Dodaj do ulubionych

...4 czerwca 1989 roku...

04.06.17, 09:53
...pamiętamy?... wiemy?... :-)))... ja - tak... /\ /\ /\

Czy Polacy wiedzą, co wydarzyło się 4 czerwca 1989 r.?

ps.: ...niektórzy politycy dzisiaj mówią, że to wstydliwa rocznica... hmmm... nie wiedzą, nie kojarzą może, że gdyby nie ona, dzisiaj nic by nie mówili... \/ \/ \/
Obserwuj wątek
    • empi Re: ...4 czerwca 1989 roku... 04.06.17, 11:11
      Po raz pierwszy obyło się bez powstania, rozlewu krwi, to wstyd? Załóżmy inny rozwój wypadków, krwawy. Czy wtedy inne państwa w pokojowy sposób wybiłyby się na niepodległość?
      Dzisiejsza mowa o wstydzie w przypadku 4 czerwca to skowyt tych co spali do południa, gdy inni w tym czasie rozmontowywali komunę. Rozmontowywali a nie wyrzynali w jakimś krwawym powstaniu. Dzisiejsi wstydzący się za 4 czerwca, zapewne i w takim przypadku spali by do południa.
      pzdr.
      • s.monte.z.uma Re: ...4 czerwca 1989 roku... 04.06.17, 11:43
        ...tak to wyglądało w Lublinie:

        teatrnn.pl/leksykon/node/3555
      • s.monte.z.uma Re: ...4 czerwca 1989 roku... 04.06.17, 11:49
        ...i lubelskie obchody rocznicy... i wspomnienia... /\ /\ /\

        www.google.pl/search?q=4+czerwca+1989+w+lublinie&oq=4+czerwca+1989+w+lub&gs_l=psy-ab.3.0.33i160k1l3.6830.11854.0.16657.6.6.0.0.0.0.119.503.5j1.6.0....0...1.1.64.psy-ab..0.6.498...0j0i22i30k1.Mg_RoYnbC8o
    • s.monte.z.uma Re: ...4 czerwca 1989 roku... 05.06.17, 10:27
      ...rocznica wyborów, będących ukoronowaniem starań o odzyskania wolności... dwudziesta ósma... czyli wg premier Beaty - odpustowe święto ... mój borze! (...to taki las - zapożyczone...)... to może wystarczyłoby premier stanowisko prezesa GS... we wiosce jakiej... ... ... o pozostałych "reprezentantach suwerena" nie wspominając... ... ... \/ \/ \/

      IPN nie świętuje, bo rocznica nie jest okrągła. Prezydent Duda wolał "Spotkanie z Błogosławionym" w klasztorze Braci Mniejszych Kapucynów, a premier Szydło odpust w Skoczowie...

      fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/jak-wladza-swietuje-rocznice-wyborow-4-czerwca,745988.html
      • dociek Re: ...4 czerwca 1989 roku... 07.06.17, 07:48
        Skąd to chorobliwe wręcz zainteresowanie odpustami?
        Grzeszą nieustannie, ale jako wierni katolicy w polskim, demonstracyjnym wydaniu, liczą na boskie ułaskawienie (w stylu pełniącego obowiązki prezydenta) , czyli na grzechów wszystkich odpuszczenie.
        I można grzeszyć dalej!
        • dociek Re: ...4 czerwca 1989 roku... 07.06.17, 07:54
          Winno być "te chorobliwe", a nie to. Ale to ewidentny puryzm...
          Sorry, ktoś to jeszcze rozumie? Zwłaszcza, z kręgów, hm... "intelektualnych" suwerena.
          • s.monte.z.uma Re: ...4 czerwca 1989 roku... 07.06.17, 09:46
            ...odnoszę wrażenie - nieodparte - że umiłowanie odpustów i pielgrzymowanie są częścią składową tego, co stanowi klimat właściwy "małych ojczyzn" bohaterów wymienionych wydarzeń... a po powrocie z "obchodów" i "miejsc świętych" zawsze można zaszaleć: obić małżonkę, kopnąć psa, przylać dzieciakowi, obgadać sąsiadów... albo obwieścić światu, że "te z miasta są głupie"... "samo (w) życie"... :-)... \/ \/ \/

            ps.: ...no bo zawsze można założyć ładniejsze ubranko... ale z wnętrzem główki tak łatwo nie idzie... \/
            • Gość: judea Nerwowe rozdedgranie IP: *.dyn.optonline.net 07.06.17, 15:03
              Skad u was, niewierzacych i niepraktykujacych, te permanentnie obsesyjne zainteresowanie
              wiara? Nie macie swojego ciekawego i satysfakcjonujacego ateistycznego zycia?
              Ani razu nie poruszyliscie tematu wyznania mojzeszowego. Nie macie do niego zadnych zastrzezen? Czy po prostu trzymacie swoje flozofujace glowy w kuble z obawy, ze ktos z Anti-Defamation Leage skopie wasze monotematyczne tylki? Co i tak sie wkrotce moze wam przydarzyc.
              • s.monte.z.uma Re: Nerwowe rozdedgranie 07.06.17, 16:16
                ...nie strasz, starotestamentowy (...?...) chrześcijaninie... tym bardziej, że nie wiesz czy i w co wierzymy lub też nie wierzymy... i jak wierzymy lub nie wierzymy... nic ci do tego... :-)))... masz potrzebę pisać o innych religiach?... to pisz... jeśli cokolwiek na ten temat kołacze ci się w pustej - zapewne - głowinie... a my będziemy pisać o tym, o czym chcemy... "monotematyczne tyłki"?... dobre - widać "gołymi ręcami", że tyłkiem "myślisz"... jak nazywa się taka czynność?... może zmień dietę - z fasoli ma pomidory... \/ \/ \/
                • Gość: judea Nerwowe rozedgranie IP: *.dyn.optonline.net 07.06.17, 17:07

                  O czym chcecie (pluralis majestatis:)? Z wyjatkiem religii wybranej. O niej nie chcecie:) Sam boisz sie wyrazic opinie? W kupe sie laczysz:) Uwazaj na schodach poniewaz mozesz sobie odbic zwiotczaly tylek drepczac do apteki po cos taniego na obstrukcje.
                  • empi Re: Nerwowe rozedgranie 07.06.17, 17:28
                    nie strasz, nie strasz bo..... . Ja ci to mówię, chrzścijanin, katolik. :)
                    pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka