Dodaj do ulubionych

Lubelskie knajpy

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.01, 12:38
Przyjeżdżam niedługo do Lublina. Gdzie mozna pójść wieczorkiem na małe winko,
lub piwko, usłyszeć lekki przyjemny jazzik i nie zadymic się na śmierć?

jaza
Obserwuj wątek
    • Gość: Bibek Re: Lubelskie knajpy IP: 213.77.138.* 15.05.01, 00:44
      Niestety muszę ciebie zmartwić.
      Otóż w Lublinie wszyscy mieszkańcy chodzą spać z kurami.
      Dyskoteki kończą się już o 2-ej w nocy.
      A lokale (z tych lepszych) można wymienić na palcach u ręki.
      No coż jak to zajebiste uczucie mieszkać na prowincji. ;(
      • Gość: locia Re: Lubelskie knajpy IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.01, 00:51
        Największą atrakcją Lublina jest łomot bliżej nie znanych mi urządzeń
        elektronicznych w Megido, w którym kręci się kupa piętnastolatek. Zajrzyj do
        MC, to przykleisz sie do spoconych grubych podejrzanych typów stłoczonych na
        kilku metrach kwadratowych. Jesli będziesz sie nieumiejętnie poruszał wśród
        szalonych nastoletnich tancerek, to dostaniesz w gębę roztańczonym łokciem.
        Ponieważ jest ciepło, proponuję spacer po deptaku(tylko nie za daleko - na
        starówce może byc w nocy niebezpiecznie).
        Zajżyj do Cafe Szeroka lub do "Osła" - wszystko na starówce - tam czasem cos
        grają, w kawiarni Hades na Kołątaja też.
        Pozdrawiam, dobrej zabawy
        • Gość: jaza Re: Lubelskie knajpy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.01, 10:15
          Dzięki Locia,

          Zajrzałam do Szerokiej - co za jedzenie!!!
          Było super.
          Następnym razem (nie wiem tylko kiedy) sprawdzę lokale JackaS,

          Przyznam, że przez ostatnich kilka lat dużo się zmieniło w L. Bez najmniejszych
          obaw i z wielką przyjemnością przeszłam się po Krakowskim i Starówce późno w
          nocy. Nareszcie Lublin żyje.
          Pozdrawiam
          • Gość: xyz Re: Lubelskie knajpy IP: 209.187.168.* 31.08.01, 02:39
            To fajnie, ze jest gdzie pojsc w Lublinie i milo spedzic czas.
      • Gość: Jarecki Re: Lubelskie knajpy IP: 195.94.196.* 16.05.01, 16:31
        Mieszkałem w Lublinie przez 20 parę lat potem trochę za granicą a od kilku lat
        jestem w Warszawce i muszę Ci powiedzić że nasz Lublin jest w porównaniu do
        Warszawki o 100 razy leprzy pod względem knajp. Dlaczego - otóż w Warszawce na
        starym mieści po prosty nie ma gdzie dupy posadzić, no chyba że jesteś kłonnny
        zabulić 20 PLN za małego żywca, a w Lublinie - zajebiste stare miasto tanio no
        wogóle super, zawsze jak jestem w Lublinie to mi się gęba cieszy bo Warszawka
        to do piero jest prowincja, miasto bez sensu i bez wyrazu
        • Gość: Bibek Re: Lubelskie knajpy IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 16.05.01, 18:00
          Owszem piwo w Lublinie jest tanie jak barsz w porównaniu do Warszawy.
          Lecz w Lubline piwo możesz pić tylko do północy a bawić się co najwyżej do 2:45
          a potem przymusowy powrót na chatę i to jeszcze taksówką bo nie ma nocnej
          komunikacji. Zawsze uważałem, że Lublin to taka duża wieś i nadal tak sądze.
          A co najgorsze nie widzę żadnych możliwości zmiany postawy wobec
          znienawidzonej przeze dzury. Żyjąc w najwiekszym mieście po prawej stronie Wisły
          czuję się jak chłop z Palikijów.
          • Gość: Bartek Re: Lubelskie knajpy IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 24.05.01, 14:59
            wszystko co napisaliście o naszym zajebistym "mieśie", które ja osobiście
            zawsze nazywam największa wsią na wschód od WIsły to niestety prawda. Kolo z
            Wrocławia, który ostatnio mnie odwiedził po prostu nie mógł uwierzyć.
            Pozdrawiam Bart.
    • tolka Re: Lubelskie knajpy 21.05.01, 11:55
      Dobre i niedrogie winko można wypić w "Piwnicy u Dyszona" . Fajne klimaty są
      również w "Duchu" i w "Złotym ośle". Wszystkie lokale mieszczą się na starówce.
      Pozdrowienia z Lublina.
    • Gość: JacekS Re: Lubelskie knajpy IP: 217.99.8.* 24.05.01, 11:30
      Ja mam dwie ulubione: Pub Za Drzwiami (chyba Rynek 8), w miejsce dawnego Soxu,
      gdzie na startera polecam krążki cebulowe - miejsce nieformalne raczej, super
      bar - przyjemność posiedzieć, a wybór dań niesamowity i nawet teraz ślinka mi
      cieknie gdy o Za Drzwiami myślę.
      Na bardziej formalne wieczory - Piwnica Pod Fortuną, tuż obok. A tam
      przerewelacyjne na początek borowiki w śmietanie - ale uwaga, sugeruję poprosić
      z dodatkowym czosnkiem - raj dla podniebienia!
      Boże, jak ja lubię jeść!
      • Gość: ona Re: Lubelskie knajpy IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 26.05.01, 11:36
        Najfajniejszy barman jest w Rajd Pubie na Nadbystrzyckiej. Nie wyrzuca z lokalu
        nawet po 2 w nocy mimo, ze lokal otwarty jest tylko do 24. Jeszcze zadba o to
        zeby klienci sie nie nudzili. Jest naprawde spoko. Pozdrowienia dla barmana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka