Dodaj do ulubionych

Studenci lubią disco polo, ale się do tego nie ...

12.03.13, 19:45
o przepraszam bardzo za moich czasów (mniej więcej dekadę temu) przynajmniej w moim towarzystwie rządziło porządne rockowe granie, na kozienaliach, juwenaliach grali porządnego rocka, teraz to faktycznie są gimbusowe imprezy na które szkoda czasu.
i coś w tym jest - 1986 rocznik to pierwszy który poszedł do gimnazjum no i wśród studentów disco polo i inne tego typu granie ma się teraz dobrze
Obserwuj wątek
    • hispar Studenci lubią disco polo, ale się do tego nie ... 12.03.13, 20:14
      A dlaczego nie można się bawić fantastycznie przy rocku? Za cicho, za wolno grają? Niestety coraz większa ilość młodzieży wiejskiej na studiach zaniża poziom kultury, kiedyś studenci ze wsi aspirowali do kultury wyższej, teraz narzucają swoje plebejskie gusta. Nie krytykuję. Tak po prostu się stało.
      • Gość: Lubelski Bo rock dawno zdechł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 22:15
        Gościu, nie lubię disco-polo. Ale fanatycy rocka, (który już dawno zdechł) to są najbardziej nietolerancyjne szmaty! Chodzę sprzedawać na giełdę płyty i taki jeden koło mnie sprzedaje właśnie płyty rockowe i bluesowe, co jakiś czas przechodzi koło mojego stoliczka i patrzy z wysoka z pogardą na moje płyty (przeważnie pop lat osiemdziesiątych). Bo on jest lepszy. Bo on czuje bluesa.
        Dlatego lubię Niemców - bo jeśli chodzi o gusta muzyczne są otwarci na różne rzeczy. A w Polsce masz takich ciulów, którzy by cię pobili bo lubisz... Roxette.
        • czupakabralbn Re: Bo rock dawno zdechł. 12.03.13, 22:22
          Kolego na Roxette to nie dam złego słowa powiedzieć
          • Gość: Lubelski Masz u mnie plus - Roxette to taka mała ABBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 22:27
            Ale na giełdzie płyt gramofonowych odważyłem się puścić Jeana Ferrata, wspaniałego francuskiego piosenkarza, z niepodrabialnym głosem - sąsiad spod mojego stolika sprzedający blues i patrzący z pogardą na moje płyty - po paru piosenkach podszedł do gramofonu, bez pytania zdjął i puścił jakieś syfowrzaski rockowo-bluesowe.
            • Gość: alvarorecoba Odezwal sie tolerancyjny IP: *.dynamic.mm.pl 13.03.13, 08:38
              Czy trzeba zeby az tak swojsko sie u nas poczuli zeby sprowadzac disco polo ??
              Przeciez u siebie we wioskach na kazdym festynie graja im tacy "artysci" .
              Cale szczescie ze taki odpust to na felinie czyli juz w swidniku prawie ;)
              A ze to Akademia Rolnicza... wroc - Uniwersytet Przyrodniczy coz...
              To dzwieki dla rolnikow i tyle . Milej zabawy - byle z dala od MIASTA .
      • Gość: Lubelski O gustach się nie dyskutuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 22:16
        Poza tym przez całe liceum musiałem się wstydzić, że lubię Abbę. I znosić piski Kejt Busz, o której mało kto już pamięta.
        To jest właśnie polska "tolerancja".
        • Gość: Lubelski Bo ty lubisz rock IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 22:24
          Niestety, ale uważam, że jeśli chodzi o tolerancję, to w moich czasach było z tym dużo bardziej na bakier niż obecnie! Ja należałem i należę do dużego grona lubiących ABBĘ (wszystko mi się znudziło, tylko nie ten nieśmiertelny zespół) - ale trzeba się było z tym kryć, bo "Abba jest taka mało inteligencka".
          I to przynoszenie "Animals" Pink Floydu na dyskotekę studniówkową. Żeby przy tym "tańczyć". Normalnie "taneczna" muzyka.
    • qqbek Za moich czasów... 12.03.13, 23:35
      ...ulubione stwierdzenie mających się już za tetryków :P

      Choć gdyby ktoś, gdy ja jeszcze studiowałem, zaprosił zespół disco-polo na choćby Juwenalia na polibudzie (które wtedy miały renomę imprezy o najniższych lotach) to pewnie z miejsca wyleciałby z komitetu organizacyjnego (a były to czasy pierwszego "Sport Pubu" i knajpy "Mnich" przy Nadbystrzyckiej... kiedy już wielu spośród studentów zarzutu posiadania jakiejkolwiek kultury osobistej robić raczej nie można było).

      Długo chodziłem na Kozienalia (a jedne nawet współorganizowałem kiedyś z ramienia samorządu studentów UMCS), długo po studiach nawet... ale już mi przeszło.

      Moje zdanie na temat muzyki na imprezach studenckich?
      A niech się bawią przy czym chcą.
      Grunt, by się dobrze bawili, póki mają na to jeszcze czas :)
      Jeżeli jesteśmy, jako miasto, ośrodkiem akademickim o znaczeniu góra regionalnym, to nie spodziewajmy się, że na imprezach studenckich zagra Iron Maiden z supportem w postaci Dżemu albo Nightwish-a... za wsiowe progi na ich zacne nogi, no i 90% "odbiorców" mogłoby poczuć się "niezainteresowanymi".
    • Gość: Ojtam ojtam ;) Re: Studenci lubią disco polo, ale się do tego ni IP: *.nette.pl 13.03.13, 07:44
      Studenci jeszcze lubią tanie wino, wódkę cytrynową, darmowe żarcie, no ale co z tego ? :D
    • on1950 papier mało wazny 13.03.13, 07:50
      W 20-leciu międzywojennnym i wcześniej ktoś z wyższym wykształceniem to była elita.Spytajcie dziadków. A dziś mgr to mało znaczący papier który każdy może mieć.Studia zeszły na psy i disco polo.......
      • resistance_nr Re: papier mało wazny 13.03.13, 08:44
        Jaki student, taka muzyka.
      • Gość: aron Re: papier mało wazny IP: *.paradowski.pl 13.03.13, 09:05
        dokładnie trzeba wprowadzić akcyzę na studia 1000 zł/semestr i wtedy znów będzie jaki kiedyś.

        Za komuny 90% ludzi nie studiowało i komu to przeszkadzało? Czy naprawdę kazdy musi studiować?
        • Gość: bosman słusznie... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.03.13, 09:11
          i aaaaaronków przybędzie. Ale przynajmniej będą pilnować ojcowizny.
          • qqbek Bosmanie. 13.03.13, 09:36
            Z drugiej strony nie każdy powinien studiować i powinni sobie z tego ludzie zdawać sprawę.
            A teraz bez magistra nie chcą ludzie na pucybuta do hotelu najmować, więc mamy wyższe szkoły tego i owego oraz uniwersytety, które w rankingach światowych lądują na szarym końcu stawki.

            Mam trochę doświadczeń z wynajmowaniem studentom mieszkania.

            Jeszcze na początku wieku było w miarę łatwo znaleźć kogoś odpowiedzialnego i poukładanego. Teraz to wyjątki. Zjeżdżają ze wsi w gumofilcach i z "gumofilcowym" myśleniem, 5 lat tu siedzą i niczego, poza chlaniem na umór, z tego całego studiowania nie wynoszą.
    • resistance_nr Rock, disco, techno - jedna beczka syfu 13.03.13, 08:31
      A czym się różni głupek słuchający disco od naćpanego rockmana w ramonie, czy totalnie będącego na haju technozjeba? Mentalnie, moralnie i ideowo nie ma między nimi znaczącej różnicy. A czy naćpa się przy gitarze, półnagiej laluni na imprezie disco polo czy przy rytmach przypominających remont bloku mieszkalnego to ma jakieś znaczenie? Poziom IQ tych ludzi mimo pozornych różnic muzycznego gustu jest taki sam.
      • Gość: bosman trafiłeś resistance w "samo miękkie" :-) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.03.13, 08:53
        co nie zmienia faktu, że wiocha tańczy śpiewa i stepuje, daje dupy i gotuje, w nocy świeci, rodzi dzieci, krawata nie zawiąże ale usuwa ciążę, rwie zęby, puszcza krew, fortepianów nie stroi. Na fortepianie też nie gra bo za bardzo karty się ślizgają.
    • gruszkowica Czym się różni disco polo od folku? 13.03.13, 11:55
      Ten sam syf. Każdy niech słucha tego, co lubi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka