Dodaj do ulubionych

Stary zawód w nowych szatkach.

10.05.11, 19:36
Ostatnio okolicę oklejono mi reklamami firmy sprzątającej:
hotcleans.pl/?sprzatanie-w-bieliznie,6
To by sie chyba wpisało w ostatnie gorące tematy...bezrobocie, zadupie,
transparentność, kultura und sztuka i inne okolice higieniczne:)))
Obserwuj wątek
    • ejno Re: Stary zawód w nowych szatkach. 10.05.11, 19:40
      A ja kurde na bezrobociu....a praca jest....:)
      • trzmielojadek Re: Stary zawód w nowych szatkach. 10.05.11, 19:43
        > A ja kurde na bezrobociu...

        To co Ty tu jeszcze robisz?
        www.arbeiten.de/bc/listings/file.step?id=742990
        • wampir-wampir Re: Stary zawód w nowych szatkach. 10.05.11, 20:26
          O, proszę, nie dość że wyleczą z depresji, to jeszcze wannę wypucują i dywany odkurzą. Terapeutki na drzewo ;-)))

          deser.pl/deser/1,111858,9199443,Sesja_z_naga_terapeutka_sposobem_na_depresje__To_dziala.html
        • tajnos.agentos Re: Stary zawód w nowych szatkach. 10.05.11, 23:47
          A ty pitoku, co tu jeszcze robisz??? Wolisz zarabiać 1200 złotych, czy 1200 Euro?:D
    • przemek-leniak czytałem że 10.05.11, 23:55
      można wydłużyć zycie męzczyzny kiedy pozwoli mu się przez co najmniej 10 minut dziennie
      patrzeć na nagie piersi...
      ...
      myślę sobie że nie tylko życie się wydłuża...
      ...
      ale i jego komfort znacząco wzrasta ;-)
      • ejno Re: czytałem że 11.05.11, 00:56
        A ja zostałam tutaj, żebyś Trzmielojadzie miał komu takie pytania zadawać.
    • _aaa_ Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 08:16
      A tak to zapewne wyglada w meskim wydaniu:
      zawod.cba.pl/hydraulik.jpg
      Co sie od tego wydłuża?:))))
      • przemek-leniak no ta - jasne 11.05.11, 09:07
        mnie się wydłuzają od tego górne kończyny
        innym słowem łapy opadają
        ...
        ale wiesz sa srodowiska dla których ów hydraulik jest artystą
        dzięki swej otwartej postawie
        ...
        pozdrowki Małgorzato
      • Gość: bosman czasem, niestety, kończy taki... IP: *.centertel.pl 11.05.11, 09:08
        jak ten z anegdoty
      • ejno Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 09:32
        Zniesmaczonam....
        • _aaa_ Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 09:38
          ejno napisała:

          > Zniesmaczonam....


          Jak widać, panowie stawiają na klasykę - "rów budowlańca" wiecznie żywy:)))
          • Gość: bosman hehehehehe....jakem budowlaniec... IP: *.centertel.pl 11.05.11, 09:43
            tego nie znałem :-D
        • tajnos.agentos Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 09:44
          ejno napisała:

          > Zniesmaczonam....

          Tak lepiej?
          • tajnos.agentos Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 09:47
            Eee, słabo...
            photos1.fotosearch.com/bthumb/IGS/IGS465/IS633-040.jpg
            • ejno Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 09:52
              To pierwsze "nie lata", tzn mi się nie otwiera, to drugie to zadek kobiety co mnie kompletnie nie jara:)
              • ejno Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 10:09
                To już mi bardziej leży:)

                mkplumbingleicester.co.uk/var/5268/36288-kitchen-plumbing-leicester-mk-plumbing-and-heating-man-under-sink.jpg
                • _aaa_ Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 10:53
                  ejno napisała:

                  > To już mi bardziej leży:)




                  To tak, żeby stopy nie marzły podczas zmywania?:P
                  • ejno Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 11:00
                    Tak, to właśnie w tym celu:)
                • Gość: G.B. Re: Stary zawód w nowych szatkach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.11, 11:23
                  Na litość boską, dziewczyno, skończ z tymi "misiami", bo nie mogę na to patrzeć. Mi się podoba, mi lezy, mi pasuje itd to język "polskawy", tak nie wolno mówić i pisać! Mi, ci, go, mu itd, to tzw. ekliktyki, wyrazy "zaimkopodobne", które mogą występować tylko po czasowniku, a nie przed, a już wręcz zbrodnią językową jest stawiać je na początku zdania. Jeśli więc juz musisz użyć tej efektywniejszej formy wysławiania się, to - proszę uprzejmie - rób to jak należy. To nie wypada aby taka ładna dziewczynka tak brzydko kaleczyła język ojczysty. Na pewno wyjdzie ci to na dobre. :)
                  • ejno Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 11:39
                    Pozwól, że będę pisała jak MI się podoba:) Jeżeli bardzo CI to przeszkadza, proponowałabym oznaczyć moje posty jako posty nieprzyjaciela i masz problem z głowy, nie będą się ukazywały:) Lubię w ten sposób pisać i sprawia MI to niewiarygodną przyjemność, której nie zamierzam się pozbawiać:) Lubię również od czasu do czasu wtrącić "se a nie sobie, końcówki np. - am, om" traktuję to jako zabawę, trochę dystansu proponuję, bo się wykończysz, czytając niektórych:)
                    Pozdrawiam
                    Ejno
                    • Gość: G.B. Re: Stary zawód w nowych szatkach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.11, 12:03
                      Oczywiście, nie mam żadnego wpływu na to jak piszesz i nie zamierzam rzucać się jak Rejtan w drzwiach aby uniemożliwić Ci kaleczenie języka. Potraktuj mój list czysto informacyjnie, po prostu przyjmij do wiadomości jaka forma jest poprawna, a co z tym zrobisz, to już twój problem.
                      Ja mogę tylko ubolewać nad tym jak dramatycznie obniżył się poziom kultury języka polskiego wśród jego użytkowników. Za tzw. moich czasów, gdy np. chłopak przysłał dziewczynie pocztówkę z wakacji z błędem ortograficznym, to nie miał więcej po co zabiegać o jej względy, a na zwróconą mu uwagę pąsowiał ze wstydu i starał się zatrzeć złe wrażenie. Dziś, dziewczyna, której zwróci się uwagę, że robi błędy, odpowiada: odwal sie, będę pisała jak mi się podoba.
                      Ciekawe czy dostrzegasz różnicę tych dwóch postaw i jaką to wzbudza u Ciebie refleksję?
                      • ejno Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 12:09
                        Wydaje się, że napisałam kulturalnie, nie obrażałam Ciebie, nie użyłam słowa "odwal się". Nie napisałam, że nie cenię Twoich rad, stwierdziłam, że będę pisała tak jak mam na to ochotę.
                        Potraktuj moją odpowiedź również czysto informacyjnie i z łaski swojej nie traktuj mnie jak kretynkę zadając pytanie końcowe.
                        Pozdrawiam
                        Ejno
                        • trzmielojadek Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 12:24
                          Ejno, weź się do roboty to i gramatyka poprawi Ci się :)
                          • ejno Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 12:31
                            Hehehehe dobrze, że ja mam ogromne poczucie humoru:)
                            • trzmielojadek Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 12:48
                              He he, po ile te koraliki?
                              • ejno Re: Stary zawód w nowych szatkach. 11.05.11, 12:51
                                Oj nieładnie się tak natrząsać z osoby, która nie może znaleźć pracy:)
                        • Gość: bosman sorry ejno, że się wtrącam... IP: *.centertel.pl 11.05.11, 13:59
                          ale jako człek dojrzały zawsze byłem przekonany, że od mądrzejszych warto się uczyć. Z zainteresowaniem przeczytałem wywód GB - przyznam, że nie znałem tej zasady. Twoje "odpysknięcie" - bo tak należy potraktować tę wypowiedź, przeczytałem z niesmakiem - znając Twoje wypowiedzi na tym forum, nie spodziewałem się takiej reakcji. Powiem więcej, zrobiło mi się głupio za Ciebie. Jeszcze raz przepraszam za to, że się wtrąciłem. Pozdrawiam.
                          PS: cierpliwie czekam w kolejce na warknięcie skierowane tym razem do mnie. Ukłony.
                          • ejno Re: sorry ejno, że się wtrącam... 11.05.11, 14:26
                            Nie warczę i nie miałam takich intencji. Nie zawsze moje odpowiedzi będą budziły smak, sam wiesz jak jest, nie zawsze twoje również go budzą:) Pisanie na forum traktuję poniekąd jako formę relaksu, więc dziwi mnie takie poważne podejście do każdego tematu. Nie musi ci być głupio za nikogo:)
                            Pozdrawiam
                            Ejno
                            • ejno Re: sorry ejno, że się wtrącam... 11.05.11, 14:30
                              "Nie musi być Ci głupio za nikogo" - poprawnie?
                              • nabucco1954-54 no widzisz! 11.05.11, 14:32
                                już są efekty :-) Ukłony.
                            • nabucco1954-54 nie musi... 11.05.11, 14:31
                              ale bywa. Pozdrawiam.
                              PS: Co nie zmienia faktu, że poprawna polszczyzna bardzo przydaje się w życiu, gdy szuka się pracy - też. Są tacy, którzy bardzo zwracają na to uwagę. Ukłony.
                              • ejno Re: nie musi... 11.05.11, 14:42
                                To, że komuś odpowiadam, to co uważam za stosowne, ponieważ niestety lubię pisać TUTAJ jak mi się podoba, nie znaczy, że nie stosuję polszczyzny. Z zasady z każdej dyskusji ( błędnie mylonej z pyskówką lub kłótnią) wynoszę coś dla siebie. Tak nawiasem mówiąc, nie spodobał mi się ton jak dla mnie lekko bezczelny w stylu "dziewczyno", a szacunek obowiązuje bez względu na wiek, trzeba sobie na niego zasłużyć:) Przekazanie swoich intencji przez "kilo kabli", jest trudne, dlatego ja wolę z kimś rozmawiać:) W tym wypadku nie miałam takiej możliwości.
                                Pozdrawiam ciepło.
                                • Gość: bosman ufff.... IP: *.centertel.pl 11.05.11, 14:54
                                  cieszę się, że do mnie nie żywisz urazy. Pozdrawiam.
                                  • trzmielojadek Re: ufff.... 11.05.11, 14:58
                                    Widzisz, bucman, nawet Ejno nie traktuje cię powaznie :)))
                                    • ejno Trzmielu nie wpierniczaj się.... 11.05.11, 15:01
                                      Bosman, nikomu niczego nie mam za złe:) Nie ma powodu:)
                                      • trzmielojadek Mówiłem do bucmana 11.05.11, 15:07
                                        W końcu sam przed chwilą napisał, że uczy się od mądrzejszych :)

                                        A Ty weź się do roboty: www.arbeiten.de/jobs/738477-arbeit-als-Zimmerfrau___Hausmann-Muelheim_a._d._Ruhr.html
                                        • ejno Re: Mówiłem do bucmana 11.05.11, 15:11
                                          Oj tam, oj tam....
                                • grazyna.be Re: nie musi... 11.05.11, 16:57
                                  Jeśli użyte przeze mnie określenie "dziewczyno" uważa Pani za bezczelność, to przepraszam. Osobiście, chciałabym aby istniały obiektywne podstawy aby móc stosować to określenie wobec mnie. Niestety, mam już ponad 80 lat i nazywanie mnie dziewczyną mogłoby najwyżej budzić śmieszność lub grozę. Wydawało mi się, że różnica wieku około 50 lat, jaka nas dzieli, dopuszcza taki "rodzicielski" ton, może (dla przewrażliwionych) ciut protekcjonalny, ale raczej nie bezczelny. Życzę wszystkiego najlepszego oraz sukcesów w życiu i w pracy.
                                  • trzmielojadek Re: nie musi... 11.05.11, 17:07
                                    > Niestety, mam już ponad 80 lat

                                    No to gratuluję, nie każdy po 80-tce ma tyle energii, żeby dokopywac ludziom na forum. Mnię już się pewnię odechcę po sześćdzisiątcę :)
                                    • Gość: bosman ty sraszku miedzyudy... IP: *.dynamic.mm.pl 11.05.11, 22:06
                                      urodziłeś się stary. I brzydki :-(
                                  • ejno Re: nie musi... 11.05.11, 19:29
                                    Nie mam do Pani żadnych pretensji, tak jak pisałam wcześniej, myślę, że w rozmowie by to zabrzmiało zdecydowanie inaczej, pisane słowo ma czasami wady. Jeżeli chodzi o Pani wiek proszę wziąć pod uwagę fakt, że tego przez "kilo kabli" nie widać:)
                                    Ciepło pozdrawiam:)
                                    Ejno
                                    • ejno Re: nie musi... 11.05.11, 22:08
                                      A ja po tej "aferze" dziesięć razy się zastanawiam czy poprawnie napisałam jedno zakichane zdanie, w paranoję wpadnę!
                                      • Gość: G.B. Re: nie musi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.11, 22:57
                                        Proszę nie przejmowac się tak bardzo, każdemu zdarzają się błędy oraz zwyczajne "machnięcia" - literówki, zła interpunkcja itp. Mnie również, w ferworze pisania, palec czasem "omsknie się" i widzę to dopiero po ukazaniu się listu.
                                        Nie chodziło mi o to aby akurat Pani "dokopać" (jak ujął to jeden z dyskutantów), ale o brzydką manierę, która ostatnio bardzo rozpowszechniła się. Co gorsza, mam świadomość, że kijem Wisły się nie zawróci i pewnie z czasem stawianie ekliktyka przed czasownikiem albo zgoła na początku zdania przyjmie się i zyska status uzusu, bo przemawia za tym utylitarność czyli ekonomizacja komunikacji. Tak zresztą jak przyjęło się w czasownikach zwrotnych pisanie partykuły akcentującej "się" przed czasownikiem, choć poprawnie winno się ją stawiać po czasowniku, np.: myć się, lubić się, bać się itp. Obecnie, nawet w poważnej i dostojnej literaturze usankcjonowane jest już używanie tej partykuły jak zaimka i stawianie jej nawet kilka miejsc przed czasownikiem, np. "chciałam się wreszcie porządnie wykąpać".
                                        Nie jestem purystką, ale uważam, że jeśli można mówić lub pisać poprawnie, to czemu z tego rezygnować. Oczywiście, dotyczy to pewnej kategorii ludzi, tzw. kibolowi z pewnością uwagi bym nie zwracała i nie tylko dlatego, że mogłoby to być niebezpieczne, ale przede wszystkim dlatego, że to jałowe zajęcie i zbędna fatyga. :)
                                        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka