Dodaj do ulubionych

Poczet wszystkich prezydentów Lublina. Zobacz Z...

11.12.10, 14:27
Proponowałbym, żeby w ramach budowania tożsamości historycznej Lublina wyposażyć prezydenta w instygnia władzy: koronę, berło i taka czerwoną kapotkę w białe kropki. Należy też wprowadzić stosowne tytuły grzecznościow: wasza wysokość, wasza prezydencka mość, księciuniu...
Obserwuj wątek
    • karoca_z_dyni Re: Poczet wszystkich prezydentów Lublina. Zobacz 11.12.10, 14:28
      I jeszcze jedno: samochody służbowe należy wymienić na lektyki. Nic tak nie buduje tożsamości historycznej jak prezydent w lektyce.
    • przemek.leniak Tekst sprawił mi przyjemną niespodziankę 11.12.10, 16:58
      Pisze ostatnio tekścik o Antonim Pączku - prezydencie z PPS-u
      urząd sprawował 19 miesięcy...
      historia tej prezydentury jest jednak bardzo ciekawa i pouczająca...
      ...
      dobrze jest historię znać ;-)
      pzdr.
      • empi Re: Tekst sprawił mi przyjemną niespodziankę 12.12.10, 08:57
        Skrobnij o nim kilka słów na forum! Parę lat temu była drobna dyskusja o nim na forum, nie pamiętam jej przyczyny. Czy przypadkiem jego temperament polityczny nie jest zbliżony do Twojego :)
        pzdr.
        • przemek.leniak a więc Pączek 12.12.10, 14:15
          chłopak z Sosnowca (ale nie wiem czy też spiewał :-) ) a własciwie to chłopak z pod Sosnowca, syn felczera...
          jego losy w sumie wydają sie nieco podobne do losów chłopaków z pokolenia drugiej połowy lat 60 XX w, choć on urodził się w 1890 r.
          w 1905 - jeszcze jako 14 latek zaangażował się w PPS...
          hmm co powiecie na porównanie 1905 do 1980? ja widzę pewne podobieństwa...
          chyba faktycznie nieco jego poglądy z tamtego okresu sa podobne do moich
          bo Pączek po rozłamie był we Frakcji Rewolucyjnej a nie w PPS-lewicy...
          potem los rzucił go z zaboru rosyjskiego do austriackiego awięc jak się domyślacie trafił do legionów i to go chyba do reszty ukształtowało...
          w legionach był też jego młodszy o 7 lat brat Szymon, który zresztą zginął w podlubelskim Jastkowie podczas słynnej bitwy... (ktoś wie o jaką bitwę chodzi?)
          ...
          po ucieczce z internowania w Szczypiornie Pączek związał się na długo z Ostrowcem Świętokrzyskim, tam był szefem lokalnego PPS-u, tam działał w związkach zawodowych, był komisarzem Milicji Rządu Ludowego, tam był też radnym miejskim...
          Wystartował w wyborach do Sejmu Ustawodawczego (pierwszego sejmu w Niepodległej) z Sandomierza (z tego okręgu) ale nie dostał mandatu...
          dopiero po śmierci posła PPS Franciszka Loefflera zastapił go w sejmie
          potem już bez problemów dostał mandat w roku 1922
          ...
          z Lublinem nie był związany, ot czasem wygłaszał tu odczyty dla członków i sympatyków PPS...
          podobnie jak i inni posłowie tej partii...
          był za to politykiem wpływowym ponieważ działał w komisji budżetowej oraz był członkiem Komisji Opiniodawczej przy prezesie Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów
          macie może jakieś skojarzenia z kimś współczesnym? hi hi ja mam..
          Pączek był też piłsudczykiem...
          tak jak lubelski baron PPS poseł Marian Malinowski, który jak sadzę miał decydujący wpływ na to że po wygranych przez PPS i Bund w 1927 roku wyborach samorządowych na prezydenta miasta wybrano właśnie Antoniego Pączka...
          ...
          co do temperamentu to hmm zobaczcie sobie w jakich sprawach interpelował Antoni Pączek jako poseł link
          moim zdaniem był spokojniejszy niż ja mnie by jasny gwint trafił wziąłbym siekierę i ...
          pzdr.
          ps. chcecie więcej o Pączku?



          Był posłem sejmu
          • przemek.leniak no i nie poruszył was Antoni Pączek... 13.12.10, 11:21
            hmm cóż to było faktycznie dawno...
            no nie mniej trochę takie wspominanie ma sens.
            no bo dla przykładu taki wiadukt kolejowy nad ulicą Kunickiego budowany by ł w czasach Pączka własnie...
            hmm albo elektryczne latarnie uliczne w centrum - te zawdzięczamy własnie Pączkowi
            podobnie zresztą jak zmianę sposobu przesyłania pradu w centrum Lublina z linii napowietrznych (drutów wiszących na słupach) na podziemne kable...
            taa Pączek drodzy moi to nie tylko pierwsza miesjka elektrownia (komunalna)
            ale i początek komunalnej komunikacji - pra-MPK...
            samo to byłoby już bardzo dużo jak na te 19 miesiecy bycia prezydentem a to przecie nie wszystko...
            wiecie że za czasów Pączka Lublin prowadził aktywną walkę z bezrobociem?
            i że w efekcie tej walki spory obszar Lublina został skanalizowany?
            hmm cóż zakładam że nie macie pojęcia...
            znaczy nie wszyscy oczywiście nie macie... ;-)
            pzdr.
            • przemek.leniak a dorzucę wam jeszcze ciekawostkę kulturalną 13.12.10, 11:33
              Bolesław Leśmian - z pewnością słyszeliście o nim
              otóz za czasów prezydentury Antoniego Pączka ten że własnie autor Malinowego Chruśniaka
              miał wspierać lubelską kulturę - a konkretnie teatr :-)
              ...
              taaa...
            • Gość: hm Re: no i nie poruszył was Antoni Pączek... IP: *.nplay.net.pl 14.12.10, 15:31
              Dlaczego nie poruszył - całkiem ciekawe info, dzięki. Fajnie by było gdyby była mapa Lublina na której naniesiono by było różnymi kolorkami, co powstało za czasów którego prezydenta miasta. Ciekawie by było porównać takie widoczki... ;)

              • Gość: axu Re: no i nie poruszył was Antoni Pączek... IP: 209.172.34.* 14.12.10, 15:49
                > Dlaczego nie poruszył - całkiem ciekawe info, dzięki. Fajnie by było gdyby była
                > mapa Lublina na której naniesiono by było różnymi kolorkami, co powstało za cz
                > asów którego prezydenta miasta. Ciekawie by było porównać takie widoczki... ;)

                Samo z siebie nic nie "powstało" i żadnemu prezydentowi nic nie "zawdzięczamy". Prezydent to nie Pan Bóg i nie czyni cudów, tylko wydaje pieniędze wypracowane wspólnym wysiłkiem przez społeczeństwo tego miasta. Od tego są władze samorządowe. Nie widzę powodu do "wdzięczności" za to, że ten czy ów urzędnik robi, co do niego nalezy.
                • przemek.leniak No pewnie że nic samo z siebie 14.12.10, 17:25
                  P ączek zaczął swoją prezydenturę od napisania takiego oto tekstu:
                  "W dniu 19 lipca r. b. Rada. m. Lublina powołała mnie na zaszczytne stanowisko Prezydenta miasta Lublina. Objąłem to trudne i odpowiedzialne stanowisko wyłącznie, tym celu, aby miasto, znajdujące się w stanie niedorozwoju, pchnąć na tory rozkwitu. Stare i sławne, polskie miasto Lublin wkroczy na drogę rozwoju, po której zmierzać będzie do pomyślnej przyszłości, tylko wtedy, gdy ja, jako Prezydent znajdę w pracownikach miejskich zgodnych, energicznych, pilnych wyłącznie dobro miasta mających na celu, współpracowników. Objąłem w dniu 26 lipca r. b. urzędowanie z tem przekonaniem, że jak dotychczas i nadal Panowie zechcecie lojalnie i chętnie pracować zgodnie z interesami miasta. Gdybym nie miał tego przekonania, zawahałbym się przed objęciem stanowiska Prezydenta. Obdarzając Was tak wielkiem zaufaniem, mam przekonanie, że się nie zawiodę. Lublin, dnia 2 lipca 1927 roku.

                  Prezydent m. Lublina (-) A. Pączek."

                  a po 19 miesiacach tak oto postanowił sie sam podsumować:
                  "W dniu 26 lipca 1927 r. objąłem urzędowaniee jako Prezydent m. Lublina.
                  W zarządzeniu mojem z d. 28 lipca 1927 r. nakreśliłem krótko cel
                  mojej pracy, jako Prezydenta, że obejmuje "to trudne i odpowiedzialne sta
                  nowisko wyłącznie w tym celu, aby miasto, znajdujące się w stanie niedorozwoju,
                  pchnać na tory rozkwitu". W ciągu całego okresu mojego urzędowania starałem się, aby w pracy mojej była zawsze decydująca ta wyżej wymieniona koncepcja gospodarcza.
                  Ze względów odemnie, niezależnych, nie wszystko, co mogło być w ciągu okresu mojego urzędowania dokonane, zostało zrealizowane. Mimo to, gdy rzucę okiem na 19-to
                  miesięczną gospodarkę miejską pod mojem kierownictwem, muszę stwierdzić, że został dokonany ogrom prac pożytecznych, że posunęliśmy się daleko naprzód.
                  l jeżeli możliwem się stało dla mnie wykonanie tej olbrzymiej pracy,
                  to muszę stwierdzić, iż dzięki ofiarnemu i lojalnemu stanowisku pracowników miejskich i ich pracowitości. Dziękuje tedy wszystkim pp. byłym współpracownikom za takie zrozumienie obywatelskie interesów miasta i wyrażaz przekonanie, iż ogół pracowników miejskich pod nowem kierownictwem będzie kontynuował i podtrzymywał linje pożytecznej dla
                  miasta pracy.
                  Lubin, dnia 28 lutego 1929 r.
                  Prezydent m. Lublina (-) A. Pączek. "

                  powiadasz że prezydent to nie Bóg - Pączek jak widzisz też tak samo uważał ;-)
                  pzdr.





                  • Gość: axu Re: No pewnie że nic samo z siebie IP: 209.172.34.* 14.12.10, 17:50
                    Styl typowy dla polskiego "władcy" - ja zrobiłem, ja zbudowałem, ja załatwiłem, ja walczyłem, ja obalyłem komunizm...
                    Uważam, że lepiej jednak brzmi i jest bliższe prawdy - my zrobiliśmy, my zbudowaliśmy, nam się udało zrealizować itd.
                    • Gość: leniak hmm jakoś nie widzę tego ja zrobiłem IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.10, 20:15
                      moze inaczej czytamy?
                      ...
                      Pączek był zwolennikiem rządów silnej ręki
                      co znaczyło mniej więcej tyle że się do rządzenia swojego wtrącać nie pozwalał
                      bardzo sobie tym zraził radnych włacznie z PPS-owcami...
                      nie mniej nie rządził sam
                      miał dwu wiceprezydentów i ławników (teraz byliby to członkowie zarządu)
                      obaj wice byli z PPS, jeden był starym współpracownikiem Pączka ze świętokrzyskiego był to Adam Mrowiński
                      zastąpił go później na tej funkcji p. Drożdż
                      drugim był Stefan Choma z Lublina
                      ławnikami zaś byli Tadeusz Kudura i Leontyna Zakrzewska z PPS, Bejla Nisenbaum z Bundu, Abram Kantor ze Zjednoczonego Narodowego Bloku Żydowskiego oraz Roman Śląski z Chrześcijanskiego Komitetu Obrony Polskości m. Lublina.
                      ...
                      • moritor Re: hmm jakoś nie widzę tego ja zrobiłem 04.09.19, 13:30
                        radio.lublin.pl/news/lubelska-mlodziez-przypomina-postac-antoniego-paczka
                        www.dziennikwschodni.pl/lublin/zasluzonych-uwieczni-mapa,n,1000249694.html

                        także teges...
    • saper_vodiczka To ci z czasów stalinowskich też wiszą? 12.12.10, 00:49
      Niezłe jaja by były jakby np. Bierut był chwilowo prezydentem Lublina. Rozumiem, że wtedy w imię kształtowania i utrwalanie wiedzy historycznej by wisiał (portret - nie Bierut) np. nad Pruszonem, który nie zgłaszałby pretensji z tego tytułu.
    • maciora74 [...] 12.12.10, 11:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: j2 Prezydentów musi malować profesor IP: *.lublin.mm.pl 12.12.10, 16:01
      - panie profesorze Van Gogh chcielibyśmy zamówić u pana portret,
      - niestety nie mam czasu, proszę się zgłosić do profesora Gauguina, albo może doktor habilitowany Matisse znajdzie czas?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka