadam się i jestem na 0". Poza tym jakim
              prawem śmiertelnik - ksiądz może udzielać komuś rozgrzeszenia, to
              jest paranoja.
              W Watykanie się rozmawia i to bardzo ostatnio. Jest to spowodowane
              licznymi skandalami pedofilskimi, aferami z dziećmi księży co bardzo
              podkopuje wizerunek kościoła, ilości powołań itd. Problem jest taki
              iż Kościół boi się podjąć oficjalne rozmowy na ten temat, gdyż może
              to wywołać jakiś drastyczny skutek. Wiem to od mojego kolegi
              pracującego w hotelu obok Watykanu i tam te tematy są przy rozmowach
              duchownych poruszane, nawet jakiś niemiecki biskup próbował namówić
              do debaty, ale wywołało się zamieszanie, bulwersy, więc dał sobie
              spokój. Nikt nie chce wziąć ciężaru sprawy na siebie, gdyż może dużo
              stracić. Papieży też się wybiera przewidywalnych i konserwatywnych,
              ciężko by się było przyznać do 500 letniej porażki i racji kościołów
              reformatorskich. To mogłoby wywołać duże komplikacje.

              www.sacbee.com/ourregion/story/2293174.html
              Najlepszym wyjściem dla KK byłoby przemycić reformy po cichu na
              drodze ewolucji, ale nie wiedzą za bardzo jak to zrobić. Przyjęcie
              anglikanów jest jakimś pierwszym krokiem w tą stronę, jeszcze 50 lat
              temu byłoby to nie do pomyślenia, ale realia się zmieniają, ludzie
              się sekularyzują albo padają w objęcia islamu, tutaj obawy Watykanu o
              Europę są naprawdę poważne i żeby przetrwać muszą iść na kompromisy.
              Zresztą jak masz jakiegoś znajomego, obytego w kuluarach watykańskich
              księdza, to się go zapytaj o kwestie celibatu.
              • Gość: Ursus Re: Katolikiem być... IP: *.static.vip-net.pl 17.01.10, 20:55
                "...spowiedź konfesjonałowa jest sztuczną usługą rozgrzeszenia wprowadzoną
                przez Watykan do dojenia kasy od bogatych grzeszników..."

                Koszty finansowe sakramentu pojednania wynoszą tyle samo dla bogatych jak i
                biednych grzeszników, ignorancie:)
                "...jakim prawem śmiertelnik - ksiądz może udzielać komuś rozgrzeszenia, to
                jest paranoja..."

                A takim: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im
                odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane
                (J 20, 22-23)
                "...Wiem to od mojego kolegi pracującego w hotelu obok Watykanu..."
                :)))) A co twierdzi babcia klozetowa z tego hotelu..?
                "...ciężko by się było przyznać do 500 letniej porażki i racji kościołów
                reformatorskich
                ..."
                Chyba reformowanych..? Mniejsza...
                Kościoły "reformatorskie" tak się zreformowały, że już praktycznie nie istnieją.
                Nie dziwi mnie, że taka "reforma" Cię kręci.
                "...Najlepszym wyjściem dla KK byłoby przemycić reformy po cichu na
                drodze ewolucji, ale nie wiedzą za bardzo jak to zrobić..."

                Nooo nieee :) Może Benedykt XVI potrzebuje doradcy..? Prześlij cv (Taki życiorys):))
                "...Przyjęcie anglikanów jest jakimś pierwszym krokiem..."
                znakomitym krokiem! Konserwatywne środowiska anglikanów nawracają się na
                katolicyzm, a właściwie powracają do wiary swoich przodków, odwracając się tym
                samym od zdegenerowanej herezji.
                "...żeby przetrwać muszą iść na kompromisy..."
                Ani nie muszą, ani nie chcą. Nigdy tego nie zrobią. I przetrwają! :)
                Pozdrawiam.
                PS. Folkatka ma rację: jesteś śmieszny
                • sothink Re: Katolikiem być... 17.01.10, 21:57

                  > "Koszty finansowe sakramentu pojednania wynoszą tyle samo dla
                  bogatych jak i
                  > biednych grzeszników, ignorancie:) "
                  spowiedź k. została oficjalnie wprowadzona po Soborze Trydenckim żeby
                  doić kasę od morderców, złodzieji i rozgrzeszać ich.

                  > "A takim: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są
                  im
                  > odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane (J 20, 22-23)"
                  nie ma tu nic o spowiedzi ustnej, natomiast to że spowiedź ustna jest
                  fałszywa:
                  (1 Tym. 2:5)
                  "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi,
                  człowiek Chrystus Jezus."
                  nie ma żaden Ksiądz prawa decydować za Boga.

                  > ":)))) A co twierdzi babcia klozetowa z tego hotelu..?"
                  nie wiem, pewnie swoje też słyszała

                  > "Kościoły "reformatorskie" tak się zreformowały, że już praktycznie
                  nie istnieją.
                  > "Nie dziwi mnie, że taka "reforma" Cię kręci. "
                  > Nooo nieee :) Może Benedykt XVI potrzebuje doradcy..? Prześlij cv
                  (Taki życiorys):))
                  ma swoich, ale to też konserwatyści

                  > Ani nie muszą, ani nie chcą. Nigdy tego nie zrobią. I przetrwają!
                  :)
                  przegrywają na każdej lini, liczba wiernych spada, liczba powółań
                  spada, pedofilie, patologie
                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80592,6631343,Tysiace_dzieci_molestowanych_w_placowkach_Kosciola.html
                  cia.bzzz.net/irlandia_ksieza_i_zakonnice_gwalcili_molestowali_i_torturowali_tysiace_dzieci
                  oszustwa, lewe interesy. Już teraz zaakceptowali anglikanów(też
                  słabych zresztą) i ich księzy z dziećmi, żonami)) hehe
                  natomiast muzułmanie rosną w siłe, ciekawe ile kościołów w Europie
                  przerobią na meczety
                  www.ekumenizm.pl/content/article/20070521181502331.htm
                  www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZD/kryzys_de_kk.html
                  www.tvn24.pl/12690,1628888,0,1,w-kosciolach-mniej-wiernych,wiadomosc.html
                  www.fidelitas.pl/842.html
                  ekai.pl/wydarzenia/religijnosc/x19211/najnowsze-dane-o-polskiej-religijnosci-spadek-o-procent/

                  PS. Folkatka ma rację: jesteś śmieszny
                  > a ty smutny
                  • Gość: Ursus Re: Katolikiem być... IP: *.static.vip-net.pl 17.01.10, 22:30
                    "...nie ma tu nic o spowiedzi ustnej..."
                    Nie ma..? Poważnie?:)
                    A jak można zatrzymać bądź odpuścić grzechy wcześniej ich nie poznając? Hę?
                    "...Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi,
                    człowiek Chrystus Jezus..."

                    Jedno nie wyklucza drugiego, kolego:)
                    "...nie ma żaden Ksiądz prawa decydować za Boga..."
                    Ty nie bądź może taki "wierzący-praktykujący" :) "obrońca wiary"...:)
                    "...przegrywają na każdej lini, liczba wiernych spada, liczba powółań spada,
                    pedofilie, patologie (...) oszustwa, lewe interesy. Już teraz zaakceptowali
                    anglikanów(też słabych zresztą) i ich księzy z dziećmi, żonami)) hehe natomiast
                    muzułmanie rosną w siłe, ciekawe ile kościołów w Europie przerobią na
                    meczety..."

                    Eee tam...:) nie denerwuj się tak... Ileż to już razy w dziejach świata Twój
                    pryncypał wieścił koniec Kościoła, a ten stoi jak stał...:)
                    Pozdrawiam.
                    PS. Aleś się napracował z tymi linkami :)
                    • sothink Re: Katolikiem być... 17.01.10, 22:59
                      widzisz nawet wobec samej Biblii katolicyzm jest zakłamany. Po prostu
                      Kościół Katolicka upada, ale wcale mi nie jesteś do radości gdy jego
                      miejsce wypełnia jeszcze gorsza ekipa Allaha.
                      • wampir-wampir Re: Katolikiem być... 17.01.10, 23:11
                        sothink napisał:


                        > Kościół Katolicka upada, ale wcale mi nie jesteś do radości gdy
                        jego
                        > miejsce wypełnia jeszcze gorsza ekipa Allaha.

                        Nie łam się Sothink. I tak zwycięży Latający Potwór Spaghetti ;-)))
                        pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti
                        • sothink :D 18.01.10, 00:21
                          1. Naprawdę wolałbym, żebyś nie zachowywał się jak jakiś świętoszkowaty,
                          fałszywie pobożny dupek, gdy opisujesz Mą Makaronową Doskonałość. Jeśli
                          niektórzy ludzie nie wierzą we mnie, to trudno, nic się nie stanie. Naprawdę,
                          nie jestem do tego stopnia próżny. Poza tym, nie chodzi o nich, więc nie
                          zmieniaj tematu.
                          2. Naprawdę wolałbym, żebyś nie używał Mojego istnienia jako narzędzia do
                          uciskania, ciemiężenia, karania, patroszenia lub bycia złośliwym wobec innych.
                          Nie wymagam składania ofiar, a czystość jest niezbędna jeśli chodzi o wodę
                          pitną, a nie o istoty ludzkie.
                          3. Naprawdę wolałbym, żebyś nie oceniał ludzi na podstawie tego, jak wyglądają
                          lub jak się ubierają, jak mówią, lub... Dobra, po prostu bądź miły, OK? I wbij
                          to do swojej tępej głowy: mężczyzna = człowiek. Kobieta = człowiek. To samo = to
                          samo. Nikt nie jest od nikogo lepszy, chyba że mówimy o stylu. I przykro mi, ale
                          to podarowałem kobietom i niektórym facetom, którzy widzą różnicę pomiędzy
                          kolorem morskim a fuksją.
                          4. Naprawdę wolałbym, żebyś nie zaspokajał się w sposób, który obraża ciebie
                          albo twojego ochoczego, zgodnego, pełnoletniego i dojrzałego psychicznie
                          partnera. Odnośnie do tych, którzy mogliby protestować – myślę, że odpowiednim
                          wyrażeniem jest „pie...ie się”, chyba że uznają to za nieprzyzwoite. W tym
                          wypadku mogą wyłączyć raz telewizor i iść dla odmiany na spacer.
                          5. Naprawdę wolałbym, żebyś nie sprzeciwiał się fanatycznym, sadystycznym,
                          szowinistycznym i pełnym nienawiści poglądom innych NA CZCZO. Zjedz coś, a potem
                          zabiegaj o pierdoły.
                          6. Naprawdę wolałbym, żebyś nie budował za miliony dolarów kościołów/
                          świątyń/meczetów/kaplic dla Mojej Makaronowej Doskonałości, podczas gdy
                          pieniądze lepiej wydać na (wybierz sam):
                          - Skończenie z biedą
                          - Leczenie chorób
                          - Życie w pokoju, namiętną miłość i obniżenie kosztów kablówki
                          Może jestem złożonym węglowodanowym wszystkowiedzącym istnieniem, ale w życiu
                          cieszą mnie proste rzeczy. Wiem lepiej. Jestem STWÓRCĄ.
                          7. Naprawdę wolałbym, żebyś nie rozpowiadał ludziom wokół, że do ciebie
                          przemawiam. Nie jesteś aż taki interesujący. Wylecz się z siebie. I mówiłem ci,
                          żebyś kochał bliźniego, czy nie pojąłeś aluzji?
                          8. Naprawdę wolałbym, żebyś nie czynił bliźniemu, co tobie miłe, jeśli miłe są
                          ci, hm, rzeczy, które wymagają mnóstwa skóry/smaru/wazeliny. Jednak jeśli miłe
                          jest to też tej innej osobie (zgodnie z numerem 4), zajmij się tym, zrób
                          zdjęcia, i do diaska, załóż kondom! Naprawdę, to kawałek gumy. Gdybym nie
                          chciał, żeby było ci przyjemnie, gdy to robisz, dodałbym ci w tym miejscu kolce
                          albo coś

                          dekalog:
                          "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną."
                          "Ja, Bóg stworzyłem cię, dałem ci wolną wolę, ale spróbuj tylko wierzyć w coś
                          innego niż ja - to będziesz się smarzyć w piekle przez wieczność." -
                          chrześcijański Bóg to jakiś psychopata - sam tworzy wadliwego człowieka i
                          jeszcze ma pretensje do efektu swojej pracy, zamiast do siebie. No co za bezczelność i chamstwo. Gdzie Jego Al Dente by śmiało karać efekt Własnej!
                          skopanej pracy:)
                          No przyznaje że religia Spaghetti moralnie góruje nad katolicyzmem, proponuję
                          katolom na przesiadkę - będzie mniej zniszczeń w mózgu i patologii.
                          • Gość: Ursus Re: :D IP: *.static.vip-net.pl 18.01.10, 09:09
                            Latający potwór spaghetti...:)
                            W ten sposób oto słowo Boże materializuje się we współczesnym świecie...
                            "...Albowiem przyjdzie czas,że zdrowej nauki nie ścierpią,ale według swoich
                            upodobań nazbierają nauczycieli,żądni tego,co ucho łechce. I odwrócą ucho od
                            prawdy,a zwrócą się ku baśniom
                            ..." 2TM 4, 3-4
                            Pozdrawiam.
                            PS. "...chrześcijański Bóg to jakiś psychopata..."
                            Nooo... A chwilkę wcześniej
                            o tju: forum.gazeta.pl/forum/w,62,105533423,105835839,Re_Katolikiem_byc_.html

                            lansowałeś się jako chrześcijanin pochylony z troską nad reformą Kościoła... :)))
                            Rozdwojenie jaźni to jak widać przykra dolegliwość.
                            • sothink Re: :D 18.01.10, 13:09
                              a gdzie ja się określałem jako Chrześcijanin. Słowo Bóg jest nie jest
                              zarezerwowane tylko dla Chrześcijaństwa, a odnosi się do określenia
                              bytu lub siły wyższej.
                              "...[i]Albowiem przyjdzie czas,że zdrowej nauki nie ścierpią..." -
                              nauki katolickie uważam za wyjątkowo niezdrowe, spagetarianizm to
                              szczyt moralności i tolerancji w porównaniu do zawistnego,
                              zakłamanego katolicyzmu.
                              Niech sobie katole wierzą w co chcą - ich prawo, natomiast takie
                              kwestie jak celibat czy spowiedź konfesjonałowa prowadzą
                              forum.gazeta.pl/i/16/forum/wyslijBtn.gifpo prostu do wypaczeń
                              i są społecznie szkodliwe. Nie w Biblii ,na której katole rzekomo
                              bazują, ani mowy o celibacie, ani o spowiedzi ustnej.
                              • Gość: Ursus Re: :D IP: *.static.vip-net.pl 18.01.10, 23:49
                                Skoro nie jesteś katolikiem, ani nawet chrześcijaninem, to nic Ci do zasad
                                Kościoła Katolickiego. Nie Ty je ustalałeś i nie Ty je będziesz zmieniał.
                                Ale niech tam...
                                "...Nie (ma?) w Biblii ,na której katole rzekomo bazują, ani mowy o
                                celibacie, ani o spowiedzi ustnej.
                                ..."
                                Nie wiesz, nie znasz, nie czytasz to nie gadaj głupot.
                                Jeszcze raz gwoli wyjaśnienia, bo jakoś ciężko przyswajasz.
                                O spowiedzi:
                                Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im
                                odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane
                                (J 20, 22-23)
                                Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy (Jk 5,16)
                                O celibacie:
                                Są bowiem ludzie, którzy od urodzenia niezdolni sa do małżeństwa, i są tacy,
                                których ludzie niezdolnymi uczynili, a są tacy, którzy ze względu na
                                królestwo niebieskie wyrzekają się małżeństwa
                                (Mt 19, 12)
                                Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać
                                Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to,
                                jak by się przypodobać żonie
                                (1Kor 7,32).

                                Pozdrawiam.
                                • sothink Re: :D 19.01.10, 06:40
                                  Masz chyba jakieś elementarne problemy Usrusie ze zrozumieniem

                                  "Duch powiada wyraźnie: w późniejszych wiekach odstąpią niektórzy od
                                  wiary, aby przyłączyć się do duchów zwodniczych i do nauk
                                  szatańskich. Ci zakażą wstępować w związki małżeńskie" (1 Tymoteusza
                                  4:1, 3)

                                  "Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony" (1 Tymoteusza
                                  3:2, BT)"

                                  "Zostawiłem cię na Krecie w tym celu, byś skorygował to, co wadliwe,
                                  i mianował starszych w jednym mieście po drugim, jak ci nakazałem-
                                  jeżeli jest jakiś mężczyzna wolny od oskarżenia, mąż jednej żony,
                                  mający dzieci wierzące, nie obciążone zarzutem rozwiązłości i nie
                                  krnąbrne. Biskup bowiem jako szafarz Boży musi być wolny od
                                  oskarżenia" (Tytusa 1:5-7)"

                                  Także kwestia celibatu jest sprawą jednostki i nie rzutuje na
                                  kapłaństwo.

                                  Co do spowiedzi to w tym cytacie co podałeś nie ma nic o niej. Mowa
                                  jest tylko o wzajemnym przebaczeniu. Ja przebaczam Tobie, Ty
                                  przebaczasz mi.

                                  "Odpuszczajcie, a dostąpicie odpuszczenia" (Łk. 6,37)
                                  "Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie
                                  wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie" (Ef. 4,32).
                                • _aaa_ Re: :D 19.01.10, 09:40
                                  Gość portalu: Ursus napisał(a):

                                  [i]> Skoro nie jesteś katolikiem, ani nawet chrześcijaninem, to nic Ci do zasad
                                  > Kościoła Katolickiego.

                                  Oooo, wreszcie do tego Ursusie doszedłeś?
                                  Więc jak to jest z moim rzekomym cudzoustwem, skoro nie jestem katoliczką?:)))
                            • wampir-wampir Re: :D 18.01.10, 15:36
                              Gość portalu: Ursus napisał(a):


                              > "...Albowiem przyjdzie czas,że zdrowej nauki nie ścierpią,ale
                              według swoich
                              > upodobań nazbierają nauczycieli,żądni tego,co ucho łechce. I
                              odwrócą ucho od
                              > prawdy,a zwrócą się ku baśniom
                              ..." 2TM 4, 3-4

                              Wierzysz w kotły piekielne, Pana Boga na chmurce i piszesz o
                              baśniach w kontekście makaronu? Weź ty się walnij w dekiel. Pasta
                              górą! Howgh!
                              • Gość: Ursus Re: :D IP: *.static.vip-net.pl 19.01.10, 00:11
                                Wierzysz w kotły piekielne, Pana Boga na chmurce i piszesz o
                                baśniach w kontekście makaronu?

                                Hmm...
                                Ta tabaka ma na Ciebie specyficzny wpływ. Sprawdź datę ważności, a najlepiej
                                wywal to świństwo.
                                Weź ty się walnij w dekiel
                                Ja również życzę Ci miłej nocy. Może być z Baronową. Byle nie okazała się jednak
                                poniewczasie poszerzającym Ci horyzonty (jeżeli chodzi o walenie), Markizem :))
                                Pasta górą! Howgh!
                                No jasne, że używam do mycia zębów a nie nóg...:)
                                Howg!
                                • Gość: zdziwiony Re: :D IP: 87.204.233.* 19.01.10, 05:52
                                  makaronem myjesz zeby?
                                • wampir-wampir Re: :D 19.01.10, 14:48
                                  Gość portalu: Ursus napisał(a):

                                  > Wierzysz w kotły piekielne, Pana Boga na chmurce i piszesz o
                                  > baśniach w kontekście makaronu?

                                  > Hmm...

                                  Twoje bajki nie są lepsze i do tego mało oryginalne - vide religia
                                  starożytnych Egipcjan. Wolę Potwora Spaghetti.

                                  > Ta tabaka ma na Ciebie specyficzny wpływ. Sprawdź datę ważności, a
                                  najlepiej
                                  > wywal to świństwo.

                                  O, widzę że kolega usłyszał o nowej używce i się czepił jak pijany
                                  płota. Żadne novum otóż. Poczytaj, posłuchaj, a potem wygłaszaj. Już
                                  ci to pisałem.


                                  > Ja również życzę Ci miłej nocy. Może być z Baronową. Byle nie
                                  okazała się jedna
                                  > k
                                  > poniewczasie poszerzającym Ci horyzonty (jeżeli chodzi o walenie),
                                  Markizem :))

                                  Nie wtrącaj się do prywatnych rozmów. ani cię dotyczą, ani je
                                  rozumiesz.

                                  > No jasne, że używam do mycia zębów a nie nóg...:)

                                  Nie miałem wątpliwości, że preferujesz "oj matko boska z brudnymi
                                  nogami" :D

                                  > Howg!

                                  Howgh! jeśli już, Eugeniuszu :D
                                  • Gość: Ursus Re: :D IP: *.static.vip-net.pl 21.01.10, 00:08
                                    Wierzysz w kotły piekielne, Pana Boga na chmurce i piszesz o
                                    > > baśniach w kontekście makaronu?

                                    > > Hmm...
                                    >
                                    > Twoje bajki nie są lepsze i do tego mało oryginalne - vide religia
                                    > starożytnych Egipcjan. Wolę Potwora Spaghetti
                                    .

                                    Tjaaa...:)
                                    Nie wiem czy zauważyłeś, że dyskutujesz sam ze sobą..? Zarówno pytanie jak i
                                    odpowiedź są Twojego autorstwa...:)

                                    Nie wtrącaj się do prywatnych rozmów. ani cię dotyczą, ani je
                                    rozumiesz
                                    .
                                    To nie jest Twoje prywatne forum. Ty, traktując je w ten sposób, naruszasz
                                    regulamin. Ja natomiast mam pełne prawo, jak to byłeś łaskaw określić "wtrącać"
                                    się, czyli wypowiadać w każdej poruszanej kwestii.
                                    Pozdrawiam.
                                    • wampir-wampir Re: :D 21.01.10, 14:23
                                      Gość portalu: Ursus napisał(a):

                                      >> To nie jest Twoje prywatne forum. Ty, traktując je w ten sposób,
                                      naruszasz
                                      > regulamin.

                                      Wygooglaj sobie adres Portalu i napisz skargę. Tak się składa, że
                                      fora GW zawsze były terenem prywatnych gier i zabaw zblazowanych
                                      wykształciuchów. Nie podoba ci się, zmień miejsce.


                                      Ja natomiast mam pełne prawo, jak to byłeś łaskaw określić "wtrącać"
                                      > się, czyli wypowiadać w każdej poruszanej kwestii.

                                      Wypowiadaj się, wypowiadaj. Wypuszczanie prostaczków należy do
                                      forumowej tradycji. Dawno nie było idioty do obśmiania. Spełnisz
                                      pożyteczną funkcję :D
                                      • Gość: Ursus Re: :D IP: *.static.vip-net.pl 22.01.10, 23:55
                                        Wypuszczanie prostaczków należy do forumowej tradycji. Dawno nie było idioty
                                        do obśmiania. Spełnisz pożyteczną funkcję :D

                                        Taaak... Niekontrolowana agresja... W dodatku, tradycyjnie, niesprowokowana...
                                        Zapewne próba "skonstruowania" siebie poprzez destrukcję przeciwnika - poziom
                                        piaskownicy :)
                                        Do tego dochodzi tajemnicza i w dalszym ciągu niewyjaśniona polemika jaką
                                        podjąłeś ze swoją własną, jakby nie patrzeć, niezbyt mądrą (nawet jak na Ciebie)
                                        tezą - kotły piekielne, chmurka etc.
                                        Jeżeli to nie tabaka, to już naprawdę nie wiem...
                                        Pozdrawiam
                                        • wampir-wampir Re: :D 23.01.10, 16:26
                                          Gość portalu: Ursus napisał(a):

                                          > Taaak... Niekontrolowana agresja... W dodatku, tradycyjnie,
                                          niesprowokowana...

                                          Eee tam, przesadna interpretacja. Wyjaśniłem jedynie forumowe
                                          obyczaje. Pchasz paluchy między drzwi i nawet nie wiesz, co one
                                          otwierają. To głupie i śmieszne, ale nową maskotką jednak nie
                                          zostaniesz. Mimo skrajnej głupoty Kiko nie dorastasz jej do pięt.

                                          > Do tego dochodzi tajemnicza i w dalszym ciągu niewyjaśniona
                                          polemika jaką
                                          > podjąłeś ze swoją własną, jakby nie patrzeć, niezbyt mądrą (nawet
                                          jak na Ciebie
                                          > )
                                          > tezą - kotły piekielne, chmurka etc.

                                          Urwało mi cytat twojej światłej wypowiedzi, ot co. Wracać do tego
                                          już mi się nie chce. Nie jesteś interesującym interlokutorem. Wybacz.
                                          • _aaa_ Re: :D 23.01.10, 16:46
                                            wampir-wampir napisał:

                                            Wracać do tego
                                            > już mi się nie chce. Nie jesteś interesującym interlokutorem. Wybacz.
                                            >
                                            >
                                            Wampirze, a dajmy na to, że Ursus poddany terapi zostanie wyposażony w wydatne popiersie, znaczy sie biust...tak gdybam sobie, wszak spora część mężczyzn posiada w sobie ukryty damski pierwiastek...i kiedy ten pierwiastem wypchnie im sweterek rozkosznie...:)))
                                            • wampir-wampir Re: :D 23.01.10, 17:02
                                              _aaa_ napisała:

                                              > Wampirze, a dajmy na to, że Ursus poddany terapi zostanie
                                              wyposażony w wydatne
                                              > popiersie, znaczy sie biust...tak gdybam sobie, wszak spora część
                                              mężczyzn posi
                                              > ada w sobie ukryty damski pierwiastek...i kiedy ten pierwiastem
                                              wypchnie im swe
                                              > terek rozkosznie...:)))

                                              A, to co innego. Transwestytyzm bywa interesujący, a przyprawiony
                                              świętoszkowatością nadaje się do nieprzystojnych debat. Rozważyłbym
                                              zapewne ;-)))
                                              • _aaa_ Re: :D 23.01.10, 17:09
                                                wampir-wampir napisał:

                                                >
                                                > A, to co innego. Transwestytyzm bywa interesujący, a przyprawiony
                                                > świętoszkowatością nadaje się do nieprzystojnych debat. Rozważyłbym
                                                > zapewne ;-)))
                                                >

                                                Co do tego nie miałam watpliwości.:)))
                                                Marzy Ci się czasem, przydomowy zagonek osobliwości?
                                                >
                                                • wampir-wampir Re: :D 23.01.10, 17:38
                                                  _aaa_ napisała:

                                                  > Marzy Ci się czasem, przydomowy zagonek osobliwości?

                                                  Takie małe bestiarium? Nooo, byłoby uroczo ;-)))
                    • folkatka Re: Katolikiem być... 17.01.10, 23:33
                      Jestem pod wrażeniem. Sothink nawet ekai i fidelitas odwiedza!
                • sothink Re: Katolikiem być... 17.01.10, 21:58
                  im bardziej fanatyczny katol tym głupszy:)
                  • Gość: folkatka Re: Katolikiem być... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 22:15
                    Myślisz że w Tobie nie ma fanatyzmu, drogi Sothinku??
                    Oj, mylisz się:)))
                    • Gość: JB Re: Katolikiem być... IP: *.lublin.mm.pl 18.01.10, 13:05
                      Tzw.fanatyzm moze miec i inne oblicze...
                    • mikesz6 Re: Katolikiem być... 18.01.10, 13:07
                      Się trochę czyta .Nie za dużo ,ale zawsze...Ostatnio składałem nieporadnie
                      literki przy lekturze „ Piętna”. Autor -Goffman. Mówią, że jest niezły . Jak
                      mówią- to zacząłem czytać. Rzeczywiście niezły. Temat-społeczne wykluczenia i
                      prawie wszystko co tego dotyczy. Czytałem spokojnie ,ale w pewnym momencie mnie
                      poniosło. Teraz będzie te bulwersujący fragment. ”Na przykład w Ameryce jest tak
                      naprawdę tylko jeden typ mężczyzny, który niczego się nie musi wstydzić: młody,
                      żonaty, biały, mieszkający w mieście, pochodzący z północy, heteroseksualny,
                      PROTESTANCKI rodzic, mający wyższe wykształcenie, pełne zatrudnienie, odpowiedni
                      wygląd, wagę i wzrost, i mogący się poszczycić osiągnięciami
                      sportowymi.(...)Każdy mężczyzna, który nie spełnia tych oczekiwań może
                      postrzegać siebie jako niegodnego, niekompletnego i gorszego”. Myślę ,że to
                      wystarczy żeby się zdenerwować. Co prawda Murzynem nie jestem ( Obamie to się
                      jednak udało),ale protestanckich rodziców to za cholerę...Zresztą jak większość
                      moich rodaków. Tak sobie myślę, że tych wiz nie znoszą prawdopodobnie przez to,
                      że nie chcą tyle obciachu na ulicach. Wiadomo Polak-katolik. Oczywiście można
                      się czepiać ,ze autor nie przeszedł weryfikacji IPN-u, był tajnym TW itd. Wiem
                      istnieje takie ryzyko ,że mógł być agentem Mosadu, ale jednego nie mogę wprost
                      zrozumieć: Dlaczego wśród kilkudziesięciu amerykańskich prezydentów był tylko
                      jeden katolik. Tylko JEDEN. Był nim JFK, ale coś mi się wydaje ,ze nie dlatego
                      został prezydentem ,że co tydzień do komunii przystępował...Polska to jednak
                      piękny kraj, i taki rozmodlony.
                      • _aaa_ Re: Katolikiem być... 18.01.10, 13:19
                        Coś w tym jest.
                        Znajomi, którzy wyemigrowali do USA pod koniec lat 80tych, w Polsce gorliwi katolicy, w Stanach na dzień dobry stali sie protestantami...zdecydowanie sobie chwalą ten odłam religii chrześcijańskiej.
                      • Gość: bosman a cóz to za autorytet amerykańska opinia ...... IP: *.centertel.pl 18.01.10, 15:43
                        publiczna???
                        "naprawdę tylko jeden typ mężczyzny, który niczego się nie musi wstydzić:
                        młody,żonaty, biały, mieszkający w mieście, pochodzący z północy,
                        heteroseksualny,PROTESTANCKI rodzic, mający wyższe wykształcenie, pełne
                        zatrudnienie, odpowiedni wygląd, wagę i wzrost, i mogący się poszczycić
                        osiągnięciami sportowymi.(...)Każdy mężczyzna, który nie spełnia tych oczekiwań
                        może postrzegać siebie jako niegodnego, niekompletnego i gorszego” - wzorzec dla
                        prymitywnego, zakompleksionego jankesa, z zapchlonej amerykańskiej wiochy. Tam
                        takich z takiej wiochy jest 99,99%.
                        • lech.niedzielski Kościół przestał być autorytetem. 19.01.10, 09:52
                          Kościół ma kłopoty z własnymi grzechami i nie do końca jest tego
                          świadomy. Aby spełniać rolę autorytetu moralnego powinien być
                          drogowskazem, który chodzi po drogach, które sam wytycza. Gołym
                          okiem widać, że tak nie jest.

                          Kościół, zarówno w kwestiach politycznych (takich jak np.
                          lustracja), jak i obyczajowych, nie jest i nie może być autorytetem.
                          Molestowanie seksualne jest teraz największym problemem Kościoła
                          katolickiego. Przypadki wykorzystywania młodych seminarzystów oraz
                          dzieci są skrzętnie ukrywane. Pod tym względem Kościól jest jeszcze
                          mniej przejrzysty niż w kwestiach finansów. Wielka szkoda, że
                          Kościół w Polsce nie umie wyciągnąć wniosków ze słów Benedykta XVI i
                          stanowczo potępić przypadki molestowania seksualnego przez
                          duchownych. Jeżeli Kościół w Polsce tego nie zrobi, przyjdzie mu za
                          to zapłacić.
                          prof. Magdalena Środa
                          • mikesz6 Re: Kościół przestał być autorytetem. 25.01.10, 20:42
                            Kto na kościół łoży ,tego głód nie zmorzy.Hej!
                            • Gość: JB W Radiu Maryja o seksie IP: *.lublin.mm.pl 26.01.10, 13:38
                              glosrydzyka.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?595593 Chodzi
                              o seks malzenski, ale jednak seks...
                              • mikesz6 Re: W Radiu Maryja o seksie 26.01.10, 13:59
                                Rzeczywiście rewolucyjne podejście do kwestii małżeńskiego obcowania.
                                • lech.niedzielski Re: W Radiu Maryja o seksie 26.01.10, 18:19
                                  mikesz6 napisał:

                                  > Rzeczywiście rewolucyjne podejście do kwestii małżeńskiego
                                  obcowania.
                                  Wprawdzie dogłębnie rozwinęli temat fellatio, ale już w kwestii
                                  pozycji nr 23 a zwłaszcza 73/42 poszli na łatwiznę.
                                  Anulka Sobecka konsultowała to na głodzie czy co ... ?
                              • Gość: bosman zboczeni...... IP: *.lublin.mm.pl 26.01.10, 20:49
                                niezaspokojeni onaniści.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka