Gość: godunov
IP: *.warta.pl / 195.149.64.*
11.12.04, 08:31
Powiedzcie mi jak to jest, że ilekroć człowiek stanie na przystanku i nie
bedzie miał szczęścia, będzie musiał odczekać conajmniej 15 minut (wariant
optymistyczny), aż przyjedzie jakikolwiek autobus.
Dlaczego autobusy jadą - rzec można - konwojem? Jeśli w nie trafisz w "fazę"
będziesz musiał odczekać swoje.
Autobusy abo nie jada wcale, albo jada jeden po drugim w odstępach
minutowych. Dajmy na to takie 18 czy 26: dlaczego jadą obok siebie, skoro
spora część trasy przebiega podobnie. Nie można by urządzić tego rozkaładu
tak, żeby autobusy jechały w odstępach np. pięciominutowych???
Zresztą po co pytam, przecież MPK tylko teoretycznie jest przedsiębiorstwem
użyteczności publiczneJ! Nic sie nie zmieniło i chyba nie zmieni!