Dodaj do ulubionych

czy to normalne?

25.01.26, 16:06
że mając męża i dorosłe dzieci okrągłe urodziny organizuję sobie sama od a do z? wybór knajpy, menu, zaproszenia, dekoracje... ok mąż zrobił playlistę. poprosiłam o pomoc w rozwieszeniu dekoracji to jeszcze mój pomysł został skrytykowany.
rozżalona dzisiaj jestem.
Obserwuj wątek
    • pitupitt Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:09
      Chyba nie do końca, ale w sumie nie powinnam się wypowiadać, bo swoich okrągłych nie wyprawiałam, bo nie trawię takich imprez.
    • princesswhitewolf Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:12
      Tak, jesli masz pragnienia hucznych urodzin w lokalach z blaskiem fleszy i reflektorow na ciebie to Twoja wola i nie powinnaś miec fochow ze ci rodzina nie chce ich organizowac. To twoj wybor obchodzic yo z wielka pompa.
    • babilon_noon Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:14
      Ja co roku ogarniam całkowoicie swoje urodziny.
      1. Mówię do rodziny(tej domowej) zapraszam was w sobotę na kolację do XXX.
      2. Mówię/piszę/dzwonie do koleżanek z informacją że w sobote(inną) zapraszam na drinki do XXX. Dwie kolejki po mojej stronie.
      I tyle...
    • analoga_niet Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:14
      Nieważne czy normalne, ważne czy pasuje do tego czego chcesz. Jeśli chcesz inaczej to co za różnica czy ktoś na forum uważa to za normę?
    • arabelax Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:17
      Ja rozumiem, byłoby mi przykro, gdyby mąż wykazywał 0 chęci przy organizacji moich urodzin.
      • babilon_noon Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:23
        Ale ona wymysla jakieś pierdoły. Jak wymyśla to niech sama sobie je orgaizuje.
        Jakie zaproszenia? Jakie dekoracje? Menu? Playlista?
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: czy to normalne? 26.01.26, 12:39
          No i co, że wymyśla? Czy rodzina nie może w ramach prezentu zorganizować jej wymarzonych urodzin? Z tego co opisuje, to nie wymaga imprezy w Dubaju, z pokazem sztucznych ogni i lodowymi rzeźbami, tylko normalnie w knajpie, prawdopodonie z tańcami, skoro playlistę komponuje. To są te straszne wymysły?
          • anek-dotka Re: czy to normalne? 26.01.26, 15:28
            Czasami tak, czasami straszne dla niektórych. Ważne się sensownie dobrać.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: czy to normalne? 26.01.26, 16:30
              Trudno, czasami trzeba spiąć poślady, wykrzesać z siebie choć odrobinę inicjatywy i zrobić coś dla kogoś bliskiego, zwłaszcza jeśli się wie, że to dla niego ważne i sprawi mu radochę. Zwłaszcza że ten ktoś zapewne wiele rzeczy robi na co dzień dla nas, choć pewnie nie tak "strasznie" wymagających i angażujących, jak zorganizowanie mu fajnej imprezy urodzinowej raz na kilkadziesiąt lat...
              • anek-dotka Re: czy to normalne? 26.01.26, 18:48
                Czy to się aby nie kłóci z ideą pt. nie przekraczajmy własnych granic? To obdarowujący - mimo wszystko - decyduje, jaki prezent da jubilatowi, a tu nie ma mowy o tym, że impreza była wspólnym pomysłem. Załóżmy: partner jest skrajnym introwertykiem, może jest w spektrum. Dlaczego bez konsultacji a tylko z zakomunikowaniem, czego sami chcemy, ma nam organizować imprezę? Wszystko można odwrócić - dlaczego mąż mi nie robi imprezy, przecież mnie zna; dlaczego żona oczekuje, że zorganizuję jej imprezę, przecież mnie zna.
        • bagietka01 Re: czy to normalne? 26.01.26, 15:34
          Dlaczego pierdoły? Robiłam tak samo. Układałam playlistę dla DJa, w restauracji dogadywałam menu, z córką wymyśliłyśmy dekoracje. Ba, nawet usadzenie przy stołach i wizytówki. Tylko że ja się świetnie przy tym bawiłam i sprawiło mi to dużo przyjemności.

          A jak wg. Ciebie organizować dużą imprezę? Na żywioł?
      • swiezynka77 Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:34
        dziękuję
    • krwawy.lolo Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:17
      A nie możesz geburstaku po prostu olać? Istnieje jakiś obowiązek wyprawiania urodzin?
      • krwawy.lolo Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:30
        Poprawka: Napisałaś co prawda wstępnie o okrągłym jubileuszu. Jednak nie sądziłem, że to pierwsza impreza po osiemnastce. Hau, hau!
      • swiezynka77 Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:35
        nie ma obowiązku ale ja chciałam
        • krwawy.lolo Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:36
          Powyżej odszczekałem. smile
        • bagietka01 Re: czy to normalne? 26.01.26, 15:35
          I ja Cię rozumiem. Też byłoby mi przykro, gdybym nie dostała propozycji pomocy od bliskich.
    • wybitniemondry Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:17
      swiezynka77 napisał:

      > że mając męża i dorosłe dzieci okrągłe urodziny organizuję sobie sama od a do z
      > ? wybór knajpy, menu, zaproszenia, dekoracje... ok mąż zrobił playlistę. popros
      > iłam o pomoc w rozwieszeniu dekoracji to jeszcze mój pomysł został skrytykowany


      Ja pierniczę. Knajpa, menu, zaproszenia, dekoracje...
      Masz królewskie wymagania, to się męcz.
      Może mąż z dziećmi wolałby ci złożyć życzenia na skromnej imprezie w domu?
      • swiezynka77 Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:23
        skromną imprezę też sama musiałabym zrobić i jeszcze ugotować.
        ostatni raz obchodziłam 18 urodziny. mąż wiedział co najmniej od roku że chcę urządzić hucznie 50tkę.
        • babilon_noon Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:23
          To od roku miałaś czas żeby tym się zająć.
        • 152kk Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:34
          Nie ma żadnej reguły jak kto obchodzi urodziny, jedni lubią hucznie, inni w ogóle.
          Wygląda na to, że tobie zależało, żeby rodzina urządziła dla ciebie hucznie te 50 urodziny. Ale do tej pory nigdy nie urzadzała, urządzałaś sobie sama. Teraz też napisałaś: chcę hucznie urządzić. No to urządzasz. Czemu nie powiedziałaś: mężu, czy mógłbys mi urządzić huczne urodziny, takie i takie, marzę o tym? Czemu po tylu latach uważasz, że nagle mąż powinien się domyślić, że chcesz żeby było inaczej niż zwykle?
        • primula.alpicola Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:42
          swiezynka77 napisał:

          > skromną imprezę też sama musiałabym zrobić i jeszcze ugotować.
          > ostatni raz obchodziłam 18 urodziny. mąż wiedział co najmniej od roku że chcę u
          > rządzić hucznie 50tkę.


          Ale chwila, jesteś z 1977, jak ja?
          Ja skończę 50 za rok, czy zwariowałam, zapadłam na dysmatematykę, czy co?!
          • swiezynka77 Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:46
            nie.
          • krwawy.lolo Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:50
            Ojciec mojej ówczesnej dziewczyny kończąc pięćdziesiątkę określił to piernikaliami. Wtedy wydawał mi się taki stary. Sam miałem bodaj dziewiętnaście. A w tym roku kończę sześćdziesiąt pięć i wydaję się sobie młodszy, niż wymieniony facet. smile
            • aqua48 Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:55
              Ja na moją pięćdziesiątkę dostałam w prezencie od przyjaciół między innymi 50 cukierków smile
            • chlodne_dlonie Re: czy to normalne? 26.01.26, 00:06
              krwawy.lolo napisał:

              > Ojciec mojej ówczesnej dziewczyny kończąc pięćdziesiątkę określił to piernikali
              > ami. Wtedy wydawał mi się taki stary. Sam miałem bodaj dziewiętnaście. A w tym
              > roku kończę sześćdziesiąt pięć i wydaję się sobie młodszy, niż wymieniony facet
              > . smile

              Piernikalia - dobre!
              A co do tego, że w wieku 65 lat wydajesz się sobie młodszy.. no cóż, często trudno o obiektywizm we własnej sprawie.. wink
        • wybitniemondry Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:42
          swiezynka77 napisał:

          > skromną imprezę też sama musiałabym zrobić i jeszcze ugotować.
          > ostatni raz obchodziłam 18 urodziny. mąż wiedział co najmniej od roku że chcę u
          > rządzić hucznie 50tkę.

          Nie trzeba gotować. Można zamówić z knajpy.
          Pytałaś męża i dorosłe dzieci o zdnie, czy po prostu oznajmiłaś: chcę u
          > rządzić hucznie 50tkę.
          • little_fish Re: czy to normalne? 25.01.26, 21:32
            Ale w sumie dlaczego ma pytać o zdanie? To JEJ urodziny. I chyba chodzi o to, że miło by było gdyby rodzina w ramach prezentu/obchodów pomogła w realizacji tego "marzenia "
          • bagietka01 Re: czy to normalne? 26.01.26, 23:35
            Ale dlaczego ma
            pytać kogokolwiek o zdanie? To urodziny autorki, nie męża ani dzieci.
            • wybitniemondry Re: czy to normalne? 26.01.26, 23:59
              bagietka01 napisała:

              > Ale dlaczego ma
              > pytać kogokolwiek o zdanie? To urodziny autorki, nie męża ani dzieci.

              Dlatego że mąż (i dorosłe dzieci) może nie lubić takich hucznych urodzin i kiczowatych dekoracji
              A jeśli nie chce pytać, to niech sama urządza sobie imprezę i nie ma pretensji do męża.
              • bagietka01 Re: czy to normalne? 27.01.26, 05:17
                I co z tego, że nie lubią? Nikt im nie każe urządzać hucznie swoich urodzin. Autorka też zapewne nie lubi prać gaci, sprzątać i gotować niemal codziennie dla całej rodziny, ale nikt jej o to nie pyta. I skąd wiesz, że dekoracje są kiczowate?
                • anek-dotka Re: czy to normalne? 27.01.26, 11:37
                  Można odwrócić pytanie - skąd wiesz, że pierze gacie, sprząta i gotuje niemal codziennie dla całej rodziny? Nie wiemy tego, posługujesz się stereotypem.
        • anek-dotka Re: czy to normalne? 26.01.26, 15:30
          Urodziny jednak urządza gospodarz, jubilat, a nie inni.
          • ritual2019 Re: czy to normalne? 26.01.26, 16:39
            anek-dotka napisała:

            > Urodziny jednak urządza gospodarz, jubilat, a nie inni.

            ???
            • anek-dotka Re: czy to normalne? 26.01.26, 18:49
              Chcesz powiedzieć, że na Twoje urodziny idziesz do sąsiadki? smile
              • ritual2019 Re: czy to normalne? 26.01.26, 19:01
                anek-dotka napisała:

                > Chcesz powiedzieć, że na Twoje urodziny idziesz do sąsiadki? smile

                Moje urodziny organizuje mi maz, czasem razem z dziecmi. Jest w ten dzien tak jak ja chce, wiec gdybym chciala gosci w domu to wszystko byloby przygotowane przez moich najblizszych a nie moimi rekoma. To jest najzupelniej normalne.
                • anek-dotka Re: czy to normalne? 26.01.26, 19:09
                  Aha.
            • princesswhitewolf Re: czy to normalne? 26.01.26, 21:29
              Najma ale tutaj nie chodzi o Surprise Party. Tu chodzi o impreze w lokalu i zal ze maz jej nie urzadzil...( a urzadzil w domu)
              • ritual2019 Re: czy to normalne? 27.01.26, 07:16
                princesswhitewolf napisała:

                > Najma ale tutaj nie chodzi o Surprise Party. Tu chodzi o impreze w lokalu i zal
                > ze maz jej nie urzadzil...( a urzadzil w domu)
                >

                Zwracasz sie do mnie? Moj nick to ritual2019, nawet dla slabo rozgarnietej osoby oraz z minimum kultury byloby to oczywiste. Niektorzy na tym forum maja jakas idiotyczna oraz rude maniere zwracania sie do innych ich statymi nickname.

                A co do twojego komemtarza to nie, nie o to chodzi.
                • pitupitt Re: czy to normalne? 27.01.26, 08:42
                  Niektórzy mają też idiotyczny zwyczaj używania angielskich wtrętów. Najwidoczniej też są słabo rozgarnięci, bo jak by nie patrzeć, to jesteśmy na polskim forum...
                  • ritual2019 Re: czy to normalne? 27.01.26, 08:45
                    pitupitt napisała:

                    > Niektórzy mają też idiotyczny zwyczaj używania angielskich wtrętów. Najwidoczni
                    > ej też są słabo rozgarnięci, bo jak by nie patrzeć, to jesteśmy na polskim foru
                    > m...

                    Maja nawet ci ktorzy mieszkaja w pl i iwazaja sie za prawdziwych Polakow patriotic. Nie zapomonij im napisac zeby nie uzywali.
        • pitupitt Re: czy to normalne? 27.01.26, 08:38
          Ale zauważ, jak to zakomunikowałaś: "chcę urządzić" zamiast "chcę, żebyście mi urządzili/pomogli urządzić"... Jest spora różnica i na tyle na ile znam facetów, to większość usłyszawszy komunikat "chcę urzadzić" pomyśli "to urządzaj" i niekoniecznie wpadnie na to, że oczekujesz pomocy.
          • iwles Re: czy to normalne? 27.01.26, 09:05

            Osobiście uważam, że wykonywanie konkretnych poleceń nie jest pomocą w organizacji, jest wykonywaniem poleceń, które zostały przez kogoś zorganizowane.
            Pomoc jest wtedy, gdy odpowiednio wcześniej pada pytanie rodziny: to jak sobie wyobrażasz TEN dzień? Po czym następuje podział zadań - rodzina sama z siebie wychodzi z inicjatywą pomocy.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: czy to normalne? 26.01.26, 12:40
        Dobrz,e ale to jest chyba jej święto? I chyba bardziej się liczy jak ona chce spędzić ten dzień, a nie mąż.
      • bagietka01 Re: czy to normalne? 26.01.26, 15:37
        Ale to nie jest ważne, co wiłaby mąż i dzieci. To są urodziny autorki, nie jej męża, i ma prawo zrobić tak, jak chce, a rodzina powinna jej pomóc. Żadne królewskie wymagania, normalna imprez w restauracji.
    • aqua48 Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:32
      Ale o co cho..?
      Od wielu lat co roku organizuję moje urodziny - nieważne czy okrągłe czy nie, samodzielnie, zapraszam na nie kogo mam ochotę i co więcej sama przygotowuję, czyli gotuję i piekę wszystkie potrawy. Dorosły człowiek chyba tak robi?
      Jeśli chciałaś przyjęcie niespodziankę, to może trzeba było wprost powiedzieć mężowi i dzieciom czego od nich oczekujesz?
      • swiezynka77 Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:37
        a mąż też tak robi czy ty mu robisz?
        [btw przyjęcie niespodzianka to jakby z zasady nie jest na życzenie]
        • aqua48 Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:49
          Mój mąż nie cierpi urządzania czegokolwiek. Ostatnia huczna impreza w której uczestniczył czynnie jako współorganizator to było o ile pamiętam nasze wesele, prawie czterdzieści lat temu. Nie robię mu wbrew, zapraszamy dzieci na obiad urodzinowy i tyle..
    • primula.alpicola Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:39
      Jeśli tego właśnie chciałaś? Lecz wygląda na to, że nie.
      Że miało być tak, że oni urządzą surprise party jak w amerykańskim filmie?
      Nie do wiary co ludzie są skłonni sobie zrobić żeby poczuć rozżalenie.
      • swiezynka77 Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:45
        nie musiało być surprise. ale komunikowałam dość jasno że mi na tym zależy, mąż jednak nie wykonał żadnych ruchów więc zajęłam się tym sama. na liście jego priorytetów jestem może na 10 pozycji.
        a dzieci... ograniczają się do złożenia zdawkowych życzeń. chyba źle je wychowałam.
        • primula.alpicola Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:51
          No tak, to musi przykre być u męża 10 na liście priorytetów. Ten brak zaangażowania w imprezę to wierzchołek góry lodowej, hmm?
        • aqua48 Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:53
          Wiesz, mnie życie nauczyło, że jeśli chcę coś mieć tak jak sobie wymarzyłam to muszę o to sama zadbać, nie oglądając się na innych, a jeśli potrzebuję czyjejś pomocy to muszę bardzo konkretnie o nią poprosić. A zamiast mieć zazłe i pielęgnować w sobie żal do całego świata wolę myśleć pozytywnie i cieszyć się tym co mam. Polecam - sprawdza się! A w ogóle to wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
          • swiezynka77 Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:00
            mnie też tego życie nauczyło. ale od czasu do czasu mam jednak żal, bo mam męża i takie rzeczy ludzie czasem robią dla drugiej osoby.
            • aqua48 Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:06
              Jedni robią, inni nie. Skup się na zaletach tego męża którego masz. To dużo bardziej krzepiące niż hodowanie w sobie rozżalenia że nie jest taki jaki chciałabyś żeby był. Piszesz, że jesteś u niego na 10 miejscu, ale jednak pomógł przy dekoracjach (nawet marudząc) i zrobił playlistę. A może po tylu latach małżeństwa szwankuje Wam komunikacja?
              • bazia_morska Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:45
                Jeśli byłabym dla męża na 10 miejscu na liście priorytetów, to największą jego zaletą byłoby oddalenie się ode mnie.
            • lilia_tygrysia Re: czy to normalne? 25.01.26, 23:57
              Ale czy tego męża poprosiłaś, żeby te urodziny zorganizował? Explicite, nie tylko mówiąc, że chcesz huczną 50-tkę?
              • nick_z_desperacji2 Re: czy to normalne? 26.01.26, 09:51
                Tu może być pies pogrzebany. Dla mnie "chcę hucznych urodzin" nie oznacza od razu "chcę żebyś mi zorganizowała huczne urodziny. To dwa rożne komunikaty, na dodatek wychodzę z założenia, że autor/ka pierwszego ma już jakąś wizję tych urodzin.
        • memphis90 Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:26
          W takiej sytuacji to się zwołuje rodzinę i mówi
          „w ramach prezentu na XX urodziny chciałabym, żebyście mi je zorganizowali od A do Z i żebym ja tylko musiała wejść do knajpy i celebrować”.

          >a dzieci... ograniczają się do złożenia >zdawkowych życzeń
          A czego oczekujesz tak konkretnie…?
    • nick_z_desperacji2 Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:43
      Chciałabyś, żeby na twoje urodziny ktoś ci wybrał knajpę i menu, a potem wysłał zaproszenie do osób, które on uważa, że chciałabyś widzieć? Mąż z zawodu jest jasnowidzem?
      • swiezynka77 Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:47
        nie trzeba być jasnowidzem, wystarczy żyć razem prawie 30 lat. ja bym potrafiła to zrobić dla męża ale on nie chciał obchodzić urodzin i uszanowałam to.
        • 152kk Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:17
          Być może jesteś mało ważna dla męża, ale to chyba by ci na codzień doskwierało, a nie tylko z okazji urodzin? Czy mąż zwykle stara się robić coś dla ciebie, żeby było ci z nim dobrze?
          Może wszak być tak, że mąż myśli, że ty chcesz urządzać te imprezy sama, skoro zawsze sama je robisz. Próbowałaś kiedyś wprost powiedzieć mężowi, że chciałabyś, żeby to on zorganizował? Bo jednak nie zgodzę się z tobą, że ludzie, nawet znając się wiele lat, są w stanie się domyslić, czego druga osoba chce, jeśli jest to coś innego niż dotychczas.
        • nick_z_desperacji2 Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:59
          Jeśli zakładasz, że ktoś powinien wiedzieć, jak mają wyglądać twoje urodziny, choć nigdy ich w ten sposób nie urządzałaś, to jest duże prawdopodobieństwo, że byłaby nie taka knajpa, nie to menu i gruba Kaśka z księgowości, z którą się w grudniu pokłóciłaś. A jeśli ktoś każdą decyzję miałby konsultować z tobą, wybrać knajpę tylko po to, żeby usłyszeć, że wolisz w X, wybrać menu, ale akurat chciałabyś coś innego niż zazwyczaj, albo wybrać coś innego, a ty wolisz tradycyjnie, to wybacz, ale szkoda czasu, bo de facto i tak ty byś organizowała, a ktoś poświęciłby czas na projekty, które wylądowałyby w koszu.
        • anek-dotka Re: czy to normalne? 26.01.26, 15:36
          30 lat też razem też wystarczy, by wiedzieć, czego po bliskich można oczekiwać i zadecydować, czy się to akceptuje lub nie.
        • pitupitt Re: czy to normalne? 27.01.26, 08:50
          Czyli liczyłaś, że się domyślni. Faceci nie są domyślni i oczekują jasnej komunikacji, a chyba z tym macie problem: z jasnym komunikowaniem potrzeb. Odwróć teraz sytuację: jak twój mąż robi coś przy domu/samochodzie/cokolwiek, to lecisz i mu pomagasz nieproszona, czy jednak czekasz na jakiś komunikat typu "podaj mi młotek"?
          • ritual2019 Re: czy to normalne? 27.01.26, 10:48
            pitupitt napisała:

            > Czyli liczyłaś, że się domyślni. Faceci nie są domyślni i oczekują jasnej komun
            > ikacji, a chyba z tym macie problem: z jasnym komunikowaniem potrzeb.


            I to jest bardzo szkodliwe, niestety przenoszone z pokolenia na pokolenie. Dbanie o druga osobe z ktora sie jest w zwiazku nie przerasta zadnego mezczyzny, to jest efekt przyzwalania kobiet na to, zarowno matek, siostr, partnerek, zon...
            Sa mezczyzni ktorzy nie maja swoich partnerek w czterech literach I dbaja o ich emocje. Mam takiego i znam takich.


            Odwróć te
            > raz sytuację: jak twój mąż robi coś przy domu/samochodzie/cokolwiek, to lecisz
            > i mu pomagasz nieproszona, czy jednak czekasz na jakiś komunikat typu "podaj mi
            > młotek"?

            To jest w ogole jakis kosmos, sytuacja ktora komoletnie nie ma podobienstwa do dyskutowanej w watku
            >
            • anek-dotka Re: czy to normalne? 27.01.26, 11:39
              To, że ludzie nie czytają sobie w myślach i nie są w stanie wywróżyć, jakie ktoś ma potrzeby nie jest kwestią płci. Nie należy zakładać, że ktokolwiek będzie wróżył z fusów - ani mąż nie wywróży potrzeb żony, ani żona męża. Muszą się komunikować.
              • ritual2019 Re: czy to normalne? 27.01.26, 13:12
                anek-dotka napisała:

                > To, że ludzie nie czytają sobie w myślach i nie są w stanie wywróżyć, jakie kto
                > ś ma potrzeby nie jest kwestią płci.


                Autorka juz rok temu powiedziala jak chce swietowac swoje okragle urodziny a na prosbe pomocy w dekorowaniu uslyszala krytyke.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: czy to normalne? 26.01.26, 12:46
        To jak z projektantem wnętrz, klient mówi mu co chce, a on odwala czarną robotę smile Naprawdę nie rozumiem tego zadziwienia, że jakby to miało wyglądać.
        • nick_z_desperacji2 Re: czy to normalne? 26.01.26, 13:03
          Tylko projektant może pokazać 7 projektów, klient nie wybierze żadnego, a i tak zapłaci. Jak mąż wybierze złą knajpę, to będzie foch i "zrujnowane urodziny", a jak to ma wyglądać: Zdzisiu zadzwoń do knajpy x, a tu masz listę gości i projekt zaproszeń, to serio nie widzę sensu. Po co angażować statystę?
          Z postu autorki wynika, że chciałaby żeby ktoś wybrał knajpę, menu i gości. Tylko skoro ona nigdy wcześniej nie organizowała tak urodzin, to skąd ten ktoś ma teraz wiedzieć, co autorka by chciała a czego nie?
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: czy to normalne? 26.01.26, 13:46
            Ale dlaczego od razu zakładasz, że będzie foch i awantura o zrujnowane urodziny? Wierzę, że autorka jest normalną osobą i rozumie, że jeśli mąż ma wybrać menu, to jak mu nie powie dokładnie czego chce, to ten wybierze według własnego uznania i ona się na to "ryzyko" godzi smile
            Poza tym w organizacji tego typu imprez najgorsze jest dzwonienie/jeżdżenie, szukanie i załatwianie. Więc ktoś kto się tym zajmie absolutnie nie jest dla mnie statystą.
            • lilia_tygrysia Re: czy to normalne? 26.01.26, 18:12
              Zdecydowanie, określenie potrzeb/wymagań może zająć kwadrans, a zorganizowanie imprezy według takiego briefu na pewno zajmuje więcej czasu.
    • pani.asma Re: czy to normalne? 25.01.26, 16:53
      Bossz to twoje urodziny czy ludzi ????
      Po co ci ta knajpa
      Do knajpy się chodziło 10 lat temu

      Teraz robisz co chcesz jedziesz do las Vegas albo idziesz do spa
      • swiezynka77 Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:00
        a ja właśnie chcę urodziny w knajpie ze znajomymi.
        • bagietka01 Re: czy to normalne? 26.01.26, 15:39
          I bardzo dobrze, też chciałam tak i kropka. Każdy ma prawo obchodzić urodziny jak mu się podoba.
          • anek-dotka Re: czy to normalne? 26.01.26, 16:03
            Nawet każdy może żyć, jak chce, ale życie przeżywa się i kształtuje samemu.
            • bagietka01 Re: czy to normalne? 26.01.26, 23:32
              Jeśli jest się osobą samotną. A jeśli ma się bliskich, to ma się prawo oczekiwać od nich zaangażowania we własne ważne wydarzenia. I nawzajem, samemu też się angażuje.
              • anek-dotka Re: czy to normalne? 27.01.26, 11:47
                Na pewno? Dobrze, przemyślmy to. Masz męża, który właśnie w firmie ma poważną i długą kontrolę. Musi się zająć i obsłużeniem kontrolujących i tym, by przedsiębiorstwo dalej działało, wytwarzało mimo kontroli. Masz córkę, która za miesiąc rodzi dziecko. I drugą, która jest na medycynie, właśnie ma sesję. I syna masz, który pisze doktorat po nocach, gdy 5 razy w tym czasie się budzi jego niemowlak. I drugiego syna masz, który się rozwodzi i za dwa tygodnie ma biopsję, bo coś mu wykryli. Podałam mocne przypadki, ale przypadki chodzą po ludziach.
      • m_incubo Re: czy to normalne? 26.01.26, 16:06
        Teraz robisz co chcesz

        No i robi, co chce - chce urodziny w knajpie.
    • princy-mincy Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:03
      To zależy od tego, jakie masz oczekiwania i czy/jak je zakomunikowałas rodzinie.
      Gdybym ja robiła dużą imprezę to wolałabym sama wszystko wybierać a dzieciom/mężowi delegować konkretne rzeczy.
    • ga-ti Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:18
      Ja to widzę tak: robię imprezę urodzinową/imieninową, wkładam w to swoją pracę i finanse, zapraszam gości, goście przynoszą prezenty, które są niejako "zapłatą" za mój trud (nie tylko oczywiście!).
      ALBO rodzina, przyjaciele w ramach prezentu urodzinowego/imininowego robią imprezkę, ja jestem gościem, oni też się goszczą, ale jednak są odpowiedzialni za wszystko.

      Przyjęć niespodzianek nie lubię. Dużych imprez swoich też nie wyprawiam.
      Zdarza się, że w ramach prezentu dostaję od dzieci i męża tort i wino, które wspólnie jemy i pijemy - i jest git!
      Innym razem to ja coś przygotowuję dla moich najbliższych z okazji mojego święta, oni przynoszą upominki.
      Zwykle nie dzieje się nic z zaskoczenia, jakoś tam ustalamy, czy sugerujemy na co się przygotować.

      Gdybym organizowała dużą imprezę liczyłabym na pomoc najbliższych. Podobnie jak sama pomagam im w organizacji dużych imprez.

      Najlepszego!
    • memphis90 Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:21
      W mojej rodzinie imprezę organizuje i zaprasza solenizant/jubilat, więc dla mnie to 100% normalne. Nie mamy zwyczaju organizowania urodzin- niespodzianek i wysławiania zza kanapy z okrzykiem „suprise!”.
      • volta2 Re: czy to normalne? 25.01.26, 19:00
        bo jesteś już stara, nowe pokolenie ma już pomysły na wyskakiwanie zza kanapy. pewnego razu zadzwoniła do mnie dziewczyna z klasy syna i spytała, czy mogę pomóc w organizacji urodzinowej dla niego niespodzianki. no i pomogłam, czyli wypchnęłam syna po mleko do sklepu, w tym czasie przyszło 7 dziewczyn i schowało się za kanapą właśnie. jak wrócił z tym mlekiem....
        no ale to nielaty, przy 50 już sie ludziom chyba nie bardzo chce?

        • hanusinamama Re: czy to normalne? 25.01.26, 19:57
          NIgdy nie lubiłam niespodzianek. Ani etraz kiedy jestem stara ani 20 lat temu...
    • daniela34 Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:30
      Czy to normalne czy nie to pewnie zależy od samej osoby świętującej i jej bliskich (bywają ludzie z gatunku "ja sama"; bywają tacy, ktorzy lubią niespodzianki, ja jestem gdzieś w połowie drogi między skrajnościami).
      Natomiast rozumiem, że ci przykro i współczuję.
    • wapaha Re: czy to normalne? 25.01.26, 17:55
      tak se pozwoliłaś to tak masz-bo jakoś nie wierzę, że NAGLE domownicy stali sie wobec ciebie TACY (niechętni/nieczuli/olewający)- szkoda, ze dostrzegłaś tak późno ale...lepiej późno niż wcale, wdrażaj zmiany i nowe zasady, trochę się jeszcze poużalaj a potem :naprzód wink ( i tego ci z okazji urodzin zyczę- wdrażania dobrych i pożadanych zmian)

      a czy to normalne ?- trudne pytanie- widac taki mieliście układ i było to normalne -z jakiegoś powodu przestało ci odpowiadać. czy wszyscy mają tak samo- na pewno nie, bo każdy ma inne układy i relacje rodzinne i sposób spędzania czasu. dla mnie normalne jest, że nie wyprawiamy imprez z okazji urodzin dorosłych-ale co roku dostaję od domowników ukochane kwiaty ( konwalie) , czasem od każdego z osobna, okrągłe nie sa jakieś specjalnie imprezowo inne-np. na 40 bylismy na fancy pancakes ale wcześniej świętowałam po swojemu ( maraton i hamburger z przyjaciółką ) a 30 wypadły wtedy gdy impreza "szkoleniowa" z pracy . Na 50. być może gdzięs daleko wybędę w miłym męskim towarzystwie suspicious

    • nenia1 Re: czy to normalne? 25.01.26, 18:07
      dla mnie nie jest to normalne tzn. u mnie tak nie ma. Ale my sporo rzeczy omawiamy razem i dzielimy się obowiązkami. Urodziny to fajna sprawa, solenizant, jak dla mnie, jest trochę jednak uprzywilejowany, więc to naturalne, że pomagam bliskiej osobie, a nie wkraczam na gotowe.
    • m_incubo Re: czy to normalne? 25.01.26, 18:17
      Nie sądzę, aby twój problem z mężem polegał na braku zaangażowania w organizację urodzin, a jeśli bardzo chciałaś w ten sposób coś udowodnić (sobie, jemu?) to udowodniłaś z pewnością, ale urodziny nie mają z tym nic wspólnego.
      Zmień podejście albo zmień męża, a najlepiej jedno i drugie.
    • ritual2019 Re: czy to normalne? 25.01.26, 18:46
      Nie, zdecydowanie nie jest to normalne. Jak sama napisalas dla meza jestes moze number 10 na liscie priorytetow, przykre bardzo.
    • volta2 Re: czy to normalne? 25.01.26, 19:03
      wiesz, raz zorganizowałam mężowi taką niespodziankę, i wysłałam go po gar z zamówionym specjałem, który trzeba było odebrać od kucharki tuż przed przybyciem gości. ten idzie po ten gar, spotyka swojego kolegę z żoną w korytarzu na klatce schodowej i pyta, a co wy tu robicie?
      nic nie skumał do samego końcasmile fajne to było, bardzo mu sie podobało, no ale faceci nie są od tego. gdyby mój coś takiego ogarnął sam, to bym uznała, że coś z nim nie halo
    • ekstereso Re: czy to normalne? 25.01.26, 19:26
      Pewno chodzi o to miejsce na liście priorytetów, nie mieszaj do tego urodzin. I tak, to bardzo przykre. Natomiast naprawdę nie dowalaj sobie. Ja wiem, że jestem na pierwszym miejscu na liście u męża, a tez by mi balu nie organizował, chyba, ze wprost bym zażądała. Więc to akurat dla mnie nic nie znaczy. Może dobrze, że dotarło do Ciebie- możesz coś zmienić.
      • m_incubo Re: czy to normalne? 25.01.26, 21:02
        big_grin
        I tak, to bardzo przykre. Natomiast naprawdę nie dowalaj sobie. Ja wiem, że jestem na pierwszym miejscu na liście u męża (...) Więc to akurat dla mnie nic nie znaczy

        A nie masz przypadkiem jakichś bliskich kuzynek o hiszpańskiej urodzie? Bo taki mental często idzie w genach, a to nie pierwszy twój bezmyślny post.
        • ekstereso Re: czy to normalne? 25.01.26, 21:13
          Masz rację. Sama się czasem na tym łapię i potem mi głupio. Czyli jestem taki narcyz ale refleksyjny, ale spóżniony. Z tym, że po Twoim mailu następnym razem może zastanowię się przed.
          Na usprawiedliwienie-serio chciałam zaznaczyć, żeby nie mieszać tematów.
          • trampki-w-kwiatki Re: czy to normalne? 25.01.26, 21:50
            Bez przesady, nic złego nie napisałaś 🙄
            • pade Re: czy to normalne? 26.01.26, 10:28
              No nie wiem.
              "Przykre, że nie jesteś priorytetem dla męża, ja jestem" może nie jest "złe", cokolwiek to znaczy, ale wspierające na pewno nie jest.
              • homohominilupus Re: czy to normalne? 26.01.26, 11:11
                Jest bergamoceniem
                • homohominilupus Re: czy to normalne? 26.01.26, 11:14
                  Teraz przeczytalam całą wypowiedź, nie wyrwane z kontekstu zdanie. Autorka miala dobre intencje, nie ma co sie jej czepiać
                  • pade Re: czy to normalne? 26.01.26, 16:33
                    To co mam w cudzysłowie to nie wyrwane z kontekstu zdanie tylko wydźwięk tej wypowiedzi. Jak przeczytałam ją pierwszy raz to dokładnie tak odebrałam jak Ty za pierwszym - bergamocenie.
                    Za drugim już inaczej. Ale tak czy siak, zawsze się muszę domyśleć co Extereso ma na myśli, bo jej posty są pisane na spółkę z telefonem i wychodzi różniebig_grin
    • trampki-w-kwiatki Re: czy to normalne? 25.01.26, 19:43
      W tym wątku w ogóle nie chodzi o te urodziny 🙄
      O co tak serio masz żal do męża i czemu czujesz się na końcu listy priorytetów?
    • palacinka2020 Re: czy to normalne? 25.01.26, 20:05
      Tak, to normalne.
    • yuka12 Re: czy to normalne? 25.01.26, 23:00
      Już jakiś czas temu idkryłam, że ježeli coś mnie wkurza lub i rozczarowuje i nie stanowi podstawy przetrwania (w rodzinie,życiu,pracy), to staram się taką rzecz/obowiązek ominąč, scedowač na innych lub zmieniam do tego stosunek.
      Tak zrobiłam m.in. z pucowaniem domu, gotowaniem, prasowaniem, jeżdżeniem na wakacje do rodziny w Pl, organizacją świąt i urodzin.
      Bardzo polecam.
      Bowiem nie tylko dobrostan innych jest ważny ale i nasz
      Ps. Mojemu bratu jego 50 urodziny zorganizowała bratowa, brat jej zafudował wycieczkę na Karaiby. Ja swoje zorganizowałam sama jako wyjście do restauracji z rodziną. I ja i oni byliśmy zadowoleni.
      • yuka12 Re: czy to normalne? 25.01.26, 23:01
        Ps. Żyję, miałam po prostu problem z zalogowaniem się.
        • pade Re: czy to normalne? 26.01.26, 10:29
          Super, że jesteśsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka