Dodaj do ulubionych

Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Nikt...

15.02.13, 08:11
oj tam oj tam, zabawił się chłopak nieźle i tyle! Tanie piwo, ładne dziewczyny same siadające na kolana - to co Angole nooo i najwyraźniej Nowozelandczycy lubią najbardziej. Kilka potencjalnych żon na raz to zbyt wiele nawet na kieszeń P. Byrona i nawet na warunki Lubelskie. Swoją drogą coś mi tu nie gra czy w Lublinie jest jakiś Hostel?
Obserwuj wątek
    • Gość: pin Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: 10.20.70.* 15.02.13, 08:31
      Aha zabawił się a kasa poszła w RPA i USA. Rusz łbem! A hostel jest i to nie jeden.
      • Gość: wzw Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 11:34
        To jest jego wersja "że mu wyczyszczono konto". Historia taka smutna, że aż serce się kraja, facet z jednego z bogatszych krajów świata nie ma jak wrócić, normalnie zróbmy na biedaka zrzutkę.
        • Gość: gregor Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.nplay.net.pl 15.02.13, 15:33
          a ty masz "swoją wersję"
          typowy nieufny z ciebie polski buraczyna
          • Gość: Kolega Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 18:08
            Znam człowieka i wiem co to za koleś. To co pisze to po części prawda ale zastanówcie się ludzie dlaczego nie ma kasy- przepuścił ja na prawo i lewo. Normalny , myślący człowiek odłożyłby kasę na bilet powrotny a nie stawiam wszystkim whisky za 1000 złotych- wiem , bo piłem . A te historie o kradzionych pieniądzach, czy biednych rodzicach- proszę.... . Ale trzeba mu pomoc, niech już wraca- każdy popełnia błędy a ze młody i ..... Może życie czegoś go nauczy.
            • pyrazgzikiem Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni 16.02.13, 08:52
              Ty! Kolega, to jak tak chętnie moczyłeś mordę z innymi kolesiami w gorzale za jego forsę, to teraz mu pomóżcie. Takie wystawiasz świadectwo naszym rodakom, że aż ręce opadają. Wydymałeś go a teraz : "radź sobie sam". Beznadziejny z ciebie "kolega".
              • szmaciarewicz Dupy sie ta historia nie trzyma ale kolo wygląda 16.02.13, 09:05
                na spoko ziomala...
              • Gość: Kolega Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 12:20
                i to własnie Polak-ocenia i oczernia. A kto powiedział , ze mu nie pomogłem lub inaczej wciąż nie pomagam. Ja nie pisze co robię , ja to po prostu ROBIĘ!!! A tak na marginesie to chyba on sam nie wie co mówi i chyba się już pomieszał w swoich opowieściach. Ludzie szkoda, ze go nie znacie- niezłe z niego ziółko.
              • Gość: ktos Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 18:16
                Czlowieku, czy Ty umiesz czytac, przeciez koles pisze, ze trzeba mu pomoc i nie odwraca sie od niego. A czy ty bys nie pil jak ktos by ci postawil whisky. Odganialbys sie w zaparte i mowil, nie dziekuje, nie wypada- koles, daj spokoj!!! Smieszny jestes.............
          • Gość: Lubelski Może wrócić autostopem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 20:46
            A ty typowy buraczyna wyzywający od Polaków.
            Może wrócić autostopem. Wszystko jest możliwe.
      • Gość: Bajer_wolski Dlaczego Yoko Ono mu nie pomoże? IP: *.30.168.205.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.02.13, 00:13
        Nazwisko tego leszcza chyba do czegoś zobowiązuje, no nie?
    • siwkin1 Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Nikt... 15.02.13, 09:31
      Załątwie mu pracę na budowie niech zaoier.... na bilet a nie zali sie po gazetach.
      • Gość: elibre Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.7-1.cable.virginmedia.com 15.02.13, 09:56
        Nie wiem jak obecnie wygląda rynek korepetycji w Lublinie ale wydaje mi się, że jako native speaker spokojnie może zawołać 40-50zł/godz a pewnie i więcej. Z korepetycji (a szczególnie z uczenia angielskiego) da się wyżyć nawet nie będąc "nativem".
        • Gość: Lubelski Odzyskujemy czysty Lublin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 20:49
          Co z tego, że native speaker, jeśli nie umie nauczać języka? W MPO może popracować. Żadna praca nie hańbi. Oczywiśćie GW usiłuje zrobić zrzutkę! Niech robi ale na koszt EMPiKu.
          • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Najpierw ciebie trzeba by do śmietnika wyrzucić IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 23:43
            żeby było czysto.
            • Gość: malparon Pieniądze masz? To daj mu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 00:12
              No już! Dawaj mu 1000 PLN a konto jego biletu powrotnego!
    • hrabiaski Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Nikt... 15.02.13, 10:49
      jeżeli ambasada ,,olewa" swojego obywatela,to znaczy ze nie chce mieć z nim do czynienia!Jakiś powód musi być! i pewnie niezbyt wygodny żeby go wyjawić.A tak w ogóle ,na co ów pan liczy skarżąc się do gazety?że ludzie kupią mu bilet ,,do mamusi"?!
      • mirrorsun Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni 15.02.13, 16:34
        hrabiaski napisał:

        > jeżeli ambasada ,,olewa" swojego obywatela,to znaczy ze nie chce mieć z nim do
        > czynienia!Jakiś powód musi być! i pewnie niezbyt wygodny żeby go wyjawić.A tak
        > w ogóle ,na co ów pan liczy skarżąc się do gazety?że ludzie kupią mu bilet ,,do
        > mamusi"?!
        no, nie zgadzam się. jeżeli obywatel polski musi jechać po nowy paszport do londynu, to jest w porządku ???
        każda ambasada i każdy urzędnik to śmieci. omijam z daleka, zwłaszcza polską ambasadę w londynie, gdzie już nawet policja nie chce przyjeżdżać. polski burdel.
      • Gość: profes79 Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 23:28
        Powiedz to Polakom którzy muszą cokolwiek załatwiać w ambasadach/konsulatach w Londynie czy Dublinie.

        Im dalej od własnego kraju tym cieplejsza posadka - a taki człowiek tylko wszystko psuje i jeszcze pracować każe. Na drzewo!

        Miło czytać, że mentalność pracownika ambasady NZ jest taka sama jak mentalność pracownika ambasady PL.
      • Gość: x Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.Red-217-125-153.dynamicIP.rima-tde.net 16.02.13, 01:29
        to nie jest obywatel Polski tylko Nowej Zelandii więc jego ambasada ma mu pomóc a nie Polska, ogollnie to sprawa szyta grubymi nićmi
        • perculator Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni 16.02.13, 06:08
          Gość portalu: x napisał(a):

          > to nie jest obywatel Polski tylko Nowej Zelandii więc jego ambasada ma mu pomóc
          > a nie Polska, ogollnie to sprawa szyta grubymi nićmi
          Wykazujesz swoja glupote. Wejdz na strone ambasady Nowej Zelandii w Warszawie i przeczytaj (po angielsku) ze jedyna pomoc finansowa to zawiadomienie bliskich w kraju, by przyslali pieniadze. Takie prawo nie tylko w N.Zelandii, ale w krajach Ameryki tez. Nie mow zatem, co ambasada "musi"
    • Gość: stona Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: 193.120.146.* 15.02.13, 11:38
      Hostel jest jak najbardziej ....
      A teraz całkiem poważnie. Powinien udać się do Straży Granicznej, jest w Lublinie i powiedzieć że jest nielegalnie i będzie deportowany.
      Na koszt naszego podatnika
      • Gość: gosć Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 11:44
        Brian co nie jest napisane mieszka w hostelu Królewska, a jego sytuacja wcale nie jest wesoła, jego rodzice są strarzy, schorowani i bez środków, które pozwoliłyby mu wrócić do kraju...ambasada się wypieła i nie chce mu pomóc...to naprawdę jest smutne i wcale nie wesołe..

        pozdrawiam
        • Gość: gość Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 16:17
          w W-wie native speaker zarabia 100,00 zł dziennie z tzw. palcem w d...e. W szkołach amerykańskich i angielskich (w stolicy, oczywiście), zarobki sięgają 12 000/ m-c.
          Jezu, jakby mi się taki bezradny facet trafił na zięcia to...nie musiałby się martwic o bilet powrotny:)
        • Gość: gość Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.02.13, 17:14
          Z tego co wiem (i jest napisanie), to on nazywa się Byron, nie Brian. Po drugie, jeśli pracuje w Polsce i jest już tu rok, czy przez cały czas przebywa w hostelu? Coś mi tu nie pasuje...
          • Gość: bryngiel Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 18:00
            A co? Nachlany był przez cały czas i nie zauważył, że wiza mu się kończy?
            Noclegownie w Lublinie są za darmo, a obiadki u Brata Alberta.
            Jeśli to prawda co opowiada to takiego fiuta życiowego trudno spotkać.
        • Gość: Patriota Re: rodzice IP: *.ed.shawcable.net 16.02.13, 02:17
          Mogl miec mlodszych rodzicow !!! jak taki glupi to niech cierpi.
        • borru Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni 16.02.13, 08:04
          Brian ma obowiązek pomagać swoim schorowanym rodzicom a nie stawiać wódkę burakom z Lublina.
          • Gość: czytajcie Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.bb.sky.com 16.02.13, 09:05
            EJ, czy wy nie umiecie czytac? Pomijajac to, jaki jest stan faktyczny, artykul informuje nas, ze:

            - zarabial dopoki mial wize na prace, zarabial najwyrazniej niezle, odkladal pieniadze;
            - mogl stawiac wodke i odkladac pieniadze i pomagac rodziom przez caly pobyt - moze bylo go stac na wszystkie 3 rzeczy; ktos to pil stawiana przez niego whisky nie moze wiedziec, co robil z reszta swoich zarobkow;
            - jesli skonczyla mu sie wiza to NIE MOZE PRACOWAC. Nie powinien udzielac korepetycji, nie powinien pracowac w szkole. Stad argumenty o tym, ze ktos mu zalatwi prace na budowie, czy ze za korepetycje mozna dostac tyle a tyle sa nieco z kija wyciagniete;
            - jesli da sie deportowac, to nie bedzie mogl wrocic do Polski, a najwyrazniej chcialby.
            • Gość: znajomy Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 11:39
              Szmato nie znasz goscia , a przekret z niego jest niesamowity. Rodzice chorzy.... powiedzieli ze jak jest tak pusty to niech radzi sobie sam. A pracowal dla 68 stawiajac tam alko. Jego prawdziwy ojciec ktory zmarl zostawil mu kase ktora w Polscce rozjebal. Taka prawda. 18 par butów. Ku... tez mi bieda!!
              • Gość: zalll Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.13, 00:27
                w dodatku trzyma karte alior banku, czyli polskie konto ma... z polskiego konta tez mu ukradli kase...ze wszytkich mu ukradli... cos mi tu smierdzi, biede to widze na branowicach czy innym kosminku a GW jakimis kiwi sie jara.... zal. jesli n biedny to ja ksiaze
            • Gość: d Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 12:33
              Koles, on nie pracował!!!! może z 5 razy udzielił nam lekcji w BEST. I nie udzielał korepetycji. Wiec czy miał wizę czy jej nie ma nic się nie zmienia.
    • Gość: 007 Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.free.aero2.net.pl 15.02.13, 20:12
      No ale ściągę na łapie to jakimś niezmywalnym flamastrem sobie napisał. A możne to jego adres do domu, by nie zapomniał....nie mniej jednak wzruszyła mnie jego historia. I co Gazeta rzuciła cóś?
    • Gość: Lubelski Hostel dla bezdomnych na dawnym Podgrodziu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 20:47
      Jest. Na Dolnej Panny Marii. Załatwmy mu tam miejsce.
    • Gość: Lubelski Ach cóż za miły tatuażyk ma na szyjce i rączce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 20:51
      Puści ludzie się tatuują.
      • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Ludzie są różni, wiesz? IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 23:39
        > Puści ludzie się tatuują.

        Nie. Puści ludzie podsumowują innych na podstawie takich pierdół.
        • Gość: malparon Nic nie zmienia faktu: niech sobie pasożyt zarobi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 00:13
          Hołota pseudoturystyczna.
      • Gość: len Re: Ach cóż za miły tatuażyk ma na szyjce i rączc IP: *.ed.shawcable.net 16.02.13, 02:21
        To znak Zydowskiej sekty juz wykupili Sukiennice w Krakowie teraz sie szykuja na Lublin i okolice, grubymi to nicmi szyte. !
        • Gość: jak Re: Ach cóż za miły tatuażyk ma na szyjce i rączc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 09:52
          Oceniacie ludzi źle, bo mają tatuaże? Jesteście p...ni. Leczcie się.
      • Gość: Hardcore Worldwide Re: Ach cóż za miły tatuażyk ma na szyjce i rączc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 09:56
        Tak ci ktoś powiedział i w to wierzysz, co? Znam multum ludzi, którzy mają więcej tatuaży niż on, i poziomem byś panie Lubelski byś nie dociągnął, choćbyś się z...ł. Puści ludzie oceniają innych po tym, czy mają tatuaże, i piszą głupoty na ten temat, które ktoś im wmówił. Jesteś tak cienki, że musisz się czuć lepszy od wszystkich, którzy odstają od twojej wiejskiej normy?
    • malparon Aronku, ratuj! 15.02.13, 20:52
      Aronku, pomocy, wynajmij busika Lublin-Auckland!
      • empi netykieta 15.02.13, 20:56
        Zdecyduj się na pisanie w jednym wątku pod jednym nickiem (Lubelski).
        pzdr.
    • Gość: leonss Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.icpnet.pl 15.02.13, 23:06
      szkoda człowieka współczuje
    • zygzag3 Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Nikt... 15.02.13, 23:38
      tak a swistaki czekolade w sreberko zawijaja... biedak nie mogl sie z bankiem skontaktowac... troche naciagane
    • mcinek3 Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Nikt... 16.02.13, 00:06
      To, ze znika komuś kasa z konta jest wina banku im trzeba skierować pierwsze kroki, by ja odzyskać. Co prawda trochę to trwa, ale bank musi zwrócić kasę. Wystarczy iść na policję złożyć zeznanie o defraudacji i z tym papierem pójść do banku. Tam trzeba tez wypełnić pare formularzy i cierpliwie czekać.
      Głowa do góry powodzenia!
      • wari Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni 16.02.13, 02:47
        mcinek3 napisał:

        > To, ze znika komuś kasa z konta jest wina banku im trzeba skierować pierwsze k
        > roki, by ja odzyskać. Co prawda trochę to trwa, ale bank musi zwrócić kasę. Wy
        > starczy iść na policję złożyć zeznanie o defraudacji i z tym papierem pójść do
        > banku. Tam trzeba tez wypełnić pare formularzy i cierpliwie czekać.

        Ile jest nowozelandzkich banków w Lublinie? A może w Warszawie jakiś znasz, wystarczy parę formularzy wypełnić....
      • eol77 Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni 16.02.13, 10:26
        Cierpliwie czekać? Ja już czekam trzeci miesiąc, a bank wcale się nie spieszy. Nawet zapowiedzieli, że to może być 360 dni roboczych. Tak właśnie działają banki, przynajmniej polskie. Klient jest dobry tylko jak opłaca prowizje i daje się naciągnąć na nowe produkty, a jak jest problem to bank nie czuje się odpowiedzialny absolutnie za nic. Nawet jeśli wcześniej pazerni pobierali opłaty za zabezpieczenie transakcji. PEKAO SA, żeby było jasne.
    • Gość: malparon Oto twój poziom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 00:11
      Niech sobie jedzie autostopem do N.Zelandii.
    • togo13 Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Nikt... 16.02.13, 00:25
      A po co jest Ambasada Nowej Zelandii ? Po co siedzi u nas pan Konsul ? To jego sprawa. Co ma do tego szkoła, organizacje ?? Cyrk nie Ambasada.
    • Gość: WK Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.internetia.net.pl 16.02.13, 00:27
      Gdybym miał na koncie tylko 13 tys.zł., to na pewno nie wybrałbym się w podróż na drugi koniec świata. Swoje konta regularnie też sprawdzam i nie trzymam wszystkiego w jednym. Tak zapewne robi znakomita większość pracujących ludzi.
      Przypuszczam, że cała historia jest wyssana z palca - kasę gość sam przepuścił a teraz liczy na darmochę od frajerów.
      • eol77 Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni 16.02.13, 10:29
        Niekoniecznie, mnie też spotkało coś takiego. Regularne sprawdzanie konta nic ci nie da. Jedynie to, że wcześniej złożysz reklamację, a bank i tak musi wdrożyć "procedury". Tzn. zrobić wszystko co w jego mocy żeby nie oddawać tych pieniędzy.
      • Gość: sfhsdih Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 12:30

        Dokładnie- przepuścił kasę , spadek po swoim ojcu. A jeśli chodzi o jego prace- proszę, z tego co mi opowiadał, udzielił w ciągu całego roku może 10 lekcji a tak tylko bawił się w 68, później znajomi poznali co to za człowiek i się od niego odwrócili, zatem zmienił klub na SHINE.
    • leslaw28 Stracił pieniadze, a nie "kase" 16.02.13, 00:44
      nie wierze w ta bajke, o tajemniczym wyciaganiu pieniedzy.Przeciez to mozna latwo udowodnic
    • fioolkaa Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Nikt... 16.02.13, 00:52
      jeśli by sie postarał, to jako prywatny native wyciągnąłby nawet 200 zł dziennie co daj 4 tys. miesięcznie. w 2 miesiące sam by zarobil na powrót do domu i możne jeszcze zdążyłby rozwiązać problem z wizą
    • Gość: gość.portalu Polscy żydzi go okradli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 01:44
      Żydzi wszystkich okradają.
    • Gość: uio Re:ambasada IP: *.ed.shawcable.net 16.02.13, 02:13
      to nie ambasada Nowozelandzka mu odmowila pomocy , odmowila mu ja Polka stojaca tam na bramce , rzecznik prasowy , ona zastopowala informacje , i teraz umiera z rozkoszy jak przywalila prawdziwemu Kiwiemu . Pracuje u nich ale kiedy porownuje zarobki to ich Kiwich nienawidzi.
    • smalltownboy Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni 16.02.13, 02:36
      W nowozelandzkim banku? Na zdjęciu widzę m.in. kartę Alior Banku (mam identyczną) .
      • edd.y Bezradny kiwi we mgle 16.02.13, 03:20

        Placzliwa i niespojna historyjka. Cywilizowane konsulaty pozyczaja swoim obywatelom
        kase na powrot do domu. Z tym gosciem jest cos nie-hallo. Rozwazalem przez moment
        udzielenie mu pozyczki na bilet ale mam awersje do ludzi z tatuazem. Maja deficyt czegos.

        A przy okazji - Lublin fajne miasto. Mam nadzieje, ze zalosny "teacher" opusci miasto
        przed moim przyjazdem na swieta.

      • Gość: gość portalu Re: Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 09:43
        > W nowozelandzkim banku? Na zdjęciu widzę m.in. kartę Alior Banku
        I Inteligo.
    • nie.mam.20 jako autoryzowany Australijczyk, powiem tyle, ze 16.02.13, 03:18
      nie wierze w bajke o zlej ambasadzie. Dwa - wize to sie zalatwia w Palacu Mostowskich (od tylu). Nie sadze, aby mial problemy. ALE, trzeba ruszyc dupe 170 km.
      Powoli ,u ubywalo z konta?

      Chyba w ruskim banku.
      Ja mialem kilka przygod, gdy bank zamrozil mi karte kredytowa. Od teraz zawiadamiam, do jakiego kraju jade, na jak dlugo.
      Stary numer, ktos wyciaga mala sume np. we Francji, a nastepnie probuje duza. Takie transakcje sa monitorowane i banki zatrzymuja realizaje, do czasu uzyskania zgody. Przynajmniej ja mam to tak ustawione. Dla potwierdzenia transakcji, bank przysyla sms. Polskie banki maja podobnie.
      3 tysiace na bilet to zarobi w dwa miesiace.
      • ciotka_ltd Mnie tez bank zablokowal karte. 16.02.13, 05:08
        I to w UK, obywatelce tego kraju, bez ruszania tylka za granice w tym czasie. Potem sie wyjasnilo, ze zadzialalam wlasnie jak oszust: jednego dnia dokonalam paru groszowych zakupow na Amazon (nie moja wina, to mezowi sie czkalo, co by jeszcze chcial przeczytac), a nastepnego chcialam cos kupic za wieksza sume (ponad tysiac funciakow). I co? Guzik i blokada.
        Na tym koncie (zwykle current, wlasnie na zakupy on line) nie mam e-banku, a i numeru komorki tez nie uaktualnilam, bo ponoc dzwonili i slali SMSy, ale tafialy w proznie. I tylko bank (HSBC) utwierdzal sie w przekonaniu, ze moje konto bohatersko obronil. Rzecz jasna, ze gdy sie zjawilam w banku odblokowali mnie blyskawicznie. Mialam tez caly czas dostep do bankomatu, bo 'autiryzowalam' sie PINem.
        Reasumujac: mysle jak i ty - to jakas bajka.
      • eol77 Re: jako autoryzowany Australijczyk, powiem tyle, 16.02.13, 10:36
        To fajnie, że tak masz. Mój bank nie monitorował takich transakcji w sposób należyty, niestety. Odpowiedzialność została przerzucona na mnie, reklamacja może trwać do mojej emerytury.
    • nie.mam.20 Re: Ta, na to liczy. Ty liczyłbyś na to samo. 16.02.13, 03:21
      sam jestes burak. Zobacz jak Kiwi kiwaja Australe przesiadujac tutaj i ciagnac moniaki. Ciekawe, najwiecej ich jest na Bondi, gdzie nie brakuje naszych z Rosji.
    • dr_pitcher Stracił kasę, nie ma za co wrócić do domu. Nikt... 16.02.13, 04:13
      Cos to sie trzyma kupy:
      1. Ambasada w takich przypadkach pomaga
      2. Wiekszosc kont w bankach NZ jest ubezpieczonych od takich wypadkow. Facet sklada oswiadczenie, ze mu pienieadze ukradli - bank zwraca pieniadze. Trwa to pare dni.
    • perculator Polska rzeczywistosc 16.02.13, 05:32
      Ambasada pomocy finansowej nie udziela, moze tylko skontaktowac sie z rodzina/znajomymi w Nowej Zelandii, by to oni przyslali pieniadze. Inne kraje Ameryki tez maja takie przepisy.
      Wspolczuje, bo w Polsce ludzie tego nie rozumieja, a ironia i kpina rowniez tutejszych forumowiczow pokazuje polska zawisc myslenia i kopanie lezacego. Pomoze mu ktos z Nowej Zelandii, ale mu pewnie wstyd powiedziec, ze znalazl sie bez pieniedzy.
      Bank odda, ale to potrwa. Dobrze, ze Gazeta opisala te sytuacje.
      3 tys, to mniej niz 1 tys dolarow US. Moge mu kupic bilet. Gorycz do pobytu w Polsce pozostanie. Niech pamieta o tym, gdy bedzie majetny, a przyszle charytatywne dary daje innym krajom.
      • Gość: gość portalu Re: Polska rzeczywistosc - jaka??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 10:14
        > 3 tys, to mniej niz 1 tys dolarow US. Moge mu kupic bilet. Gorycz do pobytu w P
        > olsce pozostanie. Niech pamieta o tym, gdy bedzie majetny, a przyszle charytaty
        > wne dary daje innym krajom.

        A przepraszam, co mu takiego Polska zrobiła, bo nie kojarzę? Piszą tu, że człowiek żyje z pomocy studentów i znajomych, co jeszcze mają zrobić dla niego? Poza tym deklaruje on, że chce wrócić do Polski dlatego zależy mu na przedłużeniu wizy...
    • prof-antoni pomoc powinna mu ambasada 16.02.13, 05:58
      ale polski nieudolsc raczej nie dziwi

      pani nie ma takiego przypadku w swoim notesiku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka