Dodaj do ulubionych

KUL. Wyróżnienie dla wybitnego teologa prof. Ru...

16.04.12, 16:53
Jakoś nie mogę przejść do porządku dziennego nad faktem, że miałem to niezwykłe szczęście urodzić się w kraju, gdzie od dzieciństwa poznaje się Prawdę na temat świata duchowego. A kilka miliardów ludzi, którym wydaje się, że to oni mają to szczęście, w rzeczywistości miało niestety pecha urodzić się w krajach, w których od dzieciństwa są karmieni kłamstwami i zabobonami. I ci pechowcy całe życie poświęcają na oddawanie czci gusłom i demonom, podczas gdy my, szczęściarze, w tym czasie praktykujemy Prawdziwą Wiarę.

Naprawdę dziwne, że ludziom nie zapala się jakaś ostrzegawcza lampka w głowie, że może to jednak wcale tak nie jest.
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: KUL. Wyróżnienie dla wybitnego teologa prof. 16.04.12, 19:44
      Jesteś klinicznym przykładem myślącego "inaczej".Współczuję.
      • asteroida2 Re: KUL. Wyróżnienie dla wybitnego teologa prof. 17.04.12, 13:35
        Dzięki za to współczucie.

        A merytorycznie potrafisz się odnieść do tematu?
        • andrzej.sawa Re: KUL. Wyróżnienie dla wybitnego teologa prof. 17.04.12, 14:04
          Niestety,nie zrozumiałeś.

          Używasz prymitywnego języka,obraźliwego dla wielu.No i po co - chyba,żeby zaistnieć.
          • Gość: Maxx Re: KUL. Wyróżnienie dla wybitnego teologa... IP: 173.233.214.* 20.04.12, 19:47
            Pan "sawa" jak zawsze - promieniuje na forum GW jezykiem dyplomatycznym i pelnym (ultra-) "katolickiej" milosci blizniego!!!
        • Gość: bosman nie wymagaj od sawy... IP: *.centertel.pl 17.04.12, 15:02
          wiedzy i dyskusji. To zaprogramowany kmiot umiejący tylko rzucać półgębkiem "celne uwagi" .
    • kainel.kemezrp trochę się z Sawą zgadzam 16.04.12, 20:49
      a trochę mam ochotę ci pokazać że refleksji to nam nie brak
      tyle że głównie posiadamy refleksje na temat innych
      masz link
      • andrzej.sawa Re: trochę się z Sawą zgadzam 17.04.12, 14:06
        Przemku,żeby to była refleksja,a nie prymitywne dopieprzanie.
        • Gość: bosman po co ci to sawciu? IP: *.centertel.pl 17.04.12, 15:04
          przecież i tak nie zrozumiesz :-)
    • Gość: bosman a kto i kiedy... IP: *.centertel.pl 17.04.12, 15:30
      uhonoruje tego teologa, "księcia kościoła, dobroczyńcę parafian i młodzieży...", etc, etc...
      • Gość: Maxx Re: a kto i kiedy... IP: 173.233.214.* 20.04.12, 19:50
        Kto uhonoruje? Wystarczy, ze mafijna organizacja, do ktorej arcybiskup nalezy, bedzie chronic, karmic go i wspomagac do samego konca zycia!
    • ojciec.ateusz Da capo al fine ... 17.04.12, 22:02
      Teologia, jako "nauka" o bycie domniemanym, jest w gruncie rzeczy mniemanologią a jednocześnie receptą na swego rodzaju "perpetum mobile". Oto bowiem wymyśla się fikcyjny podmiot, a następnie powołuje "naukę", która ten fikcyjny podmiot bada - tworzy teorie, twierdzenia, zasady, a także "luminarzy" w swojej dziedzinie - doktorów, profesorów itd. Ci zaś swoim (mniemanym) autorytetem ugruntowują "wiedzę" o przedmiocie badań "nauki" i tym samym wzmacniają fikcję, która obejmuje coraz większe obszary i grupy społeczne dostarczając z kolei "argumentów ilościowych" na rzecz autentyczności przedmiotu i wiarygodności dziedziny. Powstaje więc tzw. sprzężenie zwrotne dodatnie, dzięki któremu ten religijny biznes "naukowy" kręci się z powodzeniem całe wieki. I w zasadzie nie ma jak przerwać tego oszustwa, bo nawet w razie przyparcia teologów do muru druzgocącym - zdałoby się - i nierozwiązywalnym problemem-pytaniem: PO CO?, ci ostatni powołują się nieodmiennie na "siłę wyższą", wobec której umysł ludzki i ludzka logika są "za krótkie" aby cokolwiek zrozumieć. I tak "da capo al fine" - jak mawiają muzycy.
      • andrzej.sawa Re: Da capo al fine ... 17.04.12, 22:22
        No to mi odpowiedz dlaczego w naukach materialnych jest coś takiego jak nieoznaczoność?Czy to nie jest Bóg?A jeżeli nie,to dlaczego nie zawsze 2+2=4 - w fizyce kwantowej.
        • ojciec.ateusz Re: Da capo al fine ... 17.04.12, 23:28
          andrzej.sawa napisał:

          > No to mi odpowiedz dlaczego w naukach materialnych jest coś takiego jak nieozna
          > czoność?Czy to nie jest Bóg?A jeżeli nie,to dlaczego nie zawsze 2+2=4 - w fizyc
          > e kwantowej.

          Zasada nieoznaczoności Heisenberga jest jedną z bardzo wielu teorii naukowych, opisujacych świat, i nie ma nic wspólnego z produktem myślenia życzeniowego, jakim jest Bóg - rzekoma przyczyna i stwórca wszechrzeczy. Niezależnie od tego, co dzięki nauce człowiek poznał, a czego jeszcze nie, kluczowe dla hipotezy Boga jest pytanie: PO CO istota wszechmocna miałaby cokolwiek tworzyć? Przecież nie ma żadnych niezaspokojonych potrzeb, a jako doskonałość nie może mieć zachcianek, kaprysów, być złośliwą, mściwą itd. Zatem PO CO?

          PS
          Podczas wczorajszego spaceru po lubelskim cmentarzu widziałem na niektórych nagrobkach sentencjonalne napisy: TAK CHCIAŁ BÓG. Wieczorem w TV Discovery obejrzałem zaś film dokumentalny pokazujący przebieg i skutki ubiegorocznego trzęsienia Ziemi i tsunami w Japonii. Doszedłem do wniosku, że te napisy z nagrobków powinno się umieścić tam, na japońskiej wyspie Honsiu. Może dałyby wówczas coś do myślenia takim, jak Ty.
          • andrzej.sawa Re: Da capo al fine ... 17.04.12, 23:32
            Niestety,jesteś ograniczony i wierzysz,że wiara nie ma sensu.
            • ojciec.ateusz Re: Da capo al fine ... 17.04.12, 23:48
              andrzej.sawa napisał:
              > Niestety,jesteś ograniczony i wierzysz,że wiara nie ma sensu.

              Niestety, rozum jest ograniczony. Nieograniczona jest tylko głupota ...
            • Gość: bosman sawciu - odpowiedz: IP: *.centertel.pl 18.04.12, 10:59
              czy Bóg jako wszechmocny może stworzyć kamień którego nie może podnieść?
        • asteroida2 Re: Da capo al fine ... 19.04.12, 10:35
          > No to mi odpowiedz dlaczego w naukach materialnych jest coś takiego jak
          > nieoznaczoność? Czy to nie jest Bóg?

          No cóż, jeśli nieoznaczoność to jest Bóg, to dosyć kiepski, bo nieoznaczoność nie jest ani wszechmocna ani miłosierna. Ani też nie osądzi nikogo z nas po śmierci. A pomysł, że nieoznaczoność ma Syna, który przyszedł na Ziemię po to żeby zmazać nasze grzechy, jest już kompletną głupotą.
          • empi Re: Da capo al fine ... 19.04.12, 10:54
            Pscal (matematyk i fizyk) dowodząc istnienia Boga stanął na gruncie sądów racjonalnych, znanych pod nazwą "zakładu Pascala". Stawiając, jego zdaniem, na istnienie Boga, ryzykujemy niewiele, bo tylko jedno doczesne życie. Jeśli okaże się, iż mamy rację, to zyskamy wieczne istnienie i szczęście. Stąd też należy żyć tak, jakby Bóg istniał, taka bowiem postawa jest zyskowniejsza niż niewiara. :)
            pzdr.
            • ojciec.ateusz Re: Da capo al fine ... 19.04.12, 23:36
              empi napisał:

              > Pscal (matematyk i fizyk) dowodząc istnienia Boga stanął na gruncie sądów racjo
              > nalnych, znanych pod nazwą "zakładu Pascala". Stawiając, jego zdaniem, na istnienie Boga, ryzykuje
              > my niewiele, bo tylko jedno doczesne życie. Jeśli okaże się, iż mamy rację, to
              > zyskamy wieczne istnienie i szczęście. Stąd też należy żyć tak, jakby Bóg istni
              > ał, taka bowiem postawa jest zyskowniejsza niż niewiara. :)

              Z arytmetyczno - logicznego punktu widzenia "zakład Pascala" jest, oczywiście, słuszny. Niestety, tylko pozornie, gdyż jest to klasyczny sofizmat, oparty na fałszywym (a co najmniej wątpliwym, bo niedoiwiedzionym) założeniu, że Bóg jest akurat taki, jakim wyobraża go sobie Pascal i Bóg ten wymaga od ludzi akurat takiego życia i przestrzegania takich reguł, jakie znają i uznają chrześcijanie. A co dzieje się wówczas, gdy spotykają sie wyznawcy różnych religii i różnych bogów i na dodatek ci różni bogowie żądają od ich wyznawców przestrzegania wzajemnie sprzecznych reguł? Kto postępuje wówczas "po bożemu" jeśli z powodu tych sprzeczności wybucha krwawa wojna?
              O wiele bardziej uczciwą i praktyczną (a także teoretycznie poprawną) jest naczelna reguła
              wynikająca z humanizmu, streszczona w lapidarnmym "przykazaniu": NIE CZYŃ DRUGIEMU, CO TOBIE NIEMIŁE. Zastępuje ona z powodzeniem wszystkie przykazania wszystkich religii i powinna odpowiadać wszystkim bogom. O ile, oczywiście, któryś z bogów nie jest małostkowy, próżny i mściwy, jak choćby bóg starotestamentowy.
              • andrzej.sawa Re: Da capo al fine ... 20.04.12, 08:09
                Nie czyń ....wynika wprost z dekalogu,tzw.humanizm jest wtórny.
                • Gość: ojciec.ateusz Re: Da capo al fine ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.12, 09:56
                  A jak to było zanim powstał dekalog, mądralo?
                  • Gość: bosman że też Ci się chce... IP: 79.162.72.* 20.04.12, 10:37
                    z sawcią dyskutować? Przecież jego wypowiedzi to dogmaty a nie tezy czy hipotezy.
                    • Gość: ojciec.ateusz Re: że też Ci się chce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.12, 15:55
                      Bosmanie, nawet złoczyńca ma prawo do poprawy, nie odmawiajmy więc panu Sawie szansy "ubogacenia" swego lichego umysłu. :-)
                      • andrzej.sawa Re: że też Ci się chce... 20.04.12, 17:13
                        Łaski bez!
                  • andrzej.sawa Re: Da capo al fine ... 20.04.12, 17:10
                    Czytaj - tzw. humaniści to XVIII wiek,a więc nie zastanawiaj się co było wcześniej.
          • andrzej.sawa Re: Da capo al fine ... 20.04.12, 17:11
            Co to za materializm,jeżeli jest nieoznaczoność?
        • Gość: Maxx Re: Da capo al fine ... IP: 173.233.214.* 20.04.12, 19:52
          "No to mi odpowiedz dlaczego w naukach materialnych jest coś takiego jak nieoznaczoność?Czy to nie jest Bóg?"

          Nie, to nie jest "bog"... szanowny ignorancie!!!
          • andrzej.sawa Re: Da capo al fine ... 21.04.12, 02:43
            Czyli 100 % materializm jest nieoznaczony.A o Bogu pisałem symbolicznie,chyba wiesz o co chodzi.
    • Gość: Ursus Re: KUL. Wyróżnienie dla wybitnego teologa prof. IP: *.nplay.net.pl 20.04.12, 16:48
      Naprawdę dziwne, że ludziom nie zapala się jakaś ostrzegawcza lampka w głowie, że może to jednak wcale tak nie jest.
      Jeszcze dziwniejsze jest to, że całej masie ludzi nie zapala się ostrzegawcze światełko, które im mówi, że właśnie dokładnie tak jest...:)
      Pozdrawiam.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka