Dodaj do ulubionych

A jednak Kaczor Donald :-P

24.09.05, 00:42
Gdyby wybory do sejmu wygrała Platforma, premierem zostaje Rokita, jest
skazany na PiS, musi powstać koalicja i zostaje tylko walka o prezydenturę;
zaletą takiego układu byłoby to, że Rokita- choć jest z Platformy- jest do
zaakceptowania przez Kaczyńskiego i myślę, że przez większość PiSu.
Jeśli natomiast wygra PiS to zaczynają się kłopoty:

1. Premierem zostaje Kaczyński (którego założę się- nie trawi cała Platforma
z wyjątkiem Rokity i Tuska- ale ten ostatni chodzi na pasku liberalnego
aparatu partyjnego więc… nie może go trawić w sumie:-), więc właściwie jego
brat już powinien się wycofać z kandydowania na prezydenta bo dwóch braci być
nie może na najważniejszych stanowiskach (tym bardziej bliźniaków:-)
Powinien!, ale oczywiście nie rezygnuje. Rozochocony wygraną PiSu walczy do
końca- nie wykluczone, że wygrywa- i co wtedy? Jarosław miałby się podać do
dymisji, a premierem zostać Dorn? żałosne

2. PiS ma większą zdolność do tworzenia koalicji i może Platformę straszyć,
że jak ta nie będzie chciała być posłuszna to zawrze koalicję z LPRem.
Jeśliby Rokita usłyszał taką groźbę to podejrzewam, że by wyszedł, trzasnął
drzwiami i mielibyśmy inny układ z Platformą w opozycji (co z drugiej strony
może akurat nie byłoby najgorsze, bo jeśli np. do sejmu wejdzie tylko POPiS,
LPR, Lepper i SLD to za 4 lata będzie katastrofa, a jeśliby PiS rządził sam
albo z Giertychem, to za 4 lata być może władzę przejęłaby Platforma).
Wtedy po prostu Polacy poczuliby się chyba jednak oszukani- bo odnieśliby
wrażenie, że to całe przygotowywanie do POPiSu to była jedna wielka lipa, po
co to wszystko itd Może Platforma przez taki ruch wcale by nie zyskała, a
tylko traciła- tak jak PSL po wyrzuceniu z koalicji przez Millera?!

Krótko mówiąc- gdyby to Rokita był premierem, Kaczyński prezydentem, a Tusk
np. marszałkiem sejmu (do czego możnaby np. doprowadzić- premierostwem Rokity
niezależnie od tego kto wyga wybory i rezygnacją Tuska) to byłoby dobrze;
każdy byłby zadowolony. Ambicje Kaczyńskich zaspokojone, cała armia
PiSjonarzy na ciepłych posadkach w kancelarii prezydenta, Rokita jako
premier, Tusk jako marszałek, Jarosław- minister sprawiedliwości: idealnie!
Wydaje się to jednak niemożliwe gdyż- choć wszyscy dyskutują o tym jak wynik
wyborów do sejmu wpłynie na wybory prezydenckie- to właśnie wynik wyborów
prezydenckich (moim zdaniem już rozstrzygnięty na korzyść Tuska)
paradoksalnie wpłynął na wynik wyborów parlamentarnych. Po prostu-
prezydentem Polacy już wybrali Donalda, więc jako premiera chcą Kaczora.
Szkoda :-( Uważam- podobnie jak Staniszkis na przykład- że układ Rokita-Lech
Kaczyński byłby lepszy, ale… trudno będzie Kaczor Donald i już.

Obserwuj wątek
    • deltalima Re: A jednak Kaczor Donald :-P 24.09.05, 00:47
      z pozoru wszystko brzmi logicznie. jednak uczciwie rzecz biorąc nie można
      socjalizmu pisuaru pogodzić z postępową, prorynkową polityką platformy. ich
      porozumienie i obietnica koalicji jest sztuczna, zalatuje fałszem i kłamstwem
      bo wody z ogniem nie da się pogodzić. pis będzie rządzić z samoobroną i lpr. a
      to będzie katastrofa.
      • pan.nikt Re: A jednak Kaczor Donald :-P 24.09.05, 11:40
        >postępową, prorynkową polityką platformy

        UHAHAH, dowcipy Waszeć opowiadasz od samego rana.
    • jak_nie_jak_tak Troche Tak, 24.09.05, 00:57
      I o to pewnie min. chodzilo Staniszkis. Odwrotny uklad jest gorszy pod kazdym
      wzgledem ale chyba jestesmy na niego skazani.
      Co do wyboru pierwszego to mysle, ze jednak PiS wygralo ta lodowka i
      pluszakami. Jest zmiana proporcji elektoratu roszczeniowego do elektoratu
      reformistycznego wyrazna. Ale to jeszcze nie wiekszosc. Moze masz racje, niech
      PiS sobie porzadzi bez PO jeszcze troche...
    • strajker błędy Rokity 24.09.05, 11:32
      Rokita przede wszystkim popełnił straszny błąd zgadzając się na to kretyńskie
      hasło: Premier z Krakowa. W moim przekonaniu takie rozstrzyganie wyniku wyborów
      (może z wyjątkiem przypadku Tuska i hasła "Prezydent Tusk") jest po prostu
      samobójcze, a już "Premier Z KRAKOWA" to pewna śmierć (oczywiście nie całkowita-
      ale jeśli chodzi o WYGRANIE wyborów)! Przecież cała reszta Polski jak to
      usłyszała to się tylko wpieniła pewnie.
      Pokazał niestety Rokita na koniec kampanii te cechy, których pokazywać nie
      powinien: pewność siebie granicząca z pychą, stawianie sprawy na ostrzu noża
      (ta konferencja prasowa o "Rydzykach, Lepperach" itd). Trzeba było sprawiać
      wrażenie łagodnego, wręcz potulnego; a tak- wynik wyborów będzie mniej więcej
      taki:

      PiS 30
      PO 23
      Lepper 11
      LPR 11
      SLD 11
      PSL 6
      PD 5
      • czuk1 Prognoza laika w polityce. 24.09.05, 11:40
        Moja prognoza:
        PO - 28, PiS - 27, Samoobrona Leppera 9, LPR - 14, PD - 5, PSL -6, SLD - 11.
        Sprawdzimy. Poddaje sie publicznej (bądź co bądź) próbie, chociem jak wielu
        Polakow, tym ktory politykuje nie znajac sie na polityce.
        m

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka