Dodaj do ulubionych

WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ

IP: *.Interpl / 217.17.41.* 06.06.05, 13:29
Co sądzicie o wyburzaniu ul. Lubartowskiej? Dziś poleci kamienica przy nr 57. Jutro 32. Czy coś po tej ulicy zostanie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Janek Re: WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ IP: *.czuby.net / *.czuby.net 06.06.05, 13:42
      Ja jestem za. Same tam mendy i zlodzieje...
      • Gość: menel i zlodziej Re: WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ IP: 212.85.13.* 06.06.05, 15:42
        Potem przyjdzie czas na Czuby. Przeciez to same czuby i wiesniaki.
        • Gość: sdh Re: WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 06.06.05, 16:31
          Lubartowska to na pewno nie same męty i złodzieje, choc pewnie procentowo jest ich więcej niż gdzie indziej
    • Gość: H Re: WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 22:09
      Szkoda ze wcześniej nie wiedziałem - nie mam fotek tych kamienic...
      To nasze dziedzictwo, a mętów i złodziei możnaby przesiedlic - a o zabytki
      zadbać odpowiednio...
      Ale to już taka polska mentalnosć - wyburzyc, postawić nowe "ładne"...
      A w Dreźnie widzialem na własne oczy jak wyburzają bloki - i to jest właśnie
      to, co nas różni od Europy - chcemy być "nowocześni" i "postępowi", a tylko
      niszczymy swoje korzenie, zamiast o nie zadbać...
      • folkatka Re: WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ 06.06.05, 22:49


        Stare domy niestety nie zawsze dają się odnawiać. Akurat te częśc naszego
        miasta zamieszkiwała biedota, tak więc domy chyba tez były niezaspecjalne.
        Budowano je najtanszym kosztem, szybko i z najgorszych materiałów. Od fachowców
        wiem, ze najczesciej ich sie nie da uratować. Gazeto - może cos napiszesz?
        • kojako1979 Re: WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ 08.06.05, 17:16
          Tak myslisz? Przeciez wiekszosc z tych kamienic pochodzi z poczatkow XX w., a
          niektore sa nawet starsze. Wychodza lata zaniedban. Ot i wszystko.
          • folkatka Re: WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ 09.06.05, 06:04

            Jedno nie wyklucza drugiego.
            • Gość: chochlik Re: WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ IP: *.lublin.mm.pl 09.06.05, 11:56
              Podejrzewam, ze na Lubartowskiej szereg kamienic ma długą historię. Być może
              dziewietnastowieczną. Kazimiera Litwiniuk w swoich wspomnieniach z 1914 roku w
              ksiażce"PÓKI PAMIĘĆ DOPISUJE, PÓKI JESZCZE CZAS" na stronie 19 zanotowała: "Na
              Podzamczu, w nędznych, drewnianych klitkach wespół z tysiącami szczurów
              gnieździła się niezliczona biedota żydowska. Zamożniejszi Żydzi zamieszkiwali
              ulicę Lubartowską." Fragment ten jest jakimś świadectwem wieku szeregu
              czynszowych kamienic. W czasie okupacji Niemcy przesiedlili całą ludność
              żydowską zamieszkującą lewą stronę ulicy Lubartowskiej do getta, którego
              granicę stanowiły kamienice prawej strony ulicy Lubartowskiej i sasiedni teren
              do Podzamcza. Do mieszkań po lewej stronie Lubartowskiej przesiedlono Polaków,
              którym zabrano mieszkania przydzielane Niemcom. To ze budynki były stare
              świadczyć może fakt rozsypania sie kamienicy mieszczącej się na rogu
              Lubartowskiej i Biernackiego. Kamienica stojąca po drugiej stronie ulicy
              Biernackiego została wkrótce rozebrana, gdyż również groziło jej zawalenie.
              Cenię sobie pamiatki historii i uważam ze dobrze byłoby wyremontować i
              pozostawić fasady w ich historycznej postaci, ale wnętrza, by można z nich
              bezpiecznie i w miarę wygodnie egzystować wymagają przebudowy. Myślę, że ci
              którzy znają te wnetrza, podwórka, instalacje zgodzą się ze mną.
              • Gość: chochlik Re: WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ IP: *.lublin.mm.pl 09.06.05, 17:25
                • Gość: mały Re: WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 18:21
                  Ulica Lubartowska jest bezcenna bo zachowała się prawie w całości,
                  niezmieniona ,nie remontowana ale za to autentyczna. Podobnie wyglądała jeszcze
                  do lat 60-70 tych ulica 1-go Maja ale w zapędzie bezmyślnego modernizowania
                  zniszczono cały dosyć bogaty wystrój plastyczny elewacji i dzisiaj wygląda to
                  żałośnie. Na elewacjach Lubartowskiej mamy komplet gzymsów i
                  dekoracji,ubogich,małomiasteczkowych ale tutejszych,lubelskich i należy to za
                  wszelką cenę ratować bo z takich drobin zbudowany jest klimat tego miasta
                  odróżniający go od innych w Polsce i Europie! Moim zdaniem Lubartowska jest
                  piękną zabytkową ulicą, miejscami dużo ładniejszą od np. Narutowicza. Podobnie
                  sądzę o potwornie zdegradowanej ulicy Kunickiego którą również zmodernizowano
                  poszerzając jezdnie, zwężając chodniki i wycinająć drzewa tak że teraz budzi
                  jedynie litość i wstyd. Na naszych oczach ginie "modernizowana" ulica Rusałki,
                  Dolna Panny Marii,tereny przy moście na Zamojskiej i sam most przypominają
                  pobojowisko itp. itd...
                  To nie jest wina ludzi którzy tam mieszkają,którzy w większości nie chcą tam
                  mieszkać ale muszą. To trwająca od kilkudziesięciu lat niemoc władz polegająca
                  na braku pomysłu na Lublin. Czym ma być to miasto? Miniaturą Warszawy,
                  metropolią z maleńkim skansenem Starego Miasta otoczonym szczelnym kordonem
                  bloków z wielkiej płyty, marketów i galerii a może po prostu Lublinem - miastem
                  średniej wielkości szczycącym się tym co w innych większych i mniejszych
                  miastach już dawno zniknęło i odeszło w niepamięć i dlatego budzi zachwyt u
                  odwiedzającyh nas ich mieszkańców a dla przeciętnego europejczyka stanowi
                  świadectwo zwykłej kultury lublinian którzy mimo biedy socjalistycznej i
                  nowokapitalistycznej zachowali swe dziedzictwo i mozolnie ale mądrze dokładają
                  wszelkich starań aby przekazać je następnym pokoleniom. Wszyscy zachwycają się
                  lubelskim skansenem a tu mamy autentyk , ulice , dzielnice całe obrośnięte
                  historią wrośnięte w to miasto, mówiące do nas każdą cegłą, każdym kamieniem,
                  kazdym drzewem! Przecież my nie mamy więcej nic czym moglibyśmy się chwalić!
                  Multikinem?! Ilością stacji benzynowych? Lublinowi zamiast spychaczy potrzebny
                  jest mądry plan ratunkowy dla zniszczonych i zapomnianych w ferworze
                  wznoszenia "nowego" dzielnic i ulic bez których po prostu Lublina nie będzie !!!
                  • Gość: H Re: WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 22:21
                    Lubie cię, "mały"! Szkoda że tak mało takich pozytywnych maniaków...
                    Właśnie o to chodzi - ze Lubartowska zachowała w miare niezniszczone elewacje
                    (prawdę mówiąc bardziej oryginalne, chociaż w gorszym stanie, niż na
                    Krakowskim, bo tam porobiono po wojnie te wielkie okna witryn w parterach, a
                    najgorszy przykład zeszpecenia elewacji - to kamienica na rogu z Chopina - ta,
                    gdzie jest sklep "Adam") i co jeszcze ważniejsze, zachowała sie na sporym
                    odcinku bez nowszych wtrętów - i jako taka jest dużo cenniejsza, niz gdyby
                    zostało kilka najciekawszych kamienic, a między nimi nowe plomby. A przecież z
                    technicznego punktu widzenia nie byłoby to trudne - przede wszystkim zachować
                    elewacje i bryły i to, co w środku sie ciekawego zachowało, jeśli sie zachowało
                    (np. dekoracje na klatkach schodowych, jeśli gdzieś są). A resztę można
                    zmodernizować i stworzyć tam wygodne mieszkania. Szkoda tylko, ze w Lublinie
                    takie działania sa tak przedziwnie trudne... Takie kamienice, jeśli żyją w nich
                    ludzie z klasy średniej lub majętni (czyli tacy, którzy mieszkali w nich
                    pierwotnie), sa wspaniałą ozdobą miasta - polecam wycieczkę do Bielska-Białej,
                    gdzie całe centrum, większe niż lubelskie jest zabudowane w podobny sposób -
                    mieszkają tam w takich kamienicach duze ilości mieszkańców - i szczęśliwie jest
                    tam ciągłość mieszkańców - od wielu lat - i widać to po samych domach - klatki
                    schodowe odnowione, elewacje czyste i zadbane - a wewnątrz wygodne, wysokie
                    mieszkania. Przyznaję, ze Bielsko-Biała, to chyba moim zdaniem najpiekniejsze
                    miasto w Polsce (oczywiscie po Lublinie:-)
                    Pozdrawiam!
                    • Gość: chochlik Re: WYBURZAMY LUBARTOWSKĄ IP: *.lublin.mm.pl 10.06.05, 09:05
                      Cieszą mnie wypowiedzi zgodne z moją opinią. W czasie okupacji poznałam wnętrze
                      tego budynku na rogu Lubartowskiej i Biernackiego i widziałam gruzowisko w
                      dzień po rozsypaniu się tego budynku jak domek z kart. To było bardzo smutne.
                      Nie chciałabym by inne kamienice świadczace o historii miasta spotkał ten sam
                      los. Kto pamięta czynszowy, piętrowy, drewniany budynek na rogu Wodopojnej i
                      Staszica znany pod potoczną nazwą: "Dom Chińczyka". Jego miejsce po rozebraniu
                      zajęły parterowe pawilony handlowe. Ja pamiętam. W czasie okupacji chodziłam
                      tam w ramach tajnego nauczania na komplety u mieszkajacej tam nauczycielki.
                      • Gość: anja3333 zdjecia starej lubartowskiej i nie tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 09:12
                        www.tnn.lublin.pl/modules.php
                        mozna sobie wybrac dzilnice albo miasto i mamy stare zdjecia
                        • monikate Re: zdjecia starej lubartowskiej i nie tylko... 10.06.05, 20:04
                          Podpisuję się obiema rękami pod tym, co piszą chochlik i mały!
                          • Gość: pruszon Re: zdjecia starej lubartowskiej i nie tylko... IP: 139.124.58.* / *.lp3.univ-mrs.fr 11.06.05, 02:50
                            DOBRA ŻARTOWAŁEM NIC NIE WYBURZAJĄ
                            B A M B U S Y !!!
                            • Gość: H Re: zdjecia starej lubartowskiej i nie tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 11:47
                              Nie dziw sie, ze sie ludzie nabrali - w dzisiejszych czasach wiele jest
                              możliwe... Ciekawi mnie czy ktoś prowadzi statystyki ubytku liczby zabytków -
                              bo podejrzewam, ze okres po 1989 r. by w Polsce niechlubnie prowadził, a
                              zwłaszcza okres po reformie administracyjnej w 1999 r...
                      • Gość: Fasolka Pytanie do chochlika IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.06.05, 16:51
                        W tym domu, o ktorym pisze chochlik mieszkalam pare lat. Do tej pory moge
                        wyliczyc wszystkich jego mieszkancow chociaz od zawalenia sie jednej jego
                        czesci minelo juz 27 lat. Mieszkania w tej kamienicy byly przepiekne.
                        Obszerne, wysokie ze wszystkimi zachowanymi w swietnym stanie rekwizytami do
                        znalezienia teraz tylko na targach staroci: mosiezne zamkniecia okien,
                        porcelanowe pstryczki elektryczne, piekne drewniane futryny dzrzwi. Tyle, ze w
                        czasie wojny wlascicieli tychze mieszkan zamknieto w getcie, a na ich miejsce
                        przyszli inni, tyle, w ze jednym mieszkaniu zakwaterowano np. trzy rodziny.
                        Mimo to powodem zawalenia sie czesci kamienicy, w ktorej zreszta na parterze
                        byl sklep spozywczy, bylo nie zaniedbanie czy starosc a raczej swego rodzaju
                        samowolka. W miejscu tym byly kiedys stajnie, fundamentow toto nie mialo, i z
                        czasem zamiast te stajnie rozebrac to je nadbudowano. I tak to dlugo stalo
                        jesli sie wezmie pod uwage brak fundamentow.
                        A kim ty jestes chochliku? Czy mieszkales w tej kamienicy?
                        • chochlik5 Re: Pytanie do chochlika 11.06.05, 22:10
                          Do Fasolki. Zalogowałam się. Zaloguj sie i napisz na pocztę. Szerzej odpowiem
                          na Twoje pytanie. Z tym domem łącza mnie trudne przeżycia wojenne. Tez mam
                          pytanie na które nie znalazłam odpowiedzi. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka