dociek
24.07.13, 02:55
"OPZZ przygotowuje projekt ustawy wprowadzający jawność płac wszystkich pracowników i pracodawców; związkowcy pracują też nad raportem na temat zatrudnienia i płac w ministerstwach, spółkach skarbu państwa i partiach politycznych.
Ujawnienie PIT, szczególnie przez osoby zajmujące ważne funkcje w życiu społecznym, ucięłoby spekulacje na temat poziomu dochodów elit biznesu, polityków czy dziennikarzy - oświadczyli związkowcy w przesłanym we wtorek PAP komunikacie.
Dzięki temu powszechna stałaby się wiedza, jaka jest relacja między poziomem wynagrodzeń związkowców (nawet tych najlepiej zarabiających) i poziomem dochodów prezesów spółek, elit dziennikarskich czy środowisk politycznych" - podkreśla OPZZ.
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, dr Wojciech Wiewiórowski powiedział we wtorek PAP, że przepis o jawności płac "z pewnością stanowiłby lex specialis wobec ustawy o ochronie danych osobowych".
biznes.onet.pl/praca/opzz-chce-wprowadzenia-jawnosci-plac,18493,5565892,5451429,463,1,news-detal
Dla mnie to "trochę szokowa" propozycja. Może, w licznych przypadkach wywołać niewyobrażalne dziś następstwa, nawet przy logicznym założeniu, by dochody były adekwatne do wykonywanej pracy, zajmowanego stanowiska i ponoszonej za nie odpowiedzialności.
Choćby, stosując się do powiedzenia: wiedzą sąsiedzi, jak kto siedzi, podstawimy w miejsce tzw. sąsiadów, np. bandziorów, albo też nawet, gdy ci przyjaźni, poczciwi sąsiedzi, okażą się sąsiadami zazdrosnymi i zawistnymi... Co ostatnie, wydaje się być powszechnym zjawiskiem.