dociek
09.08.12, 23:33
www.wiadomosci24.pl/artykul/wszczep_psu_chip_aby_sie_nie_zgubil_76213.html
Jak wygląda zabieg? Igłą nieco grubszą od normalnej wszczepia pod skórę psa, po lewej stronie szyi, mikroprocesor, długi na około 1 centymetr i szeroki na 2 milimetry. Zapisany jest na nim numer ewidencyjny zwierzaka. Aby odczytać numer ''czipu'' przy pomocy czytnika (wyposażona jest w nie straż miejska oraz schronisko) musimy przyłożyć go tam, gdzie czip jest wszczepiony. Wtedy za pomocą emitowanych z urządzenia fal, można ustalić numer ewidencyjny zwierzaka, a w konsekwencji miejsce jego zamieszkania. - Żywotność takiego mikroprocesora to kilkadziesiąt lat, więcej niż żyje zwierzę - mówi Krzysztof Górnicki, weterynarz. - Sam zabieg czipowania trwa dwie sekundy i przypomina zwykły zastrzyk - dodaje Górnicki. - Czuć tylko lekkie ukucie - mówi.
A kolczyk to "red" może sobie wszczepić w pępek, napletek, wargi, tudzież w inne części ciała.