IP: *.lub.pl 19.04.02, 19:45
gdzie w lublinie mozna kupic tabake ???
Obserwuj wątek
    • Gość: ryżymałp Re: tabaka IP: 195.116.167.* 19.04.02, 22:04
      przykro mi bardzo ale tabaka w POlsce jest nielegalna. ja osobiście sprowadzam
      sobie z czech ( niestraszny mi rak śluzówki!). Podejrzewam jednak, że mozna ja
      kupić w trafikach ( nie wiem, czy w Polsce tak to sie nazywa) . Za moich czasów
      była taka na pieterku na Lubartowskiej, w takiej bramie gdzie na wystawie sa
      zapalniczki, koło przystanku, naprzeciwko kas MPK.
      • Gość: krea Re: tabaka IP: *.gazeta.pl 19.04.02, 22:38
        Generalnie tabakę można kupić w większości tabacznych sklepów, jeśli się ładnie
        poprosi. Nie wiem, jak w Lublinie, ale na południe na pewno dostraniesz
        (zwłaszcza w Krakowie, Tarnowie, Sandomierzu, granicy - itd)
        • eor Re: tabaka 22.04.02, 09:51
          A jakiej to przyjemnosci dostarcza tabaka i skad to zainteresowanie?

          Tutaj maja takie cos co wklada sie miedzy gorna warge i dziasla. Nie
          interesowaloby mnie to, gdyby nie fakt, ze chodniki upstrzone sa tym zuzytym
          swinstwem. Fuj!
          • laser_ Re: tabaka 22.04.02, 10:34
            Tabakę to znam tylko z powiedzonka mojego nauczyciela od rysunku technicznego:
            "... ciemnyś ty jak tabaka w rogu " (:o)
          • Gość: ryża Re: tabaka IP: 195.116.167.* 22.04.02, 14:03
            A gdzie ty eor mieszkasz??? W Ameryce POłudniowej?
            • eor Re: tabaka 22.04.02, 14:09
              Ale skad - kraj unijny, ktory walczyl jak lew w negocjacjach o tenze wspanialy
              specyjal. Snuss sie to nazywa. Fuj!

              Ty lepiej Ryza powiedz co ta tabaka takiego cudownego daje, ze az z Czech ja
              sciagasz?
              • Gość: Casey Re: tabaka IP: *.proxy.aol.com 23.04.02, 01:07
                eor napisał(a):

                > Ale skad - kraj unijny, ktory walczyl jak lew w negocjacjach o tenze wspanialy
                > specyjal. Snuss sie to nazywa. Fuj!
                >
                > Ty lepiej Ryza powiedz co ta tabaka takiego cudownego daje, ze az z Czech ja
                > sciagasz?

                Przez kilka lat, przerwa w pracy ktora spedzalem z mym kolega, palacym polakiem,
                zaczynala sie (bo akurat na zagryche spalal jednego)od tyrady, jak to on zatruwa
                zycie nie tylko mie w szczegolnosci, ale swoim dzieciom(4 corki. Nie
                pozwalaly??????) zonie i niezliczonej liczbie innych ofiar jego samolubnego
                nalogu, on zas dmuchal dym w moim kierunku, twierdzac ze moge rozkoszowac sie ta
                nie wyobrazalna przyjemnoscia za darmo. (oczywiscie rozmowa w ramach humoru)

                Pewnego dnia skoczyl na mnie. Co ty nic nie gadasz, ja juz tyle wysilku wlozyl a
                ty nic. (SORRRRRY nie palil to i ja nic nie gadal.)

                Wiec mowi mi. Znudzilo mi sie twoje gderanie i "dzieci tez" przeliczylem ile
                dzieci by mogly zaoszczedzic na splacie kredytu na edukacje, mimo ze to ich
                sprawa na ile sie zadluzyly. Nie ma wiecej palenia!!!!!!!!!!powiedzial......

                "Zarty zartami" Ale rzadko sie trafia w rodzinach polskich by piecioro
                dzieci "robola na obczyznie" jak to w polsce z pogarda okresla sie tych ciezej
                pracujacych, ukonczylo studia. I maja zarobki okolo i powyzej $100,000.

                Okazalo sie ze w ciagu jednego roku, szesciu moich wspolpracownikow rzucilo
                palenie na zawsze. W USA jest to trend postepujacy, ale "tabako' firmy maja
                dodatnie wyniki w innych krajach swiata, zwlaszcza post komunistycznych.
                • eor Re: tabaka 25.04.02, 09:58
                  Ryza - no powiedz mi, prosze, co sie z ta tabaka robi. Kicha sie po niej, to
                  wiem i co dalej? To o kichanie chodzi, czy tez jest ono jest efektem ubocznym?
                  • Gość: Casey Re: tabaka IP: *.proxy.aol.com 25.04.02, 23:04
                    eor napisał(a):

                    > Ryza - no powiedz mi, prosze, co sie z ta tabaka robi. Kicha sie po niej, to
                    > wiem i co dalej? To o kichanie chodzi, czy tez jest ono jest efektem ubocznym?

                    Zuje sie ja, zuje, a nastepnie gdy sliny dosyc w ustach sie nazbiera, strzyka sie
                    ja poprzez szczeline w uzebieniu, celujac w zgory upatrzony objekt.
                  • Gość: ryża Re: tabaka IP: 195.116.167.* 27.04.02, 17:07
                    Po pierwsze jak zwykle chodzi o rytuał plemienny: nasypuje sie odrobinę
                    proszku w taki dołek na dłoń , przy przedłużeniu kciuka. Wciąga sie do nosa i
                    to powoduje takie...kręcenie w nosie , jak przy kichaniu. Potem kichasz i jest
                    to bardzo przyjemne. Nie ma to jak dobrze sobie kichnąć, co? A poza tym one ma
                    cos w rodzaju aromatu, rózne są ale ten podstawowy jest fajny i pomaga na katar.
                    Osobnikom nieprzyzwyczajonym zaczynaja z oczu łzy nawet kapać rzęsiste.
                    Nie używam tego zbyt często bo po co ale czasami mam ochotę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka