Dodaj do ulubionych

UMCS ma lat 60

IP: *.lublin.mm.pl 23.10.04, 12:39
"Gazeta w Lublinie" poswiecila nieco uwagi 6o.rocznicy powstania UMCS.Wrócę
do tematu,bo zrobila to dosć tendencyjnie.Faktem jest,ze nie skorzystano ze
znakomitych wspomnien dziennikarza i chemika (po UMCS)Alojzego Srogi,ktory
opisał pierwsze lata na UMCS w swietnej książce (tytul chyba "Studenckie
lata",ale nie daje gwarancji). Samo utworzenie przez PKWN uniwersytetu w
Lublinie (drugiego obok KULu - polityka tez miała tu cos do powiedzenia)w
warunkach,gdy front byl w odległosci kilkudziesieciu kilometrow od
miasta,było rewelacją na skalę swiatowa.A jakie autorytety znalazły sie wśrod
wykladowcow!Zima,wybite szyby w oknach,studenci ubrani po szyje w byle jakie
ciuchy- wiatr i glos wykladowcy!To wspominajmy teraz: bardzo ciekawy kawał
powojennej historii Lublina,choc moze niezbyt wygodny dla antagonistow nowej
władzy w 1944 roku.Naprawde powstalo cos z niczego - kwiat na ruinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: BARSKA Re: UMCS ma lat 60 IP: *.lublin.mm.pl 23.10.04, 20:15
      Jestem naprawde zadziwiona.Zadnego wpisu? Nie ma wsrod internautow zadnego
      absolwenta UMCS,czy oni maja to wszystko wiadomo gdzie...Mam wywolywac po
      nazwiskach jak belfer?
    • Gość: haraburda1 Re: UMCS ma lat 60 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 07:34
      Oj!Ciemniactwo tubylcze!Już nie wiecie czym jest UMCS? Toż on w rankingu stoi
      wyżej,niż "osławiony" KUL!!
      • Gość: basia Re: UMCS ma lat 60 IP: *.info 24.10.04, 08:07
        Po co ta złośliwość? UMCS (swoją drogą- powinno być UMSC- bo patronka była z
        domu Skłodowska a po mężu Curie, pierwszy człon nazwiska jest zawsze rodowy, ale
        czy ona używała podwójnego?)powstał jako przeciwwaga dla katolickiego
        KUL.Zgromadził masę znakomitości, ale gdzie te znakomitości miały w tamtym
        okresie się podziać?Jesienią 44 front doszedł do Wisły, ci którzy chcieli uczyć
        mieli tylko UMCS, ciekawa jestem ilu z nich później zostało.Książka którą
        przywołuje p. Barska, o ile mnie pamięć nie myli,mówi o mrocznych stronach
        Skrzydły i jego gwardii przybocznej,nie jest więc najlepszym źródłem na artykuł
        pochwalny,rocznicowy.Zresztą, kto zna tą książkę, cały jej nakład wykupiła ekipa
        rektora.Nie jest to zresztą dzieło wielkie, raczej wypociny grafomana.
        • Gość: BARSKA Re: UMCS ma lat 60 IP: *.lublin.mm.pl 24.10.04, 11:59
          Do "basi".Ksiazki Alojzego Srogi nie czytalas,nie obrazaj zdolnego,zmarlego
          zresztą dziennikarza (zyje jego corka Magda Sroga-Mikolajczyk-Olszewska,znana
          Ci zapewne z TVP)bo po prostu nie masz prawa tak czynic.Jak łatwo w Polsce
          (anonimowo)rzuca sie kalumnie,w tym przypadku rowniez na oficera
          polskiego,rannego w bitwie o Kolobrzeg,a przedtem AK-owca. I prof.Skrzydle
          musialas dopiec,Ty ,"dziwna istoto".UMCS czy UMSC - na ten temat toczyla sie
          bodaj pod koniec lat szescdziesiątych dyskusja w "Kamenie" (byłas juz na
          swiecie?).We Francji nazwiska uklada sie inaczej,ona tam byla Curie
          Sklodowska,bo nazwisko po mezu jest jako pierwsze.A poniewaz Francja zawsze
          miała i ma do powiedzenia wiecej niz Polska, to na calym swiecie przyjal sie
          wlasciwie taki uklad.Czy to w sumie jest az tak istotne?
        • Gość: BARSKA Re: UMCS ma lat 60 IP: *.lublin.mm.pl 24.10.04, 12:11
          Jeszcze do basi - wez sam tytul "Studenckie lata". Sroga studiowal na UMCS po
          powrocie ze szpitala frontowego.Jego ksiazka to ten wczesny okres UMCS, więc o
          jakiej tu gwardii prof.Skrzydły moze byc mowa? Wez do reki ksiazke "Kto jest
          kim w Polsce"-edycja 3,1993 r. Dowiesz sie,ze: studia (Skrzydły)UMCS-1952,UW -
          1953,dr -1959...Za ciemnactwo powinno sie tu potepiac!
          • Gość: BARSKA Re: UMCS ma lat 60 IP: *.lublin.mm.pl 24.10.04, 12:23
            Nie,ja z tą całą "Basią",czytając kolejny raz jej slowa,po prostu nie
            wytrzymuję. Ona nie ma o tamtych czasch pojęcia,a pisze jakby zjadla wszystkie
            rozumy. Owe znakomitosci mogly tez po 1944 r. wykladac na KUL-u.Jesli zechce
            poszperac,to zobaczy takie nazwiska,ze jej oczy zbieleja. No,ale JEJ te
            nazwiska moga akurat niczego nie mowic."Basiu",ja w tym czasie juz studiowałam
            w Lublinie,wiec wiem,o czym tu piszę!!!A Ty chyba nawet zygotą nie bylas
            jeszcze.
            • turawski oj joj joj...zanosiło się na kulturalny wątek.... 24.10.04, 13:20

              ...a tu "ciemniactwo", "zygota"... "dziwna istoto"

              Gość portalu: BARSKA napisał(a):
              >Owe znakomitosci mogly tez po 1944 r. wykladac na KUL-u."Basiu",ja w tym
              >czasie juz studiowałam w Lublinie,wiec wiem,o czym tu piszę!!!

              czy byłaś pierwszym powojennym studenckim rocznikiem ?
              • Gość: BARSKA Pierwsze jajko czy kura? IP: *.lublin.mm.pl 24.10.04, 13:34
                Pierwszym nie,p.Turawski,ja z rocznika 1929,choc nie stracilam roku uczac sie
                na tajnych kompletach nauczania. Co do ostrosci - trzeba zobaczyc blizej,co ją
                spowodowalo.
                • wierna_rzeka Do Pani Barskiej 24.10.04, 13:41
                  Jestem od niedawna na tym forum, czytalam kilka Twoich postow i podobaly mi
                  sie, ale to, co robisz ostatnio, coraz mniej mi sie podoba.
                  Strofujesz nas jak niegrzeczne dzieci i to tylko dlatego, ze sie zaraz nie
                  dopisujemy do watkow, ktore Ty uwazasz za wazne.
                  Malo tego, szuflatkujesz ludzi pod wzgledem intelektualnym z tegoz samego
                  powodu.
                  Czy nie pomyslalas o tym, ze ktos akurat moze miec inne zajecia ? Przeciez
                  zycie nie zaczyna sie i nie konczy na forum, kazdy ma jeszcze swoje sprawy nie
                  zwiazane z Internetem i nikt tu nie siedzi na okraglo.
                  Ja konczylam UMCS, a od skonczenia studiow pracuje w nim i na pewno z checia
                  bym tu cos na ten temat napisala, ale powiem Ci szczerze, ze juz nie mam na to
                  ochoty.
                  Nie wiem jak Ty, ale ja nie lubie byc do niczego zmuszana, nie lubie robic
                  czegokolwiek, zeby tylko komus udowodnic, iz nie jestem pusta, glupia i
                  ograniczona, ze nie mam siana w glowie i kultura mnie obchodzi.
                  Kazdy ma prawo do wlasnych opinii, to fakt i mozesz miec o mnie takie zdanie,
                  ale powiem Ci, ze jest mi troche smutno, iz takimi kryteriami kierujesz sie w
                  ocenie ludzi.
                  • Gość: BARSKA Do "wiernej (kreska u dołu) rzeki" IP: *.lublin.mm.pl 24.10.04, 14:05
                    "Wierna (kreska u dolu)rzeko" przyjmuję do wiadomosci Twoje uwagi,ale
                    seniorka,jesli nie nestorka tutaj, ma swoje prawa. Rzecz zrozumiala,ze na
                    emeryturze mozna siedziec przy kompie i 12 godzin,a nawet więcej w ciagu
                    doby.Ze strofuję czasem? A dlaczego nie,jesli np. niektorzy o czyms nie
                    wiedzą,a wypowiadają się tak jakby byli naocznym swiadkiem wydarzen.Zreszta
                    forum to nie cieple kluski,a przyznasz,ze wulgaryzmow u mnie nie znajdziesz.
                    Grabula!
                    • wierna_rzeka Re: Do "wiernej (kreska u dołu) rzeki" 24.10.04, 14:20
                      Od dziecka mama mnie uczyla, ze jesli ktos do mnie reke wyciaga na zgode (
                      chociaz my sie nie klocilysmy :), to powinnam podac i swoja, co tez czynie z
                      wielka ochota, wiec...
                      Grabula! :)
                      • Gość: BARSKA Grabula IP: *.lublin.mm.pl 24.10.04, 14:56
                        Z kim jak z kim,ale z "rzeką",a w dodatku "wierną" ,to ja nie zadzieram. Jest
                        tu z kim sie sprzeczac,choc mam coraz mniejszą ochote na riposty. Czasem
                        przypomina to zawracanie Wisly kijem...
                • turawski Czy ktoś pamięta początki UMCS ? 24.10.04, 19:52
                  Gość portalu: BARSKA napisał(a):

                  > Pierwszym nie,p.Turawski,ja z rocznika 1929,choc nie stracilam roku uczac sie
                  > na tajnych kompletach nauczania.

                  No tak, zapomniałem o Twoim (trzymam się konwencji intermetowej) roczniku.
                  Pomyłka stąd, że Twoje słowa z pierwszego postu:

                  >Zima,wybite szyby w oknach,studenci ubrani po szyje w byle jakie ciuchy- wiatr
                  >i glos wykladowcy!

                  wziąłem za Twoje wspomnienia.
                  Wiem ( bo nie pamiętam, nie byłem wtedy nawet zygotą - jak to Ty wdzięcznie
                  mówisz), że przed wojną był następujacy system edukacji. Dla ambitnych: 6 lat
                  szkoły powszechnej, potem 4 lata gimnazjum, "mała" matura , dwa lata liceum,
                  matura, studia. Zakładając, że w 1935 zaczęła się Twoja przygoda ze szkołą, to
                  do wojny zaliczyłaś 4 klasy "powszechniaka", w czasie wojny "na kompletach"
                  ukończyłaś gimnazjum, a po wojnie /stary system obowiazywał bodaj do 1948 r/
                  maturę mogłaś zdać " w okolicach" 1947 - 1948 roku

                  A może odezwałby się ktoś, kto pamięta początki UMCS ???

                  PS widzę, że masz problem z "kreską u dołu". Na mojej niesłusznej
                  ideologicznie klawiaturze taki znak uzyskuje się wciskając jednoczesnie
                  klawisze SHIFT i "minus" / ale nie ten z klawiatury numerycznej/ To bardzo
                  proste, prostsze niż kopiowanie tekstu z forum na dysk... W domu uczono mnie,
                  że starszym należy pomagać, co niniejszym czynię i pozdrawiam

                  T
                  • Gość: BARSKA Traf w 10! IP: *.lublin.mm.pl 25.10.04, 11:35
                    Mature zdałam w 1947 r.,potem zaczełam studia na KUL-u (tak,tak),ktore
                    ukonczylam jako mgr (haha).O UMCS-ie wspomnialam własnie po niedawnej(nie
                    pierwszej) lekturze ksiazki Srogi "Studeckie lata". Oczywiscie mogłes moje
                    slowa potraktowac jako wlasne przezycia. Na KUL-u w 1947 r, byly juz warunki w
                    miare dobre,ale - tu ciekawostka - placiło sie cos w rodzaju czesnego.Pieniadze
                    moze szły na Bratnią Pomoc,trudno mi dzis powiedziec.Na KUL-u jawnie działały i
                    AZWM "Zycie" i akademicka OM TUR (przybudowka PPS).Prawicowcy opanowali Bratnią
                    Pomoc,ale tzw. walka ideologiczna w tym czasie stanowila margines- po prostu
                    byl ogolny ciąg przede wszystkim do wiedzy.A było ją czerpac od kogo! I slowo
                    na temat kreski u dołu : hej_wiem! Po prostu to były zarciki,bo swoja drogą nie
                    wiem,po co ta własnie jest uzywana przez "wierną_rzekę".Ale to taki
                    drobiazg,nie mniej dziekuje,bo moglam byc tu akurat ciemnawa. Ostatecznie z
                    komputera zaczełam korzystac dopiero w wieku 71 lat,a przedtem traktowałam go
                    głownie jako maszyne do pisania.Jednak,jak widzisz,nie stoję w miejscu. A
                    czytajac ostatnia wypowiedz "chochlika" (chochliczki)nieco sie zmartwilam.
                    Czyzbym nie byla tu nestorką?
                    • turawski Cóz za spotkanie, miłe Panie... 25.10.04, 11:48
                      ... no tak, teraz berło Nestorki powinnaś przekazać Chochlikowi...
                      Ja, to bym się cieszył z tego powodu (tzn. gdyby sie okazało, że nie jestem
                      najstarszy... :)

                      pozdrawiam
                      T
            • Gość: basia Re: UMCS ma lat 60 IP: *.info 24.10.04, 15:11
              Droga Pani, często na tym forum wypomina Pani innym chamstwo, czym są Pani posty
              jeśli nie czystej wody chamstwem? Na takim poziomie dyskusji prowadzić nie będę,
              szczególnie z kimś kto, jak wynika z Pani wypowiedzi, nie tylko na temat UMCS,
              jest sierotą po komuniźmie.
              Tak na marginesie, artykułw gazecie nie jest tendencyjny, pokazuje całe zło
              czasów które Pani tak wielbi i które,mam nadzieję nigdy nie wrócą!
              • Gość: xyz Re: UMCS ma lat 60 IP: *.airm.net / *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.10.04, 07:48
                Pani BARSKA, twoim zdaniem "jest sierotą po komuniźmie", a kimze są wobec tego
                rodzice szanownej Basi ? Jeśli urodzili się po 89 roku, a Basię mamusia
                urodziła w 13-tym roku życia, to Basia ma obecnie 2 latka i ma duzo do
                powiedzenia nt. historii UMCS-u.
                Przepraszam za te "drobne" złosliwości, ale zawsze drażniły mnie ataki "ad
                personam" (oczywiście pani Barska też nie jest bez winy).
                Rozumię, że forum ma swoje "prawa", ale pozwalam sobie apelować PISZCIE NA
                TEMAT, myślę, że nie tylko ja chciałbym wzbogacić wiedzę na temat historii UMCS.
                Pozdrawiam - jeśli brać pod uwagę mój wiek, to "sierota komunizmu" aczkolwiek
                nie jestem żadnym "sierotą".
            • Gość: basia Re: UMCS ma lat 60 IP: *.info 24.10.04, 15:20
              I jeszcze jedno, jeśli nie rozumie Pani słów "o ile mnie pamięć nie myli" radzę
              nie komentować moich postów, robi się pani śmieszna.Po osobie w słusznym wieku
              można spodziewać się więcej.
              • Gość: BARSKA Gdy pamiec zawodzi lepiej zamilczec. IP: *.lublin.mm.pl 24.10.04, 19:03
                "O ile mnie pamiec nie myli..." Myli i to często,wiec skoro istnieje obawa,iz
                pamiec zawodzi,lepiej zamilczec.To moja dobra rada jesli nie chcesz narazac sie
                na smiesznosc. Na temat mych pogladow politycznych nie bede sie w tym momencie
                wypowiadac,ale w razie potrzeby potrafię ich bronic. Polemiki lubie,ale z
                ludzmi,ktorzy maja cokolwiek mądrego (nawet w ich mniemaniu)do powiedzenia i
                którzy np.nie atakują zmarlego dziennikarza i literata (A.Srogi w tym
                przypadku)niczego o nim nie wiedząc.Obronic sie on sam juz nie moze.
                • Gość: basia Re: Gdy pamiec zawodzi lepiej zamilczec. IP: *.info 24.10.04, 19:44
                  Odnoszę wrażenie że dla Pani dobry przeciwnik to taki który się z Panią zgadza,
                  jakże wtedy łatwo rozmawiać.Jak pewnie Pani zauważyła, nie ja zaczęłam dyskusję
                  poniżej poziomu o który wielokrotnie na forum Pani walczyła.Mimo wszystko-
                  pozdrawiam
                  Nie wierzę jednak że nie zna Pani książki krórą miałam czelność pomylić z tą o
                  krórej Pani pisała.
                  • Gość: BARSKA Bruderszaft!. IP: *.lublin.mm.pl 24.10.04, 20:40
                    Dziękuję "Basi" za bardziej pojednawczy ton.Nie wiem,o jakiej ksiązce Alka
                    Srogi (znalismy sie i lubili,a ksiazek wydał sporo) mówisz. "Na drodze stał
                    Kołobrzeg" - zapewne nie,ale ewent.poczytaj.I umówmy sie wszyscy- tu nie ma
                    pań, panów,a wiek jest bez znaczenia.Ostatecznie nie my decydujemy o dacie
                    przyjscia na ten - mimo wszystko-cudowny swiat.Proponuję (jesli niektorzy
                    odczuwają taką potrzebę) ogólny bruderszaft.I "Basiu" jeszcze słowo-mylisz
                    sie,ze ja lubie tylko tych,którzy mi potakują. To byłoby wbrew mej czupurnej
                    naturze.A czego nie lubię - łatwo znajdziesz w mych wypowiedziach.
                    • Gość: lublin Re: Bruderszaft!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 00:52
                      niech pani lepiej odejdzie od komputera bo zrobi z pania to czego wojna nie
                      zrobila mimo pani talmudycznych madrosci.
                      • Gość: BARSKA Podpisany LUBLIN-jakim prawem? IP: *.lublin.mm.pl 25.10.04, 02:27
                        Nie kal Lublina nazywajac się w ten sposob.W herbie miasta jest kozioł
                        (koza?),a nie o s i o ł.
                        • Gość: lublin szczegol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 11:06
                          pragne zwrocic uwage ze to lublin przez male "l". a to nawet samochodu
                          dostawczego nie oznacza.
                          poza tym jezykow na swiecie jest wiele, nawet bardzo wiele.
                        • Gość: lublin kiepsko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 11:10
                          was cos wyuczyli z przyrody na tym uemceesie.
                          osly sa madrzejsze od kozlow a juz na pewno od koz.
                      • Gość: haraburda1 Re: Bruderszaft!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 06:46
                        LUBLIN ! Jesteś boski! Mów jasniej! Mam problem z teściową!Nie dość,że przeżyła
                        wojnę,to jeszcze dobija mi 4 klawiaturę..he,he,he....
                        • Gość: lublin Re: Bruderszaft!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 11:07
                          poobgryzaj jej paznokcie.
                    • Gość: basia Re: Bruderszaft!. IP: *.info 25.10.04, 08:18
                      Nie wiem kto napisał tą nieszczęsną książkę!Każdy ma prawo do błędu,myślałam że
                      sprostujesz, do głowy mi nie przyszło że aż tak się uniesiesz!Nigdy i nigdzie
                      nie komentowałam i,co ważniejsze, nie oceniałam dorobku naukowego profesury ani
                      UMCS ani innej uczelni.Uważam że nie mam do tego ani prawa ani kompetencji.Co
                      innego ocena postaw- historii nie da się zmienić,możemy natomiast ją oceniać.
                      Tylko, proszę cię bardzo,nie przyporządkowuj do tych słów nazwisk i nie obraź
                      się, nie o to tu chodzi.Pozdrawiam, może zacznijmy inny wątek:)))
                      • Gość: chochlik Re: Bruderszaft!. IP: *.lublin.mm.pl 25.10.04, 10:03
                        Startowałam na studnia na UMCS w roku 1945 z niewielkim poslizgiem. Też kawał
                        czasu.Temat pracy egzaminacyjnej(jeden z trzech) Jaka ksiazka miała wpływ na
                        wybór kierunku studiów? pisałam o biografii Marii Curie Skłodowkiej, autorstwa
                        jej córki Ewy. Ksiażka uratowana mimo wojennej peregrynacji. Szyby były juz
                        wprawione, ale brak węgla dawał się we znaki. Oczywiście książkę Alojzego Srogi
                        czytałam,ale dawno. Szczegułów już nie pamietam.Zauważyłam w niej błąd, ale
                        dotyczacy innego wydziału niż tego na którym on studiował. Chwała założycielom
                        uczelni, bo okupanci tak z zachodu jak i ze wschodu skutecznie wyniszczyli
                        polskie elity intelektualne i naukowe. Pozdrawiam dinozaurów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka