Dodaj do ulubionych

Koniec sprawy kradzieży testów na politologię

IP: 213.25.91.* 19.05.04, 08:43
Taaaak; może był to woźny, sprzątaczka i stróż nocny....Etos naukowca nie
pozwoliłby na nieetyczne postępowanie... To musiał być stróż nocny ze
sprzątaczką...
Obserwuj wątek
    • Gość: ex-student Re: Koniec sprawy kradzieży testów na politologię IP: 213.25.91.* 19.05.04, 12:16
      Ludzie podajcie nazwiska - uczelnie są takie same jak lekarze,
      prawnicy.....Załatwić jakiś egzamin wstępny? Napisać magisterkę - polecam się...
      • Gość: faryzeusz Re: Koniec sprawy kradzieży testów na politologię IP: 213.25.91.* 20.05.04, 07:46
        Na każdy kierunek są etatowi spece od drogich korepetycji- bardziej popularny
        kierunek to większa kasa. Siedzę w tym środowisku i wiem co mówię- niektórzy
        wybudowali wille, inni budują..
    • Gość: idealista Nietykalni IP: 62.233.188.* 19.05.04, 13:51
      Profesor i adiunkt jak uczyli tak dalej uczą młodzież. Może i dla prokuratury
      kilkadziesiąt telefonów do kandydatów na studia to za słabe dowody, ale dla
      pracodawcy, czyli dziekana (rektora)? No ale przecież koledze nie zrobimy
      takiego świństwa i nie zwolnimy go.

      A UMCS się chwali programem Plagiat. Najpierw własne podwórko oczyśćcie z
      oszustów panowie profesorowie, dziekani i rektorzy. Dopiero później zabierajcie
      się za studentów, którym wmawiacie, że ściąganie na egzaminie to okropne
      oszustwo. Dajcie przykład i pożegnajcie się z nieuczciwymi pracownikami.
      • Gość: Bnag Re: Nietykalni... IP: 129.81.192.* 19.05.04, 18:38
        "Idealisto"... jak znam UMCS to rzeczywiscie
        jestes niepoprawnym optymista / idealista !
      • shawman Re: Nietykalni 19.05.04, 18:48
        Ku ogólnemu jeszcze większemu zdołowaniu: "nietykalni" pracują dalej, tymczasem
        UMCS w ramach oszczędności obcina ilość godzin dydaktycznych wszystkim... :-|
    • shawman Re: Koniec sprawy kradzieży testów na politologię 20.05.04, 20:18
      No proszę, o tym nie słyszałem. Osobiście z korepetycji u innego pracownika
      Wydziału zrezygnowałem po jednej godzinie, kiedy zorientowałem się, że
      właściwie zamierza tylko przepytywać mnie z testów. I bardzo dobrze zrobiłem -
      dostałem się po samodzielnym przygotowaniu, bez odwołań. Ludzie - nie dajcie
      się naciągać, jesteście w stanie sami się tego nauczyć! A za pieniądze, które
      trzeba by wydać na korepetycje wybierzcie się lepiej na fajne wakacje!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka