Dodaj do ulubionych

"Lublyn" stolicą regionu :D

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 01:07
Ostatnio przeczytałem że Lublin uważa się za stolicę jakiegoś regionu. Dziwne
że to syfskie, najbardziej obsrane i paskudne w Polsce miasto ma jakieś
imperialne ambicje. Najpierw posprzątajcie u siebie i wyremontujcie te walące
się budynki i dziurawe ulice a potem możecie myśleć o byciu stolicą. A to że
próbujecie gnoić miasta w pobliżu, które w przeciwieństwie do was coś
osiągają i czegoś dokonują to typowe wschodnie chamstwo. Popatrzcie sobie jak
wygląda to wasze województwo - najbiedniejszy region UE. Miasto nie radzi
sobie z niczym a chce poszerzać wpływy. Tylko po co, żeby coraz więcej
obszarów zamieniać w syf na wzór tego "miasta"? Fajne programy są o was w TV,
np "Wieś w mieście - Lublin".
Obserwuj wątek
    • grroszek1 Re: "Lublyn" stolicą regionu :D 10.04.05, 02:59
      twoja wypowiedz najlepiej swiadczy o miejscu,w ktorym jestes. Lublin jest
      biedny i nie bede wnikac czyja to wina. Bylam w Rzymie, Berlinie, Wiedniu i
      innych wielkich miastach, fakt, jest czysto, ale widziales kto to nad ranem
      sprzata? A swoja droga- gdziekolwiek mieszkasz, pewnie na Zachdzie Polski,
      powiedz tylko gdzie, bo to musi byc wyjatkowe miasto/miejscowosc, ktorej
      jeszcze nie zwiedzilam.
      • Gość: autor Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: 64.252.44.* 10.04.05, 17:26
        Piekna starowka,uczelnie to wszystko ladnie ale o przyszlosci decyduje rozwoj
        infrastruktury i nowych miejc pracy, atego w Lublinie brak.Niestety Lublinowi
        blizej do Wolynia a nie do Europy.Wiecej nie bede pisal bo to szkoda
        slow,zapraszam do Rzeszowa po nauke.
    • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 11:03
      To, ze Lublin jest stolicą regionu to nie kwestia jakichś ambicji lub
      pretensji, ale fakt - bo w regionie jest największym ośrodkiem, odpowiednio
      położonym i o dużym potencjale (który jest rzeczywiscie niewykorzystany - i
      wiele instytucji i osób ponosi za to winę). W regionie nie ma oścrodka, który
      mógłby z Lublinem konkurować.
      Co do stanu miasta - nie jest dobrze - jest źle. Ale proszę pokazać mi podobne
      miasto gdzie jest lepiej, jeśli chodzi o stan np. odnowienia budynków? Tak samo
      odrapana jest większosć Krakowa (albo i gorzej) - prawie wszystko poza Starym
      Miastem, spore części Poznania też nie wyglądają najlepiej, o Łodzi, Radomiu
      nie wspominając.
      Najbiedniejszy region UE - już nie raz pisalismy że to mit. Jak ktoś chce
      zobaczyc biedę - niech pojedzie w Świętokrzyskie, na Górny Śląsk, albo w
      okolice Łodzi - tam, to jest niestety prawdziwa bieda! U nas "bieda" jest
      wynikiem wielkiej szarej strefy i niedoszacowania rolnictwa - co z tego że ktoś
      mniej wydaje na żywność niż np. ludzie w dużych miastach typu Wrocław czy
      Kraków, skoro nie musi wydawać prawie nic, bo ma swoje mięso, swoje warzywa i
      owoce, swoją mąkę itd? Nie wydaje prawie nic, a wszystkiego ma wbród i na pewno
      nie chodzi głodny. A na wsi mieszka przytłaczająca większosć mieszkańców
      Lubelszczyzny. Wiem co mówię, bo sam mieszkam na wsi.
      Gość portalu: Mikael napisał(a):
      A to że
      > próbujecie gnoić miasta w pobliżu, które w przeciwieństwie do was coś
      > osiągają i czegoś dokonują to typowe wschodnie chamstwo.
      Żadne miasto w pobliżu Lublina nie może sie z nim równać pozycją. Pod wieloma
      względami faktycznie nie jest to dobrze - moze gdyby Chełm miał ze 200 tyś
      ludzi, to Lublin bardziej by się starał? Nie widać, by występowało
      jakieś "gnojenie" - te miasta po prostu nie sa w żaden sposób dla Lublina
      konkurencją. I co gorsza same też nie potrafią się za bardzo promować - np.
      Zamość jak na swoje możliwości promocji - spowodowane wpisem na Listę UNESCO -
      też niewiele robi. Wystarczy porównać z Toruniem - bo pod względem walorów
      zabytkowych to miasta dość porównywalne (a prawdę mówiąc ze względu na bliskosć
      Roztocza i czystsze środodwisko Zamosć jest bardziej atrakcyjny).
      • Gość: robertmar1 Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.zamosc.mm.pl 10.04.05, 11:17
        Szanowny H,
        Otóż zapewne zdziwisz się mocno, ale na Zachodzie Europy przeciętny człowiek
        prędzej skojarzy Zamość niż Lublin. O czymś to chyba świadczy?
        • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 11:39
          A czy ja napisałem, ze prędzej kojarzy sie
          Lublin od Zamoscia? Porównałem zamosć z Toruniem, który kojarzony jest jeszcze
          lepiej. Chociaż tak naprawdę Lublin jako zespół zabytkowy jest wbrew pozorom
          cenniejszy od obu tych miast. Pisałem wyraźnie, ze jak na swoje możliwości
          Zamosć jest wciąż zbyt mało wypromowany. Radbym był, gdyby dokładniej czytano
          moje posty i nie zarzucano mi tego, czego w nich nie ma.
          Pozdrawiam!
        • Gość: Kadafi Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.bin-laden.cc 11.04.05, 11:54
          Gość portalu: robertmar1 napisał(a):

          > Szanowny H,
          > Otóż zapewne zdziwisz się mocno, ale na Zachodzie Europy przeciętny człowiek
          > prędzej skojarzy Zamość niż Lublin. O czymś to chyba świadczy?


          nie umniejszając niczego Zamościowi możesz podać kto i gdzie robił badania
          przecietnych ludzi z Europy Zachodniej na ten temat? :>

          Cudem udalo mi sie jednak pojechac do Rzymu na pogrzeb Papieża i rozmawiałem
          tam m.in. z Włoszkami z Mediolanu (napewno byly ponizej 30stki), ktore gdy sie
          dowiedzialy ze jestem z Lublina odrazu wiedzialy gdzie to jest i ze tam na KULu
          wykładał Karol Wojtyła - Ojciec Swiety... To chyba bardziej o czymś świadczy.
          • Gość: mc Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.wieniawa.sdi.tpnet.pl 11.04.05, 12:29
            owszem na KULu wykładał Ojciec Święty lecz bardzo mało się pisze w prasie.
          • Gość: robertmar1 Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.zamosc.mm.pl 11.04.05, 13:49
            Ja to wiem z doświadczenia swojego i ludzi, z którymi się kontaktuję. Wszyscy
            mówią to samo.
      • Gość: NEW ma kolega rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 11:22
        choć nikt normalny nie powie że w Lubblinie jest wspaniale to wykonanie kilku spraw na początek zmieniłoby ogląd diametralnie.
        i tak kompletna wymiana na nowy dworca PKS, doprowadzenie wazniejszych dróg do porządku, dokonczenie co najmniej w 75% Srstarówki, potem obwodnice, nowe MPK siec trolejbusów i oczywiście dbanie o czystość i porządek.
        kilka większych inwestycji a wiec jakies 2 a docelowo 4 centra rozrywkowe ( z kinami, akwaparkami, itp ), dalszy dynamiczny rozwój lubelskich uczelni pod obecnosc ktorych promowac miasto wsrod zagranicznych inwestorow potrzebujacych wykożystac na miejscu absolwentów tak licznych uczelni. dynamiczny rozwój parku technologicznego no i oczywiście budowa malego na początek ale pasażerskiego lotniska.
        to nie są wbrew pozorom ogromne sprawy. dałoby się je wstępnie wykonać do 2014 roku.
        co do porównan to oczywiście działają tu złudzenia ale i osobiste emocje i urazy.
        i tak np pod względem drogownictwa czy ekologi nasz region wygląda na tle kraju przyzwoicie, to samo z poziomem bezpieczeństwa. wiem bo dużo podrozuje po kraju i po świecie. co do owegoświata to to już osobna sprawa. tam mniej wojen, bogactwo panstwowe i osobiste gromadzone wiekami, kolonie itd itp. na to to u nas musza minac jakies dwa pokolenia ekonomiczne czyli jeszcze jakies 33 lata liczac od 1989 roku.
        • folkatka Re: ma kolega rację 10.04.05, 11:28

          Może i ma - ale dlaczego przekazuje ją w taki prostacki sposób??
          To co napisał NEW jest truizmem, to wszystko musi zostac zrobione, i zostanie,
          ale nie pod rzadami tej ekipy co teraz.
          A propos syfu - takiego brudu na ulicach co w Londynie to nigdzie nie widziałam.
          • Gość: H Re: ma kolega rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 11:45
            A ja, droga Folkatko, widzialem wiele. Najbrudniejszym miastem jakie widziałem
            był Mediolan - stosy petów i ludzkie odchody na ulicach - i to raczej głównych,
            a nie na jakichś obrzeżach. Lublin jest zdecydowanie czystszy, z tego co
            widziałem jest pod tym względem "średni". Najczystsze jakie widziałem, sa
            miasta litewskie - Kowno nawet czystsze niż Wilno, chociaż Wilno też
            czysciutkie. I w większości też odrapanae - prace nad więszoscią zabytków
            dopiero trwają, chociaż najważniejsze sa już odnowione, to stosunek procentowy
            nieodnowionych w śródmieściu do budynków odnowionych jest podobny jak w
            Lublinie (a nawet więcej opuszczonych ruin niz w Lublinie), co nie przeszkadza
            miastu promowac się i zarabiać ogromnej kasy na turystach. Główna różnica
            polega na tym, ze tam więcej sie odnawia teraz niz u nas. Ale najważniejsze, ze
            nikt nie czeka na odnowienie, zeby zaprosić turystów, tylko promuje sie miasto
            już teraz, a zabytki stopniowo sie odnawia.
            Pozdrawiam!
          • Gość: NEW Re: ma kolega rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 12:43
            Londyn i kilka podobnych mu miast to juz prawie wieza babel a za niedlugo apokalipsa jesli tamtejsze wladze nie postawia temu tamy. w ciagu kilku lat z Londynu ucieklo okolo miliona rdennych Londynczykow. Takie miasta gdzie chca byc tu i teraz wszyscy z calego swiata sa bardzo ciezkie do zycie i bardzo powaznie zagrozone. moga stac sie nawet w przyszlosci ogniskiem niepokojow w danym kraju.
            ale to nie jest oczywiscie pocieszenie dla tych gdzie dla odmiany nic sie nie dzieje.
            po prostu zloty srodek.
        • Gość: Wielgibolo kolega bredzi IP: *.lublin.mm.pl 10.04.05, 11:38
          Aleś chopie ciemny. Nie masz pojęcia jak się powinno rozwijać miasto o wielkości, potencjale i zabytkowości Lublina. Ale ty nie jesteś dla miasta groźny. Groźni są ci w ratuszu co też tego nie wiedzą.

          Powiem tak: może rzeczywiście powinni w Lublinie wybudować jakieś centrum handlowe i aquapark to by ci wszyscy malkontenci bez pojecia i wyobraźni siedzieli sobie tam całymi dniami i nie przeszkadzali się miastu rozwijać. A dla Biura Promocji Miasta to bym specjalną galerie hendlową postawił ze zniżkami finansowanym z budżetu miasta - to by kosztowało Lublin mniej niż ich działalność, a w ferworze tanich zakupów może zapomnieliby o "promowaniu miasta"
          • Gość: Avi Re: kolega bredzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 12:39
            A gdybym chciał przyjechać do Lublina (bo mam taki zamiar) to co warto
            zobaczyć? :) I czy naprawdę starówka lubelska jest większa od toruńskiej?
            • Gość: Wielgibolo Re: kolega bredzi IP: *.lublin.mm.pl 10.04.05, 13:26
              Zapraszamy do Lublina.
              Czy nasza starówka jest większa od toruńskiej? no większa nie jest ale zdecydowanie ładniejsza i moim zdaniem cenniejsza i o wiele berdziej warte zobaczenia.

              Ale Lublin to nie tylko starówka. Jest jeszcze masa rzeczy do zobaczenia. Jest ich tak dużo że nie sposób zacząć wymieniać. Podaj co cię mniej więcej interesuje a ja zaraz sypnę jak z rękawa....chybaże H mnie uprzedzi co by niewątpliwie pozytywnie wpłynęło na merytoryczną jakość tego zaproszenia.

              pozdrawiam
              • Gość: H Re: kolega bredzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 14:45
                No to zgodnie ze słowami Wielgiegobola zaczynam sypać:
                1. Lubelska strówka w zasadzie nie jest porównywalna z toruńską - Toruń został
                lokowany na surowym korzeniu w poł. XII wieku i uzyskał od razu szachownicowy
                plan. Lublin rozwijał się stopniowo dużo wcześniej i miasto lokacyjne musiało
                sie dostosowac do starszej już istniejącej zabudowy, a ponadto do
                ukształtowania powierchni wzgórza.
                2. Lubelska starówka jest dużo mniejsza niz toruńska, ale trzeba pamiętać, że
                Lublin wyszedł poza mury już na początku XV wieku, bo przestrzeń wewnątrz nich
                była za mała - w 1419 roku zbudowano murowany kosciół św. Ducha, a w 1412
                Jagiełło zaczął fundację kościoła brygidek - oba poza murami. Poza tym cały
                czas poza murami pozostawały stare częsci miasta - zamek i Czwartek oraz dawne
                grodzisko (obecny stary kirkut) i Żmigród. Wiec w zasadzie z toruńską starówką
                należałoby porównywać dużo większy obszar Lublina niż samo Stare Miasto.
                3. Stare miasto to tylko ok. 15-20% tego, co w Lublinie naprawdę trzeba
                zobaczyć, bo w czasach największej prosperity, w XVI-XVII wieku, wszystkie
                ważniejsze akcje budowlane były podejmowane poza starym miastem, w którym po
                prostu nie było miejsca. Zasięg miasta z XVII wieku to mniej więcej obecna ul.
                3 maja, a w XVIII granice Ogrodu Saskiego i Lipowa, wdłuż której były miejskie
                umocnienia.
                4. Lublin jest generalnie dużo większym zespołem zabytkowym niż Toruń - samych
                zabytkowych kosciołów jest w Lublinie ok. 30, do tego 4 zabytkowe cerkwie i
                wiele innych obiektów sakralnych, o dawnych pałacach i wielu kamienicach nie
                wspominając. Wielkim atutem Lublina jest to, ze jest w prawie w całości
                oryginalny - niewiele tu odbudowanych po wojnie makiet.
                5. W odpowiedzi na pyt. Aviego - moim zdaniem absolutnie najciekawsze obiekty w
                Lublinie, które trzeba zobaczyć będac tutaj to (kolejność "przypominania mi
                się" o nich): zamkowy kosciół Św. Trójcy (XIV-XV) i późnoromańska wieża (XIII),
                dawny kosciół jezuitów (katedra - XVI-XVII), kosciół dominikanów (XIII-XVIII),
                kosciół misjonarzy (obecnie seminarium, obok dawny dwór Suchorabskich z
                unikatowym fryzem z pocztem królów polskich - kosciół XVIII, pałac XVII),
                kosciół karmelitów bosych (sw. Józefa z czterowieżowym dworem Rafała
                Leszczyńskiego, obecnym klasztorem XVII), kosciół karmelitek bosych (XVII-
                XVIII), kosciół karmelitów trzewiczkowych (XVIII), kościół kapucynów (XVIII),
                kościół brygidek (XV-XVII), kościół św. Ducha (XV-XVIII), kosciół sw. Wojciecha
                (ten taki mały tuż przy bramie grodzkiej - XVII), Trybunał (XIV-XVIII), Brama
                Krakowska (XIV-XVIII), kamienice przy Rynku: Konopniców (nr 12 - z piękną
                fasadą ze świetną kamieniarką), Lubomelskich (nr 8 - w piwnicy najstarsze w
                Polsce malowidła scienne o świeckiej tematyce, na parterze najstarszy widok
                Lublina) - te są absolutnie najważniejsze, ale i inne warte są uwagi. Z
                nowszych rzeczy poleciłbym kosciół św. Michała na Bronowicach (tzw. AVE),
                projektu Oskara Sosnowskiego oraz Sąd, dawniej okręgowy, obecnie rejonowy, przy
                Krakowskim Przedmiesciu 76 - bardzo dobrze zachowane wnętrze z okresu budowy w
                1892-1895 roku. No i skansen - jeden z najciekawszych i najlepiej prowadzonych
                w Polsce. Jeszcze ważna jest dawna cerkiew bazylianów, obecnie archikatedra,
                przy ul. Ruskiej w niej świetny ikonostas (XVII wiek) i stary kirkut - jest na
                nim najstarszy nagrobek żydowski w Polsce. I jeszcze Teatr Stary - najstarszy
                zachowany w pierwotnej formie teatr publiczny w Polsce, niestety już prawie w
                ruinie. Warto też wybrać się na Lipową, gdzie jest naprawdę wiele ciekawej
                rzeźby nagrobnej. To absolutne minimum, gdyby ktoś chciał potem twierdzić, ze
                zwiedził Lublin i żeby mógł się jakos konkretnie o nim wypowiadać. Jesli
                widzało sie tylko kilka najczęściej wymienianych w przewodnikach zabytków, to
                tak naprawdę tak, jakby nie widziało sie w Lublinie nic, a ci, którzy się potem
                wypowiadają o Lublinie i jego walorach turystycznych, tak naprawdę nie wiedzą o
                czym mówią.
                Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do Lublina! Warto też zobaczyć parę
                niesamowitych i wartościowych rzeczy dookoła miasta!
                • Gość: H Re: kolega bredzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 14:54
                  Ach ta skleroza! Oczywiscie jeszcze kosciół bernardynów (XV-XVII) jest bardo
                  ważny - jak się twierdzi to przy jego przebudowie ok. 1600 roku narodził się
                  tzw. renesans lubelski.
                  Pozdrawiam!
              • Gość: adamos Re: kolega bredzi IP: *.it-net.pl 20.04.05, 12:43
                Bardzo dobrze, i tak trzymaj.
            • Gość: NEW Re: kolega bredzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 13:44
              nie ma co porownywac lubelskiej z torunska pod wzgledem atrakcyjnosci turystycznej. lubelska nawet jak bedzie w 100% odrestaurowana nie bedzie tak sympatyczna i przestrzenna jak torunska gdzie jest wielka rzeka Wisla inna lokalizacja w przestzreni geograficznej inni ludzie itd itp. lubelska jest bardzo stara i wazna na mapie kraju tak jak i torunska. Lublin ma jak na razie bardzo ciezka sytuacje ogolna, takze polozenie i sasiedztwo nie nastraja pozytywnie. to sa trudne sprawy nie do rozwiazania w kilka lat.
              • Gość: Wielgibolo Re: kolega bredzi IP: *.lublin.mm.pl 10.04.05, 13:56
                Widzisz kolego Avi, kolege NEW reprezentuje sobą typowy przykład turysty laika, który zwiedza miasta żeby zobaczyć w nich centra handlowe i błyszczące wystawy sklepów w powojennych gniotach udających cenne zabytki.

                Mam nadzieję że ty nie należysz do tego typu zwiedzaczy i że argument że Lubelska starówka nie jest "tak przestrzenna" jak toruńska rozśmieszył cię tak jak mnie. Mam nadzieję że przed przyjazdem do Lublina nie powstrzyma cię również brak rzeki Wisły ;)

                Ale dość o niedociągnięciach innych. Lubelskie stare miasto uważam za najpiękniejsze w polsce. Posiada niepowtarzalny klimat i jest doskonale zachowane. Nie zostało jeszcze zniszczone rozpasanym komercjalizmem który np. na starówce w krakowie czy wrocławiu objawia się sklepami z orginalnymi butami w każdej kamienicy. Lubelska starówka drogi Avi to ostatnie miejsce w Polsce gdzie historia przechadza się po ulicach. Zwiedź ją sybko bo tacy jak NEW szybko i stąd ją przepłoszą.

                pozdrawiam
                • Gość: NEW błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 15:42
                  widać że nieśledzisz moich postów ale to mniejsza.
                  co do meritum to sam piszę o wielkich plusach lubelskiej starówki co nie zmienia faktu ze jest wciaż zdewastowana, ze w latach 60-tych bezladnie i bez nadzoru historycznego ja przebudowano, np dobudowujac pietra do wiekszosci kamienic czy kwestia likwidacji czy nieodtworzenia miasta zydowskiego, zreszta glownie byly to nedzne drewniane domy, na podzamczu, a w to miejsce wybudowanie nowych kamienic na wzor stary plus wykonanie obszernego placu o ksztalcie oka. moze akurat tu sie lepiej i stalo. kwestai zamieszkiwania naszej starowki wciaz przez margines spoleczny, kwestia tego ze 75% substancji sie po prostu sypie. czym tu sie chwalic?
                  kwestia sklepow i biznesow co w tym zlego. tak jest na calym swiecie. skoro miasta nie stac na utrzymywanie 100% skansenu to robi to biznes prywatny i prywatni kamienicznicy.
                  • wielgibolo Re: błąd 10.04.05, 16:47
                    Wiesz NEW wydaje mi się że jesteś starszym panem który na starym mieście był ostatnio w `83 dostał od jakiegoś bandyty i od tej pory psioczy na wszystkich i wszystko co się tam dzieje. Przejdź się w najbliższy pogodny wieczór ulicami starego miasta i jak spotkasz jednego menela to zrób mu zdjęcie i zamieść w necie, a publicznie przyznam ci rację.

                    pozdrawiam
                    • Gość: NEW Re: błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 16:50
                      w 83 tez bywalem ale wtedy to mozna bylo tam dostac od ORMO MO albo ZOMO mlody kolego.a meritum dyskusji to nie menele tlko cala reszta.
                  • Gość: H Re: błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 21:54
                    Gość portalu: NEW napisał(a):

                    > co do meritum to sam piszę o wielkich plusach lubelskiej starówki co nie
                    zmieni
                    > a faktu ze jest wciaż zdewastowana, ze w latach 60-tych bezladnie i bez
                    nadzoru
                    > historycznego ja przebudowano, np dobudowujac pietra do wiekszosci kamienic cz
                    > y kwestia likwidacji czy nieodtworzenia miasta zydowskiego, zreszta glownie
                    byl
                    > y to nedzne drewniane domy, na podzamczu, a w to miejsce wybudowanie nowych
                    kam
                    > ienic na wzor stary plus wykonanie obszernego placu o ksztalcie oka.
                    Jak pewnie wiesz miasto zydowskie (a raczej podzamcze, bo miasto żydowskie było
                    większe) zniszczyli Niemcy, wiec o co tu oskarżać Lublin jako miasto, jego
                    mieszkanców i ludzi nim zarządzajacych?
                    Jeśli chodzi o staromiejskie kamienice - to wystarczy porównać, ze zmiany jakie
                    zaszły w latch 50tych i 60tych raczej nie sa możliwe do określenia
                    jako "bezładna przebudowa". Faktycznie - w kilku miejscach dodano pewne
                    elementy, ale na ogół były to rekonstrukcje znanych z ikonografii attyk, za
                    którymi ukryto owe dodatkowe piętra. W porównaniu z tym, co dzisiaj dopuszcza
                    sie na starówce, tamte działania były wyjątkowo zachowawcze.
                    Wciąz widzimy tu podstawowy bład rozumowania - Lublin jest be, bo nie
                    odnowiony. Wilno też w duzej części jest nieodnowione, co nie przeszkadza
                    miastu się promować i przyciągać tłumów turystów. A im więcej ich będzie, tym
                    łatwiej bedzie zdobyć pieniądze na inwestycje, również na odnawianie
                    zruinowanych budynków. Trzeba to nareszcie zrozumieć, z nie narzekać, ze stare
                    miasto jest nieodnowione. Najpierw promocja! U nas popełnia sie błąd i święcie
                    się wierzy w tezę, ze turyści nie przyjada i nie ma po co ich zapraszać, skoro
                    miasto nieodnowione - w ten sposób nigdy nic nie drgnie.
                    • Gość: NEW Re: błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 22:10
                      nie sledzisz watku. wyciagasz pochopne wnioski. nie oskarzam Lublina o nie odbudowanie miasteczka na podzamczu. stwierdzam tylko co stwierdzam. zalosny stan strukturalny substancji historycznej starowki o nowych uatrakcyjniajacych ja elementow juz nie wspominajac jak chociazby bezposrednie jej otoczenie.
                      co do geografii. ludzie beda zawsze wybierali przyjzniejsze im przestrzenie obsary i klimaty. i dla tego beda woleli Torun czy kazimierz nad Wisla nad Lublin no chyba ze sie tu wszsytko zniweluje od nowa zbuduje lasy zasadzi, gory usypie rzeki przekopie jeziora wykopie.
                      • Gość: Wielgibolo Re: błąd IP: *.lublin.mm.pl 10.04.05, 22:13
                        Ja nie rozumiem jakie ty masz pretensje do urody okolic Lublina?
                    • sonnenkinder Re: błąd 10.04.05, 22:50
                      No dobrze, spojrzmy na problem inaczej: zapraszasz ludzi do sibie do domu i nie
                      przejmujac sie wygladam mieszkania, porzadkiem? Masz pare fajnych gratow, tu
                      stluczona dynastja ming, tu polamany ludwik XVI. No byc moze one maja dla
                      Ciebie wartosc, na pewno maja wartosc obiektywna, ale czy dostrzega ja goscie?
                      Czy ogolny balagan nie bedzie okazaniem braku szacunku dla przyjezdnych? Gdy
                      zechca obejrzc tv wskazesz im sterego Rubina w koncie, bo przeciez plazmowy nie
                      jest potrzebny skoro ma sie skorupy ming...
                      • Gość: H Re: błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 23:18
                        sonnenkinder napisał:

                        > No dobrze, spojrzmy na problem inaczej: zapraszasz ludzi do sibie do domu i
                        nie
                        >
                        > przejmujac sie wygladam mieszkania, porzadkiem? Masz pare fajnych gratow, tu
                        > stluczona dynastja ming, tu polamany ludwik XVI. No byc moze one maja dla
                        > Ciebie wartosc, na pewno maja wartosc obiektywna, ale czy dostrzega ja
                        goscie?
                        > Czy ogolny balagan nie bedzie okazaniem braku szacunku dla przyjezdnych? Gdy
                        > zechca obejrzc tv wskazesz im sterego Rubina w koncie, bo przeciez plazmowy
                        nie
                        >
                        > jest potrzebny skoro ma sie skorupy ming...
                        To zupełnie inne sprawy - ludzie wiedzą, ze odnawianie zabytków kosztuje i na
                        ogół są w stanie spojrzeć na zabytki w niezbyt dobrym stanie z pewnym
                        zrozumieniem. Oczywiście nie dotyczy to większości Polaków. Dla Polaka zabytek
                        musi być odnowiony,a najlepiej odbudowany z niczego - i wtedy Polak rozumie, ze
                        to jest zabytek. Trochę przyzwyczaiły nas do tego powojenne odbudowy
                        zniszczonych miast - które tak naprawdę były z konserwatorskiego punktu
                        widzenia działaniem wyjątkowym. I teraz mamy takie absurdalne sytuacje, że w
                        Warszawie turyści oglądają makietę zamek królewski, makietę, stare miasto, a
                        pies z kulawą nogą nie zajrzy do w całosci ocałałego i oryginalnego, wybitnego
                        zabytku późnego baroku - koscioła wizytek przy Krakowskim Przedmieściu. Inny
                        przykład - tłumy ludzi oglądają odbudowaną starówkę w Gdańsku, czy w Poznaniu -
                        gdzie na dodatek oryginalne kamienice wcale nie zostały zniszczone podczas
                        wojny, ale wcześniej, na pocz. XX wikeu, kiedy prawie wszystkie przebudowano na
                        domy towarowe, a po wojnie odbudwano te sprzed konca XIX wieku. a kto ogląda
                        świetnie zachowaną i bardzo interesującą starówke np. w Bielsku?
                        Wracajac do meritum - co innego mieszkanie, gdzie wszystko prawie zależy od
                        ciebie samego, a co innego wielki zespół zabytkowy, który jest ogromnym
                        problemem konserwatorskim.
                        a tak w ogóle, to spójrzmy realnie - i powiedzmy szczerze, ze tak naprawdę,
                        poza Staym Miastem, stan lubelskich zabytków wcale nie jest zły. Jako przykłady
                        mogę podać kosciół św. Ducha, katedrę, kościoły karmelitów i karmelitek,
                        kosciół kapucynów wnętrze czysciuteńkie i świeże) i jeszcze sporo innych. Jest
                        co pokazywac już teraz i jest dokąd zapraszać - jeśli będziemy czekać na
                        kompleksowe odnowienie - co w skali tak dużego zespolu zabytkowego jak L:ublin
                        tak naprawdę nie jest realne - to zanim odnowione będzie to, co teraz jest
                        odrapane - zniszczeje to co teraz jest odnowione. I co wtedy? Znowu będziemy
                        narzekać, ze nie ma dokąd zapraszać turystów? Błędne koło...
                        Pozdrawiam!
                        • sonnenkinder Re: błąd 10.04.05, 23:52
                          Sam widzisz, ze ludzie ciagna, gdzie slicznie i idyllicznie, a miejsca warte
                          ogladniecia pozostaja nieco na uboczu. Moze troche wybiegne poza temat,ale jest
                          to i po trosze wina ksztalcenia. Kiedy w szkolach podaje sie sztandarowe
                          przyklady jak rynek w Kazimierzu itp to utrwala sie stereotyp, ze renesansowe
                          kamieniczki sa tylko tam. Podobnie jest z wieloma "mekkami" turystycznymi. Co
                          do promocji..niech sie promuje, nie mowie, ze nie. Tylko nie widac dbalosci o
                          takie proste zeczy jak chocby czystosc, rowne ulice i tego typu przyziemne
                          rzeczy. Zgadzamy sie chyba, ze Lublin nie ma wyrobionej renomy...pozytywnej.
                          Jakos na nia trzeba zapracowac...
                          • Gość: H Re: błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 00:11
                            A najlesze jest to, ze kazimierskich kamienic renesansowymi to za bardzo nazwać
                            nie można... Podobnie jak rzekomej "perły renesansu" - a w istocie manieryzmu i
                            swoistej architektury lokalnej, czyli Zamościa.
                            To, co mówisz o nauczaniu w szkołach to akurat prawda. Uproszczenia i
                            ignorancja na każdym kroku. Dla autorów podręczników historia sztuki zatrzymała
                            się w II poł XIX wikeu - przed Rieglem i Woelfflinem... Najgorszy jest prosty
                            schemat - XVI wiek to renesans, XVII barok, a XVIII klasycyzm (oświecenie) -
                            jednym słowem wielie uproszczenie. Sam pamiętam, jak kiedyś w liceum na polskim
                            kłóciłem sie z nauczycielką, ze barok wcale nie skończył się na pocz. XVIII
                            wieku i jako przykład podawałem jej pobliski kościół jezuitów w Chodlu (taka
                            piekna ruina na wyspie), na którym do dziś widać datę "1769". Nie rozumiała i
                            tyle - w książce pisało inaczej...
                            Inny bardzo szkodliwy przykład to różne wydawnictwa typu "100 najpiękniejszych"
                            itd. - w Polsce nie da sie wyróznic 100 najciekawszych czy najcenniejszych
                            zabytkó - moze 1000 by sie dało, ale nawet z wyróznieniem 100 na Lubelszczyźnie
                            byłyby problemy, chociaż pełni dobrego samopoczucia spece od promocji zrobili
                            to parę lat temu, pomijając kilkanaście zabytków o randze ogólnopolskiej... A
                            ludzie widząc coś takiego nabierają przekonania, że więcej ciekawych rzeczy nie
                            ma. Już nie wspominam o poziomie takich wydawnictw - najlepszy numer widziałemw
                            jednym albumiku o architekturze sakralnej - Tomaszów Lubelski był tam
                            zaznaczony gdzieś koło Ryk...
                            Ale wracając do tematu - ludzie ciągną tam, gdzie im się powie - najczęściej
                            wcale nie tam, gdzie ślicznie i idyllicznie. Najlepszym przykładem takiej
                            skutecznej choć niezbyt uzasadnionej promocji jest moim zdaniem Lanckorona -
                            tłumy turytów - wszyscy uważają, ze śliczne miasteczko, cenne itd - byłem tam
                            kilka razy i nie potrafię się przekonać i zauważyc, co tam tak wyjatkowego.
                            Znam kilkanaście piękniejszych drewnianych miasteczek z Lipnica Murowaną na
                            czele, ale również takie zapomniane miasteczka-skanseny jak Ostrów Lubelski czy
                            Kamionka. I jak tu inaczej wytłumaczyć to, ze Lanckorona jest w okolicy Krakowa
                            prawie czymś takim jak Kazimierz u nas? Tylko stereotyp i ostra promocja - i
                            ludzie wierzą. Wiec dajmy im przekonanie, ze warto zobaczyć Lublin - bo naprawe
                            warto. A im więcej turystów - tym większy interes dla inwestorów i tym
                            więcej "infrastruktury". I taka powinna być kolejność.
                            Pozdrawiam!
                • sonnenkinder Re: kolega bredzi 10.04.05, 22:38
                  trudno negowac wartosc historyczna czy architektoniczna lubelskiej starowki,
                  czy zabytkow Lublina wogole. Natomiast jakos tak w kazdej dyskusji sa dwie
                  strony - czarna i biala i nikt nie dostrzega potrzeby jakiegos kompromisu. Co z
                  tego, ze sa wartosciowe zabytki, skor oduza ich czesc wlacznie ze starowka
                  jest mocno tknieta zebem czasu. Byc moze to wplywa na to "przechadzanie sie
                  historii", byc moze scieki plynace rynsztokiem jeszcze bardziej by wzmocnily
                  ten historyczny koloryt starowki... Do tego, by stac sie "atrakcja turystyczna"
                  (a taki przyswieca chyba wiekszosci z forumowiczow cel, skoro tak wiele mowi
                  sie o promocji miasta) trzeba zadbac o zabytki, czasem kosztem ich
                  komercjalizacji. Samo promowanie miasta nic nie da, chocby caly budzet
                  przeznaczyc na jak najmadrzejsza promocje. Sa miejsca, obiekty w Polsce, ktore
                  aby zobaczyc trzeba stac w dluuugim ogonku, a nie sa one szczegolnie promowane.
                  Lublin niestety do nich nie nalezy i zapewne dlugo jeszcze nie bedzie. Mamy
                  rzeczy wartosciowe dla znawcow i koneserow, jednak zbyt malo by przyciagnac do
                  nas przyslowiowa gawiedz, ktora szuka nieco innych...podniet. Dlatego na
                  poczatek warto zmienic pare rzeczy w miescie, bo jakakolwiek promocja moze
                  okazac sie wyrzuceniem pieniedzy.
                  • Gość: H Re: kolega bredzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 23:03
                    A ja po raz kolejny odpowiem - promocja zanim odnowi się te zabytki, które sa
                    nieodnowione. I po raz kolejny podam przykład Wilna, gdzie też ogląda sie
                    zabytki, a nie nic innego, a też można by powiedzieć, ze to miasto dla
                    koneserów. Teroretycznie jedynym, co nie przyciąga wyłącznie koneserów, jest w
                    Wilnie MB Ostrobramska - a ona przyciąga tylko Polaków - a w Wilnie są tłumy
                    turystów również z innych krajów. Dodam, ze byłem tam w listopadzie - a więc w
                    okresie, kiedy na Litwie nawet zimniej niz u nas - więc i z tego powodu powinno
                    nie być tłumów. I po raz kolejny dodam, ze wiele w Wilnie zostało do
                    odnowienia - mniej więcej podobnie, jeśli chodzi o stosunek procentowy, jak w
                    Lublinie, a zdaje się że więcej. I po raz kolejny dodam, ze im więcej będzie
                    turystów, tym więcej inwestorów będzie na starym mieście i tym szybciej
                    zostanie odnowione. Inwestorzy nie wyłożą ogromnych pieniędzy, tylko dlatego,
                    ze ktoś obieca im, ze gdy już będzie odnowione, to zacznie się promować i wabić
                    turystów. Kolejność musi być odwrotna - najpierw turyści - a dzięki temu
                    odnawianie kolejnych zabytków! W Wilnie jakos te rzeczy wartosciowe dla znawców
                    i koneserów przyciągają również gawiedź. I w Lublinie też tak moze być. I to
                    niedługo - jeśli promocja będzie odpowiednia, a nie taka, jak ta, która jest w
                    tej chwili.
                    Mówisz, ze sa w Polsce miejsca niezbyt szczególnie promowane, do których sa
                    długie kolejki - sa takie dlatego, ze kiedyś je wypromowano, ustaliła sie o
                    nich pewna opinia, czasem błędna, czasem prawdziwa. Niestety Lublin nigdy nie
                    miał szczęścia do promocji - i warto wreszcie ją zacząć, bo im później tym
                    gorzej, tym bardziej utrwali się niesłuszny stereotyp dzikiego miasta na
                    wschodzie wyłącznie dla koneserów architektury.
                    A tak przy okazji - promowanie miasta dla koneserów wcale moze nie być głupim
                    pomysłem - ktos, kto ma pretensje do bycia inteligentem będzie chciał uchodzić
                    za konesera - i bedzie starał sie mimo wszystko coś zrozumieć z tego, co
                    zobaczy w Lublinie - a takich ludzi też można znaleźć sporo i zwabić:-)
                    Pozdrawiam!
                    • sonnenkinder Re: kolega bredzi 10.04.05, 23:27
                      Z calym szacunkiem, ale Wilno nie jest chyba dobrym przykladem do porownania.
                      To stolica Litwy i pora roku nie bedzie miala znaczenia na ruch turystyczny i
                      nie tylko. Co wiecej oprocz zabytkow posiadaja wysoko rozwinieta infrastrukture
                      uslugowa. To nie nasza liga.
                      • Gość: H Re: kolega bredzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 23:55
                        Tu nie chodzi o "ligi". Wilno ma obecnie trochę ponad 500 tys. mieszkańców i
                        jego główny magnes to zabytki, a nie fakt, że jest to stolica. Jest w nim sporo
                        hoteli - innej infrastruktury nie widać (chyba ze stragany z bursztynem:-).
                        Lwów, który jest dużo większy infrastruktury prawie nie ma (nie mówiąc juz o
                        ciągłych brakach wody) a też przyciąga turystów. U nas ciągle się narzeka, ze
                        nie ma tego, nie ma tamtego - a tak naprawdę nic sie nie robi. Infrastruktura
                        musi być rozbudowywana równolegle z promocją. Wielu ludzi przyjedzie do miasta
                        bez infrastruktury, jesli powiemy im, co naprawdę ciekawego moga tu zobaczyc -
                        dlaczego ludzie jeżdżą do malutkich miasteczek, gdzie jest jeden ciekawy
                        zabytek i nie ma żadnej infrastruktury? A czy np. Zamość ma infrastrukturę?
                        Moze najpierw wyjaśnijmy sobie, co rozumiemy pod tym pojęciem - bo nie jest to
                        do końca jasne - a słowo to jest tu bardzo często używane.
                        Pozdrawiam!
                        • sonnenkinder Re: kolega bredzi 11.04.05, 17:46
                          Infrastruktura - rzeczywiscie moze to slowo zbyt ogolnikowo jest uzywane. Dla
                          mnie to drogi o przyzwoitej nawierzchni, tego u nas jest niewiele. I nie
                          pociesza mnie fakt, ze ssa miasta, gdzie jest podobnie albo nawet gorzej.
                          Dlaczego u nas nie jest lepiej. Dlaczego w zeszlym roku zobiono na dobra sprawe
                          tylko spoldzielczosci pracy, a reszta zostala tylko polatana i to tez nie
                          najlepiej? Druga sprawa to hotele czy ogolniej rozumiana baza noclegowa, w
                          ktorej brakuje oferty dla mniej zamoznych. Brakuje takze owych blyskotek jak
                          kina czy centra rozrywkowe. To rozumiem pod pojeciem infrastruktury.
                          • Gość: sdh Re: kolega bredzi IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 11.04.05, 19:37
                            no nie przesadzaj że zrobiono tylko Spółdzielczości Pracy jeszcze trasa Zielona i al. Solidarności
                            • sonnenkinder Re: kolega bredzi 11.04.05, 20:58
                              No tak, szczegolnie Trasa Zielona ulatwila zycie mieszkancom miasta. Ona chyba
                              zawsze bedzie zielona, chocby dlatego, ze zawsze bedzie rosla tam trawa:) A
                              Solidarnosci..no tak 1, 5 kilometra wyremontowanej drogi na rok. To 200 % normy!
                              • Gość: Wielgibolo Re: kolega bredzi IP: *.lublin.mm.pl 11.04.05, 21:28
                                Jeszcze wiadukt poniatowskiego, kraśnickie, narutowicza, skłodowskiej, warszawska ( coprawda juz zniszczona po jednej zimie.) . Jednak coś tam się kopie powolutku.
                                • sonnenkinder Re: kolega bredzi 11.04.05, 21:33
                                  Z tego co napisales to tylko warszawskie w zeszlym roku. Poniatowskiego nie
                                  tkneli (tylko solidarnosci pod spdoem) na krasnickich mieli modernizowac od
                                  roztocze w kierunku tulipana..i nic, narutowicza i sklodowskiej to zdjae sie
                                  jeszcze 2003. Naprawde nedza.
                                  • Gość: H Re: kolega bredzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 22:05
                                    Chcialem jeszcze nachwilę wrócić do częsci wczorajszej naszej rozmowty.
                                    Napisałeś: "No dobrze, spojrzmy na problem inaczej: zapraszasz ludzi do sibie
                                    do domu i nie
                                    przejmujac sie wygladam mieszkania, porzadkiem? Masz pare fajnych gratow, tu
                                    stluczona dynastja ming, tu polamany ludwik XVI. No byc moze one maja dla
                                    Ciebie wartosc, na pewno maja wartosc obiektywna, ale czy dostrzega ja goscie?
                                    Czy ogolny balagan nie bedzie okazaniem braku szacunku dla przyjezdnych? Gdy
                                    zechca obejrzc tv wskazesz im sterego Rubina w koncie, bo przeciez plazmowy nie
                                    jest potrzebny skoro ma sie skorupy ming..."
                                    Odnowione ostatnio (w ciagu zeszłych 2-3 lat): wnętrze katedry, Św. Duch z
                                    zewnątrz, ołtarze u karmelitów bosych i główny ostatnio u karmelitek na
                                    Staszica, z zewnątrz odnowione kościoły bernardynek (ob. jezuitów) i
                                    bernardynów, różne dorbniejsze prace u brygidek, prawie w całosci cerkiew
                                    katedralna, fasada kamienicy Konopniców, obecny sąd okręgowy, Europa, troche
                                    dawniej Lublinianka, z zewnątrz klasztor wizytek (CK), dworzec kolejowy, liczne
                                    kamienice w całym mieście, w trakcie odnawiania sąd rejonowy w konserwacji
                                    ołtarz u sw. Wojciecha. Dawniej odnowione, które bez żadnego wstydu można
                                    pokazywać: koscioly karmelitek i karmelitów, św. Agnieszki na Kalinowszczyźnie,
                                    kościół zamkowy i baszta, św. Mikołaj na Czwartku, kosciół ewangelicki, kosciół
                                    przy KUL, kapucyni, brygidki, misjonarze i zespół seminarium i jeszcze wiele
                                    innych budynków. To prawda, ze sa w Lublinie sytuacje tragiczne - jak sprawa
                                    starego teatru (a propos - Teatr im. Osterwy w trakcie odnawiania, w większosci
                                    z zewnątrz skończony) lub niewiele mniej gorszące, jak problem duzej części
                                    starego miasta - ale zauważ, ze i tam wiele jest w dobrym stanie - i wbrew
                                    pozorom wiele ostatnio zrobiono - kilka lat temu zmieniono nawierzchnie na
                                    całej starówce, zaaranżowano plac po farze (chociaż tu przydałoby się wiecej
                                    życia), powoli idzie odnawianie od bramy grodzkiej w górę ul. Grodzkiej. Cały
                                    kwartał miedzy Rynkiem, Grodzką, placem po Farze i Archidiakońską jest
                                    odnowiony, podobnie większosć kwartału między rynkiem, bramową i jezuicką. W
                                    centrum przez ostatnie lata powstały nowe nawierzchnie na Narutowicza i w wielu
                                    innych miejscach - w zasadzie tam, gdzie prowadza się turystów - chodniki sa
                                    nowe i równe. Ile jest miast w Polsce, z tyloma odnowionymi lub w dobrym stanie
                                    zabytkami? 6? 7? Odnawianie trwa i wiele jest jeszcze w Lublinie do zrobienia -
                                    ale jest dokąd zapraszać turystów i twoja metafora z okruchami wazy z dynastii
                                    ming nie bardzo tu pasuje. Zwałaszcza, że w większosci miast w Polsce też
                                    procentowo jest mniej więcej tyle samo do odnowienia (chyba że mówimy o nowych
                                    starych miastach, jak Wrocław, czy Gdańsk - a jak tam ma sie walić, skoro
                                    większosć budynków ma dopiero kilkadziesiąt lat? A i tak wiele tam do
                                    odnawiania.)
                                    Moze to zabrzmi monotonnie - ale znowu powtórzę - najpierw turyści - bo nikt
                                    nie zainwestuje tylko w oparciu o obiecanki, ze jak odnowimy i zbudujemy
                                    infrastrukturę, to zaczniemy promować. Jak zwabimy turystów, to potem stopniowo
                                    będzie narastała "infrastruktura", a wraz z nią zwiększać sie będzie liczba
                                    turystów - i tak dalej.
                                    Pozdrawiam!
                                    • Gość: Wielgibolo Re: kolega bredzi IP: *.lublin.mm.pl 11.04.05, 22:45
                                      Zgadzam się z Tobą że Lublin pod względem kondycji swoich zabytków nie ustępuje innym miastom w Polsce. nie rozumiem narzekań niektórych na tym forum. Czy wy ludzie chodzicie czasami po mieście? Ja praktycznie za każdym razem kiedy jestem w centrum czy na starym mieście widzę jak te dzielnice pięknieją w oczach. Centrum Lublina uważam za jedno z najbardziej reprezentacyjnych w Polsce.

                                      Proszę wszystkich o więcej uczciwej oceny, a mniej narzekania z urzędu.
                                      pozdrawiam
                                      • sonnenkinder Re: kolega bredzi 11.04.05, 23:25
                                        Ja jeszcze wroce do Twojego watku o komercjalizacji. Wiem, ze stariwka
                                        wroclawska jest "nowa" za wyjatkiem ratusza, ale tetni ona zyciem przez cala
                                        dobe, dzieki temu ze istanieja tam lokale glownie gastronomiczne choc akurat
                                        niezbyt tanie. Centrum Lublina wymiera od 18 wzwyz. jesli zrezygnuje sie z tej
                                        warstwy komercyjnej to stworzymy martwe miasto. I jak to ma kogokolwiek
                                        przyciagnac?
                                        Zgadza sie, ze narutowicza w czescie odremontowanej wyglada bardzo okazale.
                                        Dobrze prezentuje sie krolewska i plac przy katedrze. Ale z drugiej strony, w
                                        centrum, przy deptaku strasza rudery. Wiele udalo sie zrobic ale adal sporo
                                        jest do zrobienia.
                                        • Gość: Wielgibolo Re: kolega bredzi IP: *.lublin.mm.pl 11.04.05, 23:40
                                          Trochę przesadzasz. to prawda że centrum Lublina nie żyje całą dobę ale o 18 to tam jeszcze zabawa na całego. W weekendy starówka się bawi do późnej nocy a w kanajpach o 23 nie zaznasz wolnego miejsca.

                                          Jeśli chodzi o komercjalizację to nie mam nic przeciwko niej. Nie urwałem się z choinki i zdaję sobie sprawę że bez tego się nie da. Ale podczas komercjalizacji starych miast trzeba bardzo uważać żeby przy okazji nie zniszczyć klimatu tych miejsc. Knajpy, galerie czy biura jeśli są w rozsądny sposób wkomponowane w zabudowę wcale nie rażą i mogą jeszcze dodawać uroku. Jestem natomiast zdecydowanym przeciwnikiem takiego komercjalizowania starych miast z jakim mamy doczynienia np w Krakowie czy w Warszawie gdzie z renesansowej fasady straszy ogromne zjęcie wielkiego adidasa, albo roznegliżowana tenisistka.
                                          pzdr.
                                          • sonnenkinder Re: kolega bredzi 11.04.05, 23:58
                                            Wlasnie tak apropos wspomnianych reklam na budynkach. Nie tylko na starym
                                            miescie, ale i w innych czesciach miasta ulice upstrokacone sa reklamami roznej
                                            masci i autoramentu. Szczegolnie paskudnie wygladaja rzedzy reklam zajmujace
                                            przestrzen ponad chodnikami. Czy nie dalo by sie tego jakos ujednolicic. Zeby
                                            chociaz byl plaskie przy murze...
                                            • Gość: H Re: kolega bredzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 08:30
                                              Wracajac do komercjalizacji - przecież ani ja, ani Wielgobolo nie
                                              wypowiadalismy się przeciw niej - przecież jakiekolwiek zarabianie pieniędzy i
                                              przywoływanie turystów to jest komercjalizacja - chyba zeby ktoś chciał
                                              zapraszać turystów do Lublina, za darmo dawać im na miejscu posiłki i pamiątki
                                              i za darmo oprowadzać - przecież to niemożliwe i nie o to tu chodzi. Ciagle
                                              mówimy o możliwosciach jak największego zarobku przy poszanowaniu watrosci
                                              zabytkowych i krajobrazowych naszego miasta - bo to te wartości sa kapitałem -
                                              jeśli znikną nikt nie przyjedzie. A znikać będą, jeśli nikt nie będzie
                                              przyjeżdżał - turyści swoją obecnoscia i zostawianymi tu pieniędzmi przyczynią
                                              sie do stopniowego odnawiania Lublina - w naszych warunkach, gdy państwo nie ma
                                              pieniędzy na takie wielkie inwestycje konserwatorskie, to jedyny sposób. A jak
                                              już mówiłem - im więcej turystów - tym wiecej odnowionych budynków, a im wiecej
                                              odnowionych budynków - tym więcej turystów i "infrastruktury" - bo przy
                                              wzroście liczby turystów ludziom żyjącym z turystów opłaci się inwestować.
                                              A wiec najpierw promocja! A działania zmierzajace do poprawy infrastruktury i
                                              rewitalizacji niektórych części miasta - cały czas.
                                              Pozdrawiam!
          • Gość: NEW Re: kolega bredzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 12:44
            dobrze za mamy takich oswieconych jak ty ktorzy od 50 lat niezmordowanie rozwijaja kraj nasz i miasta nasze.
    • mali_bu Re: "Lublyn" stolicą regionu :D 10.04.05, 17:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=22431314&a=22526538

      ...param pam pam, no cóż, przykro mi Mikael

      ............
      • Gość: My Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.intertele.pl / *.intertele.pl 10.04.05, 17:31
        Właśnie mali_bu, Mikael teraz przeniósł się na Wasze forum... Cóż za
        pomysłowość w nickach... Buahahahaha.
        • Gość: prezes mikael? boże... IP: *.it-net.pl 21.04.05, 06:41
          mikal - czlowiek z podhrubieszowskiej wsi, wychował się z piętnem wiejskiej
          chaty, szkoda, że zamiast przyznać wartość paru ładnym miastom, klnie bo nie
          może sobie darować mieszkania na "zabitej dechami wsiorze", gdzie od 4 koguty
          pieją. Ale od miesiąca Mikael ma internet, oj - dopiero tu może się
          dowartościować! Żenada, Mikael.
    • Gość: fak do mikaela IP: *.n.net.pl 10.04.05, 23:05
      co ty chłopcze z czworaków masz do wschodniej Polski???dziadek zapomniał ci
      powiedziec skąd jestes przesiedleńcu ,na forum Rzeszów też pie...lisz głupoty
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=22431314
    • Gość: kris o Mikaelu IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 11.04.05, 01:03
      Lubelscy forumowicze, z rzeszowskiego forum mozemy sie dowiedziec, ze Mikael to
      sfrustrowany, zakompleksiony rzeszowiak emigrujacy do Kanady, a przed wyjazdem
      chcacy "dokopac" lubelakom i ludziom z tej czesci Polski! Naprawde nie ma co
      sie przejmowac takimi typami, niech sobie jada w swiat jak im zle.
      • folkatka Aha... 11.04.05, 21:59

        Ale za to jaką ciekawą dyskusje rozpętał jego post!!!
        • Gość: H Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 22:06
          Jak widać chorzy na umyśle też mogą być przydatni w społeczeństwie.
          • Gość: Mikael Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 08:11
            Gdybym taki post napisał w Szczecinie, zostałby zignorowany, bo mieszkańcy
            tamtego miasta znają swoją wartość. Ale tu odezwały się kompleksy i poczucie
            niższości, stąd ponad 50 odpowiedzi na post. Gratuluję.
            • Gość: H Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 08:35
              Może w Szczecinie ludzie są przyzwyczajeni do plucia na nich. Jak widać my nie.
              Stąd reakcja. Ty sam w Rzeszowie pokazałeś swoje poczucie niższosci. Atakujac
              inne miasto o którym nic nie wiesz - również pokazałeś swoje kompleksy. Chwalac
              się tym, ze wyjeżdzasz - jeszcze bardziej. Zyczymy szerokiej drogi i nie
              oczekujemy twojego powrotu.
              • Gość: Mikael Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 13:39
                Dziwny jesteś, chyba na żadne miasto w Polsce nie pluje się tak jak na Lublin.
                Szczególnie na zachodzie kraju. I byłem w tym mieście i jeśli starówka lubelska
                ma równać się z toruńską to możemy zacząć porównywać Baranowicze do Hannoveru.
                Powodów do kompleksów mam na pewno mniej niż Ty, czasowo znalazłem się w
                Rzeszowie, ale moje serce jest w Szczecinie bo to europejskie miasto a nie
                wschodniopolska wiocha. O wyjeździe poinformowałem raz i jest on faktem.
                Widocznie mi zazdrościsz, bo Ty zostaniesz w swoim Lublinie.
                • Gość: Wielgibolo Re: Aha... IP: *.lublin.mm.pl 12.04.05, 15:17
                  Smutny mały człowieku...
                • Gość: sdh Re: Aha... IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 12.04.05, 15:55
                  fakty są takie że na żadne miasto nie plują tak jego mieszkańcy jak mieszkańcy Lublina plują na Lublin

                  ostatnio przyjechał do mnie znajomy z Bielska - Białej. Powiedział "Ładny ten Lublin" - nie do mnie, do żony jak rozmawiał z nią przez komórkę podczas gdy go wiozłem samochodem.
                • mali_bu Re: Aha... 12.04.05, 16:19
                  Zdefiniuj pojęcie "europejskie miasto".
                  Co świadczy o tej niezwykłej potędze Szczecina. O ile wiem, to z samym miastem
                  nie jest dobrze. Prezydent Jurczyk. Wstrzymane inwestycje. Wielomilionowe
                  odszkodowania od miasta. Od lat, mimo dużo lepszego położenia i infrastrukury
                  (lotnisko, autostrada do Berlina, port), Szczecin przegrywa wszystko na korzyść
                  Poznania. Nie mówiąc już o innych regionach Polski.

                  ............
                • Gość: H Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 18:52
                  Ciekawe określenie na temat Szczecina i jego urody widziałem na ogólnopolskim
                  forum o turystyce - padły tam słowa: "Szczecin? Przecież tam dopiero teraz
                  budują starówkę..."
                  Zabawne są kompleksy ludzi, którym wydaje się, że zachód jest w czymkolwiek
                  lepszy od wschodu, zwłaszcza, że ze Szczecina, to ty pochodzisz co najwyżej w
                  pierwszym pokoleniu, Mikaelu, a tak naprawdę, to pewnie gdzieś z ziem dawnej
                  Polski, a nie z Pomorza. Polecam wycieczki na wschód - na Ukrainę, na Litwę, do
                  Suzdala. Gdybyś wiedział np. jaka była w średniowieczu kultura Rusi, zdziwilbys
                  się...
                  Ja zostanę w Lublinie i bardzo mnie to cieszy.
                  • Gość: Mikael Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 20:20
                    Starówka szczecińska została zdewastowana podczas nalotów aliantów. To było
                    wówczas ważne portowe miasto niemieckie, więc nic dziwnego że stało się celem
                    ataków. Mimo to wolę jakoś mieszkać w mieście które może nie ma rynku, ale
                    przynajmniej posiada dobre rozplanowanie przestrzenne (widać ślady Niemców i
                    Francuzów - duża powierzchnia 304 km, mnóstwo parków i lasów) i świetną
                    infrastrukturę - estakady, wiadukty, szerokie ulice. I miasto sprawia wrażenie
                    o wiele bardziej europejskiego niż Lublin, Rzeszów, Białystok czy Radom.
                    Różnica jest ogromna, to się po prostu czuje. I nie obchodzi mnie czy dziadek
                    był stamtąd czy nie, ważne przecież gdzie ja mieszkam :) Poniżej podaję link do
                    galerii zdjęć ze Szczecina:

                    www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=178683
                    • Gość: sdh Re: Aha... IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 12.04.05, 20:31
                      Szczecin jest na pewno bardziej europejski od Lublina bo większa przestępczość niż w Szczecinie jest tylko w Warszawie
                      • Gość: mały Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 20:49
                        Mamy wolny kraj,każdy może mieszkać tam gdzie lubi i gdzie mu dobrze!
                        Szczecin jest OK tak samo jak Lublin czy Rzeszów! Po co ten cały spór?
                        Jak dalej pociągniecie to przeciąganie liny to wyjdzie wam że i Szczecin i
                        Lublin i Rzeszów i cała Polska to zadupie,zaścianek i kicha! I po co to komu?
                        To taka sama dyskusja jak o tym które miasto ma więcej marketów!!!

                        No chyba że wszyscy rzeczywiście daliście się sprowokować i podpuścić
                        trollowi...a na to jest jedyna rada - nie odpowiadać!
                    • Gość: H Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 23:01
                      Zabawne - sam pisałeś wcześniej że mieszkasz właśnie w Rzeszowie, więc skoro
                      ważne dla ciebie gdzie właśnie mieszkasz, a nie skąd pochodzą przodkowie - to
                      powinieneś ten Rzeszów wielbić:-) A zreszta to całkiem ładne galicyjskie
                      miasto. A i starsze ciekawe rzeczy tam są - fara, wspaniałe koscioły
                      bernardynów i pijarów, znakomity pałacyk letni Lubomirskich, niedaleko zamku -
                      bardzo interesujące miasto - w sam raz na spokojny dzień zwiedzania. No ale
                      skoro ważne jest to, gdzie mieszkasz, to pewnie wkrótce znienawidzisz szczecin
                      dla Montrealu...
                      Napisałeś:
                      > Mimo to wolę jakoś mieszkać w mieście które może nie ma rynku, ale
                      > przynajmniej posiada dobre rozplanowanie przestrzenne (widać ślady Niemców i
                      > Francuzów - duża powierzchnia 304 km, mnóstwo parków i lasów) i świetną
                      > infrastrukturę - estakady, wiadukty, szerokie ulice. I miasto sprawia
                      wrażenie
                      > o wiele bardziej europejskiego niż Lublin, Rzeszów, Białystok czy Radom.
                      > Różnica jest ogromna, to się po prostu czuje.
                      Jeżeli dla ciebie "miasto europejskie" oznacza "zaprojektowane na wzór Berlina
                      i Paryża", to trudno ci się dziwić, że nie rozumiesz tego, co oglądasz gdzie
                      indziej. Europa to nie tylko północne Niemcy i Paryż - całe mnóstwo górskich
                      miast w południowych Niemczech, Szwajcarii, południowej Francji, Włoszech i w
                      wielu innych rejonach Europy ma wąskie, pokręcone uliczki, które nierzadko
                      składają się z samych schodów. Lublin jest położony na wzgórzach, a w czasie,
                      kiedy powstawał trzon układu urbanistycznego jego najstarszej częsci, kiedy w
                      Krakowie istniało ok. 30 kosciołów, a Nowogród Wielki liczył ok. 100 tys.
                      mieszkanców i prowadził obrót towarowy o zasiegu większosci Europy i Azji, w
                      słowiańskim Berlinie (bo podobna końcówka nazwy nie jest przypadkiem) nie było
                      nawet grodu, a pobożny Albrecht Niedźwiedź wyrzynał tysiącami mieszkańców
                      okolic. W tym samym czasie w też dość nieregularnej Pradze było najwięcej
                      murowanych domów mieszczańskich w Europie.
                      Szczecin jest położony na równinie - i układ też z tego powodu inny. Tak samo
                      europejskie są Szczecin, Berlin, Petersburg czy Poznań - z prostymi szerokimi
                      arteriami, jak i Przemyśl, Berno, Carcassone, Lublin, Wilno czy greckie miasta
                      na wyspach, ukształtowane mniej lub bardziej nieregularnie, a czasem zupelnie
                      naturalnie. Warto zresztą pamiętać, ze kultura europejska narodziła się właśnie
                      wśród tych krętych uliczek greckich miast, Jerozolimy i Rzymu czasów Republiki,
                      a nie wśród kamienic Berlina, które zresztą teraz masowo sie wyburza dla
                      nowych, wspaniałych inwestycji... Moze w ramach korzystania z niemieckich
                      wzorów wyburzycie sobie te pruskie kamienice w Szczecinie?
                      Warto przy okazji pamiętać, jakie były przyczyny powstawania takich regularnych
                      dziewiętnastowiecznych układów urbanistycznych - np. w Paryżu baron Huyssmann
                      zaprojektował słynne dzis bulwary tak naprawdę nie dla wygody mieszkańców, ale
                      po to, żeby można było po nich w razie rewolucji poprowadzić szarże
                      kawaleryjskie na barykady - co się sprawdziło znakomicie w 1871 roku. Przy
                      okazji wyburzono ogromne ilosci średniowiecznej i późniejszej zabudowy Paryża,
                      który też miał wąskie, kręte uliczki. Znakomite wzory i wspaniałe dziedzictwo
                      urbanistyczne - jednym słowem...
                      Wiec podsumowując - nie nazywaj pewnego, regionalnego w skali kontynentu,
                      schematu "europejskością", bo się ośmieszasz i pokazujesz swoje stereotypowe
                      myślenie.
                      • Gość: Mikael Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 08:15
                        Tak, skoro Rzeszów to całkiem ładne "galicyjskie" miasto to ciekawe czym jest
                        Lublin który jest o wiele gorszy, brzydszy i słabiej rozwinięty. Śmieszna
                        opinia. Zamiast robić coś by zmieniać ten syf który macie u siebie to wmawiacie
                        sobie że jest dobrze - tak samo powiedzieli o was autorzy rankingu miast CBR w
                        którym Rzeszów jest 3 a wy 45 :) Wielka mi stolica regionu bez lotniska,
                        multikina i porządnego centrum handlowego. Podobno do niektórych osiedli u was
                        trzeba iść kilkaset metrów przez błoto, tak słyszałem w ogólnopolskiej TV.
                        • Gość: Mikael Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 08:18
                          Jeżeli dla Ciebie Szczecin i Lublin to dwa równorzędne europejskie miasta to
                          wybacz, ale kończę dyskusję. O czym my tu w ogóle mówimy... Pozdrawiam i
                          żegnam. Chyba muszę się przejść albo powiedzieć to komuś ze Szczecina.
                          • Gość: H Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 08:54
                            Szkoda czasu na rozmowę z kimś, dla kogo "pruskość" miasta równa sie z
                            jego "europejskościa"... Ja też w telewizji różne rzeczy o Szczecinie
                            słyszałem, ale znam jakość informacji w polskich mediach, więc nie przytaczam
                            tego z dodatkiem "podobno". Czytałem ostatnio interesujacą książke sprzed dwóch
                            lat jakiegoś architekta ze Szczecina (doktorat) o tamtejszych wyjątkowo
                            niskiej na poskim tle jakosci blokowiskach - oj dużo bylo narzekania i
                            bezradnosci, co z tym wszystkim zrobić, narzekania na brak odpowiednich
                            przepraw przez Odrę itd. W duzej ilosci zamieeszczone tam fotografie pokazywały
                            rzeczy straszne. Lecz swoje kompleksy gdzie indziej - zresztą jak wynika z tego
                            co pisałeś - będziesz to robił.
                            Mam wrazenie, że ty w ogóle w Lublinie nie byłeś, albo byłeś tak krótko, i tak
                            zaślepiony stereotypami, że nic nie widziałeś, albo po prostu nie chciałeś
                            zobaczyć.
                          • Gość: Ja Re: Aha... IP: *.resetnet.pl 13.04.05, 10:34
                            co ty myslales ze ktos ci przyzna racje z tym twoim stettinem?:D dobra kpina, a
                            z rzeszowem jeszcze lepsza
                            • Gość: Mikael... Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 12:36
                              To popatrz sobie na dane statystyczne i rankingi, może wtedy Ci się rozjaśni.
                              Zresztą mówcie sobie co chcecie i tak cała Polska z was polewa a w Szczecinie
                              słyszałem określenia "trzoda z okolic buga", "bydło ze wschodu" i tym podobne.
                              Gratuluję wam dobrej opinii i waszemu "miastu" Lublin...
                              • mali_bu Re: Aha... 13.04.05, 13:12
                                Gość portalu: Mikael... napisał(a):


                                > Zresztą mówcie sobie co chcecie i tak cała Polska z was polewa a w Szczecinie
                                > słyszałem określenia "trzoda z okolic buga", "bydło ze wschodu" i tym podobne.
                                > Gratuluję wam dobrej opinii i waszemu "miastu" Lublin...

                                Facet nie ujawniaj się za bardzo w jakim środowisku egzystujesz, bo to coś
                                napisał źle o tobie świadczy.
                                A tu coś jeszcze. Tobie powinno być to bliskie:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=22597700&a=22630509
                                Więc jak to tam u was jest?


                                Z szacunkiem do Szczecina (w którym niegy nie byłem) i jego normalnych mieszkańców.

                                ............
                              • Gość: Ja Re: Aha... IP: *.resetnet.pl 13.04.05, 14:42
                                Rankingi powiadasz? A wiec uwazasz ze najlepsza plyta czy film to taki ktory
                                sie najlepiej sprzedaje? Smacznego popcornu w tym multikinie.
                                • Gość: Mikael Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 15:18
                                  Rankingi oparte były na kilkudziesięciu kryteriach typu wysokość pensji, stopa
                                  bezrobocia, infrastruktura drogowa, średnia powierzchnia mieszkania itd. A więc
                                  uważam że mogę się na nich opierać.
                              • Gość: sdh Re: Aha... IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.04.05, 15:33
                                właśnie
                                cała Polska polewa też z Rzeszowa i z Białegostoku, ale co ciekawe to tylko mieszkańcy Lublina celują w samobiczowaniu ( nie ma u nas Reserved! - i w płacz)

                                Rzeszowiakowi czy Białostoczaninowi powiesz że jego miasto to wieś to obrzuci cię stekiem bluzgów - i słusznie.

                                a jak na forum lubelskim powiesz że Lublin to wieś to natychmiast odzywa się chór zakompleksionych samobiczowników.
                              • Gość: H Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:15
                                Gość portalu: Mikael... napisał(a):

                                > To popatrz sobie na dane statystyczne i rankingi, może wtedy Ci się rozjaśni.
                                > Zresztą mówcie sobie co chcecie i tak cała Polska z was polewa a w Szczecinie
                                > słyszałem określenia "trzoda z okolic buga", "bydło ze wschodu" i tym
                                podobne.
                                > Gratuluję wam dobrej opinii i waszemu "miastu" Lublin...
                                Zabawne, ale przecież przytłaczajaca większosć mieszkanców Szczecina ma
                                korzenia za Bugiem, na Litwie, Białorusi, sporo przesiedlono tam Ukraińców,
                                Łemków itd. Wyraźnie widać kompleks Polaka, który wyjechawszy z rodzinnych
                                stron za wszelką cenę chce pokazać, ze teraz jest mu lepiej niż tam gdzie był i
                                sztucznie patrzy z góry - niezależnie od tego, jak w rzeczywistości mu się
                                wiedzie. Dobrze widać to w przypadku duzej części Polaków, którzy wyjechali za
                                granicę, tak samo było dawniej, kiedy w XIX wieku ludzie masowo przenosili się
                                ze wsi do powstających własnie przemysłowych miast - klepali potem biedę, żyjąc
                                poniżej jakiejkolwiek godnosci, ale zawsze z góry patrzyli na ludzi ze wsi. W
                                przypadku ludzi z zachodniej Polski kompleks ma jeszcze inne tło - ponieważ
                                ciągle stykają się z Niemcami, którzy patrzą na nich z góry, kompensują sobie
                                własne kompleksy wychodząc z założenia, ze na wschodzie - tam to jest bydło,
                                tam to mają źle, tam to dopiero jest brudno itd. Przykrok mi, ale nie nasza to
                                wina, ze macie problemy z tożsamoscią i poczuciem własnej godności. O kulturze
                                już nie wspomnę - nigdy w Lublinie nie słyszałem, zeby o mieszkańcach
                                jakichkolwiek stron ktoś powiedział "bydło". Nie ten poziom - czas kończyc
                                rozmowę, Mikaelu - sam swoimi postami dałeś o Szczecinie świadectwo, na jakie
                                zapewne to miasto nie zasługuje - ale cóz, to już twój problem.
                        • Gość: macio w odroznieniu od wielu merytorycznych ... IP: *.pl / *.devs.futuro.pl 13.04.05, 09:04
                          ... wypowiedzi, w twojej przewijaja sie takie " ogolne konkrety" jak:
                          syf, dziadostwo, zacofanie, bieda, brzydkie miasto, itp.
                          Ty synu jestes ja wielki Andrzej Leppierd, ktory zna tylko ogolne konkrety.
                          Trudno z toba dyskutowac bo trzeba by sie znizyc to twego poziomu co jest
                          niewykonalne.
                          Podam ci pare konkretow przemawiajacych na niekorzysc Lublina jako metropoli:
                          1. Brak aquaparku
                          2. Brak multikina
                          3. Brak lotniska
                          4. Brak staran wladz miasta i wojewodztwa zeby ten stan zmienic
                          • Gość: Górnik Re: w odroznieniu od wielu merytorycznych ... IP: *.um.lublin.pl / *.um.lublin.pl 13.04.05, 09:14
                            Zgadzam się z przedmówcą, dodałbym jeszcze:
                            5. Brak stoczni
                            6. Brak kopalni
                            7. Brak IKEI
                            8. Brak starań żeby ten stan zmienić
                        • ck_forever Re: Aha... 13.04.05, 09:34
                          W Kielcach jest multikino i centrum handlowe. I co i nic.
                          Nie dajcie się zwieźć pozorom multikino i centrum handlowe nie świadczy o
                          wielkomiejskosci. a to że w Rzeszowie nadźgali blaszków to jeszcze o niczym nie
                          świadczy.
                          pozdrawiam tych co z Lublina ten co z Kielc.
                          P.S. Lublin miasto moich studiów, bardzo piękne wiosną :)
                          • Gość: H Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:18
                            Niestety, drogi Kielczaninie, chyba tylko w Polsce możliwa jest sytuacja, że
                            miasto, które ma dwa uniwersytety ma mniejszy prestiż od miasta, które ma
                            aquapark i multikino. I niestety Twój głos jest jednym z nielicznych rozsądnych.
                            Pozdrawiam!
                            • ck_forever Re: Aha... 14.04.05, 08:42
                              Ale dla mnie większy prestiż ma miasto które ma dwa uniwersytety, a nie miasto
                              w którym są trzy tesco, dwa reale i 50 autobósów niskopodłogowych/
                              Niektózy mylą prestiż z infrastrukturą handlową i rozrywkową.
                              • Gość: H Re: Aha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 19:11
                                No i właśnie dlatego napisałem, ze Twój głos to jeden z nielicznych rozsądnych.
                                Ale dość tej wzjaemnej adoracji:-)
                                Pozdrawiam!
                • Gość: prezes do : Mikael IP: *.it-net.pl 21.04.05, 06:49
                  no tak, wszedze cie nie chcą...:-(
                  prawda taka ze jakosc ztcia nie zalezy tylko od miasta ale i od innych
                  szczegolow - wole mieszkac na czechowie w lublinie niz na slumsie szczecina,
                  gdie pewnie bieżąca wode to moze nawet i macie, a pod oknem smierdzi...
      • Gość: żenada... Re: o Mikaelu IP: *.it-net.pl 21.04.05, 06:43
        zacznie mikael szorowac kible w mc donaldzie w montrealu, dopieropoczuje smak
        wielkiego miasta!
    • Gość: maciek Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.no / *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 12:15
      Trudno sie z tym nie zgodzic. Wpadki naszego rzadu widac na kazdym kroku. Mowie
      tutaj o Echo. Ciagle w mediach slyszy sie o inwestorach, a jak do Lublina
      przyjedzie juz jakis inwestor, to stawia mu sie warunki! To jest chore, tak
      robia tylko radni w Lublinie! Inwestorowi dzialke powinno sie oddawac za
      symboliczna zlotowke i powinien budowac, byle tylko standard zycia w naszym
      miescie sie poprawial i ludzie znajdowali tak bardzo upragniona prace. Nie wiem
      ile razy jeszcze rzad sie zmieni i ile wiekow to potrwa, az w koncu te debile na
      stolkach to zrozumieja!!!
      • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 18:51
        Nic nie powinno sie zbyt łatwo oddawać "inwestorom", bo zbyt często to
        inwestorzy pozorni, którzy potem wiecej przeszkadzaja w konkretnym
        zagospodarowaniu obiektu/terenu niz robią dobrego - przykład Starego Teatru
        jest aż nadto wyraźny. Problem w tym, że lubelski samorząd działa przy tego
        typu sprawach tak irracjonalnie , że trudno cokolwiek z tego zrozumieć i
        jedynym wytłumaczeniem wydaje sie prywatny interes samorządowców.
    • Gość: Warszawiak Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.04.05, 12:43
      Typowy przykład zakompleksionego mieszkańca "ściany zachodniej". Wszyscy
      doskonale wiedzą, że największym syfem w Polsce są województwa Dolnośląskie,
      Lubuskie i Zachodniopomorskie (może jeszcze Warmińsko-Mazurskie). Wiem co
      piszę, bo jeżdżę po całym kraju i widzę, że w Polsce te trzy regiony są na
      poziomie trzeciego świata. Porównywanie ich z Lublinem i Lubelszczyzną to
      nieporozumienie.
      Pozdrowienia dla Lublina i okolic.
      • sonnenkinder Re: "Lublyn" stolicą regionu :D 13.04.05, 18:53
        Dobre sobie Dolnoslaskie, Wroclaw, Walbrzych, Opole - swiatowe koncerny,
        tysiace miejsc pracy, niezle uklady komunikacyjne, choc stan drog taki sobie.
        Nawet Wawa mialaby czego pozazdroscic.
        • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:02
          Jakos tak jest, że jak sie słyszy o tamtejszych inwestycjach, to faktycznie
          robi to wrażenie, ale jak się tam pojedzie - to można się naprawdę zdziwic, jak
          rzeczywistość, zwłaszcza poza miastami odbiega od tych stereotypów. Warszawiak
          ma wiele racji w tym co pisze - porównywanie miast - w sytuacji, gdy na
          Lubelszczyźnie większosć ludzi mieszka na wsi - to nie do końca właściwe
          porównywanie regionów. Im więcej jeżdżę po Polsce i nie tylko, tym bardziej
          dziwi mnie trwanie tych wszystkich stereotypów.
          • sonnenkinder Re: "Lublyn" stolicą regionu :D 13.04.05, 19:24
            No ja tez troche bywam na Dolnym Slasku, Inwestycje sa, jest pare zaniedbancyh
            miejsc jak wszedzie, ale przez obecnosc SSE pojawia sie tam wicej firm glownie
            zachodnich, a nie jak tu jakies intrale szemrane. Wogole bolaczko Lublina jest
            brak sfery produkcyjnej. To troche jednak ogranicza rozwoj...albo zmienia jego
            charakter na funkcje uslugowa. Moze warto by tez zastanowic sie, co Lublin moze
            zaoferowac pomijajac zabytki. I dlaczego dla Warszawki zachod Polski to syf
            skoro stolica nie prezentuje sie szczegolnie lepiej...
            • Gość: sdh Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.04.05, 19:27
              jeszcze dodam że zachodni Szczecin ma bezrobocie 15,5% większe niż we wschodnim Lublinie
              • Gość: Mikael Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:50
                A jak z pensjami? Bezrobocie jest minimalnie wyższe, w Lublinie jest 13%. W
                wyśmiewanym przez Was Rzeszowie jest 9.4% skoro już tak dyskutujemy na ten
                temat.
                • mali_bu Re: "Lublyn" stolicą regionu :D 13.04.05, 19:52
                  Toż to chyba ty masz mały człowieczku skłonność do wyśmiewania innych. Na forum
                  Rzeszów wyśmiewasz Rzeszów, na Lublin wyśmiewasz Lublin.

                  ............

                  yagoohoogle.com/
                • Gość: sdh Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.04.05, 19:58
                  a kto wyśmiewa Rzeszów?
                  to że nie ma tam OBIego to nie znaczy że to wieś

                  nie wiem jak jest z pensjami w Zachodniopomorskim ale z praw ekonomii wynika, że im większe bezrobocie tym niższe pensje bo ludzie zgadzają się pracować za niższą stawkę, choc w Polsce może być na odwrót :-)

                  We Włoszech na przykład na północy jest niższe bezrobocie i wyższe pensje niż na południu.
                  • Gość: sdh Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.04.05, 20:02
                    ale pomyśl sam
                    region zachodniopomorski - tuż obok Berlina, pełno inwestycji, turystyka nad morzem, brak ceł na granicach i bezrobocie o wiele wyższe niż w regionie lubelskim który leży blisko granicy ukraińskiej gdzie handel utrudniają cła i wizy po które Ukraińcy muszą stać w tasiemcowych kolejkach.

                    uszczelnienie granic wschodnich niestety było konieczne ( wymagała od nas tego Mumia) a myślę że gdyby handel z Ukrainą i Białorusią odbywał się bez wiz tak jak kiedyś to może bezrobocie w naszym regionie nie przekraczałoby 15-16%

                    • Gość: Mikael Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 20:05
                      Więc jak to wyjaśnić? Chyba tylko tak że ci niby bezrobotni pracują za granicą,
                      np w Niemczech. A takich ludzi jest tam, delikatnie mówiąc masa.
                      • Gość: sdh Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.04.05, 20:11
                        a w Lublinie dodatkowo pracuje na czarno kilkanaście ( niektórzy twierdzą że 30 tysięcy) Ukraińców i Białorusinów. Mają blisko np. do Brześcia jest 3 godziny jazdy autobusem.
                        nie sądzę żeby w Szczecinie pracowali na czarno Niemcy :-)

                        co do marketów, multikin itp. - ile marketów jest w Radomiu a ile w Zakopanem?
                        i gdzie wolałbyś mieszkać?

                        ktoś kiedyś przekonywał że drewniane domy są oznaką zacofania a murowane postępu. Oznaczałoby to że Podhale to dno w porównaniu z PGRami pod Szczecinem.



                        • Gość: Mikael Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 20:14
                          Radom i Zakopane to miasta o innym charakterze - przemysłowe i turystyczne.
                          Chyba nie powiesz że podobnie można porównywać Rzeszów i Lublin, wydaje mi się
                          że to Rzeszów jest spokojniejszym miastem i mniej tam jest przemysłu. Skoro
                          rzeczywiście na zachodzie jest źle, to skąd bierze się cała ta opinia? Dlaczego
                          ludzie stamtąd /nie mówię że wszyscy/ tak najeżdżają na wschód.
                          • Gość: Warszawiak Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.04.05, 20:52
                            Rządowe statystyki i tyle! Są warte mniej niż papier, na którym zostały
                            wydrukowane. Wrocław to oaza na morzu slumsów, o Szczecinie nie da się nawet
                            tego powiedzieć. Sprowadzanie z Niemiec złomu, wyjazdy na jumę albo wyciąganie
                            łapy po zasiłki to nie jest żadna gospodarka, a tym właśnie zachodnia Polska
                            stoi. Porównywanie jej z Lubelszczyzną po prostu nie ma sensu. Lublin to dla
                            Polski znacznie ważniejszy ośrodek (akademicki, kulturalny) niż Szczecin. W
                            jednym w pełni zgadzam się jednak z Mikaelem - turystyka nadmorska jest
                            zdecydowanie lepiej rozwinięta się w Zachodniopomorskiem.
                            • sonnenkinder Re: "Lublyn" stolicą regionu :D 13.04.05, 21:28
                              Nie wiem jak na scianie zachodniej, ale na Dolnym Slasku wiecej ludzi zyje w
                              miastach, niz na wsi, dlatego tez moze byc wiekszy odsetek bezrobotnych. Nie
                              wiem jak tam, ale w Lublinie koszmarnie rozwiniety jest nepotyzm, przez co
                              wsadza sie do roboty wszystkich pociotkow, nawet jesli nie sa potrzebni, nie
                              wspominajac o kwalifikacjach. Tam obecnosc wielu koncernow zagranicznych moze
                              (choc nie musi) inaczej ksztaltowac rynek podazy i popytu pracy. U nas
                              rozrosnieta samorzadowosc i duza ilosc lokalnego kapitalu sprawia, ze
                              najwazniejszym kryterium sa koligacje rodzinne. Innym czynnikiem zmienjszajacym
                              bezrobocie jest wspominane przez H duze zatrudnienie w rolnictwie. Duza czesc
                              ludnosci Lubelszczyzny z tego, zyje i to calkiem niezle. Szara strefa tez
                              dobrze rozwinieta, choc w zasadzie cala Polska to szara strefa wiec tu akurat
                              chyba sie nie wybijamy. Mamy stosunkowo niskie bezrobocie, jednak z jakis
                              powodow laduje w rankingach nisko. Moze wlasnie chodzi o standard zycia,
                              perspektywy rozwoju, znalezienia pracy itp.
                          • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 20:59
                            Dlaczego ludzie z zachod najeżdżaja na wschód - napisałem wyzej, ale widocznie
                            nie czytałeś tego postu. Wklejam poniżej:
                            Gość portalu: Mikael... napisał(a):

                            > To popatrz sobie na dane statystyczne i rankingi, może wtedy Ci się rozjaśni.
                            > Zresztą mówcie sobie co chcecie i tak cała Polska z was polewa a w Szczecinie
                            > słyszałem określenia "trzoda z okolic buga", "bydło ze wschodu" i tym
                            podobne.
                            > Gratuluję wam dobrej opinii i waszemu "miastu" Lublin...
                            Zabawne, ale przecież przytłaczajaca większosć mieszkanców Szczecina ma
                            korzenia za Bugiem, na Litwie, Białorusi, sporo przesiedlono tam Ukraińców,
                            Łemków itd. Wyraźnie widać kompleks Polaka, który wyjechawszy z rodzinnych
                            stron za wszelką cenę chce pokazać, ze teraz jest mu lepiej niż tam gdzie był i
                            sztucznie patrzy z góry - niezależnie od tego, jak w rzeczywistości mu się
                            wiedzie. Dobrze widać to w przypadku duzej części Polaków, którzy wyjechali za
                            granicę, tak samo było dawniej, kiedy w XIX wieku ludzie masowo przenosili się
                            ze wsi do powstających własnie przemysłowych miast - klepali potem biedę, żyjąc
                            poniżej jakiejkolwiek godnosci, ale zawsze z góry patrzyli na ludzi ze wsi. W
                            przypadku ludzi z zachodniej Polski kompleks ma jeszcze inne tło - ponieważ
                            ciągle stykają się z Niemcami, którzy patrzą na nich z góry, kompensują sobie
                            własne kompleksy wychodząc z założenia, ze na wschodzie - tam to jest bydło,
                            tam to mają źle, tam to dopiero jest brudno itd. Przykrok mi, ale nie nasza to
                            wina, ze macie problemy z tożsamoscią i poczuciem własnej godności. O kulturze
                            już nie wspomnę - nigdy w Lublinie nie słyszałem, zeby o mieszkańcach
                            jakichkolwiek stron ktoś powiedział "bydło". Nie ten poziom - czas kończyc
                            rozmowę, Mikaelu - sam swoimi postami dałeś o Szczecinie świadectwo, na jakie
                            zapewne to miasto nie zasługuje - ale cóz, to już twój problem.
                  • Gość: Mikael Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 20:03
                    Widzę że OBI to jedyny argument Lublina. W Rzeszowie nie ma OBIego ale powstaje
                    Castorama, są poza tym inne obiekty tego typu. Powstają tam też dwa nowe centra
                    handlowe w których będą multipleksy, jedno multikino już jest. Tego w Lublinie
                    nie ma, podobnie jak wielu innych rzeczy. I co wam z tego że macie OBI,
                    pomyślcie.
                • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:58
                  A gdzie tu jest jakikolwiek post wyśmiewający Rzeszów? Jest za to pochwała pod
                  adresem kilku jego zabytków - które ja znam, a ty zapewne nie.
            • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:31
              Dla warszawki cała Polska to syf. Obecny tu Warszawiak jest niestety rzadkim
              okazem bardziej trzeźwego i przyjaznego dla przytłączajacej większości Polaków
              podejścia:-)
        • Gość: sdh Dolnośląski raj IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.04.05, 19:18
          tak tak Wrocław, Wałbrzych światowe koncerny a bezrobocie :

          Wrocław - 12,5% ( Lublin 13% a brak koncernów)
          Wałbrzych - 29,8%
          Legnica - 20,8%
          Jelenia Góra - 15,5%
          Lubin - 16,2% ( a jest Polska Miedź przecież)
          Kamienna Góra - 31%
          Kłodzko - 33% (a jest przecież turystyka)
          Złotoryja - 35%
          Lwówek Śląśki - 34%
          Góra Śląska - 33%
          Świdnica - 27%

          dla porównania w woj. lubelskim najwyższe bezrobocie jest w Chełmie - 25,4%
          w woj. dolnośląskim to by był środek stawki


          ogólnie woj. dolnośląskie - bezrobocie 22,7%
          woj. lubelskie - 18,3%

          jak widać im większe bezrobocie tym bogatszy region :-)
          • Gość: Mikael Re: Dolnośląski raj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:27
            A czy wiesz dlaczego bezrobocie na Lubelszczyźnie nie jest tak wysokie,
            czytałeś o tym? Powiem Ci tylko że nie jest to efekt rozwoju regionu...
            • Gość: sdh Re: Dolnośląski raj IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.04.05, 19:31
              no ciekawe dlaczego
              ja myślę że u nas bezrobocie jest jeszcze niższe

              bo są na wsi takie klimaty

              ojciec i matka mają gospodarstwo
              razem z nimi mieszka dorosły syn z żoną i dziećmi

              ojciec i matka są często już chorzy i mają renty
              a syn i synowa zachrzaniają w gospodarstwie a raz w miesiącu meldują się w Urzędzie Pracy po zasiłek, bo oczywiście gospodarstwo stoi na rodziców.

              i takich przypadków znam kilkanaście

              szkoda że żadnej inspekcji pracy nie wpadnie do głowy wyłapać takich cwaniaków


              • Gość: H Re: Dolnośląski raj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:38
                A to też prawda. Nie mówiąc juz o ludziach, którzy całe życie robią różne
                rzeczy na czarno - wielu murarzach, tynkarzach, innych "fachowcach" -
                teoretycznie są bezrobotni...
              • Gość: sdh Re: Dolnośląski raj IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.04.05, 19:39
                województwa wg poziomu bezrobocia

                od najniższego bezrobocia do najwyższego

                1. mazowieckie 15,2%
                2 małopolskie 15,4%
                3 podlaskie 16,3%
                4 wielkopolskie 16,6%
                5 śląskie 17,1%
                6 lubelskie 18,3%
                7 podkarpackie 19,5%
                8 łódzkie 19,9%
                9 opolskie 20,2%
                10 pomorskie 21,6%
                11 świętokrzyskie 22,1%
                12 dolnośląskie 22,7%
                13 kujawsko pomorskie 24%
                14 lubuskie 26,4%
                15 zachodniopomorskie 27,8%
                16 warmińsko mazurskie 29,8%

                wynika z tego że w Polsce najlepiej się zarabia na pobieraniu zasiłku dla bezrobotnych bo np. takie biedne województwo podlaskie ma bezrobocie mniejsze niż bogate wielkopolskie i dolnośląskie a najbiedniejsze lubelskie ma o wiele mniejsze bezrobocie niż bogate opolskie, lubuskie czy zachodniopomorskie.

                w innych krajach stopa bezrobocia raczej się pokrywa z bogactwem a u nas nie :-)
            • Gość: H Re: Dolnośląski raj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:36
              Na Lubelszczyźnie jest wynikiem tego, ze mozemy się sami wyżywić na swojej
              żyznej ziemi, którą od was wykupili już Niemcy. Ale w samym Lublinie - gdzie
              jest faktycznie niskie, rolnictwo już nie ma nic do rzeczy.
              A tak swoją drogą, to na wsi całkiem dobrze widać rozwój naszego regionu - wiem
              co mówię, bo sam mieszkam na wsi. I nie dajcie się zwieźć statystyce - w
              ostatnim spisie rolnym u nas na wsi ok. połowy ciągników nie zostało
              ujawnionych, bo nie sa zarejestrowane...:-)
    • Gość: AleX Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 18:13
      skyscrapercity.com/showthread.php?t=178683&page=3&pp=20
      • Gość: AleX Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 18:15
        skyscrapercity.com/showthread.php?t=154054

        Oto stolice regionów które rzekomo wymieniłeś jako najbardziej zacofane w
        Polsce. Pozdrawiam!
        • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:29
          Szczególnie cudowne sa te bloki dookoła kościola sw. Jakuba:-). Kamienice z
          przełomu XIX i XX wieku sa w podobnych ilościach w wielu polskich miastach, w
          Lublinie też, a np. do Lwowskich, to wam daleko. Takie nowe koszmarki -
          wszędzie na świecie - w Nairobi na przykład także. Kiedyś słyszałem narzekania
          pewnej pani architekt, ze Warszawa jest do dupy, bo w miastach chińskich jest
          więcej drapaczy chmur...:-) - to trochę podobny tok myslenia, jak twój. Wy się
          cieszycie, ale podobne inwestycje w Berlinie i Docklands w Londynie sa dziś w
          bardzo ostrych słowach krytykowane. Krótko mówiąc - na zdjęciach widzimy
          Szczecin - miasto - takie, jakich wiele w Europie. I niestety nie bardzo jest
          się czym chwalić.
          Lublin jest bardzo harmonijny m.in. dzięki temu, ze nie ma w nim wysokiej
          zabudowy - która jest najlepszym sposobem na wyobcowanie mieszkańców. Wiele
          uwag poczyniono na temat wpływu architektury na psychikę - gdy porównamy to ze
          statystykami przestępczosci - w czym przodują Warszawa i Szczecin - to trudno
          odmówić słusznosci takim poglądom.
          • Gość: Mikael Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:44
            Człowieku czy Ty siebie słyszysz?
            • Gość: Mikael Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:46
              Brakło mi słów. Po prostu. Szczecin jest zwykłym europejskim miastem, ale
              Lublin za to jest harmonijny i pewnie jeszcze powiesz że lepszy? A może
              powinienem tam pojechać, porobić zdjęcia i opublikować je w necie? Myślę że
              ludzie ze Szczecina powinni to usłyszeć. I czemu nie boli Cię Wrocław ani inne
              miasto tylko właśnie Szczecin? O ile zauważyłem podano tu linki także do zdjęć
              Wrocławia.
              • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 21:15
                Kochanie! Szczecin mnie nie boli - to ciebie boli Lublin - i za cholerę nie
                wiadomo dlaczego, skoro podobno jest taki obleśny i do niczego. Co cie napawa w
                Lublinie kompleksami tak bardzo, że tak go atakujesz? Przecież gdybyś
                rzeczywiscie uważał go za nic nie warty, to szkoda byłoby ci czasu na pisanie.
                Gdzieś ty wyczytał, ze Szczecin mnie boli - po prostu wypowiadam swoje zdanie o
                podanych zdjęciach. I jest faktem, ze zabudowa Lublina jest dużo bardziej
                harmonijna - niewiele agresywnych wtrętów, zrównoważone kubatury, osie ulic
                zamykane dominantami architektonicznymi - tylko że to trzeba widzieć, a nie
                stereotypowo kląć na jakieś miasto, chociaz nie wie się o czym się mówi! Ludzie
                z Lublina nie zaludniają Szczecińskiego forum z wrzaskiem, jaki to Szczecin do
                niczego - widziałeś coś takiego? Jeślibyś przyjechał do Lublina porobić
                zdjęcia, to jestem przekonany, ze szukałbyś największych dziur i najbardziej
                brudnych miejsc - a takie sa w każdym mieście - w Szczecinie również - i twoje
                zdjecia nie byłyby obiektywne - byłaby to zwyczajna manipulacja, kotku.
                O wpływie architektury na przestępczość to w Lublinie uczą nawet dzielnicowych
                na szkoleniach (sam sie zdziwiłem, ze tak jest). Przypadki wyburzania nowych,
                modernistycznych dzielnic z powodu braku jakiejkolwiek możliwosci rewitalizacji
                znane sa na swiecie - począwszy od głośnego wysadzenia osiedla Pruitt-Igoe w
                Saint-Louis w 1972 roku - a osiedle to w chwili budowy uważano za
                najnowocześniejsze i najbardziej postępowe, jakie mozna bylo zbudować...
                Toże Szczecin jest zwykłym europejskim miastem, to niestety prawda - sa w nim
                interesujące obiekty, ale nie ma tak oryginalnych elementów jak w Lublinie,
                Lwowie czy Wilnie. Niedawno prof. Lileyko, przede wszystkim warsawianista,
                pochodzący spod Lwowa który wmłodości mieszkał na dolnym Śląsku, wybitny
                historyk sztuki - z Lublinem związany niespecjalnie - czasem tylko przyjeżdza
                na KUL, na seminarium określił Lublin jako "jedno z najpiękniejszczych miast w
                Europie, pełne niespotykanej nigdzie indziej architektury".
                Tkwisz w stereotypach. I tyle - wieżowce, szkło i metal - postęp - jednym
                słowem kupa śmmiechu. Niewiele wiesz, niewiele sobą reprezentujesz poza
                zadziwiającą nienawiścią, o kulturze twoich wypowiedzi szkoda mówic. Na kolejne
                obelgi nie odpowiadam i radzę innym również przestać - bo szkoda naszego czasu.
                • sonnenkinder Re: "Lublyn" stolicą regionu :D 13.04.05, 21:35
                  To co na zdjeciach Szczecina zauwaza sie to przejrzystosc ukaldu
                  komunikacyjnego, to plus jakiego brakuje wielu miastom w tym i naszemu niestety.
          • sonnenkinder Re: "Lublyn" stolicą regionu :D 13.04.05, 21:38
            No tu chyba troche naciagania sie pojawilo, bo trudno "oskarzyc" Szczecin o
            nadmiar drapaczy chmur. Jeden PZM i tyle w sumie. Moze wiec przestepczosc
            bierze sie z czegos innego, bo to troche zbyt lawe uogolnienie.
            • Gość: Mikael Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 21:40
              Fakt, właściwie PŻM to jedyny wieżowiec. Przestępczość ma związek z bliskością
              granicy, choć nie wiem czemu, ale nigdy nie bałem się wyjść nocą do centrum
              miasta.
              • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:01
                No to jeszcze coś powiem, bo chyba nie wyjaśniłem tego dokładnie - uważa się,i
                chyba wiele w tym prawdy, ze przestępczosć i problemy psychiczne w wielkich
                miastach zabudowanych modernistyczną architekturą wynikają m.in. z: wyobcowania
                mieszkańców wielkich osiedli (tu "drapacze chmur" nie są konieczne - w bloku
                jedenastokondygnacyjnym też nie tak łatwo poznać sąsiadów), wyrwania ich z
                wcześniejszego kontekstu kulturowego, braku kontaktów międzyludzkich - ludzie w
                tak wielkich populacjach nie znają się ze sobą - istąd brak normalnej w
                mniejszych społecznosciach stałej kontroli nad młodzieża i nie tylko, dużych
                odległosci (np. w przypadku pokonywania długich kładek nad szerokimi ulicami -
                zwłaszcza, ze natężenie hałasu jest większe - tu warto dodać, ze akustyka tego
                typu przestrzeni miejsckich jak modernistyczne osiedla sprzyja wzrostowi
                poziomu hałasu) i niezabudowanych obszarów, które wypełnia się zielenia (chodzi
                tu o przestrzenie pomiędzy wysokimi budynkami, a nie o "tradycyjne" parki -
                sprawcy przestępstw mają się gdzie kryć i nie są widoczni przed dokonaniem, po
                nim szybko moga sie schować), brak tradycyjnej zabudowy ulicznej - Szczecin ma
                to szczęście, ze podobnie jak Kraków czy Lublin tego ma akurat sporo. Gorzej że
                Szczecin tylko w dzielnicach zabudowanych przed pierwszą wojną - wcześniej i
                później nie. Wcześniej nie - bo starsze dzielnice niemalże nie istnieją, a
                później budowano już "postępowo", wg wskazówek "mistrza" Le Corbusiera...
                Układ komunikacyjny Lublina jest przejrzysty (moim zdaniem za wyjątkiem
                Czechowa) - problem w tym, ze jest trochę "niedokończony" w kilku miejscach
                (jak np. Jana Pawła II)
                Gdyby przestępczosć miała związek z bliskościa granicy, to w Warszawie byłaby
                mniejsza, a u nas dużo większa - to trochę zbyt ogólne stwierdzenie.
                • sonnenkinder Re: "Lublyn" stolicą regionu :D 13.04.05, 22:23
                  Lublin przejrzysty? Zdecydowanieuklady komunikacyjne byly projektowane na co
                  najwyzej polowe obecnej ilosci pojazdow. przejazd z czubow do srodmiescia kolo
                  godziny 8 rano to horror. Nie wspominajac o srodmiesciu, braku parkingowi
                  ogolnej ciasnoscie.
                  • Gość: sdh Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.04.05, 22:25
                    a z Czechowa na Abramowice o 8 rano - 15 minut
                    całkiem jak na wsi :-)

                  • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:27
                    Moze uzyłeś złego określenia. Przejrzysty, w sensie tego, ze stosunkowo łatwo
                    się w nim połapać i trafić z miejsca na miejsce, to Lublin jest. To na co
                    narzekasz, to torchę inne elementy niż "przejrzystość" układu.
                    Pozdraiwmm!
                  • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:32
                    Sam sposób kierowania ruchem coraz bardziej się poprawia - chyba przestawili
                    cykl świateł w niektówrych miejscach, np. na Kraśnickiej. Kilka lat temu dojazd
                    z Zemborzyc (z części za lasem konopnickim) na 8 rano zajmował mi do 40 minut -
                    bo były korki. Od mniej więcej 2 lat najwyzej 20 min. Dłuzej szukam parkingu na
                    miasteczku:-)
                    Pozdrawiam!
                    • sonnenkinder Re: "Lublyn" stolicą regionu :D 13.04.05, 22:47
                      przy mkoniecznosci przebycia drogi z Czubow lub LSM w kierunku centrum
                      najczesciej wybierana jest filaretow albo wilenska i dalej gleboka.
                      Najbardziej zapycha sie przyz skrzyzowanu filaretow, gleboko i zjazd w
                      sowinskiego. Wlasnie jadacy w sowienskiego blokuja caly prawoskret z filaretow,
                      dzieki czemu prze duza czesc trwania zielonego swiatla i tak wszyscy na
                      filaretow stoja. W ten sposob korek na filaretow siega kladki kolo kosciola, na
                      na glebokiej czesto siega do pagi. Az starch pomyslec co sie bedzie dzialo jak
                      dostawia sygnalizacje na tym skrzyzowaniu
                      • Gość: sdh Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 14.04.05, 06:56
                        a z Parczewa do Lublina jedzie się 50-60 minut i rano dzięki poszerzeniu Spółdzielczości Pracy praktycznie nie ma korków.
                        w wielu miastach 50 minut jedzie się z jednej dzielnicy do drugiej np. w Warszawie z Tarchomina na Mokotów albo w Krakowie z Nowej Huty.

                        mozna powiedzieć że z punktu widzenia Warszawy czy Krakowa Parczew jest dzielnicą Lublina :-)
                        • muminek33 Re: "Lublyn" stolicą regionu :D 14.04.05, 09:43
                          Ja tu tylko widze,ze jednego pana ktory ten watek rozpetal to czeka w
                          najblizszym czasie jakas wizyta u psychoanalityka,bo wkrotce satysfakcja z
                          wypisywania bredni w necie pzrestanie go bawic i az strach pomyslec co wtedy
                          zrobi.
                          • Gość: H Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 19:14
                            Moze o to chodzi - wpędźmy go w obłęd! Niestety, ale z Parczewem to, sdh,
                            przesadziłeś... Z Opola jedzie się 40 minut - ale to nie znaczy, że to
                            dzielnica Lublina. Z Bełżyc dużo krócej - ale całe szczęście, ze są to urocze
                            dziury, a nie lubelskie przedmieścia.
                            • Gość: SDH Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 14.04.05, 19:46
                              nie przesadziłem
                              z Opola czy Parczewa do centrum Lublina jedzie się mniej więcej tyle co z dalszych dzielnic Warszawy czy Krakowa do centrum.
                            • Gość: Mikael Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 20:47
                              Dziwny jesteś, najpierw rozmawiasz ze mną a potem o mnie. Zastanówcie się
                              lepiej nad tym skąd takie opinie o was.
    • Gość: mieszkaniec Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: 212.182.6.* 15.04.05, 11:06
      Protestuję. Bardzo lubię mieszkać w tym mieście, chociaż - to trzeba przyznać-
      ma charakter prowincjonalny. Ale to wina ludzi.
    • Gość: aga Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.ctlm.pl / 81.210.38.* 19.04.05, 16:35
      Lublin jest stolicą województwa lubelskiego - po prostu.
      Co do wyglądu miasta to nie przesadzałabym za bardzo z tym brudem, syfem i w
      ogóle. Pochodzę z Lublina jednak kilka ostatnich lat spędziłam w poznaniu, mam
      liczną rodzinę w krakowie a obecnie mieszkam w warszawie. I szczerze
      powiedziawszy w porównaniu lublin wcale nie wygląda tak żle. w ciagu ostatnich
      lat wiele się tam zmieniło - mamy m. in. jeden z piekniejszych dworców PKP w
      polsce, piękny deptak, coraz wiecej odnowionych kamienic w centrum miasta a
      ostatnio nawet na starówce (niestety pozostaje jeszcze zrujnowana okolica
      dworca PKS), oraz dużo zieleni. Nie mamy za to ogromnych wstrętnych blokowisk
      jakimi moze poszczyśić się Kraków i Warszawa, a co do obsranych ulic proponuje
      przejść się okolicami ulicy głogowskiej w Poznaniu i porównać. Nie jest też
      brudno ja przynajmniej niczego takiego nie zauważyłam.Lublin ma mało pieniedzy
      ale mimo wszystko się zmienia. Ma tez niepowtarzalny wspaniały klimat.
    • Gość: Lubelak Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.it-net.pl 20.04.05, 12:40
      Ty chamstwa nas nie ucz. Sytuacja Lublina jest skutkiem braku pieniędzy
      dyspononanych przez władze centralne a nie lokalnego zarządzania, Lublina nie
      stać na pożyczki jak ma to miejsce w przypadku Krakowa, Łodzi czy Warszawy a
      bez wsparcia z niskim budżetem nie jest w stanie wiele zrobić,co nie jest
      powodem do jego opluwania i szkalowania.
    • Gość: wojtek Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 09:34
      Lublyn z fabryka FSC
      • folkatka Parę uwag - gł. do H 02.05.05, 23:21

        Witam, darujcie mi proszę ze odgrzebuję wątek zapoczątkowany przez pewnego
        niedowartosciowanego bałwana - ale w toku całej tej dyskusji padło kilka
        stwierdzeń, gł. ze strony H, do których to chciałabym sie ustosunkować (i
        zebrało mi się na to dopiero teraz).
        I.Przede wszystkim: napisałeś że Lublin jako zespół zabytkowy jest cenniejszy
        od Zamoscia i Torunia. NIE ZGADZAM SIĘ. Te miasta nie są porównywalne. Torun
        jest ostatnim zachowanym tak dobrze zespołem miejskim, z obszaru północnego
        (Hanza). Pozostałe, wieksze, cenniejsze - zostały zniszczone w czasie wojny
        (Lubeka, Szczecin, Gdańsk, Elbląg, Królewiec, Lubeka). W Toruniu wiekszość
        kamienic jest na zrębie gotyckim, na ich przykładzie mozemy zaobserwować i
        prześledzić całą ewolucję jaka przeszło budownictwo miejskie rejonu bałtyckiego
        od XIII wieku poczawszy (do dziś spod tynku odsłaniane są XIV - XV wieczne
        freski). W Toruniu zachowało sie to czego juz nigdzie indziej nie ma -
        wspomniane malowidła, stropy (gł. renesansowe), manierystyczne dekoracje na
        elewacjach dwóch kamienic - Pałacu Dąbskich na ul. Żeglarskiej i Kamienicy Pod
        Gwiazdą na Rynku Staromiejskim (było ich więcej ale sie nie zachowały). To
        wszystko zostało docenione wpisem miasta na Listę UNESCO. Zamość - jest z kolei
        przykładem renesansowego miasta idealnego, jedynym w pełni zrealizowanym (jesli
        dobrze pamiętam). Miasta - nie zaś jego części, dzielnicy, bo w Europie jest
        kilka miast które usiłowano porządkowac w różnych okresach, kilka wuieków przed
        Hausemanem. Na tym polega jego wartość.
        II. H - napisałeś ze Torun zyskał od razu szachownicowy plan. Otóż, nie do
        końca jest to prawda. Szachownicowy, regularny plan ma w zasadzie jego młodsza
        część, Nowe Miasto. Stare Miasto natomiast ma układ typowy dla ośrodka portowego
        bo pamietajmy że w Średniowieczu był Toruń portem MORSKIM (co wiazało sie z
        mniejszym zanurzeniem statków)- jakby grzebień : główna ulica równoległa do
        Wisły z odchodzacymi w kier. rzeki "zębami" - czyli ulicami. Zgodze sie z Tobą
        ze z torunską Starówką trzeba porównac obszar daleko wiekszy niż nasze Stare
        Miasto - bo ta pierwsza składa sie w istocie z dwóch miast, Starego MIasta, i
        lokowanego trochę później, Nowego. Zostały one połączone w 1454 roku.
        Średniowieczne mury miejskie w Toruniu objeły całkiem spory kawał ziemi, jego
        zabudowywanie trwało az po XIX wiek. Wtedy pojawiają się pierwsze murowane domy

        na zewnątrz tego obszaru.
        III. Piszesz że Liblin jest duzo wiekszym zespołem niz Torun - moim zdaniem
        porównywalnym pod wzgledem wielkości.
        IV. NEW - napisałeś że lubelska Starówka nawet odrestaurowana nie bedzie tak
        sympatyczna jak toruńska, wielkim atutem tej ostatniej jest wg. Ciebie Wisła.
        Kwestia gustu. One są po prostu INNE i nieporównywalne.Wisłą - człowieku, ja tak
        wielkich komarów jak w Toruniu to nie widziałam w zyciu. Najbardziej deficytowym
        towarem w tym miescie kazdego lata staje sie olejek waniliowy.
        V. Kwstia doskonałego zachowania naszego zespołu staromiejskiego: Lublin został
        bardzo zubozony przez nieodbudowanie po wojnie dzielnicy Zydowskiej. Ona była do
        uratowania, ale władza ludowa potrzebowała miejsca na masowe spędy. Przez to
        Styarówka się ucina, konczy znienacka - i jak ktoś sie nie orientuje w historii
        to nigdy sie nie domysli że tam cos było. Co gorsza, architektoniczna aranżacja
        Placu Zamkowego wprowadza zafałszowanie, sugerując, formą kamieniczek, że są one
        starsze niż w rzeczywistosci. Dalej: po wojnie odcięto Starówke od Czwartku i
        Kaliny Trasą WZ.W ten sposób zniszczono naturalną, w ciagu wieków ukształtowaną
        sieć komunikacyjną pomiędzy tymi dzielnicami. Niestety, o wartości zespołu jako
        zespołu decydują nie tylko kwestie architektoniczno czy historyczno - sztuczne,
        ale także urbanistyczne i przestrzenne.
        Na koniec, H - piszesz duzo o tym, że nasze zabytki są odnawiane...To fakt -
        ale zwróć uwage na fatalny stan zabytków ruchomych w naszych kościołach. U
        oo.Dominikanów, św. Pawła, Ducha - wiszą brudne, zczerniałe, obwisniete obrazy,
        na widok których az płakać sie chce. Tak samo jak na widok wartosciowych
        ołtarzy, ambon, ławek, czy konfesjonałów niemiłosiernie zaklajstrowanych farba
        olejną.
        Pozdrawiam serdecznie
        • folkatka Re: Parę uwag - gł. do H 02.05.05, 23:25

          Jeszcze jedno - nie porównujmy Lublina do Szczecina. Szczecin to miasto
          niemieckie, zbudowane wg. zupełnie innej filozofii urbanistycznej (to takie moje
          pojęcie).
        • Gość: H Re: Parę uwag - gł. do H IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 10:13
          folkatka napisała:

          > napisałeś że Lublin jako zespół zabytkowy jest cenniejszy
          > od Zamoscia i Torunia. NIE ZGADZAM SIĘ. Te miasta nie są porównywalne. Torun
          > jest ostatnim zachowanym tak dobrze zespołem miejskim, z obszaru północnego
          > (Hanza). Pozostałe, wieksze, cenniejsze - zostały zniszczone w czasie wojny
          > (Lubeka, Szczecin, Gdańsk, Elbląg, Królewiec, Lubeka). W Toruniu wiekszość
          > kamienic jest na zrębie gotyckim, na ich przykładzie mozemy zaobserwować i
          > prześledzić całą ewolucję jaka przeszło budownictwo miejskie rejonu
          bałtyckiego
          > od XIII wieku poczawszy (do dziś spod tynku odsłaniane są XIV - XV wieczne
          > freski). W Toruniu zachowało sie to czego juz nigdzie indziej nie ma -
          > wspomniane malowidła, stropy (gł. renesansowe), manierystyczne dekoracje na
          > elewacjach dwóch kamienic - Pałacu Dąbskich na ul. Żeglarskiej i Kamienicy Pod
          > Gwiazdą na Rynku Staromiejskim (było ich więcej ale sie nie zachowały). To
          > wszystko zostało docenione wpisem miasta na Listę UNESCO.
          A byłaś w Kownie? Miasto swietnie zachowane - mniejsze niz Toruń, ale w
          zasadzie wszystko, co ważnego wymieniłaś przy Toruniu jest też w Kownie. Wilno
          jest duzo większe od Torunia (mam na myśli oczywiscie stare miasto) i gotyckie
          odkrywki kamienic mozna zobaczyć na całym jego terenie. Podobno bardzo wiele
          takich rzeczy zachowało się też w Tallinie i Rydze - a to ten sam bałtycki
          obszar (piszę podobno, bo tam nigdy nie byłem). Manierystyczne dekoracje fasad
          są i w Lublinie - o Gdańsku i wielu innych miastach nie wspominając.
          Lublin jest cenniejszy - choćby ze względu na ilość obiektów zabytkowych -
          ponad 30 większych obiektów sakralnych, setki kamienic, budynki użyteczności
          publicznej, kilkadziesiąt dawnych pałaców i dworów - o których większość
          lublinian w ogóle nie wie, do tego całkiem sporo zabytków przemysłowych. Toruń
          to inna grupa - taka, jak Przemyśl, Jarosław, Bielko-Biała - miasta bardzo
          cenne, ale mniejsze. Nie fetyszyzujmy wpisu na listę UnESCO - to wcale nie
          znaczy, zę to co nie wpisane jest gorsze - wiele by mozna znaleźć przypadków
          cenniejszych niz te, które są wpisane - wpis ma chronić zabytki typowe dla
          jjakiejś epoki - i w ten sposób reprezentatywne dla jakiegoś regionu. A ważne
          sa przecież jeszcze same przekonania i działania ludzi odpowiedzialnych za
          popieranie jakiegoś zabytku lub zespołu do wpisu, różne ograniczenia, opinie
          komisji - to wszystko robi sie coraz bardziej przypadkowe i zależne od
          odpoiwedniego lobbingu, a nie od rzeczywistej wartości danego zabytku czy
          zespołu.
          > Zamość - jest z kolei
          > przykładem renesansowego miasta idealnego, jedynym w pełni zrealizowanym
          (jesli
          > dobrze pamiętam). Miasta - nie zaś jego części, dzielnicy, bo w Europie jest
          > kilka miast które usiłowano porządkowac w różnych okresach, kilka wuieków
          przed
          > Hausemanem. Na tym polega jego wartość.
          Przed Huussmannem też była urbanistyka - dotycząca całosci miast, a nie tylko
          ich fragmentów. Zamosć nie jest aż takim wyjątkiem, jak bysmy chcieli. Są
          jeszcze w Europie takie (zachowane) miasta idealne z tego samego okresu jak
          Palmanova, Grammichele, Freudenstadt, La Valetta, a z bliższych nam
          geograficznie - układ "idealny" z pięcioma rynkam,i (ale niestety sam układ)
          zachował się w Tomaszowie Lubelskim, cytadela i układ miasta w Brodach i spore
          pozostaosci w Stanisławowie. Jest też jakieś miasto w Finlandii, ale nie
          pamietam nazwy. Do tego wymieniane w literaturze (nie wiem czy zachowane i w
          jakij części): Muelheim, Mannheim, Sabionetta (to ostatnie wg prof. Kowalczyka
          najbliższe Zamościa).
          > II. H - napisałeś ze Torun zyskał od razu szachownicowy plan. Otóż, nie do
          > końca jest to prawda. Szachownicowy, regularny plan ma w zasadzie jego młodsza
          > część, Nowe Miasto. Stare Miasto natomiast ma układ typowy dla ośrodka
          portoweg
          > o
          Patrzę właśnie na plan Torunia i widzę, ze wszystkie w zasadzie ulice na starym
          mieście (nie tylko na nowym) krzyżują sie pod kątem prostym.
          Również te dalsze od Wisły. Wiec jakby nie patrzeć jest to ukłąd szachownicowy.
          > bo pamietajmy że w Średniowieczu był Toruń portem MORSKIM (co wiazało sie z
          > mniejszym zanurzeniem statków)- jakby grzebień : główna ulica równoległa do
          > Wisły z odchodzacymi w kier. rzeki "zębami" - czyli ulicami. Zgodze sie z Tobą
          > ze z torunską Starówką trzeba porównac obszar daleko wiekszy niż nasze Stare
          > Miasto - bo ta pierwsza składa sie w istocie z dwóch miast, Starego MIasta, i
          > lokowanego trochę później, Nowego. Zostały one połączone w 1454 roku.
          > Średniowieczne mury miejskie w Toruniu objeły całkiem spory kawał ziemi, jego
          > zabudowywanie trwało az po XIX wiek. Wtedy pojawiają się pierwsze murowane dom
          > y
          >
          > na zewnątrz tego obszaru.
          > III. Piszesz że Liblin jest duzo wiekszym zespołem niz Torun - moim zdaniem
          > porównywalnym pod wzgledem wielkości.
          Jest - sama wcześniej napisałaś, że zabudowywanie samego obszaru w murach w
          Toruniu zakończonow XIX wieku - w tym czasie zabudowa murowana Lublina (w
          większosci zachowana) obejmowała już nawet przedmieście Piaski, czyli okolice
          dworca kolejowego.
          > IV. NEW - napisałeś że lubelska Starówka nawet odrestaurowana nie bedzie tak
          > sympatyczna jak toruńska, wielkim atutem tej ostatniej jest wg. Ciebie Wisła.
          > Kwestia gustu. One są po prostu INNE i nieporównywalne.Wisłą - człowieku, ja
          ta
          > k
          > wielkich komarów jak w Toruniu to nie widziałam w zyciu. Najbardziej
          deficytowy
          > m
          > towarem w tym miescie kazdego lata staje sie olejek waniliowy.
          > V. Kwstia doskonałego zachowania naszego zespołu staromiejskiego: Lublin zosta
          > ł
          > bardzo zubozony przez nieodbudowanie po wojnie dzielnicy Zydowskiej. Ona była
          d
          > o
          > uratowania, ale władza ludowa potrzebowała miejsca na masowe spędy. Przez to
          > Styarówka się ucina, konczy znienacka - i jak ktoś sie nie orientuje w
          historii
          > to nigdy sie nie domysli że tam cos było. Co gorsza, architektoniczna
          aranżacja
          > Placu Zamkowego wprowadza zafałszowanie, sugerując, formą kamieniczek, że są
          on
          > e
          > starsze niż w rzeczywistosci. Dalej: po wojnie odcięto Starówke od Czwartku i
          > Kaliny Trasą WZ.W ten sposób zniszczono naturalną, w ciagu wieków
          ukształtowaną
          > sieć komunikacyjną pomiędzy tymi dzielnicami. Niestety, o wartości zespołu
          jako
          > zespołu decydują nie tylko kwestie architektoniczno czy historyczno -
          sztuczne,
          > ale także urbanistyczne i przestrzenne.
          Jak się widzi fotografie Podzamcza tuż po wojnie, to widzi się bezsens odbudowy
          tego rejonu, zwłascza, ze w większości był zabudowany licho i byle ja - już
          przed wojną powstawały plany "rewitalizacji" jakbyśmy powiedzieli dzisiaj, tej
          okolicy. Wielka szkoda, ze nie zachowała się ulica Szeroka, która była
          zabudowana ciekawymi, dużymi kamienicami, głównie z XVIII w., ale z drugiej
          strony pamiętajmy, ze każda odbudowa zabytku jest w jakimś sensie historycznym
          fałszerstwem.
          Stare Miasto to określenie dla terenu otoczonego murami - i Stare Miasto w
          Lublinie zachowało się w całości - Podzamcze to nie było nigdy Stare Miasto -
          była to integralna część Lublina, jak Czwartek, Żmigród, Korce, czy Krakowskie
          Przedmieście, ale tak samo jak i te które wymieniłem - nigdy nie należało do
          Starego Miasta - to z punktu widzenia urbanistycznego odrębna zupełnie
          dzielnica - nawet symbolicznie oddzielona bramą grodzką od Starego Miasta.
          > Na koniec, H - piszesz duzo o tym, że nasze zabytki są odnawiane...To fakt -
          > ale zwróć uwage na fatalny stan zabytków ruchomych w naszych kościołach. U
          > oo.Dominikanów, św. Pawła, Ducha - wiszą brudne, zczerniałe, obwisniete
          obrazy,
          > na widok których az płakać sie chce. Tak samo jak na widok wartosciowych
          > ołtarzy, ambon, ławek, czy konfesjon
          • Gość: H Ucięło mi, bo post był za długie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 10:19
            Co do wystroju: sama pewnie wiesz ile kosztuje konserwacja tego wszystkiego.
            A i tak sporo sie i w tym u nas dzieje - np. u karmelitów juz prawie wszystko
            odnowieone, na Staszica główny ołtarz niedawno wrócił z konserwacji, w katedrze
            powoli i wystrój sie odnaiwa, ołtarze ze sw. Wojciecha w konserwacji itd.
            Wystarczy pojeździć trochę po Polsce i nie tylko, by uświadomić sobie, ze nie
            jest źle.
            Pozdrawiam!
            • pector Re: Ucięło mi, bo post był za długie 03.05.05, 10:32
              ;))
    • Gość: ON24 Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.lublin.mm.pl 03.05.05, 22:06
      Lublin potęgą jest i basta!
      • Gość: agu Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.ctlm.pl / 81.210.38.* 13.05.05, 09:45
        tak jest, było i bedzie!
    • Gość: lubelak Re: "Lublyn" stolicą regionu :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 14:56
      Wiesz co, wyjedź stąd jak najszybciej. Widać, żeś wieśniak i leczysz kompleksy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka