Dodaj do ulubionych

Mur na drodze

08.02.05, 23:21
Glupota ludzka nie zna granic.Brawo pan konserwator.
Obserwuj wątek
    • mali_bu Re: Mur na drodze 08.02.05, 23:28
      ciekawe gdzie pan konserwtor byl, gdy przez kilka lat cały ten mur obwieszony
      był billbordami

      ............
      • Gość: LU Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 00:35
        I znowu najpierw zrobiono projekt bez uzgodmnienia i postawiono konserwatora
        pod ścianą a przecież Urząd Miasta jako inwestor i dyr. Korczewski jako
        odpowiedzialny za ten projekt powinien wiedzieć, że w przypadku obiektu
        zabytkowego wpisanego do rejestru zabytków można myśleć o jego zburzeniu
        dopiero po skreśleniu go z tego rejestru za zgodą Generalnego Konserwatora lub
        Ministra Kultury. I nic tu nie ma do rzeczy dobra lub zła wola konserwatorów -
        takie są od lat przepisy prawa o ochronie zabytków stworzone po to ,żeby jakiś
        urzędnik nie zniszczył w zapędzie inwestycyjnym jakiegoś np. bezcennego dobra
        publicznego. Prawo to jak i samego konserwatora urząd miejski olał ,stosując
        sprawdzoną już w Lublinie metodę faktów dokonanych, wyprodukował przetarg na
        bubla projektowego a teraz tym bublem wymachuje i krzyczy jaka to się krzywda
        stała dla miasta i jego mieszkańców bo nie będą mogli skręcać w lewo a już by
        skręcali gdyby nie konserwatorzy zabytków!!! A może by tak choć raz przed
        ogłoszeniem przetargu postąpić zgodnie z prawem i logiką ,tzn. wystąpić do
        konserwatora o wytyczne do projektowania tak jak to się robi w innych miastach
        i zamówić projekt zgodny z tymi wytycznymi a nie robić nam wszystkim
        kosztownych prezentów - niespodzianek w postaci projektów robionych "w
        ciemno"??? Przecież teraz trzeba będzie ogłosić nowy przetarg i zamówić nowy
        projekt, bo konserwator generalny nie wyraził zgody na wykreślenie muru z
        rejestru zabytków i wyburzyć go nie można!!! Komu więc potrzebny jest teraz ten
        projekt???
        Mieliśmy już projekt Placu Litewskiego z wielkim podziemnym parkingiem
        odrzucony bo już po jego wykonaniu przedstawiono go konserwatorowi i okazał się
        niezgodny z jego obowiązującymi wytycznymi , ostatnio to samo dzieje się z
        projektem Centrum Kultury który przedstawiono konserwatorowi już gotowy bez
        uwzględnienia jego wskazówek , o pomniku Piłsudzkiego nie wspomnę!!!
        Kiedy już się okazuje , że wykonany projekt nie spełnia podstawowych
        warunków konserwatorskich, robi się szum w madiach jak to konserwator broni
        jakiegoś starego kawałka muru, placu, ulicy czy rudery i nie daje się miastu
        rozwijać!!!
        I tak marnuje się czas i publiczne pieniądze,a na koniec jeszcze robi się
        ludziom wodę z mózgu wmawiając jak to znowu urząd cacy bo chciał poprawić życie
        mieszkańców a konserwatorzy beeee !!!
        • Gość: ŁP Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 07:51
          > I nic tu nie ma do rzeczy dobra lub zła wola konserwatorów -
          > takie są od lat przepisy prawa o ochronie zabytków stworzone po to ,żeby
          > jakiś urzędnik nie zniszczył w zapędzie inwestycyjnym jakiegoś np. bezcennego
          > dobra publicznego
          >
          No tak, ale czy tem murek to jakieś wielkie bezcenne dobro?
          Ile osób zwraca na niego uwagę mijając go?
          A ile osób (oprócz konserwatora zabytków) by opłakiwało jego wyburzenie?

          > I tak marnuje się czas i publiczne pieniądze,a na koniec jeszcze robi się
          > ludziom wodę z mózgu wmawiając jak to znowu urząd cacy bo chciał poprawić
          > życie mieszkańców a konserwatorzy beeee !!!
          >
          No chyba mi nie powiesz, że zburzenie tego kawałka muru i przebudowanie
          wspomnianego skrzyżowania nie poprawiłoby życia mieszkańcom :)
          • halevi Re: Mur na drodze 09.02.05, 09:53
            > No tak, ale czy tem murek to jakieś wielkie bezcenne dobro?

            Skoro wpisany do rejestry zabytków to nie bez powodu.

            > Ile osób zwraca na niego uwagę mijając go?

            Nie wiem, ale wiem, ze większość Lublinian w ogóle nie zwraca uwagi na zabytki.
            A to nie znaczy, żeby przy pierwszej lepszej okazji je burzyć.

            > No chyba mi nie powiesz, że zburzenie tego kawałka muru i przebudowanie
            > wspomnianego skrzyżowania nie poprawiłoby życia mieszkańcom :)

            Nie poprawiłoby. Zwłaszcza tym, którzy mieszkają przy tym skrzyżowaniu.
            Wzrosłoby natężenie ruchu, zgodnie z zasadą, że im więcej ułatwień w ruchu, tym
            ten ruch większy i to "ułatwienie" coraz bardziej zatyka miasto. Paradoksalnie
            rozwiązaniem problemu jest ograniczenie ilości pojazdów w śródmieściu.
            I tak to się robi w cywilizowanych krajach. Ale u nas dla włodarzy miasta
            samochód jest bożkiem.
    • Gość: Misza Re: Mur na drodze IP: *.lubzel.com.pl 09.02.05, 07:08
      to za facet!!
    • Gość: Marcel Re: Mur na drodze IP: *.lubzel.com.pl 09.02.05, 07:13
      To jest istna parodia żeby cos takiego jak murek obok którego każdy przechodzi
      obojętnie, ba mórek który powoli siewali i konserwator zabytków juz na to nie
      patrzy, uznac za zabytek!!!!
      Wogłóle konserwator zabytków w Lublinie to jakis chory człowiek !!! Swojego
      czasu chciał przeprowadzać wycieczki turystów po skarbcu Banku Handlowego w
      Lublinie bo odkryto tam kawałek murów obronnych miasta !!!
      Faceta powinno sie izolowac od społeczeństwa !!!
      • Gość: LU Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 10:06
        "Facet" jaki jest - tu nie ma żadnego znaczenia. Prawo o ochronie zabytków nie
        dzieli ich na takie na które ktoś zwraca uwagę i na takie na które nikt nie
        patrzy albo patrzy z odrazą! Zabytki to nie zabawki które mozna wyrzucić jak
        się przestaną podobać!
        Projekt który bez uzgodnienia z konserwatorem zakłada wyburzenie obiektu
        wpisanego do rejestru zabytków jest zwykłym, bezużytecznym bublem!
        A prawa i jego procedur należy przestrzegac koledzy z Lubzelu ,prawda , czy się
        wam "facet" podoba czy nie?
        • Gość: lex Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 10:41
          Urząd Miasta lekceważąc Urząd Konserwatorski zamówił projekt skrzyżowania z
          wyburzeniem zabytkowego muru ale znowu winny jest konserwator bo stoi na
          gruncie prawa i przestrzegania jego procedur.
          I teraz albo przez nagonkę prasową zmusi się konserwatora do ustępstw albo
          trzeba robić nowy projekt a ten gotowy - do kosza!
          • dociek Władza na drodze 09.02.05, 11:05
            Ten mur jest tylko mikro przykładem, jak "władza", szczególnie ta, która
            zakleszczyła się w ratuszu, odnosi się do obowiązującego prawa i do jego (nie)
            przestrzegania. Poczynając od stawiania pomników na folii, przez akceptację
            dopuszczenia do ruiny najstarszego w Polsce budynku teatralnego po tenże
            właśnie murek. Co tam jakieś zabytki!!! To My "Władza" mamy prawo tworzyć "nową
            tradycję" i wyznaczać nowe "obiekty zabytkowe"... choćby np. szopkę.
      • Gość: bangi Re: Niektorzy chetnie zburza praktycznie wszystko! IP: 129.81.192.* 09.02.05, 19:20
        "Marcelu" - czy rozumiesz co oznacza slowo ZABYTEK?
        Bo czytajac Twoj post mam co do tego bardzo
        istotne watpliwosci!
        • Gość: maciek Re: Niektorzy chetnie zburza praktycznie wszystko IP: *.no / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 19:32
          Nazywasz to cos zabytkiem? Pewnie tam przychodza turysci, robia sobie zdjecie i
          podpisuja "Wspomnienia z Lublina"
      • Gość: konsrewator Re: Mur na drodze IP: *.lublin.mm.pl 15.02.05, 22:01
        pod okiem konserwatora niszczeja zabytki.( całe stare miasto)
        Dajcie spokój temu murkowi. Niech długo służy obszczyjmurkom.
        Wysypmy gnój na ulice załóżmy słomiane buty i chdźmy piechotą to na pewno zwabi
        turystów
        • Gość: kolega Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 22:55
          Kolega tak z urzędu czy prywatnie?
    • Gość: leszeke Re: Mur na drodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 10:36
      I tak należy się cieszyć, że nie trzeba zrywać asfaltu - przecież pod spodem
      jest zabytkowy bruk ...
      • Gość: Kadafi Re: Mur na drodze IP: *.bin-laden.cc 09.02.05, 11:01
        Gość portalu: leszeke napisał(a):

        > I tak należy się cieszyć, że nie trzeba zrywać asfaltu - przecież pod spodem
        > jest zabytkowy bruk ...


        Nie daj Boze jeśli konserwator przekroczył już 50tkę... bo wtedy i on bedzie
        pod ochroną zabytkową :/
    • Gość: szperacz Re: Czyli lbem w mur....! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 11:38
      Tak jak wyzej az sie we lbach zatumani........................
      • Gość: meee Re: Czyli lbem w mur....! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 18:04
        Każdą inwestycję trzeba planować "z głową" !!! Bo jak się uważa , że się jest
        najważniejszym i najmądzejszym i nie słucha się innych to mamy to co mamy
        i "walenie w mur" nic nie pomoże !
        Mur stoi jak stał a projekt trzeba robić od nowa ! A kto za to płaci....
    • gallinula Re: Mur na drodze 09.02.05, 19:27
      Brawo Panie KOnserwatorze. Ratujmy co się da ze starego Lublina. Urzędnicy w
      amoku przedwyborczym, z polecenia swoich pryncypałów poświęcą dla polityki każdą
      świętość. Trzymajmy się. Chrońmy "magiczne miejsca" Lublina, choćby przez pamięć
      dla prof. W. Panasa.
      Lublinianin z wyboru.
      • Gość: elek Re: Mur na drodze IP: *.devs.futuro.pl 09.02.05, 20:47
        nie wypowiadam się co do meritum, ale tylko przypomnę, że "Pan Konserwator",
        który tutaj zebrał wiele miłych i niemiłych słów, nazywa się Halina Landecka.
    • Gość: Marek lepiej parkingi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 19:36
      Szanowni Państwo, mamy już kosztowny projekt zrobiony wbrew obowiązującym
      przepisom, za chwilę będziemy mieli bardzo kosztowną ekspertyzę popartą
      zapewne "wykopkami", które dopiero! utrudnią życie kierowcom. Nie wierzę,
      że "murek" wpisany został do rejestru zabytków jedynie na podstawie tradycji i
      bajek opowiadanych wnuczkom o pałacach więc eksperci potwierdzą
      istnienie "tkanki zabytkowej i reliktów" a pieniądze trzeba będzie wydać. W
      kolejce już pewnie ustawiają się chętni na wykonanie projektu przebudowy
      skrzyżowania zgodnie ze wskazówkami konserwatora. Lepiej wygospodarujmy miejsca
      parkingowe u podnóża skarpy i ograniczmy ruch kołowy. Pracownikom biurowym,
      którzy tak cierpią stojąc w korku na Radziwiłłowskiej, może wyjść to tylko na
      zdrowie. A czy widzieliście jak wygląda Spokojna w godzinach urzędowania?
      Prywatne firmy wymagają od swoich pracowników by odstąpiły te najbardziej
      atrakcyjne miejsca parkingowe klientom, urzędnik przyjdzie 40 minut wczesniej
      do pracy by być pierwszym i móc zaparkować w drzwiach. UWOLNIC PARKINGI DLA
      INTERESANTÓW!
      • Gość: mam prosty pomysł Re: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 23:16
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Szanowni Państwo, mamy już kosztowny projekt zrobiony wbrew obowiązującym
        > przepisom, za chwilę będziemy mieli bardzo kosztowną ekspertyzę popartą
        > zapewne "wykopkami", które dopiero! utrudnią życie kierowcom. Nie wierzę,
        > że "murek" wpisany został do rejestru zabytków jedynie na podstawie tradycji
        i
        > bajek opowiadanych wnuczkom o pałacach więc eksperci potwierdzą
        > istnienie "tkanki zabytkowej i reliktów" a pieniądze trzeba będzie wydać. W
        > kolejce już pewnie ustawiają się chętni na wykonanie projektu przebudowy
        > skrzyżowania zgodnie ze wskazówkami konserwatora. Lepiej wygospodarujmy
        miejsca

        POMYSŁ JEST BARDZO PROSTY , DRUGI PROJEKT, ZGODNY Z PRAWEM O OCHRONIE ZABYTKÓW
        TZN .UZGODNIONY CO DO NAJWAZNIEJSZYCH KWESTII Z KONSERWATOREM ZABYTKÓW PRZED
        OGŁOSZENIEM PRZETARGU A NIE PO JEGO WYKONANIU POWINIEN W CAŁOŚCI OPŁACIĆ Z
        WŁASNEJ KIESZENI TEN KTO JEST ODPOWIEDZIALNY ZA POWSTANIE PIERWSZEGO PROJEKTU,
        NIEPRZYDATNEGO, NIEZGODNEGO Z PRAWEM, LOGIKĄ ,DOBRYM OBYCZAJEM I PRZEDE
        WSZYSTKIM MARNOTRAWIACEGO FUNDUSZE PUBLICZNE.
        MOŻNA MU (LUB IM) ROZŁOŻYC TĘ PŁATNOŚC NA RATY, NIE BĄDŻMY BEZDUSZNI!!!
        I OBY TO STAŁO SIĘ TAKA NASZA NOWĄ ŚWIECKĄ TRADYCJĄ, AMEN!!!
        • Gość: mały Re: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 01:16
          "Jednak żeby ułatwić ruch w tym rejonie, potrzebne jest poszerzenie ul. 3 Maja
          i ustawienie świateł. Żeby to zrobić, trzeba wyburzyć należącą do PSK 1 oficynę
          gospodarczą przy Radziwiłłowskiej i ul. 3 Maja. Akademia Medyczna już się
          zgodziła. Jednak na przeszkodzie stanął konserwator zabytków, bo część
          murowanego ogrodzenia wzdłuż ulicy 3 Maja wpisana jest do rejestru zabytków
          jako pozostałość dawnego pałacu Lubomirskich."

          Przecież to tekst żywcem wzięty z Trybuny Ludu A.D 1970-75 Szczytowy okres
          Gierka , propagandy sukcesu, sławienia wielkiej płyty jako najwyższej formy w
          rozwoju architektury i małego fiata jako zwiastuna nowoczesnej techniki i
          zmotoryzowania kraju na wzór co najmniej Stanów Zjednoczonych.

          Lublin mógłby być nowoczesnym wygodnym i pięknym miastem ale przeszkadzają w
          tym zabytki i konserwator!

          "Żeby ułatwić ruch w tym rejonie" trzeba opracowac wreszcie plan
          zagospodarowania przestrzennego Śródmieścia i zakończyć wreszcie te nieudaczne
          eksperymenty na żywym organiźmie naszego pięknego miasta !!! Plan nie byle
          jaki , na odwal ale mądry, przemyślany i nowoczesny w prawdziwym znaczeniu
          tego słowa.

          "Żeby ułatwić ruch w tym rejonie" trzeba komleksowo zaplanować i nowoczesnie
          rozwiązać problem rozładowania ruchu ulicznego,tak aby samochód w tym rejonie
          przestał korkować ulice , zastawiać chodniki ustąpił miejsca pieszym i
          rowerzystom a nie odwrotnie!!!

          "Żeby ułatwić ruch w tym rejonie" trzeba stopniowo przesuwać ciężar komunikacji
          samochodowej i natężenie ruchu kołowego ze ściśłego Śródmieścia na jego obrzeża
          a nie odwrotnie.

          Cóż to za chory pomysł rozbudowywać skrzyżowanie tak tragicznie wąskiej ulicy
          jak Radziwiłłowska-Staszica i w efekcie kierować tam jeszcze więcej
          samochodów , żeby korkowały całe zaplecze Placu Litewskiego i Starego Miasta???
          Czy ktoś myślał choć przez chwilę jak to będzie wyglądało, po spustoszeniu
          całego otoczenia dla realizacji tego absurdu?!
          Tak właśnie zniszczono ulicę Narutowicza przerzynając ją "na żywca" ulicą
          Mościckiego na zasadzie "jakoś to będzie", tak rozbudowano w czasach Gierka
          skrzyżowanie Bernardyńskiej i Zamojskiej tworząc koszmarny "niby-plac" z
          którego 50 metrów dalej i tak wjeżdzą się wąziutką Bernardyńską.
          Do tego należy dodać jeszcze odradzającą się jak zombie wizję budowy
          wielopiętrowego, podziemnego parkingu pod Placem Litewskim (czytaj: dodatkowe
          500-600 aut w Radziwiłowskiej i Staszica i oczywiście na nowym skrzyżowaniu)
          A czemu nie zrobić parkingu pod Rynkiem ,pod wzgórzem zamkowym , pod klasztorem
          Dominikanów, pod parkiem Saskim???
          Kto to wymyśla???
          Czy nie widzi,że to właśnie takie działania zamieniają to miasto w wiochę!?
          Wiochę "nowoczesną" ze śiatłami na Warszawskiej co 50 metrów (a niech widzą
          goście ze stolicy ,że tu metropolia europejska się zaczyna!!!)
          Wiochę,której władza oficjalnie wstydzi się i gardzi tym co stare i zabytkowe -
          bo nienowoczesne i lansuje taką opinię publicznie, choćby w komentowanym tu
          artykule!

          Jedyna nadzieja , że konserwator zabytków nie ugnie się i nie włączy do tych
          eksperymentów ,nie pozwoli zniszczyć resztek klimatu Lublina i doczekamy się
          wreszcie wymiany miejskich planistów na kompetentnych, wychowanych i
          wykształconych już po niesławnym końcu ery Gierka i jego wizji"unowocześniania"
          Polski ,którzy z troską nachylą się nad tym co ocaleje i zaopiekuja się
          Lublinem naszych przodków dla nas i przyszłych pokoleń.
          Jak najcenniejszym klejnotem, bo taki otrzymaliśmy w spadku i taki powinniśmy
          zostawić.
    • Gość: Fasolka Re: Mur na drodze IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.02.05, 01:29
      Wyburzenie muru pomoze tyle co umarlemu kadzidlo. Lublin w swojej starej
      zabudowie zupelnie nie jest przystosowany do az tak wielkiego ruchu samochodow i
      tyle. Rozbudowa tego skrzyzowania nic by nie dala, bo w bardzo niedlugim czasie
      i tak okazaloby sie ono za male. Czy na prawde nikt nie pomysli o skasowaniu
      ruchu w centrum tak jak robia to juz inne miasta w Europie? Lublin jest na tyle
      malym miastem, ze na prawde wystarczylaby dobrze zorganizowana komunikacja
      miejska. Przynajmniej w centrum. No i parkingi na obrzezach. Oczywiscie
      samochody dostawcze, karetki itp. Ale prywatne samochody? Bzdura.
      Bezwzglednie nalezy zostawic murek.
      • Gość: mały Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 01:36
        Fasolko, bezwzglednie należy zostawic murek i ... resztę starego Lublina !!!
        Pozdrawiam !
        • Gość: leszeke Re: Mur na drodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 08:27
          Niestety należało by się wreszcie pogodzić z tym faktem, że poza kawałkiem
          starego miasta Lublin nie ma jakichś wybitnych zabytków, a układ urbanistyczny
          też nie jest za szczególny, dlatego dobrym kierunkiem byłoby jednak próbowanie
          poprawy jakości życia w mieście zarówno dla stałych mieszkańców jak
          przyjezdnych.
    • Gość: Dariusz Kopciowski Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 10:56
      Dyskutować można wówczas, gdy dysponuje się pełnymi informacjami na wybrany
      temat. Tymczasem w tej sprawie niestety podnoszony jest jedynie wybrany wątek,
      nie oddający całości problemu. Sprawa ta nie wiąże się bowiem tylko i wyłącznie
      z potrzebą rozbiórki niskiego, zniszczonego fragmentu dawnego muru
      ogrodzeniowego przy pałacu Lubomirskich od strony ul. Radziwiłłowskiej - ale
      przede wszystkim z koniecznością wykrojenia (z wpisanego do rejestru zabytków
      dawnego ogrodu przy pałacu) sporej części gruntu, a także rozbiórki muru na
      znacznej długości działki - od strony ul. 3 Maja. Bo tak naprawdę, dopiero
      po okrojeniu zabytkowego ogrodu i przeznaczeniu jego wydzielonego fragmentu na
      asfaltową drogę, można mówić o poszerzeniu skrzyżowania.
      Mam nadzieję, że stawia to w trochę innym świetle całość sprawy, w tym treść
      opinii wyrażonej przez Generalnego Konserwatora Zabytków w Warszawie. Pokazuje
      to także, że ten z lubością pokazywany przez prasę murek jest - tak naprawdę -
      kwestią drugorzędną.



      • Gość: mały Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 11:17
        Pokazuje
        > to także, że ten z lubością pokazywany przez prasę murek jest - tak naprawdę -
        > kwestią drugorzędną.

        Otóż bardzo się pan myli, ten pokazywany w prasię żałosny szczątek granicy
        dawnego ogrodu pałacowego nie jest drugorzędny dla tych którzy zamawiają w
        prasie napastliwe artykuły judzące opinię publiczną przeciw zabytkom(sic!) i
        konserwatorowi. Pokazując "z luboscią" ten jak go już niektórzy znawcy tematu
        na tym forum nazwali "obszczymurek" robi się ludziom galaretę z mózgu,
        bezkarnie i niestety skutecznie lobbuje za kontunuacją polityki faktów
        dokonanych, bezplanowych , chaotycznych zmian w obrębie zabytkowego śródmieścia
        Lublina w imię prymitywnie pojmowanej nowoczesności lub po prostu dla
        realizacji prywatnych planów czy ambicji jakie daje poczucie władzy. Powaga
        wypowiedzi niektórych autorów w tym wątku forum wskazuje, że ten murek jest
        świetnym przykładem obrazującym w miniaturze ogrom niekompetencji, zacofania i
        złej woli urzędników samorządowych odpowiedzialnych za przyszły rozwój ale i
        ochronę dziedzictwa przeszłości w naszym mieście.
        Pozdrawiam!
        • Gość: juno Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 15:32
          Wydział Strat i Niedorozwoju Lublina kontratakuje! Tym razam w roli znawcy i
          badacza zabytków architektury!!! Mamy do czynienia z prawdziwymi
          geniuszami,ludźmi renesansu, z każdym problemem sobie poradzą!
          • folkatka Re: Mur na drodze 10.02.05, 17:17
            Ja od kilku lat na studiach uczę się o tym jak to w imię "nowoczesnosci"
            wyburzano całe kwartały zabytkowych kamieniczek, prowadzono drogi o wysokim
            natężeniu kołowym przez same centra historycznych miast.Władze naszego miasta
            mentalnie tkwią w epoce PRLu, kiedy to Kazimierz Dolny obstawić
            chciano "osrodkami wypoczynkowymi" dookoła, a samo miasto odciąć od Wisły
            dwupasmową jezdnią. Bo to byłoby takie nowoczesne!!! I tak by sie stało, gdyby
            nie sprzeciw JEDNEGO człowieka. Mam nadzieje ze tak bedzie też i teraz. Za
            przeproszeniem - ch... z zabytkami, przecież ważniejsze są samochody, a
            wszyscy, którzy bronią naszej spuścizny , postrzegani są jako ciemnota, jak
            wariaci - ekolodzy przykuwający się łańcuchami do drzew. Czasami aż płakać mi
            sie chce ze urodziłam się w narodzie o tak niskim poziomie kultury.Na Zachodzie
            taka dyskusja nie miałaby nawet prawa mieć miejsca. Tam potrafi sie uszanować
            byle chałupinkę. Ale nie u nas. U nas wysmaża sie kolejne poronione pomysły
            które czkawką odbiją się w przyszłości. Ruch kołowy w centrum trzeba
            ograniczać!! Niech sobie wszyscy wyobrażą, jak będzie wyglądało takie
            przebudowane skrzyżowanie...KOSZMAR
            Moje uszanowanie dla wszystkich którzy popierają p. Landecką. Dobrze ze jest
            taka "zelazna lady" - wobec chamstwa i zacofania miejskich urzedników.
            • Gość: mały Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 20:28
              A w ogóle to nie "Mur na drodze" tylko "Drogą w mur". Taki tytuł obiektywnie i
              precyzyjnie opisuje poziom i profesjonalizm przygotowanego przez urząd
              projektu. Ten mur nie musiał a właściwie nie powinien był znależć się na tej
              projektowanej drodze!!!
    • Gość: kuba rozwalic go i budowac droge!!! IP: *.no / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 16:35
      Rozwalic ten obszczymurek i budowac droge!!! Komu to koromyslo jest w ogole
      potrzebne? Ktos zwraca na niego uwage? Chyba wieczorem jak potrzeba go najdzie.
    • Gość: kuba Re: Mur na drodze IP: *.no / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 16:38
      Panie Prezydencie jak pan moze dopuszczac do takiej sytuacji, ze ludzie kloca
      sie o glupi murek? Przeciez jak o tym slysza ludzie z innych miast, to sie z nas
      smieja!!! Moze zrobic na um.lublin.pl sonde - czy go zburzyc czy nie!
      • Gość: mały Re: SONDA - MADE IN KUBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 23:40
        Gość portalu: kuba napisał(a):

        > Panie Prezydencie jak pan moze dopuszczac do takiej sytuacji, ze ludzie kloca
        > sie o glupi murek? Przeciez jak o tym slysza ludzie z innych miast, to sie z
        na smieja!!! Moze zrobic na um.lublin.pl sonde - czy go zburzyc czy nie!


        Swietny pomysł: zrobić na stronie UM. LUBLIN sondę: czy Urząd Miejski w
        Lublinie powinien przestrzegać prawa czy nie? czy powinien burzyć zabytki czy
        nie?
        Za ten pomysł należy ci się posada w Urzędzie, może w Promocji, a najlepiej w
        Strategii i Rozwoju!! Chociaż oni tam mają jeszcze lepsze pomysły.
        A może ty już tam pracujesz?
        • Gość: mały Re: SONDA - MADE IN KUBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 14:47
          Gość portalu: kuba napisał(a):

          > Panie Prezydencie jak pan moze dopuszczac do takiej sytuacji, ze ludzie kloca
          > sie o glupi murek? Przeciez jak o tym slysza ludzie z innych miast, to sie z
          na smieja!!! Moze zrobic na um.lublin.pl sonde - czy go zburzyc czy nie!


          Panie Prezydencie zróbmy koniecznie tę sondę a wtedy ludzie z innych miast
          przestana się z nas śmiać !!!
          Zaczną nad nami - mieszkańcami najprymitywniejszego zadupia w Europie -
          płakać!!!
          • Gość: inż. czyj to projekt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 22:45
            Czy może ktoś wie kto jest autorem projektu tego skrzyżowania? Odpowiedzialnośc
            za projekt, jego uzgodnienie , zatwierdzenie spoczywa na projektancie który
            zgodnie z przepisami składa oświadczenie ,że wykonął projekt zgodnie ze sztuką,
            przepisami prawa i ,że spełnia on wymogi celu jakiemu ma służyć. Ten projekt
            wykonano wbrew obowiązującemu prawu o ochronie zabytków , nie może być
            zrealizowany tzn. służyć celowi do jakiego był zamówiony.
            Kto wykonał ten projekt i jakie poniesie konsekwencje za jego nieprzydatnośc?!
            • Gość: zen Re: czyj to projekt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 12:43
              Na ten projekt był chyba przetarg, może coś znajdziesz w biuletynie zamówień
              publicznych. Pozdrawiam.
              • Gość: q Re: czyj to projekt? IP: *.it-net.pl 13.02.05, 14:24
                urząd wykona ekspertyze , żeby przekonać sie czy mur jest rzeczywiście
                zabytkowy - to śmieszne !!!!!!!!!!
                aż dziw bierze , że istnieją jeszcze średniowieczne miasteczka w zachodniej
                europie ze swoimi wąskimi , nieprzystosowanymi do ruchu samochodowego
                bezczelnie niewyburzonymi na złość wygodnym kierowcom uliczkami
                • Gość: NOW Minister od kultury a nie od skrzyżowań ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 16:42
                  Mur na drodze Monika Połowska-Zimoch 08-02-2005

                  Miasto chce mieć pewność, że ten murek rzeczywiście jest pozostałością po
                  dawnym pałacu Lubomirskich

                  Generalny konserwator zabytków nie chce zgodzić się na wyburzenie zabytkowego
                  muru przy ul. 3 Maja. Bez tego przebudowa skrzyżowania z Radziwiłłowską nie
                  może ruszyć. Miasto chce zrobić specjalistyczną ekspertyzę i tym przekonać
                  konserwatora

                  Skrzyżowanie 3 Maja i Radziwiłłowskiej jest zmorą kierowców. W godzinach
                  szczytu trudno skręcić z Radziwiłłowskiej w lewo. Sznurek czekających na wyjazd
                  sięga czasami aż do ulicy Staszica. Od kilku dni w najbardziej newralgicznych
                  godzinach ruchem na skrzyżowaniu kierują policjanci. Na razie rozładowało to
                  korki.

                  Jednak żeby ułatwić ruch w tym rejonie, potrzebne jest poszerzenie ul. 3 Maja i
                  ustawienie świateł. Żeby to zrobić, trzeba wyburzyć należącą do PSK 1 oficynę
                  gospodarczą przy Radziwiłłowskiej i ul. 3 Maja. Akademia Medyczna już się
                  zgodziła. Jednak na przeszkodzie stanął konserwator zabytków, bo część
                  murowanego ogrodzenia wzdłuż ulicy 3 Maja wpisana jest do rejestru zabytków
                  jako pozostałość dawnego pałacu Lubomirskich.

                  Minister kultury, któremu podlega generalny konserwator zabytków, w sierpniu
                  ubiegłego roku odmówił skreślenia muru z rejestru. We wrześniu miasto ponownie
                  wystąpiło o rozpatrzenie tej sprawy. Jednak na początku tego roku ministerstwo
                  podtrzymało swoją opinię - mur powinien pozostać.

                  Teraz miasto szuka wyjścia z patowej sytuacji.

                  - Chcemy zrobić specjalistyczne badania architektoniczne, żeby ustalić, jak
                  faktycznie przebiegało ogrodzenie pałacu, sprawdzić autentyczność muru i jego
                  wartość historyczną - mówi Henryk Korczewski, dyrektor Wydziału Strategii i
                  Rozwoju Urzędu Miasta.

                  Jeśli ekspertyza będzie po myśli urzędników i przekona generalnego konserwatora
                  zabytków, przebudowa skrzyżowania może ruszyć jeszcze w tym roku. Jeśli nie -
                  trzeba będzie całkiem zmienić koncepcję przebudowy skrzyżowania.

                  - Ale bez poszerzenia ulicy 3 Maja skrzyżowanie nie będzie funkcjonowało tak
                  jak trzeba - dodaje Henryk Korczewski.


                  A TO DOPIERO BEZDUSZNY MINISTER, PRZEZ NIEGO SKRZYŻOWANIE W LUBLINIE NIE BĘDZIE
                  FUNKCJONOWAŁO JAK NALEŻY A PRZECIEŻ TO NIE JEST MINISTER OD SKRZYŻOWAŃ ?!
                  CAŁA NADZIEJA W TYM ŻE PAN KORCZEWSKI LEPIEJ OD NIEJEDNEGO MINISTRA ZNA SIĘ NA
                  ZABYTKACH TAK JAK ZNA SIĘ NA SKRZYŻOWANIACH I OBALI TĘ PRZESZKODĘ, W PRZENOŚNI
                  I DOSŁOWNIE !!!
                  TRZYMAMY KCIUKI PANIE DYREKTORZE!

                  • Gość: lex Patowa sytuacja gdzieś to już słyszałem?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 23:54
                    "Teraz miasto szuka wyjścia z patowej sytuacji."

                    W Lublinie sytuacja patowa jest wtedy gdy jeden urząd wykonuje coś bez sensu
                    lub wbrew prawu a drugi urząd na to nie zezwala!
                    To bardzo nowatorska definicja pata!
                    • Gość: ???? CO Z TYM LUBLINEM???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 09:29
                    • folkatka Re: Patowa sytuacja gdzieś to już słyszałem?! 14.02.05, 11:09

                      Oswieć mnie: działaniem "bez sensu lub wbrew prawu" nazywasz obronę
                      zabytkowego sródmiescia naszego miasta przed zakusami ratuszowych buraków -
                      technokratów?? Czy dobrze Ciebie zrozumiałam??
                      ----------
                      • Gość: lex Re: óświeć mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 11:18
                        W Lublinie (ostatnio, bardzo często) sytuacja patowa jest wtedy gdy jeden urząd
                        (miejski)wykonuje coś bez sensu lub wbrew prawu a drugi urząd(konserwatorski)
                        na to nie zezwala.
                        Pozdrawiam!

                        P.ś. Burak technokrata to brzmi nawet jak lekki komplement?! :)))
    • Gość: dylo Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 10:39
      ciekawe czy pan konserwator wogóle tam był?
      • Gość: mały Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 14:52
        Gość portalu: dylo napisał(a):
        > ciekawe czy pan konserwator wogóle tam był?


        Ciekawe czy projektant wiedział,że mur jest wpisany do rejestru zabytków i nie
        wolno go zburzyć!
        Bo w to że nie wiedział tego Urząd który zamawiał projekt nie uwierzę!
    • halevi proponuję... 14.02.05, 15:21
      ... zburzyć całe śródmieście. po co to komu? przecież nikt nie zwraca na nie
      uwagi. A ile będzie miejsca. Będzie można sobie ukochanym samochodzikiem
      wreszcie poszaleć jak należy. I przetarg na wyburzenie będzie..i na projekt
      tegoż...
      • Gość: mały Re: proponuję... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 17:11
        A pod zgliszczami i ruinami zbudować podziemny parking!
    • Gość: H Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 00:32
      Zadziwiające jest to, że forumowicze tak oburzają się na ochronę zabytków,
      chcieliby mieć szerokie ulice wygodne parkingi itp. Zabawne jest to, że ci sami
      ludzie, którzy zabytki w polsce uważają za rudery, które trzeba wyburzyć, kiedy
      pojadą za granicę, oglądają zabytki i zachwycają się nimi - a w ogóle nie
      przychodzi im do głowy że równie cenne, a często dużo cenniejsze mijają
      codziennie idąc od sklepu do sklepu, czy od knajpki do knajpki. Zadziwiające,
      że mówi się o ublinie jako o zadupiu ze względu na to, ze niewyburza się w nim
      zabytków - jest dokładnie odwrotnie - w całej Europie dba się o najmniej nawet
      cenne zabytki w miastach i wydaje się na nie ogromne pieniądze - bo w ten
      sposób utrzymuje się duszę, charakter miasta! I dopiero wtedy zarabia się
      pieniądze! Na turystach, a nie na przejeżdżających przez skrzyżowania
      samochodach!
      • Gość: mały Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 00:55
        To wcale nie jest zadziwiające, to oficjalna linia Urzędu Strategii i Rozwoju
        Lublina głoszona publicznie i niestety również realizowana wbrew władzom
        konserwatorskim, opinii publiczneji zdrowemu rozsądkowi. A że udziela się to
        wielu forumowiczom to znaczy ,że władza wciąż jeszcze może wiele wmówić ludziom
        za pośrednicwem mediów, metodą stałego powtarzania. Nie tak dawno wmawiała, że
        najpiękniej jest mieszkać w blokach z betonowych płyt i wielu Polaków wstydziło
        się tego,że mieszkają np. w starych kamienicach albo w małych domkach na
        przedmieściu. Zadziwiające jest raczej to dlaczego rozwojem takiego miasta
        jakim jest Lublin kierują tacy ludzie?
        • folkatka Re: Mur na drodze 15.02.05, 15:01

          Gorąco popieram moich dwóch przedmówców. Rzeczywiscie - tak jest. Ale w Polsce
          jakoś tak zawsze było, ze bardziej wypadało sie zachwycać tym co obce, a to co
          rodzime mieć w rzyci głęboko.
          • Gość: mały Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 16:33
            W Lublinie trzeba zwyczajnie posprzątać, zrobić rzetelne rozpoznanie co jest
            wartościowe co mniej a co zaśmieca nasze miasto, opracować fachowy, rzetelny
            plan porządkowania i punkt po punkcie go realizować. PLAN ŚRÓDMIEŚCIA.
            W tym celu trzeba najpierw zatrudnić porządnych, kompetentnych fachowców
            inaczej przypadkowi partacze zmiotą nam z powierzchni ziemi te wszystkie
            drobiazgi których wartości nie rozumieją które stanowią o niepowtarzalnym
            klimacie i charakterze naszego miasta od dawna podziwianym przez przybyszów z
            kraju i świata. Nie boję sie tu o Bramę Krakowską , Zamek, czy stare kościoły.
            Boję się o te drobiny które tworzą MIASTO LUBLIN - o wielowiekowej historii
            zapisanej czasem w obtłuczonych ścianach małomiasteczkowych kamienic, czasem w
            alei starych drzew prowadzącej do nikąd a czasem w niepozornym murze pozostałym
            po pysznym pałacowym ogrodzie.
            Wobec opisanych w artykule faktów moje obawy wyją jak alarmowa syrena! Oby nie
            było za późno !!!
            • folkatka Re: Mur na drodze 15.02.05, 18:09
              No własnie. Zabytek to nie tylko np. Wawel czy Pałac w Wilanowie, ale także
              taka drobna kruszynka, cząsteczka przeszłości, jak ten murek. Nauczmy się je
              dostrzegać i pochylać sie z uwaga nad tym, co mają nam do przekazania.
              • Gość: H Re: Mur na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:08
                Niestety - jak zwykli ludzie mają zrozumieć takie oczywiste dla niektórych
                fakty jak to o cyzm piszemy, skoro nawet niektórzy konserwatorzy (nie mówię tu
                o lubelskich!) tego nie rozumieją. Czytałem jakiś czas temu wywiad z pomorskim
                wojewódzkim konserwatorem zabytków, który stwierdził, że trudno mu wybierac
                między wizją zabytkowego kościoła w Gdańsku, a rozwalającej się chałupki gdzieś
                na krańcach województwa - i stwierdził, że oczywiście wybrać musi ochronę
                kościoła, jako cenniejszego. A moze ta chałupa jest ostatnia w powiecie? O
                kosciół prawie zawsze ma kto dbać - proboszcz, parafianie, zwiedzający go
                turyści (a w Gdańsku jest ich przecież dużo) niejedno wrzuca do puszki. Chałupa
                się zawali, a pomorski konserwator będzie chronił kosciół, który i tak ma się
                nieźle...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka