nabucco1954-54
02.11.11, 11:28
1)Jakiś czas temu, dosyć długi czas, ogłoszono, że cmentarz przy Lipowej zostaje zamknięty, koniec pochówków, za wyjątkiem tych którzy już maja wykupione kwatery, groby rodzinne etc. I co? I jajco - jak zawsze gdy kler położy na czymś łapę. Chodząc wczoraj po cmentarzu naliczyłem ze dwadzieścia wypasionych nagrobków "oczekujących" na lokatora. Marmury, granity i takie tam. A przecież w miejscach gdzie one powstały musiały być poprzednio groby, leżały czyjeś szczątki. Gdzie są? - w koszu, w Rokitnie? Taki pomniczek "a`conto" kosztuje "troszkę" szmalu - zarówno miejsce jak i marmurek czy granicik, przeciętnie zarabiających na niego nie stać. Jak zwykle nowobogactwo rozpycha się łokciami a czarna mafia drze kasę.
2) Widziałem kilka zupełnie nowych nagrobków "zatytułowanych": imię, nazwisko - litery normalnej, przeciętnej wielkości, pod spodem wywalone byczymi bukwami: ADWOKAT, MGR czegoś tam, LEKARZ czy inny doktor. Megalomania, pycha? W sumie żałosne, dla mnie po prostu człowiek. Żeby chociaż "KRÓL" a to aż adwokat.
3) Jakże zmieniają się kryteria wartościowania zmarłych poległych, zasłużonych. Jest na Lipowej pomnik ku pamięci Legionistów. Jeszcze w ubiegłym roku warta: harcerze, żołnierze; znicz na pomniku płonący do późnych godzin wieczornych. Wczoraj - ciemno i głucho, tylko znicze postawione przez takich jak ja. Za to symboliczny pomnik katyński: tłum, znicze, fotografie pamiątkowe, warta honorowa żołnierzy, słowem zadęcie na trzy fajerki. Nie dopchałem się ( szczerze - nie bardzo próbowałem) ale czyżby pisjaczejka uczyniła przy katyńskim miejscu pamięci - no bo przecież nie grobie, miejsce czczenia "największego prezydeta" w dziejach RP, a jego wyznawcy tak tłumnie manifestowali czołobitność i uwielbienie?
W alei głównej od strony ul. Białej - groby generałów AK - cisza, kilka zniczy, jakiś kwiat. Czyżby to już nieaktualne ikony wolności? Wygląda na to , że tak. To samo przy grobie powstańców styczniowych - tylko znicze postawione przez mieszkańców. Pamiętam, że w czasach "słusznie minionych" będąc harcerzem pełniłem wartę przy tym grobie. Czy dzisiaj już na to nie zasługują?
O tempora, o mores można by powiedzieć
Pocieszające jest jedno, mieszkańcy Lublina nie zapomnieli o mogile żołnierzy rosyjskich walczących w Armii Czerwonej a co nie było ich winą. To też byli zwykli ludzie którzy pozostawili rodziców, żony, dzieci.