Dodaj do ulubionych

Prezydencki dylemat PiS

14.09.10, 09:07
Kto się nie schowa ten kandyduje - tak mniej więcej wygląda sytuacja w PiS w przededniu wyborów samorządów.
Prawo i Sprawiedliwość wciąż nie zgłosiło kandydata w wyborach na prezydenta Lublina. Pytany o decyzję niekwestionowany lider partii Kaczyńskiego w Radzie Miasta – przewodniczący Piotr Kowalczyk oficjalnie nie tylko nie jest pewien, czy wystartuje (choć ponoć jest jednym z dwóch rozważanych pretendentów). Podobno nie wie też kto jeszcze mógłby być brany pod uwagę, wreszcie ma nawet wątpliwości kto ma podjąć taką decyzję. Ponieważ jednak byłby to pierwszy przypadek, kiedy przewodniczący Kowalczyk nie jest czegoś pewien – można podejrzewać drugie dno sprawy.
I takie zapewne istnieje. Oto w PiS-ie nie jest tajemnicą, że wynik w głównych miastach jest oczkiem w głowie prezesa Kaczyńskiego. Zwłaszcza w Lublinie, mieście Palikota – PiS zwyczajnie musi wygrać. Zwycięstwo to – lub porażka – są na wagę utrzymania funkcji przez prezesa okręgu partii – Krzysztofa Michałkiewicza.
Pomimo tej świadomości - w PiS dominuje pogląd, że wybory prezydenckie są właściwie przegrane na rzecz PO, a zatem chodzi tylko o to kto wyznaczy kandydata skazanego na porażkę. W tej sytuacji najlepiej byłoby, gdyby decyzję podjęła centrala, najlepiej sam prezes Kaczyński, który przecież siebie za błędny ruch personalny z własnej partii nie wyrzuci...
Z kolei przewodniczący Kowalczyk zastanawiając się czy startować, czy ustąpić miejsca dr. Zbigniewowi Targońskiemu – staje przed decyzją życia. Może podjąć ryzyko – ale to opłaciłoby mu się tylko wtedy, gdyby wybory wygrał. Mógłby wprawdzie przegrać biorąc pod uwagę, że PiS utrzyma zapewne większość w Radzie, a więc będzie nadal jej szefem, a to świetna pozycja, by za rok przenieść się na Wiejską, w ławy sejmowe. Tylko, czy dostanie na to szanse jeśli porażka będzie równała się „żółtej kartce” od krajowego przywódcy?
Problemem jest też sama osoba kontrkandydata z PO – od dwóch lat PiS prowadził już praktycznie nieustającą kampanię wyborczą – tyle, że wymierzoną w Adama Wasilewskiego. Nieudolnemu (jak podkreślano) prezydentowi nawet z ław opozycji przeciwstawiano fachowego i decyzyjnego wiceprezydenta Żuka. A teraz to z nim przychodzi się zmierzyć. PiS może wprawdzie cieszyć się, że wymusił na PO zmianę kandydata – tylko, że jest to sukces pyrrusowy, bowiem nikt nie wie jak z nim skutecznie rywalizować.
PiS jest więc dziś w sytuacji podobnej do dylematów Platformy sprzed 4 lat. Wówczas w PO też nikt nie wierzył w zwycięstwo z urzędującym w Ratuszu Andrzejem Pruszkowskim. By wyłonić kandydata – odbywała się prawdziwa łapanka. Popularni politycy – Dariusz Piątek i Jacek Sobczak bali się porażki i związanej z nią kompromitacji – podobnie jak dziś cofają się przed jej widmem Kowalczyk i Michałkiewicz. Wszystkie kombinacje i obliczenia wzięły jednak w łeb w związku z werdyktem wyborców, nigdy przecież niemożliwym do przewidzenia w 100 procentach.
Obserwuj wątek
    • Gość: bosman to wszystko co napisałeś... IP: *.centertel.pl 14.09.10, 09:48
      i z czym zgadzam się, świadczy niezbicie, że stołek prezydenta Lublina stanowi wyłącznie łup partyjny PO lub PiS, stanowi odskocznię dla lokalnych wodzusiów do dalszej "kariery" i nie ma nic wspólnego z interesem miasta - ten mają w dupie! Czy ci wszyscy partyjni "pomazańcy" mają aż tak wielkie mniemanie o sobie że są godni uczestniczenia w życiu politycznym na szczeblu krajowym, że maja aż takie kwalifikacje, mądrość, fachowość? Cóż za pycha i miałkość.
      Wszystkie obiecanki macanki pisowców i platfusów to pic na wodę, fotomontaż. Jedynie P. Sierakowska, lublinianka, chce i może naprawdę coś dla naszego miasta zrobić. Ona nie musi już robić kariery politycznej bo ja zrobiła. Spokojnie mogła by dotrwać do końca kadencji w Sejmie nie ryzykując porażki jako prezydent, zwłaszcza że będzie (jeśli wygra) zaciekle nękana przez pisdzielców i platformersów, dla których Rada Miasta to tort do podziału a nie narzędzie do rozwoju i poprawy życia w mieście. W imię swoich parszywych interesików, jeśli zdołają zniszczą każdą inicjatywę, zablokują każde działanie, mimo że korzystne dla społeczności, zagrażające naruszeniem ich wszawych interesików, portfeli, synekurek, pociotków, totumfackich. A jednak Sierakowska decyduje się stawić czoła wyzwaniu - i życzę jej powodzenia.
      • Gość: 1234... Re: to wszystko co napisałeś... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.10, 12:37
        kompletna bzdura. Sierakowska ma być lokomotywa odradzajacej się lewicy. Nie trzeba być obeznanymw polityce by to wiedzieć. bywam na beliniaków co 2 tygle i jest to wiadome wszystkim, choc trochę zajmującym sie polityką.
        Zresztą jej rządy będa porównywalne z Wasilewskim ccy Pruszonem zatem trzeba miec nakopane pod kopułą aby na nią głosować.
        • Gość: bosman dla mnie to możesz głosować nawet... IP: *.centertel.pl 14.09.10, 15:36
          na koguta na Wieży Trynitarskiej. Ja zostanę przy swoim.
          Ciekawe po co bywasz na Beliniaków co 2 tygodnie? Beto starej daty? Sadząc po wpisie - tak.
    • Gość: j2 Re: Prezydencki dylemat PiS IP: *.lublin.mm.pl 14.09.10, 16:38
      właściwie to dobrzy gdyby jakaś pzprowska szmata została prezydentem. Wtedy każdy miałby niekwestionowane prawo na taką napluć oraz obowiązek moralny by jej rozporządzeń nie wykonywać. Bo poza buntem wobec władzy już polakom nic nie pozostało.
      • misza57 Re: Prezydencki dylemat PiS 14.09.10, 17:37
        j2 czy twój brak kultury jest genetycznie uwarunkowany? Obrażasz kobietę ponadto było nie było posła na Sejm najjaśniejszej RP to, że kogoś nie lubisz nie oznacza, że masz go obrzucać rynsztokowymi inwektywami. Obrażasz w także w bardzo prymitywny i prostacki sposób mieszkańców Lublina, którzy w ostatnich wyborach parlamentarnych oddali swój głos na Panią Poseł Sierakowską.

        Co do PiS wystawią najprawdopodobniej Pana Targońskiego.
        • Gość: j2 Re: Prezydencki dylemat PiS IP: *.lublin.mm.pl 14.09.10, 18:16
          ta pani należała do zbrodniczej organizacji która mordowała niewinnych ludzi, torturowała na wielką skalę i dopuściła się wszelkich możliwych zbrodni. każdy kto był członkiem tej organizacji był szmatą i ponosi moralną odpowiedzialność za jej zbrodnie, nawet jeśli bezpośrednio nie brał w nich udziału. A teraz te szmaty mają czelność pouczać nas jak żyć i chcą jeszcze życ na garnuszku tych których uciskali.
          • misza57 Re: Prezydencki dylemat PiS 15.09.10, 18:58
            Wiesz co szkoda mi zdrowia na dyskusje z tobą, jakakolwiek próba ucywilizowania kończy odpowiedź udzielona rynsztokowym językiem. Pamiętaj tylko o jednym nie obrażasz jednostek tylko grupę społeczną.
            Ad vocem mnie nie jesteś w stanie obrazić, nie ten poziom, musisz się podciągnąć. A stosowanie siły i obelg świadczy o niemocy intelektualnej.
            • Gość: j2 Re: Prezydencki dylemat PiS IP: *.lublin.mm.pl 16.09.10, 23:01
              nie musisz dyskutować. Zapewne gdybyś zmienł pzpr na nsdap to nie miałbyś problemów z tym co napisałem.
          • Gość: bosman do j(ołopa)2 IP: *.centertel.pl 16.09.10, 09:09
            .!..
            Oj jak ja lubię jak się tak bydlaku pienisz :-) Może jakaś apopleksja cie trafi?
            • Gość: j2 Re: do j(ołopa)2 IP: *.lublin.mm.pl 16.09.10, 23:02
              bosman, do budy, nie szczekaj
              • Gość: aron Gilowska IP: 91.200.94.* 17.09.10, 07:16
                Myślę, że Gilowska zmiotłaby Żuka z powierzchni ziemii w drugiej turze. Tylko czy jej PiS nie wystawi w Warszawie...
                • Gość: chart Re: Gilowska IP: 77.223.210.* 17.09.10, 11:21
                  Być może - tylko, że PiS by jej potem nie kontrolował - to po co komu taki prezydent? Podobnie rzecz się ma z pomysłem wystawienia Ryby.
                • Gość: j2 Re: Gilowska IP: *.lublin.mm.pl 17.09.10, 11:34
                  to chyba gilowska przekonała kaczora że idzie kryzys, miała dojście do pełnych danych i wiedziała że większość banków w europie to wydmuszki. Ale nie przyszło im do głowy że eurosocjaliści przekręcą dwa następne pokolenia byle by tylko zostać przy żłobie a kryminaliści z banków dostaną za przekręt nie kary więzienia ale największe bonusy w historii
                  • Gość: bosman tak tak j(ołopie)2... IP: *.centertel.pl 17.09.10, 14:21
                    psychuszka czeka na ciebie, jak nic.
                    Zyg zyg - no powściekaj się jeszcze troszkę, może cie co trafi :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka