empi
30.08.05, 21:38
Rozmowa:
Za komuny to były czasy, człowiek co chwila był szczęśliwy!.
Jak to? Za komuny szczęśliwy?
Tak, naprawdę, bo widzisz komuna dawała powody do codziennego szczęścia.
Jakie powody?
Ano, widzisz, jednego dnia udało mi się kupić 10 rolek papieru toaletowego.
Ja i cała moja rodzina byłiśmy szczęśliwi. Na drugi dzień teściowa po nocnym
dyżurze w kolejce pod mięsnym kupiła trochę padliny. W ten sposób byliśmy już
następnego dnia u niej na obiedzie (niedzielnym).W poniedziałek trafiłem w
ZURIT radio tranzystorowe z falami krótkimi, radzieckie, na raty było.
Szczęśliwy kupiłem bo odbierało Wolną Europę. Tu muszę się przyznać, że
rodzina to całkiem nie była z tego powodu szczęsliwa, po nocach słuchałem,
charczało okrutnie, tak zagłuszali. W tym samym tygodniu udało mi się kupić
karpia, szczęście tym większe bo święta za dwa tygodnie a ja mam kłopot z
głowy. Myślisz, że już koniec szczęścia?. Nie, jeszcze przed świętami udało
mi się kupić farbę zieloną,olejną, na wiosnę jak znalazł do malowania okien.
Zielona nie nadaje się mówisz?. Moja główka pracuje, miałem wielkie
szczęście, że zielona. Jurek rok wcześniej kupił białą do malowania płotu
teściów. Był szczęśliwy jak mu zaproponowałem zamianę, tyle chłopisko się
oczekało.Teściowie jego też byli szczęśliwi. Choinkę też szczęśliwie kupiłem
na święta.Kupiłem go w samą wigilię dopiero, jeszcze ciepły, nie było
pewności, że będzie jednak świeży a nie mrożony i odświeżany. Trochę się
zabłocił tylko jak z roboty po śledziku wracałem i z trajlusia wypadłem.
Prosto w wielką dziurę na przystanku wypełnioną śniegową bryją.Dobrze, że
tylko nogę zwichnąłem, ale miałem szczęście,bo na ewentualny gips przed
świętami liczyć nie mogłem. Clebek tylko się trochę sponiewierał w tym błocie
Wytarło się go i zjadło, należy mu się szacunek. Wyrzucać nie wolno,
dziadowie nas tego pięknego obyczaju nauczyli.Ech, opowiadać tak można i
można. A ty młody?. Szczęśliwy jesteś?.
Cholera wie, nie zastanawiałem się.Chyba jednak nie. Ty miałeś przynajmniej
powody do tego, ja zaś takich nie mam.
pzdr.