Dodaj do ulubionych

Policjanci nie chcieli pomóc

IP: *.cyberbajt.pl / 82.160.98.* 24.03.05, 06:38
I tak to lubelska policja odnosi sukcesy wykrywcze.Po co przyjmować
usiłowanie włamania lub włamania do samochodu i zaśmiecać sobie
statystykę.Niemal codziennie mieszkańcy lubelszczyzny padają ofiarami gangóew
złodzieji telefoów komórkowych lub kradzieży kieszonkowych tracąc często
ostatnie pieniądze na życie ale policja nie będzie każdego pilnować.Ale to
krakowskie odkrycia i amerykańskie doświadczenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: uuu Re: Policjanci nie chcieli pomóc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 09:40
      a chociazby do przeslowiowego pzu to nie jest potrzebne?
      • robertw18 BY BYŁO WIADOMO, ŻE TAM SIĘ KRĘCĄ WŁAMYWACZE. 24.03.05, 14:32
        Choćby też dlatego trzeba to zgłaszać i zapisywać. W przyszłości wypadałoby
        przejechać się nocą w tę okolicę.
        Pozdr.
        • shawman Re: BY BYŁO WIADOMO, ŻE TAM SIĘ KRĘCĄ WŁAMYWACZE. 24.03.05, 14:39
          > Choćby też dlatego trzeba to zgłaszać i zapisywać. W przyszłości wypadałoby
          > przejechać się nocą w tę okolicę.

          Dokładnie. Postępowanie policji w tego typu sprawach jest beznadziejnie głupie.
          W jaki sposób mają przeciwdziałać przestępczości, jeśli nie chcą przyjąć do
          wiadomości, GDZIE ONA JEST? Tymczasem częstsze patrole pojawiają sie jakimś
          miejscu dopiero wtedy, kiedy kogoś mocno pobiją lub wręcz zabiją i napiszą o tym
          gazety.
    • Gość: leszeke Re: Policjanci nie chcieli pomóc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.05, 14:39
      Kiedy zadzwoniłem na policję, żeby zgłosić włąmanie do samochodu (oczywiście
      przedstawiając się i podając adres) pierwszym pytaniem policjanta było czy na
      pewno ta ulica jest w "ich" rejonie ...
      Ale następnie poinformował mnie, że jesli potrzebuję 'papier do PZU' to mogę do
      nich podjechać ...
      Przy samochodzie było pełno śladów, krew (wybita szyba) - ale kto by się tym
      przejmował ...
    • Gość: l Re: Policjanci nie chcieli pomóc IP: *.speed / 217.153.237.* 24.03.05, 19:49
      zle trafiliscie, ja zglosilem wlamanie do samochodu na V komisariat, po ok. pol
      godzinie dyzurny oddzwonil i powiedzial ze zaraz podjedzie radiowoz, 5 minut
      byla juz policja, co prawda sprawe umorzyli po ok. tygodniu czy dwoch, ale
      przyjechali ,patrzyli co zginelo, sprawdzali uszkodzenia itp.
    • Gość: obywatel Re: Policjanci nie chcieli pomóc IP: *.freebsd.lublin.pl / *.freebsd.lublin.pl 24.03.05, 20:04
      niechce byc niemily dla tych panow z VII-ki ale na czubach z samochodow ginie
      wszystko co da sie wykrecic, wydlubac a nawet wylamac mi osobiscie w przeciagu
      ostatnich 2-3 lat kila razy odkrecono halogeny zniknelo kilka anten radiowych
      niewspominajac a kapslach na kola ktore zakupine orginalne i zalozone niemaja
      szans przetrwac 2-3 tygodni- strata czasu, nerwow i pieniedzy a parkingi
      srzezone po 70 zl, howk
    • Gość: obywatel Re: Policjanci nie chcieli pomóc IP: *.freebsd.lublin.pl / *.freebsd.lublin.pl 24.03.05, 20:08
      w sumie sie policji niedziwie zwinac cos takiego z samochodu to pewnie chwiila
      dla gosci co maja do tego smykalke a jak juz zginie to marne szanse na
      odnalezienie, znika jak we mgle, czuwaj
    • Gość: Kumho Re: Policjanci nie chcieli pomóc IP: *.pl / *.pl 25.03.05, 08:17
      A co wy ludzie myslicie, ze policja jest od wykrywania przestepstw? Przeciez
      lepiej im spisac kogos kto akurat przeszedl przez ulice w miejscu niedozwolonym
      czy wlepic ogromny mandat za przekroczenie predkosci o pare km/h. To jest dla
      nich bezpieczniejsze, poprostu boja sie przestepcow i tyle. Do d*** z taka
      Policja!!!
    • Gość: uuu Re: Policjanci nie chcieli pomóc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 15:44
      po wyborach to sie zmieni.
      zreszta nawet teraz mozna takie sprawy zglaszac do nadzoru.
    • Gość: Paweł Złodzieje w KG Policji IP: *.kompania.net 28.03.05, 00:30
      }}}} Poszukuję wydawcy książki : Raport o stanie Policji . Policja Szredera i
      Szczerbaka czyli obraz degrengolady , degeneracji , demoralizacji i rozkładu .
      Osoby lub instytucje posiadające możliwości wydawnicze proszę o kontakt Tel . 0
      602 318 302 www. pawelwitkowski. prv. pl ; www. policjainaczej. prv. pl
      Egzemplarz Raportu przeznaczony dla Premiera p . Marka Belki został złożony w
      sekretariacie Wojewody Małopolskiego p . Adamika . Raport trafił też do rąk
      przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego . Z
      obszernymi fragmentami Raportu można się zapoznać , kontaktując się z z-cą
      Komendanta Miejskiego Policji w Krakowie p . Wacławem Orlickim TEL . 0 12 615
      26 01 lub osobiście Kraków ul. Siemiradzkiego 24 . > > > > > > > > > > > > > >
      > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > >
      > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > >
      > > > > > > > Raport otrzymali : przyszły Premier Jan Rokita oraz Prezes PiS
      Jarosław Kaczyński. > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > >
      > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > >
      > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > >
      www. pawelwitkowski. prv. pl ; www. policjainaczej. prv. pl

      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
      Miliony złotych z policji do chałupy



      W tym domku w Rudziszkach, tuż przy rosyjskiej granicy, działa firma
      Szare Komórki Do Wynajęcia, która na kontraktach dla policji i więziennictwa
      zarobiła milionyFot. Tomasz Waszczuk / AG
      Fot. Tomasz Waszczuk / AG

      ZOBACZ TAKŻE

      • Kto naprawdę zarabia miliony złotych przy kontraktach na sprzęt
      komputerowy dla polskiej policji i więziennictwa? (14-03-05, 03:00)




      Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak 14-03-2005, ostatnia aktualizacja 14-03-2005
      08:32

      Korupcja w policji. Przy okazji zakupów sprzętu komputerowego dla policji i
      więzień wyprowadzono miliony złotych do spółki, której siedziba to opuszczona
      wiejska chałupa. Protektorem tej spółki jest wpływowy senator SLD

      Zestawy do nagrywania rozmów telefonicznych i radiowych, które kupiły Komenda
      Główna Policji i Centralny Zarząd Służby Więziennej, kosztowały grubo ponad 40
      tys. zł za sztukę. Ich producentem była lubelska Spółka Inżynierów SiM. Takie
      same urządzenia u konkurencji można było kupić już za 20-25 tys. zł.

      Do policji i więzień trafiło ok. 500 zestawów. Na transakcjach zarobiła - obok
      SiM - maleńka spółka SKDW z Mazur. Lubelska firma miała zlecić jej - za grube
      miliony - "próbną instalację zestawów". Podobnie było z przenośnymi
      radiostacjami kupionymi przez Komendę Główną. Z dokumentów, do których udało
      nam się dotrzeć, wynika, że SiM po otrzymaniu kontraktu od komendy lub
      więziennictwa natychmiast lwią część uzyskanych pieniędzy przekazywała do
      spółki SKDW.

      Zdobyliśmy część umów na dostawy rejestratorów do Komendy Głównej. Z ramienia
      policji podpisywał je obecny zastępca komendanta głównego Dariusz Nagański,
      wówczas szef biura informatyki.

      SKDW - jak wynika z dokumentów - ma biuro w Warszawie i siedzibę we wsi
      Rudziszki. Tu ma mieszkać też jej właściciel Piotr R. Sprawdziliśmy - w
      Warszawie biura nie ma. Jedziemy do Rudziszek koło Węgorzewa. Wieś kończy się
      szlabanem, dalej jest Rosja.

      Szok - siedziba firmy zarabiającej na służbach mundurowych miliony złotych to
      rozpadająca się stara chałupa. Powybijane okna, dziurawe drzwi zamknięte na
      łańcuch z kłódką. Przy drzwiach malutka tabliczka: SKDW spółka cywilna.
      Sąsiedzi przez całe lata nie widzieli w budynku nikogo.

      Kilka tygodni temu spółką SKDW zainteresował się jeden z pracowników Urzędu
      Kontroli Skarbowej w Olsztynie. Reakcja była natychmiastowa - telefon od
      Wiesława Pietrzaka (SLD), szefa senackiej komisji obrony narodowej i
      bezpieczeństwa publicznego.

      - Dlaczego męczycie tę firmę, dajcie jej spokój! - beształ urzędnika senator.

      Gdy zaczęliśmy badać sprawę i pytać o kontrakty w Komendzie Głównej, do akcji
      wkroczyło Centralne Biuro Śledcze. Od wtorku funkcjonariusze prowadzą śledztwo,
      czy pieniądze wyprowadzane do spółki Piotra R. były przeznaczone na łapówki dla
      osób decydujących, kto dostarczy sprzęt policji i więziennictwu.

      Co oznacza skrót SKDW? Piotr R. chętnie wyjaśniał to znajomym podczas
      towarzyskich spotkań. SKDW to "Szare Komórki Do Wynajęcia" - mówił ze śmiechem.
      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
      Kto naprawdę zarabia miliony złotych przy kontraktach na sprzęt komputerowy dla
      polskiej policji i więziennictwa?




      ZOBACZ TAKŻE

      • Szare komórki w Komendzie Głównej (14-03-05, 03:00)




      Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak 14-03-2005, ostatnia aktualizacja 13-03-2005
      17:48

      Czy tylko właściciel spółki SKDW, czyli Szare Komórki Do Wynajęcia?

      Kilka tygodni temu pracownik Urzędu Kontroli Skarbowej w Olsztynie
      zainteresował się maleńką spółką cywilną ze wsi Rudziszki tuż przy rosyjskiej
      granicy. Zajrzał do dokumentów i osłupiał: z papierów wynikało, że firemka bez
      żadnego majątku, z dwuosobową kadrą (sekretarka, księgowy), zarabiała miliony
      na kontraktach dla Komendy Głównej Policji i Centralnego Zarządu Służby
      Więziennej. Zaczął kontrolę, a kilka dni później zadzwonił do niego senator SLD
      Wiesław Pietrzak, szef komisji obrony narodowej: - Dlaczego męczycie tę firmę,
      dajcie jej spokój!

      Miliony na mazurską wieś

      Od 1999 r. Komenda Główna Policji kupuje tzw. zestawy do rejestracji rozmów. To
      komputery PC z nietypową, rozbudowaną kartą dźwiękową. Służą do nagrywania
      rozmów między policjantami oraz zgłoszeń obywateli do dyżurnego oficera.

      KGP kupiła 330 takich komputerów - wszystkie produkcji Spółki Inżynierów SiM z
      Lublina. Część - po przetargach, wygrywała SiM lub inna spółka, która - jak
      ustaliliśmy - i tak brała zestawy od... lubelskiej firmy. Część maszyn KGP
      kupiła bez przetargu.

      SiM to potentat na polskim rynku tego typu urządzeń. Firma chwali się, że
      dostarcza sprzęt polskim służbom specjalnym i mundurowym, ostatnio sprzedała
      rejestratory policji w Londynie. Badając SiM, dotarliśmy do przedziwnych
      faktur: na przykład realizując dostawę 50 urządzeń za 2 mln 422 tys. zł dla
      Komendy Głównej, lubelska firma zapłaciła blisko pół miliona złotych spółce
      SKDW ze wsi Rudziszki na Mazurach. Za co? Według dokumentów - za "próbną
      instalację zestawów". Według nas
    • Gość: Paweł Doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa IP: *.kompania.net 28.03.05, 00:31
      }}}}}}} Paweł
      Witkowski
      Kraków 16 . 03 . 2005 r .
      ................................
      .......................................

      Tel . 0 602 318 302




      Pan Minister Sprawiedliwości Andrzej Kalwas
      Pan Prokurator Krajowy Karol Napierski



      Doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa .
      Przytoczone poniżej informacje prasowe wskazują na fakt popełnienia
      przestępstw ,
      przez kierownictwo Komendy Głównej Policji .
      Wnoszę o wszczęcie w tej sprawie postępowania .
      Wnoszę o zabezpieczenie dokumentów związanych z tą sprawą .

      Z poważaniem

      Paweł Witkowski



      Policja płaci podwójnie


      Fot. Tomasz Waszczuk / AG

      ZOBACZ TAKŻE

      • Miliony złotych z policji do chałupy (14-03-05, 03:00)




      Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak, Łódź 14-03-2005, ostatnia aktualizacja 14-03-
      2005 20:13Za sprzęt komputerowy, który kupiły Komenda Główna Policji i centrala
      więziennictwa, dając zarobić miliony spółce-krzak, można było zapłacić ponad
      dwa razy mniej. - Od dawna przypuszczaliśmy, że w policji przetargi są tak
      organizowane, by wygrali swoi - mówi szef jeden z firm. Przypomnijmy:
      rejestratory rozmów, czyli specjalne zestawy komputerowe, które kupiły Komenda
      Główna Policji i Centralny Zarząd Służby Więziennej, kosztowały grubo ponad 40
      tys. zł za sztukę. Sprzęt (ok. 500 sztuk) dostarczyła lubelska firma SiM. Ta
      zleciła za grube miliony "próbną instalację zestawów" tajemniczej spółce SKDW z
      siedzibą w zrujnowanej chałupie pod rosyjską granicą. SKDW (skrót od Szare
      Komórki Do Wynajęcia) zatrudniała zaledwie sekretarkę i księgowego.Kiedy na
      trop SKDW wpadła skarbówka z Olsztyna, interweniował senator SLD Wiesław
      Pietrzak, szef senackiej komisji obronności. Dopytywał, czemu urzędnicy dręczą
      spółkę.Dziś sprawą senatora Pietrzaka zajął się rzecznik dyscypliny partyjnej
      SLD. Poinformował o tym sekretarz Sojuszu Marek Dyduch. - W tej sprawie jest
      faktycznie sporo niejasności - przyznał. Jego zdaniem, jeśli Pietrzak naciskał
      na urzędnika skarbowego, powinien odpowiedzieć za to "nie tylko w relacji do
      SLD". Centralne Biuro Śledcze już bada, czy pieniądze wyprowadzone do SKDW były
      przeznaczone na łapówki dla osób decydujących, kto dostarczył sprzęt policji i
      więziennictwu.Rejestratory rozmów są w każdej komendzie wojewódzkiej i
      powiatowej. Nagrywają zgłoszenia od obywateli - m.in. te kierowane na numer
      997. Jak ustaliliśmy, nie wszystkie urządzenia dostarczała polskiej policji
      lubelska firma SIM. Kilka komputerów - poza zamówieniem Komendy Głównej -
      kupili komendanci wojewódzcy. Urządzenia kosztowały znacznie mniej niż sprzęt z
      Lublina (np. 13 tys. zł). Czemu więc policja nie wybrała tańszych ofert?
      Szefowi jednej z firm zaopatrujących masowo w rejestratory m.in. komendy straży
      pożarnej, stacje pogotowia czy zakłady energetyczne pokazujemy szczegółowe dane
      zestawów, które kupiła KGP. Ten kręci z niedowierzaniem głową. - Nie rozumiem,
      po co w takim sprzęcie montować kosztowną i niepraktyczną pamięć typu
      magnetooptycznego? I po co w małej powiatowej komendzie montować sprzęt
      rejestrujący na raz szesnaście rozmów, gdy wystarczyłby tańszy - rejestrujący
      np. cztery, osiem rozmów. Ale podobny sprzęt do lubelskiego moglibyśmy
      dostarczyć za 25 tys. zł. Biorąc pod uwagę wielkość zamówienia, oczywisty byłby
      20-proc. upust.Obecny wiceszef policji Dariusz Nagański, który m.in. podpisywał
      umowy na zakup rejestratorów, jest nieuchwytny, dziś wraca z urlopu.Dziś
      odezwał się za to Piotr R., właściciel SKDW, którego od dwóch tygodni
      próbowaliśmy zapytać o wielomilionowe policyjne kontrakty. R. twierdzi, że
      dostawcy sprzętu dla KGP to jego dobrzy znajomi. Upiera się też, że wykonywanie
      usług na rzecz dostawców sprzętu nie było fikcją. Zapewnia też, wbrew
      informacjom z naszego źródła, że nigdy nie zmieniał nazwiska. Na pytanie o
      łapówki odpowiada: "Państwa podejrzenia są nieuzasadnione".









      Miliony złotych z policji do chałupy Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak 14-03-
      2005, ostatnia aktualizacja 14-03-2005 08:32Korupcja w policji. Przy okazji
      zakupów sprzętu komputerowego dla policji i więzień wyprowadzono miliony
      złotych do spółki, której siedziba to opuszczona wiejska chałupa. Protektorem
      tej spółki jest wpływowy senator SLDZestawy do nagrywania rozmów telefonicznych
      i radiowych, które kupiły Komenda Główna Policji i Centralny Zarząd Służby
      Więziennej, kosztowały grubo ponad 40 tys. zł za sztukę. Ich producentem była
      lubelska Spółka Inżynierów SiM. Takie same urządzenia u konkurencji można było
      kupić już za 20-25 tys. zł.Do policji i więzień trafiło ok. 500 zestawów. Na
      transakcjach zarobiła - obok SiM - maleńka spółka SKDW z Mazur. Lubelska firma
      miała zlecić jej - za grube miliony - "próbną instalację zestawów". Podobnie
      było z przenośnymi radiostacjami kupionymi przez Komendę Główną. Z dokumentów,
      do których udało nam się dotrzeć, wynika, że SiM po otrzymaniu kontraktu od
      komendy lub więziennictwa natychmiast lwią część uzyskanych pieniędzy
      przekazywała do spółki SKDW.Zdobyliśmy część umów na dostawy rejestratorów do
      Komendy Głównej. Z ramienia policji podpisywał je obecny zastępca komendanta
      głównego Dariusz Nagański, wówczas szef biura informatyki.SKDW - jak wynika z
      dokumentów - ma biuro w Warszawie i siedzibę we wsi Rudziszki. Tu ma mieszkać
      też jej właściciel Piotr R. Sprawdziliśmy - w Warszawie biura nie ma. Jedziemy
      do Rudziszek koło Węgorzewa. Wieś kończy się szlabanem, dalej jest Rosja.Szok -
      siedziba firmy zarabiającej na służbach mundurowych miliony złotych to
      rozpadająca się stara chałupa. Powybijane okna, dziurawe drzwi zamknięte na
      łańcuch z kłódką. Przy drzwiach malutka tabliczka: SKDW spółka cywilna.
      Sąsiedzi przez całe lata nie widzieli w budynku nikogo.Kilka tygodni temu
      spółką SKDW zainteresował się jeden z pracowników Urzędu Kontroli Skarbowej w
      Olsztynie. Reakcja była natychmiastowa - telefon od Wiesława Pietrzaka (SLD),
      szefa senackiej komisji obrony narodowej i bezpieczeństwa publicznego.-
      Dlaczego męczycie tę firmę, dajcie jej spokój! - beształ urzędnika senator.Gdy
      zaczęliśmy badać sprawę i pytać o kontrakty w Komendzie Głównej, do akcji
      wkroczyło Centralne Biuro Śledcze. Od wtorku funkcjonariusze prowadzą śledztwo,
      czy pieniądze wyprowadzane do spółki Piotra R. były przeznaczone na łapówki dla
      osób decydujących, kto dostarczy sprzęt policji i więziennictwu.Co oznacza
      skrót SKDW? Piotr R. chętnie wyjaśniał to znajomym podczas towarzyskich
      spotkań. SKDW to "Szare Komórki Do Wynajęcia" - mówił ze śmiechem.Tomasz
      Patora, Marcin Stelmasiak

      Tekst pochodzi z portalu Gazeta



      Kto naprawdę zarabia miliony złotych przy kontraktach na sprzęt komputerowy dla
      polskiej policji i więziennictwa?




      ZOBACZ TAKŻE

      • Szare komórki w Komendzie Głównej (14-03-05, 03:00)




      Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak 14-03-2005, ostatnia aktualizacja 13-03-2005
      17:48

      Czy tylko właściciel spółki SKDW, czyli Szare Komórki Do Wynajęcia?

      Kilka tygodni temu pracownik Urzędu Kontroli Skarbowej w Olsztynie
      zainteresował się maleńką spółką cywilną ze wsi Rudziszki tuż przy rosyjskiej
      granicy. Zajrzał do dokumentów i osłupiał: z papierów wynikało, że firemka bez
      żadnego majątku, z dwuosobową kadrą (sekretarka, księgowy), zarabiała miliony
      na kontraktach dla Komendy Głównej Policji i Centralnego Zarządu Służby
      Więziennej. Zaczął kontrolę, a kilka dni później zadzwonił do niego senator SLD
      Wiesław Pietrzak, szef komisji obrony narodowej: - Dlaczego męczycie tę firmę,
      dajcie jej spokój!

      Miliony na mazurską wieś

      Od 1999 r. Komenda Główna Policji kupuje tzw. zestawy do rejestracji rozmów. To
      komputery PC z nietypow
    • Gość: Paweł O Policji bez cenzury czytaj : www.naszemiasto.pl IP: *.kompania.net 28.03.05, 00:32
      }}}} www.pawelwitkowski.prv.pl ; www.pawelwitkowski.krakow.pl
      treść: O złodziejach w KG Policji czytaj na stronie www.naszemiasto.pl -
      Kraków. Teksty te polecam szczególnie funcjonariuszom chodzącym pieszo na
      interwencje , gdyż ich komisariatu nie stać na benzynę.
      • Gość: Marcello Re: O Policji bez cenzury czytaj : www.naszemiast IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.05, 08:35
        Paweł!wypaczony jesteś pajacu jak cholera tak samo jak lubelski dziennikarzyna
        brzuszek,chyba nie złe piętno ta policja na waszej psychice wywarła,współczuję
        wam,ale tylko leczenie wam zostało bo nic innego.Zdaję sobie sprawę że 80%
        policjantów to debile i że wiele jest przekrętów na górze na olbrzymią kasę
        jakiej wy szaraki nigdy nie będziecie nawet widzieć,ale żeby tak przy każdej
        okazji i na każdym forum wrzucać te swoje głodne teksty od wielu miesięcy te
        same to już psychoza!Współczuję wam i waszym rodziną że takich mają synów nie
        daj boże mężów,leczyć się panowie leczyć!!pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka