Gość: Edyta
IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl
06.07.01, 14:48
Właśnie mój szef z Warszawy zapytał mnie, jako rodowitą lubliniankę, gdzie może
spędzić weekend w okolicy Lublina, skoro i tak służbowo musi tam być w piątek.
No i kompromitacja, bo nic mi nie przychodzi do głowy, zwłaszcza że Kazimierz i
Nałęczów odpada.
Macie jakieś pomysły? POmóżcie!