joannabarska
14.02.05, 15:43
"Psychole od Rydzyka"
Lech Wałęsa krytykuje Radio Maryja .
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji chce przesłuchać nagrania z sobotniej
audycji nadanej w Radiu Maryja i Telewizji Trwam dotyczącej lustracji. Lech
Wałęsa nazywa te media "grupą psycholi od Rydzyka".
Szefowa KRRiT Danuta Waniek zdecydowała zająć się sprawą po liście byłego
prezydenta Lecha Wałęsy. Wałęsa skrytykował w nim sposób "uprawiania
polityki" przez tę stację. W rozmowie z PAP wyraził przekonanie, że ludzie
wierzący powinni zmusić rozgłośnię do zmiany "formatu".
Pismo powstało po sobotniej audycji, której gościem był Krzysztof Wyszkowski,
były sekretarz redakcji w "Tygodniku Solidarność", choć Lech Wałęsa
podkreśla, że poglądy głoszone na antenie radia raziły go już od dawna.
"Nie jestem już w stanie cicho przyglądać się pseudo-politycznym poczynaniom
tego ośrodka. Nie mam nic do tematów religijnych, jestem wiernym synem
Kościoła i cieszę się, gdy tematy wiary są szeroko podnoszone i docierają do
ludzi, dlatego to dla mnie dramat, ze muszę krytykować rozgłośnię katolicką,
ale czy można nie widzieć i nie słyszeć? Na Boga, ludzie opamiętajcie się!
Boże wybacz mi, ale tego nie da się oglądać i słuchać! Przez te audycje można
zwątpić w wiarę i w człowieka!" - napisał prezydent.
"Wy jedynie mówicie, a przecież wiemy doskonale jak było w czasie walki i
budowania, miałem pod bokiem jednego z tych waszych bohaterów, niejakiego
Wyszkowskiego. Dziś stawiacie go na piedestał zapraszając do programu, a co
robił wcześniej? W czym pomógł? Bez przerwy rył, intrygował, nie wspominając
spraw obyczajowych" - napisał Wałęsa.
Wałęsa podkreślił, że zawsze był zwolennikiem lustracji, jednak staranne
przeprowadzenie tego procesu za czasów jego prezydentury było niemożliwe.
"A ja was znowu pytam: z kim i jak? Naokoło agenci, cwaniacy, intryganci typu
waszego gościa. Administracja prezydencka to spadek po Jaruzelskim, (...).
Bez partii, zaplecza, programu i znajomości rzeczy - co miało z tego wyjść?
Do tego potrzebny był odpowiedni system i przygotowanie. Proponowałem system
prezydencki z dekretami. Może wtedy bym tego dokonał, ale przecież i wtedy
potrzebni byliby odpowiedni ludzie, nie dokonałbym tego sam. Macie tu wielu
gości, ale tak ich dobieracie, że oglądając i słuchając waszych audycji
zastanawiam się, jak z takimi ludźmi udało się doprowadzić do zwycięstwa? A
dokonać lustracji..? Dlaczego łatwiej było walczyć z SB i komunistami niż was
przekonać?" - pyta Wałęsa.
Wałęsa przestrzegł twórców linii programowej Radia Maryja, że "na całym
świecie, podczas mych rozmów z Rodakami będę ostrzegał przed Wami, nazywając
Was "grupą psycholi od Rydzyka", będę zniechęcał do nabierania się na wasze
mądrości i fatalistyczne teorie".
"Ojciec Król, Ojciec Rydzyk i całe to środowisko zostało dobrane chyba przez
szatana by zniszczyć Wiarę i Polskę!" - napisał w liście Wałęsa.
Jak poinformował prezydent, na razie swoje pismo przesyłał za pośrednictwem
internetu; teraz będzie wysyłał list w formie tradycyjnej.
Zdaniem Wałęsy, konieczne są zmiany w radiu. - Jestem przekonany, że my
ludzie wierzący musimy przymusić (Radio Maryja - red.) do zmiany formatu. Tu
nie chodzi o cenzurę. Tak nie można uprawiać polityki. Wszystko podważają.
Okrągły Stół podważają, a nie istnieliby, gdyby nie Okrągły Stół. Za zdrajców
mnie i innych uważają. Ja wytrzymywałem do jakiegoś czasu, myślałem, że się
nawrócą, ale się w ogóle nie nawracają - powiedział były prezydent.
Podkreślił też, że jest dla niego osobistym dramatem fakt, że musi krytykować
katolicką rozgłośnię. Dodał, że ludzie związani z radiem, jeżdżąc po świecie
i wygłaszając swoje poglądy podważają autorytet Polski. Prezydent stwierdził,
że zaapelował "już do świata żeby zwrócił uwagę na tych ludzi i wyciągnął
wnioski z tego co oni robią".
Wałęsa podkreślił jednocześnie, że Radio Maryja ma duże zasługi w dziedzinie
krzewienia wiary. Wałęsa przyznał, że przesłał swój list do radia, jeszcze w
trakcie audycji, jednak nie było "żadnej reakcji".
(PAP) Dedykuje to "oszolomowi z radia Maryja"!