Gość: empi
IP: *.ltk.com.pl
13.08.01, 23:07
ponieważ jestem ojcem niepełnosprawnego syna proponuję dyskusję o
naszym stosunku do niepełnosprawnych. Ja w pewnych ocenach jestem napewno
nieobiektywny w ocenach postaw innych. Na początek dam przykład :parkowanie
samochodów w miejscach dla niepełnosprawnych. Szczególnie to odczuwamy na
parkingu w "makro".Są wydzielone miejsca. Tylko spróbuj skorzystać z tego
udogodnienia. Parkują co lepsze samochody (blisko,na widoku,nie okradną,po co
wydawać pieniądze na miejsca strzeżone)a w nich "samo chamstwo". Bardzo często
próba zwrócenia uwagi spotyka się z agresją i poniżaniem mojego syna z powodu
jego niepełnosprawności!!.Obsługa nie reaguje na interwencję używając argumetu,
że jest bezsilna i od porządku na ich placu jest policja i straż miejska. Na
moje pytanie jakie działania podjęliby gdybym zrobił kupkę na tym placu
uzyskałem odpowiedź, że natychmiast wezwaliby policję i ona by to szybko
załatwiła.Kochani, jest tam rozbudowana służba ochrony która lustruje mnie gdy
wjeżdżam na plac, gdy robię zakupy, gdy wychodze z zakupami,ale nigdy nie chce
interweniować w takim przypadku. Jeśli będę robił odpowiednio duże zakupy to
dostanę złotą kartę,będę miał prawo wjazdu na parking ze szlabanem sterowanym
pilotem.Pełna obłuda w traktowaniu niepełnosprawnych.Wielkie hasła, slogany i
nic więcej.Uważam, że nie możemy liczyć na wrażliwość ludzi,bo gdy próbujemy
korzystać z pewnych ułatwień dla niepełnosprawnych w 90% procentach spotykamy
się z agresją, chamstwem. Najgorsze jest to, że mooj syn i ja musimy tłumaczyć
się z jego niepełnosprawności ( np: przy odzywkach, zdrowy byk!).
Przepraszam, że poniosły mnie trochę emocje.
pzdr.