krakowska6
04.03.05, 20:51
Aż żal, że tak krótko będzie ta maleńka wystawa trwała. Będę w Lublinie z
końcem kwietnia i już jej nie zobaczę. Szkoda. Postać Franciszki
Arnsztajnowej - jej osobowość, los i przyjaźń z Czechowiczem, przedstawiona w
książce Hanny Krall ogromnie mnie poruszyła.