Dodaj do ulubionych

Przyrodnicy nie zgadzają się na wycinkę drzew

IP: *.no / *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 23:03
Juz dawno powinno sie wyciac wszystkie drzewa rosnace przy Naleczowskiej i
zrobic dwupasmowke! Przeciez te drzewa to smierc! W razie gdy samochody jada
na czolowke, to jedyna ucieczka jest drzewo, czyli i tak zle i tak nie
dobrze. Ale o tym Miasto zacznie myslec dopiero jak zdarzy sie kilka
smiertelnych wypadkow w tym miejscu. Jak przyrodnicy tak kochaja swoje
drzewa, niech sobie kupia dwa hektary pola w Konopnicy i przesadza je tam. Co
oni mowia, ze w Lublinie malo roslinnosci? Lublin jest jednym z najbardziej
zielonych miast w Polsce, poza tym mamy dwa lasy - Dabrowe i Stary Gaj. Malo
im?
Obserwuj wątek
    • Gość: zatycony AUTOR TEKSTU TO WTÓRNY ANALFABETA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 00:34
      Najpierw w "główce" artykułu pisze o Jerzym Urbanie (redaktorze
      tygodnika "Nie"), jako o lubelskim biznesmenie, aby w chwilę później
      stwierdzić, że rzecz dotyczy jednak Jarosława Urbana (faktycznie lokalnego
      przedsiębiorcy, swoją drogą znanego z innych głośnych ostatnimi laty spraw
      nagłośnionych przez media, w tym równiez przez "GW"). Przydałoby się jednak
      więcej rzetelności. Chyba, że żurnalistom lubelskiej "Wyborczej", tak jak im
      kolegom z centrali, już wszystko się z jednym kojarzy.
    • Gość: prosie Re: Przyrodnicy nie zgadzają się na wycinkę drzew IP: *.acn.waw.pl 29.01.05, 00:39
      ciekawe jak sobie wyobrażasz tę dwupasmówkę - musiałaby się ciągnąć do Kazimierza, żeby to miało sens. w przeciwnym wypadku gdzieś powstanie zwężenie na którym będzie jeszce niebezpieczniej niż na Nałęczowskiej.
      znacznie bezpieczniej będzie na Nałęczowskiej jeśli w alei będzie zakaz wyprzedania i ograniczenie prędkości. bezwzględnie egzekwowane fotoradarem. do tego sensowny chodnik dla pieszych. wtedy się skończy kozaczenie i wypadków będzie mniej (a i tak nie ma ich za wiele).
      to nie jest wylotowa arteria i nie należy jej tam na siłę robić. za jakiś czas powstanie obwodnica i wtedy będzie można na Nałęczowskiej zostawić tylko ruch lokalny a jadących z Kazimierza/Nałęczowa puścić obwodnicą na południe do Kraśnickiej (którą prędzej czy później trzeba będzie poszerzyć).
      a zieleni nigdy za wiele. pozdrawiam!
      • Gość: kinio Re: Przyrodnicy nie zgadzają się na wycinkę drzew IP: *.no / *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 11:17
        Ograniczenie predkosci i zakaz wyprzedzania - dobre - mam wrazenie, ze nie masz
        prawa jazdy i nie wiesz jak to jest jak sie spieszysz w jakies miejsce, masz
        malo czasu, a tu trzeba jechac zolwim tempem. Poza tym chyba nigdy nie byles na
        Festiwalu Filmowym w Kazimierzu i nie wiesz, co sie wtedy dzieje na
        Naleczowskiej jak caly Lublin drze do Kazimierza. Fakt, ze to sezonowe
        natezenie ruchu, ale zawsze ma miejsce. Poza tym nie chodzi tylko o to, ale o
        to, ze w razie gdy ma dojsc do wypadku jedyna ucieczka jest... drzewo! A z taka
        topola chyba najciezsze tiry nie maja co sie mierzyc. Z kierowcy i pasazerow
        zostaje placek z polewa malinowa. Dodatkowo te drzewa sa nadzwyczaj paskudne i
        nie wiem komu sie podobaja...
    • Gość: leszeke Re: Przyrodnicy nie zgadzają się na wycinkę drzew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 08:50
      NIestety to tylko obiegowa opinia niektórych, rzadko widocznie podróżujących
      mieszkańców, że "Lublin jest jednym z najbardziej zielonych miast w Polsce" ...
      NIestety rzeczywistość jest inna: stan zieleni miejskiej jest bardzo kiepski,
      jej ilość także nie jest powalająca. A stan okolicznych lasków to już w ogóle
      tragedia - raczej wysypiska niz miejsca nadające się do spaceru - wiem z
      autopsji, bo dużo chodzę z psem ...
      • Gość: leszeke Re: Przyrodnicy nie zgadzają się na wycinkę drzew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 08:51
        ale co do topoli - to jednak włąściwie chwast w naszym środowisku ...
      • Gość: Leon Re: Przyrodnicy nie zgadzają się na wycinkę drzew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:14
        A zbierasz odchody swojego psa czy przyczyniasz się sam do tego "wysypiska"?
        • Gość: leszeke Re: Przyrodnicy nie zgadzają się na wycinkę drzew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:09
          Co do psich odchodów: w mieście oczywiście zbieram - poza miastem - nie, ale
          mam dziwne wrażenie, ze znikają one nieporównanie szybciej od butelek, puszek,
          materiałów budowlanych, starych lodówek, czy zdechłych świń.
          A w mieście oczywiście psie odchody mnie wkurzają, ale również wkurzaja mnie
          odchody kocie, gołębie, zaplute pety czy husteczki higieniczne ...
    • Gość: nalotek Re: Przyrodnicy do nauki IP: 212.182.22.* 29.01.05, 16:28
      Należy jednozanacznie stwierdzić że protest "przyrodników jest polityczny lub
      zawistny" Otóż topola jest drzewem które nanosi bardzo duże szkody obecnie
      zdrowiu ludzi a jej pyłek działa bardzo alergicznie dlatego z siedlisk ludzkich
      należy je eliminować. "Przyrodnicy" napewno nie mają alergicznych dzieci
      dlatego sprzeciw ich jest obecny. Napewno tego sprzciwu by nie było gdyby
      wycinane drzewa były przez obce firmy budujące hipermarkety a nie przez Pana
      Urbana, czy były protesty kiedy wycinano drzewa i krzywy przy budowie Tesko
      Makro, Leclerk, nie . Zawiść lublinian nie zna granic.
      • iza481 Re: Przyrodnicy do nauki 29.01.05, 19:52
        Gość portalu: nalotek napisał(a):
        > Otóż topola jest drzewem które nanosi bardzo duże szkody obecnie
        > zdrowiu ludzi a jej pyłek działa bardzo alergicznie dlatego z siedlisk ludzkich
        > należy je eliminować. "Przyrodnicy" napewno nie mają alergicznych dzieci
        > dlatego sprzeciw ich jest obecny.

        Pyłki topoli nie są alergenem nawet dla bardzo wrażliwych ludzi. W ogóle nie
        mają takich właściwości. Nie masz, widzę, wiedzy na ten temat, więc nie
        wyzłośliwiaj się niepotrzebnie.
        • Gość: Stach Re: Przyrodnicy do nauki IP: 83.238.200.* 29.01.05, 22:04
          Nalotek napisał: "Należy jednozanacznie stwierdzić że protest "przyrodników
          jest polityczny lub zawistny"
          Sądzę, że "nalotek" to jeden z wielu prawników opłacanych przez urbana, który
          nawet tu na forum stosuje swoje pokrętne i tanie sztuczki...
        • Gość: nalotek Re: Przeczytaj IP: *.pl 31.01.05, 06:18
          Alergia na pyłki roślin
          artykuł Ewy Różyckiej konsultowany z dr. n. med. Urszulą Samolińską-Zawiszą z
          Katedry i Kliniki Otolaryngologii, Poradni Alergologicznej CSK AM

          Sezonową alergię wziewną wywołują pyłki drzew, traw, zbóż i chwastów. Choć jest
          ona najlżejszą postacią choroby alergicznej, warto ją leczyć, by poprawić
          komfort życia.

          Wśród pyłków roślin najczęściej uczulających alergolodzy na pierwszym miejscu
          wymieniają trawy. Jak to określają, są one antygenem najbardziej złośliwym,
          czyli najczęściej wywołują najsilniejsze objawy alergii pyłkowej. Wśród innych
          sezonowych alergenów wziewnych znajdują się pyłki bylicy, piołunu, babki,
          komosy, pokrzywy, lipy, topoli, olchy, wierzby, leszczyny.

          Dla alergii wziewnych zasadnicze znaczenie ma sezonowość występowania i ścisły
          związek z okresami pylenia poszczególnych roślin. Trwają one zazwyczaj 2-6
          tygodni, potem ustępują bez śladu, aby pojawić się za rok o tej samej porze.

          W przebiegu alergii na pyłki, zwanej także pyłkowicą, najczęściej występuje
          silny wodnisty katar, napady kichania, uczucie zatkania nosa, zapalenie
          spojówek, czasem bóle głowy i zatok. Mogą też pojawiać się niespecyficzne
          objawy astmy w postaci kaszlu lub napady duszności. Nierzadko osoby uczulone
          skarżą się na swędzącą wysypkę - kontaktową alergię (np. po spacerze po łące),
          szczególnie na odsłoniętych częściach ciała.
          Uczulenie na pyłki roślin jest wśród dzieci z atopią bardzo częste. Może
          występować pod postacią sezonowego zapalenia spojówek, nieżytu błony śluzowej
          nosa, astmy, zmian skórnych (pokrzywka, wyprysk), a nawet dolegliwości ze
          strony przewodu pokarmowego (bóle brzucha, biegunka). Tak więc uczulenie na
          pyłki może dawać objawy ze strony jednego narządu, np. katar sienny nosa, lub
          występować jako uczulenie wielonarządowe. Rozpoznajemy wówczas pyłkowicę
          (Pollenosis), uważaną za chorobę ogólnoustrojową. Pyłkowica nazywana bywa też
          gorączką sienną, zapewne od podwyższonej ciepłoty ciała, jaka może towarzyszyć
          innym objawom w ostrym okresie choroby. Uczulenie na pyłki u dzieci rozpoczyna
          się najczęściej w 7-14 roku życia. Niekiedy jednak objawy występują dużo
          wcześniej, już u 2-3 latków.
          Nie wszystkie pyłki uczulają w tym samym stopniu. Jak już wspomniano, zależy to
          od wielu czynników, między innymi od ich budowy, a także od warunków
          atmosferycznych na danym terenie (wiatrów, wilgotności itp.). Te pyłki, które
          przenoszone są przez owady (pyłki roślin owadopylnych), o dużych wymiarach i
          lepkiej, grubej otoczce, nie mają większego znaczenia jako alergeny. Rolę
          alergenów mogą odgrywać pyłki przenoszone przez wiatr (wiatropylne); małe,
          lekkie, łatwo osiadają na powierzchni błon śluzowych. Cechy te wykazują głównie
          pyłki traw, zbóż i wiatropylnych chwastów; w nieco mniejszym stopniu pyłki
          niektórych drzew i krzewów. Do najczęściej uczulających traw w naszej
          szerokości geograficznej należą kupkówka pospolita (Dactylis glomerata) i
          tymotka łąkowa (Phleum pratense). Najczęstszą przyczyną gorączki siennej w
          Stanach Zjednoczonych są pyłki dwu blisko spokrewnionych rodzajów - ambrozja
          (Ambrosia) i iwa (Iva), o bardzo silnych właściwościach uczulających. W Europie
          Środkowej występują one rzadko lub tylko lokalnie. Za ich odpowiednik w Polsce
          można uznać bylice (Artemisia), pospolite chwasty kwitnące w drugiej połowie
          lata.
          W Szwecji uczulenie dróg oddechowych najczęściej wywołują pyłki brzozy. W
          Polsce również pyłki brzozy (Betula), obok pyłków wierzby (Salix), leszczyny
          (Corylus) i topoli (Populus), należą do najczęściej uczulających.
          W Polsce możemy wyróżnić trzy okresy występowania alergii wziewnej, związanej z
          pojawianiem się określonych pyłków w atmosferze:
          1. Od lutego do połowy maja; kwitną wówczas drzewa liściaste (leszczyna,
          wierzba, olcha, topola, brzoza i inne).
    • christo.christo Re: Przyrodnicy nie zgadzają się na wycinkę drzew 31.01.05, 09:22
      Ten temat tylko w innym kontekście już nie pierwszy raz pojawia się na
      forum .Myślę o drzewach a nie o Urbanie.Te dyskusje nic konkretnego nie dają
      może gdyby jakiś kaskader ważnego bossa rozwalił się na którymś z tych drzew to
      by coś zmieniło .Żadne ograniczenia i zakazy nic nie pomogą jeśli nie idzie za
      tym rozsądek.Osobiście niejednokrotnie jeździłem Nałęczowską tak jak chyba
      większość kierowców w Lublinie i każdy normalny człowiek przyzna że ta część
      trasy jest szczególnie niebezpieczna, a takie polemiki są tylko przelewaniem
      pustego w próżne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka