Dodaj do ulubionych

...radość "do zdechu"...

    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 09.09.18, 02:19
      ...radosna "hopka" trwa... nie ma zmiłuj się... :///...
      • bruner4 Re: ...radość "do zdechu"... 09.09.18, 14:35
        A mógłbyś dokładnie napisać gdzie to jest tak wesoło? Może wybrałbym się , gdyby mi się nudziło
        • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 09.09.18, 19:39
          ...jak zwykle idziesz na łatwiznę... przeczytaj wpisy, to się dowiesz... :-)))...
          • bruner4 Re: ...radość "do zdechu"... 09.09.18, 23:00
            Konkretna informacja byłaby krótsza niż to co napisałeś...a ten uśmieszek na końcu to chyba złośliwy...a tak w ogóle, to jak tu jacyś mędrcy pisali, zwróć się z problemem do odpowiednich urzędników- można nawet do samego prezydenta (obywatel ma prawo do informacji- tak jakiś mądry kiedyś napisał). Ja kiedyś pisałem do Żuka o problemie na ulicach naszych miast, nie dostałem żadnej odpowiedzi, ale może ty będziesz miał więcej szczęścia- napisz tez może że walczyłeś o dzisiejszy porządek, masz właściwe poglądy itp., może coś pomoże.
            • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 10.09.18, 01:29
              ...pisuje w tej sprawie kilkadziesiąt osób... bezskutecznie, z czego wnoszę, że mają one do czynienia z - co najmniej - "funkcyjnymi" analfabetami... nie tylko w ratuszu...

              ps.: ...a "jakiś mądry na forum"?... hmmm... skoro "jakiś", to może "niezbyt"?... ktokolwiek to jest... :-)))...
              • bruner4 Re: ...radość "do zdechu"... 10.09.18, 13:38
                Pojawiły się głosy, że ten wątek jest "nużący", może byłbyś łaskaw podać jakieś pikantne szczegóły tych imprez? Zwiększyłoby to zainteresowanie publiczności tematem.
                • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 10.09.18, 15:02
                  ...wątek nie jest "nużący", wręcz przeciwnie (...nużący bywa gelati, czasem bruner... :-)...)... i jest w nim sporo szczegółów: czy pikantnych?... zależy od czytającego... chcesz - czytaj... nie chcesz czytać, nie czytaj... na streszczenie nie licz - ten wątek to nie Przedwiośnie ...
                  • bruner4 Re: ...radość "do zdechu"... 10.09.18, 15:58
                    Mnie tam to nie przeszkadza, ale rozumiem człowieka cierpiącego, tym bardziej że cierpi długo- stąd może niektórym wyda się to monotonne i nużące. Ale skoro , jak piszesz, kilkadziesiąt osób napisało w tej sprawie, to może się zjednoczyć, zorganizować, założyć jakiś komitet czy organizacje (np. "Spokojne Browary" czy podobna nazwa) i z tej pozycji rozmawiać z urzędnikami, słyszałem że organizacje mają u nich dużo większy posłuch niż taki zwykły, szary, biadolący obywatel.
    • s.monte.z.uma ...różnica... 13.09.18, 23:39
      ...czyli: kto mieszka na Starym Mieście, a kto na ulicy Bernardyńskiej i Wesołej... czyli: komu nie można zakłócać spokoju, a komu "i owszem", można... czyli też: czym różni się browar od sprzedawców staroci (jasne, że różni się piwem!... a poza tym?!...)... :-))))))))...

      Po spotkaniu z mieszkańcami Starego Miasta: Handlarze z Lubelskiej Giełdy Staroci mają szanować ciszę nocną

      kurierlubelski.pl/po-spotkaniu-z-mieszkancami-starego-miasta-handlarze-z-lubelskiej-gieldy-staroci-maja-szanowac-cisze-nocna/ar/13488803
    • s.monte.z.uma Re: ...radość "do zdechu"... 28.09.18, 21:38
      ...a w klubie radość do zdechu, po serii karaoke (...rany boskie!... to było okropne!!!...), dzisiaj słychać pełen rozpaczy głos (...momentami - wycie...) mężczyzny... czyżby kazano mu pić piwo konkurencji?!... a może - wręcz przeciwnie??!!!... rany boskie!... to będzie długa noc... :///...
    • s.monte.z.uma ...na pohybel... 01.06.19, 15:47
      ..."radość do zdechu" jak Lenin: wiecznie żywa... po rozgrzewce (...majowe imprezy studenckie...), znowu nadaje... od południa w moim domu drżą ściany, szyby w oknach, podłogi i wszelkie sprzęty... cóż - panie prezydencie ze swoją bez/kulturą, czyli nocą bez/kultury, która trwa od południa dnia dzisiejszego... jak mawiał Zagłoba: na pohybel!... życzę panu drżących kolan i łydek - przez czas dłuższy niż noc... noc - nawet taką bez/kultury, trwającą od południa...

      lehardi.org/
    • s.monte.z.uma ...a kościół Bernardynów... 23.08.19, 09:09
      ...zaczął osuwać się wraz ze skarpą... dlaczego?... ano dlatego, że osuwają się "stopy bernardyńskiego wzgórza"... dlaczego?... ano głównie dlatego, że w ramach "ukulturalniania" miasta ratusz stworzył tereny zielone dla Browaru Perła... a Browar Perła od kilku lat przez wiele miesięcy rocznie organizuje huczne koncerty (...kilka w tygodniu...), które powodują gigantyczne drgania budynków wokół położonych... a skoro te niżej położone budynki mają pękające od drgań wygenerowanych przez Browar Perła ściany, to kościół Bernardynów też zyskał" pękające ściany... I dlatego proboszcz Mirosław Matuszny nie powinien zbierać pieniędzy na likwidację powstałych szkód.... powinien zbierać pieniądze na przymuszenie Browaru Perła i urzędników ratusza (...z własnych kieszeni a nie z naszych podatków...) do pokrycia kosztów koniecznych napraw ... i będzie koniec chamskiego "ukulturalniania ... i koniec bajki...
      kurierlubelski.pl/tajne-wejscie-do-klasztornych-piwnic-sypiacy-sie-tynk-odslonil-dziwne-slady-w-murze/ar/c1-14368697
      • s.monte.z.uma Re: ...a kościół Bernardynów... 23.08.19, 09:16
        ...kościół Bernardynów to piętnastowieczna budowla... jedna z cenniejszych w Tub(p)tinie... jak podaje autor cytowanego wyżej artykułu...
      • s.monte.z.uma Re: ...a kościół Bernardynów... 23.08.19, 10:47
        ...a tu trochę o kontekście i początkach procesu "ukulturalniania i odchamiania" tub(p)tina - czyli trzęsieniu okolicą przez super głośne koncerty organizowane w środku miasta, za zgodą ratusza na terenach zielonych przy Wesołej położonych,, które w tym momencie objawiły się osunięciem "stóp wzgórza" i naruszeniem stabilności kościoła Bernardynów... a wcześniej?... a wcześniej - pękaniem ścian okolicznych budynków... że o ogłuszaniu okolicznych mieszkańców nie wspomnę... ogłuszaniu w dzień i w nocy... wieloletnim...
        lehardi.org/2014/04/22/pytania-do-krzysztofa-zuka-juwenalia-2014-na-lubelskiej-rusalce/
        • bruner4 Re: ...a kościół Bernardynów... 23.08.19, 11:23
          Nie lepiej sobie jakieś stopery do uszu kupić? Ale że hałas powoduje naruszenie stabilności kościoła to chyba lekka przesada...
          • s.monte.z.uma Re: ...a kościół Bernardynów... 23.08.19, 12:14
            ...a ty czemu nie kupiłeś sobie stopera do gadania i wypisywania głupot... a co miałeś w programie szkolnym z fizyki?... rozumiem, że pałę... mamusia i tatuś nie dopilnowali... zapewne...a nauczyciel okazał - zapewne - litość... :-)))... :-)))... :-)))...
            ps.: ...masz może udziały w "przedsięwzięciu ukulturalniania i odchamiania" tub(p)tina... ???... hmmm...
            • bruner4 Re: ...a kościół Bernardynów... 23.08.19, 12:51
              Nie, nie mam udziałów w tym przedsięwzięciu. Z fizyki miałem zawsze bardzo dobre stopnie, pewnie mylisz hałas ze zjawiskiem rezonansu powstającego podczas marszu żołnierzy przez most...Chyba dawno miałeś te zajęcia z fizyki. Gdyby hałas miał spowodować niestabilność budowli, to z pewnością nie mógłbyś tam w ogóle wytrzymać, -dorabiasz sobie teorie do swoich potrzeb, ale dziś jest to na porządku dziennym (patrz wpisy "nieważnego"). Może zrób tez coś innego niż tylko biadolenie tutaj o tym (to nic nie da). Jakieś pismo do władz, zaproszenie dla dziennikarzy i ekipy telewizyjnej itp.
              • s.monte.z.uma Re: ...a kościół Bernardynów... 23.08.19, 16:31
                ...nie dziwi mnie, że zalecasz mi wykonanie czynności opisanych (...wraz z opisem całej historii działań dźwiękowych Browaru na terenach zielonych i działań okolicznych mieszkańców - także... w podanym wyżej linku...) i dawno wykonanych... jako nieodrodny sługa sługi Onana, cytującego biblię a nie Biblię, nieistotnego "nieważnego", zalecasz mi czytanie dzieł nazistów, faszystów i tym podobnych bandytów i zbrodniczych błaznów... wolno ci... ale nie skorzystam... znam je... :-)))... jeśli nabyłeś umiejętność czytania, a nie tylko znajomość liter alfabetu, daję ci jeszcze jedna szansę, ponieważ jestem osobą nigdy nie tracącą nadziei - i dlatego pomagam różnym "niedorozwojom"... na ogół - z powodzeniem... co zrozumiesz z zaleconego przeze mnie, następnego tekstu, zależy od twojego udziału i wysiłku, czyli działań, mających na celu twój własny rozwój... powodzenia... o trąbach jerychońskich też tam jest co nieco... w dawnym rozumieniu tego określenia :-))) ...:-))) ...:-))) ...
                ps.: ...a potem możesz poczytać teksty cytowane i zalecane z poprzedniego mojego wpisu... dasz radę?... dasz radę!...
                pl.wikipedia.org/wiki/Fala_uderzeniowa
                • bruner4 Re: ...a kościół Bernardynów... 23.08.19, 18:01
                  Ojej..., piszesz o "niedorozwojach", ocenach z fizyki a mylisz podstawowe pojęcia, to co napisałeś to prawdziwa kompromitacja, -fali uderzeniowej nie są w stanie wytworzyć akustyczne urządzenia browarne, i tak jak wcześniej pisałem, gdyby dźwięk miał takie parametry że byłby w stanie zagrozić statyce budynków, nie byłbyś tam w stanie w ogóle mieszkać bo organizm ludzki by tego nie wytrzymał. Może kiedyś przekonasz się o czym mówię, gdy pewnej nocy, niepostrzeżenie, pancernik Ioowa podpłynie pod Twoje okna i odda pełną salwę burtową. Przy czym jednorazowa taka salwa będzie raczej niewystarczająca, koniecznych ich będzie bardzo wiele, najlepiej w bezpośredniej bliskości obiektu. Serdecznie współczuję że musisz się tam męczyć, tak niestety jest że w wielu przypadkach władze dziś nie reagują na słuszne wnioski obywateli (chyba że będą masowe), to pewnie stare nawyki, które rządzący wynieśli z ostatnich dziesięcioleci i wcześniej i przekazują je kolejnym generacjom urzędników. Radziłbym zainteresować tym problemem media- zadzwonić do jakiejś pięknej pani z telewizji i zaprosić ją na zrobienie reportażu.
                  • s.monte.z.uma Re: ...a kościół Bernardynów... 23.08.19, 19:06
                    ...jednak - tracę nadzieję, że można ci jeszcze pomóc... skoro mylisz dźwięki "akustyczne" wytwarzane przez "urządzenia browarne" (...nieczynnego od lat Browaru, czyli Browaru nic nie produkującego... :-)))...), z dźwiękami odbywających się tam (...na należących do Browaru "terenach zielonych" przy ulicy Wesołej i "u stop bernardyńskiego wzgórza" leżących...), to jednak znasz tylko abecadło (...wróć do wierszyka Abecadło z pieca spadło... i ćwicz czytanie od początku...), to nie włożyłeś we własny rozwój ani trochę wysiłku... a wtedy cytując klasyków pedagogiki (...tej np. z okresu międzywojennego...), zasługujesz na napomnienie: ...ty trąbo jerychońska!... , w znaczeniu dalekim od biblijnego... wróć do dyskusji z wielbicielem biblijnej antykoncepcji i Onana... :-)))... :-)))... :-)))... może potrzebna ci odrobina przyjemności?... wyluzuj się... a może - zaszkodziła ci jakaś niewłaściwa "akustyka"?... albo - dieta...
                    • bruner4 Re: ...a kościół Bernardynów... 23.08.19, 22:51
                      Miałem na myśli urządzenia akustyczne wytwarzające muzykę, na które tu ciągle się skarżysz. Zrozumiałem że są umieszczone na terenie browaru. Zresztą to nieistotne. Ważne że nie są one w stanie wytworzyć fali uderzeniowej (pomyliłeś pewnie z falą dźwiękową). Fale uderzeniową może wytworzyć najprędzej ponaddziękowy obiekt lub piorun. W bezpośredniej bliskości źródła jest ona w stanie spowodować zniszczenia. Ale z pewnością nie zrobią tego urządzenia na które się skarżysz. Mowa oczywiście o zagrażaniu statyce budowli.
                      • s.monte.z.uma Re: ...a kościół Bernardynów... 23.08.19, 23:48
                        ...o:
                        ...o zdobyciu Jerycha: STARY TESTAMENT Księga Jozuego Joz 6
                        biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1118
                        ...albo:
                        bitwa pod Jerycho: tupot wielu stóp i dźwięk rogów baranich
                        pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Jerycho
                        ps.: ...i nagłośnienia nie mieli...
                        ps. ps.: próbuj dalej...
                        ps. ps. ps.: czytaj uważnie... :-)))...
                        • bruner4 Re: ...a kościół Bernardynów... 24.08.19, 00:04
                          Tam tak pisze, w realu to jednak nie przejdzie
                          • s.monte.z.uma Re: ...a kościół Bernardynów... 24.08.19, 09:59
                            ...śpij więcej, bezsenność źle wpływa na kojarzenie... :-)))...
                            REPORT THIS AD
                            Technologia dźwięku
                            Tradycje łączące dźwięk z wznoszonymi budowlami maja charakter uniwersalny i nie ograniczają się do żadnej szczególnej rasy, kultury, religii ani kontynentu.
                            Egipt. Wg informacji historyka Ali bin Husayna posługujący się historiami koptyjskimi do transportu bloków używano czegoś co uderzano blok, a ten unosił się i poruszał na odległość strzały z łuku (85 metrów) np. użytej do budowy Wielkiej Piramidy.
                            1908 – Annie Besant w książce „Pochodzenie człowieka” odnośnie budowli megalitycznych
                            „Te kamienie (używane do budowy megalitycznych miast i potężnych piramid) nie były podnoszone za pomocą zwykłej siły mięśni ani też przy użyciu żadnej specjalnej maszyny, daleko przekraczającej dzisiejsze postępy nauki: podnosili je ci, którzy rozumieli i potrafili kontrolować siły ziemskiego magnetyzmu. Taki kamień tracił swą wagę i płynął w powietrzu, prowadzony dotykiem palca na miejsce przeznaczenia”.
                            Dowody:
                            Oczywiście znamy przykład to oddziaływanie śpiewaczki operowej na kieliszek, który po dłuższej chwili rozsypuje się w drobny mak. Również zdajmy sobie sprawę iż przejazd ciężkiego pojazdu obok naszego domu powoduje niezbyt przyjemne drganie ścian jak i niekiedy szyb. Drgania sprzężone, używa się właśnie po to, aby wiertła ultradźwiękowe z taką łatwością przechodziły przez kwarc. Czemu? Ponieważ każde ciało stałe posiada częstotliwość rezonansową.
                            W latach 50 – tych, Henry Kjellson, szwedzki inżynier i pisarz zamieścił sprawozdanie dwóch podróżników z Europy zachodniej potwierdzających na własne oczy wykorzystanie dźwięku do wprowadzenia skał w stan nieważkości i je przenoszenie.
                            * Szwed Dr Jarl w latach 20-30 odwiedził na zaproszenie przyjaciela tybetański klasztor na południowy zachód od Lhasy. Był świadkiem unoszenia za pomocą dźwięku bloków kamiennych o długości 1,5 metra i szerokości jak i wysokości 1 metra i ustawiania ich w określonym miejscu- za pomocą , zdaje się 19 instrumentów muzycznych..

                            ripsonar.wordpress.com/2014/07/22/starozytna-zapomniana-technologia/
                            ps.: ...to nieprawda, że istnieje tylko to, co ty widzisz... to nie prawda, że istnieje tylko to, o czym wiesz... to nieprawda, że... ... ...
                            ps. ps: ...ćwicz... ... ... :-)))...
                            • bruner4 Re: ...a kościół Bernardynów... 24.08.19, 13:40
                              To wspaniałe co napisałeś- przenoszenie ciężkich bloków skalnych w stanie nieważkości (to akurat bez użycia dźwięku), pewnie wkrótce zobaczymy je na placach budowy różnych obiektów- to będzie rewolucja w budownictwie. Przychodzi fachowiec, wypowiada zaklęcie i płyta betonowa wędruje kilkadziesiąt metrów w górę, ceny mieszkań i powierzchni biurowej mogą spaść wtedy na pysk. Przejazd ciężarówki i drgania ścian nie mają akurat nic wspólnego z dźwiękiem- drgania dużej masy ciężarówki przenoszą się przez grunt na ściany. Widać że jesteś humanistą, ale ciekawe rzeczy piszesz :-)
                              • s.monte.z.uma Re: ...a kościół Bernardynów... 24.08.19, 15:51
                                ...więcej śpij... :-)))...
                                Był świadkiem unoszenia za pomocą dźwięku bloków kamiennych o długości 1,5 metra i szerokości jak i wysokości 1 metra i ustawiania ich w określonym miejscu- za pomocą , zdaje się 19 instrumentów muzycznych...
                                ...i ćwicz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka